Dodaj do ulubionych

Terror dobrych ocen

12.01.17, 19:06
Wczoraj dzwoni do mnie koleżanka z opowieścią o tym jak trzeba pilnować dziecka ( córka 4ta klasa) przy lekcjach bo roztrzepana zapominalska olewająca ( czyli wypisz wymaluj moje dziecko - syn 3cia klasa) jak ma ogólnie dosyć i nie wie dlaczego w domu robione na próbę testy wychodzą dobrze a w klasie już gorzej - do tego momentu rozumiem frustrację nerwy i ogólne zdołowanie. Ale jak dochodzi do podsumowania ocen czyli będą prawie same tróje na półrocze i za to ma dziecko przechlapane i potem za każdą trójkę przyniesioną ma dostać lanie jako motywację to mi opadają ręce.. Rozumiem, że można być niezadowolonym z trójki jako rodzic i tłumaczyć dziecku, że stać go na więcej ale dla mnie trójka to też ocena i nigdy wobec mnie ani ja wobec dziecka nie stawiałabym wymagań że 4, 5, 6 albo pogrom przede wszystkim dlatego, że wiedza ze szkoły zpamiętywana jest tylko wybiórczo bez względu na oceny czyli kiepska jest efektywność nauczania. Przykład- uczniowie piątkowi z angielskiego - powiedzieć nie umieją jednego zdania bo szkoła to czytanie i pisanie a nie mówienie..
Być może ja nie mam racji jednak i jakieś "piłowanie" dziecka trójkowego na czwórki i piątki zaowocuje w przyszłości w sensie większej dyscypliny chociażby..
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:11
      Zaowocuje przy rekrutacji do szkół średnich jeśli będzie brana pod uwagę średnia ocen lub oceny z wybranych przedmiotów.
      • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:20
        Faktycznie, kształtowanie w kimś motywacji przez lańsko to jest to big_grin.
        • iwoniaw Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:23
          Nie no, kwestia bicia dziecka z powodu ocen to już chyba jest w ogóle poza dyskusją nawet dla osób dopuszczających kary cielesne za poważne wykroczenia?
          • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:28
            Przeczytaj post startowy, bo ja do tej pory nie mogę ochłonąć ze zdumienia.
            Lanie za trójkę? Że jak?
            • livia.kalina Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:43
              <Lanie za trójkę? Że jak?
              Lanie kogokolwiek za cokolwiek jest patologią. I to taką, że wspomniane lanie w poście startowym trudno brać za cokolwiek innego niż podkoloryzowanie dla stworzenia odpowiedniego klimatu grozy.
              • aquella Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:01
                fajnie że żyjesz w świecie gdzie nikomu nawet nie przyjdzie do głowy żeby uderzyć dziecko a nie fajnie, że wierzysz że tak jest wszędzie,jednakże nie musisz
              • pade Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 12:22
                Livia, uwierz. Moja córa miała w podstawówce kolegę, który za 3+ na półrocze (proponowana) dostał lanie. Ba, matka na zebraniu głośno to zapowiedziała. A ja głośno powiedziałam co o tym myślę.
                Ten chłopiec płakał na lekcjach jak dostał czwórkę. I błagał nauczycieli o możliwość poprawy. Inne dzieci też obrywały ale rodzice się tym nie chwalili, przynajmniej na zebraniach.
                Dla mnie zgroza.
        • aquella Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:25
          akurat odpowiadała dlaczego jednak lepiej mieć te dobre a nie dostateczne, jeśli dziecku zależy na jakiejś szkole średniej to samo się podciągnie wiedząc, że średnia decyduje
          • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:30
            Weź pod uwagę fenomen tzw. zdolnych ale leniwych, którym się nie chce, którzy są utwierdzani przez rodziców w opinii o swojej cudowności - a cudów nie ma i wiedzy z kilku lat nie nabędziesz ni stąd ni zowąd. Dzieciaki niekoniecznie stać na planowanie, u mnie w porze egzaminów do LO dominowało myślenie w stylu: pomyślę o tym jutro.
            Na szczęście byłam na tyle dobrze przygotowana i z niczego nie musiałam się podciągać, że do tego LO się dostałam.
            • aquella Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:39
              ja rozumiem dyscyplinę i przemawianie do rozumu tylko nie rozumiem bicia piany za oceny zaliczające nie będące obciachem ( jak mierny), są też dobre szkoły do których nie wymaga się konkursu świadectw tylko np egzaminu wstępnego i jakieś tam trójki z kilku przedmiotów nie mają to nic do rzeczy
      • aquella Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:20
        masz na myśli licea gólnokszt. czy wszystkie łącznie z technikami i liceami kierunkowymi ( pomińmy branżowe)?
        • triss_merigold6 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:22
          Nie mam pojęcia, jakie będę za 2 lata kryteria rekrutacji gdziekolwiek, ale będę śledzić, bo jako matka szóstoklasisty jestem żywo zainteresowana.
          • iwoniaw Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:24
            No jakie by nie były, z całą pewnością lepiej mieć lepsze niż gorsze i świadectwo z wyższą średnią nie powinno zaszkodzić bez względu na typ szkoły i rekrutacji wink
            • aquella Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:29
              natomiast uzyskiwanie wyższej średniej za pomocą bicia może zaszkodzić
              • triss_merigold6 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:35
                Chyba nikt tu tego nie neguje.
      • ichi51e Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:38
        Pytanie czy to biora srednia z ostatniego swiadectwa czy z calej szkoly? Moze zreszta egzaminy przywroca...
    • iwoniaw Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:22
      Osobiście uważam, że trójka w podstawówce u dziecka bez deficytów intelektualnych to albo ogromne zaniedbanie rodziców, albo gigantyczne lenistwo dziecka.
      • milka_milka Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:26
        Nie przesadzasz?
        • iwoniaw Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:54
          Nie, nie przesadzam - piszę o opanowaniu na czwórkę programu szkoły podstawowej przez dziecko bez deficytów, nie o wymaganiu średniej 6,0 w liceum od dysgrafika i dyskalkulika.
          • black.sally Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 23:38
            iwoniaw napisała:

            > Nie, nie przesadzam - piszę o opanowaniu na czwórkę programu szkoły p
            > odstawowej
            przez dziecko bez deficytów, nie o wymaganiu średniej 6,0 w lice
            > um od dysgrafika i dyskalkulika.
            >

            taaaaa. doopa jasiu
            ocenianie to jedna wielka ściema.

            Ostatn przyklad: na 6 "szósek" i 1 "piatkę" ocena na semsetr 5 big_grin buhahahhhahha. Tak samo te tróje.
          • kanga_roo Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 08:38
            ale jeśli masz dzieci w szkole, to wiesz, że oceny średnio się mają do opanowania materiału. imo właśnie o to chodzi w szkole, żeby się czegoś nauczyć. a moje (zdolne) dziecko ma dwie tróje bo nałapało jedynek za brak zadań, zeszytu itp duperele. imo przy trzech lekcjach w tygodniu , czterech tygodniach w miesiącu i czterech miesiącach w semestrze - oraz nauczycielu z tych często zadających zadania domowe - nie ma opcji, żeby dziecko nie zapomniało czegoś więcej, niż dwa razy w semestrze. do wiedzy ma się to nijak.
            oczywiście, trzeba się też nauczyć ogarniać, ale to nie jest coś, co można opanować w tydzień - jeśli jest się z tych nieogarniętych smile
            • ewa_mama_jasia Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 12:01
              Podobne jak moje. Też generalnie zdolne, z dużą wiedzą i szybko sie uczące. Brak pracy domowej, zeszytu, ćwiczeń - też skutkowało jedynkami. Przez to będzie miał dwie tróje, reszta - powinno być po równo piatek i czwórek. Tylko u mojego nałożyło się jeszcze podcięcie skrzydeł przez wychowawczynie na koniec IV klasy - ze średnią powyżej 4,8 jako jedyny z klasy nie dostał żadnego wyróżnienia. A można go było wyróżnić, bo było za co. I to doświadczenie mu strasznie podcięło skrzydła. W tym semestrze wychodzi z założenia, ze nie ma co się starać, bo jest głupi, bo nie umie, nie potrafi i takie tam. A to jego "głupi i nie umie, nie potrafi" zaowocowało tytułem laureata (drugim miejscem w szkole, dziesiątym w kraju) w konkursie, do którego podszedł sobie ot, tak. W czwartej klasie dość dobrze ogarniał obowiązki, w tym roku jest dramat. Z reguły nie pamięta o terminach sprawdzianów, często nie ma nic zadane, przejrzenie przeze mnie zeszytów i ćwiczeń niewiele daje, bo nie zaznacza co jest do zrobienia.
      • aquella Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:27
        ja uważam, że szkoła jest mega spięta i nastawiona na lepsze oceny- atmosfera w klasie też może dobijać dziewczynkę tudzież podejście nauczycielki
      • slonko1335 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:32
        Ja jeszcze dopuszczam beznadziejnego nauczyciela do tego i inne trudności dziecka-nie muszą to być deficyty intelektualne ale generalnie się zgadzam.
        Cóż moje dziecko nie musi miec smaych 5 i 6 ale tak olewac coby były same tróje to bym nie pozwoliła...
      • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:34
        Czyli jak? Szkoła rodzicem stoi?
        To chyba nauczyciel powinien dbać o to, żeby uczniowie z jego lekcji wychodzili nauczeni, a nie rodzice? Jeżeli uczeń ma z czymś trudności, to powinien trafić na SKUTECZNE wyrównawcze i tyle, rodzice nie są od uczenia własnych dzieci. Jeżeli większość klasy ma z danym przedmiotem trudności, to z kolei jeszcze gorzej świadczy o uczącym.
      • aurinko Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:42
        Jako matka zdolnej i inteligentnej ale leniwej uczennicy, która nagle (będąc w pierwszej piątce najlepszych czwartoklasistow w szkole) złapała z matmy trzy trójki, w pełni podzielam zdanie Iwoniaw. Wystarczyło, że przez tydzień na próbę "olalam" dziecko - dałam wolną rękę, nie kontrolowalam czy lekcje odrobione i czy nauczona, czy wszystko rozumie. Efekt byl błyskawiczny w postaci trój. Kazalam poprawic kazda trójkę na minimum czwórkę (poprawila na 5, 6, 6) ale przynajmniej ma nauczkę - na własnej skórze przekonała się jakie są konsekwencje lekceważenia nauki. Natomiast lanie czy kary? Nigdy. To do niczego dobrego nie prowadzi.
        • kanga_roo Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 10:31
          aurinko napisała:
          Wystarczyło, że przez tydzień na próbę "olalam" dziecko - dałam wolną rękę, nie kontrolowałam czy lekcje odrobione i czy nauczona, czy wszystko rozumie
          no widzisz, to z tego wynika, że ja moje dzieci "olewam" permanentnie, mimo, że starszy też z tych leniwych. nie kontroluję, czy lekcje odrobione (no, czasem zapytam), a jak czegoś nie rozumieją, to oni sygnalizują, nie ja sprawdzam.
          i co oznacza, że dzieciak tak traktowany od nauczania początkowego ma w klasie czwartej z matmy 5, a w klasie piątej 3? otóż oznacza zmianę nauczyciela uncertain
      • sayyida Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:23
        Pełna zgoda. I od swojego dziecka wymagam czwórek, bo dostaje je z palcem w odwloku, pod warunkiem że pojawia się w szkole albo odrabia prace domowe. Wtedy się wtracam tylko poproszona o pomoc. Przy trójkach wprowadzam sankcje: sprawdzam zeszyty, prace domowe i odlaczam internet przed klasowkami. Po tygodniu nie są zwykle potrzebne. Ale mój dziec potrzebował czasu na ogarnięcie się, w IV klasie wsparcie bywa potrzebne (wsparcie, nie straszenie), czasem bywają rzeczy ważniejsze, niż nauka, np. budowanie sobie pozycji w klasie. No i, na Boga, ocena z kartkówki z matmy w klasie IV SP nijak się ma do przyszlego sukcesu akademickiego młodego człowieka.
      • undoo Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 01:15
        Przede wszystkim to jest wina beznadziejnego nauczyciela.
    • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:27
      Piłowanie? Raczej nacisk na systematyczność, rozwijanie się i realizowanie zadań tak w granicach 85%-100%, o ile oczywiście widzisz, że młody człowiek jest w stanie temu sprostać, bez groźby popadnięcia w nerwicę szkolną wink. Zresztą ten sam uczeń może doskonale rozwinąć się w części przedmiotów, a w innych znowu to 3 będzie w sam raz i też trzeba o tym pamiętać.
      A bałaganiarstwo i zapominalstwo rodzic powinien pomóc dziecku wyeliminować, bo przez to niejedno zadanie będzie jeszcze zawalone.

      "Motywowania" poprzez straszenie, terror czy bicie nie wyobrażam sobie, pomijając nieludzkość takiego zachowania - ale taka "motywacja" nie jest efektywna.
      • aquella Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:32
        "Zresztą ten sam uczeń może doskonale rozwinąć się w części przedmiotów, a w innych znowu to 3 będzie w sam raz i też trzeba o tym pamiętać."

        o to właśnie chodzi
        • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:36
          Tyle, że niestety do tego wszystkiego żyjemy w rzeczywistości, w jakiej żyjemy - i dziecko z tróją z matmy nie dostanie się np. do dobrego LO, do klasy profilowanej typu humanistyczna, gdzie ta matma będzie okrojona i w sam raz dla takiego "matematycznie upośledzonego". Ot paradoks sad.
          • iwoniaw Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:52
            Proszę cię... Nie dołączaj do tych, którzy używają słowa "humanista" jako synonimu do "debil matematyczny". Masz dziecko w podstawówce? Widzisz, jaki jest zakres podstawy programowej? Czego tu można nie opanować na czwórkę będąc dzieckiem w miarę systematycznym i o przeciętnej inteligencji, nie mającym deficytów?
            • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:06
              Moje ma tę czwórkę, a moim zdaniem psim swędem - na razie, bo ze sprawdzianu na sprawdzian gorsze ma oceny.
              Słabo liczy, przy działaniach typu 235 kg to ile dag a ile g myli się w zerach. W odejmowaniu pisemnym się gubi, jeśli to jest działanie typu 732015-98289.
              Poza tym szybko czyta, nadzwyczaj sprawnie pisze, radzi sobie bez zarzutów z historią, przyrodą, językami - oczywiście w zakresie wymagań szkoły, a te nie są bynajmniej minimalne. Jeśli to jakieś kryterium, to ze wszystkiego bdb wychodzące ze średniej, bez poprawiania sprawdzianów itp., poza matmą i zajęciami komputerowymi (na tych ostatnich pani zrobiła sprawdzian z... teorii i dzieci poległy na definicjach wink).
              Teraz mi pokazuje mnożenie pisemne typu 237x56. Nie rozumie, nie wie, jak robić.
              Osobiście mam wrażenie, że nauczycielka goni z programem i w ogóle nie zatrzymuje się nad słabiej radzącymi sobie. Nie wiem, co mam robić, lekcje są do późna, ze wszystkiego pozadawane, nie da się codziennie przez minimum godzinę w domu siedzieć nad matmą, a tyle by trzeba.
              Co do podstawy programowej dla klasy IV, to faktycznie zajrzę. Albo wymagania są zawyżone, albo już chyba tylko poradnia pozostaje?
              • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:15
                I ten post jest nie tyle z zarzutami wobec kogokolwiek (bo moje odczucie, że nauczycielka przesadza z trudnością zadań pewnie jest subiektywne), tylko po prostu nie wiem, co mam robić. Dzieciak stresuje się przedmiotem, w tej chwili nie lubi tych lekcji, stresuje się sprawdzianami - i naprawdę niespecjalnie daje sobie radę. Jednocześnie z innych przedmiotów jest w stanie uczyć się, rozumieć, zapamiętywać i tworzyć coś zupełnie samodzielnie - z bardzo dobrymi efektami. I co ja mam robić? Bo ten stres to już i mnie się udziela. Widzę, że sobie nie radzi, a zaległości będą narastać. Nie jest w stanie wyjąć codziennie godziny z życia na dodatkową naukę - a tu wypadałoby właściwie tłumaczyć i ćwiczyć każdziutki kolejny temat.
                • slonko1335 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:23
                  Jakbym czytała o mojej córce. U nas wystarczy jak przerobimy temat do przodu i poćwiczy przed sprawdzianem. Ma beznadziejną nauczycielkę, przychodziła nie czając zupełnie nic z lekcji, nadrabianie chwilę nam zajęlo ale teraz juz luzik 15 minut wystarcza spokojnie.
                  • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:37
                    Chyba to przerobienie tematu do przodu to jest myśl - widzę, że z lekcji nic nie wynosi.
                    Nauczycielka nie jest beznadziejna, ma posłuch, ciszę, nigdy nie podniosła na nikogo głosu, tyle, że ponoć nie wyjaśnia za dużo. Klasa statystycznie jest bardzo dobra, więc pani leci do przodu. Pewnie, że mogę się pocieszać, że inni narzekają na polski czy angielski - ale zaległości z matmy to źródło przyszłych problemów niestety.
                    Spróbuję sama wziąć się za tłumaczenie przed zrobieniem tematu i zobaczymy, co z tego wyniknie.
                    • slonko1335 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:54
                      No dla mnie matma na tym poziomie też jest nie do odpuszczenia. Mogę mieć wywalone na inne przedmioty ale nie na matmę-szczęsliwie mi z matmą po drodze ..... Spróbuj z tym tematem do przodu, moją strasznie demotywowało i frustrowało to, ze nic nie rozumie na lekcji(bo ona ogólnie bardzo dużo z lekcji zawsze wynosiła a w domu robiła niewiele) i widzę znaczną poprawe i dużo lepsze nastawienie do samego przedmiotu który okazał się wcale nie być czarna magiąwink
    • labianka Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:43
      zauważyłam dwie ogólne postawy rodzicielskie:
      1) wspomagająca (pomagam, pilnuję, a nawet uczę, jeśli uważam za wskazane = działam na rzecz dziecka)
      2) obserwująca (nie wtrącam się, bo jak będę pomagać, to się nigdy nie nauczy samodzielności)
      Niestety nie jest to takie proste, że na podstawie ocen można oszacować trójkowy, czwórkowy, piątkowy. U mojego dziecka za 75% poprawnych odpowiedzi na teście jest jeszcze trójka, od 76 do 95 czwórka. Często rozmawiam ze zdołowanymi dziećmi, które za 93, 94 albo nawet 95 % mają czwóry. Kiedy widzę, że mi się dziecko demotywuje, gdy własnymi siłami osiąga trzy za 75 %, to ja nie wytrzymam i zaproponuję, że pomogę, żeby mogło wskoczyć oczko wyżej. I nie jest to też takie proste, że wystarczy tylko i wyłącznie opanowanie pamięciowe jakiejś partii materiału, żeby wskoczyć stopień wyżej. Na różnych przedmiotach wymagane są różne umiejętności. Mam też dziecko "trójkowe" innego rodzaju: zadań domowych nie odrabiam, bo nudne, więc mam jedynki, a sprawdziany piszę na max punktów + robię dodatkowe zadanie i mam 6, ale na semestr będzie trója u n-la, który mnie nie lubi albo czwóra u tego, który dobrze mi życzy smile I jak tu zaszufladkować takiego? TRójkowy, czwórkowy czy szóstkowy? Jak masz ten drugi sort dziecka, to nawet bez rodzicielskiej pomocy może wyjść na swoje, bo się kiedyś ogarnie/nagnie do szkolnych wymagań i będzie efekt w ocenach. Z pierwszym sortem tym "trója za 75%" nie radzę stosować biernej obserwacji ani tym bardziej "piłowania" czy wywierania presji twierdzeniem "stać cię na więcej". Ja zawsze zaczynam od przyjrzenia sie, jaka jest "efektywność nauczania". Czasami trója u dobrego nauczyciela jest lepsza niż szóstka u miernego. A praca z dzieckiem zaowocuje przy rekrutacji do szkoły wyższego stopnia ale i zdobyciem cennych umiejętności (np. umiejętność efektywnego uczenia, zapamiętywania, planowania pracy własnej w czasie itp.)
      • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:50
        Dobry nauczyciel potrafi uczyć tak, że uczniowie mają wyższe oceny, niż te tróje. Miałam porównanie w liceum, kiedy przyszedł młody facet na zastępstwo za koszmarnego babsztyla i średnia znacząco podskoczyła - po prostu raczył tłumaczyć przystępnie. Z kolei po mojej znajomej - pasjonatce przedmiotu przyszła uczyć jej koleżanka i nagle z piątek klasa spadła na 1,2 - dziewczyna nie wkładała żadnej własnej pracy ani entuzjazmu w przedmiot, coś tam dziamgała pod tablicą, a uczniowie zaczęli olewać dotąd uwielbiany przedmiot.
        Z kolei nauczyciel, który jedynie wymaga albo ustawia kryteria oceny wysoko pod niebiosa, to też nie jest tak naprawdę dobry nauczyciel. Bardziej zniechęci niż zachęci.
        • labianka Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 19:56
          nauczyciele sią rózni - zgadzam się, ale my tutaj raczej dyskutujemy o postawach rodzicielskich wobec ocen dzieci. Gdy nauczyciel jest pedagogiem (pedagog - prowadzący dziecko) rodzic ma sielankę. Gorzej gdy n-l taki sobie albo z dzieckiem coś nie tak, wtedy imo rodzic powinien się włączyć w edukację.
        • iwoniaw Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:01
          zlababa35 napisał(a):

          > Dobry nauczyciel potrafi



          Pytanie - co, jeśli nauczyciel nie jest dobry? Rodzic dziecka w podstawówce nie powinien aby tym bardziej trzymać ręki na pulsie i albo interweniować w kwestii nauczyciela albo przyjrzeć się, co dziecku "nie idzie" i w jaki sposób można mu pomóc?
          Pozostawienie tak małego dziecka samopas (nie mylić z kładzeniem nacisku na samodzielność w dostępnym dziecku zakresie) na pierwszym etapie edukacji to moim zdaniem błąd. Kończy się brakami w wiedzy szkolnej wymaganej w kolejnych klasach, obniżeniem samooceny, demotywacją do dalszych starań, a w dalszej konsekwencji - zaprzepaszczenie szansy na dostanie się do dobrej szkoły kolejnego stopnia.
          • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:19
            Nie zostawiam dziecka samopas. Ale nie w każdym przedmiocie będę w stanie pomóc, bądź zajmie to za dużo czasu - a człowiek to nie automat, żeby w wieku 10 lat codziennie przez godzinę tłuc zadania na przykład, zwłaszcza, jak dzień w dzień jest w domu po 16.
            Przy czym większość klasy akurat radzi sobie z tym przedmiotem świetnie, co wyszło już nawet na diagnozie. Nie wiem, jak można pomóc, nie odbierając dziecku resztek czasu po południu i nie zamieniając go w niewolnika matmy sad.
            • sayyida Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:26
              Niech to dziecko przez jakiś czas douczy ktoś obcy - ciocia, sąsiadka, korepetytor. Niezaangażowany emocjonalnie. Nadrobi braki, pokaże, że matma nie jest straszna, i dalej dzieciak poradzi sobie sam.
              • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:39
                Rzecz w tym, że nie mamy na to czasu i nie mamy z kim.
                Ale wyżej podano mi inne rozwiązanie, oby się sprawdziło.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:44
        U nas jest tak, że za każdy błąd jest ocena niżej. Dzieci w 2 klasie SP.
    • znowu.to.samo Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 20:51
      Powiedz koleżance żeby sie stuknęła w czółko z tym laniem za tróje. Chyba że chce wychować emocjonalny wrak który będzie szkołę, dom rodzinny i w ogóle dzieciństwo wspominał jako piekło. Najprawdopodobniej dziecko ma problemy z koncentracją, które przemoc fizyczna nasili...niektóre dzieci w tym mój syn takie po prostu taku są, nie wyobrażam sobie abym.miała go lać
    • bei Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 21:24
      Mnie dziwi, ze kolezanka dopiero teraz wielkie larum glosi. Dlaczego nie zauwazyla wczesniej tych ocen?
      Moze dziecko ma problemy bo czegos nie rozumie, albo ma zaleglosci, albo dysfunkcje.
      Niech pomoze dziecko zaplanowac czas na obowiazki (odrabianie lekcji, obowiazki domowe) jak czas na przyjemnosci. Niech pokaze, ze nauka np historii, przyrody, czytanie lektur, teoria z techniki, plastyki, muzyki to CIEKAWE wiadomosci. Czy dziecko lubi czytac? Jesli jeszcze nie, niech znajdzie wieczorem z pol godziny i poczyta mu ksiazke. Audiobook w wykonaniu mamy na dobranoc to budowanie wiezi. Biciem tej wiezi nie zawiaze. Pochwal dziecko kolezanki, wychodzi na to, ze jest bardzo samodzielne i jakos na te troje material przyswoilo. Jesli matka pomoze zorganizowac sie i bedzie zerkac z wysoka na poczynania latorosli ( rozsadnie, bez odrabiania za dziecko lekcji) to na pewno stopnie beda lepsze.

      Ja na miejscu tej mamy pomoglabym dziecku zrobic porzadki wokol biurka i na nim, pomoglabym z napisanie planu dnia, powinien wisiec w widocznym miejscu, pomoglabym uczyni katek do nauki przyjemnym. Moze wygodniejsze krzeslo, albo regulowane biurko, plakat wybrany przez dziecko na sciane, wesoly piornik na biurko.
      W czwartej klasie w synu obudzila sie ciekawosc prawd historycznych, zaczal szukac innych zrodel ni ksiazka szkolna. Ogladalismy filmy, czytal wiadmosci ze stron tematycznych.
      Od pierwszych lektur nauczania poczatkowego robilismy lapbooki z przerabianych lektur. W tzrciej klasie wykonywal je juz calkowicie samodzielne. Nawet wyniosl je do szkoly do biblioteki i teraz zachecaja dzieci do czytania . Od czwartej klasy robi pry nauce mapy mysli, albo plakaty tematyczne. Czasami zanosi je do klasy, by koledzy je wykorzystali. Jest wzrokowcem, latwiej jest mu zapamietac, gdy widzi taka mape, lepiej uczy sie ze sluchu, wiec sam sobie nagrywa audiobookasmile . Gdy pomaga w nauce koelzance lub koledze to bawia sie w nagrywanie sluchowisk. Maja frajde a wiadomosci przy okazji same wchodza. Rodzice narzekaja na dzieci, ze tylko graja na komputerze, lub siedza z nosem w telefonie. Lepiej jest pokazac dziecku, ze ten sprzet mozna wykorzystac inaczej, mozna sie nim bawic i uczyc w tym samym czasie.
      Podsumowujac- trojki na pierwszy semestr to fundament do piecia sie w gore. Bez trudu dziecko poprawi je na lepsza ocene, tylko mama musi w to uwierzyc i wiara zarazic dzieckosmile
      • la_mujer75 Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:36
        Mądrze to ujęłaś smile
      • aquella Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 19:08
        >>Mnie dziwi, ze kolezanka dopiero teraz wielkie larum glosi.

        dopiero teraz oceny nie sa opisowe tylko czarno na białym 3

    • makurokurosek Re: Terror dobrych ocen 12.01.17, 21:54
      Metoda z biciem za tróje jak dla mnie idiotyczna, należy się raczej zastanowić dlaczego dziecko ma tróję i spróbować wyeliminować przyczynę. Co do wkurzenia na tróje również była bym wściekła. Nie ma co ukrywać poziom jest tak niski, że wiedza wymagana na obecną 5 to wiedza którą w starej ośmiolatce musiał posiadać uczeń czwórkowo- trójkowy . Tak więc z prostej zależności jaką wiedzę posiada obecny uczeń trójkowy, no niestety żenująco małą.
      • ummamir Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 13:39
        "Metoda z biciem za tróje jak dla mnie idiotyczna, należy się raczej zastanowić dlaczego dziecko ma tróję i spróbować wyeliminować przyczynę."

        metoda ta jest nie tyle idiotyczna co wskazuje na głęboką patologię. Matka debilka, która planuje lanie za złe oceny powinna raczej mieć kuratora i nie sądze, aby była zainteresowana głębsza analizą przyczyny takich ocen. Mam nadzieje że tekst o laniu za tróje był raczej dodany dla podkoloryzowania wypowiedzi.
    • jagienka75 Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 08:50
      dla mnie to chore, co tutaj opisujesz.
      znam przypadki matek wpadających w histerię, kiedy np ich dziecko przyniesie do domu trójkę a kolega z ławki dostanie czwórkę a już nie daj Boże 5 czy 6.
      wtedy są ryki, spazmy, płacze i wycie ( dosłownie).
      w efekcie tego dzieciaki są do tego stopnia znerwicowane,. że uczą się non stop, żeby walniętą mamusię zadowolić.
      moje dziecko póki co, dobrze się uczy, chociaż zdarza mu się, że przyniesie do domu gorszą ocenę. żadne z nas nie robi z tego tragedii. tłumaczę dziecku, że świat się od tego nie zawali.
      swoją drogą to ciekawe, jakie te durnowate mamusie miały same oceny w szkole?
      • aquella Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 10:16
        to dziecko to właśnie opisywany przez Ciebie przypadek, jak widać nie taki odosobniony
      • zona_glusia Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 10:50
        jagienka75 napisała:
        > domu gorszą ocenę. żadne z nas nie robi z tego tragedii. tłumaczę dziecku, że ś
        > wiat się od tego nie zawali.
        Taka postawa rodzica wyrabia w dziecku cenną umiejętność radzenia sobie z porażkami.
        • jagienka75 Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 12:23
          Raczej strach.
          Wybacz, ale takie dzieciaki boja sie swoich matek, jak ognia.
          • zona_glusia Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 13:29
            Pisząc o postawie rodzica, która uczy dziecka radzenia sobie z porażkami, miałam na myśli postawę taką jak Twoja smile
            • jagienka75 Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 18:50
              O ja sierota😄
    • lilly_about Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 10:22
      Nie piłowanie, tylko motywowanie i zachęcanie. Dziecko, które w podstawówce stale przynosi 3 jest albo mocno leniwe, albo nie do końca sprawne intelektualnie.
      • zlababa35 Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:11
        Może po prostu nie wystarczająco zmotywowane przez nauczycieli wink.
        • lilly_about Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:34
          Może. Ale wówczas nalezy interweniowac u nauczyciela.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:46
            Tia. U nas - za każdy błąd jest ocena niżej. Młody z dyktand przynosi 3. Nauczycielka mówi, że taki jest jej system oceniania a dyrekcja, że nie będzie się wtrącać w takie sprawy nauczyciela. Młody już sobie wykombinował tylko tyle, że i tak nie warto się starać. Świetna motywacja.
            • lilly_about Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:52
              Nie wiem, jaki system jest u nas. Ale mówisz o tym, że dziecko zrobiło 3 błedy ortograficzne i dostało 3?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:59
                Tak.
                Ocenie na dyktandzie podlegają (klasa 2SP, I półrocze) wszystkie błędy ortograficzne i interpunkcyjne. Przy czym pani się już ostatnio nie certoli tylko ocenia także deklinację, której dzieci w ogóle jeszcze nie przerabiały.
                Na sprawdzianach jest to samo. Akurat moje dziecko poza tymi dyktandami to ma 4,5,6 więc mam w odwłoku, zwłaszcza, że uważam, że na tym etapie taki sposób oceniania jest krzywdzący dla dzieci, ale inne dzieciaki mają pełno jedynek i rodzice odbijają się od ściany.
                Z matmy pani im robi wejściówki - kartkówka oceniana PRZED rozpoczęciem danej partii materiału. Paranoja.
                • lilly_about Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 12:03
                  No to z tą kobietą jest coś nie tak i to sie pewnie odbije na dzieciakach, bo zniechęci je do nauki. Interweniowaliście u dyrekcji? Moja córka też jest w II klasie. Dyktanda wyglądają tak, że piszą pojedyncze wyrazy. Wszystkie sprawdziany czy kartkówki są zapowiedziane.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 18:45
                    Tak. Dyrekcja ma wywalone.
                    Mlody juz nie chce chodzić do szkoly. We wtorek ide na ostateczna rozmowe z dyrektorką.
    • la_mujer75 Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 11:29
      Moje dzieci mają jasny przekaz- mają się uczyć, gdyż szkoła to ich podstawowy obowiązek- nie ma u mnie odwalania i robienia byle jak, byle do przodu - tłumaczę im, że pójdą kiedyś do pracy i taki stosunek do obowiązków może się na nich zemścić. Organicznie nie znoszę niekompetentnych ludzi, zlewających swoje obowiązki.

      I potrafię się mocno zdenerwować, jak dziecko coś, poprzez własne zaniedbanie/lenistwo/ schrzani.
      Pisałam już wielokrotnie - ze Starszym codziennie robię homeschooling- bo jest dzieckiem z wieloma dysfunkcjami, ale cały czas mu powtarzam, że w dorosłym życiu nikt go nie będzie niczym usprawiedliwiał, tylko oceniał jak innych. Ma ciężej, niż inni, ale wymagam tak samo jak od w pełni zdrowego dziecka. Stąd ma moją pomoc na każde zawołanie, ale nie zwalnia go to z obowiązku pracy, a na dzień dzisiejszy szkoła jest jego miejscem pracy. I tak, jak przymknę oko na 3 z matmy (jest słaby), to potrafię wyrazić swoje niezadowolenie, gdy przykładowo dostanie 4 z przyrody, którą ubóstwia, a coś go akurat mniej interesowało w danym dziale, to olał.
      Dla mnie - na etapie podstawówki oceny są ważne, bo pokazują stosunek dziecka do jego obowiązków. Wiem, że piątka piątce nierówna i nie czepiam się o każda słabszą ocenę, czepiam się tylko wtedy, jak zawalą coś, co nie sprawia im problemu.
    • mum2004 Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 19:04
      U mnie stopień wkurzenia za złą ocenę wynika z podejścia dziecka do sprawy- jak widzę że ewidentnie bimbało przed klasowką, siedziało przed kompem itp - to naprawdę jestem zła. A czasem sama pocieszam jak widzę że się starało ale coś poszło nie tak.
      • aquella Re: Terror dobrych ocen 13.01.17, 19:10
        tak ja mam to samo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka