nenia1
15.01.17, 00:26
Kot mnie podsiada na krześle jak tylko wstanę, no i chciałam go podnieść, posadzić sobie na kolanach, ale on wielki jest, bo to MCO, zaczął się wyginać, łapa mu się zaklinowała w oparciu krzesła, ja nie zauważyłam bo tona futra, kot zaczął wrzeszczeć z bólu, wyrywać się, poharatał mi w panice ręce pazurami, puściłam go, łapa została zaklinowana w górze kot opadł pod ciężarem ciała, coś chrupnęło, chłop już leciał na jego wrzask, łapę mu wyciągnął, kot się popatrzył na mnie jakbym mu matkę zabiła, zawsze na niego dmucham, chucham, całuje, a tu wzięłam go na ręce no i taki ból. Widziałam, że kulał na tą łapę, wlazł pod łóżko i siedzi, nie chce wyjść. Moje dłonie wyglądają jakbym się cięła, kto ma MCO ten wie jakie ma pazury. Boję się, że mu złamałam nogę, ale chyba nie ma sensu go teraz wyciągać spod łóżka?