kfugktru23
10.02.17, 21:50
W wywiadzie Przemysława Bollina dla Onetu znany dziennikarz muzyczny Roman Rogowiecki na pytanie, czy kobietom wciąż jest trudniej w show-biznesie, odpowiedział:
Pewnie jest im trudniej, bo mają geny, które kierują je w stronę matkowania i to przeszkadza w rozwoju ich kariery. Najbardziej żaląca się na duchy przeszłości jest Tori Amos. Czy ja wiem, czy to jest dobre?
Rogowiecki nawiązuje to m.in. do piosenki Me and a gun, w której Amos żali się na to, że została uprowadzona przez fana i zgwałcona. Na dziennikarzu jednak nie robi to wrażenia, bo, jak dowiadujemy się z wywiadu, tylko faceci potrafią pisać piosenki o czymś:
Jednak facet potrafi napisać sobie piosenkę, z której coś wynika. Kobieta ma jednak te skłonności do rozpamiętywania nieszczęść, które ją spotkały.
Kolejne pytanie miało rozwiać kwestię, czy rynek muzyczny jest szowinistyczny:
Myślę, że nie. Mówimy o artystach, którzy mają coś wnieść. Facetom jest po prostu łatwiej. Kobieta jest delikatniejsza, potrzebuje więcej czasu. Rynek muzyczny nie jest szowinistyczny, wręcz przeciwnie. Kobiety w ostatnich latach radzą sobie naprawdę dobrze. Wystarczy wymienić Katy Perry czy Pink, która w Polsce uchodzi za pop wokalistkę, a to nie do końca jest prawdą. Jest Beyonce i Solange, która w końcu wyszła z cienia starszej siostry. Jest Taylor Swift, która kiedyś countrowała, a teraz trzęsie Ameryką. Już nie mówię o Madonnie. Kobiety mają naprawdę dobry czas, może nawet lepszy niż mężczyźni. wy też macie ten gen?