Dodaj do ulubionych

Przyjaciolka w ciazy

22.02.17, 09:43
Ciaza juz za pozna zeby usunac. Dziecko chciane i planowane. Dziewczyna ni z tego ni z owego dostala histerii,ze ona nie chce tego dziecka. Nie chce byc za nie odpowiedzialana,nie chce zmieniac swojego zycia,odechcialo jej sie miec dziecko. I to juz trwa podobno z miesiac,taki stan (ona mieszka na drugim koncu Polski,nie mamy ze soba bezposredniego kontaktu,dowiedzialam sie dopiero teraz o sytuacji). Do psychologa isc nie chce,chociaz maz ja ciagnie za uszy. Powiedzialam jej przez tel,ze jak sie nie odnajdzie w macierzynstwie to moze dziecko oddac... I teraz sobie mysle,ze chyba glupio jej powiedzialam sad Jak moge jej sensownie pomoc?
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 10:55
      Porozmawiać, spytac jak/ czemu tak sie odmieniło.
      Poza tym spytac czego konkretnie nie chce zmienić,co jest w jej życiu takie wazne.

      Napisze ci tak ja sie nie cieszyłam z 3 ciazy, rozmawiając z bratowa mowie kurcze juz chciałam miec czas dla siebie itp. A ona mowi zobacz na ta osobę (konkretna ) z rodziny nie ma dzieci rodziny ,bo tez wazne były czas dla siebie i co tera zoo latach narzeka ze nie ma do kogo buzi otworzyć, ze wszyscy maja wnuki dzieci i swoje sprawy. I jest coraz gorzej.
      Nie chodzi zeby to powiedzieć koleżance.ale znaleść jakis punkt pasujący do niej. Pokazać pozytywy .

      Na takiej zasadzie ze, nie wie jak to jest miec dziecko.
      Ze zna tylko swoje zycie a zmiany nie sa złe.
      Moze byc to nowe fajne doświadczenie. Zeby była przede wszytkim otwarta, na nowości ze cos sie zmieni ale tez cos zyska.
      Moze maz isc na tacierzyński ze moza miec opiekunkę do dziecka, zeby ona nie czuła sie przytłoczona.
      Powiedz jej zeby poczekała z decyzjami do porodu, dobrze by było gdyby poszła jednak do psychologa.
      A moze zeby zrobic wizytę domowa tylko to by musil byc ktoś sensowny.
      Wysłuchaj jej, ale nie ze ona powie ja nie chce i tyle kokietuje wyciągnij szczegóły.
      Moze rozmowa i przetłumaczenie na chłopski rozmu jej pomoże.
    • yamilca197 Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 11:03
      Bywa i tak. Nie wiem czy bedziesz w stanie jej pomoc,albo zmieni zdanie, jakos sie przyzwyczai albo nie.
      • niu13 Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 11:16
        Współczuję i rozumiem. Podstawa to jej uświadomić, że ma prawo do swoich uczuć, że wolno jej to dziecko odrzucać. Jeżeli to pierwsze, to jestem pewna, że instykt zrobi swoje po porodzie. No chyba, że dostanie depresji, ale to już będzie stan chorobowy.
        Ja teraz chodzę w ciąży późnej i bardzo chcianej, a już parę razy zaliczyłam potężnego doła z cyklu po co mi to, gdzie moja wolność, miałam jechać tu tam siam, mieliśmy super wygodne życie i koniec...To normalne. A dziecko jest imperatywem, nie ma nic ponad.
    • fornitta69 Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 13:03
      Dzieki Wam za odpowiedzi. Z rozmowy wynika,ze ona do niedawna ukrywala przed wszystkimi,ze zaczela sie tak bardzo bac tego,ze jej zycie sie zmieni na gorsze. Ze zaprzepasci kariere, straci figure, zycie towarzyskie, ze nie bedzie potrafila byc dobra matka i ze macierzynstwo okaze sie okropna katorga. My obie chodzimy w pierwszych ciazach i troche gadalysmy,ze "o rety,co to bedzie", moze sie nawet wzajemnie niepotrzebnie nakrecalysmy uncertain Ona sie boi odpowiedzialnosci- nie porodu i pieluch (jak ja), tylko,ze bedzie musiala to dziecko jakos az do doroslosci doprowadzic. To jest perfekcjonistka,z niczym nie potrafi wrzucic na luz. Dziecko jeszcze w brzuchu a ona juz mysli o jego studiach...Porod dopiero w maju jakos, wiec trudno zeby do konca ciazy byla w takim stanie psychicznym bo zwariuje. Placze duzo,na meza krzyczy,jest z nia chyba naprawde kiepsko. Dobrze,ze wreszcie wybuchla i nie dusi juz tego w sobie. Moze ja maz namowi na psychologa. A moze i nie uncertain Ona o nim mowi jakby byl jej wrogiem.
    • muchy_w_nosie Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 13:16
      Minie, czasami pojawiają się takie obawy w ciąży i po porodzie. Powiedz, że nie ona pierwsza, ja tak miałam, prawie histeria, w dodatku źle się czułam w ciąży. Po porodzie odpowiedzialność za dziecko doprowadzała mnie do rozpaczy, otrzepałam się chyba po pół roku. Ja codziennie parłam do przodu i tak upływał dzień za dniem. Ładnie zeszczuplałam, chodziłam na długie spacery z dzieckiem, siedziałam na forum. Przez pół roku każdy dzień u mnie wyglądał tak samo. Pamiętam, że robiłam straszne awantury mężowi że powiedział że będzie za 15 min a był po 25, jakiś obłęd!!!! Opowiedz jej o takich zachowaniach bo to dodaje otuchy. Mnie w szpitalu kilka dni po porodzie jak siedziałam taka nabuzowana dziewczyna z łóżka obok spytała czy już mam ochotę wyrzucić dzieciaka przez okno - rozbawiła mnie tym strasznie, bo właśnie o tym myślałam i katowałam się myślami że jestem straszną matką. Później jeszcze rozmawiałam z innymi "beznadziejnymi" matkami i to podnosiło mnie na duchu, że nie tylko Ja jestem taka "wyjątkowa".
      • fornitta69 Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 13:33
        Opowiem jej to co napisalas,dzieki smile U nas jest jakis obled z tym,ze ciezarna ma byc promiennia madonna... Poki co powiedzialam jej jeszcze, zeby pomogla siostrze w pracy papierkowej jakby miala melodie. Bo ona pracowala na pelnych obrotach w kancelarii prawnej swojej siostry a na poczatku ciazy zrezygnowala z pracy calkowicie, zeby sie skupic na odpoczywaniu i czytaniu literatury fachowej o dzieciach. Moze powinna oderwać mysli od dziecka i zajac sie czyms innym przez chwile...
        • redheadfreaq Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 14:22
          Bardzo dobrze jej poradziłaś! Sama niedawno założyłam wątek, jak bardzo mam dość, a jednocześnie - jak bardzo czuję, że "nie wolno" mi mieć dość, za to "musisz" i "powinnaś" sypią się z każdej strony. Tym bardziej można wpaść w panikę, gdy przestaje się robić cokolwiek innego, tylko "zajmuje" ciążą. Prawdopodobnie (choć nie na pewno) Twoją przyjaciółkę przytłoczyło jedno wielkie, stężone "NIE DAM RADY" - wszak matka doskonała powinna urodzić i zaraz wracać na pole, wstać z pieśnią na ustach pierdylion razy na dobę, sikając mlekiem z cycka po ścianach, a gdzieś w międzyczasie doskonale zaspokoić męża, ułożyć włosy i zachwycić wiotką kibicią na premierze filmu.
    • liisa.valo Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 13:18
      Ja też miałam chciana, planowaną, wspieraną ginekologicznie ciążę, a też dostałam amoku, że co ja zrobię jak się urodzi chore, że ja nie mogę sobie pozwolić na pół roku macierzyńskiego, że to, że tamto... Tylko u mnie to trwało może z miesiąc i teściowa mnie naprostowała i napionizowała. Powinna porozmawiać z kimś, kto ma coś podobnego.
    • princess_yo_yo Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 13:21
      zaproponowalabym zeby jednak poszla do psychologa tylko takiego ktory sie skoncentruje na niej a nie tej w tym momencie niechcianej ciazy. po prostu ktos niezainwestowany emocjonalnie moze w tym wypadku pomoc jej wybic sie tego dola i podjac jakies decyzje, zobaczyc (rowniez te straszne teraz) rezultaty z troche innej perspektywy i skupic sie na tym czego ona chce tak na prawde i jak to pogodzic z rzeczywistoscia.
    • redheadfreaq Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 14:11
      Zdecydowanie namówiłam ją na poszukanie wsparcia u profesjonalisty. Nawet wyśniona i zaplanowana ciąża potrafi doprowadzić na skraj załamania nerwowego, a obawy, które ma koleżanka są naturalne. Depresja potrafi też dopaść jeszcze przed porodem i byłoby dobrze, gdyby stan koleżanki ocenił psycholog lub psychiatra. Nie powiedziałaś nic złego - dużo gorszą byłoby odsądzenie od czci i wiary, a tak - zaakceptowałaś jej uczucia, a to naprawdę dużo. Dobrze by było, żeby faktycznie dostała jakąś pomoc przy dziecku na pierwsze tygodnie, miała czas na oswojenie się z sytuacją. Jest szansa, że zadziała instynkt i z "zabierzcie to ode mnie" przejdzie w tryb "nikomu go nie oddam".
    • muchy_w_nosie Re: Przyjaciolka w ciazy 22.02.17, 14:36
      To jeszcze ci napiszę o koleżance, takiej mało bliskiej. Dziewczyna bardzo chciała dziecka, chciała być w ciąży. W końcu się doczekała, wszystko przebiegało gładko, szkoła rodzenia, facjowa literatura, koleżanki w ciąży, urządzanie pokoju, zakupy wyprawki, prezentacja foci z usg, wszystkie badania jakie były możliwe, impreza przedporodowa dla przyszłej mamy. Poród, cieszenie się odwiedzinami, gratulacje, wychodzenie z niemowlaczkiem na kreatywne zajęcia i tak przez może 4 miesiące, późnie jej macierzyństwo zbrzydło, praktycznie przestała okazywać uczucia córce, teraz dziewczynka ma już z 8 lat i na dziej tato się niom zajmuje, mama jest u kosmetyczki albo na kawie z przyjaciółkami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka