Dodaj do ulubionych

Egipt -smierc Polki

    • baltycki Wniosek formalny. 11.05.17, 16:52
      Wnosze o zamkniecie tego teatru.
      Dla foremek - autorek ponad 50 postow domagam sie bana na 24 godz.
      Ochlona.
      • bergamotka77 Re: Wniosek formalny. 11.05.17, 17:49
        Bałtycki nie musisz czytać tego wątku.
      • zielonagreen3 Re: Wniosek formalny. 11.05.17, 18:18
        baltycki napisał:

        > Wnosze o zamkniecie tego teatru.
        > Dla foremek - autorek ponad 50 postow domagam sie bana na 24 godz.
        > Ochlona.
        >
        A ja proponuje zapoznanie sie z watkiem 'No to kto by pasowal?' i zgloszenie swojej (Twojej smile) kandydatury na moderatora forum, co Ty na to, chcialbys tak ? wink
        • rosapulchra-0 Re: Wniosek formalny. 11.05.17, 19:31
          To dopiero by była wtopa.
    • vaikiria Re: Nie? 11.05.17, 18:21
      Oto post światłej, nowoczesnej Polki, która dzięki podróżom jest otwarta na innych ludzi, inne zwyczaje i style życie. Dzięki licznym podróżom po świecie zrozumiała, że ludzie żyją w różnych związkach i noszą rozmaite imiona, a nawet różnie mieszkają. Jak to dobrze, że nie wszyscy Polacy są ograniczeni i ksenofobiczni, a mamy też takie godne pochwały przykłady. Dzięki takim jak Ty Polska staje się lepszym krajem.
      • bergamotka77 [...] 11.05.17, 19:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • vaikiria Re: Nie? 11.05.17, 19:20
          Nie rozumiem, o co Ci chodzi. Jako osoba, która sporo podróżuje cieszę się po prostu, że mogę pogadać na forum z kimś kto też sporo podróżował, dzięki czemu jest taki otwarty, ciekawy inności, tolerancyjny i szanujący to, że ludzie różnie żyją. Dobrze, że są tacy ludzie jak Ty - dzięki temu Polska nie jest krajem wyłącznie homofobów, ksenofobów i zamkniętych na świat prostaków.
      • bergamotka77 [...] 11.05.17, 19:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sumire Re: Nie? 11.05.17, 18:22
      I tym wpisem pokazałaś całą swoją otwartość. Gratuluję.
    • obrus_w_paski Re: Egipt -smierc Polki 11.05.17, 20:20
      Trolle będą się musiały namęczyć do grudnia zeby przebić ten wątek w kategorii żenady roku
    • nangaparbat3 w tym szaleństwie przeoczyliście wyjasnienie 12.05.17, 00:23
      Przeczytajcie uważnie tych kilka postów, zwłaszcza Karmelowej (od Kfuftru do mojego, jakieś 5 czy 6 kolejnych)

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,163847566,163847566,Egipt_smierc_Polki.html?p=163861147
      • nangaparbat3 tu kopiuję: 12.05.17, 00:27
        kfugktru23 05.05.17, 08:36
        Dotarliśmy do raportu medycznego, jaki powstał w Egipcie. Wynika z niego, że w ciele Magdaleny Żuk doszło do niewydolności nerek oraz zatoru płucnego, który był efektem wypadnięcia z okna z drugiego piętra szpitala w Hurghadzie i koniec plotek!

        wiadomosci.wp.pl/smierc-polki-w-egipcie-rutkowski-zdradza-szczegoly-raportu-medycznego-6119266429622401a
        Cytuj
        mozambique 05.05.17, 11:52
        niewydolnsoc nerek po upadku z okna?
        a nie połamanie czaszki? obrzek mózgu ? pękniecie narzadów wewn.?


        karmelowa_bombonierka 05.05.17, 17:51
        Równie dobrze niewydolność nerek mogła być najpierw. Ona przez dłuższy czas może być bezobjawowa a objawy gdy się pojawiają mogą jak najbardziej najpierw dotyczyć psychiki (choroba mogła nasilić się po locie - takie zmiany ciśnień są bardzo obciążające dla ludzi z niewydolnymi nerkami) - obejmują urojenia - w tym trucia (de facto nie bez podstaw, organizm jest zatruty, tyle że truje się sam), silne napady lęku, objawy podobne do upojenia alkoholowego, zaburzenia depresyjne, zataczanie się, bełkotanie. Z racji wykonywanego zawodu zdarza mi się widzieć wpływ somatyki na psychikę. Dlatego póki sekcja nie wykaże obecności w organizmie dziewczyny narkotyków - daleka byłabym od teorii spiskowych. Wszystko zdarzyć się mogło. Ale jeśli dziewczyna miała niewydolność nerek, szczególnie nie zdiagnozowaną - to wyjaśnienie tego całego koszmaru jest zapewne o wiele mniej sensacyjne sad
        O zaburzeniach psychicznych przy niewydolności nerek wiele napisano - można sobie podrążyć temat.


        To zostało napisane 5 maja, jest 11, a Wy jakbyście tego nie czytały.
        • obrus_w_paski Re: tu kopiuję: 12.05.17, 00:30
          One przeczytały i nawet skomentowały, ze przecież niewydolność nerek nie bierze się z upadku z dużej wysokości, pomijając fakt, ze to zator był wynikiem upadku, a niewydolność nerek najprawdopodobniej wcześniej

          • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 08:08
            Mnie zastanawia, po obejrzeniu wczoraj wydania specjalnego na TVN 24 nt. sprawy Magdy, czy ten kolega Markusa, który "po nią" pojechał tu nie zadziałał. Bo ponoć stan dzireczyny był stabilny a po odwiedzinach kolegi nagle stanęło jej serce, nerki przestały pracowac i mimo reanimacji zmarła. Może on jej coś podał /wstrzyknał? A tu jeszcze Na Temat pisze o takiej wersji wydarzeń:
            natemat.pl/207853,kolejne-biuro-detektywistyczne-twierdzi-ze-ma-konkrety-ws-magdy-zuk-wyjechala-jako-tzw-dziewczyna-do-towarzystwa

            A tu całość wypowiedzi detektywów z Lamparta:
            m.facebook.com/story.php?story_fbid=1356056177763343&id=1053284374707193
            • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 08:10
              O widzę że zuzi już to przytoczyła.
            • jemeade Re: tu kopiuję: 12.05.17, 09:20
              Przecież ten kolega nawet nie zdążył spotkać jej żywej. Przyjechał do szpitala, gdzie wcześniej wyskoczyła z okna, a ona w tym czasie umierała 300 km dalej.
              • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 13:48
                Wczoraj było podane w TVN24 ze zdążył się z nia zobaczyć przed śmiercią . Była w ciężkim stanie ale żyła.
                • jemeade Re: tu kopiuję: 12.05.17, 14:44
                  Chyba jednak coś Ci się pokręciło, z materiału zrozumiałam, że nie zdążył i taka też jest informacja na stronie tvn.
                  • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 15:30
                    jemeade napisała:

                    > Chyba jednak coś Ci się pokręciło, z materiału zrozumiałam, że nie zdążył i tak
                    > a też jest informacja na stronie tvn.

                    Tak? Chyba masz złe informacje.
                    "Gdy do Egiptu dotarł kolega Markusa pozwolono mu zobaczyć się z Polką."

                    Źródło :
                    wiadomosci.wp.pl/markus-tlumaczy-dlaczego-chcial-miec-zapis-rozmowy-z-magda-glos-zabiera-tez-chlopak-ktory-ja-nagral-6121583661041281a
                    Dziwne, że wysłał po nią kolegę a nie kogoś z rodziny Magdy lub swojej z paszportem. Ja bym się przyjrzala czy jej nie zlikwidował jako niewygodnego świadka.
            • araceli Re: tu kopiuję: 12.05.17, 09:23
              bergamotka77 napisała:
              > A tu jeszcze Na Temat pisze o takiej wersji wydarzeń:

              Naprawdę nie masz za grosz przyzwoitości, żeby zamilknąć i nie robić z dziewczyny dziwki bo jakiś portalik coś napisał? Taki atak jest OBRZYDLIWY - pomyśl co czują rodzice czytając jak ludzie bezmyślnie linkują takie 'rewelacje'. RZYYYYYYG!
              • volta2 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 12:08
                w robieniu dziwek z normalnych kobiet to masz chyba na tym forum największą wprawę - teraz nagle ci to zaczęło przeszkadzać?

            • jemeade Re: tu kopiuję: 12.05.17, 09:26
              Lampart postanowił skorzystać z prymitywnych, ale skutecznych metod marketingowych Rutkowskiego. Na miejscu rodziny wytoczyłabym proces o pomówienie.
            • lady-z-gaga Re: tu kopiuję: 12.05.17, 09:34
              Czytałam to, nie wiem, jaka jest wiarygodność tych detektywów, ale mam - jak każdy w tym wątku i w całej Polsce- swoją wersję na ten temat i jest ona dość zbieżna z tym raportem. Wydaje mi się bardzo prawdopodobne, że Magda Z. została do Egiptu wysłana, że opowieść o niespodziance, pożyczanie pieniędzy od rodziców to zwykła ściema i przygotowywanie gruntu pod jakiś brzydko pachnący interes. Całkiem mozliwe, że dziewczyna wierzyła w to, że ma tam na miejscu byc tylko damą do towarzystwa i że seksu nie będzie - w końcu wiele kobiet przed nią zostało w ten sam sposob wrobionych. Być może na miejscu spotkało ją coś, czego w umowie nie było.
              W tej dziwnej rozmowie z jej chłopakiem kilkakrotnie słychac "to nic nie da, to nic nie da". On ją informuje, że nagrywa, ona jest wyraźnie zdezorientowana i nie wie, co może powiedzieć. Moim zdaniem dziewczyna nie była wcale rozkojarzona i w psychozie, ona po prostu mogła miec świadomośc, że to nagranie nie jest dla policji, bo sytuacja była taka, że jej facet nie mogł z tym iść na policję. Mogło w założeniu służyć jako "reklamacja", dowod dla kontrahentow, dlatego powtarzała, że to nic nie da. A ponieważ ostatecznie nie powiedziala nic, co by obciążało Marcusa, i zdradzało za dużo szczegółow tej wycieczki, zdecydował się je upublicznić, jako zabezpieczenie tyłów dla siebie.
              Osobna sprawa to jest to, kiedy i czym została nafaszerowana. Łatwo się domyślić - po co. Samobójstwo w jej stanie jest bardzo prawdopodobnie, nikt nie musiał jej z okna wypychać. To, co ją spotkało plus środki, ktorymi ją odurzono to aż za nadto, by uciekac w panice choćby przez okno.
              • chlodne_dlonie Re: tu kopiuję: 12.05.17, 11:45
                Myślę dokładnie tak samo (lady-z-gaga).
              • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 13:55
                Zgadzam się ze zgaga. Proponuje bana dla araceli za agresję i wyzwanie forumek - jesteś straszną agresorka araceli. Ja jestem w tym wątku non stop cenzurowana choć podaję tylko to, co piszą poważne portale a nie plotkarskie. Widocznie wolnosc słowa i wypowiedzi to przeszłość. Oglądaliście wczoraj Markusa w TVN 24? Jak odebralicie jego tłumaczenia?
                • sumire Re: tu kopiuję: 12.05.17, 16:10
                  Wolność słowa oznacza odpowiedzialność za to słowo, bergamotko. Pamiętaj o tym. Wolność nie oznacza, że możesz sobie napisać WSZYSTKO.
                  • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 16:54
                    Owszem moge snuć różne teorie. Tym bardziej, ze w usunietym poscie zalinkowalam tylko zrodla i to uważane za poważne.
                • lady-z-gaga Re: tu kopiuję: 12.05.17, 16:23
                  Widziałam dziś w internecie. Facet mowi, że o niespodziance dowiedział się o 13tej w dniu wyjazdu. Magda go spakowała i - uwaga - załatwiła mu urlop. Wszystko bez jego wiedzy. Dlaczego w tej tragicznej historii tak wiele elementów mało prawdopodobnych?
                  • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 16:51
                    Dokładnie. Już widzę jak idę do meza szefa i mu załatwiam urlop w jego imieniu...
                    • antyideal Re: tu kopiuję: 12.05.17, 17:21
                      Wszystko to, co naopowiadal jest do sprawdzenia i potwierdzenia podczas śledztwa, czy to ona załatwiala mu urlop w tajemnicy, czy jeździli w sprawie paszportu do urzędu, itd. Kilkadziesiąt osób już zresztą przesłuchano.
                      • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 17:23
                        Dla mnie niewiedza Markusa jest koszmarna. Przebić pieczątkę paszporcie? Wymienić od ręki? Trzeba mieć zerową wiedzę o sprawach urzędowych by uznać że ktoś mu w kilka godzin załatwi nowy paszport albo wbije pieczątkę...
                        • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 17:26
                          A tym którzy robili posmiechujki z mojego stosunku do podróży polecam tekst i zasadę nr 6 smile

                          mamadu.pl/131259,eksperci-z-harvardu-wskazali-6-najwazniejszych-zasad-jak-wychowac-dziecko
                          • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 17:33
                            *podsmiechujki

                            No to grubsza sprawa jednak. Wlasnie tvn24 podal ze powołaja wspólny polsko-egipski zespol ds. wyjaśnienia tej sprawy. Aha.
                        • antyideal Re: tu kopiuję: 12.05.17, 17:35
                          W desperacji ludzie robią różne głupotywink (jeśli ta desperacja faktycznie była).
                          • obrus_w_paski Re: tu kopiuję: 12.05.17, 19:16
                            Link bałtyckiego do oficjalnego tłumaczenia tego co panowie przy Magdzie mówili po arabsku:

                            wiadomosci.wp.pl/mamy-pelne-tlumaczenie-rozmowy-magdaleny-zuk-z-chlopakiem-6121834226800769a
                • szalona-matematyczka Re: tu kopiuję: 13.05.17, 17:23
                  Bergamotko, ja rowniez ubolewam nad tym, ze na emamie sa osoby,ktore dostaja bana za byle co, a z drugiej strony sa tu osoby rzucajace sie, wyzywajace innych niecenzuralnymi slowami i ich wypowiedzi nie sa nawet kasowane. I to mimo , ze wiele osob klika na kosz! P.S. Moderacja sie nam zmienia, nalezy wierzyc, ze to bedzie "dobra zmiana".
                  • bergamotka77 Re: tu kopiuję: 13.05.17, 17:58
                    szalona-matematyczka napisała:

                    > Bergamotko, ja rowniez ubolewam nad tym, ze na emamie sa osoby,ktore dostaja ba
                    > na za byle co, a z drugiej strony sa tu osoby rzucajace sie, wyzywajace innych
                    > niecenzuralnymi slowami i ich wypowiedzi nie sa nawet kasowane. I to mimo , ze
                    > wiele osob klika na kosz! P.S. Moderacja sie nam zmienia, nalezy wierzyc, ze to
                    > bedzie "dobra zmiana".

                    Lubie to!
              • dotcomhaha Re: tu kopiuję: 12.05.17, 16:07
                Tak samo jak ta kaczorowska-na wykopie ,który niestety odbiega poziomem od ematki in Plus big_grin -jest wiele rzetelnych informacji .M in dyskusja z maxmodels i ciekawe opinie na temat tej dziewczyny.zadna modelka a raczej escort i naganiaczka .niestety wplatana w uklad i prawdopodobnie nacpana i uduszona patrz upozorowane samobójstwo.cały brudny światek dolnośląskiej mafii,powiązania polityczne -cytuja tam niejakiego meserszmita z Twittera który ewidentnie wie coś o sprawie.Tak właśnie pisze wykop i ja tym ludziom w sumie wierzę.
                • nangaparbat3 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 19:30
                  >>>cytuja tam niejakiego meserszmita z Twittera który ewidentnie wie coś o sprawie.Tak właśnie pisze wykop i ja tym ludziom w sumie wierzę
                  To trochę śmieszne.
                  • rosapulchra-0 Re: tu kopiuję: 12.05.17, 20:03
                    Żałosne raczej.
                  • dotcomhaha Re: tu kopiuję: 17.05.17, 12:08
                    Niemniej niż wiara w to co wypisują E matki.poziom tutejszego profesjonalizmu aż bije w oczy przecież xd
    • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 09:12
      Wam się jeszcze nie znudziło? Przy tej sprawie i teoriach, które się pojawiają to już nawet komisja smoleńska jawi się jako całkiem racjonalne grono.
      • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 11:53
        Tym bardziej, że coraz to nowsze i bardziej absurdalne historie wymyślają. Jak np. z tym kolegą, który gdy dojechał na miejsce, to dziewczyna nie żyła od kilku godzin. Ale to na pewno on ją wypchnął przez okno! Jakież to obrzydliwe insynuacje. I, oczywiście, gdyby nie internauci, to polska strona w ogóle by się sprawą nie zajęła. Marcus podobno znał inną dziewczynę, modelkę, która powiesiła się w Karpaczu, no to na pewno jest jednym z morderców Magdy. A to, że to fryzjer, który obsługuje modeling, to już zupełnie nie jest brane pod uwagę. Aaa! Jest tu jeszcze taka gwiazda, która ze śmiercią Magdy połączyła córkę Jana Borysewicza i jej działalność sprzed kilku lat. Już nawet nie chce mi się rozpatrywać o bojownikach ISIS, narkotykach w żołądku, islamistach, którzy od pierwszego dnia ostrzyli sobie kły na dziewczynę, bo była przepięknej urody.
        Bo już licytowanie się w tym wątku, która ma ładniejsze cycki i o wyższości podróży zagranicznych nad krajowymi, to naprawdę nie ma co wspominać.
        • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 12:01
          ja od kilku dni usiluje znalezc jakies profesjonalne zdjecia owej modelki z Karpacza ( ponoc robila profesjonalne kampanie w Londynie dla duzych firm) ,jakies dowody tej jej kariery w modelingu, jakies slady na agencję ją prowadzącą, i ...nic , nie ma absoltunie nic poza 3 amatorskimi fotkami, w tym dwie rozebrane , hmmmm zawodowa modelka ?
          • babcia.stefa Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 12:48
            Zgadza się, nie ma nic, jakieś amatorskie fotki, i to była międzynarodowa gwiazda modelingu, kupująca mieszkania w europejskich stolicach?
            • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 12:51
              Czyli kolejna spreparowana, na potrzeby tłumu żadnego krwi, bajka.
              • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 14:38
                albo po porstu kit wcisniety rodzicom o bajecznym życiu w Londynie
            • antyideal Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 13:00
              To musiał być jakiś niszowy modeling wink bo na brak pieniędzy jednak nie narzekała.
            • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 13:52
              Plus duże pieniądze skradzione z mieszkania po jej smierci i fundowanie wyjazdu dla grupy znajomych - jak na kompletnie nieznana modelkę miala spore sukcesy finansowe
              • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 13:57
                pania z Egiptu chyab tez zafundowala tą wycieczkę facetowi , kórego znała 2 miechy

                jakis urodzaj na filantropie wycieczkową ?
                • bergamotka77 Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 14:04
                  Dla mnie dziwne jest ze te dziewczyny fundowaly wycieczki i wyjazdy chłopakom czy znajomym jak Magda czy Karolina. Nie znam dziewczyny, która by to zrobiła, zwłaszcza po krótkiej znajomości.
                  • chocolate-cakes Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 11:39
                    bergamotka77 napisała:

                    > Dla mnie dziwne jest ze te dziewczyny fundowaly wycieczki i wyjazdy chłopako
                    > m czy znajomym jak Magda czy Karolina. Nie znam dziewczyny, która by to zrob
                    > iła, zwłaszcza po krótkiej znajomości.
                    >


                    Może wcale nie fundowały? Może to zwykła ściema?
                    Magdalena już na to pytanie nie odpowie.
                    Szkoda dziewczyny sad
                    Nawet jeśli chciała sobie szybko dorobić do pensji kosmetyczki, nawet jeśli jechała tam w innym celu niż urlop, może tak było a może nie, to naprawdę szkoda młodej dziewczyny, widać jak była przerażona i ile wycierpiała.
                    • hanka78 Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 11:54
                      no
            • ichi51e Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 13:58
              Wystarczy ze byla np sezonowa modelka w JP (sa takie oferty) spora kasa dorobic mozna na boku.
              babcia.stefa napisała:

              > Zgadza się, nie ma nic, jakieś amatorskie fotki, i to była międzynarodowa gwiaz
              > da modelingu, kupująca mieszkania w europejskich stolicach?
          • bergamotka77 Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 14:01
            Modelki sa różne nie tylko chodzące po wybiegu. Może miała tam pseudonim ? Choć faktycznie brakuje jej profesjonalnych zdjęć w sieci.
            • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 14:32
              jesii byla fotomodelką to tym bardziej - one ( a wlasciwie ich agencje) bardzo dbaja o profesjonalne portfolio i obecnosc na branzowych portalach w necie
              • bergamotka77 Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 14:39
                Tylko nie wszystkie występuja w agencjach pod nazwiskami niektóre zmieniają tez nazwiska by były łatwiejsze do wymowienia jak Struss na przykład.
          • dotcomhaha Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 16:10
            Poczytaj inne portale.escort girl nie modelka.stadt duża kasa.I owszem zaczynała w agencji pani B córeczki rockowego tatusia.także wszystko układa się ładnie w całość.
    • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 12:56
      Udało się już stworzyć prawdziwą paranoję.
      Na WP jest tekst o dwóch wybuchach w Rzymi, opatrzony zdjęciem Magdy. Pewnie Marcus zaciera ślady i próbuje odwrócić uwagę od Egiptu.
      • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 12.05.17, 16:42
        big_grin big_grin big_grin
        • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 11:43
          Mnie tylko dziwi, ze rozne biura detektywistyczne maja rozne interpretacje: najpierw Rutkowski wypalil o handlu kobietami, narkotykach (ze rezydenci urzadzaja polowania na samotne turystki), by po kilku dniach nagle zmienic zdanie. Do tego nagle nie widzi on powiazan ze sprawa K. Teraz biuro Lampart nagle wyskakuje z historia handlu kobietami, ktora brzmi logicznie. Ale skad nagle to biuro? Rodzice Magda je poprosili czy sami z dobrego serca ? To wszystko dzieje sie przed opublikowaniem wynikow autopsji, nawet nie wiadomo wiec na pewno czy byly narkotyki, jesli byly to jakie,czy Magda miala obrazenia. I na koncu rodzice Magdy mowiacy, ze maja swoje podejrzenia, ale na razie nic nie powiedza. Wyczytalam tez, ze siostra Magdy tez podobno zna Markusa bardzo dobrze, bo bawili sie wielokrotnie razem, a rodzice Magdy widzieli go 2-3 razy w zyciu, ale glowe za niego daja. Juz ten slub po 2-3 miesiacach znajomosci jest dziwny.
          • chocolate-cakes Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 11:51
            Może wcale nie miało być żadnego ślubu, może coś tam wspomniała tylko a rodzice sobie odpowiedzieli. Moja mama też różne rzeczy mówi.
            Gdzieś ktoś pisał że wesele ma być w USA, myślę że też jakiś wymysł. Może ona sobie kiedyś marzyła o takim weselu ale tak po dziewczęcemu, a ktoś powiedział że planowała na serio. Teraz będą różne wymysły i domysły. Zresztą już są, zupełnie bezsensowne. No i pożyczanie od rodziców 4 tysięcy na wycieczkę? Bo to rodzice potwierdzili że pożyczyła, tylko nie wiedzieli na co. Trochę dziwne bo podobno żyła bardzo dostatnio. Ale ludzie są różni, może dla nich to w ogóle nie było dziwne. Żal mi bardzo tej dziewczyny.
            • araceli Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 13:16
              chocolate-cakes napisała:
              > Gdzieś ktoś pisał że wesele ma być w USA, myślę że też jakiś wymysł. Może ona s
              > obie kiedyś marzyła o takim weselu ale tak po dziewczęcemu, a ktoś powiedział ż
              > e planowała na serio. Teraz będą różne wymysły i domysły. Zresztą już są, zupeł
              > nie bezsensowne. No i pożyczanie od rodziców 4 tysięcy na wycieczkę? Bo to rodz
              > ice potwierdzili że pożyczyła, tylko nie wiedzieli na co. Trochę dziwne bo podo
              > bno żyła bardzo dostatnio. Ale ludzie są różni, może dla nich to w ogóle nie by
              > ło dziwne. Żal mi bardzo tej dziewczyny.

              A zdajesz sobie sprawę, że TY - właśnie takimi postami - przyczyniasz się do 'wymysłów i domysłów'?
              • chocolate-cakes Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 13:21
                Nie, nie zdaję sobie sprawy.
                Ludzie komentują tu na forum i na innych forach różne rzeczy. Każdy ma prawo nie obrażając nikogo, wyrazić swoją opinię czy zdziwienie. Tak, dziwi mnie wiele rzeczy. Tak, zastanawiam się co tej biednej dziewczynie zrobiono. Tak, jest mi jej bardzo żal i współczuję że musiała tak cierpieć.
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 17:15
              Chocolate, abstrahujac od kwestii finansowych, to jak oni wyobrazali sobie zaprosic do USA 200 gosci? Koszty (przelot, hotel, impreza) tok jedno, ale skoro goscie w wiekszosci beda obywatelami polskimi, to potrzebuja wizy by wjechac do USA na to wesele. A wesele mialo byc wkrotce....
              • chocolate-cakes Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 17:54
                Myślę że to takie gadanie po prostu, ludzie różne dziwne rzeczy mówią.
          • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 12:46

            > Mnie tylko dziwi, ze rozne biura detektywistyczne maja rozne interpretacje: naj
            > pierw Rutkowski (...) Teraz biuro Lampart (...)


            Niewazne, co interpretuja i na jakiej podstawie. Wazne, ze nazwa wymieniona tyyyyle razy i zapada w pamiec. Ile kosztowalaby taka reklama, gdyby przyszlo placic ?
            Szakalstwo bez granic.
          • araceli Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 13:15
            szalona-matematyczka napisała:
            > Mnie tylko dziwi, ze rozne biura detektywistyczne maja rozne interpretacje: naj
            > pierw Rutkowski wypalil o handlu kobietami, narkotykach (ze rezydenci urzadzaja
            > polowania na samotne turystki), by po kilku dniach nagle zmienic zdanie.

            A co Cię dziwi - tłuszcza robi im reklamę. Ile postów, udostępnień, wątków na forach. Relkama warta miliony za darmochę.

            Nawet jak rewelacje okażą się bujdą wyssaną z palca to przecież internauci i tak wiedzą lepiej, policja się nie zna a dowody 'ukryli'... Rutkowski jedzie na tym od lat, teraz ma naśladowców.
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 17:09
              Ale Rutkowski jest juz znany, biuro Lampert ma wiele oddzialow w kraju i raczej nie narzekaja na brak klientow. Wlasciwie to Rutkowski tym zaangazowaniem w sprawe Magda moze sobie wrecz zaszkodzic. Po tym jak zmienil nagle swoje zdanie na temat smierci Magdy, co oglosil na swojej ostatniej (ha, ha) " konferencji " ( w sumie smieszne, ze on to tak nazywa) to posypaly sie w jego strone wyzwiska. Wystarczy poczytac komentarze na jego facebooku.
              • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 13.05.17, 17:11
                *Lampart
    • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 13:15
      Pewnie ktoś o tym założy osobny wątek, ale ja tego nie chcę robić.
      Odbyła się konferencja prasowa na temat śmierci Magdaleny Z.
      Jedyną istotną informacją, jaką dało się zauważyć jest stwierdzenie, że nie była zgwałcona i brak śladow przemocy. Przy czym "nie była zgwałcona" też dla mnie nic nie znaczy, bo jeśli coś się wydarzyło pod wpływem podanych kobiecie środków, to również kwalifikuje się jako gwałt, mimo, że bez użycia przemocy. Przynajmniej jednak można wreszcie wyeliminowac wersję powtarzaną przez szczególnie napalone arabofobki - że "dzicz się na nią rzuciła jak zobaczyła blondynkę"
      • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 13:16
        błąd -powinno być "dzicz się rzuciła, bo zobaczyła..."
      • sumire Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 13:26
        Obawiam się, że napalone arabofobki swoje już wiedzą, więc cokolwiek śledczy ogłoszą, nie będzie miało znaczenia.
      • antyideal Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 13:31
        Nie wykluczono gwałtu, nie stwierdzono tylko wstępnie oznak przemocy wskazujących na gwałt. Czekają na wyniki badan biologicznych.
        • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 14:14
          wiadomosci.wp.pl/szpital-w-zgorzelcu-wydalismy-policji-dokumentacje-leczenia-psychiatrycznego-magdaleny-zuk-6123247766414977a?src01=6a4c8&src02=facebook_wiadomosci
          • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 14:25
            jesli to prawda, to by oznaczało, że wszyscy kłamią, nawet najbliższa rodzina
            tylko po co?
            • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 14:28
              Rodzina mogla nie wiedziec, ze ona byla pacjentka poradni. Nie musiala mowic.
            • antyideal Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 14:39
              Widziałam w necie artykuł z newsweeka, w którym ktoś z bliskich, ojciec?, mówił, że wyprowadziła się z domu mając 17lat. Potem, gdy wpadala z wizytą, nie nocowala w domu tylko u koleżanki. Mogli mało o niej wiedzieć..
            • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 15:56
              Jak to po co? Też są zamieszani w całą sprawę. Już czytałam, że nawet jakiś egipski minister maczał palce, więc czemu odpuścić kolejny wątek?
              Rodzina nie kłamie, z pewnością nie wiedzieli, bo choroby psychiczne to temat tabu. Osoba z problemami typu schizofrenia czy inne, gdzie człowiek traci kontakt z realem, przynajmniej musi mieć czułki, a już z pewnością nie może być młoda i ładna.
              Rodzina nie prosiła, żeby nie robić z niej osoby lekkich obyczajów, tylko nie robić z niej wariatki. To pierwsze łatwiej przełknąć?
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 16:04
              Skoro zabezpieczono dokumentacje medyczna w szpitalu w Zgorzelcu to ona byla conamniej raz u psychiatry. Tylko nie wiadomo po co? To mogla byc tylko konsultacja, po ktorej nie stwierdzono choroby psychicznej albo moglo byc i tak, ze wiele lat ja leczono, bo miala powazne zaburzenia.
              • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 16:06
                *Conajmniej
                • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 16:09
                  * co najmniej, oczywiscie
              • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 18:30
                szalona-matematyczka napisała:

                > Skoro zabezpieczono dokumentacje medyczna w szpitalu w Zgorzelcu to ona byla co
                > namniej raz u psychiatry. Tylko nie wiadomo po co? To mogla byc tylko konsulta
                > cja

                "Nie moge mowic o szczegolach leczenia" powiedziala lekarka. Leczenia. I "pelna dokumentacja medyczna" zostala przekazana policji, nie tylko karta zdrowia z poradni.
            • nangaparbat3 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 16:09
              Rodzina mogla nie wiedzieć.
          • babcia.stefa Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 17:21
            "Jak wynika z naszych informacji, Magdalena Żuk była pacjentką podległej tej placówce poradni i oddziałowi psychiatrycznemu w Sieniawce koło Bogatyni, czyli miejscowości, z której pochodzi dziewczyna."

            Aaaaa, tak, ale "niemożliwe, żeby to były zaburzenia psychiczne".

            Wszystko w coraz większym stopniu zaczyna wskazywać na zaburzenia psychiczne i składa się w całość.
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 17:54
              A ja chcialam powtorzyc, ze tak jak nie kazdy Arab gwalci blondynki, tak nie kazda wizyta u psychiatry znaczy, ze ma sie zaburzenia psychiczne.
              • babcia.stefa Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:16
                Ale posiadanie historii leczenia psychiatrycznego istotnie zwiększa prawdopodobieństwo, że przyczyną problemu były właśnie zaburzenia psychiczne. Zwykła brzytwa Ockhama: jeśli coś wygląda jak koń, zachowuje się jak koń, i ma papiery z opisem "koń", to najprawdopodobniej jest koniem, kumasz?
            • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 18:37
              A szalona twardo stoi na straży swoich teorii wink
            • asmarabis Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:01
              Hmmm, mieszkała gdzies indziej ale na leczenie do psychiatry wybrała sobie mała wioskę gdzie wszyscy wszystko wiedza i rodzice o tym nie wiedzieli ?
              Wow , wasza wyobraźnia nie ma granic .....
              • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:15
                asmarabis napisała:

                > Hmmm, mieszkała gdzies indziej ale na leczenie do psychiatry wybrała sobie mała
                > wioskę


                Zgorzelec. Naprawde wszyscy sie tam znaja i wszystko o wszystkich wiedza ? Ilu mieszkancow liczy sobie Zgorzelec ?
                Szpital wielu specjalnosci, nie tylko psychiatryczny. A personel medyczny potrafi dochowac tajemnicy zawodowej. Wiem, trudno uwierzyc.
            • antyideal Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:44
              Krążyły gdzieś informacje, że pochodzila z domu, w którym ojciec pił i bił. Jeśli to prawda mogła korzystać z jakieś terapii na tym tle.
              • antyideal Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 12:13
                O, tak jak przypuszczalam, to były tylko spotkania z psychologiem w ramach terapii dda.
                • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 13:34
                  z psychologiem na oddziale psychiatrycznym ?

                  do samego psychologa trzeba łazic do szpitala ?
                  • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 14:02
                    Może być przychodnia przyszpitalna.
        • nangaparbat3 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 16:05
          jest nadzieja, co?
          • antyideal Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 16:21
            Jeśli to do mnie to trafiłas kulą w płot z tą złośliwościa, bo nigdzie na watku się wizją gwałtu nie upajalam. Zwróciłam jedynie uwage, że prokuratura gwałtu w sposób zdecydowany nie wykluczyla dopóki nie ma wyników żadnych badań.
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 17:50
              A ja chcialam powtorzyc, ze tak jak nie kazdy Arab gwalci blondynki, tak nie kazda wizyta u psychiatry oznacza, ze ma sie zaburzenia psychiczne.
      • obrus_w_paski Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 14:21
        Ale przecież "nie była zgwalcona" w takich wypadkach najczęściej oznacza po prostu ze biologicznie nie stwierdzono obrażeń wskazujących na stosunek lub w ogóle w ostatnich dniach nie odbyła żadnego stosunku
        • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 15:57
          To zwykly stosunek (w sensie ze nie jest to gwalt) zostawia jakies obrazenia??????????????
    • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:13
      Jedno mnie w tej sprawie dziwi. Ja rozumiem, ze szpital, do ktorego trafila Polka to jakis maly, prowincjonalny szpitalik, ale mimo wszystko wydaje mi sie, ze pesonel powinien w miare wiedziec jak sobie radzic z osoba w epizodzie psychodzy lub innego pobudzenia (a ze dziewczyna byla silnie pobudzona to chyba nie ulega watpliwosci) - pierwszy raz im sie zdarzylo? Na studiach ich nie uczyli? Dziwi mnie, ze pacjentke lekarze przywiazuja do lozka, zamiast jej podac jakis diazepam, albo inny lek wyciszajacy.
      Bez wzgledu na to jaka byla przyczyna jej zaburzen - szpital powinien zdrowo beknac za brak fachowej opieki. Osoba w psychozie ma prawo do fachowej opieki lekarskiej, tak zeby sobie nie zrobila krzywdy. Szpital dal plame na calej linii.
      • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:31
        Po pierwsze to ona odmawiała wszelkich badań i leków. Po drugie rzucała się do personelu szpitala z łapami i próbowała sobie zrobić krzywdę, więc została przywiązana. Wspomnę też o tym, że szpital nie był w ogóle przystosowany do leczenia tego rodzaju przypadków.
        • rosapulchra-0 Biedna szalona, nawet Rutkowski się od niej 16.05.17, 19:33
          odwrócił..

          www.se.pl/wiadomosci/polska/smierc-magdaleny-zuk-przerazajace-relacje-turystow_992618.html
        • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:42
          >>> Po pierwsze to ona odmawiała wszelkich badań i leków.

          Osoby w psychozie, ktora moze sobie albo komus zrobic krzywde, nie pyta sie o pozwolenie na podanie lekow.


          >>> Wspomnę też o tym, że szpital nie był w ogóle przystosowany do leczenia tego rodzaju przypadków.

          Naprawde? W szpitalu nigdy nie widzieli epizodu psychozy, innego agresywnego pacjenta? Szpital nie posiadal na stanie diazepamu? To co to za szpital? Jak sobie radza z atakami padaczki, albo innych seizures na przyklad - tez przywiazuja pacjentow do lozka?
          • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 20:14
            Dośka, ty już wiele razy się skompromitowałaś ze swoją pseudo naukową wiedzą, więc proszę cię - nie rzucaj się jak wesz na psie. Ja wiem, że ci bardzo nie po drodze z twoimi rasistowskimi teoriami, ale po 1. śledztwo się jeszcze nie skończyło, 2. robienie shitstormu nie ma tu naprawdę sensu.
            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:46
              >>>>>>>> Ja wiem, że ci bardzo nie po drodze z twoimi rasistowskimi teoriami

              WTF??? Ciebie Rosa kompletnie porabalo?
          • morekac Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 22:50
            >Szpital nie posiadal na stanie diazepamu? To co to za szpital?

            Prawdopodobnie szpital na zadupiu, w miejscowości liczącej kilkanaście tysięcy mieszkańców, łącznie z wczasowiczami, więc nie spodziewałabym się cudów. To i Polsce cięższe przypadki odsyłają ze szpitali powiatowych do większych ośrodków.
            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:54
              >>>> Prawdopodobnie szpital na zadupiu, w miejscowości liczącej kilkanaście tysięcy mieszkańców, łącznie z wczasowiczami, więc nie spodziewałabym się cudów. To i Polsce cięższe przypadki odsyłają ze szpitali powiatowych do większych ośrodków.

              No wez przestan. Diazepam jest tanim, pospolitym lekiem, obecnym w kazdej przychodni lekarskiej chyba. Szpital go nie mial? Przeciez to, obok adrenaliny, chyba podstawa zaopatrzenia w jakiejkolwiek sluzbie zdrowia. Czego jeszcze nie mieli? Soli fizjologicznej? Opatrunkow?
          • babcia.stefa Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:05
            >Naprawde? W szpitalu nigdy nie widzieli epizodu psychozy, innego agresywnego pacjenta?

            Może i widzieli, i co z tego.

            Leżałam na OIOM-ie, zawałowiec z łóżka obok dostał ataku szału, chciał wszystkich bić. Wyglądało to dość podobnie, jak scena na filmie. Lekarze i pielęgniarki na OIOM-ie nie są od obezwładniania pacjentów, są jakoś tam niby szkoleni, ale głównie z tego, co im wolno, a czego nie, użycie siły wobec pacjenta to poważna sprawa i mnóstwo papierów do wypełnienia, zresztą nikt ich nie uczy jakichś technik samoobrony ani nic takiego.
            • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:48
              pamietam jak lezalam po operacji nogi na ortopedii to jeden pacjent po zejsciu znieczulenia dostał jakichs jazd psychicznych , zaczla chodzic po oddziale , zaczepiac innych pacjentów , grozic im, szumiec, starsznie kląc, wylam jakis elemnet z wyciagu nad łozkiem itp
              na dyzurze tylko 2 pielegniarki wiec szybko pozamykały inne sale z pacjentami na klucz i zadzownily po kogos z innego pietra

              chyab go jakos spacyfikowano ale pielegniarki nas ostrzegaly zeby byc ostroznym bo pacjenci po zabiegach bardzo róznie reagują na wychodzenie ze znieczuleń
              najwiekszy alert byl na neurochirurgii , bo tam mase ludzi po zabiegach jest przez pewien czas sali intensywnej opieki , nieprzytomnych, nagich i jeden szalejący mogłby doprowadzic do tragedii
              i tak - na wszystkich tych oddzialach byly okna, nawet na pietrze
              • dotcomhaha Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 20:28
                Mozambique-ja pierdziele,czym go znieczulali ,flakka?😀miałam parę zabiegów w znieczuleniu ogólnym,jeden dość poważny bo dotyczył przecięcia nerwu w ręce,tzw sympatektomia-i po zadnym nie Dostawalam zayoba.xd jedyny efekt uboczny senność ale nie pozwalali spać ino gadać kazali ☺nie działo się to również w zeszłym stuleciu a stosunkowo niedawno więc sorry nie ogarniam ...
                • morekac Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 20:35
                  A pamiętasz, że kilka lat temu policja odstrzeliła w polskim szpitalu pacjenta po operacji?
                  • obrus_w_paski Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 11:25
                    Gdzie są emamuski, które chętnie powielały jakieś wykopy shitkopy i łączyły markusa z gw?

                    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21837335,artur-wlodarski-wrog-publiczny-jak-zostalem-ojcem-markusa-w.html
                    • obrus_w_paski Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 11:29
                      Czy może wciąż są dumne z bycia internetowym detektywem, który online, na podstawie durnych źródeł jest w stanie "rozwiązać zagadkę czyjejś śmierci", tfu, wróć, "spieprzyc 20 lat czyjejś pracy oraz przysporzyć sporo bezsennych nocy". Naprawdę uprzejmie mam nadzieje, ze dostaniecie jakieś pismo w tej sprawie (i markusa i jego rzekomego ojca w gw)
                      • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 12:44
                        To płatny artykuł. Część nawet nie zajrzy w linka.
                        Przeklejam:

                        "Wspólne nazwisko, niezwykłe podobieństwo - przypadek? Nie sądzę" - niesie się po sieci. A ja, Artur Włodarski, odkrywam, jak wielu ludzi lubi nienawidzić. To uczucie napędza, mobilizuje, określa. I jak łatwo mu ulegamy.
                        Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów cyfrowej Wyborczej
                        Maria Es. Po trzydziestce, z małym dzieckiem na ręku. Konto prawdziwe, na nim facebookowa przeciętność: zdjęcia z rodziną, jakieś memy i ulubione potrawy. A jednak porzuca na chwilę tę sielankę, by napisać: „Koniec kariery jako dziennikarz za długo mu się udawało na stos z nim ludzie mu to zrobią”*.

                        To o mnie. Dzień wcześniej Maria Es nie wiedziała o moim istnieniu. Nie zna mnie, ale życzy mi jak najgorzej.

                        – Czy pan ma wrogów? – pyta wkrótce potem policjant. – Nie – mówię, bo nikt konkretny nie przychodzi mi do głowy.

                        – Nikt nie groził?

                        – Nie.

                        – To będzie.

                        I faktycznie. Godzinę później znajduję wpis: „Ząb za ząb. Zlinczować sku...syna. Na pewno wie, gdzie jest synalek”.

                        A zaczęło się całkiem niewinnie. „Czy ten fryzjer z Wrocławia to twój synalek?” – czytam 7 maja na Facebooku pod swoim ogólnodostępnym postem o prof. Vetulanim. „Tak, to jego synalek!!!” – odpowiada ktoś za mnie. Nie wiem, o co chodzi – mój syn ma 10 lat, mieszkamy w Warszawie.

                        Zagadka rozwiązuje się nazajutrz. Kolega śle mi sklejone zdjęcia – moje i jakiegoś chłopaka. – To hula na Twitterze – mówi. Nagłówek: „Ojciec i syn czyli Artur (ojciec) i Markus Włodarski”.

                        Jeszcze nie przeczuwam, co to oznacza. Czytam w sieci, że Markus to chłopak dziewczyny, która zmarła w Egipcie. Chciała mu zrobić niespodziankę, potajemnie kupiła wycieczkę, ale poleciała sama, bo jego paszport tracił ważność. W Egipcie dziwnie się zachowywała, Markus się zaniepokoił, wysłał kolegę, by sprowadził dziewczynę, ta ponoć wyskoczyła przez okno.

                        Straszne. Tragedia. Ale co ja mam z tym wspólnego? Dlaczego padło na mnie? Skoro ani we Wrocławiu nie mieszkam, ani nie mam tam krewnych.

                        Kolega przysyła kolejny wpis z Twittera: „Mamy potwierdzenie, że Markus jest synem Artura Włodarskiego z Gazety Wyborczej. I jest wątek Dutkiewicza w sprawie”. Te dwa zdania ściągają lawinę.

                        Bulwersujące wpisy o ciapatych, gwałtach na Polkach, handlu ludźmi, układzie wrocławskim i udziale w tym wszystkim Markusa, jego kolegów i mnie rozlewają się z Twittera na Facebooka i Wykop, a stamtąd na rozmaite fora.

                        Ludzie bez ogródek piszą, co o mnie myślą. „Jak tam tatuś już dał kopertę żeby prawda o synalku handlarzu narkotyków i kobiet nie wyszła na jaw? Skandal!”. „Byście się z synalkiem za uczciwą pracę wzięli zamiast sutenerstwo uprawiać”. Dowiaduję się, że jestem posłem PO, specjalistą od perwersji, naczelnym „Wyborczej”.

                        Autorzy? Zwykle anonimowi. „Olej to” – radzą znajomi. Nie potrafię. – Tato, o co chodzi z tym drugim synem? – pyta synek po powrocie ze szkoły. Uspokajam go, ale cały się gotuję.

                        W końcu idę na policję. – Niech pan wyda oświadczenie – słyszę. Piszę więc na Facebooku, że nie jestem ojcem chłopaka pani Magdaleny Żuk. Potem muszę jeszcze doprecyzować, że nie jestem bratem, wujkiem, kuzynem i żadnym pociotkiem żadnego Markusa, bo hejterzy kwestionują wszystko.

                        Zbieram wyrazy współczucia i poparcia. Sypią się też gromy. „Dno tak własnego syna się wyrzekać!”. Albo: „Jakim prawem ogłupia pan ludzi skoro ja osobiście wiem że jest pan jego ojcem tylko wstyd się panu przyznać że ma takiego syna”. Ktoś na Wykopie zapewnia, że moje oświadczenie to fake news.

                        Facebook rozpoczął ostrzeganie przed fake newsami

                        „Tyle pięknych historii spiskowych Pan popsuł. Nie darują!” – pisze ktoś. I faktycznie. „Nawet jak nie jesteś ojcem powinieneś cicho siedzieć” – czytam pięć minut później. Pragnę zaszyć się gdzieś daleko, ale... – Musisz działać, ratować swój wizerunek – radzi znajoma obeznana z medialnymi kryzysami.

                        Jak bardzo jest źle? Googluję swoje imię i nazwisko. Nagrodzone teksty o technologii, nauce, cywilizacji, które pisałem przez 20 lat w „Wyborczej”? Są, ale daleko. Najwyżej wyskakuje mój związek ze sprawą Magdy Żuk i śmiercią modelki Karoliny. To przez komentarze pod artykułem na jednym z prawicowych portali.

                        Czytam kolejne i czuję mdłości. W każdym przewija się ten sam wątek: wraz z Markusem, jego kolegami i politykami Platformy z Wrocławia tworzymy międzynarodową szajkę narkotykową i handlu żywym towarem. Spotykamy się w jednym z wrocławskich klubów, w istocie „burdelu dla arabów i innych obcokrajowców z grubym portfelem”.

                        Na końcu apel: „Nie ufajmy mediom, łączmy się i razem dojdziemy prawdy”.

                        A więc tak wygląda szukanie prawdy. Odkrywam, że w sieci jest pełno zamkniętych grup wałkujących „sprawę Magdy Żuk”. Głosy rozsądku mieszają się z jawnym hejtem. Wyroki już wydane: Markus i jego koledzy, rezydent i jego pełnomocnicy. Powinni wisieć, siedzieć, zdechnąć. Lajków przybywa, sceptycy w defensywie.

                        Znajduję wpisy po moim dementi: „Wspólne nazwisko, niezwykłe podobieństwo – przypadek? Nie sądzę”. Nawet gdy Markus w telewizji zaprzecza, jakobym był jego ojcem, wciąż wielu nie wierzy: „Umówili się i ściemniają”; „Niech pokażą badania DNA to może zmienię zdanie”.

                        Dociera do mnie, że już nie wcisnę dżina do butelki. I że dużo łatwiej jest rozprzestrzenić fałsz niż prawdę. Oto mechanizm: ktoś wymyśla fake news i zamieszcza go na jednym, dwóch portalach społecznościowych. Wystarczy. Im bardziej jest sensacyjny, tym szybciej się roznosi. Ten o moim rzekomym ojcostwie Markusa dosłownie wybuchł w sieci, bo świetnie pasował do różnych teorii – o handlu kobietami, islamskim zagrożeniu, mediami tuszującymi prawdę i zmowie elit.

                        Część osób tylko powiela bzdurę, większość komentuje, wiele dodaje coś od siebie. Im szybciej, tym lepiej, bo portale i fora nagradzają pośpiech zasięgiem. Po 36 godzinach fałszywa wiadomość jest już wszędzie i to ją uwiarygodnia. Jednak ludzie chcą więcej. Zasypuje mnie więc lawina zaproszeń do grona znajomych na Facebooku. Większość z anonimowych kont.

                        Czytam i z całej siły staram się zdystansować od bzdurnych wpisów. Ale już przy drugiej setce czuję, że nasiąkam złymi emocjami. Przy piątej przestaję być ufny i zakładam złe intencje: ciekawe, ilu z tych, którzy zabiegają o znajomość ze mną na Facebooku, robi to, by sprawdzić, czy mam w albumie zdjęcia z Markusem? By zabłysnąć nimi w sieci?

                        Nie powstrzymasz pożaru, ale możesz go stłumić – powtarzam sobie. Piszę do Google’a, by ukrył w wynikach wyszukiwania szkalujące mnie materiały. Po trzech dobach się udaje. Artykuły znikają, za to na dole strony wyskakuje komunikat: „Niektóre wyniki mogły zostać usunięte na mocy europejskich przepisów o ochronie danych”. Zostaje jeden tytuł, prawicowy portal o dużym zasięgu. Robię zrzuty z ekranu, piszę do naczelnego, usuwa.

                        Ale jednego nie da się usunąć – traumy. Dziś jestem inny niż przed dziesięcioma dniami, gdy lepiej spałem i wyglądałem.

                        Wiem już, jak wielu ludzi lubi nienawidzić. Tak po prostu. Podczas bezsennej nocy dochodzę do wniosku, że to uczucie napędza ich i określa. Lubią je i lubią siebie takich: stanowczych, groźnych, wyrazistych. Tworzą nienawistne wpisy, zbierają lajki i utwierdzają się w przekonaniu, że tędy droga.

                        Aby obudzili w sobie nienawiść, wystarczy pretekst. Jak tej sympatycznej kobiecie z dzieckiem na ręku, której konto znikło, gdy mecenas Markusa zaczął grozić pozwami.

                        Najsmutniejsze, że będąc ofiarą hejterów, niechcący przejąłem niektóre ich reakcje. Bo kiedy tydzień temu znalazłem czarną plamę na elewacji domu i samochód stojący na dwóch flakach, pomyślałem: Przypadek? Nie sądzę...

                        PS Dziękuję wszystkim znajomym i nieznajomym, którzy wspierali mnie na privie i bronili na forach, narażając się na krytykę.

                        *Cytaty z internetu – pisownia oryginalna
      • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:40
        d.o.s.i.a napisała:
        Dz
        > iwi mnie, ze pacjentke lekarze przywiazuja do lozka, zamiast jej podac jakis di
        > azepam, albo inny lek wyciszajacy.

        Mnie nie dziwi. Nie wiadomo, co jej jest, co zwykle bierze ( w sensie lekow), dziewczyna slabo kontaktuje - nie ryzykowalabym bez rozpoznania.

        > Bez wzgledu na to jaka byla przyczyna jej zaburzen - szpital powinien zdrowo be
        > knac za brak fachowej opieki.

        Nie znasz tamtejszych przepisow i procedur. Ani standardu szpitala.
        U nas tez zdarzaja sie tragiczne wypadki w szpitalach. Tylko z tym bekaniem gorzej.
        • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 19:48
          >>> Mnie nie dziwi. Nie wiadomo, co jej jest, co zwykle bierze ( w sensie lekow), dziewczyna slabo kontaktuje - nie ryzykowalabym bez rozpoznania.

          Chcesz powiedziec, ze w szpitalach ogolnie pacjenci w amoku lataja po korytarzach bez leczenia, bo lekarze nie ryzykuja leczenia bez rozpoznania? I tak sobie pacjenci biegaja po szpitalu, az dostana diagnoze?

          >>> Nie znasz tamtejszych przepisow i procedur. Ani standardu szpitala.

          Jesli pod opieka szpitala pacjent wyskakuje przez okno to znaczy, ze procedury zawiodly.
          • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 20:16
            d.o.s.i.a napisała:


            > Chcesz powiedziec, ze w szpitalach ogolnie pacjenci w amoku lataja po korytarza
            > ch bez leczenia

            Nie, ogolnie nie lataja. Tam tez nic nie latalo ogolnie. jedna Magdalena Z.,

            bo lekarze nie ryzykuja leczenia bez rozpoznania? I tak sobie
            > pacjenci biegaja po szpitalu, az dostana diagnoze?

            Z wiekszoscia pacjentow lub ich rodzin daje sie porozumiec. Wiekszosc z naglych wypadkow, niekontaktowa, tak, jest diagnozowana na miejscu. A jak babka brala cos, z czym zle zareaguje cos, co jej podadza na uspokojenie i w efekcie zejdzie, kto bedzie winien ? No przeciez, ze szpital. Jak by sie nie obrocic, zadupie z tylu.


            Jesli pacjent wyskakuje z okna, to znaczy, ze COS zawiodlo. Czy ludzie, czy procedury, czy sprzet, czy leki - trzeba ustalic.
      • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 03:54
        Musisz oderwać się od myślenia kategoriami europejskimi, bo to bez sensu jeżeli pisze się o szpitalu w kraju o całkiem innym poziomie rozwoju i innej kulturze (co jest ważne przy podejściu do chorób psychicznych).
        Oni nic nie powinni, bo to inna rzeczywistość, inny świat. Osoba, która wyjeżdża do takiego kraju powinna natomiast wiedzieć, że nie będzie tam miała szans na leczenie choćby z grubsza podobne do tego, czego oczekiwałaby w swoim kraju.

        • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 09:38
          Z tym innym poziomem kultury to prawda. Gdzies bylo napisane, ze lekarz z tego egipskiego szpitala powiedzial, ze pracownicy szpitala bali sie Magdy, bo mysleli, ze ona jest opetana. Opetana! W XXI wieku!
          • panterarei Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:41
            W Polsce egzorcyzmy też się mają dobrze, s na ojca Boshobore wala tłumy, lekarz w szpitalu może cię nie poinformowac o legalnej sądzie płodu, bo ma sumienie. Środek UE.także tego...głupota i ciemnota występuje pod każdą szerokością geograficzną
            • panterarei Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:38
              * letalnej wadzie
          • iskierka3 Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 13:23
            A w Stanach policjant zatrzelil czarnoskorego nastolatka i powiedzial w sadzie, ze myslal, ze to demon. Sad go uniewinnil i pracuje dalej. Nie trzeba Egiptu.
    • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 20:52
      Przeczytałam pół tego co napisałyście i włosy mi się na głowie zjeżyły. Takie mądre, wszystko wiedzące, oceniające, powalające na ziemię i kopiące najlepiej a tyle bzdur, że się w głowie nie mieści.
      Co zawieją jakieś info, nie ważne skąd, jak chorągiewki lecicie z prawej na lewą stroną z nową teorią lub z jakoś zszywacie starą.

      Czy wy nie możecie poczekać na wyniki śledztwa? Przynajmniej w kwestii tego wymyślania co ją spotkało. Komentujcie sobie nowe doniesienia ale je weryfikujcie i dzielcie przez 2 a nie wymyślajcie jakieś cuda.

      Z tego co ja wyczytałam zrobiono sekcję zwłok, która zostanie powtórzona.

      "Z wstępnego raportu nie wynika, aby na ciele ofiary znaleziono ślady, które świadczyłyby o użyciu wobec niej przemocy. Jednak konieczne są tutaj badania, m.in. biologiczne i dopiero wynik tych badań biologicznych pozwoli nam na stuprocentowe wykluczenie udziału osób trzecich" - powiedziała podczas konferencji szefowa zespołu śledczych prok. Ewa Węglarowicz-Makowska.

      Tak samo odpowiedziała na pytanie, czy Magdalena Ż. mogła paść ofiarą gwałtu."

      Tyle. Wszystko wskazuje, że nie ale przestańcie tak powielać niepotwierdzone info.
      Badanych jest klika wątków i trzeba czekać na wyniki.
      Mnie osobiście wstępne wyniki sekcji zwłok zaskoczyły. I nie dlatego, że mam wielką teorię wielkiego morderstwa tylko dlatego, że widziałam zachowanie Magdy i to jak ją próbowano powstrzymywać i trochę siły to wymagało - łapanie za ręce, przywiązywanie. No ale lekarze sądowi chyba wiedzą co i jak. I potrafią rozróżnić.

      Dotarto do karty jej zdrowia wynikającego, że podlegała pod poradnię psychiatryczną: No i ok. To dla jednych już 100% pewność, że wariatka, dla innych, że może sobie poszła bo miała jakiś problem. A może tak poczekać z takimi wnioskami?

      Osobiście uważam, że Magda w tej całej sytuacji miała trochę los przeciwko sobie. Dużo się zdarzyło ( przypadkowo bądź nie sytuacji, które spychały ją na dno)
      Kluczowe były tu dwie sytuacje niestety:
      - brak opieki szpitalnej i nie wpuszczenie do samolotu.

      Dla mnie też jest to dziwne tak przy okazji, że kobieta zachowuje się jak obłąkana i nikt jej do żadnego psychiatry nie zabrał. A szpital, który powinien jej zapewnić konsultację i pomoc w tym zakresie najpierw odmawia a później nie potrafi jej upilnować.
      Gdyby poddano ją badaniom - człowieka w takim stanie psychiatrycznym to się raczej nie pyta czy chce czy nie bo może być zarówno obłąkany jak i pod wpływem środków.
      Bada się go, zabezpiecza aby sobie i innym nie zrobił krzywdy - daje na konsultację psychiatryczną a potem podaje jakieś środki i transportuje do Polski.
      A oni co? Czekali aż jej przejdzie? Aż jej minie? I chcieli z nią tak latać po całym Egipcie? Na badanie - nie bo się nie zgadza, na pobyt nie bo się nie zgadza, a oni nie potrafią? Co to znaczy nie potrafią? To co potrafią jeśli tego nie potrafią? Wychodzi na to, że nic skoro transportują kogoś po upadku - 300 km.
      I jak tej dziewczynie w takim stanie z takimi paranojami, nie ufającej nikomu, nie mającej nikogo bliskiego ryło to psychikę: jedzie do domu - bach nie wpuszczają do samolotu, do hotelu nie chcą, do szpitala nie a jak chcą to ona nie chce bo się boi. Wy z taką psychiką nie wiadomo z jakiej przyczyny uwierzyłybyście, że wrócicie do domu, kiedy dookoła widzicie jakieś zagrożenie z paranoją w tle - prawdziwe lub wyimaginowane?
      Przyjechałby Maciek i co? Do samolotu jej w takim stanie nie wezmą, do szpitala też nie, a jak już to oni nic jej nie zrobią bo nie chce, do hotelu nie to co on miałby z nią zrobić? Latać z nią? Ile? Rok, dwa?

      Gdyby ktoś udzielił jej medycznej pomocy jakiej potrzebowała i nafaszerował lekami i albo przypilnował albo wsadził do samolotu. Z dużym prawdopodobieństwem by żyła...wykluczając udział osób 3 w kwestii jej śmierci.


      • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 21:29
        >Dla mnie też jest to dziwne tak przy okazji, że kobieta zachowuje się jak obłąkana i nikt jej do żadnego psychiatry nie zabrał.

        Do jakiego psychiatry? u nas gdzie ktoś taki by trafił? w nagłym wypadku, w dodatku cudzoziemiec ? jasne, że do szpitala, a nie do specjalisty w przychodni. Ja co prawda psychiatrycznie się nigdy nie leczyłam, ale coś mi się wydaje, że i doagnoza, i kuracja za pomocą tłumacza raczej wątpliwa musi być.

        >Gdyby ktoś udzielił jej medycznej pomocy jakiej potrzebowała i nafaszerował lekami i albo przypilnował albo wsadził do samolotu.

        Pomocy medycznej nie zdążyli jej udzielić. I nie wiem, czy chciałabym latać z osobami w stanie ciężkiej psychozy, przytłumionej teoretycznie lekami, a praktycznie - z wielkim znakiem zapytania, jak leki podziałają i na jak długo.
        • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 22:19
          lady-z-gaga napisała:

          > Do jakiego psychiatry? u nas gdzie ktoś taki by trafił? w nagłym wypadku, w dod
          > atku cudzoziemiec ? jasne, że do szpitala, a nie do specjalisty w przychodni. J
          > a co prawda psychiatrycznie się nigdy nie leczyłam, ale coś mi się wydaje, że i
          > doagnoza, i kuracja za pomocą tłumacza raczej wątpliwa musi być.

          Przede wszystkim i diagnoza psychiatryczna, i kuracja wymaga czasu. Tlumacz to utrudnienie dodatkowe.



          > Pomocy medycznej nie zdążyli jej udzielić. I nie wiem, czy chciałabym latać z o
          > sobami w stanie ciężkiej psychozy, przytłumionej teoretycznie lekami, a praktyc
          > znie - z wielkim znakiem zapytania, jak leki podziałają i na jak długo.

          W samolocie akurat procedury, o ktorych przestrzeganie tak sie dopomina kolezanka, sa jasne i byly przestrzegane - nie wpuszcza sie na poklad kogos, kto stanowi/moze stanowic zagrozenie dla zalogi badz wspolpasazerow.

          Gwoli scislosci procedury medyczne sa rozne w roznych krajach, ale akurat kwestia podawania czegokolwiek jest wspolna - poza sytuacjami bezposredniego zagrozenia zycia (bieganie po korytarzu nie kwalifikuje sie) nie wolno podawac zadnych lekow osobie, o ktorej nie wiadomo, co bierze.
        • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 22:26
          >Do jakiego psychiatry? u nas gdzie ktoś taki by trafił? w nagłym wypadku, w dodatku cudzoziemiec ? jasne, że do szpitala, a nie do specjalisty w przychodni.

          Trafiłby do szpitala psychiatrycznego i musiałby być zastosowany przymus bezpośredni. Kiedyś tak w trakcie podróży służbowej do polski trafił mój zagraniczny klient. Szukaliśmy go trzy dni, bo on wyszedł na chwilę z restauracji i zniknął…Wcześniejsze dziwne zachowanie uznawaliśmy za cechę charakteru.
          Zanim ustawiono mu leczenie minęło 3 tygodnie. Do kraju mógł wrócić tylko i wyłącznie samochodem. Okazało się, że u faceta ujawniła się schizofrenia.Podobno wiek ok. 30 lat jest ku temu najlepszą okazjąsad
        • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:02
          Serio sie pytasz?
          U nas ktoś trafiłby na izbę przyjęć, zostałby przebadany pod kątem toksykologicznym przede wszystkim i nikt o zgodę nie pytałby się bo jak? Ktoś, kto nie kontaktuje, stwarza ryzyko dla siebie i innych ma wiedzieć co mówi? Zgoda, że byłby sprowadzony tłumacz. Zapewniono by bezpieczeństwo takiej osobie, po czym po wykluczeniu problemu narkotykowego, wezwano by psychiatrę. Bo co innego sobie wyobrażasz?
          To nie jest stan w którym chory psychicznie np na depresję kontaktuje i nie wyraża zgody. To jest stan zagrażający i wymagający pomocy specjalistycznej.
          Do samolotu kogoś w takim stanie nie puszczą, wiec co? Bedzie latał po obcym kraju a wszyscy będą czekać aż mu minie? Bo nie wolno mu nic podawać ani tym bardziej diagnozować bo to trwa i jeszcze jest niewiarygodne?
          No jak to sobie wyobrażasz, gdyby ona nie skoczyła z okna? Nie zbadają ją, bo ona nie chce, nie przyjmą bo się nie znają, a jak przyjmą to przywiążą do łóżka i będą trzymać? Całe życie? No bo ani nie wróci do Polski bo czym? Ani rzekomo jej nie uspokoją skuteczną terapią farmakologiczną choćby na chwilę, żeby ją przewieźć do kraju? Bo nie wolno.
          Ogólnie cudzoziemcy latają po obcych krajach z nożami i nikt im nie pomaga bo oni nie chcą, nie umieją, za długo trwa a że wrócić nie może to co? To ma być żart jakiś?

          Specjaliści są w przychodniach tylko? I może jeszcze w takim stanie do przychodni pół roku na termin się czeka co?
          No normalnie zachowujecie się jakby takie stany były tak rzadkie jak zaćmienie słońca, normalnie enigma.

          Jak nie zdążyli jej pomóc? Pojechała do szpitala, powiedzieli, że się nie znają na chorobach psychiatrycznych i jej nie przyjęli (dlaczego z góry założono chorobę psychiczną a nie zainteresowano się, że może być pod wpływem? ) Czy tacy ludzie, w takim stanie, z podejrzeniem choroby psychicznej zagrażającej swojemu zdrowiu i życiu + innym ludziom lub mogący być pod wpływem są olewani bo mówią nie zgadzam się na badania albo bo my sie nie znamy? Boże miej nas w opiece.
          A co miąłby zrobić ktoś, kto z nią został? Latać za nią, trzymać za rączkę. Ile? Skoro szpital - nie, samolot - nie, psychiatra nie bo przychodnia, diagnoza długa, niewiarygodna jakby tam weterynarze byli i jeszcze ona się nie zgadza.

          o fakt, może za rok, cudem doszłaby do siebie....

          Po tym pobycie w SZPITALU - WRÓCIŁA do hotelu - dlaczego?
          Następnego dnia ma lecieć do Polski. Nie zostaje wpuszczona do samolotu - no zadziwiające...że jej nie wpuścili.

          Znów trafia do szpitala - znów odmawia badań i diagnostyki. A kogo to obchodzi? Niech lata i ryzykuje, że sobie lub komuś coś zrobi. Bo lekarze uszanowali, poza tym niekompetentni, beznadziejni, a terapia trwa długo, poza tym gdzie tam do przychodni jakiejś iść...
          Niech lata dalej. Pytanie kolejne - JAK DŁUGO ma w takim stanie trwać, zagrażać innym i sobie, jak długo ma wymagać opieki i jakim cudem ma wrócić do kraju? Jak ją ten Maciek miał stamtąd zabrać?
          Jeśli jej stan się pogłębiał to każdy dzień to było za dużo.

          Na szczęście szpital nie uznaje jej nie i jednak stwierdzają, że muszą jej pomóc i robili co mogli.
          Tylko chyba trochę nie wzięli pod uwagę, że jest w aż tak złym stanie i że będzie zdolna do takich rzeczy. I ciekawe czy gdyby nie skoczyła to co? Trzymaliby ją tam przywiązaną bez diagnozy, bez leków, psychiatry bo niewiarygodne, bo nie wolno...śmiech na sali.
          No bardzo jestem ciekawa - czy by ją tak trzymali na sznurach albo wypuścili w takim stanie i ile by sobie tak biegała i czy przypadkiem na piechotę nie powinna wrócić do PL bo skoro samolot nie, diagnoza nie, leczenie nie, leki nie...wg was...
          Z tego co piszesz, to rodzina jej tam dom powinna kupić i czekać aż jej przejdzie SAMO.
          • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:09
            Odstawiliby z tego malego (byl tam w ogole psychiatra w okolicy ?) lokalnego szpitala do placowki specjalistycznej. A tam, owszem, o ile nie zagraza komus lub sobie, zatrzymac nie wolno. A leczyc beda o tyle, o ile jej ubezpieczenie pokrywa takie hopki albo ktos zaplaci.
            Sorry, ale jak ktos jedzie w nieznane SAM, to powinien miec przy sobie wlasna dokumentacje medyczna albo przynajmniej leki (jesli brala) i wypis z rozpoznaniem. Wtedy wiadmo byloby, co jej mozna podac.
          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:03
            Tajemnicza. Doskonale to ujelas. Dla mnie ta dziewczyna zostala pozbawiona opieki medycznej, niestety sad Skonczylo sie tragicznie i mam nadzieje, ze szpital za to beknie. Szkoda dziewczyny przeogromnie.
            • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 03:00
              Prawdopodobnie gdyby rodzina wystąpiła z pozwem przeciwko szpitalowi oprócz przetłumaczenia go na arabski trzeba byłoby wytłumaczyć dyrektorowi szpitala o co chodzi w pozywaniu szpitali, a potem uspokoić jego atak śmiechu.
      • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 22:17
        Tajemnicza czy ty byłaś kiedyś w Egipcie? Wiesz jak tam wygląda standard opieki zdrowotnej - jest jednym z najgorszych na świecie. Miałam tam okazję mieszkać jako dziecko i to w czasach egipskiego prosperity. Teraz ten kraj w zasadzie nie funkcjonuje.Do niedawna nawet lekarz nie musiał stwierdzać zgonu pacjenta, bo takie prawo przysługiwało bliskim. Wyobrażasz to sobie w Europie? Prywatna służba zdrowia jest płatna i bardzo droga - nie masz pieniędzy nie leczysz się. Przeczytaj rankingi International SOS.
        Poza tym leczenie epizodu psychotycznego jest długotrwałe, a leki muszą być odpowiednio dobrane, nie wystarczy podanie tradycyjnie stosowanych leków uspokajających. Podróż w takim stanie jest delikatnie mówiąc zagrożeniem dla reszty pasażerów. Magda miała pecha, że wybrała się do Egiptu. To jest kraj trzeciego świata, pięknie wyglądający w folderach biur podróży.
      • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 22:22
        Tobie się jakiś wielki brat marzy, w dodatku atakujący zagranicznych turystów, którzy przyjechali na dwutygodniowy turnus, o których nikt nic nie wie, ani nie może ich zdiagnozować? No dajże spokój.

        Prawo polskie (o egipskim nie mam pojęcia) przewiduje, ze czlowiek musi wyrazić zgodę na badanie i leczenie psychiatryczne. Zgodnie z prawem jedynie w wyjątkowych sytuacjach i z zastosowaniem odpowiednich procedur może zostać poddany badaniu i leczeniu psychiatrycznemu bez swojej zgody. Konkretnie "osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgody wymaganej w art. 22 tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób", a o "przyjęciu do szpitala osoby, o której mowa w ust. 1, postanawia lekarz wyznaczony do tej czynności po osobistym jej zbadaniu i zasięgnięciu w miarę możliwości opinii drugiego lekarza psychiatry albo psychologa.

        A to był szpital dla turystów, gdzie nawet nie było oddziału psychiatrycznego (więc lekarzy pewnie też), ani kaftanow, ani wytrenowanych krzepkich pielęgniarzy.
        I zauważ: przymus leczenia nastepuje kiedy chory zagraża - bezpośrednio! - swojemu życiu (a o wskazujących na to zachowaniach mowy nie było), albo życiu i zdrowiu innych osób - ta przesłanka tez nie występowała. Więc o ile potwierdzą się sugestie jakiegoś zaburzenia psychicznego, to nie bardzo można mieć pretensje do kogokolwiek. Prawda jest taka, że nie da się ocalić wszystkich osób zaburzonych. No, chyba że rezygnujemy z wolności jednostki i możemy wpakować w kaftan i jak to mowisz "nafaszerować lekami" kazdego przypadkowo spotkanego ekscentryka. Lot nad kukułczym gniazdem się kłania.

        • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:19
          1. Sama odp sobie na moje pytanie:

          "osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgody wymaganej w art. 22 tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób", a o "przyjęciu do szpitala osoby, o której mowa w ust. 1, postanawia lekarz wyznaczony do tej czynności po osobistym jej zbadaniu i zasięgnięciu w miarę możliwości opinii drugiego lekarza psychiatry albo psychologa.

          Tutaj nikt nie mówi o wepchaniu takich osób w kaftan i zamknięciu w szpitalu psychiatrycznym a o konsultacji psychiatrycznej aby móc spróbować pomóc takim osobom doraźnie bo inaczej jak miałaby to dalej wyglądać? Latanie, tarzanie się po podłodze? Brak powrotu do Polski, opieka osoby 3? Biuro podróży? Koledzy mieliby się opiekować osobą w takim stanie na obczyźnie?
          Uważasz, że takie zachowanie nie jest przesłanką do uznania, że stwarza zagrożenie?
          A niby dlaczego jej nie wpuszczono do SAMOLOTU?
          A niby dlaczego musiała być pod opieką osób trzecich?
          A niby dlaczego skoro nie można było/skoro nie zagrażała sobie i innym związano ją? Sama sobie przeczysz?


          I DRUGA rzecz, dlaczego założono bez badań, że ta kobieta jest chora psychicznie w szpitalu nr 1? Mogła być pod wpływem i potrzebować POMOCY.
          Ktoś kto bredzi, z kim NIE MA kontaktu - twoim zdaniem nie WYMAGA pomocy natychmiastowej? No to gratuluje. Bardzo to interesujące.

          MNIE wcale nie dziwi TA próba samobójcza zamierzona czy nie. Była w takim stanie, że to w ogóle nie powinno dziwić.
          • morekac Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:24
            >Tutaj nikt nie mówi o wepchaniu takich osób w kaftan i zamknięciu w szpitalu psychiatrycznym a o konsultacji psychiatrycznej

            Żeby konsultować kogoś psychiatrycznie, to poza pacjentem trzeba mieć jeszcze psychiatrę.
            • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:29
              skoro można kogoś w ciężkim stanie przewieźć 300 km, to podejrzewam, że psychiatrę można też było sprowadzić choć może Egipt nie posiada psychiatrów i jak widać nie ma tak chorób psychicznych i psychoz wynikających z działania środków odurzających. Zresztą po co im psychiatrzy i tak nic nie mogą. Każdy kogo dotknie to nieszczęście jest już po drugiej stronie Sam lub z kimś i jeśli zadecyduje tak świadomie czy nie to nie da się NIC zrobić. Ileż można tu się dowiedzieć.
              • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:05
                Nikki pisała o poziomie opieki medycznej w Egipcie. Nie należy raczej liczyć na standardy europejskie w wyposażeniu czy opiece, ani na doktora House'a jako lekarza prowadzącego. Nikt też nie będzie ściągał psychiatry (być może z odległej miejscowości) do pacjenta bez wyraźnej konieczności - mogli zresztą założyć, że skonsultują się rano. No i jeszcze kwestia odpłatności za leczenie - tu nie działa EKUZ, a ubezpieczenie mogło nie obejmować zachorowań.
                BTW: znajomy lekarz nie ma wysokiego mniemania o edukacji lekarzy w Egipcie, tak przy okazji.
                • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 03:26
                  Ani psychiatry ani innego lekarza. Nie ściąga się lekarzy, a przewozi pacjenta. Nie mieli chirurga to zapakowali ją do czegoś pomalowanego jak karetka i przewieźli 200 km, pomimo ciężkiego stanu.
              • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 03:21
                Najpierw spróbuj sprowadzić psychiatrę do szpitala w Polsce, potem porozmawiamy.
                Podejrzewam, że w Egipcie szpital psychiatryczny to rzadkość, choroby psychiczne ukrywa się lub leczy modłami, zwłaszcza na prowincji.
            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:06
              >>>> Żeby konsultować kogoś psychiatrycznie, to poza pacjentem trzeba mieć jeszcze psychiatrę.

              Serio, zwykly lekarz po zwyklej medycynie nie jest w stanie zrobic zastrzyku uspakajacego pacjentowi latajacemu po calym szpitalu, ktory jest w tak zlym stanie, ze nie wpuszczaja go do samolotu, i odsylaja od Annasza do Kajfasza? A jakby lekarz dostal pacjenta z padaczka to tez by czekal na specjaliste neurologa z innego szpitala? Strach sie bac.
              • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:19
                > A jakby lekarz dostal pacjenta z padaczka to tez by czekal na specjaliste neurologa z innego szpitala?

                A mało to w Polsce takich przypadków? Wiele lat temu córka złamała rękę na wakacjach - rentgen w Słupsku działał do 16tej... Siostra koleżanki miała wypadek - trafiła do szpitala powiatowego pod Warszawą, na dyżurze był ginekolog, skończyło się na odesłaniu dziewczyny do Warszawy, bo nie byli jej w stanie nawet porządnie zdiagnozować...
                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:25
                  Ty naprawde nie rozumiesz czym rozni sie silny napad padaczkowy od zlamania reki??? Masakra. Sa stany, ktore wymagaja natychmiastowej pomocy, podania adrenaliny, uspakajacza, surowicy - w takich sytuacjach lekarz dziala instynktownie, zgodnie z procedurami i nie certoli sie i nie sprawdza historii rodzinnej. Laduje lek i stabilizuje pacjenta. Bo to jest priorytet. A Ty mi tu o zlamaniach reki. Boszzzzz....
                  W stanie, w jakim byla ta dziewczyna, zwlaszcza, ze bylo wiadomo ze trwa to od pewnego czasu, bezwzglednym zaleceniem jest uspokojenie pacjenta.
                  • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:38
                    Moja droga, rentgen przydaje się nie tylko przy złamaniach, ale również przy wypadkach, gdzie trzeba działać szybko. Do tej pory zastanawiam się, co robili w sytuacji pilnej po godzinie 16tej - odsyłali delikwenta do Gdańska? A Słupsk ze 4 lata wcześniej był miastem wojewódzkim - a mimo to po 16tej nie było tam podstawowej diagnostyki.
                    • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:47
                      Prawdopodobnie, karetki z wypadkow jechaly do Gdanska.
                      Ja pisze o przypadkach ratowania naglego zycia. Jakby przyjechal pacjent z podejrzeniem udaru, to nikt go nie odesle do innego szpitala, bo tylko tam maja neurologa, tylko laduje sie mu najpierw leki przeciwskrzepowe, czy co tam sie daje na udar (nie znam sie), a dopiero po ustabilizowaniu pacjenta przekazuje sie go dalej. Podobnie z ugryzieniem psa - laduja przeciwciala od razu, bo musza je miec na stanie. Musza miec surowice na ukaszenia weza. Musza miec adrenaline. Tak samo musza miec uspakajacze na wypadek agresywnego/pobudzonego pacjenta. Nic nie usprawiedliwia tego szpitala w Egipcie - pare osob lapie laske po korytarzu, przywiazuje ja do lozka, a nikt nie podaje jej lekow ratujacych zycie? Masakra, jak dla mnie.
                      • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 02:49
                        Może i masakra, ale jeżeli się oczekuje pomocy medycznej na europejskim poziomie, to się nie wyjeżdża z Europy.
                        Zresztą nawet w Polsce niezawsze wyglada to tak, jak opisałaś.
                  • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:57
                    >Sa stany, ktore wymagaja natychmiastowej pomocy, podania adrenaliny, uspakajacza, surowicy -

                    Owszem, są. Pytanie, czy pacjentka w takim stanie była i czy lekarz miał wystarczającą wiedzę o jej stanie i wiedzę medyczną.
                    Chyba przeceniacie opiekę medyczną w Egipcie. Prawdopodobnie w pierwszym szpitalu nie było nie tylko psychiatry, ale i przyzwoitej chirurgii -odesłali biedactwo w końcu do Hurghady, "tylko" 250 km dalej. Myślisz, że często wysyła się pacjentów w ciężkim stanie w taką podróż, jeśli można im pomóc na miejscu?
                    • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 01:16
                      >>>. Pytanie, czy pacjentka w takim stanie była i czy lekarz miał wystarczającą wiedzę o jej stanie i wiedzę medyczną.

                      I to pytanie mnie nurtuje. Pacjentka najwidoczniej w takim stanie byla, skoro wyskoczyła z okna. Jeśli lekarz nie jest w stanie takiego stanu rozpoznać, mimo ze prawdopodobnie wiedział ze stan ten trwa od paru dni, to dupa a nie lekarz. Tylko kto ponosi odpowiezialnosc za jej śmierć? Szpital, który nie posiada wyszkolonego personelu, rezydent i organizator wycieczki, który nie potrafi zapewnić pomocy medycznej klientowi, czy może ministerstwo spraw zagranicznych, które nie ostrzega turystów z Polski o braku możliwości uzyskania pomocy medycznej w Egipcie (to oczywiście celowe przerysowanie). Ale ktoś chyba kurcze powinien odpowiadać za nieudzielenie pomocy, nie sądzisz? To pytanie mnie nurtuje. Bo to ze dziewczyna nie uzyskała pomocy medycznej nie ulega dla mnie wątpliwości. Każdy z nas mogl sie znaleźć w takiej sytuacji...
                      • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 09:56
                        >Tylko kto ponosi odpowiezialnosc za jej śmierć? Szpital, który nie posiada wyszkolonego personelu, rezydent i organizator wycieczki, który nie potrafi zapewnić pomocy medycznej klientowi, czy może ministerstwo spraw zagranicznych, które nie ostrzega turystów z Polski o braku możliwości uzyskania pomocy medycznej w Egipcie (to oczywiście celowe przerysowanie). Ale ktoś chyba kurcze powinien odpowiadać za nieudzielenie pomocy, nie sądzisz? To pytanie mnie nurtuje

                        Jestes żywym dowodem na to, jaki żałosny poziom wiedzy o świecie można prezentować i na tejże podstawie mieć nierealne oczekiwania. Niestety, tacy ludzie wyjeżdżają za granicę, razem ze swoją ignorancją i proszą się o kłopoty. Bo w swoim ograniczeniu nie wiedzą, że płacąc za pięć gwiazdek, nie zapewnią sobie pięciogwiazdkowego standardu nigdzie poza hotelem. Taki to kraj, ten Egipt. Kraj, w ktorego stolicy padłe zwierzęta leżą na ulicy po kilka dni. A szpitale nie wyglądają jak z "Doktora House'a". Nawet w Polsce nie wyglądają, a co dopiero w Egipcie.
                        • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:30
                          A nawet jeśli jakiś szpital ma standard zbliżony do europejskiego, to najczęściej mieści się w stolicy czy innym wielkim mieście - w przypadku kraju tak rozległego jak Egipt sam czas transportu i jego rodzaj może decydować o stanie pacjenta.
                        • babcia.stefa Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:25
                          Ona ma chyba takie wyobrażenie o służbach, jak ja o pogotowiu albo policji, jak miałam jakieś 6 lat: że to skrzyżowanie superbohaterów z aniołami stróżami, o nieograniczonych zasobach, możliwościach technicznych i czym tam jeszcze.
                      • babcia.stefa Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:22
                        > Tylko kto ponosi odpowiezialnosc za jej śmierć?

                        Są szanse, że nikt.

                        Ludzie czasem chorują, wariują, umierają. Diluj z tym, jak mawia gimbaza.
                        • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:40
                          >>>> Są szanse, że nikt.
                          Ludzie czasem chorują, wariują, umierają.

                          Odpowiedz na pytanie - czy tej dziewczynie dalo sie pomoc np. w Polsce? Czy w Polsce bylaby wozona do szpitla i z powrotem? Czy w Polsce przywiazanoby ja recznikiem itp. Odpowiedz jest NIE. W szpitalu w Egipcie tego nie zrobiono, nie poradzno sobie z sytuacja, nie poradzila sobie placowka dyplomatyczna, ktora nie wyslala nikogo z glowa na karku kto wiedzialby co robic, do ktorego szpitala ja transportowac - czyli logicznie wynika, ze tamtejsza opieka badz sluzby dyplomatyczne zawiodly, a wiec dziewczyna umarla bo nie otrzymala opieki. Wiec nie mow, ze nikt nie jest odpowiedzialny za jej smierc. Ja nie mowie o premedytacji, owszem biore pod uwage, ze szpital, czy personel byl nieprzygotowany. Ale to jest tozsame z wina - szpital czy personel byli nieprzygotowani. Z premedytacja czy nie, z biedy czy nie, z braku procedur cy nie. Ale to tam dziewczyna zmarla. A nie z przyczyn naturalnych. I owszem, zadowole sie ustaleniami - zmarla, bo lekarz nie mial przygotowania medycznego, zmarla, bo popelniono szereg bledow w trakcie jej hospitalizacji, zmarla, bo ambasada olala sprawe, zmarla, bo nie udalo sie znalezc miejsca w szpitalu, zmarla bo nie bylo kasy na jej transport itp. Ale zawsze jest przyczyna, co zawiodlo. Nie mozna napisac, ze umarla bo umarla, nikt nie jest winny, sprawa zamknieta. Zawsze ktos jest winny, ludzie, procedury, kasa - umyslnie, badz nie. Ale przyczyny sa zawsze.
                          • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:50
                            dosia , dla ciebei sparwa jest jasna = nie wybieraj sie do egiptu, sama od dawna chorujesz psychicznie wiec swoje psychozy odstawaij na macierzystej ziemi
                          • morekac Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 12:12
                            >Odpowiedz na pytanie - czy tej dziewczynie dalo sie pomoc np. w Polsce? Czy w Polsce bylaby wozona do szpitla i z powrotem?


                            W momencie pierwszego przywiezienia do szpitala pacjentka nie była po próbie samobójczej i nie wyrażała zgody na badania , nie zagrażała też innym - z wysokim prawdopodobieństwem nie hospitalizowanoby jej wbrew jej woli, zwłaszcza w szpitalu bez psychiatrii. Hospitalizowanoby kogoś z obrażeniami, nieprzytomnego czy w ewidentnie złym stanie fizycznym - każdego innego pacjenta odesłanoby do rejonowego szpitala psychiatrycznego, raczej nie karetką. W szpitalu poza miejscem zamieszkania zapewne byłby problem z przyjęciem.
                          • iskierka3 Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 13:20
                            Ale przyczyny to nie to samo co wina.
                          • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 08:33
                            Otrzymała pomoc zgodną ze standardami kraju do którego się udała. Podróże niosą ze sobą pewne ryzyko, które tu się niestety zmaterializowało.
                            Przeceniasz rolę rezydenta, który dla turystów nie jest kimś, kto pełni funkcję wychowawcy na kolonii i przeceniasz możliwości ambasady, która nie zajmuje się zapewnianiem asysty wszystkim chorym obywatelom.
                            Jeśli chcesz pomocy na europejskim poziomie nie wyjeżdżaj z Europy.
                            I chyba nieco idealizujesz polską służbę zdrowia.
                    • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 01:20
                      Aha, i bardzo mi sie nie podoba, ze piszesz o niej biedactwo. Moze sie mylę, ale czuje ironie i nie za bardzo rozumiem skąd ta ironia. Ta dziewczyna miała prawdopodobnie ostry epizod psychottyczny, który może zdarzyć sie każdemu i zaslugiwala, jak kazdy na pomoc. I tej pomocy noe uzyskała, co skonczylo sie tragicznie. Nie upowaznia to nikogo do pisania o niej biedactwo.
                      • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 01:48
                        To nie była ironia.
                        Nie twierdzę, że otrzymała pomoc, ale dlaczego zakładacie, że tamtejsza służba zdrowia była w stanie tej pomocy skutecznie udzielić w tym przypadku? Kraje afrykańskie nie słyną z nadmiernie rozbudowanej i rozwiniętej służby zdrowia, a już zwłaszcza jakieś małe pipidówy, przykro mi (w dużym mieście mogłoby to wyglądać całkiem inaczej).To, że kurort wygląda dobrze, nie oznacza, że również opieka medyczna jest na dobrym poziomie.
                  • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 08:48
                    Dosia mylisz leki przeciwlękowe (karbodiazepiny) od leków neuroleptycznych i normotymicznych bo tak się zwą. Przerobiłam ten temat u bliskiej osoby i niestety w takich stanach psychotycznych nie wystarczy zastosować uspokajacza!Pacjent się stabilizuje często po kilkunastu dniach a czasami miesiącach leczenia zamkniętego. Podaje mu się całą serię leków. Przypuszczam, że mógł to być kolejny objaw choroby afektywnej dwubiegunowej, bo tak było u mojej kuzynki.
                    >W stanie, w jakim byla ta dziewczyna, zwlaszcza, ze bylo wiadomo ze trwa to od pewnego czasu, bezwzglednym >zaleceniem jest uspokojenie pacjenta.

                    Dostała lek na uspokojenie o czym mówił egipski lekarz, została przywiązana do łóżka. Musisz podać leki neuroleptyczne, normotymiczne bo za chiny ludowe nie zwalczysz objawów choroby. Takich leków nie stosuje się nawet w polskich szpitalach bez konsultacji psychiatrycznej.
                    • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:07
                      >>>> Dosia mylisz leki przeciwlękowe (karbodiazepiny) od leków neuroleptycznych i normotymicznych bo tak się zwą.

                      Jestes pewna, ze myle? Skoro podano dziewczynie wlasnie benzodiazepinę?

                      Ja nie wymagam od szpitala prowincjalnego pelnego leczenia pacjenta psychiatrycznie. Pisalam tylko i wylacznie o uspakajaczu i takoz dziewczyna go dostala (z czego sie ciesze). Teraz pytanie, czy nie powinna dostac wiekszej dawki, albo ponownej dawki w nocy, skoro wtedy jej stan sie pogorszyl.
                      • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:48
                        >Jestes pewna, ze myle?

                        Tak bo jak widzisz podanie tego leku nie uspokoiło ją. Jakiś czas potem wyskoczyła z okna. Inaczej działają leki neuroleptyczne i normotymiczne (działają na samą przyczynę zaburzeń). W ataku psychotycznym możesz podać końską dawkę benzodiazepin i efektu nie będzie. Poza tym nie wiesz czy ta kobieta ich wcześniej nie brała i lek na nią zwyczajnie nie działał. To wyjaśni śledztwo.
                        • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 14:10
                          >>>> Tak bo jak widzisz podanie tego leku nie uspokoiło ją. Jakiś czas potem wyskoczyła z okna.

                          Bo moze powinna dostac w nocy kolejna dawke, a nie dostala? Tak czy siak, nie mylilam sie, ze sie podaje benzodiazepam jako lek pierwszego dzialania, prawda? Nigdzie nie pisalam, ze oczekuje od szpitala kompleksowego leczenia psychiatrycznego, tylko zabezpieczenia pacjenta, zeby sobie ani innym nie zrobil krzywdy. Tutaj polozono dziewczyne w kilkudniowym epizodzie psychotycznym, po lekach, ktore podobno nie zadzialaly, pod opieka watlej pielegniarki w pokoju z oknem. Czujesz?
                          • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:03
                            Wiesz rozmowa z tobą jak ze ślepym o kolorachsmile
                            Przyjmij do wiadomości, że nie da się chorego z epizodem psychotycznym ustabilizować na benzodiazepamie, nie da się się go też skutecznie przywiązać do łóżka wykorzystując bandaże i prześcieradło. W szpitalu psychiatrycznym masz skórzane pasy, kaftany bezpieczeństwa, pojedyncze pokoje bez klamek, bez okien albo z oknem i kratami, przeszklone, z pełnym monitoringiem i nadzorem 24/7 . Jak sobie to wyobrażasz w szpitalu powiatowym?
                            PS. pielęgniarka na filmie nie jest wątłasmile
                            EOT
                            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:07
                              Skoro bylo jak piszesz, skoro lekarze wiedzieli, ze nie dadza rady, nie maja pomieszczenia bez okna, w ktorym moznaby ja umiescic, dlaczego w takim razie nie zapakowali jej w karetke i nie zawiezli do miejsca w ktorym bylo to mozliwe? Skoro byli ja w stanie zawiezc do innego szpitala juz po upadku?
                              • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:15
                                ten iiny szpital tez nie mial psychiatryka, analfabetko
                            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:11
                              I poniewaz nie da sie chorego ustabilizowac na benzodiazepamie, nie da sie go skutecznie prywiazac do lozka to zostawia sie go na nocna zmiane w pokoju z oknem na drugim pietrze w asyscie jednej pielegniarki? Zaiste genialne.
                              • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:13
                                no w sumie powinni ja byli zamknac w piwnicy , moze w jakiejs chłodni, prosektorium na przyklad

                                tam jej odpał by nikomu nie zaszkodził
              • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 03:07
                Coś jej podali i sami się dziwili, że nie zadziałało, tak jak powinno.
                Gwarantuję, że u nas w malutkim, lokalnym szpitalu postąpionoby podobnie.
          • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:32
            tajemnicza.a.m napisała:

            > "osoba chora psychicznie może być przyjęta do szpitala psychiatrycznego bez zgo
            > dy wymaganej w art. 22 tylko wtedy, gdy jej dotychczasowe zachowanie wskazuje

            i tak dalej, i tak dalej. To sa polskie przepisy. Ona byla w Egipcie. Nie wiem i ty nie wiesz, jakie przepisy obowiazuja tam. Poza jednym, bo to uniwersalne, powtarzam nie wolno podawac lekow komus, o kim nie wiadomo, co bierze.

            Sorry, ale jak sie wyjezdza, znowu sie powtorze, to albo jest kontakt z kims zorientowanym w dolegliwosciach turysty, albo swoja dokumentacje medyczna nosi sie przy sobie.
            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:10
              >>>> powtarzam nie wolno podawac lekow komus, o kim nie wiadomo, co bierze.

              Bzdury gadasz! Czy Ty w ogole wiesz na czym polega praca lekarza w szpitalu? Jak wg Ciebie lecza i ratuja zycie lekarze na izbach przyjec, gdy trafia pacjent z wypadku, nieprzytomny, w delirium, o ktorym nic nie wiadomo. Siedza i czekaja na zmilowanie boskie? Podanie diazepamu pacjentowi w silnym wzburzeniu jest standradem ratownictwa medycznego - nikt sie w takiej sytuacji nie zastanawia nad interakcjami.
              • obrus_w_paski Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:28
                Pisałam kilka razy- wyjazd zd znajomymi do Rumunii, normalna dziewczyna zaczęła zachowywać się jak wariatka, wzięliśmy ja do szpitala gdzie ja potraktowali jak narkomankę w amoku tylko dzięki naszej intensywnej interwencji wzięli ja na badania gdzie się okazało, zd miała zapalenie opon mózgowych. Nie chce nawet myśleć co by było, gdyby była tam sama
              • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:29
                d.o.s.i.a napisała:

                > >>>> powtarzam nie wolno podawac lekow komus, o kim nie wiadomo
                > , co bierze.
                >
                > Bzdury gadasz!

                Grzeczniej prosze.

                > Czy Ty w ogole wiesz na czym polega praca lekarza w szpitalu?

                Wiem.

                Ja
                > k wg Ciebie lecza i ratuja zycie lekarze na izbach przyjec, gdy trafia pacjent
                > z wypadku, nieprzytomny, w delirium, o ktorym nic nie wiadomo.

                A byla uprzejma przeczytac wczesniejszy wpis ? Bylo czarno na bialym poza wypadkami bezposredniego zagrozenia zycia nie wolno podawac etc. Mam sie cytowac co chwila ?

                Podanie diazepamu pacjentowi w silnym wzburzeniu jest st
                > andradem ratownictwa medycznego - nikt sie w takiej sytuacji nie zastanawia nad
                > interakcjami.

                Cokolwiek jest STANDRADEM w Polsce, nie musi byc gdzie indziej. Pomijajac fakt, ze "silne wzburzenie" nie jest jednostka chorobowa.
                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:37
                  >>>> czarno na bialym poza wypadkami bezposredniego zagrozenia zycia nie wolno podawac etc. Mam sie cytowac co chwila ?

                  Juz Ci kolezanka napisala wczesniej, ze sama sobie przeczysz. A jak pokazala historia, dziewczyna nie tylko byla w stanie bezposredniego zagrozenia zycia, to jeszcze to zycie faktycznie stracila. Wnioski wyciagnij sama, zanim znow wyboldujesz te slowa. Bo boldujesz sie w kolko, ale chyba ich nie rozumiesz.
                  Ponadto, ja na tym wideo widze (choc moge sie mylic), ze ta dziewczyna juz wczesniej rzucala sie do okna. Again, nadal uwazasz, ze nie byla w stanie zagrozenia zycia? Bo mnie uczyli na studiach, ze kazda osoba w stanie paranoi/psychozy/amoku alkoholowego/pod wplywem nieznanych substancji jest potencjalnie grozna dla otoczenia i dla siebie i tak nalezy ja traktowac. I po zachowaniu tej dziewczyny widac to bardzo dobitnie. Lekarze w Egipcie tego nie wiedzieli? Dla nich to bylo normalne, niezagrazajace zachowanie? To po co ja przywiazywali do lozka? Wybacz, ale standard pt. "przywiazywanie do lozka" owszem istnieje w europejskim systemie leczenia, ale wylacznie po podaniu srodkow uspakajacych. Nikt nie przywiazuje pacjenta do lozka ot tak. Skoro jest wskazanie do przywiazania do lozka, to jest to tozsame ze wskazaniem podania srodkow odurzajacych.
        • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:57
          >>> jej dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób",

          I w takim stanie byla ta dziewczyna - walka z personelem to niby co bylo? Tance z gwiazdami? Zwlaszcza jesli wiadomo, ze trwalo to od pewnego czasu, ze ona miala problem od paru dni.
      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:49
        >>>> Gdyby ktoś udzielił jej medycznej pomocy jakiej potrzebowała i nafaszerował lekami i albo przypilnował albo wsadził do samolotu. Z dużym prawdopodobieństwem by żyła...wykluczając udział osób 3 w kwestii jej śmierci.

        Dokladnie tak. Ja na tych nagraniach widze nieogarniety personel szpitalny, ktory nie potrafi sobie poradzic z pacjentem w silnym wzburzeniu, ktory potrzebuje pilnej pomocy lekarskiej. Nie mieli tego na studiach, czy co?
        • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 16.05.17, 23:59
          d.o.s.i.a napisała:

          > >>>> Gdyby ktoś udzielił jej medycznej pomocy jakiej potrzebowa
          > ła i nafaszerował lekami

          O rany, ile razy trzeba powtarzac - lekarz nie jest jasnowidzem. nie wiedziano , jakiej pomocy ona potrzebuje i jakie leki mozna jej podac

          i albo przypilnował

          Znaczy jak przypilnowal ?

          albo wsadził do samolotu.

          Kogos, kto moze stanowic zagrozenie dla bezpieczenstwa innych do samolotu sie nie wpuszcza. Nigdzie.


          > Dokladnie tak. Ja na tych nagraniach widze nieogarniety personel szpitalny, kto
          > ry nie potrafi sobie poradzic z pacjentem w silnym wzburzeniu, ktory potrzebuje
          > pilnej pomocy lekarskiej. Nie mieli tego na studiach, czy co?

          Mieli. Zadzialali prawidlowo, obezwladnili i unieruchomili. A na ustalenie, co to jest i co z tym zrobic, trzeba czasu, zwlaszcza gdy pacjent niekontaktowy i nikt nic nie wie.
          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:11
            >>>> nie wiedziano , jakiej pomocy ona potrzebuje i jakie leki mozna jej podac

            Pojecia nie masz o czym mowisz.
            • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 00:31
              d.o.s.i.a napisała:

              > >>>> nie wiedziano , jakiej pomocy ona potrzebuje i jakie leki
              > mozna jej podac
              >
              > Pojecia nie masz o czym mowisz.
              >

              A ty masz ? Wiesz, ze wiedziano ? Podziel sie ta wiedza.
              • magic.marker Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 01:30
                haaalo, miłe panie
                Nie wiadomo co zostało podane i czy zostało.
                Tej informacji nigdzie nie było.
                Coś było w wypowiedzi pielęgniarki, że pacjentka zaatakowała ją stojakiem do kroplówek. Ale czy stojak po prostu stał czy wisiała na nim jej kroplówka - o tym nie mówiono.
                • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 01:36
                  magic.marker napisała:

                  > haaalo, miłe panie
                  > Nie wiadomo co zostało podane i czy zostało.
                  > Tej informacji nigdzie nie było.

                  W sumie - co, czy, kiedy, przez kogo wyjasni sledztwo.
                  W sprawie procedur - pytanie do MSZ (kompetentnej odpowiedzi nie nalezy oczekiwac) lub tamtejszego ministerstwa zdrowia.
                  W sprawie mozliwosci tej konkretnej placowki medycznej - pytanie do rzecznika prasowego szpitala (jesli istnieje) lub do dyrekcji.

                  I to by bylo na tyle.
                  • magic.marker Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 08:06
                    >>W sumie - co, czy, kiedy, przez kogo wyjasni sledztwo.
                    Dokładnie tak.
                    I wątpię, żeby podano taką informację opinii publicznej. Chyba, że niestandardowa reakcja na podane leki miała istotny wpływ na przebieg zdarzeń.

                    >>I to by bylo na tyle.
                    Amen.
                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 01:37
                  Wiesz, gadałam na ten temat ze znajomym psychiatra, który normalnie pracuje w szpitalu psychiatrycznym i co chwila zwoza mu takich pacjentow w trakcie epizodów. I powiedział, ze nie wyobraża sobie żeby była sytuacja ze pacjenci latają po szpitalu i atakuja personel. Już w karetce aplikuje sie im uspokajacze (nikt nie pyta na jakich lekach są) a na izbie przyjęć sie dalej tymi pacjentami kieruje, łącznie z unieruchomieniem, jeśli trzeba. Nie ma sytuacji, w której ktoś by dopuscil żeby pacjent biegal po szpitalu tak jak ta dziewczyna. To jest niebezpieczne z definicji.
                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 03:11
                    Piszesz o psychiatrze w szpitalu psychiatrycznym, a tu mowa o szpitalu, gdzie lekarze raz na ruski rok widzą osobę z chorobą psychiczną i na studiach mieli pewnie semestr psychiatrii.
                    Zachowali się racjonalnie, przywiązali ją do łóżka tym co było pod ręką, a nie specjalnymi pasami.
                • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 09:04
                  Oczywiście, że wiadomo jest co zrobiono:
                  przywiązano, podano benzodiazepinę (midazolam).Zrobiono nawet więcej niż można zrobić w polskim szpitalu...
                  www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/lekarz-pokazal-pokoj-magdaleny-zuk,740191.html
                  Dziewczyna wymagała specjalistycznego leczenia psychiatrycznego. Takie w Egipcie jest trudno dostępne.
                  Dziewczyna już wcześniej (w Polsce) była pacjentką poradni i oddziału psychiatrycznego, bo szpital wydał dokumentację medyczną tzn. że taki epizod nie miał miejsce pierwszy raz skoro była hospitalizowana.
                  W Egipcie jeden psychiatra przypada na ok. 70 tys osób więc ten tego tamtegosmile
                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:02
                    OK, dziekuje, przyjmuje do wiadomosci. Czyli jednak cos zrobiono, wbrew temu co pisaly forumki - ze szpital nie mial lekow, albo ze sie lekow nie podaje...
        • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 03:42
          Oni mogli wcale nie być po studiach. W Egipcie jest problem nie tylko z lekarzami, ale też personelem pomocniczym. W takiej sytuacji do łapania pacjenta nada się każdy, czyli ochroniarz, kolega, który go odwiedza, salowy.
          • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:05
            To ze byli nekompetentni to juz widzialysmy. Teraz tylko pytanie: kto jest winny ze Magda wyskoczyla przez okno (przyjmijmy ta wersje,bo sa jeszcze wersje,ze ja wyrzucili)? Wg mnie szpital (wiem, ze lekarze egioscy wybuchna teraz smiechem nad moja naiwnoscia bo SA przyzwyczajeni do takicn standardow) oraz przede wszystkim (!) biuro podrozy. Skoro biuro podrozy wiedzialo, je Magda jest w zlym stanie psychicznym to powinno jej zepewnic w tym kraju dobra opieke psychiatryczna. Czyli na przyklad nie trzymac w prowincjonalnym szpitalu,tylko wydac pieniadze na turystke i przetransportowac ja samochodem do Kairu (skoro lot samolotem do Polski nie byl mozliwy). Co oni sobie wyobrazili? Ze ona by byla miesiacami zwiazana w prowincjonalnym szpitalu,bo nawet lekow ten szpital nie mogl jej dobrac?
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:07
              * niekompetentni *egipscy *ze
              • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:14
                A propos biura podrozy. Moja kolezanka ma znajoma, ktora poleciala z niemieckiego biura podrozy z Niemiec do Maroka. Ona byla wtedy w 6 czy 7 miesiacu ciazy, ale chciala leciec to poleciala. Gdy byla w Maroku zaczelo sie cos tam dziac z ciaza, praktycznie grozilo jej urodzenie wczesniaka, co przy warunkach w Maroku = smierc dziecka. Po kontakcie z biurem biuro wyczarterowalo samolot i ta kobieta migiem znalazua sie w Niemczech, tam miala cesarke i dziecko zyje. Ona za to nic nie placila, nie Wien, kto ponosil koszty biuro czy ubezpieczenie biura? Ale to sa odpowiednie standardy.
                • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:16
                  *znalazla, * nie wiem
                • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:42
                  Obstawiam dodatkowe ubezpieczenie po prostu.
                • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 09:12
                  Za te standardy się płaci, czyli wykupuje drogie ubezpieczenie obejmujące wiele zdarzeń i transport medyczny. Ta kobieta zapewne tego nie zrobiła.
                  W tej sytuacji RODZINA (nie rezydent, nie biuro podróży, nie ambasada i nie chłopak) mogła zapewnić jej transport medyczny, a dla bezpieczeństwa w czasie oczekiwania na specjalny samolot wynająć prywatnego opiekuna (lub nawet kilku).
            • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:25
              W tej chwili wymagasz od rezydenta biura podróży wyspecjalizowanej wiedzy z zakresu psychiatrii i zdolności przewidywania przyszłości. Rezydent oddał ją w ręce lekarzy, w kraju z lepszą opieką medyczną (a przede wszystkim mniejszym) pacjenta psychiatrycznego, któremu nie można zapewnić bezpieczeństwa przewiezionoby do wyspecjalizowanej placówki karetką. Być może w Egipcie też by to zrobiono następnego dnia. Co do przewozu dalej do kraju - można użyć transportu medycznego. Niestety, o ile w ramach UE w uzasadnionych przypadkach finansuje to NFZ, to z takiego Egiptu koszty tego transportu musi pokryć ubezpieczyciel albo turysta - jeśli ubezpieczenie obejmuje tylko NNW, bez innych chorób (czyli przewiozą cię po upadku z wielbłąda, ale nie z powodu zawału).
              • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:42
                Wiedzy wymagam od lekarzy, a rezydent ma jedynie za zadanie kontaktowac sie z biurem,zas biuro powinno wiedziec na jakim niskim poziomie jest ten szpital, w koncu od lat organizuja tam pobyt turystom. Tylko tyle.
                • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 10:54
                  Podejrzewam ,że jeśli chodzi o turystów z ośrodków, to mogli mieć proste przypadki (typu: ktoś sobie coś złamał, rozciął, miał biegunkę) - i mogli radzić z tym sobie całkiem nieźle.
                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:00
                  Dokladnie. Rozumiem, ze egipski szpital moze nie miec europejskich standardow, ale to jest obowiazek biura, zeby sie orientowalo gdzie w razie czego mozna opieke medyczna uzyskac i taka opieke zorganizowac. I rezydent powinien te rzeczy miec w malym palcu - w przypadku wypadku, choroby psychicznej, zawalu itp.
                  • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:14
                    Tu jest jeszcze kwestia kosztów i tego, co pokrywa ubezpieczenie. Rzadko jeżdżę z biurem podróży, ale raczej ich standardowe ubezpieczenie obejmuje NNW, nie zaś zachorowania (a zwłaszcza zaostrzenia chorób przewlekłych). Być może kwestia transportu do lepszego ośrodka - to po prostu była kwestia pieniędzy...
                  • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:16
                    To nie jest obowiązek biura - biuro odpowiada za organizację wykupionej wycieczki (przelot, wylot, zakwaterowanie, wycieczki dodatkowe, jedzenie). Opieka rezydenta w takich wypadkach jest bardzo ograniczona - odstawienie do szpitala, poinformowanie biura o nietypowym zachowaniu, uprzedzenie innych uczestników wycieczki o dziwnym zachowaniu. Tu mam wrażenie, że i rezydent i biuro zrobiło znacznie więcej niż należało do ich obowiązków...
                    Jeśli dodatkowo się ubezpieczyłaś to transport pokrywa ubezpieczyciel i to on organizuje dla Ciebie opiekę medyczną i dodatkowy transport medyczny, także w przypadku twojej śmierci. Po to się dodatkowo ubezpieczamy.
                    Obywatelem polskim w takim przypadku powinien zająć się też konsulat lub ambasada i pośredniczyć w tłumaczeniu, przekazaniu listy specjalistów, dbaniem o prawa człowieka podczas leczenia itd, itp.
                  • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:16
                    To nie jest obowiązek biura - biuro odpowiada za organizację wykupionej wycieczki (przelot, wylot, zakwaterowanie, wycieczki dodatkowe, jedzenie). Opieka rezydenta w takich wypadkach jest bardzo ograniczona - odstawienie do szpitala, poinformowanie biura o nietypowym zachowaniu, uprzedzenie innych uczestników wycieczki o dziwnym zachowaniu. Tu mam wrażenie, że i rezydent i biuro zrobiło znacznie więcej niż należało do ich obowiązków...
                    Jeśli dodatkowo się ubezpieczyłaś to transport pokrywa ubezpieczyciel i to on organizuje dla Ciebie opiekę medyczną i dodatkowy transport medyczny, także w przypadku twojej śmierci. Po to się dodatkowo ubezpieczamy.
                    Obywatelem polskim w takim przypadku powinien zająć się też konsulat lub ambasada i pośredniczyć w tłumaczeniu, przekazaniu listy specjalistów, dbaniem o prawa człowieka podczas leczenia itd, itp.
                • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:01
                  Problem polega na tym ,że mogli mieć do czynienia z tym szpitalem z punktu widzenia turysty ze złamaną kończyną, rozciętą ręką, biegunką czy ugryzieniem przez miejscowe zwierzę. Tu opieka mogła być wystarczająca, nieistniejącego zapewne oddziału psychiatrii do tej pory nie sprawdzali.
                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:11
                    Nie mowie o sprawdzaniu nieistniejacego oddzialu psychiatrii tylko o istnieniu procedur na taki wypadek. Rezydent powinien wiedziec co sie robi w takim przypadku. Myslisz, ze ludzie na wycieczkach nie dostaja zawalu, udaru, padaczki, epizodow psychotycznych? I co ma do zaoferowania biuro podrozy, ktorze zapewne wzielo pieniazki za ubezpieczenie medyczne?
                    • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:22
                      Dosia w takim wypadku rezydent dzwoni po karetkę. Biuro podróży nie ma nic wspólnego z zabezpieczeniem medycznym osoby podróżującej. To robi ubezpieczyciel i placówki dyplomatycznesmile
                      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:24
                        >>> To robi ubezpieczyciel i placówki dyplomatycznesmile

                        Totez wlasnie pytam - czy ubezpieczyciel, albo placowka dyplomatyczna zostaly poinformowane?
                        • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:32
                          Tak, o czym biuro mówiło.
                    • mozambique [...] 17.05.17, 11:24
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:27
                        >>> pieniazki za ubezpieczenie wzial ubezpieczyciel a nie biuro podrozy


                        No to gdzie byl ten ubezpieczyciel jak dziewczyna wyskakiwala przez okno?
                        • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:31
                          Ubezpieczyciel (o ile w ogóle był, nasi klienci niekoniecznie chca płacic za dodatkowe ubezpieczenia) zapewne pokrywał zszycie ranki, porade GP wraz z wystawieniem recept, przemycie gałki ocznej i ostatecznie podanie soli fizjologicznej za pomoca kroplówki.
                          Opamietaj sie, na narty ludzie jeżdżą nie mając wykupionego w pakiecie transportu sanitarnego.
                          • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:34
                            tak z reka na sercu - która z was jadąc z wycieczka GP wykupuje pelne ubezpieczenie obejmujace wszystkei mozlwie zdarzenia, lacznie z dlugotrwala hospitalizacja i miedzykontynentalnym transportem medycznym ?

                            zaloze sie ze zadna
                            • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:41
                              Ja ale też stać mnie na to, bo to jest bardzo droga impreza. Ktoś kto jedzie na wycieczkę do egiptu za 1500 zł nie wykupi ubezpieczenia indywidualnego w kwocie 2 tys złotych, nie oszukujmy sięsmileNie ubezpieczam się tez nigdy grupowo a zawsze indywidualnie i podaję jak Pan Bóg przykazał informacje o moim stanie zdrowia co tylko podwyższa składkę.
                              Najdroższe ubezpieczenie jakie kiedykolwiek wykupywałam dotyczyło Stanów, Japonii i ZEA, Singapuru czyli krajów o najlepszej opiece medycznej na świecie.
                            • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:42
                              Ja wykupiłam! Ale wysyłałam 13 letnie dziecko samo do Indii, i o ile byłam pewna, że zaopiekowane będzie na 102, o tyle nie byłam pewna, czy normalnego3, międzynarodowego ubezpieczenia jakie teoretycznie mamy wystarczy na pokrycie transportu medycznego.
                            • magic.marker Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:50
                              >>która z was /.../ wykupuje pełne ubezpieczenie
                              Ja. Włącznie z transportem zwłok do kraju.
                              Długotrwałej hospitalizacji nigdy nie widziałam w ubezpieczeniu.
                              Stabilizacja pacjenta i tzw. ewakuacja medyczna do domu.
                            • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 08:57
                              Ja. Dla całej rodziny.
                        • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:31
                          a gdzie mail być? stac pod oknem ?
                        • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:32
                          zapewne stał obok
                          i nic nie zrobił, bo mu się nie chciało
                          wreszcie rozumiem, dlaczego na tym forum masz opinię inteligentnej inaczej
                          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 14:05
                            >>> zapewne stał obok
                            i nic nie zrobił, bo mu się nie chciało

                            No wlasnie odnosze wrazenie, ze wlasnie tak bylo. Bo gdyby cos zrobil i gdyby mu sie chcialo to pacjentka nie wyskoczylaby przez okno, nie sadzisz?
                            • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 14:13
                              Rany boskie, Ty naprawdę sadzisz, że firmy ubezpieczeniowe trzymają tam, na miejscu swoich przedstawicieli po to, by czuwali nad każdym, kto wymaga pomocy medycznej? w każdej miejscowości turystycznej na świecie?
                              czy Ty w ogole gdzieś wyjeżdżałaś? czytałaś polisę? bo bajdurzysz tak, jakbys się z choinki urwała
                        • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:35
                          Ubezpieczyciel zapłacił za jej leczenie bo inaczej nie mielibyśmy monitoringu ze szpitala. Inaczej nie zostałaby przyjęta bo tam płaci się za wizytę "z góry".
                        • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:35
                          "Zakres ubezpieczenia nie obejmuje alkoholizmu i zaburzeń psychicznych. " - to ze strony biura podróży.
                    • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 09:05
                      Pieniądze wziął ubezpieczyciel, a nie BP.
                      BP przekazuje kontakt do ubezpieczyciela, a sam rezydent może ewentualnie w drodze ze spotkania na spotkanie pomóc porozumieć się turyście z lekarzem, jeżeli nie zna języka.
            • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:11
              Biuro podrózy jest jak każda firma zobowiązane do dotrzymania swojej częsci umowy. Turysta może sie ubezpieczyć, także medycznie, także w wariancie lux-torpeda z przewozem samolotem medycznym włącznie.
              Inaczej trudno, aby biuro pokrywało nieprzewidywalne, ale bardzo słone koszty leczenia. Jak sobie wyobrazasz by biuro nie dość, że więziło cudzoziemskiego pacjenta to jeszcze wiozło go paręset kilometrów (skrępowanego?) i wpychało do psychiatryka? A potem płaciło za leczenie, płaciło z adwokata jezeli zostanie oskarzone o napaść i porwanie przez turystkę, i może jeszcze odszkodowanie za pozbawienie wolności?
              Biuro nie ma obwiązku "wyobrażac sobie", co turysta będzie robił po zakończeniu usług ze strony hotelu. Pewnie mieli nadzieję, że albo w tym szpitalu otrzeźwieje na tyle, że linie lotnicze pozwola jej wsiąść, albo, że doczeka na oddziale przyjazdu kogoś swojego, kto będzie w prawie się nią zająć i załatwić juz to leczenie psychiatryczne na miejscu, już to transport chorej do domu, może z pomoca i za środki ambasady.
              Moim zdaniem wykazali się spora dawką dobrej woli, tyle że niestety w ramach warunków (szpitale nastawione na leczenie biegunki, oparzeń słonecznych i tym podobnych turystycznych przypadłości generalnie zdrowych osób przjeżdżającyh na krótki urlop) nie udało się skutecznie pomóc dziewczynie.
              Przykre, że wszyscy mający kontakt ze sprawą zostali hurtowo opluci przez tzw. opinię publiczną w stanie głębokiej nacjonalistycznej histerii.
              • isa_bella1 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:19
                Ale dlaczego akurat ta śmierć was poruszyła że wątek osiągnął ponad 1300 postów...kiedyś bodajże w Izraelu zgwałcono i zabito młodą polkę i była cisza to o co teraz chodzi?
                • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:29
                  bo w Izarealu , co juz wiemy, laska dokonała calkowicie samodzielnie i wprowadzajac opiekunów w blad , schadzki na bunga-bunga z wczesniej umówionymi nastoletnimi beduinami
                  to co ja spotkalo bylo smutna konsekwencja piramidalnej głupoty
                • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:34
                  Mnie wkurza goloslowne i nienawistne oskarżanie ludzi nim pojaiwły się jakiekolwiek dowody na to, że ktokolwiek był winien choćby na palec. Bo przeciez nadal w zasadzie nic nie wiemy, wykluczono pewnie z 1/5 opcji, nie więcej.
                  A przypadek panny zamordowanej w Izraelu a)był natychmiast wyjasniony - sprawcow mieli po 1-2 dniach, b) towarzyszył mu lekki wylew antysemityzmu, ale nastroje nie były tak podkręcane jak w przypadku muzułmanów, 3) nie było tajemniczych nagrań, filmów i zdjęć, konferencji prasowych rodziny, Rutkowskiego z kamera..
              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:21
                >>>> Biuro podrózy jest jak każda firma zobowiązane do dotrzymania swojej częsci umowy

                Niestety nie wiem co w tej umowie bylo. Jesli byla pomoc medyczna, to niestety biuro sie nie wywiazalo.

                >>> Inaczej trudno, aby biuro pokrywało nieprzewidywalne, ale bardzo słone koszty leczenia.

                Biuro nie ma pokrywac kosztow, tylko biuro ma miec kontakt ubezpieczycielem, ktory WIE gdzie danego pacjenta przewiezc tak aby uzyskal pomoc medyczna. Tutaj mielismy do czynienia z wozeniem kobiety z miejsca do miejsca, kompletnie bez pojecia.

                >>>> Moim zdaniem wykazali się spora dawką dobrej woli, tyle że niestety w ramach warunków (szpitale nastawione na leczenie biegunki, oparzeń słonecznych i tym podobnych turystycznych przypadłości generalnie zdrowych osób przjeżdżającyh na krótki urlop) nie udało się skutecznie pomóc dziewczynie.

                I to wykaze sledztwo - czy jej smierci mozna bylo zapobiec. Ja uwazam, ze mozna bylo, chocby lepiej przywiazujac ja do lozka. Tylko tyle i az tyle.
                • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 11:32
                  >Ja uwazam, ze mozna bylo, chocby lepiej przywiazujac ja do lozka. Tylko tyle i az tyle.

                  dosia twoje przekonanie wynika z tego, że nigdy nie widziałaś zachowania człowieka w epizodzie psychotycznym. Ja niestety widziałam i wiem że taki człowiek dostaje nadludzkiej siły i czasami zdarza się tak że wątłej postury kobieta potrafi skrzywić ramę metalowego łożka próbując się odwiązać. Znana mi osoba pobiła policjanta doprowadzając go na skraj śmierci klinicznej… Skończyło się na wezwaniu antyterrorystów…Była to kobieta lat 25 ważąca 51 kg.
                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 14:04
                    To dlaczego szpital nie wezwal tych antyterrorystow? Zartuje oczywiscie. Ale skoro jest tak jak piszesz, ze wymaga to antyterrorsytow, to dlaczego ten peronel zamknal pacjentke z WATLA pielegniarka sztuk jeden (1) w pokoju z oknem, LEKKO przywiazujac ja do lozka i nikt inny przy niej nie czuwal w nocy?
                    • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 14:15
                      Bo akurat wątła pielęgniarka, sztuk 1, miała dyżur?
                      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 14:23
                        >>> Bo akurat wątła pielęgniarka, sztuk 1, miała dyżur?

                        No to w takim razie szpital nie dopilnowal, czy nie? Skoro do pacjentki w epizodzie psychotycznym wyslal pielegniarke, sztuk 1? Wedlug Ciebie wszystko bylo cacy organizacyjnie i medycznie i Polka dostala najlepsza mozliwa opieke medyczna?
                        • lalkaika Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 14:59
                          Podaje sie natychmiast leki uspokajajace i wylaczajace pacjenta z obiegu.Strzykawka eh. Nie bredzcie ,ze to Egipt i nie maja .Zeby Wam bylo pzyjemniej,bo lubicie na przykladzie wlasnym JA SAMA smile mialam prosze ja Was w Keni na rerenie Masai kolke nerkowa.Ktora miala wie co to znaczy.Znajomi mnie przetransportowali na barana do lokalnego szpitaliku /szalasiku .Wylam jak zwierze i wilam sie po podlodze. Dostalam strzykawke i odudzilam sie po 16 godzinach ,a oni w miedzy czasie pobierali krew i probowali mnie diagnozowac (prawdopodobnie z szamanem ) .Nie zgodzilismy sie na dalsze leczenie eh smile ,ale sobie przelezalam pod morfinka 2 doby i mi przeszlo /co nie znaczy ,ze pozniej w Europie operacji nie bylo / . Bardzo milo wspominam jak pan /obsluga meska total / sanitariusz na kolacje przytachal kociol z swinka duszona z piripiri ,a wieczorami i noca inni panowie robili rundy z karabinami . A teraz ,to co niestety obejzalam na filmiku ze szpitala Magdy ,to nie jest obezwladnienie pacjenta w stanie szoku.To dziwna nagonka,jakies szalenstwa,jeden gosc jej z baniaka wali ,lataja jakby wszyscy byli po dropsach. To,ze szpital jest w Afryce i na peryferiach nie oznacza ,ze z oni nie wiedza w co rece wlozyc.Jesli pacjent jest w stanie upojenia,psychozy,szoku etc. najpierw sie seduje a diagnoza to inna bajka. Przeciez w ten sposob,zostawiajac pacjenta w stanie zagrazajacym sobie i innym sie na siebie bicz kreci. no chyba ,ze ma sie prikaz,ale nam maluczkim nie sadzic
                          • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:49
                            Sądząc po kenijskim standardzie opieki medycznej - gdyby trafił ci się stan nagły bardziej zagrażający życiu, to byś - z dużym prawdopodobieństwem - wróciła w trumience z tego safari. Bo nie zdążyli by cię dostarczyć w miejsce udzielania bardziej skomplikowanej pomocy medycznej. Bo w niektórych krajach szpital z lepiej wykwalifikowanym personelem jest wiele godzin (a czasami dni) dalej, a na miejscu możesz liczyć na połączone siły felczera i szamana wspomozone nowoczesną medycyną w postaci antybiotyku i środków przeciwbólowych. Czasem ta mieszanka zadziała (w Polsce ludzie też zdrowieją pomimo wysiłków lekarzy) na tyle, by dotransportować chorego do lepszej placówki, a czasem nie. A czasem przetransportują cię helikopterem, jeśli jest taka możliwość.
                            • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:55
                              W Kenii mieli problem nawet z insuliną. Moją przyjaciółkę uratował inny cukrzyk z hotelu, który podzielił się swoimi zapasami zanim miejscowy szpital sprowadził właściwy lek.
                        • morekac Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:14
                          Prawdopodobnie najlepszą możliwą wg egipskich standardów (o ile je mają). Ty oczekujesz, że w prowincjonalnym egipskim szpitalu dziewczyna powinna dostać opiekę typu VIP u doktora House'a.
                          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:19
                            Nie, oczekuje, ze pacjent zostanie odpowiednio zabezpieczony, a nie polozony w sali z oknem pod opieka jednej pielegniarki. Tak trudno Ci zrozumiec? Prowincjonalnosc szpitala nie ma tu zadnego znaczenia, bo chodzilo o rzeczy, ktore, jakby sie ktos uparl moznaby zrobic nawet w hotelu, niekoniecznie w szpitalu. Gdyby ktos Ciebie tak potraktowal to nie mialabys pretensji?
                            • iskierka3 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 17:05
                              A skad wiesz ile tam bylo personelu? Moze dwie pielegniarki, z czego jedna pilnowala dziewczyny? Co Ci tak zalezy zeby ktos byl winny? Poza tym latwo madrzyc sie po czasie, kiedy juz wiadomo co sie stalo. Rownie dobrze mogli miec nacpana laske, postawic przy niej caly personel, ona by sie wyspala i obudzila radosna jak skowronek a ktos inny by jmarl z braku opieki. I afera w druga strone.
                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 17:15
                                >>>> A skad wiesz ile tam bylo personelu? Moze dwie pielegniarki, z czego jedna pilnowala dziewczyny?

                                wczesniej bylo wiecej prsonelu.

                                >>>> Co Ci tak zalezy zeby ktos byl winny?

                                Bo zazwyczaj jest. A wcale mi na tym nie zalezy. Po prostu bez wskazania ktore czynniki zawiodly, nie da sie ich wyeliminowac. A na tym nam wszystkim powinno zalezec, nie uwazasz?
                                • iskierka3 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 17:23
                                  Jak dotad czytalam zarzuty, ze nie byl to personel i ze obezwladniali ja niefachowo. Co by to dopiero bylo gdyby 3 ARABOW PO CYWILNEMU zamkneli z POLKA w pokoju. Sodoma paniewink dopiero by sie patriotyczny internet zatrzaslwink
                                  A czesto wlasnie nie ma winnego a winny jest nieszczesliwy splot okolicznosci. Nie sprawisz aby w kraju takim jak Egipt przy kazdym kurorcie byl full wypas z szpital z zachodnimi standardami opieki. Mozna jednakowoz nie jezdzic w miejsca, gdzie tej zachodniej opieki nie ma - jesli sie jej oczekuje.
                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 17:26
                                    OK, rozumiem. Mimo to w dalszym ciagu uwazam, ze nie byloby tej tragedii, gdyby nie to, ze umieszczono ja na drugim pietrze.
                                    • obrus_w_paski Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 18:05
                                      Jakby umieścili na parterze to by zwiała na ulice i została potrącona etc etc etc
                                      Zawsze coś może nie wyjść
                                • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 18:04
                                  A, wyeliminujesz je z latwoscia, jezeli podniesiesz koszty wycieczek o circa 500 od osoby, i wprowadzisz obowiazkowe rozszerzone ubezpieczenie.
                          • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 00:47
                            Dla ciebie odpowiednia izolacja osoby z zachowaniem przypominającym psychozę + przywiązanie czymś stabilnym + wchodzenie do sali z pielęgniarzami ( ogólnie kilka osob) to opieka vip? O Matko!
                            Do tego ewentualny kontakt z innymi placówkami i wskazanie odpowiedniej dla jej przypadku to taka wielka nielogiczna sztuka?
                            To nawet można się domyśleć instynktownie, bez studiów medycznych.
                            • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 08:32
                              >>Do tego ewentualny kontakt z innymi placówkami i wskazanie odpowiedniej dla jej przypadku to taka wielka nielogiczna sztuka?<<
                              A komu bys chciała "wskazać" te placówki? Rezydentowi, który nie ma ani prawa, ani obowiązku przewożenia turystki? Ambasadzie - połozonej o 900 km i rówież nie mającej obowiązku (a zwiazanej prawem polskim o przymusi) ani budżetu? Czy samej turystce która zachowuje sie niepoczytalnie?

                              >>To nawet można się domyśleć instynktownie, bez studiów medycznych.<<
                              Instynktownie również składasz zapewne podpis pod fakturą. Także za transport obezwładnionej pacjentki z asystą - o jakies circa 800 km - oraz za jej pobyt w szpitalu. Ciekawe, czy byś to zrobiła. Zwłaszcza instynktownie.
                              Dziewczyna nie miała obok nikogo, kto w jej czy własnym imieniu z wyłożyłby kilkudziesiąt tysiecy i przejął odpowiedzialność za decyzje i ich medyczne oraz prawne konsekwencje. A otoczenie miało złudną nadzieję, że ktoś taki pojawi się za moment i zdejmie z nich to narzucone, cudze brzemię.
                              Przestań myślec kategoriami małego kraju z publiczna opieką medyczną. Przyjmij założenie, że w tej sytuacji każde działanie każdej instytucji czy firmy wiąże sie z dodatkowymi wydatkami z własnej kieszeni oraz ogromną odpowiedzialnoscia prawną.
                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:25
                                >>>> A komu bys chciała "wskazać" te placówki? Rezydentowi, który nie ma ani prawa, ani obowiązku przewożenia turystki? Ambasadzie - połozonej o 900 km i rówież nie mającej obowiązku (a zwiazanej prawem polskim o przymusi) ani budżetu? Czy samej turystce która zachowuje sie niepoczytalnie?

                                Tradycyjnie - nie-da-sie. Czyli prawidlowo, ze pacjentka zmarla. Po prostu nie-dalo-sie zapobiec jej smierci. To byla za duza odpowiedzialnosci, za duza konsekswencja prawna i zbyt duze wydatki. Mozna bylo wlasciwie od razu ja wlozyc do trumny, zamiast ja wiezc po tych szpitalach i hotelach.
                                • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 12:19
                                  Ty słabo cos kontaktujesz? Pyszczysz i pyszczysz, a ja cię pytam o to, jakie w ISTNIEJĄCYCH warunkach działania byś wykonała, kto by za nie płacił i kto by za nie prawnie odpowiadał.
                                  No, dalej: gdyby dossia była rezydentem, któremu turysci skarżą sie na dziwaczną dziewczynę, to zrobiłaby............. porzuciłaby swoje inne obowiązki wobec reszty turystów na liczbę godzin ...............zapłacił by za to............. prawną podowiedzialność ponosiłby............. na mocy ustawy/uchwały/rozporządzenia............
                                  Gdyby dosia była lekarzem, pracującym wszpitaliku na parę łózek, to zrobiłaby...............
                                  • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 14:01
                                    Ale ona nie jest rezydentem i nie będzie się zastanawiać, ona napisała, czego oczekuje, kiedy poleci do Egiptu. I co jej zrobisz? druga mundra wkleiła z internetu zalecenia czy też wytyczne obowiązujące polską służbę zdrowia, bo uznała, że Egipcjanie maja takie same. I co zrobisz? nic nie zrobisz, szkoda klawiatury, ja po wczorajszej wymianie zdań szybko się poddałam, co i Tobie radzę. Nie wal głową mur, a raczej w beton, który tu bryluje.
                                • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 08:47
                                  Najwidoczniej w egipskich warunkach nie dało się tej śmierci zapobiec, bo do niej doszło. Odpowiedzialność za siebie ponosi dorosła osoba wyjeżdżająca z kraju, nie rezydent i nie ambasada.
                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 10:51
                                    >>>>> Najwidoczniej w egipskich warunkach nie dało się tej śmierci zapobiec, bo do niej doszło.

                                    big_grin Czyli tradycyjnie nie-da-sie, a nie mowilam?
                                    • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:10
                                      Powiedz mi dlaczego, jeżeli się dało, rodzina nie pomogła tej pani?
                                      Dlaczego nie załatwiła transportu medycznego? Dlaczego nie wynajęła kilku rosłych facetów do pilnowania? Dlaczego nikt z rodziny nie przyjechał, tylko leciał kolega chłopaka? Rodzina nawet nie wystąpiła o tymczasowe paszporty, żeby lecieć zaopiekować się bliską osobą?
                                      Przy tym powinna pomóc ambasada, ale kolejność działań jest taka, że rodzina prosi o konkretne działanie, przelewa pieniądze i wtedy ambasada pomaga.
                                      Masz rację pisząc, że czasem się nie da, bo się nie da. Zwłaszcza nie znając przyszłości.
                                      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:22
                                        >>>> Powiedz mi dlaczego, jeżeli się dało, rodzina nie pomogła tej pani?

                                        Nie wiem. To co mi przychodzi do glowy to to, ze oni byli bardzo zagubieni. Moze nigdy nie byli za granica, moze nie komunikowali sie po angielsku, moze byliby tak samo bezradni jak Magda, wiec ich obecnosc bylaby tam tylko zbedna bo konsulat zamiast opiekowac sie Magda, musialby opiekowac sie nimi. Moze dlatego wyslali kolege, ktory byl bardziej rozgarniety i mogl cokolwiek zrobic. Nawet wyrobienie paszportu tymczasowego trwa dzien, dwa wiec logiczne ze wysyla sie kogos kto ten paszport juz ma i jest troche bardziej od rodziny rozgarniety.

                                        >>>> Dlaczego nie załatwiła transportu medycznego? Dlaczego nie wynajęła kilku rosłych facetów do pilnowania?

                                        Tylko ematka chyba potrafi takie rzeczy zalatwic online. Coz to takiego, pyk, pyk, przez internet... Naprawde dasz sobie reke uciac, ze Twoi rodzice wiedzieliby co w takij sytuacji zrobic?
                                        • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:52
                                          Na te pytania jest inna odpowiedź. Nie zrobili tego, bo nie są jasnowidzami.
                                          Nic nie musieli sami załatwiać. Wystarczyłby telefon do BP, ambasady czy tego rezydenta, że proszą o taką pomoc i zobowiązanie do pokrycia jej kosztów.
                                          Ematka za to przewiduje, że ktoś postanowi pobić pielęgniarkę i skoczyć przez okno i uważa, że internista też powinien na to wpaść.
                                          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:08
                                            >>>> Nic nie musieli sami załatwiać. Wystarczyłby telefon do BP, ambasady czy tego rezydenta, że proszą o taką pomoc i zobowiązanie do pokrycia jej kosztów.

                                            No wlasnie sie probuje dowiedziec, czy konsulat byl poinformowany o sprawie przez rodzine. Przypominam, ze nie ma obowiazku pokrywania kosztow w takich sprawach.


                                            >>> Ematka za to przewiduje, że ktoś postanowi pobić pielęgniarkę i skoczyć przez okno

                                            Takie rzeczy powinien wiedziec szpital, nie rodzina. O czym juz tu szeroko dyskutowalismy.
                            • morekac Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 09:15
                              Za to wy oczekujecie, że w kraju z brakami w podstawowej opiece medycznej w jakiejś niewielkiej miejscowości będzie wypasiony szpital ze świetnie wyposażonymi salami , wysoce wykwalifikowaną obsługą i wszystkimi specjalistami, bo jaśnie państwo z Europy raczyli zaszczycić swoją osobą dzikich z Afryki, Azji czy innej Polinezji. Jeśli oczekujecie przyzwoitej opieki medycznej w razie mniej lub bardziej nagłej choroby, to się jeździ do krajów, które w miarę przyzwoitą opiekę zapewniają swoim obywatelom nawet na zadupiu - a nie do krajów, które mają z tym ewidentny problem. Albo należy liczyć się z tym, że - czasem mimo najlepszych chęci lokalsów - ta opieka będzie dalece niewystarczająca i nie jojczyć "Zachorowałam, a oni nie leczyli mnie zgodnie z europejskimi standardami".
                              • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 09:23
                                Korekta, jeżeli pozwolisz.
                                Miejsce, w ktorym dziewczyna wyskoczyła przez okno to właściwie nie jest nawet "miejscowość" tylko sztuczna enklawka zbudowana dla turystów, czyli dla raczej zdrowych ludzi, którzy przyjeżdżają na turnusik wypocząć, i czasem zdarzają im sie jakieś przypadki.
                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:26
                                >>>> Za to wy oczekujecie, że w kraju z brakami w podstawowej opiece medycznej w jakiejś niewielkiej miejscowości będzie wypasiony szpital ze świetnie wyposażonymi salami , wysoce wykwalifikowaną obsługą i wszystkimi specjalistami, bo jaśnie państwo z Europy raczyli zaszczycić swoją osobą dzikich z Afryki, Azji czy innej Polinezji.

                                Juz Ci tajemnicza odpisala - pokoj na parterze, przywiazanie czyms innym niz recznik i opieka wiecej niz jednej pielegniarki to wg Ciebie wypasiony szpital ze swietnie wyposazonymi salami? Boze miej nas w opiece.
                                • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:32
                                  kurrcze, czy do twojej tępej łepetyny dociera że moze szpital nie ma pokoi na parterze a jedynie gabinety i sale zabiegowe
                                  • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 23:59
                                    a macie więcej jeszcze TYCH może i dlatego się nie da.
                                    zdaje się, że nic się nie da.
                                    Dziwne, że w ogóle komuś sie chciało w ogóle z Magdą męczyć i ją wozić czy dzwonić po ambasadach. ambasada ma ważniejsze rzeczy do roboty, rezydent i biuro podróży też. Mogli ją wywalić na ulicę bo przecież nic się nie da.

                                    A teraz mnie ciekawi córeczka emamuni w takim stanie na wczasach w kraju z mamusią bądź nie i co by emamunia zrobiła.
                                    Ambasada nie, biuro podróży nie, środki transportu nie bo szalona, szpital nie bo nie, a wskazanie innego to taki nadludzki wysiłek że emamunia i tak by nie dojechała bo jak albo córka emamuni bo jak? Sama?

                                    Żałosne jesteście.
                                    • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 02:17
                                      tajemnicza.a.m napisała:


                                      > A teraz mnie ciekawi córeczka emamuni w takim stanie na wczasach w kraju z mamu
                                      > sią bądź nie i co by emamunia zrobiła.

                                      Ematka wiedzialaby, co corce jest i co ona bierze i moglaby o tym poinformowac lekarzy. Proste jak konstrukcja cepa.
                                    • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 08:38
                                      Dlaczego tak niedobrze życzysz dzieciom ematek? I dlaczego mamy być żałosne? Z powodu innego spojrzenia na tę sprawę? Czy z powodu wyrażenia tego innego spojrzenia głośno? Naprawdę myślisz, że masz monopol na prawdę?
                                    • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 08:41
                                      Ależ dokładnie tak jest. Ambasada ma ważniejsze sprawy na głowie niż asysta dla każdego chorego turysty i rezydent też.
                                      Ludzie nawet na zorganizowane wyjazdy jeżdżą na swoją odpowiedzialność. Na stronie MSZ są stosowne ostrzeżenia dotyczące także poziomu pomocy medycznej.
                                    • sumire Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 08:57
                                      Tak - ambasada ma ważniejsze rzeczy do roboty. W kraju, w którym obecnie się wczasuję, przebywają zapewne w tej chwili TYSIĄCE innych Polaków. Sądzisz, że ambasada byłaby w stanie pomóc każdemu z nich, gdyby coś się stało? Po coś są ubezpieczenia i ostrzeżenia na stronach MSZ. A wszystkich wypadków niestety się nie uniknie.
                                      • gat45 Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 10:36
                                        Najwyższy czas zacząć odróżniać służby konsularne od ambasady.
                                        Ambasady zajmują się wyłącznie sprawami na płaszczyźnie państwo-państwo, zwykły obywatel ze swoimi problemami powinien zwracać się do najbliższego terytorialnie konsulatu. To są dwie odrębne jednostki, nawet jeżeli często konsulat generalny w danym kraju dzieli siedzibę z ambasadą.
                                        Tak że dzwonienie do ambasady niczego nie da, bo i dać nie może. Najwyżej ambasada uprzejmie udostępni numer do konsulatu.
                                        Jaka szkoda, że nie wprowadzono w życie projektu sprzed kilku (a może kilkunastu) lat, w myśl którego obywatel UE mógłby zwrócić się o pomoc do dowolnego konsulatu innego kraju UE sad
                                      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 10:55
                                        >>>> Tak - ambasada ma ważniejsze rzeczy do roboty. W kraju, w którym obecnie się wczasuję, przebywają zapewne w tej chwili TYSIĄCE innych Polaków.

                                        Przeczysz sobie sama. Skoro ambasada wg Ciebie wlasnie pomagala tysiacom Polakow to dlaczego nie pomagala tej Polce? Czyzby w tym samym czasie tysiace Polakow przechodzilo gorsze sytuacje od tej, w ktorej znajdowala sie Polka? Czy po prostu, pies z kulawa noga sie nia nie zainteresowal przez kilka dni, mimo prosb rodziny?

                                        >>>> Po coś są ubezpieczenia i ostrzeżenia na stronach MSZ.

                                        Wkaz mi palcem ostrzezenie na stronie MSZ dotyczace sytuacji Polki, ostrzegajace ze wyjazd do tego kurortu jest nierekomendowany ze wzgledu na niewystarczajace zabezpeczenie szpitala.
                                        • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:01
                                          Tak, istotnie, wszelkie MSZ-ty wszelkich krajów robią kwerendy wszystkich szpitali, nakładają je na siatkę kurortów i w zależności od wyników doradzają lub odradzają wyjazdy do konkretnych hoteli.... weźże na wstrzymanie.....
                                          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:17
                                            Zaraz zaraz. Sumire napisala ze takie ostrzezenie bylo. Bylo? Byla chocby wzmianka o Egipcie jako takim?
                                            • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:30
                                              Jest informacja, że opieka medyczna jest na bardzo zróżnocowanym poziomie, przyzwoita tylko przy odpłatności za leczenie (nie wiadomo czy polisa obejmowała chorobę psychiczną). Wyjeżdżając do kurortu wiadomo, że nie będzie tam szpitali uniwersyteckich i szpitali wielospecjalistycznych, czyli czy udar czy zawał czy choroba psychiczna dobrze nie rokują w takim miejscu.
                                    • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 10:20
                                      Głuptasku, wskazanie szpitala nie da nic, jeżeli nie ma kto, jak i za co dowieźć tam pacjentki i zapłacić. Ja mogę teraz iść do dowolnego szpitala w Warszawie, i wskazywać pacjentom najodpowiedniejsze dla danego przypadku placówki. O, Mayo Clinic, powiedzmy, albo Bethesdha. I co to zmieni w ich przypadku?????

                                      A co należałoby zrobic?
                                      Bardzo to latwo mówić po czasie, kiedy mamy w garści więcej faktów niż miał ktokolwiek z bliskich dziewczyny i nie mamy ani ich nerwów, ani ich uprzedzeń (np dla mnie informacja wskazująca na pschozę byłaby straszna, ale nie uwłaczająca), kiedy nas nie goni czas i przerazenie. Teretycznie myślę, że nalezy albo leciec po pieniądzach, czyli znaleźć drogę do jakiejś ichniejszej prywatnej opieki medycznej z psychiatryczną włącznie, zapłacić słono za transport, badania, i opiekę, albo iść po ludziach - znaleźć np. arabskiego lekarza pracującego w Polsce, uprosić go o pomoc logistyczną na drodze kontaktów z obeznanym z psychiatrią lekarzem egipskim, którego sie wynajmie w jakimś Kairze, zapłaci mu za lot do Hurghady ocenę i poprowadzenie pacjentki.
                                      Wcale nie wykluczam, że ambasada mogłaby tu być pomocna - ale należałoby jasno powiedzieć że pokrywa się koszty całości i że nie chodzi nam o to, żeby ambasador leciał do Hurgady.
                                      Trzecia opcja to sprawzenie transportu medycznego w Polsce - czy mają usługi zagraniczne, i czy mogą natychmiast zadziałać.
                                      Każda z tych opcji to minimum kilkanaście tysięcy złotych, pewnie raczej kilkadziesiąt.
                                      Jezeli okaże się, że wersja psychozy była słuszna, to dodam jeszcze że uprzedzenia - odruchowe podejrzewanie sprawy kryminalno-narkotykowej, a nie medycznej - mogły skierować wysiłki rodziny na niewłaściwe tory i zabrać czas, którego potem zabakło Magdzie. No, ale jak mówię - takie rozmyślania łatwo snuć osobie z boku i po czasie, bo na bieżąco każdy postawiony znienacka w takiej dramatycznej sytuacji popełniałby błędy.
                                      • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 10:44
                                        Wszystkim, o czym piszesz, powinna ewentualnie zająć się rodzina. Nie chłopak, nie rezydent, nie ambasada. Rezydent i ambasada powinni być pomocni, ale inicjatywa nie mogła być po ich stronie, choćby dlatego, że nie mają możliwości pokrycia kosztów, a koszty takiej akcji to dziesiątki czy setki tysięcy złotych.
                                        Proste ubezpieczenie dołączane do wycieczek nie obejmuje takich akcji.
                                        • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:07
                                          >>>> choćby dlatego, że nie mają możliwości pokrycia kosztów, a koszty takiej akcji to dziesiątki czy setki tysięcy złotych.

                                          Alez jest to zupelnie nieprawda. Placowki konsularne stworzone sa po to aby pomagac obywatelom za granica i maja na to kase z budzetu panstwa. Wiec przestancie powielac te nieprawdy jakoby konsulat nie mogl kiwnac palcem dopoki nie dostanie kasy od rodziny. Nie w takich sprawach panstwo interweniowalo - porwania, wypadki, rozboje, od tego sa.
                                          • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:17
                                            Konsulat twierdzi inaczej niż Ty.
                                            www.kair.msz.gov.pl/pl/c/MOBILE/informacje_konsularne/pomoc_konsularna_wk/
                                            Nawet pomoc w organizacji transportu medycznego, za który zapłaciła rodzina, już nieco wykracza poza zadania konsulatu.
                                            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:28
                                              >>>> Konsulat twierdzi inaczej niż Ty.

                                              Czyzby???

                                              "Konsul wykonuje swoje funkcje w ramach określonych prawem i umowami międzynarodowymi, prawem i zwyczajami państwa urzędowania oraz ustawodawstwem Rzeczypospolitej Polskiej. Konsul udziela pomocy obywatelowi polskiemu, w szczególności w razie poważnego wypadku lub ciężkiej choroby, jego aresztowania lub zatrzymania, w razie aktu przemocy, którego ofiarą padł obywatel polski, w razie zgonu obywatela polskiego lub konieczności nagłego powrotu obywatela polskiego pozbawionego środków finansowych do Rzeczypospolitej Polskiej albo do państwa zamieszkania. Pomoc konsularna udzielana jest w niezbędnym zakresie i z zastosowaniem środków koniecznych do ochrony istotnych praw i interesów obywatela polskiego.

                                              To powiedz mi tu gdzie jest napisane, ze w sytuacji ciezkiej choroby konsul nie udziela pomocy zanim rodzina nie zrobi zrzutki.
                                              • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:37
                                                Konsulat miał prawo podejrzewać, że to nie ciężka choroba, a inna przypadłość często dotykająca turystów.
                                                Zresztą jaką inną pomoc mógł zapewnić konsulat, kiedy kobieta już była w szpitalu? Mogli na prośbę rodziny podać numer do psychiatry lub szpitala psychiatrycznego, skontaktować z tłumaczem i być może takie byłyby kolejne kroki, gdyby dziewczyna nie wyskoczyła z okna.
                                                Wyobraź sobie ofiarę udaru, częstej przypadłości turystów. Co dla niego może zrobić konsul?
                                                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:49
                                                  >>>> Konsulat miał prawo podejrzewać, że to nie ciężka choroba, a inna przypadłość często dotykająca turystów.

                                                  Pacjent w psychozie od paru dni? Hmmmm....

                                                  >>> Zresztą jaką inną pomoc mógł zapewnić konsulat, kiedy kobieta już była w szpitalu?

                                                  Ale ponoc to byl zly szpital, bez lekow, srodkow, niewyksztalceni lekarze, brak psychiatry, brak wszystkiego a tu nagle szpital byl wystarczajacy i konsulat nic wiecej nie mogl? Zdecydujcie sie! Albo szpital byl dobry - w zwiazku z tym ponosi odpowiedzialnosc za smierc Magdy. Albo szpital byl niedobry i trzeba bylo organizowac inna pomoc - pytam sie czy konsul w tym pomog, czy pomogl zalatwic prywatnego psychiatre, transport do szpitala, ktory z takimi pacjentami potrafi sobie poradzic? Bo jesli nie, to w takim razie znowu procedury zawiodly.


                                                  >>> Wyobraź sobie ofiarę udaru, częstej przypadłości turystów. Co dla niego może zrobić konsul?

                                                  Wskazac placowke, w ktorej szanse leczenia sa wieksze niz w kurortowym szpitalu? Zalatwic karetke? Kontakt z lekarzem specjalista? Czy nadal nie-da-sie?

                                                  No skoro RODZINA podobno online z POlski miala moc z palcem w nosie zalatwic dla Magdy te sprawy, to chyba tym bardziej mogl konsulat???
                                                  • snakelilith Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:08
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Pacjent w psychozie od paru dni? Hmmmm....
                                                    >

                                                    Ona przez kilka dni zachowywała się dziwnie, co opisywali świadkowie, co mogło oznaczać wiele, ale ty wiedziałabyś, że to na pewno psychoza. Poza tym, lekarze z tej klinki mogli nie mieć pełnego protokołu i szczegółowego opisu zdarzeń, mogli nie znać zachowań i reakcji pacjentki w ostatnich dniach. Tego nie wiedzą zwykle też lekarze w Polsce, czy innym kraju EU, kiedy przywozi się do szpitala zdezorientowanego pacjenta. Anamneza wymaga wtedy czasu i zwykle informacji udziela rodzina, czy inne bliskie osoby, a pacjenta się obserwuje. W normalnych przypadkach, nie przesłuchuje się obcych.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:16
                                                    >>>> Poza tym, lekarze z tej klinki mogli nie mieć pełnego protokołu i szczegółowego opisu zdarzeń, mogli nie znać zachowań i reakcji pacjentki w ostatnich dniach.

                                                    No tak, bo proby opanowania pacjentki przez paru roslych sanitariuszy, brak reakcji na srodki uspakajajace wskazuje ze pacjentka... ma zapewne katar...
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:36
                                                    Widzieli, że to raczej choroba psychiczna, dlatego nie chcieli jej przyjąć, bo co z nią robić. Pewnie powiedzieli, żeby zabrać ją do psychiatry, tylko kto ma to zrobić? Rezydent? Nie jest od wożenia turystów po szpitalach. Rodzina? Nie ma na miejscu. No to może zorganizować jakąś karetkę do dużego miasta? Tylko kto ma to zrobić? Tu rodzina mogła zadzwonić do ambasady z prośbą o jakieś kontakty, rezydent by wytłumaczył sanitariuszom co się dzieje i może byłby inny koniec. A Ty oczekujesz od ambasady i rezydenta zaangażowania, większego niż ze strony rodziny. Bezradni, nierozgarnięci? Być może, ale to nie przenosi odpowiedzialności z nich na obcych ludzi.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:14
                                                    >>>> Tu rodzina mogła zadzwonić do ambasady z prośbą o jakieś kontakty, rezydent by wytłumaczył sanitariuszom co się dzieje i może byłby inny koniec.

                                                    No wlasnie nie wiem jak bylo. Jesli rodzina dzwonila, a konsul rozlozyl rece i powiedzial nie-da-sie, to mam nadzieje, ze konsekswencje zostana wyciagniete. Jesli to lekarz nie zasygnalizowal nikomu (np. rezydentowi, aby ten mogl sie skontaktowac z rodzina), ze pacjent jest w amoku, a oni nie sa w stanie sobie poradzic, to mam nadzieje, ze konsekwencje zostana wyciagniete.

                                                    >>>> A Ty oczekujesz od ambasady i rezydenta zaangażowania, większego niż ze strony rodziny. Bezradni, nierozgarnięci? Być może, ale to nie przenosi odpowiedzialności z nich na obcych ludzi.

                                                    Myslisz sie i to bardzo. Obywatel polski jest przedmiotem zinteresowania konsulatu, bez wzgledu na to jak nierozgarnieta jest jego rodzina.
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:21
                                                    Nie będzie żadnych konsekwencji wobec lekarza, bo nie zrobił nic niezgodnego z zasadami go obowiązującymi w Egipcie.
                                                    W Anglii jest z milion Polaków, myślisz, że konsulaty śledzą ich losy? Nawet bezdomnym nie opłacają biletów, nie obchodzi ich gdzie i jak są leczeni i czy nie dzieje im się krzywda.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:26
                                                    >>>> Nawet bezdomnym nie opłacają biletów, nie obchodzi ich gdzie i jak są leczeni i czy nie dzieje im się krzywda.

                                                    Zacielas sie jak katarynka - konsulat nie ma obowiazku nikomu oplacac zadnych biletow.

                                                    Gdyby rodzina poinformowala konsulat, ze Polak przebywajacy w UK zostal pozostawiony bez pomocy medycznej w zagrozeniu zycia to jak najbardziej mialby obowiazek sie sprawa zajac. Bo jest od tego, jak dupa od srania, ze sie tak eufemistycznie wyraze.
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:35
                                                    A ty nadal nie rozumiesz, że ambasada nawet nie miała okazji zadziałać?
                                                    Kobieta nie chciała być hospitalizowana. Co ambasada miała z tym zrobić? Konsulat mógłby pomóc w załatwieniu papierów o ubezwłasnowolnieniu, ale to by trwało miesiącami!
                                                    Na życzenie rodziny z Polski przysłać ambulans i kilku panów fo zawinięcoa jej w fartuch? Nawet nie było okazji, bo po odesłaniu jej z lotniska trafiła do szpitala. Może następnego dnia zaczęłaby się jakaś procedura załatwiania innego szpitala, ale nawet nie było okazji
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:20
                                                    Pacjent pijany albo naćpany od kilku dni. To te przypadłości o podobnych objawach często nękają turystów i nie wymagają pomocy konsula.
                                                    Pewnie taki byłby ciąg dalszy historii. Kobietę, z pomocą konsula, przewiezionoby do Kairu czy miasta, gdzie są psychiatrzy i tam leczono, gdyby ubezpieczenie to pokrywało lub gdyby rodzina opłaciła leczenie.
                                                    Konsul działa na wniosek rodziny, w ramach możliwości w danym kraju.
                                                    Słysząc o chorym z udarem mogą dać rodzinie namiary na szpital, nawet zadzwonić z pytaniem o miejsce, dać namiary na tłumacza, ale nikt nie będzie zajmował się organizacją czegokolwiek.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:49
                                                    sorry, ale pierdzielisz jak potluczona smile

                                                    >>>> Pacjent pijany albo naćpany od kilku dni. To te przypadłości o podobnych objawach często nękają turystów i nie wymagają pomocy konsula.

                                                    Nawet, powtarzam, nawet jesli ona bylaby tak nacpana od kilku dni, to w zaden sposob nie wolno zakladac, ze jest nacpana z wlasnej woli i ze nie ma zagrozenie zycia. Zwlaszcza, ze ona byla tam SAMA! W takiej sytuacji jedynym zalozeniem jest to, ze nalezy jej POMOC! Nawet pijany na lawce w parku ma prawo do opieki, a tu sytuacja byla duzo bardzej niejednoznaczna.

                                                    >>>> Kobietę, z pomocą konsula, przewiezionoby do Kairu czy miasta, gdzie są psychiatrzy i tam leczono, gdyby ubezpieczenie to pokrywało lub gdyby rodzina opłaciła leczenie.

                                                    No to dlaczego nikt nie doradzil gdzie ja zawiezc? Wiezli ja na samolot, do jednego szpitala, do drugiego, a telefon od konsula pt. jedzcie tu i tu, moglby zalatwic sprawe.

                                                    >>>> Słysząc o chorym z udarem mogą dać rodzinie namiary na szpital, nawet zadzwonić z pytaniem o miejsce, dać namiary na tłumacza, ale nikt nie będzie zajmował się organizacją czegokolwiek.

                                                    Bzdura. Jesli obywatel jest w danym kraju SAM, bez opieki, to konsulat ma OBOWIAZEK sie nim zajac. To, ze ktos ma nierozgarnieta rodzine oznacza, ze ma zostac wystawiony na pastwe losu? No wez sie zastanow.
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:08
                                                    W tej chwili w niemieckich szpitalach znajduje się kilka tysięcy polskich obywateli, w tym pewnie sporo samotnych. Myślisz, że konsul dba o każdego z nich, sprawdza czy ma najlepszą opiekę, organizuje transport do polski? Btw. nawet jeżeli NFZ płaci za transport to i tak zorganizować go musi rodzina, a nie fundusz czy konsulat.
                                                    Podróże niosą ze sobą pewne ryzyko, samotne podróże niosą większe ryzyko. Ludzie o tym wiedzą i z tą świadomością wyruszają z domu. Ja także. Nikt normalny nie oczekuje chyba, że w przypadku kłopotów konsul pomoże mu osobiście czy nawet zaangażuje się w jego sprawę inaczej niż informując rodzinę o wypadku czy w inny równie podstawowy sposób.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:19
                                                    >>>> Myślisz, że konsul dba o każdego z nich, sprawdza czy ma najlepszą opiekę,

                                                    A jesli rodzina do niego wydzwania z informacjami, ze nikt nie pomaga takiej osobie, to co? Konsul odklada sluchawke?

                                                    >>>> Btw. nawet jeżeli NFZ płaci za transport to i tak zorganizować go musi rodzina, a nie fundusz czy konsulat.

                                                    Nie piszemy tu o transporcie do Polski.

                                                    >>>> Podróże niosą ze sobą pewne ryzyko, samotne podróże niosą większe ryzyko. Ludzie o tym wiedzą i z tą świadomością wyruszają z domu. Ja także. Nikt normalny nie oczekuje chyba, że w przypadku kłopotów konsul pomoże mu osobiście czy nawet zaangażuje się w jego sprawę inaczej niż informując rodzinę o wypadku czy w inny równie podstawowy sposób.

                                                    Dlatego ta sprawe nalezy ZBADAC. Kto i w jakim momencie nie dopelnil obowiazku. Jesli sledztwo wskaze, ze absolutnie kazdy jest czysty jak lza to ok. Ale nie mozna od razu zakladac, ze jak Egipt to nie-da-sie. Rozumiesz?
                                                  • snakelilith Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:10
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Bzdura. Jesli obywatel jest w danym kraju SAM, bez opieki, to konsulat ma OBOWI
                                                    > AZEK sie nim zajac.

                                                    Ile ty masz lata dziewczyno? 70-siąt? Bo jesteś ciężkiem przypadkiem komunistycznego rozpaprania mózgu. Jaki obowiązek? Co to, konsulat niańką jest dla obywateli? Czy ty wiesz gdzie ty żyjesz i w jakim systemie? Nie słyszałaś nigdy o przypadkach, gdy ludziom stało się za granicą coś złego i jak małe możliwości działania mają konsulaty? Tak to jest w kapitaliźmie, jedziesz do obcego kraju, ponosisz za siebie odpowiedzalność. No chyba, że 4/5 pensji przelewasz na podatki, wtedy masz prawo do pełnego serwisu opiekuńczego państwa, tylko znowu stawia się pytanie, czy na pewno poza granicami ojczyzny.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:22
                                                    >>>> Ile ty masz lata dziewczyno? 70-siąt? Bo jesteś ciężkiem przypadkiem komunistycznego rozpaprania mózgu. Jaki obowiązek? Co to, konsulat niańką jest dla obywateli?

                                                    No coz, na szczescie nie musze juz nigdy wiecej polegac na konsulacie tego naszego wspanialego kraju, ktory ma w dupie swoich obywateli i uwaza to za normalne. Na szczescie moge polegac na konsulacie innego wspanialego kraju, ktory buduje placowki dyplomatyczne w celu pomocy swoim obywatelom.
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:27
                                                    Proponuję, żebyś jednak dla swojego dobra, zrewidowała swoje wyobrażenie o pomocy obywatelom Twojego państwa poza jego terytorium. Jesteś dorosła, zdana na siebie i dobrze, żebyś oswoiła się z tą myślą, zamiast oczekiwać niańczenia od konsula.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:31
                                                    Alez ja dobrze wiem jak dziala pomoc obywatelom mojego panstwa w wykonaniu tychze sluzb.

                                                    >>>> Jesteś dorosła, zdana na siebie i dobrze, żebyś oswoiła się z tą myślą, zamiast oczekiwać niańczenia od konsula.

                                                    To smutne jechac na wakacje z mysla, ze jesli Ci sie cos stanie to pies z kulawa noga sie Toba nie zainteresuje sad
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:38
                                                    Lepsze to niż się zdziwić, że służby dyplomatyczne nie przysyłają z odsieczą wujka asystenta, ze znajomością medycy, prawa i innymi supermocami.
                                                  • thank_you Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:48
                                                    Kłamiesz - zawsze miałam spokojna głowę, bo wiedziałam, ze...

                                                    Konsulat to nie ubezpieczyciel. Chcesz miec spokojną głowę? To płac. Wykup odpowiednie ubezpieczenie. Nie masz ubezpieczenia? Nie dziw sie, ze nikt nie traktuje Cie jak królowa. Life is brutal, moja droga.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:54
                                                    >>>> Chcesz miec spokojną głowę? To płac. Wykup odpowiednie ubezpieczenie.

                                                    I co Ci to Twoje ubezpieczenie da, jesli jak Ci sie cos stanie, pies z kulawa noga nie zadzwoni do Twojego ubezpieczyciela i nie wskaze Ci odpowiedniego szpitala?
                                                  • thank_you Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:02
                                                    Co ci po konsulacie, jesli jak ci sie cos stanie, pies z kulawa noga nie zadzwoni do twojego konsulatu, aby ten wskazał odpowiedni szpital.

                                                    P.S. Polisę nosi sie ZAWSZE przy sobie. Ksero paszportu tez.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:05
                                                    >>> Co ci po konsulacie, jesli jak ci sie cos stanie, pies z kulawa noga nie zadzwoni do twojego konsulatu, aby ten wskazał odpowiedni szpital.

                                                    Istnieije wieksze prawdopodobienstwo ze ktos zadzwoni do konsulatu (jest najczesciej jeden na terytorium danego kraju) niz do ubezpieczyciela (bo nie wiadomo kto nim jest).

                                                    >>>> P.S. Polisę nosi sie ZAWSZE przy sobie. Ksero paszportu tez.

                                                    I niepismienny egipcjanin na pewno bedie jej szukal, znajdzie a nastepnie bedzie dzwonil do ubezpieczyciela...
                                                  • thank_you Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:07
                                                    I ten niepiśmienny Egipcjanin zadzwoni do konsulatu?
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:23
                                                    >>> I ten niepiśmienny Egipcjanin zadzwoni do konsulatu?

                                                    Moze pojdzie na policje, moze do szpitala - i stamtad ktos powinien zadzwonic do konsulatu, nie sadzisz?
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:32
                                                    Co robisz widząc nieprzytomnego człowieka? Próbujesz ustalić jego tożsamość? Ja wezwałabym karetkę, poczekała aż przyjedzie i nie dochodziła jego obywatelstwa. Ty pewnie tak.
                                                    Widząc przytomnego podałabym mu telefon i niech zadzwoni, gdzie uważa. Nawet gdyby ów nieszczęśnik przedstawił mi się jako Chińczyk, nie informowałabym ambasady.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 15:22
                                                    >>>> Co robisz widząc nieprzytomnego człowieka? Próbujesz ustalić jego tożsamość? Ja wezwałabym karetkę, poczekała aż przyjedzie i nie dochodziła jego obywatelstwa. Ty pewnie tak.

                                                    W ktorym miejscu mowie o przypdkowych osobach widzacych nieprzytomnego czlowieka????? Mowimy O TEJ KONKRETNEJ sytuacji, gdzie byl hotel, byl rezydent, bylo biuro podrozy, byl szpital, byla rodzina i byla placowka konsularna.
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:18
                                                    Jeżeli jesteś nieprzytomna, to nie wiadomo z jakiego jesteś kraju, czyli otrzymasz pomoc taką jak miejscowy, czyli w niektórych krajach może się zdarzyć, że cię przesuną, żebyś drogi nie tarasowała.
                                                    Jaką pomoc dostaje cudzoziemiec w Polsce? Jeżeli znajdą przy kimś paszport bez innych danych, to zadzwonią do ambasady. Jeżeli jest tam wpisany kontakt do rodziny, a będą w stanie się dogadać to zadzwonią do nich.
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:03
                                                    Na wyjazdach zorganizowanych zadzwoni rezydent, jeżeli nie będziesz w stanie. Do ubezpieczyciela i rodziny, tak jak w tym przypadku. To jego zadanie.
                                                    Jeżeli będziesz sama i nieprzytomna, to nikt nigdzie nie zadzwoni, a już w szczególności konsula. Jeżeli będziesz w stanie wykręcić numer ambasady, to i do ubezpieczyciela zadzwonisz.
                                                    Jeżdżąc samotnie po świecie są sposoby, żeby zabezpieczyć na taką okazję.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:21
                                                    >>>> Na wyjazdach zorganizowanych zadzwoni rezydent, jeżeli nie będziesz w stanie. Do ubezpieczyciela i rodziny, tak jak w tym przypadku. To jego zadanie.

                                                    Piszemy o wyjazdach zorganizowanych. Znaczy rezydent zadzwonil do rodziny. Czy rodzina zadzwonila do konsula?
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:27
                                                    Rezydent zadzwoni do rodziny, jeżeli będzie miał kontakt. Jeżeli nie będzie, to zadzwoni do konsulatu, może oni zdobędą.
                                                    Równie dobrze może tylko poinformować ubezpieczyciela, że delikwenta zgarnęło pogotowie.
                                                  • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:45
                                                    Jednak ten watek, tak mocno krytykowany, jest potrzebny i pożyteczny. Jest okazja, by osoby z zerową wiedzą o realiach życia i podróżowania czegoś się nauczyły. Niestety, nic nie wskazuje na to, by chciały z tej okazji skorzystać.
                                                  • sumire Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:51
                                                    I myślisz, że ten inny wspaniały kraj ma placówki dyplomatyczne rozsiane na tyle gęsto i zatrudnia tylu dyplomatów, że wszystkim swoim obywatelom jest w stanie nieść natychmiastową pomoc? Nawet gdy nie zostanie poinformowany o potrzebie takowej?
                                                    LOL. Dosiu, wiemy, że jesteś specjalistka od wszystkiego - przez ekonomię i kulturę po, jak się okazuje, działalność ambasad, ale idź i nie błądź więcej. Bo nie ty jedna na tym forum byłaś kiedyś za granicą. A twój nowy wspaniały kraj pod batutą pani May też raczej chyba dał ci w ubieglym roku do zrozumienia, gdzie cię ma.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 15:20
                                                    >>>> I myślisz, że ten inny wspaniały kraj ma placówki dyplomatyczne rozsiane na tyle gęsto i zatrudnia tylu dyplomatów, że wszystkim swoim obywatelom jest w stanie nieść natychmiastową pomoc?

                                                    Przypominam, ze mowimy o TEJ KONKRETNEJ sytuacji. I Egipt mial odpowiednia placowke dyplomatyczna. I pragne sie dowiedziec CO zrobila owa placowka zeby pomoc Magdzie. I gucio mnie obchodzi, ze wg Ciebie placowka dyplomatyczna jest po to, zeby sie wypiac na swojego obywatela.
                                                  • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 15:35
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Przypominam, ze mowimy o TEJ KONKRETNEJ sytuacji. I Egipt mial odpowiednia plac
                                                    > owke dyplomatyczna. I pragne sie dowiedziec CO zrobila owa placowka zeby pomoc
                                                    > Magdzie.

                                                    Placowka NIC nie musiala robic. Od tego w tej konkretnej sytuacji bylo biuro podrozy, rezydent i ubezpieczyciel.

                                                    I gucio mnie obchodzi, ze wg Ciebie placowka dyplomatyczna jest po to,
                                                    > zeby sie wypiac na swojego obywatela.

                                                    A to juz twoj problem. Dla twojego gucia nikt nie bedzie zmienial przepisow o sluzbie konsularnej.

                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 15:38
                                                    >>>> Placowka NIC nie musiala robic.

                                                    No to troche sie nie zgadza to co piszesz z ustawowymi obowiazkami nalozonymi na placowki konsularne.
                                                  • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 15:41
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > >>>> Placowka NIC nie musiala robic.
                                                    >
                                                    > No to troche sie nie zgadza to co piszesz z ustawowymi obowiazkami nalozonymi n
                                                    > a placowki konsularne.
                                                    >

                                                    Powaznie ? W ktorym punkcie ten konkretny przypadek podchodzil pod ustawowe obowiazki placowki konsularnej ?
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 15:46
                                                    >>>> Powaznie ? W ktorym punkcie ten konkretny przypadek

                                                    Jak grochem o sciane sad Pod ciezka chorobe analfabetko!

                                                    Skoro uwazasz, ze sytuacja Magdy byla blacha - ot laska z fisiem w glowie, to sie nie przekonamy. Ja uwazam, ze sytuacja byla bardzo trudna, na co wskazuje ilosc osob zaangazowanych w sprawe, przerazenie rodziny, brak kontaktu z dziewczyna, problemy w szpitalu. EOT, bo nie chce mi sie juz tlumaczyc rzeczy oczywistych.
                                                    Moze kiedys bedziesz miala okazje przekonac sie na wlasnej skorze o co biega.
                                                  • sumire Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 18:17
                                                    Dosiu, mistrzyni przekręcania - NIGDZIE nie napisałam, że rolą ambasad jest wypinanie się na obywateli, więc bądź tak uprzejma i nie wkładaj mi w usta podobnych pierdół. Żeby placówka dyplomatyczna zareagowała, musi a) wiedzieć, że jest potrzebna pomoc, b) mieć czas na tę reakcję. To dość oczywista prawda, jak sądziłam.
                                                  • mozambique Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 15:45
                                                    ale nie twojego rybko , nie twojego
                                              • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:46
                                                d.o.s.i.a napisała:

                                                Pomoc konsularna udzielana jest w niezbędnym zakresie i z
                                                > zastosowaniem środków koniecznych do ochrony istotnych praw i interesów obywat
                                                > ela polskiego
                                                .

                                                To ja poprosze o przepisy (moga byc niskiej rangi, np pragmatyka sluzbowa) precyzujace niezbedny zakres. Bo w zasadzie sytuacja - obywatel polski na obczyznie zachorowal i jest w szpitalu wyczerpuje sprawe. Gdyby obywatel zwijal sie z bolu po odmowie przyjecia do szpitala, bylaby robota dla pracownikow konsulatu.
                                                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:53
                                                  >>>> To ja poprosze o przepisy (moga byc niskiej rangi, np pragmatyka sluzbowa) precyzujace niezbedny zakres.

                                                  No tak, jak zwykle nie-da-sie. A ze szpital w ktorym dziewczyna sie znalazla okazal sie niewystarczajacym zakresem, to kto by sie tam przejmowal.

                                                  To, ze obywatel jest w szpitalu to jeszcze nic w tej sytuacji nie znaczylo. Bo jak same przyznajecie szpital byl nieodpowiedni, czyli faktycznie dziewczyna nie uzyskala pomocy w niezbednym zakresie. Czy konsulat wskazal inny szpital? Lepszego lekarza? No to dziekuje.
                                                  • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:36
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > To, ze obywatel jest w szpitalu to jeszcze nic w tej sytuacji nie znaczylo. Bo
                                                    > jak same przyznajecie szpital byl nieodpowiedni, czyli faktycznie dziewczyna ni
                                                    > e uzyskala pomocy w niezbednym zakresie. Czy konsulat wskazal inny szpital? Lep
                                                    > szego lekarza? No to dziekuje.

                                                    Nie dziekuj. I przyjmij do wiadomosci - konsul nie ma obowiazku, a co wiecej nie ma uprawnien do inspekcjonowania szpitali ani kwalifikowania lekarzy.

                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:16
                                                    >>>> Nie dziekuj. I przyjmij do wiadomosci - konsul nie ma obowiazku, a co wiecej nie ma uprawnien do inspekcjonowania szpitali ani kwalifikowania lekarzy.

                                                    A wiec wina szpitala. Koniec spiewki.
                                                  • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 20:25
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > >>>> Nie dziekuj. I przyjmij do wiadomosci - konsul nie ma obow
                                                    > iazku, a co wiecej nie ma uprawnien do inspekcjonowania szpitali ani kwalifikow
                                                    > ania lekarzy.
                                                    >
                                                    > A wiec wina szpitala. Koniec spiewki.

                                                    A to trzeba zbadac i udowodnic. Obawiam sie, ze fakt, iz ty jestes tego zdania nmie wystarczy do stwierdzenia czyjejkolwiek winy.
                                                    Rownie dobrze moze sie okazac, ze pani nie powinna byla jechac nie uprzedzajac nikogo o swojej terapii/powinna byla miec przy sobie dokumentacje chorobowa z info, co mozna lub czego nie wolno jej podawac w razie czego/zaniedbala wykupic ponadstandardowe ubezpieczenie lub nie podala pelnych danych/nie brala przepisanych lekow...dlugo mozna by snuc takie dywagacje. I poki nie wiemy, jak bylo, wszelkie spekulacje sa bez sensu. A ty na Andrieja Januariewicza* nie masz kwalifikacji, a i mozliwosci nie te.

                                                    *gdybys nie wiedziala, to byl taki pan specjalista od orzekania o winie nieudowodnionej
                                              • snakelilith Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:52
                                                d.o.s.i.a napisała:

                                                > To powiedz mi tu gdzie jest napisane, ze w sytuacji ciezkiej choroby konsul nie
                                                > udziela pomocy zanim rodzina nie zrobi zrzutki.

                                                Ale konsult polski w Egipice jest w Kairze, to 450 km drogi przez pustynię do sztucznego centrum turystycznego nad Morzem Czerwonym. Centrum, w którym większość stałych mieszkańców to nielegalni pracownicy i nikt tam nie jest przygotowany na długtrwałe leczenie czegokolwiek i kogokolwiek, a tylko troszczą się o turystyczne duperele i co niektóre drogie prywatne "kliniki" posiadają sprzęt dekompresyjny w przypadku wypadków przy nurkowaniu. To po pierwsze. A po drugie, przypadek Polki nie wskazywał na ciężką chorobę. Nie postawiono żadnej konkretnej diagnozy i sytuacja do końca nie wskazywała, że zagrożone jest jej życie. Jeżeli myślisz, że w konsulacie wsiada się do samolotu przy każdym kontakcie jakiejś zdezorietntowanej turystki z lekarzem w Hurghadzie, czy Marsa Alam, to jesteś gorzej niż naiwna. W 99% przypadków okazuje się bowiem, że (młoda) pacjentka ma udar słoneczny, za dużo wypiła, albo źle zereagowała na narkotyki sprzedawane cichcem przez słabo opłacany personel hotelowy. A koszty takiej akcji transportowej są ogromne. Kto ma za to płacić? Polscy podatnicy?
                                                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:04
                                                  >>>>> A po drugie, przypadek Polki nie wskazywał na ciężką chorobę. Nie postawiono żadnej konkretnej diagnozy i sytuacja do końca nie wskazywała

                                                  Litosci. Nie postawiono diagnozy bo nie mial jej kto postawic! A juz same telefony Polki do rodziny/chlopaka, nagrania cctv, zeznania ludzi z samolotu, przed wycieczka, w hotelu itp. wskazywaly, ze sytuacja jest niestandardowa - zreszta skoro turystka byla pijana to skad nagle te dramatyczne akcje wozenia jej po szpitalach, organizowania przyjazdu znajomego itp. Kazdy glupi wiedzial, ze dzieje sie cos bardzo niedobrego i trzeba reagowac!

                                                  >>>> sytuacja do końca nie wskazywała, że zagrożone jest jej życie.

                                                  Alez w szpitalu to wiedzieli! Po jej zachowaniu, ktore wskazywalo na psychoze jak najbardziej ta wersja byla prawdopodobna. I znow wracam do pytania - czy to szpital wykazal sie zaniedbaniem, ze nie poinformowal rezydenta o stanie psychozy, a ten nie poinformowal rodziny, ktora moglaby poinformowac konsulat. CZy tez konsulat wiedzial od poczatku w jakim stanie jest Magda. Ja nie znam rozwoju wypadkow, kto kogo kiedy informowal o czym, ale probuje sie dowiedziec kto dal ciala.

                                                  Polski konsult nie musi osobiscie jechac 450km. Polski konsul ma wskazac placowke, ktora by sie taka sprawa zajela i pomoc pacjentce tam sie znalezc.

                                                  Ten watek to jest potok wymowek, zeby tylko udowodnic z gory zalozona teze, ze sie nie dalo sad
                                                  • snakelilith Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:26
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Litosci. Nie postawiono diagnozy bo nie mial jej kto postawic! A juz same telef
                                                    > ony Polki do rodziny/chlopaka, nagrania cctv, zeznania ludzi z samolotu, przed
                                                    > wycieczka, w hotelu itp. wskazywaly, ze sytuacja jest niestandardowa - zreszta
                                                    > skoro turystka byla pijana to skad nagle te dramatyczne akcje wozenia jej po s
                                                    > zpitalach, organizowania przyjazdu znajomego itp. Kazdy glupi wiedzial, ze dzie
                                                    > je sie cos bardzo niedobrego i trzeba reagowac!

                                                    Tak, tak, bo lekarz zajmujący się pacjentami z udarem słonecznym i szyciem ran pokiereszowanych na rafach nóg, prawdopodobnie bez większej pschiatrycznej wiedzy, ma obowiązek przeprowadzenia pełnego śledztwa, czyli przesłuchać obsługę lotniska, obejrzeć nagrania z hotelu i jeszcze pewnie dokładnie zapoznać się z treścią telefonu do chłopka. Ty chyba z innej planety spadałaś i mocno się przy tym w głowę stuknęłaś. I oczywiście, tak samo, jak zdalnie diagnozujesz u każdego endogenną despresję związaną z defektem genetycznym receptorów serotoniny, tak swoiem rentgentowskim spojrzeniem diagnozujesz u pacjenta na wakcjach psychozę. A niechby i była psychoza. To co mieli z nią zrobić? Może i powinni strzelić jej haloperydol w końskiej dawce, problem tylko, że prawdopodobnie tam nie mieli, bo i po co?


                                                    > Ten watek to jest potok wymowek, zeby tylko udowodnic z gory zalozona teze, ze
                                                    > sie nie dalo sad
                                                    >

                                                    To nie potok wymówek, a paragmatyczne podejście do życia, którego tobie najwyraźniej brakuje.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:11
                                                    >>>> Tak, tak, bo lekarz zajmujący się pacjentami z udarem słonecznym i szyciem ran pokiereszowanych na rafach nóg, prawdopodobnie bez większej pschiatrycznej wiedzy, ma obowiązek przeprowadzenia pełnego śledztwa, czyli przesłuchać obsługę lotniska, obejrzeć nagrania z hotelu i jeszcze pewnie dokładnie zapoznać się z treścią telefonu do chłopka.

                                                    Ten temat byl juz walkowany na prawo i lewo. Lekarz, ktory nie rozpoznaje psychozy czy innego stanu uniesienia, w ktorym ciezko opanowac pacjenta, to dupa a nie lekarz.

                                                    >>>> A niechby i była psychoza. To co mieli z nią zrobić?

                                                    No pewnie puscic wolno, a nuz sama by dotarla wplaw do Polski i sobie pomogla. Bo chyba to sugerujesz prawda?


                                                    >>>> To nie potok wymówek, a paragmatyczne podejście do życia, którego tobie najwyraźniej brakuje.

                                                    Nie pragmatyczne podejscie do zycia, tylko nie-da-sie podejscie do zycia.
                                                  • morekac Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 13:56
                                                    Dosia, ty po prostu oczekujesz, że dorosły człowiek wyjeżdżający za granicę, będzie zaopiekowany niczym przedszkolak przez rezydenta i przez konsula wszechmogącego. Takieo zakresu opieki to żaden kraj nie oferuje swoim obywatelom nawet w kraju...
                                              • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:05
                                                Może przykład z życia Cię przekona. Konsul spotkał się z rodziną, ale nie przywieźć walizki pieniędzy.
                                                m.rc.fm/polityczne/dramatyczne-wakacje-w-egipcie.html
                                                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:13
                                                  Moze warto by bylo, zebys ze zrozumieniem przeczytala zakres udzielania pomocy przez konsulat. Jest tam wyraznie napisane, ze transport do Polski odbywa sie wylacznie za pieniadze ubezpieczyciela albo rodziny. Kompletnie inna sytuacja.
                                                • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:20
                                                  Konsulat nie ma obowiazku pokrywania kosztow transportu chorego/ciala do Polski - i jest to bardzo wyraznie napisane na ich stronie. Koszty te pokrywa ubezpieczyciel/rodzina. Przytoczona przez ciebie sytuacja ma sie nijak do tego co spotkalo Magde. Bo konsulat ma obowiazek udzielenia ciezko choremu obywatelowi pomocy w zakresie niezbednym do uratowania jego zycia.
                                                  • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 12:26
                                                    Najpierw trzeba wiedzieć, że życie jest zagrożone.
                                                    Wyobraź sobie, że przyjechała do Egiptu sama i nie na kontaktu z rodziną. Konsul załatwiłby jej miejsce w pierwszym, lepszym szpitalu i próbował odnaleźć rodzinę. I to raczej na tyle. Opieka konsularna, nie ma nic wspólnego z opieką, w sensie zajmowania się kimś z zaangażowaniem z jakim robią to bliscy.
                                      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:04
                                        >>>> Wcale nie wykluczam, że ambasada mogłaby tu być pomocna - ale należałoby jasno powiedzieć że pokrywa się koszty całości i że nie chodzi nam o to, żeby ambasador leciał do Hurgady.

                                        Nikt nie wymaga od ambasadora aby lecial do Hurgady. Nie tylko ambasador pracuje w ambasadzie ale inni ludzie, ktorzy maja kontakty i procedury i powinni organizacje opieki medycznej miec w malym palcu i przestudiowane i przeszkolone procedury w takiej sprawie - gdzie sa jacy lekarze, jakie placowki, transport medyczny itp. I od ambasady wymaga sie reakcji wlasnie w takich sprawach jak ta - gdy obywatel Polski znajduje sie w niebezpieczenstwie a z jakichs powodow nie moze sobie pomoc. Ambsady maja budzet na dzialanie w takich sprawach bo OD TEGO SA i wcale nie czekaja az rodzina zaoferuje sie pokryc koszty. I nie w takich sprawach ingerowaly. Mozna ewentualnie mowic o tym PO akcji jesli sprawa okaze sie wina obywatela.

                                        Wiec przestancie mowic o kosztach i nie-da-sie, bo wlasnie po to m.in. sa placowki dyplomatyczne. Jak latwo rozgrzeszyc szpitalne procedury, ambasade, ktora nie kiwnela palcem - skoro umarla to znaczy ze miala umrzec. Facepalm normalnie.
                                        • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:20
                                          Nie ambasady - tylko konsulaty, już to wskazano w tym wątku. Ambasady są od spraw miedzypaństwowych, konsulaty od personalnych - ale też wedle ścisle zakreślonych ram i wyznaczonych procedur. I mam dziwnie silne przekonanie, że nie mają budżetów, jakie ci się wydaje, że mają, ani zakresu obowiązków, jakie byś im pragnęła zasugerować. Skądinąd sam fakt, że Egipt, gdzie rocznie bywają pewnie dziesiątki, jeżeli nie setki tysięcy Polakow ma tylko jeden konsulat w Kairze - pokazuje praktycznie, jakie są możliwości faktycznego działania.
                                          Zresztą - fejspalmuj ile chcesz, zwłaszcza czytając sama siebie: "wcale nie czekaja az rodzina zaoferuje sie pokryc koszty (...) mozna ewentualnie mowic o tym PO akcji jesli sprawa okaze sie wina obywatela".
                                          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 11:25
                                            >>>> mam dziwnie silne przekonanie, że nie mają budżetów, jakie ci się wydaje, że mają, ani zakresu obowiązków, jakie byś im pragnęła zasugerować.

                                            A ja wiem, ze maja budzety.
                                            Jesli nie maja obowiazkow, jakie sugeruje, to proponuje sie przejsc do ambasady Stanow Zjednoczonych, albo Wielkiej Brytanii i zobaczyc jak to wyglada u nich. Skoro u nas tak nie dziala, to moze powinno, nie sadzisz? Ale tradycyjnie nie-da-sie?

                                            >>>> "wcale nie czekaja az rodzina zaoferuje sie pokryc koszty (...) mozna ewentualnie mowic o tym PO akcji jesli sprawa okaze sie wina obywatela".

                                            Sugerujesz wine Polki???
                                            • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 14:20
                                              >>>> "wcale nie czekaja az rodzina zaoferuje sie pokryc koszty
                                              > (...) mozna ewentualnie mowic o tym PO akcji jesli sprawa okaze sie wina obywat
                                              > ela".
                                              >
                                              > Sugerujesz wine Polki???
                                              >

                                              Dsieńko, jeżeli nie rozpoznajesz swoich własnych słów, zaznaczonych przeze mnie wyraźnie jako cytat, to może już przestań dyskutować? To ty napisałaś - dość moim zdaniem głupio - sugerując, że o zwrotach kosztów mozna (uwaga, znow cytat z ciebie!!!!!!!) > (...) mozna ewentualnie mowic o tym PO akcji jesli sprawa okaze sie wina obywat
                                              > ela".
                                            • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 20:58
                                              Miałam się już nie wypowiadać ale w końcu pół życia spędziłąm "na placówkach" w różnych krajach i napisze Ci Dośka tylko jedno nie masz żadnej wiedzy na temat tego co piszesz! To w gwoli jasności Konsul może wykonywać swoje funkcje jedynie w ramach określonych umowami międzynarodowymi oraz prawem i zwyczajami państwa urzędowania i nie ma możliwości domagania się, aby miejscowe władze traktowały polskich obywateli lepiej, niż traktują obywateli własnego państwa. Konsul może pośredniczyć w skontaktowaniu się z rodziną lub przyjaciółmi w Polsce, wypłaci na miejscu kwotę wpłaconą przez rodzinę lub przyjaciół na konto MSZ, wyda dokument tymczasowy, skontaktuje się z prokuraturą w razie aresztowania tylko po to aby chronić twoje prawa! Konsul NIE MOŻE :
                                              płacić za obywatela grzywien, mandatów, długów hotelowych oraz kosztów sądowych, kosztów leczenia, oraz świadczyć usług, które wykonują biura turystyczne, linie lotnicze, banki oraz towarzystwa ubezpieczeniowe.
                                              Szpital w takiej sytuacji ma wskazać ubezpieczyciel! I tak jest w każdym kraju na świecie.
                                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 15:45
                                                Tylko napisze, ze cytując cale fragmenty ze strony MSZ popełniasz plagiat 😃
                                                • morekac Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 16:20
                                                  Przepisy prawa i informacje ministerstw nie są objęte prawami autorskimi...
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 16:30
                                                    Kopiowanie całych tekstów i przedstawianie jako własne to klasyczny plagiat. Prawa autorskie nie maja tu nic do rzeczy.
                                                • jemeade Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 16:45
                                                  Taki sam jak cytując konstytucję.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 16:50
                                                    Owszem, jak sie cytuje konstytucje jako WLASNE słowa to popełnia sie plagiat. Ale nie dziwie sie ze o tym nie wiesz.
                                                • sumire Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 12:21
                                                  Pff. Dosia, prawo też kończyłaś? big_grin
                                                  • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 12:46
                                                    big_grin big_grin big_grin
                                                    A nie mówiła, że to specjalistka od wszystkiego?
                                                    big_grin big_grin big_grin
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 13:00
                                                    A masz cos Rosa mądrego do powiedzenia czy jak zwykle zaczynasz ordynarny hejt pod moim kierunkiem?
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 12:54
                                                    Nie kończyłam. Jestem naukowcem i wiem co nieco o plagiatach. Nie trzeba byc prawnikiem zeby wiedziec ze przytaczanie czichs slow jako swoje jest plagiatem. Nie nauczyl cie nikt tego biedactwo? Kwintesencja polactwa.
                                                  • sumire Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 13:11
                                                    Wszystko zależy od tego, jak tych słów używasz, sunshine. Za kwintesencję polactwa w tym wątku robisz ty, obrażając wszystkich jak leci i wysnuwając pochopne wnioski na bazie swoich uprzedzeń.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 13:15
                                                    A jak można używać jako swoje czyichs słów, tak aby nie był to plagiat? Oświeć mnie sunshine...
                                        • gat45 Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 14:23
                                          z lektury tego wątku. Otóż dowiedziałam się, jak_mała_Dosia_wyobraża_sobie_pracę placówek konsularnych. Z chwilą opuszczenia granic RP obywatel młodnieje gwałtownie i należy mu się opieka jak małemu dziecku. Dosiu, dowiedz się lepiej, jak to naprawdę wygląda i do czego pracownicy konsulatu są zobowiązani. Zarówno w polskich konsulatach, jak i tego twojego drugiego kraju : popytaj obywateli, którym coś się za granicą przydarzyło i posłuchaj, co im konsulat na to. Uruchom także wyobraźnię i postaraj się wyliczyć sobie rząd wielkości tych "funduszy", które pozwoliłyby konsulatom przychodzić z pomocą każdemu obywatelowi w kłopocie. Oraz fundusze na uposażenia tych sztabów pracowników konsularnych, które byłyby w takim wariancie konieczne.
                                          Dowiedz się koniecznie, jak wygląda rzeczywistość, bo inaczej możesz się bardzo gorzko rozczarować.
                                          I tak, niestety świat jest tak urządzony, że czasami naprawdę nie_da_się.
                                          • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:18
                                            Sprowadzasz wszystko do absurdu. Tu nie chodzi o obywatela, ktory sobie zbil kolanko, tylko obywatelke ktora z powodu choroby wyskoczyla przez okno i sie zabila, jesli jeszcze to do Ciebie nie dotarlo. I ja probuje ustalic w ktorym miejscu, jesli, ktos zawalil. Jezeli ciebie nie obchodzi ustalenie co tak naprawde sie wydarzylo i czy mozna bylo temu zapobiec - to z Bogiem. Mnie interesuje, bo nie da sie czegos naprawic nie wiedzac co nie zadzialalo. I postawa pt. nie-dalo-sie w niczym nie pomaga.

                                            >>> Dowiedz się koniecznie, jak wygląda rzeczywistość, bo inaczej możesz się bardzo gorzko rozczarować.

                                            No tak, placowki konsularne buduje sie po to, zeby konsul chodzil sobie na plaze. Bo przeciez nie po to zeby pomagac obywatelom w zagrozeniu zycia.
                                            • mozambique Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:28
                                              usiadz sobei wygodne i cos pod nózki podłóż bo cie moege smierteleni wystraszyc :

                                              TAK , 100X TAK, placówki konsularne buduje sie po to zeby sobie konsul : siedzial, pracowal, pierdzial w stolek, pijał tequille, prowadzil rozmowy , przyjmowal w gosci i jezdzil w gosci , pisla listy, wysyłal listy, odbieral listy, kłanial sie, reprezentowal, składał kwiaty , umsiechal sie , przyjmowal wnioski, odpowiadal, i tysace innych rzeczy

                                              na pewno celem budowy ambasad ani konsulatów nie jest ratowanie życia zadnemu POlakowi , niezaleznie od tego co on tam porabia i po co i z kim pojechał pojechał

                                              im szybciej to zrozumiesz , tym lepiej dla ciebie,
                                              • mozambique Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:30
                                                to bylo do dosi oczywiscie
                                              • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:33
                                                >>>> na pewno celem budowy ambasad ani konsulatów nie jest ratowanie życia zadnemu POlakowi , niezaleznie od tego co on tam porabia i po co i z kim pojechał pojechał

                                                To ciekawe, skad czerpiesz swoja wiedze... Ktos juz wszakze linkowal co podlega pod dzialalnosc konsulatu i tam bylo wyraznie napisane jaka jest rola konsulatu w momencie zagrozenia zycia czy ciezkiej choroby. Ale ty oczywiscie wiesz swoje...
                                                • mozambique Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:39
                                                  1 punkt na 9 innych, poczytaj je sobie

                                                  i dorosnij, witamy w życiu !!!
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:43
                                                    >>>> 1 punkt na 9 innych, poczytaj je sobie

                                                    I w zwiazku z tym ten 1 punkt jest mniej wazny, czy po prostu zostal wykreslony w tym wyypadku?
                                                  • mozambique Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:46
                                                    WITAJ W DOROSŁY ŻYCIU rybko

                                                    masz akurat fazę maniakalną ? wszystko na to wskazuje
                                                  • d.o.s.i.a [...] 19.05.17, 15:48
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • gat45 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:49
                                              d.o.s.i.a napisała:

                                              > Sprowadzasz wszystko do absurdu. Tu nie chodzi o obywatela, ktory sobie zbil ko
                                              > lanko, tylko obywatelke ktora z powodu choroby wyskoczyla przez okno i sie zabi
                                              > la, jesli jeszcze to do Ciebie nie dotarlo.

                                              Nie, nie sprowadzam do absurdu, wprost przeciwnie. Usiłuję przekonać Ciebie co do absurdalności Twojego "pomysłu na konsulaty". Jak Ty to sobie wyobrażasz, ile osób w takiej placówce pracuje ? I jakie mają zajęcia ? Otóż przede wszystkim konsulaty zajmują się opieką prawną swoich obywateli na terenie kraju urzędowania, co oznacza np spadki, rozwody, kwestie opieki nad dziećmi, różne zatargi prawne Polaków z prawem miejscowym (od kradzieży po morderstwo) itp. Pomoc doraźna turystom w kłopotach to tylko maleńki fragment działalności placówki konsularnej.
                                              A w tym konkretnym przypadku zagrożenie życia nie_było_zdiagnozowane. Zgoda, szpital był na takim poziomie, na jakim był, ale konsulat bez lekarskiego orzeczenia nie ma podstaw do interwencji. Wyobraź sobie Egipcjanina z podobnymi objawami w jakiejś dalekiej bieszczadzkiej wiosce, akurat odciętej od świata wielkimi śniegami (niech to będzie odpowiednikiem pustyni, dzielącej kurort od Kairu). No, wyobraziłaś sobie ? Ja tak. Fakt, z pewnością miejscowi drwale związaliby go mocniej i skuteczniej. Nawet szalejącą Egipcjankę by związali, a tam najwyraźniej faceci unikali ile się dało fizycznego kontaktu z dziewczyną ; w pewnym momencie ma się nawet wrażenie, że czekają z akcją, aż się pojawi pielęgniarka, chyba jako przyzwoitka. Nasi drwale takich przesądów by nie mieli. Za to zupełnie nie widzę na horyzoncie helikoptera z egipskim konsulem.
                                              • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 15:53
                                                >>>> Zgoda, szpital był na takim poziomie, na jakim był, ale konsulat bez lekarskiego orzeczenia nie ma podstaw do interwencji.

                                                Mogl to zrobic na prosbe rodziny, w odpowiedzi na to, ze od dwoch dni nie ma werbalnego kontaktu z dziewczyna, rezydent szaleje, rodzina umiera z niepokoju, na samolot jej nie wpuscili a szpital nie wie co robic. Nie potrzeba do tego zadnego orzeczenia konsulatu tylko jeden telefon konsula i instrukcje - prosze jechac do tego i tego szpitala, tam jest lekarz, ktory sie nia zajmie, za taksowke zaplacimy, najwyzej rozliczymi sie z rodzina. Tylko tyle i AZ tyle. No ale skoro spadki i rozwody sa takie wazne... No to trzeba bylo dziewczyne wypuscic na pustyni.
                                                • gat45 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:04
                                                  A skąd konsul miałby wiedzieć, do jakiego specjalisty skierować niezdiagnozowaną dziewczynę ?????
                                                  Kończę, bo wyczerpały mi się i argumenty, i cierpliwość. Żadne argumenty nie przekonają kogoś, kto zdecydował, że nie da się przekonać. Życzę Ci tylko, żeby Cię życie jak najmniej konfrontowało z rzeczywistością, bo nie jesteś na to przygotowana. A jak już, to niech na Twojej drodze staną skuteczni drwale.

                                                  PS "Za taksówkę zapłacimy" - wyobrażasz sobie wrzask polskiego podatnika ? Szczególnie, gdyby wszystko skończyło się dobrze, a dziewczyna wróciła zdrowa i opalona ? Czy Ty wiesz w ogóle, jakimi funduszami rocznymi dysponuje przeciętna placówka III RP ????
                                                  • d.o.s.i.a [...] 19.05.17, 16:06
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:12
                                                    W sumie czytajac ten watek i te wszystkie "nie-da-sie", "nie wiem", "nie umiem", "zarobiony jestem" nie dziwie sie, ze panstwo polskie funkcjonuje jak fukncjonuje, czyli w ogole. Bo najwidoczniej na stolkach siedza ludzie tego wlasnie pokroju, dla ktorych zorganizowanie czegokolwiek, dowiedzenie sie czegokolwiek, wykracza poza comfort zone. Oni nie umieja, nie naucza sie, idz panie gdzie indziej, no nie da sie!
                                                    Jezeli placowka konsularna nie potrafi udzielic informacji nt lekarzy itp. to moze rzeczywiscie nalezaloby ja zamknac, bo po co ona komu? Skoro wg Was oni sa tam od zalatwiania spadkow i rozwodow. Smutne, ale niestety jest to poklosie polskiego wychowania - braku elastycznosci w rozwiazywaniu problemow. Nawet jak jest konkretny problem, to Polak rozlozy rece, siadze w kaciku i co najwyzej skonstatuje "Bog tak chcial", albo "po co sie tam pchala"...
                                                  • tt-tka Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:25
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Jezeli placowka konsularna nie potrafi udzielic informacji nt lekarzy itp. to
                                                    > moze rzeczywiscie nalezaloby ja zamknac, bo po co ona komu? Skoro wg Was oni sa
                                                    > tam od zalatwiania spadkow i rozwodow.

                                                    Tak, wlasnie od tego sa. I od kilku innych spraw, ale na pewno nie od kierowania do szpitali i podawania telefonow do lekarzy. Od tego - wiem, nie uwierzysz - jest informacja medyczna.
                                                  • gat45 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:14
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    >
                                                    > Tak wyobrazam sobie, bo wlasnie za takie rzeczy polski podatnik placi, chocbys
                                                    > sie zesrala i stanela na glowie.
                                                    >
                                                    >

                                                    Zawsze cenię finezję i elegancję tonu u swoich interlokutorów.
                                                    Dziękuję za rozmowę, moja dobra kobieto.
                                                  • olena.s Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:25
                                                    >>>Biedaczek nie ma telefonow do lekarzy roznych specjalnosci w roznych rejonach Egiptu? To po ch... nam konsulaty, skoro pracuja tam ludzie az tak niekompetentni?<<<<<

                                                    Dosia, wypij melisy. Dużo.
                                                    Do kogo miałby kierować konsul i na jakiej podstawie?
                                                    Popatrz, Nanga cytowała wieki temu opinię, wedle której podobny stan jak zaprezentowany przez Magdę zdarza się na skutek ciężkich komplikacji z nerkami. Gdyby konsul postanowił zapuszkowac dziewczynę w psychiatryku, to zapewne by tam umarła na te nerki. I jak byś wtedy wzywała pomsty boskiej?
                                                    Mogła to być komplikacja zwiazana z uzywaniem narkotyków- co skądinąd jest ciężko karalne. I gdyby taka była sytuacja, to konsul mógłby się przysłużyć do wysokiego wyroku więzienia.
                                                    W dodatku masz tam caly czas osobę dorosłą, nieubezwłasnowolnioną, która odmawia, która nie chce szpitali, nie chce karetek, nie chce wysiadać z karetek. No jakim prawem konsul w Kairze miałby wydawać dyzpozycje o przymusowej hospitalizacji???? I jak sobie wyobrażasz wzięcie takiej odpowiedzialności?
                                                    Nie, jedyne, co można było zrobić to wysłanie dziewczyny transportem - najlepiej lotniczym - do Kairu czy Aleksandrii, do szpitala ogólnego, mającego szanse na zdiagnozowanie i nerek, i schizofrenii, i przedawkowania jakiegoś świństwa - i diabli wiedza, jakich jeszcze innych przypadłości. Co oznacza wysokie koszty, jakie ponieść powinien pacjent i/lub jego rodzina.
                                                • olena.s Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:12
                                                  Dosiu, na litość boską.
                                                  Konsulat nie może - no NIE MOŻE zgodnie z prawem wykonywac działań, które skutkowałyby zobowiązaniami finansowymi budżetu państwa. Jaką ty taksówkę proponujesz dla kogoś kto może zaatakować w każdej chwili? Tam potrzebny byłby transport z pełną obstawą medyczną o kilkaset kilometrów. Konsulat mgłby dac telefon - i to by było na tyle.
                                                  I zauważ - ani rodzina, ani chłopak, ani tym bardziej konsul nie miał danych do oceny sytuacji. Nie oskarżając o nic rodziny - tylko oni mogli podjąć decyzję, że za wszelką cenę i natychmiast organizują fachowy transport i pokrywają jego koszty. I być może by to zrobili, gdyby dziewczyna nie wyskoczyła przez okno, tylko doczekała przyjazdu znajmego, który zdałby do Polski relację z sytuacjii zostałaby podjęta decyzja. Zwyczajnie zabrakło czasu - ale trudno o to kogokolwiek obwiniać.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:14
                                                    >>>> Konsulat nie może - no NIE MOŻE zgodnie z prawem wykonywac działań, które skutkowałyby zobowiązaniami finansowymi budżetu państwa.

                                                    Glupoty gadasz, co mowie Ci po raz wtory. Konsulat ma budzet na dzialania w celu ochrony zycia obywatela, ktory znalazl sie w takiej sytuacji. Bo po to tam jest. I mam dosyc tego gdybania - wolalabym aby ktos z kosulatu w tym temacie sie wypowiedzial.


                                                    >>> Konsulat mgłby dac telefon - i to by było na tyle.

                                                    Dal?
                                                  • tt-tka Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:28
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    wolalabym aby ktos z kosulatu w tym temacie sie
                                                    > wypowiedzial.


                                                    Juz sie wypowiedzial, w innym watku - nie , konsulat niczego obywatelom nie funduje. Ale po co pytac, ty i tak wiesz lepiej. Moze po prostu sprobuj przejechac sie taksowka na koszt konsulatu ?


                                                  • olena.s Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:29
                                                    >>> Konsulat mgłby dac telefon - i to by było na tyle.
                                                    Dal?


                                                    Zapewniam cię, że nie pracuję w konsulacie w Kairze, nie jestem również rezydentem ani narzeczonym. Nie wiem, czy dał i nie wiem, czy był o to proszony.


                                                    > Glupoty gadasz, co mowie Ci po raz wtory. Konsulat ma budzet na dzialania w cel
                                                    > u ochrony zycia obywatela, ktory znalazl s

                                                    Poproszę o dowód, że konulat ma podobne środki.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:31
                                                    >>>> Poproszę o dowód, że konulat ma podobne środki.


                                                    Art. 44. Osobom, o których mowa w art. 36, jak również ofiarom innych nadzwyczajnych zdarzeń losowych, konsul może w ramach posiadanych środków na pomoc konsularną udzielić pomocy finansowej bez spełnienia warunków, o których mowa w art. 40 ust. 1.
                                                  • tt-tka Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:39
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Art. 44. Osobom, o których mowa w art. 36, jak również ofiarom innych nadzwycza
                                                    > jnych zdarzeń losowych, konsul może w ramach posiadanych środków na pomoc konsu
                                                    > larną udzielić pomocy finansowej bez spełnienia warunków, o których mowa w art.
                                                    > 40 ust. 1.


                                                    W ramach posiadanych srodkow - to nie jest dowod na posiadanie tychze srodkow. Jesli ma - JESLI. Moze udzielic. MOZE. Tylko wtedy, jesli ma. Jesli nie wydal wczesniej. Jesli limity daja rezerwy. I tak dalej.

                                                    Plus "ofiary nadzwyczajnych zdarzen losowych" to pojecie dosc uznaniowe. Pobyt w szpitalu nie zalicza sie do wydarzen nadzwyczajnych, chyba ze ktos padl ofiara zamachu lub innych wydarzen nadzwyczajnych wlasnie. Nie tak codziennych i banalnych jak choroba.

                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:42
                                                    >>>> W ramach posiadanych srodkow - to nie jest dowod na posiadanie tychze srodkow. Jesli ma - JESLI. Moze udzielic. MOZE. Tylko wtedy, jesli ma. Jesli nie wydal wczesniej. Jesli limity daja rezerwy. I tak dalej.

                                                    Plus "ofiary nadzwyczajnych zdarzen losowych" to pojecie dosc uznaniowe. Pobyt w szpitalu nie zalicza sie do wydarzen nadzwyczajnych, chyba ze ktos padl ofiara zamachu lub innych wydarzen nadzwyczajnych wlasnie. Nie tak codziennych i banalnych jak choroba.

                                                    Beton, beton, beton.
                                                    NIe, kilkudniowa psychoza to z pewnoscia nie jest nadzwyczajne zdarzenie losowe...
                                                    A konsulat nie ma absolutnie zadnych srodkow - ot tak sobie zapisali w ustawie, bo sie nudzili.
                                                  • tt-tka Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:47
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Beton, beton, beton.

                                                    Juz sie przedstawialas. Nie musisz powtarzac.


                                                    > NIe, kilkudniowa psychoza to z pewnoscia nie jest nadzwyczajne zdarzenie losowe
                                                    > ...


                                                    Nie jest. Zwlaszcza dla sluzby konsularnej. Nie ich dzialka.


                                                    > A konsulat nie ma absolutnie zadnych srodkow - ot tak sobie zapisali w ustawie,
                                                    > bo sie nudzili.

                                                    Ma srodki ( o ile juz nie wydal ) na dzialalnosc konsularna. Moze powtorze ? Konsularna. W tym pojeciu nie mieszcza sie oplaty za taksowki dla turystow.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:56
                                                    >>>> Nie jest. Zwlaszcza dla sluzby konsularnej. Nie ich dzialka.

                                                    No to napisz jak krowie na rowie co jest nadzwyczajnym zdarzeniem losowym, ujetym w ten paragraf (nie w paragrafy ktore sa wyzej), skoro nie jest nim nagla, nietypowa choroba? Takim zdarzeniem w ktorym konsul ma prawo wydac srodki finansowe bez zabezpieczenia i bez ustalenia splaty tak jak to wyjasniaja paragrafy ktore sa wyzej.

                                                    >>>> Ma srodki ( o ile juz nie wydal ) na dzialalnosc konsularna. Moze powtorze ? Konsularna.

                                                    Badze laskawa wreszcie przetyczac ustawe na jakie dzialania konsul pozycza zainteresowanemu srodki finansowe, a w sytuacjach nadzwyczajnych, nawet nie musi pytac o to kto odda tylko daje. Zdziwisz, sie ze konsul moze wydatkowac pieniadze nawet na jedzenie, podreczniki, lekarstwa, czy srodki transportu. Ale na to to trzeba sobie zadac trud i przeczytac ustawe, a nie klepac cos o dzialalnosci konsularnej.
                                                  • tt-tka Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:16
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > >>>> Nie jest. Zwlaszcza dla sluzby konsularnej. Nie ich dzialk
                                                    > a.
                                                    >
                                                    > No to napisz jak krowie na rowie co jest nadzwyczajnym zdarzeniem losowym, ujet
                                                    > ym w ten paragraf (nie w paragrafy ktore sa wyzej), skoro nie jest nim nagla, n
                                                    > ietypowa choroba?

                                                    Wybuch wojny. Zaraza. Trzesienie ziemi. Atak terrorystyczny. I sporo innych, ale w tym pojeciu nie miesci sie dziwne zachowanie turystki. To nie jest ani choroba, ani nietypowa.
                                                    Magda nie zgodzila sie na badania, nikogo nie poinformowala o swoich dolegliwosciach/swojej terapii. Nie wiadomo bylo, co jej jest. Zabraklo czasu, by sie dowiedziec. Ale zaklinanie czasu to takze nie jest robota konsulatu.
                                                  • morekac Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:32
                                                    W 2014 roku po trzęsieniu ziemi w Nepalu z Kathmandu zostało ewakuowanych kilkudziesięciu obywateli polskich (oraz innych państw) - ale nawet wtedy konsulat w New Delhi nie organizował transportu, tylko samolot był rządowy. Konsulat w pocie czoła usiłował ustalić , gdzie podziewa się jeszcze mniej więcej setka obywateli polskich i czy przeżyli . Oraz zorganizował posiłek i nocleg dla ewakuowanych.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 15:27
                                                    >>>. Wybuch wojny. Zaraza. Trzesienie ziemi.

                                                    Wiedziałam ze nie przeczytasz ustawy 😃 Bo paragraf który zacytowałam wyraźnie mówi o sytuacjach INNYCH niż te które ty opisalas. Przeczytaj ustawę zamiast sie rzucać!
                                                  • snakelilith Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:20
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > No to napisz jak krowie na rowie co jest nadzwyczajnym zdarzeniem losowym, ujet
                                                    > ym w ten paragraf (nie w paragrafy ktore sa wyzej), skoro nie jest nim nagla, n
                                                    > ietypowa choroba?

                                                    Już ci wcześniej napisano. Przypadki takie jak klęska żywiołowa, (na przykład tsunami w Tajlandii w 2004 roku), zamach terrorystyczny, porwanie, wybuch wojny, bardzo skomplikowany wypadek ze zdiagnozownym przez lekarza zagrożeniem życia i zdrowia wymagający jakiejś wyjątkowej interwencji, na przykład transportu do klinki specjalistycznej dla ofiar oparzeń, albo transplantacyjnej. Zwykłe zachorowanie, czy podanie środków uspokajających kobiecie bez obrażeń na ciele, nietypowym zdarzeniem nie jest, tym bardziej, że nie postawiono jeszcze żadnej diagnozy.
                                                  • snakelilith Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:01
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Beton, beton, beton.
                                                    > NIe, kilkudniowa psychoza to z pewnoscia nie jest nadzwyczajne zdarzenie losowe

                                                    Nie wiesz, czy chodziło o psychozę. O ile wiadomo, nikt takiej diagnozy nie postawił, ani w Polsce, ani w Egipcie, a nawet bliscy dziewczyny utrzymywali, że było ona zdrowa. Dziewczyna przez kilka dni zachowywała sią tylko dziwnie i każdy, kto miała z nią kontakt mógł sobie myśleć coś zupełnie innnego. I nawet psychoza nie jest nadzywczajnym wypadkiem losowym, to jest po prostu choroba, tak jak zapalnie wyrostka robaczkowego, czy zawał i wielkim pechem tej dziewczyny było, że dopadła ją w niekorzystnym miejscu, niekorzystym czasie i w niekorzystnych warunkach.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:47
                                                    Co wiecej ta sama ustawa opisuje zakres opieki finansowej dla obywateli Unii Europejskiej. Nie, skadze tak se tylko pisza, bo konsulat nie ma zadnego budzetu na to przeciez!
                                                  • tt-tka Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:51
                                                    Opieka finansowa, rowniez w krajach Unii, NIE OBEJMUJE opieki medycznej.
                                                    Nie.
                                                    Obejmuje.
                                                    Opieki.
                                                    Medycznej.

                                                    To.
                                                    Nie.
                                                    Jest.
                                                    Sprawa.
                                                    Konsulatu.

                                                    Ktorego z powyzszych slow nie rozumiesz ?
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:00
                                                    >>>> Opieka finansowa, rowniez w krajach Unii, NIE OBEJMUJE opieki medycznej.
                                                    Nie.

                                                    Ale obejmuje zapewnienie danej osobie bezpieczenstwa jezeli osoba znajdzie sie w sytuacji nadzwyczajnego zdarzenia losowego, a takim jest nietypowa choroba. NIkt nie wymaga od konsulatu zaplacenia za opieke medyczna.
                                                  • tt-tka Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:10
                                                    d.o.s.i.a napisała:


                                                    > Ale obejmuje zapewnienie danej osobie bezpieczenstwa jezeli osoba znajdzie sie
                                                    > w sytuacji nadzwyczajnego zdarzenia losowego, a takim jest nietypowa choroba.

                                                    Nikt nie stwierdzil, ze Magda zachorowala na cos nietypowego. Dziwne zachowanie to nie jest jednostka chorobowa, a tylko tyle - dziwnie sie zachowywala - udalo sie ustalic.
                                                  • jemeade Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:59
                                                    Nawet jeżeli na kilometr pachniałoby to czymś innym niż upojenie alkoholowe nie wiadomo jak zapatruje się na przymusowe leczenie egipskie prawo.
                                                  • olena.s Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 19:04
                                                    Podejrzewam osobiście, że może się na to zapatrywac łagodniej niż nasze - ale pod warunkiem, że wniesie o to osoba upoważniona z najbliższej rodziny. Naszą sprawę mogłoby zas skomplikowac dodatkowo pochodzenie i staus chorej - który żyjący z turystyki kraj chciałby nagłówków o brutalnym obezwładnieniu i i bezprawnym uwięzieniu gościa?
                                                  • jemeade Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 19:01
                                                    Nawet jeżeli na kilometr pachniałoby to czymś innym niż upojenie alkoholowe, to nie wiadomo jak zapatruje się na przymusowe leczenie egipskie prawo.
                                                  • snakelilith Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:38
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Ale obejmuje zapewnienie danej osobie bezpieczenstwa jezeli osoba znajdzie sie
                                                    > w sytuacji nadzwyczajnego zdarzenia losowego, a takim jest nietypowa choroba. N
                                                    > Ikt nie wymaga od konsulatu zaplacenia za opieke medyczna.
                                                    >

                                                    Swoją drogą, obywatelko oświeconego państwa, spróbuj kiedyś ze złamaną nogą gdzieś w Szwajcarskich Alpach zadzwonić do brytyjskiego konsulatu, by przyszli ci z pomocą. Co najwyżej podadzą ci numer szwajcarskiego pogotowia lotniczego i ten service transportowy w wysokości mniej więcej 800 euro będziesz zmuszona zapłacić z własnej kieszeni, jeżeli zapomniałaś o ubepieczeniu na takie "nadzwyczajne zdarzenia losowe".
                                                  • iskierka3 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 20:00
                                                    Potwierdzam. Kolezanka zaplacila slono za transport lotniczy i hospitalizacje w Szwajcarii.
                                                  • iskierka3 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 20:00
                                                    Potwierdzam. Kolezanka zaplacila slono za transport lotniczy i hospitalizacje w Szwajcarii.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 15:32
                                                    >>>>. Swoją drogą, obywatelko oświeconego państwa, spróbuj kiedyś ze złamaną nogą gdzieś w Szwajcarskich Alpach zadzwonić do brytyjskiego konsulatu, by przyszli ci z pomocą

                                                    Po co miałabym to robić????
                                                  • snakelilith Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 15:36
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Po co miałabym to robić????

                                                    By uświadomić sobie, jak krja, którey podawałaś jako przykład państwa troszczącego się o obywateli, naprawdę o obywateli się troszczy.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 15:50
                                                    A czy ja pisałam o sytuacjach zlamania nogi????
                                                  • morekac Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 18:01
                                                    Złamanie nogi w trudno dostępnym terenie i w warunkach zimowych zasadniczo może spowodować zgon delikwenta w ciągu kilku czy kilkunastu godzin...
                                                  • rosapulchra-0 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 21.05.17, 13:02
                                                    snakelilith napisała:

                                                    >
                                                    > By uświadomić sobie, jak krja, którey podawałaś jako przykład państwa troszcząc
                                                    > ego się o obywateli, naprawdę o obywateli się troszczy.


                                                    Snake, nie bądź bezczelna! Jeszcze twoja interlokutorka się zbiesi i zaprzestanie tej fascynującej dyskusji suspicious
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 21.05.17, 13:15
                                                    Spadaj Rosa.bo cię zgłoszę do moderacji za trolling.
                                                  • jemeade Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 17:08
                                                    Nie kojarzysz faktów, nie potrafisz użyć wyobraźni, więc może własne doświadczenia jakoś otworzą ci oczy (bo do myślenia to jeszcze daleka droga)
                                                  • jemeade Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:54
                                                    Choroby, nawet nietypowe, to nie są zdarzenia nadzwyczajne. Tu był problem nawet z hospitalizacją, bo chora sobie tego nie życzyła.
                                                  • snakelilith Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:47
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Art. 44. Osobom, o których mowa w art. 36, jak również ofiarom innych nadzwycza
                                                    > jnych zdarzeń losowych, konsul może w ramach posiadanych środków na pomoc konsu
                                                    > larną udzielić pomocy finansowej bez spełnienia warunków, o których mowa w art.
                                                    > 40 ust. 1.

                                                    Tyle tylko, że interwencja medyczna (hospitalizacja) z powodu dziwnego i agresywnego zachowania NIE JEST nadzwyczajnym zdarzeniem losowym. Turystka znalazła się w szpitalu, poinformowani o zdarzeniu zostali jej bliscy i na tym się sprawa dla konsulatu kończy. Dziewczynę nikt nie porwał na pustyni, nikt nie ograbił z dokumentów, nie było też żadnych przesłanek by wierzyć, że została ofiarą innego przestępstwa oraz nie posiadała do chwili próby samobójczej żadnych poważnych obrażeń ciała. Na jakiej podstawie miałby włączać się konsulat? Bo dziewczyna była sama?
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:51
                                                    >>>> nie było też żadnych przesłanek by wierzyć, że została ofiarą innego przestępstwa

                                                    Rillli??? uncertain
                                                  • snakelilith Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:11
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > Rillli??? uncertain

                                                    Rillli. Kobieta nie miała dziury w głowie, nie krwawiła, nie miała poszarpanych ciuchów, nikogo oficjalnie nie oskarżyła, nie było wskazówek, że została wywleczona z hotelu i nie pozwoliła się nawet zbadać, by ewentualnie jakieś poszlaki były. Policja w Egipcie nie bawi się w Sherlocka Holmesa, by wydedukować, czy egzaltowana Europejka na wakacjach w turystycznej enklawie stała się ofiarą jakiegoś przestępstwa.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 15:30
                                                    >>>>. Rillli. Kobieta nie miała dziury w głowie, nie krwawiła, nie miała poszarpanych ciuchów, nikogo oficjalnie nie oskarżyła, nie było wskazówek, że została wywleczona z hotelu

                                                    No tak, bo tylko kobiete w podartych ciuchach i z dziura w głowie można podejrzewać o bycie ofiara przestępstwa. Dziwnie zachowujaca sie i bezkontaktowa od kilku dni, absolutnie nie. Facepalm.
                                                  • snakelilith Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 15:42
                                                    d.o.s.i.a napisała:

                                                    > No tak, bo tylko kobiete w podartych ciuchach i z dziura w głowie można podejrz
                                                    > ewać o bycie ofiara przestępstwa. Dziwnie zachowujaca sie i bezkontaktowa od ki
                                                    > lku dni, absolutnie nie. Facepalm.

                                                    Jasne, bo każdego naprutego, niekontaktującego od kilku dni turystę na wakacjach all inclusive w pustynnej enklawie traktuje się jako potencjalną ofiarę przestępstwa. I pierwszej kolejności tego, który zdecydowanie odmawia współpracy z lekarzem i lokalnymi służbami bezpieczeństwa. LOL.
                                                  • d.o.s.i.a Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 20.05.17, 15:52
                                                    Nie, no turystka jak kazda. Generalnie kazda pijana tak wożą po szpitalach...
                                                  • olena.s Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 17:54
                                                    Może - jeżeli (powatarzam: jeżeli) ma kase w budżecie na pomoc konsularną. Jak nie ma - to nie może. Miał?
                                                    I wróć do moich rozważań o tym, jakiego sosu mogłaby narobic osoba bez kompetencji medycznych dysponując kurację odjechanej dziewczynie.
                                                    A przy okazji, zauważyłaś już, że w zaperzeniu poliemizowałaś sama z sobą?
                                                  • gat45 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 18:36
                                                    Na 10.000 osób, zachowujących się jak pijane i/lub naćpane, 9.999 jest rzeczywiście pijanych i/lub naćpanych. A ta jedna pozostała może mieć po prostu pecha, bo statystyki grają przeciwko niej.
                                                    Żeby wykluczyć stan upojenia alkoholowego lub działania innych substancji trzeba dać się zbadać.
                                                    A tutaj wszystko tak się splotło nieszczęśliwie, że doszło do tragicznego finału. Tylko że a priori niczyjej winy w tym nie widzę.
                                                • jemeade Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 19:15
                                                  Rezydent nie jest od wożenia turystów do szpitala. Wsiadłabyś do samochodu z osobą, która ma atak psychozy, nawet na polecenie ambasady? Jak byś ją tam wsadzila?
                                                  Kobieta wcześniej zdemolowała samochód, którym ją wożono.
                                          • rosapulchra-0 Re: Niespodziewanie odniosłam jeden pożytek 19.05.17, 16:12
                                            Ten drugi kraj, to UK, więc żadne ajwaj, co się tak dośka podnieca.
                                • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 12:13
                                  Pokój na pietrze, bez pasów przy łóżku, z różową pościelą, lekarzem kompetentnym w szyciu skóry i miłą pielęgniarką jest doskonałym miescem chorowania i rekonwalescencji dla odwodnionego biegunką turysty. Nie jest doskonałym miejscem na opanowywanie ataku szału.
                                  Ale i nie po to został stworzony, podobnie jak izba porodowa nie została stworzona do operacji neurologicznych. I pewnie nie uwierzysz, ale nigdy nie było w niej neurochirurgów.
                        • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:25
                          >Wedlug Ciebie wszystko bylo cacy organizacyjnie i medycznie i Polka dostala najlepsza mozliwa opieke medyczna?

                          A czy ktokolwiek zdrów na umyśle oczekuje w Egipcie najlepszej z możliwych opieki medycznej?
                          Czy w ogóle istnieją tam możliwości, wg Ciebie, aby komus taką opiekę zapewnić?
                          Powinni może porzucić innych chorych i cały dostępny personel postawić przy łóżku Polki?
                          Opanuj się, kobieto. To, co tam się wydarzyło (jesli było to samobojstwo ) mogło się zdarzyć w każdym innym miejscu. I pewnie się zdarza, tylko nie piszą o tym w gazetach.
                          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:56
                            Nie sugeruj, bo to bzdura, ze Egipt jest znowu takim strasznym trzecim swiatem, w ktorym nie widzieli nigdy pobudzonego pacjenta i nie wiedzia jak sie nim zajac. Powinni wiedziec. Unieruchomienie pacjenta to nie jest rocket science i nie wymaga ponadstandardowych zabiegow, choc moze byc trudne. I owszem, jadac nawet do Egiptu, oczekiwalabym, ze jak mi sie przydazy epizod psychozy, to w szpitalu przynajmniej porzadnie mnie przywiaza do lozka i postawia przy mnie trzech sanitariuszy a nie jedna kobiecine, a w zyle beda mi ladowac zastrzyki uspakajajace przez cala noc jak bedzie trzeba. A jak trzeba to mnie zamknal w piwnicy, a nie na drugim pietrze w pokoju z oknem. To nie jest wygorowane oczekiwanie w 21 wieku.
                            • lady-z-gaga Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:08
                              >jadac nawet do Egiptu, oczekiwalabym, ze jak mi sie przydazy epizod psychozy, to w szpitalu przynajmniej porzadnie mnie przywiaza do lozka i postawia przy mnie trzech sanitariuszy

                              gdyby to nie dotyczyło tak tragicznej sprawy, byłoby bardzo śmieszne i nadałoby się do sygnaturki
                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:09
                                A dlaczego uwazasz ze to smieszne??? Gdyby przydarzyloby sie to Tobie to wolalabys byc umieszczona w pokoju z oknem na drugim pietrze? Takie smieszne to jest?
                            • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:15
                              > I owszem, jadac nawet do Egiptu, oczekiwalabym, ze jak mi sie przydazy epizod psychozy, to w szpitalu >przynajmniej porzadnie mnie przywiaza do lozka i postawia przy mnie trzech sanitariuszy a nie jedna >kobiecine, a w zyle beda mi ladowac zastrzyki uspakajajace przez cala noc jak bedzie trzeba. A jak trzeba to >mnie zamknal w piwnicy, a nie na drugim pietrze w pokoju z oknem.

                              Taa i już widzę te nagłówki w prasie " Polska turystka opowiada: przeszłam tortury w Egipcie"big_grin

                              Mam wrażenie że tobie nikt nie dogodzi. Przyjmij do wiadomości że szpital zrobił tyle co mógł jak na szpital powiatowy w kraju z bardzo niskim poziomem opieki medycznej.
                              A tu trochę o egipskiej opiece medycznejsmile
                              www.internationalsos.com/countryguide/medicalcare.aspx?languageid=ENG&countryid=36
                              Szczególnie polecam fragmenty o sterylizacji i przetaczaniu krwi, która jest szczególnie ważną procedurą przy jakichkolwiek wypadkach. No jak dla Cibie nie jest to trzeci świat to nie mamy o czym rozmawiać.
                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:18
                                >>> Taa i już widzę te nagłówki w prasie " Polska turystka opowiada: przeszłam tortury w Egipcie"big_grin

                                No to teraz mamy naglowki: Polska turystka zginela po upadki z drugiego pietra.


                                >>> Przyjmij do wiadomości że szpital zrobił tyle co mógł

                                Przyjmij do wiadomosci, ze szpital nie zrobil tyle co mogl, bo pacjentke w silnym wzburzeniu zamknal w pokoju na drugim pietrze z oknem kompletnie bez opieki. Koniec kropka. I chocbys na rzesach stanela to nie jestes w stanie obronic takiego postepowania.
                            • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:19
                              Tak, będą ci ładować, nad ranem siądzie ci serce a potem pójdą wesoło do więzienia za zaszkodzenie pacjentce.....
                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:26
                                Nie wymyslaj juz fantasmagorii ok.
                    • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:51
                      >To dlaczego szpital nie wezwal tych antyterrorystow?

                      Bo kobieta zagrażała tylko sobie. W przypadku o którym piszę dziewczyna chciała wysadzić swój dom w powietrze…
                      Pokazuję tylko jak nieobliczalny potrafi być pacjent w epizodzie psychotycznym.
                    • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 15:56
                      Bo to nie jest szpital psychiatryczny ani więzienie, tylko placówka równie przygotowana do zajmowania się pacjentami w psychozie jak powiedzmy oddział położniczy kliniki Damiana w sobotę w nocy, albo prywatny ortodonta.
                      Tam po prostu nie było żadnych fachowców od podobnych spraw (o ile, co podreślam, okaże się, że trop psychozy jest sluszny).
                      Ja sobie w ogóle wyguglałam szpitale psych w Egipcie - najbliższy jest o 300 km, w Assuanie, ale zajmuje sie zdaje sie głoównie demencją,gorzałą i Alzheimerem...
                      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:03
                        Powiedz jakim trzeba byc genialnym lekarzem i super-wyspecjalizowanym szpitalem, zeby NIE zamknac pacjentki w psychozie w pokoju z oknem na drugim pietrze? Pacjentki, ktora juz wczesniej rzucala sie do okna. Powiedz mi jak krowie na rowie, bo siedze od paru dni i nie potrafie tego zrozumiec.
                        • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:17
                          Może zapytasz ortodonty co by zrobił, jakby wmuszono mu takiego pacjenta do przetrzymania przez parę godzin, bo już z ojczyzny ktoś lada moment przyjedzie i się nim zajmie? Jeżeli nie ma możliwości odesłania pacjenta do psychiatryka?
                          Nie chcesz?
                          Hmmmm.... pomyslmy...... Po pierwsze można myśleć - z braku doświadczenia, jakie na przykład sama w tym wątku wykazałaś - że szczupła pacjentka nie da rady zerwać więzów, a w ogóle to lek podziała i będzie spać. Albo - nie sprawdzałam tego akurat szpitala, ale inne placówki w Hurgadzie mają po 20 łóżek - można po prostu nie mieć żadnego innego miejsca - bo np. parter to recepcja, USG, RTG i zabiegówki.
                          Dalej - można NIE WIEDZIEĆ że pacjentka miała autodestrukcyjne zachowania (wiedzieli? Widziałaś obieg dokumentów?)
                          Ty po prostu strasznie chcesz, żeby był ktoś winny - a wcale niekoniecznie jest.
                          Żal mi tego szpitala, bo mogło być i tak, że zlitowali się nad udręczonym rezydentem, zrobili w sytuacji bez wyjścia co mogli, a mają teraz kupę problemów.
                          Wniosek: nalezy być bezdusznym biurokratą i nie próbowac pomóc. Bezpieczniej. sad
                          • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:26
                            To nie byl ortodonta, tylko szpital. Nie manipuluj.

                            >>>> Po pierwsze można myśleć - z braku doświadczenia, jakie na przykład sama w tym wątku wykazałaś - że szczupła pacjentka nie da rady zerwać więzów, a w ogóle to lek podziała i będzie spać.

                            Nigdy nie mozna robic takich zalozen w przypadku pacjenta z widoczna psychoza.

                            >>> Albo - nie sprawdzałam tego akurat szpitala, ale inne placówki w Hurgadzie mają po 20 łóżek - można po prostu nie mieć żadnego innego miejsca - bo np. parter to recepcja, USG, RTG i zabiegówki.

                            Tja, kombinuj dalej. Jakos sie lozko znalazlo po upadku z pietra...

                            >>> Dalej - można NIE WIEDZIEĆ że pacjentka miała autodestrukcyjne zachowania

                            Lekarz po medycynie nie wie, ze pacjent w stanie psychozy moze byc niebezpieczny dla siebie i otoczenia? Historia choroby nie ma tu nic do rzeczy. Epizod psychotyczny moze byc nagly, pierwszy w zyciu, bez wczesniejszej historii chorob psychicznych. Nie ma to nic do rzeczy. Wiec nie rob sobie jaj, ze lekarz medycyny o tym moze nie wiedziec.

                            >>> Żal mi tego szpitala, bo mogło być i tak, że zlitowali się nad udręczonym rezydentem, zrobili w sytuacji bez wyjścia co mogli, a mają teraz kupę problemów.

                            Zdaje sie brak pomocy to kryminal raczej, wiec laski nikomu nie robili i nad nikim sie nie litowali, tylko przyjechal do nich pacjent w zagrozeniu zycia i mieli obowiazek sie nim zajac.
                            • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:49
                              Eh, nie chce mi się walić głowa w mur.
                              Czy brak pomocy to kryminał - zapytaj w ambasadzie Egiptu. Może tak, może nie. Tu pomoc najwyraźniej bardzo zaszkodziła pomagającym.
                              Czy szpital a nie ortodonta - sprawdź. Może to być kliniczka turystyczna. Taka na 20 łóżek. Dla rozcharatanych rafą stóp i turystów z klątwą faraona.
                              Czy każda psychoza to potencjane ryzyko? Tak, ale mimo to nie każde prawo pozwala na zapuszkowanie każdego z psychozą, co wykazywałam wczesniej na bazie polskiego prawa (nb. mieszkałam parę lat nad schizofreniczką, którą tylko co pewien czas dawało się zmusić do leczenia. Po powrocie ze szpitala znów oklejała okna plakatami, że ją trują i mordują, a inni lokatorzy byli przerażeni, że wysadzi dom w powietrze, bo ci tamŻydzi czy kosmici truli ją dodając czegoś do gazu w kuchence). Podobnie jak nie zapuszkujesz sobie ot tak człowieka z głeboką deresją, chyba że go zdejmiesz z balustrady mostu. I przy wszystkich prawach i rozwoju naukowym nadal coś 20?30? procent pacjentów kończy na sznurze. Podobnie jak solidna część ludzi z chorobą dwubiegunową.
                              Czy każdy lekarz wie co robić z niewiadomą psychozą (może dragi, może schizofrenia, może nerki, a może w ogóle uraz głowy???) Nie, tak samo jak nie każdy lekarz zoperuje ci głupi wyrostek, choć teoretycznie pewnie ich tego uczono.
                              Ale jak mówię już mi się nie chce.
                              Umówmy się tak: Każdy Egpcjanin to zbrodniarz i idiota. Kazdy szpital ma możliwości leczenia psychoz, a jak tego nie robią, to z zazdrości o Polke blond, z zemsty za stosunek Polski do uchodźców oraz za katolicyzm. Tak będzie dobrze?
                              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:55
                                >>> Czy szpital a nie ortodonta - sprawdź. Może to być kliniczka turystyczna. Taka na 20 łóżek. Dla rozcharatanych rafą stóp i turystów z klątwą faraona.

                                Odpowiedz wreszcie na pytanie - czy pacjenta w takim stanie umieszcza sie w pokoju na drugim pietrze? Tak, czy nie.

                                >>> Czy każda psychoza to potencjane ryzyko? Tak, ale mimo to nie każde prawo pozwala na zapuszkowanie każdego z psychozą, co wykazywałam wczesniej na bazie polskiego prawa

                                Jak stwarza realne zagrozenie to mozna go zapuszkowac. Tu dziewczyna stwarza zagrozenie, co widac nawet okiem laika na nagraniach. A oni w dalszym ciagu dali ja na drugie pietro, po wczesniejszej probie wyskoczenia przez okno? Naprawde nie widzisz tego szczegolu? Czy z uporem maniaka NIE CHCESZ zobaczyc?

                                >>>> Czy każdy lekarz wie co robić z niewiadomą psychozą (może dragi, może schizofrenia, może nerki, a może w ogóle uraz głowy???) Nie,

                                I dlatego kladzie ja do pokoju na drugim pietrze?

                                >>>> Umówmy się tak: Każdy Egpcjanin to zbrodniarz i idiota. Kazdy szpital ma możliwości leczenia psychoz, a jak tego nie robią, to z zazdrości o Polke blond, z zemsty za stosunek Polski do uchodźców oraz za katolicyzm. Tak będzie dobrze?

                                No i w jakim celu piszesz glupoty??
                      • nikki30 Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:06
                        >Ja sobie w ogóle wyguglałam szpitale psych w Egipcie - najbliższy jest o 300 km, w Assuanie, ale zajmuje sie >zdaje sie głoównie demencją,gorzałą i Alzheimerem…

                        Albo przetrzymywaniem niewygodnych oponentów politycznych...
                        • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 16:08
                          A topewnie tez możliwe, chociaż mam wrazenie, że władze Egiptu nie uciekają sie do podobnych parawanów...
                  • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 00:41
                    wydaje mi się, że nie trzeba nadludzkiej siły aby rozwiązać się kiedy przywiązuje się człowieka ręcznikami ( wypowiedź lekarza) w artykułach pojawia się jeszcze bandaż..do tego z wypowiedzi lekarza wynika, że M nie była przywiązana bo chciała skorzystać z wc i wtedy zaatakowała. Tak czy inaczej każda możliwość = stwarzanie niebezpieczeństwa.
                    ja podałam niżej istnieją zalecenia postępowania w przypadku ataku ostrej psychozy. Nie jest nią umieszczenie chorego w pomieszczeniu z oknem, przywiązanego czymś takim, lub odwiązywanego w obecności jedynie 1 pielęgniarki.
                    • iskierka3 Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 09:58
                      I naprawde oczekujesz, ze w malym szpitaliku w Egipcie na zadupiu beda przestrzegac najnowszych zalecen??! Nikt nie twierdzi, ze zalecen nie ma. Natomiast sporo osob usiluje wytlumaczyc, ze poziom opieki jaki postulujesz nie jest poziomem ogolnoswiatowym. I nie ma sie co o to rzucac.
                      • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 10:01
                        Cytowane zalecenia odnoszą sie do Polski - a nie do Egiptu. Więc nie tylko szpital, nie tylko na zadupu, nie tylko innej specjalizacji, ale przede wszystkim - w innym państwie.
      • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 17.05.17, 23:55
        Nie chce mi się odpisywać na każdy post.
        Doprecyzuję i odniosę się do tego co pamiętam.

        1. Według ematki ta dziewczyna musiała umrzeć i każda inna osoba w podobnej sytuacji musi umrzeć. Nie ma innej opcji. Jak można nie umrzeć kiedy wszystkowiedząca ematka uważa, że:
        - postąpiono medycznie ok.
        - udzielono jej pomocy
        - nie wolno było jej zmuszać do diagnostyki,
        - nie wolno jej było niczego podawać
        - terapia jakakolwiek jest bez sensu bo głupi lekarze, potem jednak mądrzy bo dużo zrobili, potem jednak niekompetentni bo oni nie wiedzieli choroby psychicznej ale jednak jak na tyle ile widzieli zrobili ok.
        - terapia jest bez sensu bo długotrwała inaczej się nie da.
        - Jej po prostu samo miało przejść, ewentualnie w Polsce powinna się leczyć długo, intensywnie w dobrym ośrodku ale u nas jednak potem nie ma dobrych ośrodków, psychiatrów i ogólnie też nikt nikogo nie zmusi do niczego.
        Tylko jak miała do tej Polki dojechać?
        Fascynująca logika.
        Dając już spokój tej biednej dziewczynie, każda osoba w podobnej sytuacji właściwie już nie żyje jeśli ją to tam spotka. Jak ma szczęście, może jednak przeżyje jeśli jej myśli samobójcze nie przychodzą do głowy bo inaczej nic nie wolno. Nie powinno się.
        Masło, maślane, masłem smarowane.


        2. Fascynuje mnie logika dorosłych kobiet.
        W tym przypadku mamy dziewczynę, która z dziwnym zachowaniem została przewieziona do szpitala nr 1. W szpitalu nr 1 mimo, iż na psychice się nikt nie zna, oni nawet nie widzieli chorej psychicznie ( ich słowa i wasze słowa) od razu zakłada się chorobę psychiczną. Więc na jakiej podstawie to założono? To znają się, czy nie znają jeśli tak orzekli? Nawet profesor kryminalistyki z Polski po filmie orzekł problem natury psychicznej a lekarze egipscy w końcu mieli prawo wiedzieć czy nie bo się nie znają i nie widzieli nigdy?
        Zdecydujcie się.
        Abstrahując od tego. Na jakiej podstawie jeśli się rzekomo nie znają, orzekli tam chorobę psychiczną?
        Mogła być nafaszerowana jakimiś lekami,jakaś mogła zajść interakcja lekowa, mogła być nafaszerowana narkotykami..
        I przy założeniu czysto hipotetycznym dając spokój już ten kobiecie. Jeśli do TEGO szpitala zgłosi się pacjentka,której ktoś podał narkotyki i zachowuje się irracjonalnie. Czy to oznacza, że nikt nie ma prawa jej zbadać bez jej zgody jeśli nie wie co mówi? że ma się ją zostawić na pastwę losu? To absurd przecież. Dziwię, się że dla was to normalne.


        Piszecie dużo o psychozie, o tym, że nie wolno leczyć, zmuszać do leczenia i że oni choć się nie znają dobrze wykonali swoją pracę. Otóż NIE. Próbowali w szpitalu nr 2 jej pomóc ale nieudolnie i nie trzeba być geniuszem z tajemną wiedzą, żeby to wiedzieć.
        Jeszcze co niektóre mądre uważają, że Magda z jednej strony była w fatalnym stanie ale z drugiej wcale nikomu nie zagrażała, wiec nie można jej było do niczego zmusić aby jej pomóc mimo, że jednak nawet w Egipcie ją jednak z jakiegoś powodu uspokajano i przywiązano ( szkoda tylko, że czymś takim) a do samolotu jej nie wpuszczono, choć gdyby jej stan nie był poważny weszłaby na pokład nie wzbudzając podejrzeń mimo, że nie byłoby z nią wszystko ok.


        Teraz z pierwszej lepszej strony internetowej odnośnie psychozy,która się tutaj przewija po odrzuceniu teorii z jakąś narkotykową historią.

        "Ostra psychoza jest jednym ze stanów nagłych wymagających natychmiastowej interwencji medycznej. Ostra psychoza jest zdefiniowana jako stan, w którym nagle pojawiają się i szybko narastają objawy psychotyczne, tj. urojenia i omamy.

        Nagłość tego stanu wynika z faktu, że pacjent z ostrą psychozą może stanowić potencjalne zagrożenie dla siebie i innych. Ostrym objawom psychotycznym często bowiem towarzyszą:

        dezorganizacja zachowania,
        pobudzenie psychoruchowe,
        nasilony lęk,
        zachowania agresywne lub autoagresywne,
        myślii tendencje samobójcze."

        NAGŁY stan - pogłębiający się, wymagający natychmiastowej pomocy!!! Zagrożenie dla siebie i innych.

        "...nie zwalnia to lekarza z wykluczenia innych potencjalnych przyczyn pojawienia się ostrych objawów psychotycznych, a więc odpowiedzi na pytanie, czy w danym przypadku nie doszło do:

        zatrucia,
        urazu głowy,
        umyślnego lub przypadkowego przedawkowania leku.

        A może objawy są:

        wynikiem interakcji leków,
        efektem działania substancji psychoaktywnej,
        majaczeniem w przebiegu zespołu abstynencyjnego (alkoholowego, benzodiazepinowego),
        następstwem choroby somatycznej innej niż choroba układu nerwowego,
        objawem endogennej choroby psychicznej (na przykład zaostrzeniem schizofrenii, na którą pacjent wcześniej chorował)."

        Co to oznacza? KONIECZNE są badania, na które pacjent nie musi wyrazić zgody. Tych badań wcale nie musi przeprowadzać odział psychiatryczny.

        " W przypadku chorego z ostrą psychozą, pobudzonego i agresywnego należy przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo pacjentowi, lekarzowi, pielęgniarce lub innym osobom w otoczeniu. Oznacza to, że zawsze powinniśmy pamiętać o wezwaniu pomocy (np. sanitariuszy lub innych osób, które mogą takiego wsparcia dostarczyć). W gabinecie prywatnym będzie to wezwanie zespołu ratownictwa medycznego. W wyjątkowych sytuacjach może być konieczne zaangażowanie policji i straży pożarnej. Dopiero potem należy podjąć działania, które w zależności od doświadczenia lekarza i indywidualnej sytuacji mogą obejmować próbę rozmowy, werbalnego uspokojenia, rozładowanie napięcia chorego, umieszczenie go w spokojnym miejscu i odizolowanie zagrażającej osoby od innych. Kolejnym krokiem będzie najczęściej podanie leków doustnie lub domięśniowo. W przypadku agresji czynnej ze strony chorego lub bezpośredniego zagrożenia agresją konieczne może być zastosowanie unieruchomienia.

        Nie trzeba być geniuszem dr habilitowanym psychiatrii aby zapewnić jej bezpieczeństwo,trochę lepsze niż jej zaoferowano. Wystarczyło pomyśleć.


        "Postępowanie farmakologiczne w przypadku ostrych objawów psychotycznych polega na podawaniu leków przeciwpsychotycznych i (lub) benzodiazepin. W przypadku chorych pobudzonych, agresywnych, z ostrymi objawami psychotycznymi podręczniki psychiatrii opisują metodę szybkiego uspokojenia, która polega na podawaniu leków przeciwpsychotycznych w krótkich odstępach czasu, tj. co 30-60 minut, w celu uzyskania kontroli nad zagrażającymi zachowaniami chorego. W takiej sytuacji preferowane jest podawanie leku drogą domięśniową (podanie doustne może nie być możliwe, chodzi również o pewność dotyczącą podania leku). Najszybciej działają leki podane dożylnie, ale ta droga podania jest związana z większym ryzykiem powikłań. Podawanie domięśniowe jest w przypadku większości chorych wystarczające.

        Mimo postępu farmakoterapii i wprowadzenia do leczenia nowych leków przeciwpsychotycznych w metodzie szybkiego uspokojenia najczęściej rekomendowane jest podawanie haloperydolu.

        Itd,itd.

        Jak widać, dokładnie to jej podano, wiec chyba nie tacy idioci nie znający się na ch.psychicznych,którzy nic jej nie powinni podawać tylko czekać na cud boski chyba, bo jak tu się dowiedzieć co jej jest, co brała..badania w Egipcie - to oni tam potrafią? Boże święty...
        i ogólnie tacy co takich rzeczy na oczy nie widzieli. Widzieli choroby psychiczne, wiedzieli jak badać, co podawać takiej osobie w przypadku pierwszej pomocy. na już aby doraźnie jej pomóc tylko nie byli przygotowani, nie pomyśleli i nie do końca się przyłożyli,szczególnie w zapewnieniu jej bezpieczeństwa i izolacji co swoją drogą powinno mieć miejsce już w szpitalu nr 1. A szkoda.

        Dalej się upieram, że powinna mieć załatwioną konsultację psychiatryczną. w sprawie brała udział polska ambasada, naprawdę w większych miastach można znaleźć kogoś kto by jej pomógł bo na dłuższą metę gdyby doraźne leczenie nie pomogło * Inaczej co innego można byłoby z nią zrobić? Zakneblować i paczką wysłać do Polski? Czy związać i przewieść drogą inną niż powietrzna? Trzymać na uspokajaczach i w izolacji w szpitalu niespecjalizującym się w terapii chorób psychicznych, który mógł udzielić jedynie doraźnej pomocy? Ile?

        * Na
        • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 00:13
          Podpisuje sie pod wszystkim co napisalas. Przez wiekszosc postow broniacych szpital przebija dla mnie nasze swojskie-polskie "nie-da-sie". Nie da sie zbadac, nie da sie zapewnic bezpieczenstwa, w ogole nic nie-da-sie. Nikt nigdy nie widzial choroby psychiczej, zatrucia narkotykami, nikt nie byl przygotowany, lekarze sie nie znaja, nie-dalo-sie. Dziewczyne chyba nalezalo puscic samopas, niech sie wybiega, zglodnieje to jej przejdzie - bo co innego zrobic, jak nic innego nie-da-sie? Albo niech wszyscy sie skochowaja w norce i czekaja na rozwoj wypadkow - a nuz widelec dziewczyna w psychozie przeplynie przez morze, a potem na piechote jakos dojdzie do domu i problem sie rozwiaze. No bo co innego? No nie-da-sie.
          • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 09:05
            Ależ da się. Wszystko sie da, tylko to kosz-tu-je i jest obwarowane wymogami prawa/obyczajem. I czasem ktoś ma pecha, braknie mu czasu, szpital nie ma psychiatry on-call, wysłannik rodziny przylatuje o parę godzin za późno i tak dalej.
            Jak dla mnie możesz zacząć kampanię o wyjęcie z budżetu specjalnej rezerwy na ściąganie do kraju pacjentów i zatrudnienie kilku agentów, którzy będą się tym zajmować. Albo jezeli państwoopiekuńcze jest ci niemiłe, to o przymusowe ubezpieczenia medyczne - co prawda dalej nie ma jakos możliwości wprowadzenia takowych nawet dla turystów wchodzących do Tatrzańskiego Parku Narodowego, ale na pewno uda ci się z El Gouną czy Marsalam.
            • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:29
              >>>> Ależ da się. Wszystko sie da, tylko to kosz-tu-je i jest obwarowane wymogami prawa/obyczajem.

              Czyli jednak nie-da-sie... Pacjentke nalezalo od razu odstrzelic.
              • olena.s Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 11:59
                Nie, należało zadzwonić do ciebie (oczywiście podajesz publicznie te dane w powtarzanych co tydzień ogłoszeniach), a wtedy ty byś przesłała elektronicznie potwierdzone notaralnie oświadczenie (masz je oczywiście gotowe w szufladzie), że pokrywasz wszystkie koszty.
          • iskierka3 Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 09:39
            No ale chyba po skutkach widac, ze sie nie dalo?
        • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 00:20

          "Najnowsze zalecenie dotyczące leczenia objawowego w psychozach ponapadowych (postictal), mówi, że jeżeli psychozy te są krótkotrwałe i szybko (godziny lub dni) następuje remisja objawów psychotycznych, to odstawienie leków przeciwpsychotycznych możliwe jest już po 5 dniach. W dłuższych psychozach (gdy remisja objawów następuje później niż po kilku dniach) leczenie należy kontynuować jeszcze przez 1-2 miesiące, zanim powoli odstawi się lek przeciwpsychotyczny."


          "W przypadku pacjenta z ostrą psychozą często albo nie jest możliwe uzyskanie świadomej zgody na postępowanie lecznicze, albo pacjent nie jest krytyczny wobec objawów choroby i takiej zgody nie wyraża. Regulacje dotyczące postępowania bez zgody zapisane są w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego (UoOZP).2 Artykuł 211 UoOZP opisuje warunki przeprowadzenia badania psychiatrycznego bez zgody pacjenta: „Osoba, której zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych może zagrażać bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, bądź nie jest zdolna do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, może być poddana badaniu psychiatrycznemu również bez jej zgody, a osoba małoletnia lub ubezwłasnowolniona całkowicie – także bez zgody jej przedstawiciela ustawowego”. O konieczności przeprowadzenia takiego badania decyduje psychiatra, ale gdy nie ma takiej możliwości, może to zrobić każdy lekarz. To bardzo istotne, ponieważ czasami spotkać się można z wątpliwościami lekarzy innych specjalności („skoro nie jestem psychiatrą, to nie mogę zbadać pacjenta ani skierować go do szpitala psychiatrycznego”). Jeżeli stwierdzamy, że pacjent z ostrą psychozą może zagrażać bezpośrednio własnemu życiu albo życiu i zdrowiu innych osób, to każdy lekarz może zarządzić bezzwłocznie przewiezienie badanego do szpitala psychiatrycznego. Taki transport może odbyć się z użyciem przymusu bezpośredniego. Przewiezienie do szpitala z zastosowaniem przymusu bezpośredniego następuje w obecności lekarza, pielęgniarki lub zespołu ratownictwa medycznego. Może być konieczna pomoc policji lub straży pożarnej, które nie mogą takiej pomocy odmówić. Bardzo ważne jest jednak, aby wszelkie działania tych służb były dokonywane pod nadzorem lekarza lub wykwalifikowanego pracownika służby zdrowia. Lekarz, który przeprowadził badanie psychiatryczne bez zgody pacjenta, koniecznie musi odnotować tę czynność w dokumentacji medycznej, wskazując na okoliczności uzasadniające podjęcie postępowania przymusowego (a więc przesłanki medyczne, tj. stwierdzenie objawów psychotycznych lub podejrzenie ich obecności, i przesłanki behawioralne, tj. bezpośrednie zagrożenie życia pacjenta lub zdrowia i życia innych osób)."

          Tak jest w Pl i zapewne w większości państw świata bo to jest logiczne zachowanie.
          To tak przy okazji idiotycznych insynuacji, że nic nie wolno, nie nic nie powinno się że o ortodoncie nie wspomnę.

          Podsumowując:

          1. Szpital nr 1 ( pobytów 2) widział choroby psychiczne, bo lekarz takie rzeczy musi umieć, miał wiedzę jak udzielić pierwszej pomocy, co widać po lekach jakie podano i po tym jak próbowano jednak zastosować się do zaleceń w przypadku ataku psychozy - nie chcieli brać takiej odpowiedzialności, nie mieli też opieki psychiatrycznej, doświadczenia w tej kwestii ale nie chcieli dziewczyny zostawić na pastwę losu.
          Szkoda tylko, że przywiązano ją ręcznikami, że nie do końca jej zapewniono tę izolację. Po prostu nie pomyślano.
          Mogli też skierować ją gdzieś gdzie mogłaby dostać pomoc,której oni niekoniecznie chcieli się podjąć z powodu braku doświadczenia, dostatecznej wiedzy itp.
          Uważam, że można było zrobić więcej tym bardziej, że cały czas ambasada brała w tym czynny udział, czy nie od tego tam są?
          Lekarz ją przyjął bo Maciek miał przyjechać. A co Maciek miałby z nią potem zrobić? Bo ja za cholerę nie wiedziałabym co zrobić z dziewczyną w takim stanie,której szpital nie chce bo nie potrafi jej pomóc tak jak powinien a tylko na chwilę i doraźnie?
          Lekarz uważa, też że ona niekoniecznie chciała sie zabić a po prostu uciec a w takim stanie nie zdawała sobie sprawy co i jak.

          "- Była z rezydentem, przyjechała karetką. Ale nie chciała wyjść z pojazdu. Wróciła do hotelu - relacjonuje dr Ahmed Shawky. - Przyjechała następnym razem 30 kwietnia. Wtedy udało się ją umieścić na oddziale. Ale było to bardzo trudne. Wyrywała się nam, była bardzo agresywna. Krzyczała. Nie było z nią żadnego normalnego kontaktu - słyszymy od dr. Shawky. Lekarz opisuje, że w końcu udało się dziewczynę umieścić na łóżku, do którego została przywiązana ręcznikami. - Od samego początku mówiłem, że Magdalena nie powinna trafić do naszej placówki, ponieważ nie jesteśmy gotowi na przyjmowanie pacjentów z problemami psychicznymi. Nie ma u nas opieki psychiatrycznej - zaznacza lekarz. Ale, jak tłumaczy, zgodził się na pobyt Polki, ponieważ dostał informację, że rano ma przyjechać po nią przyjaciel z Polski."

          "Jak podkreśla, dr Ahmed Shawky nie chciał też zostawiać kobiety na pastwę losu. - Gdy była u niej pielęgniarka, dziewczyna nie była przywiązana, bo chciała iść do toalety. Nagle skopała towarzyszącą jej pielęgniarkę. I niestety, wyskoczyła przez okno - opowiada lekarz. Pokój Polki znajduje się na pierwszym piętrze szpitala. Dziewczyna upadła na betonową posadzkę. To było w nocy.

          Natychmiast trafiła na oddział intensywnej terapii. Po ok. dwóch godzinach uznaliśmy, że powinna zostać przewieziona do lepiej wyposażonego szpitala w Hurghadzie - dodaje lekarz. Tam kobieta zmarła"

          "- Jaka była przyczyna śmierci? Moim zdaniem na skutek wewnętrznego krwotoku, którego doznała na skutek licznych mikroobrażeń - mówi nam lekarz. Interesujące, że nasz rozmówca nie przekonuje, że wcale nie jest pewne, że kobieta popełniła samobójstwo. - Z relacji pielęgniarki wynika, że jej wyskok wyglądał, jak próba ucieczki. Prawdopodobnie nie wiedziała, że znajduje się tak wysoko. Ale to tylko moja teoria - dodaje dr Ahmed Shawky."

          • lalkaika Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 01:55
            nie no,dziewczyny takiego zascianka to u pana boga za piecem. Czasami lubie odisac,podyskutowac ale tak to mi rece opadaja. baj baj zapiecku
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 12:20
              Kolezanka Magdy powiedziala, ze Magda uczeszczala na meetingi DDA. To tak na marginesie tego, ze bycie pacjentem psychiatry nie oznacza od razu, iz ma chorobe psychiczna. Ona znala Magde 3 lata i wspomina ja jako "bardzo silna, odważna i ambitna. - Dlatego boli mnie serce jak czytam o przyklejeniu jej łatki osoby chorej psychicznie, bo nie znam żadnej kobiety ze swojego otoczenia z tak silną psychiką i realnym podejściem do życia - tłumaczy."
              wiadomosci.wp.pl/kolezanka-magdaleny-zuk-wszystko-pokazala-na-filmie-6123899926489217a
              • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 12:25
                Siostra Magdy przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską, że Magdalena "korzystała "jedynie z pomocy psychologa w ramach terapii Dorosłych Dzieci Alkoholików". Nie podała więcej szczegółów. Wcześniej ten sam serwis informował, że prokuratura zabezpieczyła dokumenty z Wielospecjalistycznego Szpitala w Zgorzelcu. Ż. miała być bowiem rzekomo pacjentką poradni i oddziału psychiatrycznego w Sieniawce koło Bogatyni, które podlegają temu szpitalowi. Śledczy tego nie potwierdzili."
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21827799,siostra-magdaleny-zuk-przyznaje-korzystala-w-przeszlosci-z.html#MTstream
              • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 13:49
                >>>> Dlatego boli mnie serce jak czytam o przyklejeniu jej łatki osoby chorej psychicznie, bo nie znam żadnej kobiety ze swojego otoczenia z tak silną psychiką i realnym podejściem do życia - tłumaczy."

                Niestety, ale epizod psychozy moze zdarzyc sie KAZDEMU. Doslownie kazdemu. Nie ma czegos takiego jak osoba z "silna psychika". Kazdego moze to spotkac, nie ma sie co obrazac, ze ludzie doszukuja sie choroby psychicznej. To nie ujma, to nie wstyd, to nie latka.
                • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 01:20
                  Dosiu: Niestety, ale dosypanie narkotykow do napoju moze sie zdarzyc KAZDEMU. NIe ma czegos takiego jak napoj 100% bezpieczny. Kazdego moze to spotkac, nie ma sie co obrazac, ze ludzie doszukuja sie narkotykow. To nie ujma, to nie wstyd, to nie latka, ze ktos ci dosypal narkotykow gdy pilas napoj w hotelowym barze.
                  • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 15:49
                    To do mnie? A gdzie ja pisze ze dosypanie narkotyków nie może sie zdarzyć????
                    Nie widzisz że tylko wzmacniasz mój argument o braku pomocy dla polki, ktora mogła paść ofiara przestępstwa, a pies kulawa noga sie nie zainteresowal? A ematki zgodnie uznały, ze jak nie było dowodów na przestepstwo/psychozę to słusznie konsulat nie kiwnął palcem...
              • morekac Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 16:51
                Po pierwsze ,panie znały się bardziej towarzysko, jak się zdaje. Nikt nie jest zawsze uśmiechnięty , pogodny i silny - każdy ma troski, kłopoty, znartwienia, czasami jest zdołowany. Tylko nie każdy zwierza się wszem i wobec ze swoich problemów. W tym przypadku też się nie zwierzała, bo "miała swój honor i zasady".
                • taniarada Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 20:45
                  Wyborcza i TVN już wydali wyrok .
                  • obrus_w_paski Re: Egipt -smierc Polki 18.05.17, 21:53
                    Gw wydała wyrok, tak, na domorosłych detektywów jak z tego wątku. Pewnie czytali z zainteresowaniem

                    wyborcza.pl/7,87647,21826259,winni-smierci-magdy-zuk-platforma-narkotyk-zombie-wyborcza.html
                    taniarada napisał(a):

                    > Wyborcza i TVN już wydali wyrok .
                    • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 02:13
                      Również tak podejrzewam.
    • snakelilith Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 16:33
      d.o.s.i.a napisała:

      > Aha, czyli wg Ciebie Magda zyje i wlasnie wrocila z wycieczki w Egipcie? No tak
      > ...

      No nie wróciła, ale jakim to cudem kosnul niby miałby temu zapobiec? Siedziałby 24 godziny na dobę przy jej łóżku i trzymałby za rękę? Też prawdopodobnie czekałby, aż jej sytuacja pod wpływem leków w szpitalu by się ustabilizowała i następnie wsadził w zwykły samolot do Polski. I nie najmniejszego znaczenia, czy dziewczyna leżała w tej pustynnej klinice, czy zawieźliby ją transportem kosztującym roczną pensję tej dziewczyny do szpitala w Kairze, bo nawet tam zdarzają się udane próby samobójcze pacjentów. Ba, te próby mają nawet miejsce w cywilizowanych krajach Europy Zachodniej z doskonałą opieką medyczą, bo specyfiką zaburzeń psychicznych jest ich nieprzewidywalność i nie zawsze da się pacjenta nafaszerować do nieprzytomności prochami, szczególnie gdy nie wiadomo, o jakie zaburzenie tu chodzi. Już w tym innym wątku dotyczącym depresji napisałam, że nie masz zielonego pojęcia o realiach psychiatrii. Wybierz się lepiej do kliniki gdzieś w twoim wspaniałym kraju i zapytaj personel, ile razy zdarzyło im być się świadkiem tego, że ktoś pomimo zabezpieczeń, dokonał próby samobójczej na psychiatrycznym oddziale. Następna sprawa, która może być dla ciebie sporym zaskoczeniem i może otworzy ci twoje naiwne oczy. Może, chociaż wątpię, bo mechanizmy wypierania rzeczywistości dopracowałaś do perfekcji.
      • tt-tka Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 16:42
        snakelilith napisała:

        > d.o.s.i.a napisała:
        >
        > > Aha, czyli wg Ciebie Magda zyje i wlasnie wrocila z wycieczki w Egipcie?
        > No tak
        > > ...
        >
        > No nie wróciła, ale jakim to cudem kosnul niby miałby temu zapobiec? Siedziałby
        > 24 godziny na dobę przy jej łóżku i trzymałby za rękę?

        Nawet gdyby zdecydowal sie na to poswiecic swoj urlop, by siedziec i trzymac, moglby nie zapobiec smierci. Bo nie bylby przygotowany na to, co ona moze zrobic, po prostu. Jak piszesz, nawet przeszkolonemu personelowi w specjalistycznych szpitalach zdarza sie pacjent - skuteczny samobojca.
        Podejrzewam niestety, ze dosia nie przyjmie tego do wiadomosci podobnie jak nie wierzy, ze z pieniedzy podatnika nie funduje sie taksowek turystom w Egipcie. Ze transport, nawet medyczny, oplaca pacjent z wlasnego ubezpieczenia.
    • tajemnicza.a.m Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 20:37
      Naprawdę szkoda mi czau na dyskusję z ograniczonymi chyba kobietami, które wszystko wiedzą lepiej bo może jest dłufie i szerokie: może, może, może, nie da się, nie da się, nie da się. Nie ma czasy, są ważniejsze sprawy: Ale już ciało do Polski DA się zabrać, kroić i badać choć to NIC już nie da - da się wykonać i tu i tam i siam. Po śmierci się WSZYSTKO da, choć nic to już nie zmieni.

      Po prostu niebiezpieczna dla siebie i innych kobieta ma biegać po obcym kraju - bo nic się nie da zrobić.
      No chyba, że to córunia emamuni albo walnie emamunie w amoku swym szaleńczym, kiedy ta się będzie pod palami wylegiwała.

      Piszecie tyle może i może i może i tyle teorii macie a żebyście chociaż wiedziały o czym piszecie. Klepiecie jedno i to samo bo może może i nie da się , nie da się.

      Piszecie o psychozie a pojęcia nie macie n/t
      Piszecie o ambasadzie a pojęcia chyba nie macie:

      Ambasada np w Hiszpani:

      "Wydział Konsularny - obsługuje obywateli polskich przebywających w Hiszpanii i ich rodziny które znajdują się w trudnych sytuacjach i potrzebują pomocy, na przykład w razie wypadku, kradzieży, zatrzymania, znalezienia się w szpitalu itp. Ponadto Wydział Konsularny Ambasady RP w Madrycie oraz Konsulat Generalny RP w Barcelonie"

      Ambasada w EGIPCIE:

      Konsul wykonuje swoje funkcje w ramach określonych prawem i umowami międzynarodowymi, prawem i zwyczajami państwa urzędowania oraz ustawodawstwem Rzeczypospolitej Polskiej. Konsul udziela pomocy obywatelowi polskiemu, w szczególności w razie poważnego wypadku lub ciężkiej choroby, jego aresztowania lub zatrzymania, w razie aktu przemocy, którego ofiarą padł obywatel polski, w razie zgonu obywatela polskiego lub konieczności nagłego powrotu obywatela polskiego pozbawionego środków finansowych do Rzeczypospolitej Polskiej albo do państwa zamieszkania. Pomoc konsularna udzielana jest w niezbędnym zakresie i z zastosowaniem środków koniecznych do ochrony istotnych praw i interesów obywatela polskiego.

      Każdy polski obywatel przebywający za granicą i znajdujący się w nagłej sytuacji losowej może zwrócić się do konsula z prośbą o pomoc konsularną.


      Nie chce mi sie wiecej czytać tych bzdur CO i dlaczego się nie mogło się udać i nie dało się bo wszyscy mają ważniejsze rzeczy na głowie a obywatel obcego kraju w takim stanie może sobie bez konsekwencji latać po obcym kraju i nikogo to nie rusza i tak ma być bo może to a może tamto a może siamto.

      Wyrok wydany - co jej było
      Wyrok wydany przed - śmierć i trudno.
      I jeszcze bredzą od rzeczy, że nie można było zrobić więcej bo może, może może i może

      Tylko że jak zwykle ostro o innych a naprawdę ciekawe jak emamunia o sobie i swojej córce by pisała i czy tak łatwo przyjęłaby brednie n/t AŻ takiej i tak zbyt dużej pomocy bo inna wcale nie nieziemsko trudna nie wchodziła w grę.
      • morekac Re: Egipt -smierc Polki 19.05.17, 22:25
        Myślę, że piszcie do MSZu.
      • d.o.s.i.a Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 15:44
        >>>>>. w trudnych sytuacjach i potrzebują pomocy, na przykład w razie wypadku, kradzieży, zatrzymania, znalezienia się w szpitalu itp. (...) w szczególności w razie poważnego wypadku lub ciężkiej choroby, jego aresztowania lub zatrzymania, w razie aktu przemocy.


        Ale wg ematki sytuacja Magdy, choć wszyscy widzieli w jakim fatalnym stanie byla, nie jest sytuacja ani trudna (bardzo łatwa byla przecież!) ani wymagająca pomocy (nie skądże), ani nie była wypadkiem, kradzieżą (ach gdzie tam jej do powagi takiej kradzieży!) ani zatrzymaniem lub aresztowaniem (toż to jest dopiero dramat!), ani znalezieniem sie w szpitalu (przecież nie był to nawet szpital z prawdziwego zdarzenia!). Generalnie sytuacja Magdy była dużo bardziej blaha niż te wymienione i dlatego nie przysługiwała jej pomoc konsularna. Ani tyci. W dodatku konsulat nie ma kasy na takie bzdury. Dziury w głowie, ani porwanych ubrań tez nie było, wiec jaki tam akt przemocy samotna Polska w Egipcie! Generalnie Magda nie spełniła żadnego z powyższych warunków wiec słusznie konsulat umyl ręce. No jakby jej paszport ukradli, to może...
        Negacja do kwadratu.
    • feniks_4 Re: Egipt -smierc Polki 20.05.17, 19:12
      Znalezione w necie:

      "Rezydenci wiedzą na temat turystów wszystko zanim oni wystartują z Polski. Hotel ma każdego z nas dokładne dane: Imię, Nazwisko, Pesel - kto w jakim pokoju chce zamieszkać czy jedno czy dwuosobowy. Rezydent egipski już odbiera wszystkich ludzi z lotniska, następnie robią selekcje do autokarów, np. są 4 autokary, jest lista obecności i każdy hotel do którego turyści są przewożeni ma swój numer. I tak z lotniska segregowani są do autokarów i rozwożeni po hotelach - zazwyczaj jest to około 3-5 różnych hoteli i tak z dużej grupy robią się mniejsze grupy, które są przydzielane do hoteli. Już w autokarze rezydenci widzą kto jest sam, a kto jest z kimś. Następnie w hotelu cała obsługa wie dokładnie i widzi kto jest sam itp. bo przydzielane są pokoje. Żeby się zameldować trzeba też pokazać swój paszport - paszport jest kserowany w przeciągu kilku minut, albo oddawany na drugi dzień - różnie to jest zależy od szybkości obsługi podczas zameldowania oraz ilości nowych wczasowiczów. W recepcji mają wszystkie nasze dane jak na dłoni.

      Samotne turystki, bądź np. dwie turystki bez faceta w grupie są wystawiane jak na tacy. Następnie do każdego pokoju recepcja, obsługa i sprzątacze itp. mają karty/elektryczne klucze i każdy może wejść z obsługi do pokoju bez żadnego problemu. I tak też robią chociażby sprzątaczki - codziennie jest sprzątane w ciągu dnia. Byłem w wielu hotelach w MarsAlam (tylko tam latałem na wakacje - świetne rafy) i żaden nie miał blokady/ryglowania w pokojach od środka - zdarzają się takie hotele, które posiadają takie blokady, ale bardzo rzadko. Takie ryglowanie w drzwiach uratowało najprawdopodobniej Dawidowi Ozdobie życie, w przypadku hotelu Pani Magdy takiego ryglowania nie było. Więc sprawa jest prosta; namierzają bardzo atrakcyjną samotną turystkę, a dalej to już mają swoje sposoby... podrzucają tabletkę, albo nawet wchodzą do pokoju i szybko uciszają i szprycują. Tyle w temacie! Tutaj nie ma co dopisywać historii jak z filmu - to wszystko jest proste jak budowa cepa.

      Oni są niemiłosiernie bezczelni nie boją się nikogo, a takie gwałty zapewne robią bardzo często. Atakują ofiarę jak najszybciej na początku pobytu żeby używać przez cały jej pobyt i maltretować psychicznie i wpajać, że jak powie i zrobi szum to ją zabiją, albo sprzedadzą i nikt jej nie pomoże bo powiedzą, że np. poszła popływać i zniknęła, a ona zostanie sprzedana do burdelu itp. wtedy wiedzą czy taka osoba zamknie się i nic nie będzie mówić, a czy będzie robić hałas. A jeszcze lepiej i zapewne tak im najwygodniej, i pierwotnym, priorytetowym planem działania jest to, aby po gwałcie ofiara nic nie pamiętała i pewnie mieli tutaj taki plan, ale tabletka nie zadziałała tak jak powinna, tzn. zadziałała, bo zwaliła z nóg Panią Magdę, ale nie tak jak wcześniejsze ofiary. Wcześniejsze ofiary nie pamiętały nic - a Pani Magda Pamiętała i robiła hałas, wariowała, była agresywna z przebłyskami gwałtu, zapewne gwałtu zbiorowego.
      Walczyła o swoje życie i godność. Wówczas cała sytuacja wymknęła się spod kontroli. Rezydent postanowił dalej szprycować Magdę i zrobić z niej wariatkę i ją zastraszali. Dając jej możliwość porozmawiania z Marcusem dali jej do "wyboru" (to jedna z ich cwanych sztuczek) że jak nic nie powie i będzie się grzecznie zachowywać na wideorozmowie to puszczą ją do Polski, jeżeli jednak coś powie podczas rozmowy to będą ją gwałcić zbiorowo przez cały pobyt, a na końcu sprzedadzą do burdelu, a wszyscy będą myśleli, że utopiła się w morzu ... albo wyrzucą ją z okna i upozorują samobójstwo. Powiedzieli jej to otwarcie. Proste !!! Wtedy Pani Magda wiedziała, że co nie zrobi to ona i tak umrze, że nie wróci już bo wie, że za dużo wie i że ją zabiją. Trzeźwo myślała i dała sobie szanse, dała szanse naszym służbom na ratunek jej osoby poprzez milczenie przez telefon, ale dawanie znaków, że nie może mówić otwarcie co się stało bo jak powie to zabiją ją teraz, a jak będzie się z tym kryć to może pożyje jeszcze trochę i tutaj dawała furktę dla naszych służb, a przede wszystkim ambasady żeby oni wkroczyli i ją zabrali/uratowali. Wiedziała, że to już kwestia godzin i nie będzie żyć...."
      • rosapulchra-0 Re: Egipt -smierc Polki 21.05.17, 13:17
        Boże, co rasistowski stek bzdur..
        • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 22.05.17, 18:24
          Rosa, gdzie ty widzisz rasizm w wypowiedzi feniksa?
          P.S. jak na kobiete, ktora zaszla w ciaze z zonatym kochankiem, to zrobilas sie badzo religijna (to twoje wykrzykiwanie imienia Boga). Ale moja babcia sama mowila, ze te jej rowiesniczki, ktore za mlodu zyly niezgodnie dekalogiem,na starosc pedzily do kosciola co chwila.
          • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 22.05.17, 18:25
            *niezgodnie z
            • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 11.07.17, 21:24
              "W związku ze sprawą Karoliny Kaczorowskiej aresztowano Kamila P. - podało badające tragiczną śmierć modelki w Karpaczu biuro detektywistyczne. W rozmowie z WP przedstawiciel Lampart Detektywi podkreśla, że kobieta z pewnością nie popełniła samobójstwa, a osadzony w areszcie śledczym mężczyzna jest powiązany również ze śmiercią Magdaleny Żuk. Ale prokuratura zaprzecza informacjom o areszcie" - zrodlo: wiadomosci.wp.pl/przelom-w-sprawach-magdaleny-zuk-i-karoliny-kaczorowskiej-detektywi-tak-sadza-ale-prokuratura-nie-potwierdza-6143103937648769a
              • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 11.07.17, 21:27
                A to info z facebooka firmy Lampart: pl-pl.facebook.com/DetektywiLampart/posts/1414599291909031
                • bergamotka77 Re: Egipt -smierc Polki 12.07.17, 00:18
                  No to grubo...
                  • nolus Sprawa Magdy Ż - nowy reportaż i inne spojrzenie 04.09.17, 11:43
                    Wiem, że wątek jest długaśny, ale sądzę, że bez sensu jest zaśmiecać forum kolejnym na temat tej samej osoby. Tutaj przeczytają go już tylko ci, których sprawa nadal interesuje, więc wklejam. Jest to reportaż na temat Magdy z TVN24, który wraca do sprawy i przedstawia sprawę w trochę innym świetle niż dotychczas, bo mamy tutaj relację innych uczestników tej fatalnej wycieczki :

                    www.tvn24.pl/superwizjer-w-tvn24,149,m/sprawa-magdaleny-zuk-swiadkowie-zdarzen-w-egipcie,769340.html
                    Polecam - ciekawy reportaż, pozbawiony histerycznego tonu wielu poprzednich.
                    • obrus_w_paski Re: Sprawa Magdy Ż - nowy reportaż i inne spojrze 04.09.17, 14:27
                      Coś okropnego: (
                      • nolus Re: Sprawa Magdy Ż - nowy reportaż i inne spojrze 04.09.17, 14:57
                        obrus_w_paski napisała:

                        > Coś okropnego: (

                        No straszne. Wygląda na to, że u dziewczyny uaktywniła się choroba psychiczna i to doprowadziło do takiego a nie innego smutnego końca. Egipcjanom oczywiście nigdy nie wierzę, ale bardziej się skłaniam ku takiej wersji. Dobrze, że powstał taki reportaż.
    • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 01.03.19, 21:27
      Ciag dalszy , prawie 2 lata pozniej konca nie widac... Prokuratura, jakos nie moze dojsc co sie stalo... Lampart Group publikuje na YouTube ciekawy film: "Drugie dno Magda Zuk To nie bylo samobojstwo" (nie moge podac linka, ale bardzo ciekawe, zwlaszcza noc spedzona przez Magde na jachcie). Zastanawia mnie, dlaczego prokuratura nie moze tak dlugo dojsc prawdy, mimo ze Ziobro obiecal...
      • verydry Re: Egipt -smierc Polki 02.03.19, 10:19
        Straszne sad
        • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 03.03.19, 11:50
          Szczegolnie dla rodziny.
    • szalona-matematyczka Re: Egipt -smierc Polki 01.05.19, 11:07
      Magdalena Zuk byla pod wplywem narkotykow, ale sledczy nie zezwolili o tym mowic - informuje matka Magdy, p. Elzbieta Zuk, na lamach se oraz gazety.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka