anorektycznazdzira Re: Prymusi - pytanie eksperyment 15.06.17, 21:56 odpowiedź mojego syna sprzed minuty: przede wszystkim to się uczę, żebyście wy byli ze mnie dumni ale też po to, bo wiem, że będę miał potem łatwiej w życiu Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Prymusi - pytanie eksperyment 16.06.17, 11:54 Smutne, że syn uważa, że będziecie z niego dumni jak będzie mieć dobre oceny. A bez tych dobrych ocen? Olaboga. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: Prymusi - pytanie eksperyment 17.06.17, 14:40 Myślę że się niepotrzebnie ekscytujesz. To był raczej skrót myslowy-żeby byli dumni z jego wyników w nauce. Jak będzie zbierał same pały to z wyników w nauce raczej dumni nie będą. MoGa być wtedy dumni z jego zachowania, tego jaki jest ogolnie , ze sie stata na miare mozliwosci,ale nie z postępów w edukacji/wyników. Moje dziecko (nie pytane) powiedziało mi ostatnio ze bardzo by chciał żebym zobazylia jak tańczy (ma wystep) i była najbardziej dumna mamą na sali. Z nim coś nie tak czy z nasza rodzina? 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Prymusi - pytanie eksperyment 15.06.17, 22:45 Odpytałam przed chwilą trzech 14latków i jednego 12latka - Dla nagrody i pochwały - Żeby wiedzieć więcej - Bo mnie to interesuje Zaznaczę tylko że w tej czwórce jest tylko jeden pasek. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: Prymusi - pytanie eksperyment 15.06.17, 22:53 Mój 9 latek "No przecież po to, żeby jak będę dorosły, iść na te studia, które sobie wymarzę. To chyba oczywiste" No chyba w sumie tak Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia_ch Re: Prymusi - pytanie eksperyment 17.06.17, 08:35 11 latka w 6 klasie - dla kasy (za taką wysoką średnią spore stypendium) - dla nagrody (kupujemy na koniec roku) - bo głupio dostać gorszą ocenę 9 latek odniósł pytanie do konkursów w których bierze ciągle udział i zawsze z rewelacyjnym skutkiem - dla satysfakcji ,lubi być najlepszy,lubi sprawdzać swoje możliwości - dla nagrody - dla pochwały od pani wychowawczyni , która zawsze celebruje w klasie jego sukcesy Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Prymusi - pytanie eksperyment 15.06.17, 23:30 No coz, z własnej kariery szkolnej powiem ze gdybym miala sie uczyc tylko dla siebie, to srednia bym miala jednak nizsza. Olalabym matematyke, fizyke, geografie, historie i czesc 'michalkow' do poziomu 'dostateczny'. Ale poniewaz uzyskanie dobrych ocen nie kosztowalo mnie wysilku nad miare, a za to radowalo rodzine, to co mi szkodzilo sie ciut przylozyc. No i satysfakcje ze sredniej i z paska mialam, nie powiem. Nie byl to cel mojego zycia, ale zawsze to fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Prymusi - pytanie eksperyment 15.06.17, 23:32 pamietam moje szkolne czasy - jakos tak dopiero w polowie liceum mlodziez zalapywala po co sie uczy; no niektore egzemplarze pod koniec podstawowki same z siebie chcialy isc do konkretnego liceum, to sie musialy postarac, ale tez.. zeby dla siebie? Nieee, taka dojrzalosc to nie w podstawowce. A nawet jesli jakies dziecko tak powie, to to jest wyuczone. Np. ja tak to tlumacze mojemu dziecku, wiec zapytane mogloby to powtorzyc, ale nie sadze, zeby jakies dziecko w podstawowce wpadlo samo na taki pomysl. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Prymusi - pytanie eksperyment 15.06.17, 23:55 jak zadałam synowi (12l.) to pytanie to najpierw uderzył w górnolotne tony i powiedział, że po to, żeby przekazywać wiedzę następnym pokoleniom (nie w sensie nauczyciela, chodziło o jego potomstwo - porównał do mnie); zadałam pytanie kontrolne "a tak na serio"? odp.: nie wiem po co; w praktyce po prostu przyjmuje naukę, jako taki etap życiowy po prostu; jest uzdolniony, więc bycie prymusem nie wymaga od niego szczególnego nakładu pracy; w poprzedniej szkole dał się wkręcić w niezdrową rywalizację i liczenie każdej oceny - to był jeden z powodów, dla którego zmieniliśmy szkołę Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Prymusi - pytanie eksperyment 16.06.17, 07:37 Zrób eksperyment i sama sobie spróbuj przypomnieć - ale tak uczciwie - dla kogo się uczyłaś? I wtedy wyjdzie Ci, być może, że dzieciaki uczą się dobrze, bo mają do tego odpowiednie warunki. I nie zastanawiają się nad celem - po co to robią. Efektem ubocznym dobrych ocen jest radość rodziców, co skutkuje tym, że nie czepiają się dzieciaków. A głośno wcale nie chcą się przyznać, że uczą się dla satysfakcji (zwłaszcza jeśli pytanie zadane jest w szerszym gronie i są obecni przy tym ich rówieśnicy). Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: Prymusi - pytanie eksperyment 16.06.17, 08:13 Jeden z moich synów pojął to w okolicach czwartej klasy, przestał się uczyć dla ocen. Z prymusa stał się uczniem czwórkowym, w gimnazjum trójkowym teraz w liceum czwórkowy znowu. Ale zajmuje się rzeczami które go interesują i które mu się przydadzą w życiu. M.in. programuje. Martwi mnie to że nie wie czy będzie chciał studiować bo twierdzi że być może jest to strata czasu. Mówi, że dzisiaj wszyscy studiują i wkrótce ten dyplom nie będzie miał znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Prymusi - pytanie eksperyment 16.06.17, 10:08 > Mówi, że dzisiaj wszyscy studiują i wkrótce ten dyplom nie będzie miał znaczenia. a brak tego dyplomu ktory wszyscy maja sprawi, ze bedzie mial jeszcze mniejsze szanse na rynku pracy. Dobrze ze sie martwisz. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: Prymusi - pytanie eksperyment 16.06.17, 11:35 Prawda. Ostatnio znajomy informatyk dostał fajną pracę ale warunek jest taki że musi skończyć studia jak najszybciej, już pracując, bo nie ma papierka. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Prymusi - pytanie eksperyment 16.06.17, 11:46 Mam w rodzinie dziewczynkę - średnia na koniec gimnazjum 5,8. Pytałam po co jej to - a ona chce udowodnić, że się do czegoś nadaje mimo,że jest gruba jak prosię. (80kg) Mamusia też ma srogi gabaryt więc jakby problemu nie widzą.... Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafka01 Re: Prymusi - pytanie eksperyment 16.06.17, 18:19 Córka 6 klasa: Ale ja się nie uczę, ja to po prostu wiem. Faktycznie w domu nie uczy się prawie w ogóle, czasem coś poczyta do jakiegoś konkursu. Średnia 6 (trzeci rok z rzędu). Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Prymusi - pytanie eksperyment 17.06.17, 14:29 Moja córka kiedy była w liceum mówiła, że nauka jest dla niej jak sport dla sportowca. Cieszy ją ciągłe podnoszenie poprzeczki i osiąganie tego, co sobie zamierzyła. Teraz, po zdobyciu magistra, inżyniera i przed kolejnym magistrem mówi, że studia są mocno przereklamowane, bo tak naprawdę liczą się konkretne umiejętności zdobyte w praktyce, a nie te na studiach. Gdyby nie to, że naukę traktuje jak hobby, nie poszłaby na studia dla samego faktu, żeby mieć lepszy start w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś