Dodaj do ulubionych

Córka,problem z rówieśnikami.

22.06.17, 22:15
Moja córka od września zmienia szkołę. Zacznie uczyć się w szkole średniej i już teraz obawia się braku koleżanek. Nie należy do dziewczyn odważnych, przebojowych. Martwi się, że nie będzie miała z kim usiaść/ że będzie stała "z boku klasy" . Z jej klasy do tej samej szkoły i klasy chyba trafią dwie inne tzw "popularne" w klasie koleżanki, które siedzą i trzymają się razem, we dwie. Czy Wasze nastolatki mialy podobne dylematy ? Jak zdobywały sympatię innych? Czy zapraszanie kogoś nowego do domu, proponowanie spotkania by się lepiej poznać byłoby ok? Czy warto zadbac o lepsze relacje z tymi znanymi już koleżankami czy odpuścić skoro do tej pory nie zaiskrzyło komitywą ? Wiem, że najlepiej się nie mieszać, niech sama sobie szuka koleżanek, że nie ma nic na siłę, że to dziewczyny muszą złapać wspólny język, ale martwię się tym, że ona tak to przeżywa. Może ktoś coś doradzi....
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 22.06.17, 22:28
      Dziewczyno do września sa ponad dwa miesiące smile Cieszcie się wakacjami!
      • swetta Re: Córka,problem z rówieśnikami. 22.06.17, 22:33
        Córka się nie cieszy, a już zamartwia. Nie chciałabym by wpadła w jakąś depresję. Mówię jej, że na pewno inne dziewczyny też nie będą wszystkich znały i wszystko się jakoś ułoży ale niewiele to daje.
        • swetta Re: Córka,problem z rówieśnikami. 22.06.17, 22:38
          Córka czyta jakieś fora o samotności w szkole np. taki wpis mi pokazała z forum Wiaz : We wrześniu poszłam do liceum, nowa szkoła, nowe miasto. Zostawiając nieprzyjemne czasy gimnazjum liczyłam na całkiem nowe życie a niestety wszystko zostało po staremu. W klasie większość osób już się znała. Każdy przyszedł z kimś. Ja byłam osamotniona. Bardzo nastawiłam się na nowe znajomości. Marzyła mi się grupka koleżanek, której nigdy wcześniej nie miałam. Jestem osobą nieśmiałą i nawiązywanie kontaktów przychodzi mi z trudem, ale wiedziałam, że od tego zależą najbliższe 3 lata mojego życia, więc się przełamałam. Podchodziłam do ludzi, rozmawiałam, ale nikogo nie zainteresowałam swoją osobą. Mijają kolejne dni a ja coraz bardziej nie chcę chodzić do swojej wymarzonej szkoły. Spędzam przerwy samotnie, w ławce siedzę sama, na wf-ie nie mam pary. Nie tylko w szkole nie mam znajomych, nie mam ich także u siebie na wsi. Dobija mnie już ta samotność, czuję się beznadziejnie. Jedyna osoba z jaką ostatnio rozmawiam to moja mama... Zastanawiałam się gdzie leży problem, teraz wiem, że we mnie, ale nie wiem jaki. Pomożecie mi wyciągnąć jakieś wnioski i coś zmienić?

          I martwi się na zapas czy nie spotka jej podobny los ...
          • bergamotka77 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 22.06.17, 22:51
            Zapewniam cie ze na poczatku w liceum nie znałam nikogo a miałam wtedy zaledwie 14 lat. 26 lat później nadal się przyjaźnie z kilkoma koleżankami z klasy licealnej smile
            • swetta Re: Córka,problem z rówieśnikami. 22.06.17, 22:54
              Mnie nie musisz zapewniać wink Pokażę wpis córce smile Nie chciałabym by wakacje spędziła na zamartwianiu się i gdybaniu. Córka rozważa i pyta o radę czy warto zaprosić, zadbać o relacje z tymi dziewczynami które zna, a ja tutaj nie do końca wiem co jej doradzić. Może tak, bo może miałaby w nich jakieś "oparcie", a z drugiej strony nie, skoro przez 3 lata one mało kiedy wyszły z inicjatywą spotkania z nią. Ewentualnie zastanawia się jak zdobyć nowe, obce jej koleżanki, czy zapytać o wspólne wyjście gdzieś po szkole, zaprosić do domu itd.
              • berdebul Re: Córka,problem z rówieśnikami. 22.06.17, 23:17
                Poszukać na fb, może jest grupa 1 klasistwo przyszłych i planują spotkanie? Poszperać po stronie szkoły - czy jest wyjazd integracyjny, lub jak inaczej szkoła dba o to, żeby uczniowie się poznali (w klasie, w roczniku).

                Wyjścia na neutralnym gruncie są lepsze na początek, do domu pózniej, jeżeli się lepiej poznają.
                • bergamotka77 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 22.06.17, 23:23
                  Jeśli dotąd koleżanki się z córką nie zbliżyły to lepiej poczekać na poznanie nowych. Zawsze znajda się jakies fajne osoby, z którymi się złapie kontakt. Nie rozumiem idei konieczności posiadania kolegów przed 1wrzesnia. Ja zawsze poznawałam kolegów 1 września ( potem 1 października) i na każdym etapie edukacji było fajnie a wspomnienia powodują lezke w oku z sentymentu. Z ludźmi z każdego etapu edukacji mam kontakt do dzis.
              • lauren6 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 08:45
                Ale po co ma naciskać na kontakty? Jeśli dotąd nie zaiskrzyło to nie zaiskrzy.
                Nowa szkola to nowe możliwości. Ja też szłam do szkoły średniej sama. W nowej klasie zaprzyjaźnilam się z inną dziewczyną, która jak ja byla sama: przyjaźń trwa do dziś. Zapisałam się na zajęcia dodatkowe, uczestniczyłam aktywnie w życiu szkoły: poznałam wielu ludzi z innych klas, w tym moją najbliższą przyjaciółkę. Wiele z tych znajomości wyniosłam poza szkołę.

                Każda zmiana niesie ze sobą stres. Ale trzeba odważnie kroczyć przed siebie. Tylko od nas samych zależy czy zmiana będzie na lepsze, czy na gorsze.

                Ucz córkę, że nie należy bać się na zapas, bo strach tkwi w jej wyobraźni. Nie ona pierwsza jest cichą i nieśmiałą dziewczyną. Ciche i niesmiałe dziewczyny to też jest świetny materiał na koleżankę, nie tylko te przebojowe. Niech idzie do szkoły z uśmiechem na ustach, otwarta na nowych ludzi. Każda zmiana to szansa. Takie myślenie BARDZO jej się przyda w dorosłym życiu: gdy trzeba zerwać z toksycznym chłopakiem, zmienić wypalającą pracę itd.
              • aqua48 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 03.07.17, 12:27
                swetta napisał(a):

                > Mnie nie musisz zapewniać wink Pokażę wpis córce smile Nie chciałabym by wakacje s
                > pędziła na zamartwianiu się i gdybaniu. Córka rozważa i pyta o radę czy warto z
                > aprosić, zadbać o relacje z tymi dziewczynami które zna, a ja tutaj nie do końc
                > a wiem co jej doradzić.

                Jak to nie wiesz? Oczywiście, że warto, o relacje towarzyskie w ogóle należy dbać, chuchać i dmuchać na nie, zapraszać koleżanki do siebie, wychodzić z nimi, a nie czekać na zmiłowanie na zasadzie: "siedź w kącie a znajdą cię" i zamartwiać się. Czy córka czymś się interesuje, ma jakieś hobby, coś jej dobrze idzie i może się podzielić swoją wiedzą czy umiejętnościami z innymi, jest koleżeńska, miła, uczynna, opiekuńcza? Jeśli nie to warto ją pokierować w tę stronę. Niech rozwija w sobie te cechy. Przydadzą jej się na całe życie.
            • sasanka4321 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 09:30
              bergamotka77 napisała:
              >> Zapewniam cie ze na poczatku w liceum nie znałam nikogo a miałam wtedy zaledwi
              > e 14 lat. 26 lat później nadal się przyjaźnie z kilkoma koleżankami z klasy lic
              > ealnej smile<

              Ze tak wstawie tu za czyjas sygnaturka:
              Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem".

              big_grin big_grin big_grin
              • afro.ninja Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 13:52
                Też nie rozumiem po gwinta takie wpisy.
    • aguar Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 10:10
      A ja bym zaprosiła tamte dziewczyny, może lepiej pojedynczo...Zobaczysz, jakie one są, jak wygląda ich relacja z Twoją córką, może znajdzie się jakiś "punkt zaczepienia". Jeśli one nie są "wredne", a tylko obojętne, to moim zdaniem nie ma nic do stracenia. A może się okazać, że w obcym środowisku, one jednak będą dla siebie wsparciem. Mi np. zdarzyło się zaprzyjaźnić z kimś z liceum dopiero w czwartej klasie.
    • bo1 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 10:17
      Twoja córka już będzie miała handicap, skoro trafia do klasy razem z dwiema koleżankami z poprzedniej. Oczywiście one będą bardziej "ze sobą", ale niech postara się usiąść w ich pobliżu. Przynajmniej na początku będzie miała do kogo zagadać. Prawdopodobnie w klasie będą też uczniowie, którzy nikogo nie będą znali. Tym będzie jeszcze trudniej. Osobom nieśmiałym bardzo trudno jest przełamać bierność. Ale jeśli chcą się z tej nieśmiałości wydobyć, muszą same zacząć zagadywać. Oczywiście z wyczuciem i z sensem. Co do zapraszania do domu, to absolutnie nie od razu. Niech sobie koleżeństwo rozwinie się trochę. Trzeba się poobserwować zanim się przejdzie do etapu przyjmowania czy bywania u kogoś w domu. Niezłym sposobem na przełamywanie nieśmiałości i poszerzanie kręgu znajomych jest udział w szkolnych zajęciach pozalekcyjnych (jeśli czas na to pozwoli). Pamiętam, że u mnie w liceum zawalono nas taką ilością nauki, że nawet na sen brakowało czasu. Na rozkminianie o nawiązywaniu więzi przyjacielskich też go nie było, a mimo to jakoś te koleżeństwa stopniowo się ponawiązywały i utrwaliły. Wielką siłę ma też uśmiech. My, Polacy, rzadko się do siebie uśmiechamy, zwłaszcza jeśli kogoś nie znamy. Tymczasem taki uśmiech posłany już przy pierwszym kontakcie, może wiele zdziałać. Córka ma całe wakacje, żeby sobie poćwiczyć choćby w sklepie, robiąc zakupy wink.
    • kaz_nodzieja Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 11:07
      Może niech córka na początku roku szkolnego "wyhaczy" najbardziej cichą i nie rzucającą się w oczy dziewczynę i do niej podejdzie, zagada.
    • quesuerte Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 12:02
      Nie ma obozu integracyjnego?
      Jesli nie, z pewnoscia beda jakies zajecia w tym kierunku. Dobrze realizowane czynia cuda.
      Kolezanki trzymajace sie razem dzis sa razem a jutro nie wiadomo. Łaska nastolatkow na pstrym koniu jezdzi.
      Czytala forum, ktore przedstawialo "jakąs tam" perpektywe. W kazdej klasie 1 licealnej jest mniejsza lub wieksza grupa osob, ktore sie nie znaja i sa zagubione. Duza czesc introwertykow.
      Jesli sytuacja wymyka sie spod kontroli, zasygnalizowalabym problem przyszlej wych. Moze zorganizowac cos ciekawego.
      Dwa miesiace wakacji w wieku lat 17 to nieograniczone mozliwosci rozwoju. Przyjdziesz tu opowiedziec pod koniec sierpnia, jak corka wrocila z koncertu, a w jej pokoju wlasnie spi 5 nieznanych ci osob?
      wink
    • ira_08 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 12:31
      Niech znajdzie na początku kogoś samotnego, na pewno będą inni, którzy nikogo nie znają. A jeśli lubi się z tymi dziewczynami, tylko po prostu się nie trzymają razem, niech na początku do nich podejdzie, usiądzie blisko. Zawsze raźniej. A po jakimś czasie późna resztę i naturalnie się oddziela. Albo i zaprzyjaznia - też trafiłam do klasy z koleżanką, z która nie byłam blisko, a potem się lepiej poznalysmy i zaprzyjaznilysmy. Niech się młoda nie nakręca.
    • black.sally Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 12:44
      matkozcórkom... przeciez dopiero sie drzwi szkoły za wami zamknęły... Ile córka ma lat??Bo mój 10latek od września też zmienia klase i sie nie nakręca. Ale widzę,że mamusie bardzo.
    • olamka1 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 12:53
      Nie ma jakiegoś spotkania przed wrześniem? Rodziców, klasy?
      Moja Córka przed pójściem do liceum zawarła znajomości już internetowo-fejsbookowe.
      Niech Twoja też się udziela w sieci. Niech spotka się potem z kilkoma nowymi w realu.
    • morekac Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 13:19
      To nie jest problem z rówieśnikami, tylko problem nakręcania się 2 miesiące wcześniej na jakieś wydarzenia które zaistnieją. Albo nie zaistnieją. W dodatku na część zmiennych córka nie ma wpływu - czyli na to, jakie trafią tam osoby. Może być tak, że trafi od razu na bratnią duszę i nie będzie wcale problemu. Może nie trafi - ala martwienie się tym przez 2 miesiące to jakiś niezdrowy lęk.
    • malagonia2 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 19:38
      Mam podobnie ze swoją, też jest skromna i nie ma "parcia na fejm". Raczej trzyma się z chłopakami niż z koleżankami z klasy. Nic na siłę, trzeba pozwolić na toczenie się sprawy swoim biegiem. Zapraszanie koleżanek do domu jest ok, ale to musi wyjść między nimi samymi.
      • swetta Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 20:15
        Dziękuję za rady.Córka ppszuka w necie i może pozna kogoś.Juź mniej się tym przejmuje.Wie że nie tylko ona idzie ,,sama,,, i nie moźe się nakręcać.
    • leyre1 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 20:19
      Moja corka byla jako jedyna w swoje nowej szkole. Nie miala obaw ze nie znajdzie towarzystwa wrecz przeciwnie. Znalazla szybko. Szkola w wakacje organizowala zreszta zajecia dla nowego rocznika a wycieczka tygodniowa byla na poczatku roku szkolnego chyba w pazdzierniku.
      • leyre1 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 20:22
        Aha, uczniowie z roku sa w roznym skladzie na roznych lekcjach, nie ma 'siedzenia' z kims wybranyn, siedza niekoniecznie parami i to nauczyciel ustala kto gdzie i obok kogo.
    • nangaparbat3 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 20:33
      Taki niepokoj dzieli mnostwo osób, Twoja corka nie jest jedyna. Zamartwianie się już teraz może odrobinę niepokoić, z drugiej strony widac, że mace z soba dobry kontakt, skoro chce o tym z Toba rozmawiac.
      Przez te dwa miesiące ćwiczylabym postawę "co bedzie, to będzie, na razie nie wiem, jak sie ułozy, więc nie będę marnować energii na martwienie sie na zapas.".
      Gdyby nie wychodziło,radzilabym nie zabiegać o przyjaźń, lepiej zglosić sie do szkolnego wolontariatu - nic tak nie zbliża jak wspólna praca.
    • gaskama Re: Córka,problem z rówieśnikami. 23.06.17, 22:16
      Ja cie rozumiem. Dla mnie przyjaciele syna zawsze byli wazniejsi od ocen. Syna namawialam od 1 kl SP do zapraszania regularnie kumpli do domu, to byly piatki u J. Z tego powstala jego paczka kumpli, ktora trzyma sie juz razem od 8 lat. Za rok czeka ich liceum, nie wiem, czy sie nie rozejda ich drogi do roznych szkol. Ale w liceum tez namowie syna na robienie jakis imprez. Pomoz corce, zrobcie jakies plany na wrzesien. Zorganizuj, albo pomoz corce zorganizowac jakas imprezke integracyjna.
    • andaba Re: Córka,problem z rówieśnikami. 24.06.17, 08:22
      Jak szłam do liceum to nie znałam zupełnie nikogo nie tylko z klasy, ale nawet ze szkoły.
      Jednak martwienie się, że nie znajdę koleżanki raczej mi nie przyszło do głowy.
      Pewnie znajdzie koleżankę, a jak nie znajdzie, to chyba nie koniec świata, mowa o 16-latce, nie o sześciolatce, która nie będzie miała z kim iść w parze.
      • leyre1 Re: Córka,problem z rówieśnikami. 24.06.17, 09:07
        16-latce? Myslalam,ze chodzi o 10-12-latke max
        • swetta Re: Córka,problem z rówieśnikami. 03.07.17, 11:49
          Minęło po paru dniach. Córka oznajmiła, że jakoś to będzie, że nie ma co o tym rozmyślać. Spotyka się z koleżankami, kolegami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka