w sumie mialam nie pisac, ale kurcze, ciesze sie i mnie roznosi, wiec jednak napisze
dzis po poludniu bylismy na trzeciej juz kontroli po operacji usuniecia polowy lewej nerki i dodatkowego moczowodu, ktora moj mlodszy synek mial we wrzesniu. pierwsza kontrola wykazala, ze w zasadzie wszystko w porzadku, ale w miejscu gdzie byla chora czesc nerki pojawila sie cysta i widac bylo niewielka ilosc plynu. lekarz orzekl, ze zarowno cysta, jak i plyn sa czyms normalnym po takiej operacji i zarowno jedno, jak i drugie powinno sie wchlonac. wyznaczyl nastepny termin kontroli, ktora pokazala, ze plyn sie wchlonal, ale cysty sa juz 2. poza tym nerki przez caly czas pracowaly normalnie, zero infekcji i tym podobnych atrakcji.
dzisiaj okazalo sie, ze z nerkami nadal wszystko w jak najlepszym porzadku, pracuja i rozwijaja sie normalnie, a cyst nie przybylo. natomiast te, ktore juz byly nieco sie zmniejszyly (choc i tak byly malutkie, bo srednicy ok. 2 cm). w zwiazku z tym lekarz orzekl, ze moj syn jest oficjalnie zdrowy i nastepna kontrola za rok, zeby upewnic sie, czy nerki rozwijaja sie prawidlowo.
ciesze sie bardzo i z tej radosci zarezerwowalam domek na sardynii na 2 tygodnie. jedziemy podczas jesiennych ferii chlopakow zatankowac slonca przed zima