Dodaj do ulubionych

najwredniejsze bachory

07.07.17, 13:18
watek o marudnej nastolatce nad jeziorkiem mnie zainspirowal wink
generalnie dzieci uwielbiam i mam duzo tolerancji do dzieciecych czy nastoletnich zachowan
wiele pamietam z tego okresu - potrafie wytlumaczyc i trzylatka i trzynastolatka wink
natomiast sa takie dzieci z piekla rodem, ze nie da rady i koniec
macie takie?
opiszcie plis - sprobujemy zlapac poziom
i dwa - jesli musicie miec z nimi kontakt - bo na przyklad ich rodzice to wasi dobrzy znajomi/rodzina
to co? wychowujecie? zlewacie? poczuczacie? pedagogizujecie rodzicow?
Obserwuj wątek
    • mozambique Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 13:28
      NAJWREDNIEJSZE BACHORY - tak o dzieciach mówi kouda , przedszkolanka !!! juz wiemy na wlasnych dzieciach
      zaliczyłą kleske wychowawcza, ciekawe jaki stan psychiczny mają jej wychowankowie ?
      • kouda Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 13:32
        W sumie nie myślałam o kilkulatkavh 🙂 Poczekam na inne wpisy i powiem, jakie zachowania mam na myśli 🙂
      • kouda Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 13:34
        Aha 🙂 Ja nie jestem przedszkolanka
      • dziennik-niecodziennik Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 13:36
        Nie badz swietsza od papieża. To ze przedszkolanka to nie znaczy ze ma miec klapy na oczach - wrecz przeciwnie, miala pewnie bliski kontakt z wieksza liczba dzieci niz kazda z nas i ma podstawy do oceniania. Dopoki mimo wlasnych pogladow potrafi byc wzgledem dzieci sprawiedliwa i jednakowo pomocna - jest ok.
      • mamma_2012 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 13:40
        Przedszkolanki tak nie mówią o dzieciach, one tylko tak myślą o niektórych, to ich prawo. Ważne, żeby zachowywały się profesjonalnie i nikt tego nie odczuł.
        • kouda Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 14:40
          Mozambiku, pisze choć widziałam, se cię skasowali 😉 Ależ chrzanisz kobieto 🙂 Nie wiesz jaki mam zawód, ale wiedz, ze wybrałam go świadomie i daje mi ogrom satysfakcji 🙂 Paskudne dzieciaki, które mam na myśli wyrastają mi na drodze pozasłużbowe ostatnio 😉
    • tinatin Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 13:32
      Macie. Co więcej, ten dzieciak ma rodzeństwo, które jest totalnie inne smile Zlewam albo przeganiam, jeżeli jest taka możliwość (np. nie jedziemy razem samochodem 400 km), mamusi pedagogizować się nie da, bo mnóstwo cech dzieciaka to jej własne, tylko wyolbrzymione. A ogólnie dziecię, poza tym, że wytrzymać się z nim nie da, ma w gruncie rzeczy dobre serduszko i jest megapozytywne. I nawet w miarę dobrze wychowane w sensie zachowania przy stole czy nieprzerywania starszym. Tylko z socjalizacją rówieśniczą coś nie pykło, i charakter sprawy nie ułatwia.
    • szarsz Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 13:40
      > i dwa - jesli musicie miec z nimi kontakt - bo na przyklad ich rodzice to wasi dobrzy znajomi/rodzina

      To strzegę moich granic. Mam taką jedną słodką siedmiolatkę w towarzystwie. Przy rodzicach anioł, a przy mnie próbowała takich rzeczy, że klękajcie narody.
    • agata.aaronson Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 14:30
      Ja spotkałam takie dziecko, choć na szczęście nie osobiście wink

      Dawno dawno temu poznałam faceta, z którym zaczęłam sie umawiać. Całkiem do rzeczy, rozwodnik, córka została z matką - i jedna rzecz zwracała moją uwagę: sposob, w jaki to dziecko (ok 8 lat) traktowało swojego ojca. Najpierw opowiadał mi o córce, potem słyszałam ich rozmowy przez telefon. Z tym że on nie widział w tym nic nienormalnego, a wg mnie było to grube przegięcie.

      Generalnie dziecko było nieprawdopobnie roszczeniowe, a im więcej dostawało tym więcej chciało. Cała relacja sprawiała wrażenie, jakby mała doskonale wiedziała że kręci swoim tatą jak chce, i zamierza tak robić dalej - BO MOŻE. A ten ojciec dosłownie topił sie w poczuciu winy i im bardziej ona była dla niego niemiła, złośliwa i ordynarna tym bardziej on ją ugłaskiwał i usiłował przekupić czymś Jeszcze Bardziej Ekstra.

      Lista życzeń nie miała końca, wszystkie wypowiadane tonem nie znoszącym sprzeciwu. Masz mi kupić! - no dosłownie groziła temu biednemu tacie, a życzenia były typu własny konik, Iphone, wyjazd na koncert do Barcelony itd (8-latka przypominam). Wszystko to usłyszałam w ciągu jednego zmiesiąca - tyle sie z panem mniej więcej znałam... Iphona kupił, za koncert zapłacił (mieli jechac we dwójkę), za brak konika przepraszał dosłownei codziennie, prawie płacząc. Trzymała go za ... i wysysała każdy pieniądz - naprawdę, nie przypominało to w ogóle relacji tata - dziecko. Okropnie niezdrowe. Oczywiście musiał też podporządkać jej swoje zachowania, robić to co ona chciała tylko tak jak ona chciała itd.

      Mała miała też teksty typu - "Ja sie ożenie tylko z bogatym facetem", zastanawiałam sie skąd jej się to wzięło, jej matka tak mówiła, słyszała w tv? A facet miał potworne poczucie winy z powodu rozwodu (choc mówił mi, że to żona zdradzała jego) i że zniszczył dziecku życie więc wynagradzał jej jak mógł. Dziecka nigdy nie poznałam ale po miesiącu wysłuchiwaniu peanów na jej część i tego co sobie kreatywnie wymyśliła 8-latka na niedzielny prezent odechciało mi się z panem widywać.
      • przystanek_tramwajowy Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 14:49
        Wiedziałam, że cię skądś znam. Ty jesteś cersei - ta od słynnego wątku do pasierbicy!
        • agata.aaronson Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 15:09
          Nie wiem o co chodzi, pasierbicy nie posiadam ale znam mnóstwo dzieci i żadne nie zachowuje sie w tak manipulatorski, wredny sposób jak ta biedna dziewczynka którą opisałam smile
          • przystanek_tramwajowy Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 15:25
            No to się zgadza akurat - cersei też nie miała. Wymyśliła tę pasierbicę na potrzeby wątku. I podobnie jak ty poznała kiedyś rozwodnika z wyjątkowo wrędna córką. Rozwodnika rzuciła i na resztę życia znienawidziła wszelkie pasierbice. smile
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 18:32
              To jednak pasierbicy w ogóle nie było? TO po co ta cała telenowela była? uncertain
              • przystanek_tramwajowy Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 18:36
                Nie było. A wątek powstał na fali nienawiści cersei do pasierbic całego świata. Forum zdiagnozowało, że musiała do teraz żałować tego rozstania z ojcem pasierbicy i tak sobie odbijała wpisując się w każdy wątek i na każdym forum, gdzie pojawił się temat dzieci z poprzedniego związku.
      • asia_i_p Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 18:45
        Toksyczne to jest to, że ojciec woli być ofiarą niż ojcem i w jakiś pokrętny sposób czyści sobie tym sumienie. Siedmiolatkę się wychowuje, a nie stawia w roli królowej, a potem płacze, że jest taka niedobra.
        • zlababa35 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 19:36
          Ale to oczywiste.
          Ojcu może się wydawać, że w ten sposób zrekompensuje dziewczynce rozstanie rodziców.
    • zlababa35 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 14:45
      Dziecko, które w tamtym roku doszło do klasy mojej córki.
      Przekonałam się ze zdziwieniem, że może istnieć tzw. zamożne patolstwo.
      Dziewczynka bez hamulców, w klasie rozwiązuje konflikty biciem, wyzwiskami, pluciem, szczypaniem. Zlewa polecenia nauczycieli całkowicie, głupio dyskutuje. Ma za sobą całowanie się z chłopcami - a dopiero pod koniec tego roku szkolnego skończyła 10 lat. Matka tyra na korepetycje, bo to leń śmierdzący, a ona mówi szczerze, że nie będzie uczyć się ani przykładać, bo jej się nie chce.
      Tło rodzinne niefajne.
      Niestety w klasie nie za bardzo dawało się jej unikać, bo niby jak. U mnie była ze 2-3 razy, bo na początku jakoś tam starała zbliżyć się do dziewczyn, więc zaprosiła m.in. i moją. Potem była rewizyta, potem moja pomoc w nauce, no i córka sama stwierdziła, że jej nie chce zapraszać.
      • iwoniaw Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 15:29
        Zlewa polecenia nauczycieli całkowicie, głupio dyskutuje. Ma
        > za sobą całowanie się z chłopcami - a dopiero pod koniec tego roku szkolnego s
        > kończyła 10 lat. Matka tyra na korepetycje, bo to leń śmierdzący, a ona mówi sz
        > czerze, że nie będzie uczyć się ani przykładać, bo jej się nie chce.
        > Tło rodzinne niefajne.


        Choć nie są to bez wątpienia cechy pozytywne u 10-latki, to nie wiem, dlaczego kwalifikujesz je akurat jako objaw bycia "wrednym bachorem".
        • zlababa35 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 16:02
          Bo jest uciążliwa i durnymi komentarzami rozbija lekcje.
          Bo matki mi szkoda, matka faktycznie bardzo dużo pracuje, ma odpowiedzialną pracę i stara się jej wszystko zapewnić, łącznie z indywidualnymi nauczycielami douczającymi to leniwe dziecko - a ono ma na to wszystko równo wywalone i potrafi bardzo niegrzecznie wypowiedzieć się na ten temat przy obcych.
          Co do całowania się z chłopakami w wieku lat 9,5, to masz rację, to nie jest objaw bycia wrednym bachorem - to raczej objaw puszczenia samopas (matka zajęta robotą, a ona najczęściej "siedzi w domu", czyli w praktyce gania po osiedlu z nie wiadomo kim). Po namyśle wyjmuję to z szufladki "wredny bachor" i przekładam do przegródki "wczesna demoralizacja".
          • iwoniaw Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 16:18
            Mi szkoda tego dziecka - matka, jak piszesz "puszcza ją samopas", opowiada do obcych ludzi, że córka jest "leniwym dzieckiem", a ona "tak się poświęca, żeby jej zapewnić wszystko" (z wyjątkiem uwagi, opieki, wychowania i troski o to, co się z nią dzieje, ale poza tym to "wszystko") i jeszcze ludzie współczują matce i się nie posiadają z oburzenia, że "wredny bachor" się nieuprzejmie do mamusi odzywa i szuka akceptacji tam, gdzie się błąka bez opieki, czyli wśród znajomych z osiedla będących "nie wiadomo kim". uncertain

            Z czym się zgodzę, to że okropna to patologia - ale nie mam na myśli tej "zdemoralizowanej" przez "ganianie po osiedlu" 10-latki... Nadal jednak bardziej niż etykietka "wredny bachor" dla dziewczyny pasuje mi "głupia pipa" dla jej mamuni.
            • zlababa35 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 16:27
              Ale tu jedno wynika z drugiego. Matka to osobna sprawa. Niemniej chociaż tych nauczycieli zapewnia i pilnuje spraw szkolnych dziecka, choćby i cudzymi rękami.
              Dziewczynka JEST bardzo nieprzyjemna.
              Był taki moment w szkole, że WSZYSTKIE dzieciaki okazywały jej po prostu morze życzliwości, była wszędzie zapraszana itp. - ale ona po prostu zraża chamstwem, choćby tym, że nie rozmawia normalnie, tylko ciągle lecą jakieś wulgarne słówka, a i tym, że bardzo despotycznie przeforsowuje swoje pomysły, jak dziewczyny się na coś nie zgadzały, to potrafiła strzelić mocno z pięści itp. Odzywki na lekcjach też miewa kosmiczne i głupie pomysły, typu podkładanie nauczycielce rażącego prądem długopisu itp.
              Gdybym nie widziała tego domu, to serio, myślałabym, że to baaaardzo zaniedbane dziecko, choćby ze względu na kulturę osobistą na poziomie rowu Mariańskiego (myślę, że normalny dzieciak z IV kl. jednak nie babrze w jedzeniu rękami ani nie usiłuje kłaść nóg na stolik kawowy, będąc gościem wink).
              I jakakolwiek jest matka, to jest pewna odwieczna kwestia - czy warto i czy należy robić za czyjegoś terapeutę kosztem własnego dziecka (i własnego spokoju w domu). Jak dla mnie nie warto, i w sumie cieszę się, że córka ją z dystansem traktuje, i że nie chciała się z nią bardziej zaprzyjaźnić.
              • iwoniaw Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 18:21
                Gdybym nie widziała tego domu, to serio, myślałabym, że to baaaardzo zaniedbane
                > dziecko


                Z tego co piszesz powyżej, to JEST bardzo zaniedbane dziecko i fakt, że matka ma bidet i zmywarkę do mycia szczotki wink niczego tu nie zmienia.

                I z tego, co opisujesz, dziecko raczej ulubienicą towarzystwa nie będzie nigdy (w każdym razie towarzystwa z tej "półki", na którą matka ją wstawia umieszczając w takiej a nie innej szkole), ale takie zachowania po prost skutkują (bez względu na ich przyczynę) z takim ostracyzmem i tyle, żaden tam "najwredniejszy bachor".

                Najwredniejszy bachor w mojej ocenie to taki, który przy dorosłych - zwłaszcza tych, od których zależy coś, na czym mu zależy - jest układny i słodki jak miód, dobrze wychowany i podlizujący się wręcz, natomiast za plecami tychże dorosłych jest małą, wredną mendą dręczącą innych, napuszczającą jedne dzieciaki na drugie, straszącą maluchy, posuwającą się do kradzieży czy wandalizmu, a nawet dręczenia (innych dzieci lub zwierząt), po czym wypierający się wszystkiego w żywe oczy i jeszcze usiłujący robić za skrzywdzoną niewinność, gdy ktoś próbuje nazwać po imieniu jego zachowanie. Organicznie takowych nie znoszę, punktuję, jak tylko zauważę ww. zachowania i zabraniam kategorycznie utrzymywania jakichkolwiek kontaktów z taką jednostką moim dzieciom (jeśli już nie da się całkiem, bo są np. w jednej klasie, to mają przykazane omijać szerokim łukiem, nie wchodzić w interakcje bez nauczycielskiego przymusu i nie przymykać oczu na nic, tylko zgłaszać każde mendowate zachowanie dorosłym).
                • zlababa35 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 18:39
                  A tu oczywiście masz rację.
                  Ta nasza to raczej taki "enfant terrible" niż najwredniejszy bachor wink.
                  W poprzedniej klasie była ulubienicą, ale klasa była tego rodzaju, że ją dyrekcja tamtej szkoły karnie rozwiązała, rozparcelowując dwadzieścia parę osób po innych klasach (zadanie o tyle ułatwione, że część rodziców zabrała od razu dzieci gdzie indziej).
                  Rozwiązano ich po klasie III bądź co bądź... Strach pomyśleć, co byłoby dalej, w starszych klasach podstawówki w takim razie.

                  Co do opisanej przez Ciebie wredoty - to jest zdecydowanie bardziej powszechne, niż się wydaje, sama miałam takie koleżanki w szkole/w klasie/w świetlicy, młoda też ma, i owszem. Fajnie, jeśli nauczyciele to widzą i nie pozwalają, żeby ktoś im ściemniał. Gorzej, jeśli zgłaszanie mendowatych zachowań nic nie daje.
      • ichi51e Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 18:46
        Ze wstydem przyznaje ze w wieku l10 rowniez calowanie sie z kolega mialam za soba.
    • nanuk24 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 18:46
      Kurcze, nie znam, nie mam wśród znajomych. Chyba za mało z domu wychodzę. wink

      Raz jeden jedyny miałam styczność z sypiącym piaskiem, ale to malutki chłopczyk, to się wybacza. Mamusi się swojej nie słuchał za bardzo, mamusia też zbytnio się nie przejmowała tym, że on się nie słucha, a mojemu dziecku sypał garściami piasek na głowę i za koszulkę. To ja wzięłam sprawy w swoje ręce, do chłopca podeszłam, kucnęłam do niego i najczulej jak tylko potrafiłam rzekłam: "śliczny chłopczyku, mój syn nie lubi jak mu piaskiem sypiesz, idź mamie w oczy nasyp". Zadanie wykonał tongue_out
      Ale tak jak mówię, to maluszek, więc nie o takich dzieciach mowa.
    • sanrio Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 19:52
      mam takiego, niestety kontakt częsty ( u babci moich dzieci). To diabeł wcielony, miałam zakusy, żeby nauczyć go rezonu, bo mamusia się nie kwapi, ale dałam spokój. Koncertowo olewam, nie odzywam się, udaję, że go nie ma. Inaczej się nie da, bo każde spotkanie przypłacałam niepotrzebymi nerwami.
      • iwoniaw Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 19:55
        miałam zakusy, żeby nauczyć go rezonu

        To w końcu "diabeł wcielony" czy nawet rezonu go trzeba uczyć, zdecyduj się big_grin
        • sanrio Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 21:00
          big_grin widzisz, nawet jak piszę o nim to nerwy mi puszczają i spod palcy wychodzą głupoty!
    • lauren6 Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 20:03
      Te wredne bachory później okazywały się dziećmi zaburzonymi lub skrajnie zaniedbanymi przez rodziców. Trochę nie fair pisać o nich "z piekła rodem", skoro to nie ich wina, że są jakie są.
    • ichi51e Re: najwredniejsze bachory 07.07.17, 20:10
      Raczej wszystkie dzieci wydaja mi sie ok. Dzisiaj jakie dziwne dziecko lazilo za nami na placu zabaw i najpierw nekalo w co sie bawimy potem dlaczego sie tak bawimy i na koniec ze jemu sie nasza zabawa nie podoba. Z 15 min nas przesladowal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka