Na fali wątku o 3 cim dziecku chciałam zapytać czy są tu mamy które zdecydowały sie na ciążę (lub w nią zaszły po prostu), a miały chory kręgosłup?
Myślimy z mężem o trzecim dziecku, ale mąż mimo że chciałby to boi się o mnie. W pierwszą ciążę jak zaszłam to miałam oczywiście dyskopatię i inne cuda, ale jakoś poszło, chociaż dużo leżalam. Druga ciąża rozwaliła mi kręgosłup do tego stopnia, że miałam ucisk na rdzeń, drętwiały mi i nogi i ręce, nie mogłam brać leków przeciwzapalnym i wyłam z bólu, pomijając że mąż prowadził mnie do łazienki, mył mi włosy, mnie i w ogóle robił wszystko.
Po porodzie jakoś doszłam do siebie i teraz mozna powiedzieć że jest super, chodzę, biegam, podskakuję

Wielu rzeczy robić nie mogę, np podnosić dzieci (chociaż wiadomo ze się nieraz nie da).
Razem z meżem marzyliśmy o trójce dzieci, ale boję się że zostanę kaleką i moje dzieci nie będa miały ze mnie pozytku, nie mówiąc o mojej pracy zawodowej, którą kocham.
Decyzję oczywiście podejmiemy sami, ale chciałam dowiedzieć się jak to było w innych przypadkach. Czy zdecydowałyscie sie na dziecko wiedzac ze to ryzyko dla Was? Jak poszło?