Jesteśmy obecnie na wyjeździe z dziecmi,mieszkaniem opiekuje się teściowa.Dzwoni dzisiaj do mnie i się pyta od jak dawna mamy w domu psotnika zakamarnika,moje pierwsza myśl WTF teściowa zwariowała czy co

później mi mówi ze to są takie małe robaczki podobno dość częsty lokator nowych mieszkań.Jestem przerażona i nie chce wracać do domu ja tego nigdy nie widziałam w mieszkaniu blok niedawno wybudowany co to jest i skąd się wzięło? Płakać mi się chce bo nie znoszę robactwa wszelkiej maści nawet jak to ma być mikroskopijne.Podobno mamy to w każdym pokoju w nocy spod paneli wychodzi,spotykałyście się z czymś takim kiedyś? Czy możliwe ze teściowa mi to przywiozła i przez tydzień się zagnieździło czy co?Bo ja już nie wiem co myśleć tylko mam gęsia skórkę jak pomyśle o powrocie do domu