Dodaj do ulubionych

historia intymna. długie

22.10.17, 14:52
Jednorazowy nick na potrzeby wątku. Piszę tu o najbardziej intymnych sprawach, o których nie mówiłam z nikim. Proszę uprzejmie o powstrzymanie się od złośliwych komentarzy. Wdzięczna będę za radę lub choćby pocieszenie.
Za młodu byłam zakompleksiona, taka szara mysz, do tego problemy w domu. Nie miałam stałego chłopaka. Poszłam parę razy do łóżka z różnymi facetami, to były jednorazowe sprawy. Było byle jak, nie wierzyłam że ktoś może naprawdę się mną albo moją przyjemnością zainteresować. Do orgazmu potrafiłam doprowadzić się tylko z pomocą prysznica, odkryłam to w wieku nastoletnim. Dość wcześnie, w wieku 21 lat, spotkałam swojego przyszłego męża, który nie miał przede mną doświadczeń seksualnych. On zakochał się we mnie i odtąd jesteśmy razem, mnie nie walnął piorun sycylijski ale powoli pokochałam go. Seks od początku był taki sobie. On bardzo szybko kończył, co prawda za drugim razem może dużo dłużej. I tak ma do dziś, a mamy już oboje ponad 40 lat. Ale pewnie nawet jakby seks trwał godzinę to i tak nie doszłabym w ten sposób. W międzyczasie odkryłam drugi sposób pobudzenia – wibratorem. Mimo prób nie umiem doprowadzić się do orgazmu bez ‘pomocy’ sama a tym bardziej z mężem. Seks oralny – tu jestem najbliżej ale też nigdy nie udało się dotrzeć do finału w ten sposób. Jakieś 8/10 w skali przyjemności. Mimo że sprawia mi to przyjemność, to brak finału jest tak frustrujący że nie mam ochoty nawet zaczynać, choć mąż chciałby to robić. Czasem w trakcie stosunku z mężem używam wibratora i wtedy mam orgazm. Ale to jest takie trochę wymuszone i sztuczne więc też nie robię tego często.
Teraz jeszcze ważna informacja. Przez dużą część swojego życia walczyłam z depresją i brałam leki. Leki te jeszcze bardziej utrudniają osiągnięcie orgazmu. Więc wiele lat nawet nie próbowałam, zresztą walka z depresją była ważniejsza. Po prostu uprawiałam seks z mężem bez orgazmu, raz na jakiś czas zapewniając go sobie w inny sposób. Do tego z 10 lat to był okres małych dzieci, gdzie seks schodzi na dalszy plan.
Teraz dzieci podrośnięte, ja dokonałam paru zmian w wyglądzie. Faceci zaczęli się mną interesować. Zdarzyły mi się sytuacje bliskie zdrady ale nie zrobiłam tego, choć zastanawiam się czy z innym facetem w łóżku byłoby mi lepiej. Z drugiej strony boję się, że nawet jakbym trafiła przypadkiem na świetnego kochanka, to z takiej ‘zimnej ryby’ jak ja nie wyciśnie on życia tzn orgazmu.
Zastanawiam się, czy jeszcze da się coś z TYM zrobić a po drugie czy warto i po trzecie jak. Może jestem z natury taka i nic nie dadzą ćwiczenia i techniki? Nie jestem oziębła. Miewam fantazje seksualne, odczuwam czasem pożądanie (inna sprawa że nie do męża…), zdarzył mi się orgazm we śnie. ale może jakaś wada budowy, nerwów, może zniszczone przez lata depresji i brania leków albo utrwalone techniki masturbacji powiązania nerwowe?
Czy warto: może lepiej skupić się na tym co jest ok? sporo w życiu mi się udało, patrząc z boku mam nieźle. Może to jednak gra nie warta świeczki, po prostu pogodzić się z tym że tak mam?
Zakładając że jednak nie jestem do końca popsuta i że warto, pytanie jaką drogę obrać.
1. Seksuolog. Przez lata depresji współpracowałam z różnymi psychiatrami i psychologami. Niestety mam o nich kiepskie zdanie, więc potencjalnie to samo dotyczy seksuologa. Z tego co czytałam, zalecona terapia przeważnie dotyczy ‘ćwiczeń w samotności’. Po pierwsze nie raz próbowałam (w skali podniecenia max 3/10), po drugie nie mam warunków (pracuję a jak wracam do domu to zawsze ktoś jest), po trzecie nie bardzo wierzę w skuteczność tego ćwiczenia więc motywacja spada.
2. Masaż erotyczny lub tantryczny. Boję się że masażysta będzie chciał mnie zmusić do zwykłego seksu. Po drugie ma to wymiar zdrady, nie przyznałabym się mężowi do tego. Ale kusi mnie, bo chciałabym się dowiedzieć czy w ogóle jestem zdolna do orgazmu w inny sposób niż te dwa opisane wyżej. Może ‘specjalista’ zdołałby ze mnie to wydobyć? Niestety nie mam nikogo poleconego, szukam ogłoszeń w internecie.
3. Zdrada. Więcej ryzykuję niż potencjalnie mogę zyskać. Nie spodziewam się aby kochanek otworzył przede mną nowe wymiary seksu. A nawet jeśli, to w jaki sposób miałabym to przenieść do domowego łóżka? Nie chcę się rozstawać z mężem, taki wariant w ogóle nie wchodzi w grę.
4. Inne? Np. kulki dopochwowe?
Proszę o Wasze opinie, rady itp. Mogą być pod zmienionym nickiem albo na e-mail jagoda.1111@gazeta.pl. Ewentualnie jeśli możecie polecić jakiegoś specjalistę w temacie to poproszę – jestem z Warszawy.
Obserwuj wątek
    • asmarabis Re: historia intymna. długie 22.10.17, 15:11
      Wszystkie szczegóły pasują mi do Bergamotki nawet literki z tylu nicka.
      Ja nie popieram tkaczy tak małżeństw zawieranych przez 20 letnie dzieci- wydaje mi sie ze tu musi byc problem
      • bergamotka77 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:04
        Błagam 😅 Bergamotka nie ma problemów z orgazmem, mogę Cię zapewnić i nigdy nie używala prysznica czy wibratora do tego. Nie bylam tez nigdy szarą myszka i miałam cudowny dom i bardzo dobre związki z mężczyznami, nigdy jednorazowe. Różnic jest dużo więcej. Niestety nie znam dobrych seksuologow by móc kogoś polecić autorce.
        • domowapani Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:09
          O widzicie!!! 😂
        • bergamotka77 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:10
          Nie mówiąc o depresji, której w życiu nie miałam, nawet po porodzie baby bluesa.
          • domowapani Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:28
            No przeeecieeeż, że nie! No kto, jak kto, ale Ty? Cóż za absurdalne podejrzenia!
          • domowapani Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:28
            Insynuacje podłe!
            • asmarabis Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:45
              Ale po co zaznaczać na wstępie ze to nick jednorazowy ?
              To prowokacja jakaś ???
          • asmarabis Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:43
            To dlaczego po porodzie galopem wróciłaś do polski zostawiajac męża za granica ?
            • bergamotka77 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:02
              To do mnie? Zawsze wracaliśmy razem z zagranicy a moje dzieci urodziły się w Polsce.
        • jola-kotka Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:46
          Wow ostro poczulas sie wywolana do tablicy
      • domowapani Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:08
        No co ty. Bergamotka ma bankowo orgazmy wielokrotne z wtryskiem, za każdym razem, od samego dotyku męża wink
        • bergamotka77 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:41
          Az tak dobrze to nie ma big_grin Ale nie będę się zagłębiać w szczegóły mojego życia intymnego. Ale serio ten prysznic tak pobudzająco działa? Ja mam już i tak b.duże rachunki za wodę więc nie będę z tym eksperymentować wink
          • domowapani Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:44
            Nie wiem. Ale daj nam koniecznie znać.
      • bywalec.hoteli Re: historia intymna. długie 22.10.17, 22:36
        Nie, Bergamotka jest zadowolona z życia, nie ma depresji. Przynajmniej tak opowiada smile
    • triss_merigold6 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 15:17
      A jaki masz konkretnie problem poza tym, że nie dochodzisz w trakcie stosunku tylko po innej stymulacji?
      Jeżeli już ktoś miałby mieć problem to Twój mąż, bo przez tyle lat nie przekonał Cię do innych technik i do zrezygnowania z gadżetu (wibratora).
      W sumie to nie wiem o co Ci chodzi - mąż szybkostrzelny, Ty mało pobudliwa, pasujecie do siebie.
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:02
        triss_merigold6 napisała:

        > A jaki masz konkretnie problem poza tym, że nie dochodzisz w trakcie stosunku t
        > ylko po innej stymulacji?
        taki że chciałabym normalnie mieć orgazm w trakcie seksu bez gadżetów.
        • koronka2012 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 20:02
          Szczerze wątpię, czy jest to osiągalne - na bazie dotychczasowych doświadczeń "wytrenowałaś" sobie specyficzny model dochodzenia do orgazmu - potrzebujesz stymulacji, której ci nie zapewni żaden facet. Przeczytaj wywiad, który ci niżej zalinkowałam.
    • julek_i_ja Re: historia intymna. długie 22.10.17, 15:40
      Nie jestem specjalista, ale wiem jedno - zdrada nie rozwiaze Twojego problemu, bo problem jest w Twojej glowie. I w przypadku meza, i ewentualnego nowego partnera, musisz sie otworzyc i nauczyc czerpac przyjemnosc z seksu z partnerem.

      Sprzezenia warunkujace pobudzenie i pozniejszy orgazm sa w Twoim mozgu tak zakodowane, ze nie ma w nich udzialu partnera, dlatego jego obecnosc bardziej Cie blokuje niz przybliza do orgazmu. Mysle ze seksuolog bylby najlepszym wyjsciem, a jesli masz opory sprobuj poszukac odpowiednich technik w necie. Ale najwazniejsza jest szczera rozmowa z partnerem i osiagniecie porozumienia, jakie kroki podejmiecie wspolnie.
      Ja zaczelabym od wprowadzenia obecnosci meza do Twoich technik masturbacyjnych, co juz nota bene robisz z wibratorem, zeby doswiadczanie orgazmu w jego obecnosci stalo sie dla Ciebie czyms naturalnym, a nie sztucznym i niekomfortowym.
      Nastepnie niech on przejmie te techniki, czyli osiagasz orgazm w ten sam sposob, ale on Ci go daje. Sama sprobuj wprowadzic nowe techniki osiagania przyjemnosci, zwlaszcza te, ktore mozesz robic podczas normalnego stosunku, takie jak stymulacja lechtaczki palcami. Potem sprobuj osiagnac orgazm w ten sposob podczas normalnego seksu. Jak sie uda, to niech on Cie stymulaje podczas seksu. A stamtad juz krok do tego, zeby po porzadnej grze wstepnej i przy odpowiednich pozycjach osiagnac orgazm podczas stosunku.
      A przede wszystkim nie boj sie esksperymentowac, wyluzuj sie i nie nastawiaj na rezultaty. Sprobuj po prostu miec fun. Powodzenia.
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:01
        wiem że tak wygląda teoria 'odzwyczajania się' i pewnie to powie mi seksuolog ale... już próbowałam sad stymulacja palcami to o wiele za mało abym mogła osiągnąć orgazm. więc już pierwszy krok z tej terapii to porażka i nie ma mowy o dalszych.
        nie nastawiałam się na rezultaty przez ostatnie 20 lat i rzeczywiście ich nie było...
        • owmordke Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:55
          To odpusc szukanie nie wiadomo czego. Zaakceptuj ze orgazm osiagasz za pomoca prysznica i wibratora. Staraj sie miec czesciej orgazm w czasie stosunku z mezem, zamiast w samotnosci. Najlepiej aby zasada sie stalo ze oboje zawsze dochodzicie.
    • koronka2012 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 15:42
      Mam koleżankę z podobną historią z tą różnicą, że ona miała wielu partnerów i z żadnym do orgazmu nie doszła, więc to nie musi być kwestia umiejętności faceta. Piszesz o masturbacji prysznicem - czytałam gdzieś, że jest to bardzo silne doznanie, którego nie sposób powtórzyć w trakcie normalnej aktywności seksualnej, i dlatego wydaje się, że trudno jest przełamać schemat orgazmu wyuczonego w ten sposób. O, znalazłam:
      www.chillizet.pl/News/Ludzie/Masturbacja-pod-prysznicem-dla-kobiet-moze-byc-szkodliwa-Seksuolog-nie-pozostawia-zludzen-3653
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 18:25
        Tak,wiem. Trudne ale czy niemożliwe?
    • owmordke Re: historia intymna. długie 22.10.17, 15:53
      Jedyne co moge poradzic to eksperymentowac, czy z innym partnerem, czy z innym rodzajem stymulacji. Z tego co piszesz to Twoj maz to troche taki wybor z rozsadku i kiepski kochanek.

      Nie mysl ze jest z Toba cos nie tak, sa rozne drogi do orgazmu i kazda jest dobra. Orgazm jest jeden, ciesz sie ze wiesz jak go osiagnac, niektore kobiety cale zycie zyja bez.

      Rozumiem Twoja niechec do specjalistow - wielu terapeutow, psychiatrow to buce z wlasnymi problemami, znalezc dobrego to cud. Mam nadzieje ze ktos bedzie w stanie polecic Ci sprawdzonego eksperta.
    • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:29
      Aby przekonać sie, czy jestem w stanie dojść w czasie normalnego seksu z facetem, który mnie seksualnie kreci, sprobowalabym z kimś poza związkiem. Moze być tak, ze z innym, lepiej wyposażonym, z lepszymi umiejętnościami i w dodatku kto cie jeszcze seks. kreci, dochodzisz normalnie. Jesli dojdziesz, to jeden problem masz z Glowy, pozostanie drugi tj. maz, jego umiejętności i możliwości i jego wpływ na ciebie. Generalnie na twoim miejscu chciałabym sie przekonać, czy rzeczywiście jestem zimna ryba czy problem jest gdzie indziej. Sa panowie którzy sa rewelacyjni w te klocki i z takimi seks to marzenie. I takiego ci życzę do tej próby. Robisz to dla siebie i dla swojej kobiecosci. Jest to zdrada ale z uwagi na tzw. wyższe potrzeby, rzutujace na twoje poczucie kobiecosci, wiec z mojego punktu widzenia dupuszczalna smile
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:03
        ale jak takiego znaleźć?
        • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:18
          Usmiechaj sie, badz kobieca, pewna siebie, zadbana, mila i wymagajaca, żartuj sobie z facetami przy kazdej okazji, badz radosna i wyluzowana, sami wówczas do ciebie przyjdą z propozycja😃 nie będziesz musiała szukac. Wybierz tego z ktorym masz najlepszy feeling i z ktorym ci feromony buzuja na maksa😊
          • triss_merigold6 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:24
            Serio doradzasz kobiecie, która ma zryty beret wieloletnim braniem prochów, żeby wpakowała się w emocjonalnie angażujący romans?
            • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:39
              Nie w romans, tylko w kilkukrotny seks, bez romansu, ale z facetem który ja naprawde kreci.
              • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:53
                Miałam kiedyś faceta który nie potrafil mnie doprowadzić do orgazmu, mimo wielu staran, a ja nie mam żadnych problemow seksualnych. Co sie okazalo, facet tez byl z tych szybko strzelających, kiepsko rozmiarowo a raczej objetosciowo wyposażony i nijak nie byl mnie w stanie doprowadzić do orgazmu pochwowego. Z następnym partnerem miałam orgazm za orgazmem, kilka razy dziennie. Wiec w ramach wykluczenia jednej z możliwości, sprawdzilabym z kim innym. Jesli z kimś innym tez nic, wówczas szukalabym przyczyny dalej. Autork cos pisala o kiepskim domu. Moze tu leży przyczyna tego stanu i stad te prochy i depresje. Jesli to dom rodzinny jest przyczyna to nie skupialabym sie na nie odczuwaniu orgazmu, bo to moze być jedynie wierzchołek góry lodowej, a przerobilabym na terapii cale swoje dzieciństwo. Moze terapeua dojdzie do tego skąd depresje i Ew. blokada emocj. na odczuwanie orgazmu ( jezeli tak rzeczywiście jest). Autorko napisz cos więcej o swoim domu rodzinnym jesli możesz.
                • anka_z_lasu Re: historia intymna. długie 22.10.17, 23:01
                  "kiepsko rozmiarowo a raczej objetosciowo wyposażony i nijak nie byl mnie w stanie doprowadzić do orgazmu pochwowego"

                  orgazm pochwowy nie zależy od wyposażenia faceta, na pewno nie zawsze
                  • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 08:24
                    Imo zalezy smile slabym sprzętem możesz się zamęczyć i nic nie zdzialasz smile
                    • triss_merigold6 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 08:35
                      Daleka jest od wspierania psychicznie panów nieobdarzonych, ale w tym wypadku tj. autorki widziały gały co brały. 20 lat temu jej pasowało, 10 lat temu jej pasowało, a teraz nagle miałaby mieć focha do męża, że szybkostrzelny i <jeśli tak jest> rozmiar nie ten? Zalecam baranka w ścianę.
                      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 08:52
                        Rozmiarowo jest bardzo ok.
                      • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 18:14
                        Oczywiście, ze po pierwszych brakach orgazmu powinna byla probowac z kimś innym, ale wyszlo jak wyszlo.
                        • verdana Re: historia intymna. długie 23.10.17, 19:42
                          Oczywiście - jak parę razy nie masz orgazmu, to zdradź partnera. Doskonała rada, zaiste. Wiadomo, w związku liczy się tylko orgazm i to od razu. Reszta faceta nieistotna.
                          • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 20:50
                            Ale skąd to znieksztalcajace uproszczenie Verdano? Autorka przez przyjmijmy 15 lat związku nie miała w normalny sposob orgazmu, bez wspomagania czy gadżetów. Orgazm osiagany wiecznie tylko wyłącznie ze wspomaganiem czy gadżetami jest po prostu męczący. I rozumiem ze autorka ( w koncu- ale imo zbyt późno, ale lepiej późno niż wcale😊) chce dojść przyczyny tego stanu rzeczy. Mogla a nawet powinna byla to zrobic 15 lat temu, przy pierwszych problemach z seksem, ale tego nie zrobila. Kocha go i nie chce się rozstać. Chce wiedzieć czy to w niej jest problem i jaki czy tez w nim. Ludzka chęć. Będąc jej mężem dalabym jej przyzwolenie na próbę poza związkiem, niech sie kobieta nie meczy psych. i niech sprawdzi. Gdy okaże sie ze problem jest gdzie indziej, niech szuka aż do skutku. Gdy się okaże ze problem jest w mężu, niech szukają razem przy pomocy medycyny rozwiązania problemu. Ciężko sie żyje z takim nierozwiazanym problemem. Imo orgazm pochwowy daje daleko glebsze odczucie rozkoszy i przyjemnosci, niż plytszy lechtaczkowy. Autorka również ma do niego prawo. Jesli chce dotrzeć do sedna swojego problemu, moze skorzystać z wszelkich metod na drodze do jego rozwiązania. Można zacząć od seksuologów, ale tych juz chyba zna i wie na jakie porady z ich strony może Ew. liczyć.
                            • quilte Re: historia intymna. długie 24.10.17, 06:27
                              Zuzi, jeśli autorka "sprawdzi" z kim innym i okaże się, że "ziemia zadrżała" (w co osobiście wątpię, ale ok, teoretycznie) może tego innego bardzo polubić, i dopiero będzie miała problem, jeśli kocha męża. O mężu dającym przyzwolenie w ogóle nie wspominam, lekko o tym piszesz, a to ogromny wysiłek.
                              Co do " Imo orgazm pochwowy daje daleko glebsze odczucie rozkoszy i przyjemnosci, niż plytszy lechtaczkowy." - cóż, nie mam porównania. Uprawiam seks od z górą dwudziestu lat i mam orgazm wyłącznie "płytszy łechtaczkowy", osiągany przy stymulacji łechtaczki "od góry". Jeśli odczucie rozkoszy przy pochwowym miałoby być głębsze - dziękuję, postoję - partner każdorazowo musiałby mnie chyba cucić smile
                              • barbra25 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 17:41
                                Ja także nie mam porownania ale jak się naczytam takich pochwał orgazmu pochwowego czuję się podobnie jak autorka choć wiem przecież że porónywanie siebie do innych prowadzi do nikąd.
                            • verdana Re: historia intymna. długie 24.10.17, 09:05
                              Czy mąż też ma prawo sprawdzić, czy z inną kobietą będzie lepiej? I żona powinna dać na to pozwolenie? A jesli będzie lepiej to co? Rozwalamy rodzinę, ponieważ lepszy orgazm jest tego wart? Nic poza tym - przyjaźń, związek, dzieci nie jest tak ważne, jak orgazm i to koniecznie określonego rodzaju? Strasznie narcystyczne podejście do związku, w którym liczy się tylko większa przyjemność jednej osoby, a reszta jest pionkami w grze, które można poświęcić dla wyższej jakości orgazmu.
                              • lauren6 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 15:08
                                Bywają ludzie, którzy są po prostu niedopasowani seksualnie. Owszem, lepiej to stwierdzić w poczatkowym etapie związku niż później, gdy na świecie są już dzieci. Co jesli jednak się ten właściwy moment przespało i jak grzeczna dziewczynka czekało na dzień aż orgazm sam się pojawi? Tyle, że od 15 lat nie zmieniło się nic.

                                Dorośli ludzie mają dorosłe potrzeby seksualne, a potrzeby autorki od lat nie są zaspokajane. To musi powodować olbrzymią frustracje, która będzie rzutowac i na inne dziedziny życia. Ile lat ta kobieta ma się męczyć w imię mitu matki polki? Bardzo łatwo się pisze: zapomnij o potrzebach ciała, zajmij się dziećmi. Podejście rodem z XIX wieku, pokazanie kobiecie gdzie jest jej miejsce.

                                Brak orgazmu, a co za tym idzie satysfakcji z życia seksualnego, to olbrzymi problem tego małżeństwa. I jej, i jego. Albo nauczą się razem tak uprawiać seks, by był satysfakcjonujący dla obojga, albo autorka powinna poszukać spełnienia z kimś innym. Tu nie chodzi o jakiś tam orgazm, tylko o caly fragment związku, który jest kompletnie nieudany.
                                • bergamotka77 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 18:40
                                  Ale co winny jest mąż, ze ona nie ma potrzeby/zdolności do orgazmu pochwowego? Poza tym nie jestem pruderyjna, ale trochę zenuje mnie rozkładanie intymnego pożycia jagody na części pierwsze na forum. Naprawdę takie problemy się nadają do seksuologa a nie ematek.
                                  • bergamotka77 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 18:43
                                    Po prostu autorka przwyczaila się do wibracji a penis nie ma wbudowanej funkcji wibracji. Zapedzila się tym prysznicem i wibratorem w kozi róg.
                            • owmordke Re: historia intymna. długie 24.10.17, 21:01
                              zuzi.1 napisała:

                              > Imo orgazm
                              > pochwowy daje daleko glebsze odczucie rozkoszy i przyjemnosci, niż plytszy lechtaczkowy.

                              A tu sie nie zgodze. Moim zdaniem orgazm jest tym lepszy im wiecej stref jest stymulowanych. Czyli sam pochwowy (o ile mozna mowic o orgazmie pochwowym, naukowcy twierdza ze to nadal lechtaczka za to odpowiada, tylko jej wewnetrzny koniec) nie umywa sie do pochwowo-lechtaczkowego.
            • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:41
              Hm... zryty beret. Twoim zdaniem nadaję się już tylko do piachu? Fakt czasem też tak myślę.
          • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:42
            wiem jak znaleźć kochanka. ale jak znaleźć dobrego kochanka? poza tym boję się konsekwencji.
        • barbra25 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:20
          Sam się przyplącze. Jak choroba weneryczna.
      • natalia.nat Re: historia intymna. długie 23.10.17, 11:23
        Jest to zdrada ale z uwagi na tzw. wyższe potrzeby, rzutujace na twoje poczucie kobiecosci, wiec z mojego punktu widzenia dupuszczalna

        Dopuszczalna?
        Rozumiem, że Ty też nie miałabyś nic przeciwko, żeby Twój mąż/partner tak się sprawdził/ał w seksie z inną kobietą z uwagi na tzw. wyższe potrzeby rzutujące na jego poczucie męskości?
        • zuzi.1 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 18:17
          Nie miałabym, gdyby zachowal ta informacje dla siebie. Nie musisz sie z moim zdaniem zgadzać😉
          • natalia.nat Re: historia intymna. długie 24.10.17, 10:29
            Oczywiście, że się nie zgadzam z oszukiwaniem bliskiej osoby.
            Czyli zdrada jak się o niej nie wie, jest OK. Magicznie przestaje być zdradą. Co za bzdura.
    • domowapani Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:39
      Ja bym jednak zaleciła parę sesji w samotności. Trening czyni mistrza. Kilkanaście lat orgazmow z silnymi wibracjami / bodźcami faktycznie mogło Ci mocno zaburzyc możliwość osiągania przyjemności w inny sposób.
      Antydepresanty - cóż niektóre totalnie uniemożliwiają osiągnięcie orgazmu nawet z najbardziej wyszukanymi technikami. Próbowałabym zmienić.
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:05
        obecnie nie biorę antydepr. i widzę że jest lepiej z dochodzeniem, łatwiej. ale jak pisałam palce nie wystarczają. może jakbym trenowała codziennie po godzinie.... ale to nierealne.
    • tt-tka Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:41
      Dobrymi seksuologami dysponowalo zawsze Towarzystwo Rozwoju Rodziny.
    • ida_listopadowa Re: historia intymna. długie 22.10.17, 16:52
      Czesc jagoda - polecam ci jednego z niewielu specjalistow od kobiecej seksualnosci, Karo Akabal (to pseudonim, skrot od nazwiska, Polka) oraz jej niepowtarzalna Sex&Love School. school.karoakabal.pl/zapis/?redirect_to=/ Zobacz, wiele mozesz zyskac a stracic niewiele. To bardzo interesujace webinary, kobiece kregi i forum.

      Co do osiagniecia orgazmu podczas stosunku - wedlug badan wiekszosc kobiet tego nie doswiadcza, a poprzez stymulacje palcami/gadzetem/ustami. Zmiana kochanka da niewiele, CHYBA ze bedzie to osoba, ktora cie bardzo silnie podnieci, swoja osobowoscia, uroda, zachowaniem. Wtedy mimo wszystko warto sprobowac (jezeli sie nie wyda).

      Teorie Karo sa interesujace. Np wiele kobiet po dzieciach traci calkowicie zainteresowanie seksem. Szukano przyczyn hormonalnych, zmeczenie itp.Co jezeli takich przyczyn nie ma? Wg Karo jest to wdrukowane przeswiadczenie, ze matka nie moze byc tak "nieczysta". Cos w tym jest. W szkole pracuje sie z falszywymi, szkodliwymi przekonaniami. Ta praca wyzwala cialo i umysl.Polecam
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:08
        znam Karo, subskrybuję listy. co do szkoły to kolejna rzecz w której powodzenie nie wierzę... a raczej że tak zablokowana osoba jak ja z tego nie skorzysta.
        • barbra25 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 18:36
          A dużo kosztuje przekonać się?

          Jeśli wibrator spełnia swoją powinność to mąż mógłby się dołączyć analnie. Hę?
        • ida_listopadowa Re: historia intymna. długie 22.10.17, 19:45
          cala szkola opiera sie wlasnie na odblokowaniu. Nie wierz. nie musisz, nie nastawiaj sie na bogwieco tylko sprobuj. Sadze, ze szkola bedziesz zaskoczona
          • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 09:00
            Ile to kosztuje?
    • quesuerte Re: historia intymna. długie 22.10.17, 17:02
      Widze dwie przeslanki;

      "Czasem w trakcie stosunku z mężem używam wibratora i wtedy mam orgazm"

      plus sukces seksu oralnego

      zeby dojsc do wniosku, z penetracja nie jest dla Ciebie. Zakonczenia nerwowe sa w roznych miejscach (po porodzie bywa, ze w innych wink
      Potrzebujesz innych technik, moze sie sama doszkolisz wink albo z partnerem (tym, czy innym... a moze nawet lepiej inna wink, moze ktos Ci to pokaze.
      • koronka2012 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 20:11
        Zacytuję kluczowy fragment przywołanej wypowiedzi Moniki Łukasiewicz, seksuolożki, który IMO ma sens, co poniekąd potwierdza historia autorki i mojej znajomej, stosującej tę samą technikę w młodości:

        "Jedyna masturbacja, która powiedziałabym, że jest czasami "szkodliwa", to jest jedna jedyna, kiedy kobiety zaczynają się masturbować wodą, pod prysznicem. Woda jest taka bardziej wibrująca. To jest bardziej wibracja. To nie jest dotyk, to nie jest palec, to nie jest członek. To jest bardziej jak na przykład masażer. Też mogą mieć (kobiety - red.) problem później w trakcie odczuwania seksu z partnerem. Jeżeli tak się nauczą masturbacji. Nie chcę powiedzieć, że to szkodzi. Wręcz przeciwnie. Uważam, że należy używać gadżetów i wibratorów. Chodzi o to, że jak kobieta nauczy się pewnego sposobu odczuwania orgazmu, później, jeżeli nie będzie bardzo podobnej stymulacji z partnerem, może nie odczuwać orgazmu"

        Jakikolwiek partner, niezależnie od umiejętności, choćby skisł sam z siebie nie zacznie wibrować... a autorce się marzy orgazm bez gadżetów.
        • mildred.pierce Re: historia intymna. długie 24.10.17, 19:09
          Czytałam o tej technice parę lat temu i o jej szkodliwości także. Potwierdzam - to bardzo silny bodziec, nie może równać się z facetem. Autorka postu przyzwyczaiła się do czegoś, czemu mężczyzna nie może sprostać.
    • 89mumin Re: historia intymna. długie 22.10.17, 20:01
      No dobra - chyba nikt nie zadał tego pytania, więc ja się odważę - a co na to Twój mąż?
      • pole_koniczyny Re: historia intymna. długie 22.10.17, 20:25
        Szczerze to nie bardzo rozumiem ogromny problem z faktem, że kobieta potrzebuje do orgazmu mocniejszej stymulacji łechtaczki np. wibratorem. Można taką stymulację jak najbardziej połączyć z klasycznym stosunkiem w wielu rożnych pozycjach i zapewnić sobie udane życie seksualne. Plus jeśli stymulacja z wibratora będzie połączona ze stymulacją pochwy, to jest spora szansa, że po jakimś czasie te bodźce się "skojarzą" i w którymś momencie wibrator nie będzie już potrzebny. Może - a może nie. Piszesz, że podczas seksu oralnego odczuwasz przyjemność - a więc jak najbardziej jesteś "zdolna" do przeżycia orgazmu w ten sposób, tylko masz jeszcze trochę blokady, która uniemożliwia finał. Natomiast absolutnie nie fiksowałabym się na tym, że jedyny "prawdziwy" orgazm to taki z wyłączeniem wszystkich gadżetów i najlepiej jeszcze w stu procentach pochwowy. Trzeba zaakceptować fakt, że dla wielu kobiet to łechtaczka jest organem seksualnym numer jeden, który potrzebuje najwięcej uwagi i przestać uważać swój sposób przeżywania orgazmu za jakiś gorszy czy niepełny. To nie jest ani wada, ani choroba, ani zboczenie.
        • triss_merigold6 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 20:29
          Zgadza się, ale pani ma utrwalone techniki + mąż ją niespecjalnie pociąga.
        • pole_koniczyny Re: historia intymna. długie 22.10.17, 20:29
          Aha - i jestem pewna, że żaden kochanek nie rozwiąże twojego problemu. To nie ten scenariusz. Problem jest w twojej głowie, nie wyluzujesz się na tyle, żeby odczuwać jakąkolwiek przyjemność podczas seksu z obcym facetem, choćby był mistrzem w łóżku.
        • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:28
          Dziękuję za tę wypowiedź. Ostatnio naczytalam się kobiet które mają orgazm kiedy tylko chcą w trakcie seksu i się zdolowałam.
          • pole_koniczyny Re: historia intymna. długie 23.10.17, 00:03
            Do takich opowieści o kobietach, które mają orgazm zawsze i od zawsze trzeba podchodzić z dużą rezerwą. Nie masz tak naprawdę pojęcia, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami alkowy i nigdy się nie dowiesz jaki procent tych opowieści jest prawdziwy.

            Ga-ti niżej napisała bardzo dobre moim zdaniem propozycje - spróbujcie z mężem połączyć ten rodzaj stymulacji, który doprowadza cię do orgazmu z intymnością między wami. Seks oralny na początek, potem stymulacja wibratorem podczas stosunku (możesz to robić będąc na górze, żeby lepiej kontrolować tempo). Bez spinania jeśli nie uda się od razu. Możesz dokończyć sama na oczach męża, wielu facetów lubi taki widok. I potem próbować dalej i dalej. Generalnie nie widzę powodu, żebyś musiała oddzielać samotne orgazmy z wibratorem od współżycia z mężem i żebyś musiała zamartwiać się faktem, że nie przeżywasz orgazmu "normalnie". Spróbujcie trochę wyjść z tego zaklętego kręgu.
            • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 08:55
              Właśnie tak robimy. tyle że to działa tylko w ten sposób i nie prowadzi do polepszenia współżycia 'bez wspomagania '.
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:33
        Moj mąż mnie kocha i chciałby żebym miała z seksu przyjemność. zresztą mam, tylko niewielką. Ale na ogół temat mojego orgazmu pomijamy, już to przedyskutowalismy przed laty, niewiele się zmieniło.
        • 89mumin Re: historia intymna. długie 22.10.17, 22:07
          Ok - pytam, bo czytając ten wątek miałam trochę wrażenie, jakby wszyscy traktowali opisany problem jako wyłącznie Twój. Moim zdaniem nad rozwiązaniem powinniście pracować razem, obawiam się, że przedyskutowanie tego raz - przed laty nie wystarczy. Może jakaś wspólna terapia?
          A z drugiej strony, pewnie trochę tak jest, że im więcej o tym myślisz, tym większą presję odczuwasz i pewnie tym ciężej Ci będzie osiągnąć orgazm. Może spróbować inaczej - odstawić prysznic/wibrator/cokolwiek innego i odstawić męża na jakiś czas <w sensie seksu z mężem> i po jakimś czasie wrócić tylko do seksu z mężem?
          Zmianę partnera zdecydowanie bym odradzała, bo - pomijając wszelkie moralno-etyczne rozważania - z obserwacji własnych i znajomych wynika, że z nowym partnerem raczej ciężej o orgazm niż lżej, w większości przypadków zadowolenie z seksu rośnie z czasem....
    • lauren6 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 20:47
      Jakim wibratorem umiesz się doprowadzić? Łechtaczkowym, zwykłym dopochwowym czy łączonym tzw króliczkiem? Jeśli dochodzisz ze zwykłym to może to kwestia złej pozycji w seksie? Tzn wibratorem potrafisz stymulować punkt G, podczas seksu mąż tego nie robi?

      Generalnie polecam sprzedać komuś dzieciaki na weekend i pojechać z mężem na weekend do dobrego hotelu. Zrelaksujcie się w strefie spa, idźcie na romantyczną kolację, a na koniec przećwiczcie kamasutrę.
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:30
        Dowolnym ale stymuluje tylko lechtaczkę.
        Wyjezdżalismy nie raz ale seks jest taki sam jak w domu.
        • snakelilith Re: historia intymna. długie 23.10.17, 13:06
          jagoda.1111 napisała:

          > Dowolnym ale stymuluje tylko lechtaczkę.
          > Wyjezdżalismy nie raz ale seks jest taki sam jak w domu.

          No to super. Jest mnóstwo pozycji, w których można podczas stosunku stymulować łecztaczkę. I powinnaś to robić, by obie formy stymulacji ze sobą połączyć, powiązać. W ogóle się nie przejmuj, że nie daje to natychmiastowych efektów. Traktuj to jako eksperyment, który ma nie na celu odstawienie wibratora, a zwiększenie twoich doznań. Wibrator plus facet zapewni ci może głębszy, bardziej satysfakcjonujący orgazm. I na tym się koncentruj, a nie na nauce orgazmu pochwowego, który zresztą według wielu seksuologów nie istnieje. To także bowiem orgazm łechtaczkowy, tylko stymulowana jest inna część łechtaczki, ta ukryta. To co ty stymulujesz, to tylko jej wierzchołek. I w zależności od indywidualnej budowy, kobieta jest mniej lub bardziej zdolna do tego orgazmu "pochwowego". Wiele kobiet tego bez stymulacji szczytu łecztaczki w ogóle nie potrafi i się tym nie przejmują. Twój problem leży bardziej w głowie, za bardzo chcesz czegoś, co jest całkowicie nieważne. Przecież nie jesteś zimną rybą, bo wtedy nie byłabyś w stanie w ogóle szczytować. I staraj się przeżywać ten orgazm z wibratorem jak najczęściej przy mężu, by sytuacja wspólnego seksu kojarzyła ci się przyjemnie, a nie jak sport wyczynowy, w którym nie dajesz rady na ostatnich metrach. To każdego by zniechęciło. I pamiętaj, że nie ma obowiązku przeżywania orgazmu wspólnie. To filmowy kicz nie mający wiele wspólnego z rzeczywiszością. Wielu facetów lubi nawet, gdy kobieta szczytuje jako pierwsza, obojętnie w jaki sposób, bo ich to bardzo podnieca, a potem oni sobie kończą, jak lubią najbardziej, bez przejmowania się, czy już mogą, czy muszą jeszcze czekać.
          • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 18:29
            Dziękuję
    • jola-kotka Re: historia intymna. długie 22.10.17, 21:41
      Seksuolog zdrady to slabe jest bo w glowie sie ciagnie to za toba,jednak kogos tym krzywdzisz. Wiem bo swoje drugie malzenstwo budowalam na zdradzaniu meza. Slabe doswiadczenie. Jedyne co zyskujesz to brak okresu bycia samej. Pytanie czy bedziesz potrafila milczec czy pekniesz i sie wygadasz a moze maz sie dowie i pomimo braku planu docelowego rozstania to idealne zycie poza seksem rozsypie sie jak domek z kart. Tu jest za duzo niewiadomych zeby sie w to pchac ,to sa zabawy dla osob ktore zakladaja ze jak cos to rozstanie nie bedzie ich bolec,albo takich co chca odejsc i szykuja sobie odpowiedni grunt. Swoja droga wibrator w trakcie stosunku z mezem?
    • ga-ti Re: historia intymna. długie 22.10.17, 22:59
      No dobra, a nie możesz podczas seksu z mężem oddać wibrator do rąk męża? Nie możecie sobie połączyć seksu 'normalnego', oralnego, wibratora i co tam jeszcze przyjdzie Wam do głowy? Do tego wspólny seks w wannie, pod prysznicem z mężem? Spróbować w drugą stronę, najpierw Ty osiągasz orgazm przy pomocy męża i wibratora a później mąż podczas stosunku z Tobą?
      Poeksperymentujcie sobie. Powodzenia.
    • momoto Re: historia intymna. długie 23.10.17, 02:01
      Ja bym zwrócił uwagę na Twoją depresję. To wskazuje, że problem jest w głowie (czy raczej w sercu). Depresja sugeruje, że możesz czerpać mało radości z życia (sorry, jeśli się mylę), a kwestie seksu są tylko jednym z objawów. Jest jakiś problem z nadmierną kontrolą, co widać w technikach, które dają Ci największą satysfakcję - to te nad którymi sprawujesz całkowitą kontrolę.
      Pomyśl o tym, jak czerpać więcej radości z życia - i co tę radość Ci zatruwa (tylko bez self-pity). Może jakieś nierealistyczne oczekiwania? Popatrz na męża z innej strony, doceń w nim coś czego w nim do tej pory nie dostrzegałaś.
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 09:00
        Dziękuję. Jest w tym sporo racji tylko że to takie błędne koło. jak biorę tabletki to z seksem jest jeszcze gorzej. nie wiem czy obecnie nie mam depresji, prawdopodobnie u mnie to rys osobowości że się martwię i kontroluję.
        • kornelia_sowa Re: historia intymna. długie 23.10.17, 09:26
          Jagoda, mi też wydaje mi się że momoto ma rację.
          W pierwszej pracy mialam koleżankę z podobnym problemem- seks nie przynosił jej spodziewanej satysfakcji . Nasza druga koleżanka wmawiała jej, że to dlatego że nie trafiła na odpowiedniego partnera, jej chłopak pewnie niewiele wie i umie , za to ona ma faceta że ohohohohohoho- orgazm raz za razem.

          Efekt był taki, że koleżanka która problemy miała wyrwała drugiej tego rzekomego casanovę - tylko raz. Nikt oprócz mnie i tej dwójki nie wie o tym, a ja usłyszałam, ze on był najsłabszy ze wszystkich.

          Nie wiem zatem czy inny facet "pomoże". Zaczęłabym od seksuologa, ktoś tu kogoś polecał. Może chociaż wskaże gdzie jest problem i nad czym popracować. Z innym facetem mozna poczekać.
          Głowa do góry, próbuj sobie pomóc.

        • momoto Re: historia intymna. długie 24.10.17, 00:27
          Wiesz, tutaj nawet nie chodzi, żeby brać leki, ale żeby doświadczyć innych emocji, wyjść z kręgu przygnębiających myśli, cieszyć się tym co się ma. Nie wiem, czy słyszałaś o treningu mindfulness/uważności. Spróbuj, może to Ci pomoże? Możesz np. zacząć od medytacji metta.
          Tyle ode mnie wink
    • ailia Re: historia intymna. długie 23.10.17, 15:23
      Masz ring wibrujący zakładany na penisa? Stymuluje łechtaczkę w pozycji na jeźdźca. Możesz zaliczać orgazm za orgazmem podczas seksu pochwowego.

      • memphis90 Re: historia intymna. długie 23.10.17, 17:46
        Sorry, ale pisanie niskopobudliwej kobiecie, że jak tylko partner założy ring, to będzie "zaliczać orgazm za orgazmem" to przegięcie. Tylko ją zdołujesz uncertain Dobrze będzie, jeśli uda się choć jeden, więc nie wmawiaj jej, że dzięki temu będzie mieć seryjne jeden za drugim, dzięki takim "mądrościom" własnie ma kompleksy. Ja próbowałam ringu i efektem było zero orgazmu, bo ten brzęczyk tylko mnie wkurzał.
    • obrus_w_paski Re: historia intymna. długie 23.10.17, 18:18
      Rozumiem, ze próbowałaś z winem, ze lubisz swoje ciało itp, skoro używasz gadżetów z mezem to pewnie tak.
      Najchętniej poradziłabym zamianę wina przed seksem na lekkiego jointa wypalonego wspólnie z mezem, wtedy orgazmy Są po prostu kosmiczne i do czasem od muśnięcia palcami, ale pewnie nie o to tobie chodzi wink
      Idź do dobrego seksuologa, zaden kochanek ci tu nie pomoe
      • jagoda.1111 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 18:32
        Dziękuję za pomysł, spróbuję. rzadko piję alkohol. Z ciałem jestem obecnie na przyjaznej stopie
    • zarin Re: historia intymna. długie 24.10.17, 08:32
      Znaczy jak zdecydowana większość kobiet nie masz orgazmów waginalnych? To normalne przecież. Wzięłaś niedoświadczonego faceta, więc żadna mądra kobieta go przed Tobą nie uświadomiła w tym temacie, ale może jeszcze się da. Przyucz męża do stymulowania łechtaczki oralnie/palcami, albo w ostateczności można zacząć od tego wibratora czy prysznica. Możecie spróbować w trakcie stosunku, ale najlepiej by było, gdybyście nie zaczynali, dopóki nie dojdziesz i niech on przez jakiś czas skoncentruje się na Tobie.
      • verdana Re: historia intymna. długie 24.10.17, 09:06
        Da się, albo i nie, bo jak wiadomo spora część kobiet ma orgazmy tylko łechtaczkowe, a teoria o tym, ze są gorsze wywodzi sie chyba od Freuda i juz dawno została wrzucona do kosza.
        • leokadia35 Re: historia intymna. długie 24.10.17, 10:13
          Również faceci którzy nadużywają ręki mają później problem z kobietą . Jesteś przyzwyczajona do innego bodźca . Po prostu tego nie rób przez dłuższy czas , musisz się odzwyczaić od takiej stymulacji a będzie lepiej z mężem
        • 1matka-polka Re: historia intymna. długie 24.10.17, 10:27
          Teoria wywodzi sie stad, ze Freud nie znal anatomii i nie wiedzial, ze lechtaczka okala cala pochwe swoimi cialami jamistymi a na zewnatrz wystaje tylko mala czesc. Zachecam do obejrzenia jakichs wizualizacji.
        • zarin Re: historia intymna. długie 24.10.17, 14:32
          Przecież właśnie napisałam, że większość kobiet ma tylko łechtaczkowe orgazmy. Wystarczy zrozumieć, że łechtaczka jest jakby odpowiednikiem penisa i wszystko robi się prostsze wink. Zawsze mnie trochę denerwują kocopoły, że orgazm siedzi w głowie, tzn. może w jakiejś części przypadków chodzi o bariery mentalne, ale w większości to jakby mężczyznom kazać dochodzić bez dotykania członka i wmawiać im, że są oziębli, jeśli im się nie uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka