wlazkotnaplot 10.12.17, 09:38 Podpowiedzcie kulinarnej kalece. Ps odpadają marchewki w słupki itp Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
muchy_w_nosie Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 09:44 Naleśniki, grzanki, suszone owoce, banan, gruszka. Jogurt do picia, platki kukurydziane i musli na sucho, paluszki. Moj 6 latek ma pojemnik z przegródkami i zawsze ma kanapkę/naleśnik/tosta i do tego w innych przegrodach, albo kawalek owoca swierzego, czy też suszonego - jablka suszone są ekstra albo mango w paskach i wlasnie trochę drobnego suszu typu chrupki, paluszki, sucharki. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 09:45 .....Ż.... Odpowiedz Link Zgłoś
leyre1 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 09:59 Syn 10 jada salki np z tunczykiem i razem, makaronem, papryka, z jajek, z krewetkami, itp. do tego kanapka z szynka lub mortadela (jego ulubione) plus ser np spaghetti, albo string albo baby bell, owoce np mandarynka i kilka winogron albo kilka kostek mango, jablko, gruszka itp i cos slodkiego (niewiele) jako deser. To jego typowy zestaw. Czasem zamiast kanapki tortilla z kurczakiem, sosem, do tego osobno warzywa. Czasem robie pizze w niedziele wtedy w poniedzialek zabiera kawalek jesli zostanie, oczywiscie do tego jakies owoce itp. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 10:05 U nas długo się sprawdzały suchary. Wafle ryżowe, chleb chrupki itp. Na sucho, bez obkładu. Jak nie zjadł, nie było problemu. Do tego jogurt pitny i jakiś owoc (może być suszony) albo bakalie. Jabłka przez jakiś czas przechodziły tylko pokrojone w ćwiartki (podpowiadam, bo dla nas - matek - jabłko to jabłko, a dla dziecka czasami różnica zerojedynkowa - całego nie zje, pokrojone tak). Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Z_lasu 10.12.17, 10:52 > jabłka przez jakiś czas przechodziły tylko pokrojone w ćwiartki (podpowiadam, bo dla nas - > matek - jabłko to jabłko, a dla dziecka czasami różnica zerojedynkowa - całego nie zje, > pokrojone tak). Z_lasu, a teraz dziecko je niepokrojone bez problemu? moj maz mial dosc silna alergie krzyzowa i nie mogl jesc jablek (ktore bardzo lubil), bo od razu "palilo" go w gardle i zaczynal kaszlec. natomiast duzo lepiej bylo, gdy to samo jablko pokroil! moze Twoje dziecko tez ma cos takiego? choc oczywiscie dobrze rozumiem 0-1 podejscie dziecka, moj syn zje z przyjemnoscia truskawki, ale albo w calosci, albo totalnie zmiksowane w koktajlu na przyklad lub lodach, za to czesgos z kawalkami truskawek nie ruszy! Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Z_lasu 10.12.17, 10:57 Tak, jadł potem w całości. Teraz na wszelki wypadek nie tyka żadnych Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Z_lasu 10.12.17, 11:55 haha, to w sumie dobrze, alergie sa do chrzanu ... Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 14:24 z_lasu napisała: > U nas długo się sprawdzały suchary. Wafle ryżowe, chleb chrupki itp. Na sucho, > bez obkładu. Jak nie zjadł, nie było problemu. Do tego jogurt pitny i jakiś owo > c (może być suszony) albo bakalie. Jabłka przez jakiś czas przechodziły tylko p > okrojone w ćwiartki (podpowiadam, bo dla nas - matek - jabłko to jabłko, a dla > dziecka czasami różnica zerojedynkowa - całego nie zje, pokrojone tak). to sa wszystko węglowodany. Naprawdę tak karmicie dzieci cukrem? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 15:12 To jest jeden posiłek, nie prowiant na cały dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:20 z_lasu napisała: > To jest jeden posiłek, nie prowiant na cały dzień. ok, ale to jednak ważny posiłek w czasie pracy umysłowej. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 17:34 A w czasie pracy umysłowej ważniejsze są węglowodany niż białko. Odpowiedz Link Zgłoś
krypteia Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 10:44 suszone jabłka w plasterkach, owoc lub mus owocowy, paluszki serowe, kawałek domowego ciasta jak np. shortbread, precel piwny, kilka paluszków, malutki jogurt pitny, kabanosy Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 11:01 to samo co na kanapki, ale oddzielnie - kawalek chleba/bulka, obok wedlina/ser zolty w kawalku, do tego jablko czy inny owoc, zalezy co dziecko lubi. Krakersy serowe (na blogu moje wypieki jest fajny przepis) przegryzki typu wafle ryzowe, paluszki, do tego owoc Odpowiedz Link Zgłoś
czarniejszaalineczka Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 11:50 www.bing.com/images/search?q=bento&FORM=HDRSC2 Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 12:48 bardzo fajne, kiedys widzialam w pociagu dziewczynke mala z bambusowym pudelkiem a w nim takie pokrojone rolki jak sushi. Jadla ot tak rekoma, bez sosu sojowego. Proponowalam mojemu dzieku, ale oporne jest. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 13:22 Pyszny jagielnik! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 14:05 dalaby ktoras z was przepis, a nie tylko sie nabijacie! Serio, u mnie by poszedl. Kasze jaglana tez jadamy. Moje dziecko zje kazda kasze i wszystko co slodkie Odpowiedz Link Zgłoś
barefoot_duck Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 14:11 Jaglane kulki z daktylami a'la Rafaello się liczą ?? Serio pyszne. No dobra, nie pyszne, ale bardzo smaczne. Oczywiście koło Rafaello to nawet nie leżały ale dzieć i tak zachwycona, bo przynajmniej ma coś słodkiego w śniadaniówce. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:04 poprosze przepis o ile z gotowanej kaszy, bo raz robilam kulki z dmuchanej, smaczne byly, ale rozpadaly sie. Odpowiedz Link Zgłoś
panterarei Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 15:56 I czipsy z jarmużu Odpowiedz Link Zgłoś
barefoot_duck Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:05 Nie powiem, próbowałam. Miały być wow, były bleeeeeeeee. Jarmuż zniosę tylko w gulaszu, albo wyciśnięty w soku, ale musi mieć smak wtedy zabity za pomocą kiwi. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 14:07 Gdzie te wasze szkoły znajdują się? W "mojej "szkole dzieciaki wcinają zwykle kajzerki z wędliną, często też : rogaliki czekoladowe , batony itp. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 14:10 Właśnie ciagle nie mogę pojąć co złego jest w kanapkach??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 14:29 herca napisała: > Właśnie ciagle nie mogę pojąć co złego jest w kanapkach??? absolutnie nic złego tylko dzieciaki nie chcą jeść Ja daję czasem kabanosy lub mięso na zimno + ogórek świeży, albo marchewka albo rzodkiewka /co tam młody człowiek lubi/ Odpowiedz Link Zgłoś
wlazkotnaplot Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 14:44 Złego nic!!! Tylko się przejadły stąd poszukiwania Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:09 kanapki to zmora mojego dziecinstwa... chleb o zapachu wedliny, jeszcze jakies warzywo, co zawsze zwiedlo przez kilka godzin, calosc przechodzi juz po krotkim czasie takim charakterystycznym kanapkowym zapachem. Szkoda, ze nie bylo wtedy forum i nikt nie wpadl na to, zeby mi dawac wszystko oddzielnie. A pozniej musialam wysluchiwac, ze nie zjadlam, ze gdzies schowalam i splesnialo, ze szynka wystana w kolejkach itp. Ale wtedy to musiala byc kanapka do szkoly i koniec. Jak moje dziecko nie lubi kanapek, to nie wdaje sie w zbedne dyskusje tylko daje cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:21 Aaaaa no tak. Pytam się bo sama jakiś czas temu odczarowałam sobie kanapki używając fajnych pieczyw i np guacamole z bekonem i kurczakiem zamiast smutnego plasterka mielonki. Albo veggieburger z ciecierzycy albo z kukurydzy - mniej miecha w tygodniu a fajny i zdrowy posiłek, formalnie patrząc jest to kanapka a jednak coś całkiem innego. Dodatkowo do takiego burgera można dać małe pudełko nachosow - wychodzisz na rodzica roku Beagle z serkiem kremowym i kiełkami, takie różne szały się u nas odbywają. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 15:11 Ja się zastanawiam JAK dzieci jedzą te sałatki, suszi, płatki, serki, jogurciki... toż to trzeba usiąść, wziąć łyżkę, widelec i spokojnie zjeść. A u nas korytarz z chmarą dzieciaków, trzeba przejść z klasy do klasy i zdążyć na stojąco jakąś kanapkę przegryźć. Młodsze dzieci mogą przy odrobinie szczęścia (kto pierwszy ten lepszy) usiąść na ławeczce i trzymać swoją śniadaniówkę na kolanach. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:10 sushi to takie rolki, one sa suche, bez sosu sojowego, dzieci to normalnie jedza rekoma. Platki - tez jak chrupki czy czipsy. Warunki do jedzenia jak i do jedzenia kanapek, nie sadze, zeby dzieciom to szczegolnie przeszkadzalo. Serki i jogurty to nie wiem, nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 15:08 Wrapy- placki tortilli z warzywami i miesem/jajkiem. Placki z cukinii, chipsy jabłkowe/burakowe. Owoce suszone, musli + jogurt Odpowiedz Link Zgłoś
aaa-aaa-pl Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 15:18 Chipsy burakowe- jedzą to ? Nigdy nie miałam okazji spotkać dzieciaka jedzącego chipsy burakowe.Poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 15:23 Moje jedzą. Jedzą też jarmuzowe Ba, jeśli nie mam jarmużu w domu to nie chcą koktajlu bez niego.. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:11 Moja w knajpie kiedyś mi wyjadła chipsy burakowe, sama nie próbowałam, domowe chipsy robię obecnie z batatów, ale niestety i o dziwo, córce nie smakują choć słodkawe. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Co do szkoły, drugie śniadanie nie kanapki 10.12.17, 16:12 ja kiedys kupilam czipsy buraczane i moje jadlo, ale nie zaliczylabym tych kupnych do przekasek zdrowszych niz te zwykle ziemniaczane. Domowych nie robilam nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś