Dodaj do ulubionych

Weekend kontra zamknięte sklepy...

08.01.18, 14:30
W wątku obok padła taka (miej więcej) myśl, że jak zamknąć ludziom sklepy to ludzie pójdą w tym czasie do kina lub (to dodam od siebie) pojadą na wycieczkę jednodniową na przykład. Serio? Magia 500+? Czy tylko myślenie na zasadzie prostych schematów, które nie pokrywają się z zastaną rzeczywistością? Osobiście, jak w ostatni weekend była na maksa okropna pogoda to nie jechałam do CH, ale też nie poszłam do kina. O wycieczce nie wspomnę. Pojechałam tylko do córki do szpitala i cieszyłam się, że w drodze mogę jeszcze dokupić dla niej, to co jej się w ostatniej chwili przypomniało, w sklepie. Jak człowiek, bez kombinowania. Jak chcę spędzić aktywnie weekend lub kulturalnie to otwarte sklepy mi nie przeszkadzają. Wręcz na odwrót. To ja ematki?
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:38
      Jak dla mnie - jeśli zakupy mogę zrobić tylko np. w sobotę (bo w tygodniu się nie wyrabiam), to na tę wycieczkę mogę pojechać tylko w niedzielę. Więc jak będzie ładna pogoda w sobotę i deszcz w niedzielę, do szlag całą wycieczkę trafi. Inna sprawa, że sporo atrakcji (np. kino) jest dużo droższa w weekendy niż w tygodniu - przymus aktywnego spędzania czasu w weekendy jest z tego względu ekonomicznie niekorzystny. Jeśli tylko mogę - "rozrywki" planuję w inne dni. Mniejszy tłok, taniej...
      • sanrio Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:10
        dlaczego, w czym robienie zakupów przeszkadza jeśli ma się w planach wycieczkę? Zakupy 8 rano, potem wycieczka.
    • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:39
      Może chodzi o tych, co pracują w sklepach - jak nie będa w pracy to będa mogli robić coś innego.
      • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:42
        Czemu akurat o nich? Oni mają często wolne w tygodniu. Poza tym, nadal muszą chcieć i mieć na to często środki (zależy co zaplanują).
        • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:14
          Oni tak, ale dzieci w tygodniu mają szkołę, więc pewnie łatwiej coś zorganizować w wolny dzień. Taka hipoteza, dlaczego ktoś sądzi, że zamknięte sklepy = więcej wycieczek i więcej chodzenia do kina.
          • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:18
            Jeśli mają dzieci.
            • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:30
              Tak, to bardzo błyskotliwe z Twojej strony, że to zauważyłaś. Istotnie, pisząc o możliwości spędzenia czasu z dziećmi miałam na myśli ludzi, którzy mają dzieci.
              • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:36
                Poważnie? To może nie dzieciaci powinni jednak siedzieć na tych kasach.
                • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:06
                  Mnie to zwisa, kto siedzi, jest mi obojętne, czy sklepy będą czynne w niedziele czy nie. Napisałam tylko przypuszczenie, o co chodziło piszącym o spędzaniu czasu z rodziną.
                  • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:01
                    To tak niezbyt kombinują.
                  • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:31
                    Dlaczego ustawodawcy wyjątkowo zależy na tym, żeby to pracownicy handlu spędzali niedzielę z rodziną?
                    To jest irracjonalne podejście, bo w domyśle ludzie zamiast spędzać czas z rodziną na zakupach mają wysłać do pracy w niedzielę inne grupy zawodowe.
                    • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:43
                      Moim zdaniem Solidarności chodziło o przerzucenie pieniędzy do małych jednostek handlowych. O co chodziło Pis nie mam pojęcia.
                    • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:52
                      A skąd mam wiedzieć? Nie jestem ustawodawcą.
          • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:26
            Pracownicy kin, basenów, muzeów, restauracji i innych przybytków, gdzie w teorii mają ruszyć rodacy w niedzielę nie mają dzieci?
          • semihora Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:28
            jem.gluten.i.cukier napisał(a):

            > Oni tak, ale dzieci w tygodniu mają szkołę, więc pewnie łatwiej coś zorganizowa
            > ć w wolny dzień. Taka hipoteza, dlaczego ktoś sądzi, że zamknięte sklepy = więc
            > ej wycieczek i więcej chodzenia do kina.
            >


            Tylko dlaczego odbieramy tę szansę np. pracownikom cc (pracują świątek i piątek), pracownikom kin i restauracji? Oni dzieci nie mają? Na spacery nie chodzą? Na wycieczki nie jeżdżą? Twój argument jest inwalidą tongue_out
            • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:55
              Napisałam przypuszczenie, że w stwierdzeniu o większej liczbie ludzi jeżdżących na wycieczki chodzi o pracowników handlu, ale jedna z drugą nie umie ze zrozumieniem przeczytać. Nigdzie nie pisałam, że wszyscy będą mogli tylko, że więcej osób.
              • turzyca Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 13:34
                Tyle ze trzeba by bylo dokladnie policzyc, czy faktycznie wiecej osob bedzie mialo wolne. Wladza na pewno nie policzyla, bo oni nie sa od faktow, udowodnili to nie raz.
                A wyglada na to, ze mamy scenariusze typu:
                - matka traci prace, ojciec zaiwania 7 dni w tygodniu, zeby utrzymac rodzine, matka szuka jakichs fuch,
                - matka traci prace w sklepie, zatrudnia sie na weekendy do sprzatania na basenie, ktoremu sie zwiekszylo zapotrzebowanie na ekipy sprzatajace w weekend - zarabia mniej kasy, nie ma wolnego weekendu,
                - matka traci prace w sklepie, zatrudnia sie w weekendy w restauracji,
                - matka traci prace w sklepie, jedzie na opieke do Niemiec,
                - matka traci prace w sklepie, wraz z dzieciakami zbiera cokolwiek sie da, tzw. runo lesne itd, zeby sie utrzymac na powierzchni, dzieci ciesza sie na szkole, bo wtedy moga wstawac dopiero 0 6 rano.

                Najmniej realistyczny jest ten z restauracja, tak miedzy nami mowiac.

                W zadnym z tych scenariuszy rodzina nie ma wiekszej ilosci jakosciowego czasu wspolnego. A cel "rodziny maja wiecej wspolnych weekendow" da sie uzyskac tez wpisujac do ustawy zasade, ze pracownik ma co druga niedziele wolna. Taniej, prosciej, efekt prorodzinny osiagniety, nikt roboty nie traci, kasa jest,
      • juuuu7 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:43
        Ci co pracuja w sklepach pewnie w zamian maja inny dzien wolny...poza tym nie ma przymusu pracy w handlu jesli komus pracowanie w weekendy nie odpowiada.
      • tonik777 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:03
        Najbardziej ci, którzy zostaną zwolnieni. Szkoda, że autorzy i wszyscy zwolennicy zakazu o nich w ogóle nie pomyśleli.
        • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:15
          Sądząc z ogłoszeń we wszystkich okolicznych supermarketach to mają niedobór pracowników.
          • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:59
            Dziwna to okolica
            • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:05
              Warszawa jest dziwna, ale bez przesady. W sklepach niesieciowych też ogłoszenia wiszą.
              • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:35
                u nas bynajmniej
                • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:36
                  W Wwie jest dużo miejsc pracy
                  • ponis1990 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 23:01
                    U nas na Śląsku też pełno ofert.
              • triismegistos Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:37
                Wrocław też dziwaczny.
              • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:33
                Zapytaj się w tych sklepach ile płacą, zrozumies skąd ogłoszenia.
                • triismegistos Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:03
                  Różnie. Od nielegalnych 5 zeta na godzinę na UZ, albo na czarno, poprzez popularną najniższą plus prowizja od otargu po całkiem niezłe pieniądze.
                • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 22:02
                  Widocznie wystarczająco, żeby tym, którzy pracują się opłacało. Zresztą jak widzę zarobki nie są tajemnicą - w Biedronce na start 2700 na rękę + 550 dodatku za stuprocentową obecność. Dla wąskiej specjalistki to na waciki, ale ja mam podstawowej pensji niewiele więcej niż ta z dodatkiem za obecność.
                  • babcia.stefa Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 08:22
                    Wybór między niejedzeniem i nieopłaceniem rachunków a zarobieniem 1500 złotych jest prosty i tu nie ma czynnika "opłaca się/nie opłaca się".

                    Te świetne zarobki w Biedronce to mit, od wprowadzenia nowego systemu premiowego, gdzie są "targety" sprzedaży i uwzględnienie oceny "tajemniczego klienta", to są raczej kwoty rzędu 2100.
          • koronka2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:55
            Pomyśl o studentach, którzy mogą dorabiać w marketach tylko w weekendy. Teraz znalezienie takiej pracy będzie graniczyło z cudem, a kasa z 2 nie wystarczy.
      • mikams75 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:59
        natrafil moze ktos na stystyki jaki % ludzi pracujacych w niedziele jest zatrudnionych w handlu? Bo odnosze wrazenie, ze w innych sektorach jest wiekszosc. A wiec niewiele osob procentowo bedzie miec wolne. Plus wiele osob na wyjscia stac nie bedzie np. wszyscy dorabiajacy studenci czy inne osoby dorabiajace w weekendy.
    • cauliflowerpl Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:42
      Lubię w weekend (i w każdy inny dzień wolny od pracy) uwolnić się zupełnie od obowiązków, a zakupy stały się dla mnie obowiązkiem.
      W weekendy robię same przyjemne rzeczy, niekoniecznie wymagające wydawania pieniędzy. Jeśli pogoda pozwala - wycieczki, jeśli nie - książka, film, basen, gotowanie z audiobookiem na uchu. Najchętniej w samotności, bo po pracy mam kontaktów z ludźmi serdecznie dość.
      Więc jest mi absolutnie wszystko jedno, czy sklepy będą w weekend otwarte czy zamknięte.
      • dyzurny_troll_forum Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:04
        cauliflowerpl napisała:

        > Najchętniej w samotności, bo po pracy mam kontakt
        > ów z ludźmi serdecznie dość.

        Introwertyczka?

        • cauliflowerpl Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:16
          Hmmm... chyba nie do konca, nie spelniam dosc istotnych "objawow" introwertyzmu. Gwar mnie meczy, mam nadwrazliwosc sluchowa i dosc skrajnie nie lubie sie dostosowywac do innych, a im wieksza grupa tym czesciej sie trzeba dostosowywac. Nieelastyczna egoistka surprised
      • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:37
        Ale Ty masz czas, nie musisz w tygodniu i w sobotę wozić dzieci na zajęcia, przypilnować z lekcjami. W tygodniu w rodzinie to zajmuje mnóstwo czasu.
        • cauliflowerpl Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:46
          Ale pytanie brzmi "to jak ematki?" więc zakładam, że dotyczy poglądu na sprawę każdej z nas. Odpowiadając na pytanie, piszę zatem o sobie, a nie o sąsiadce, nie o Tobie, nie o kasjerce z supermarketu ani o kasjerze z kina. I tak, wiem, że inni mają gorzej.
    • araceli Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:45
      Mnie w tamtym wątku rozwaliła propagandzistka, która z jednej strony wali głodne teksty o 'matkach, które chcą z dzieckiem spędzić niedzielę' a z drugiej pisze jakie to naturalne, że w związku z zamknięciem sklepów jest większy ruch w usługach więc ludzie, którzy wcześniej pracowali w handlu odpływają do pracy w usługach :d

      Logika level prawacka propaganda smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:31
        No bo tak jest. Litujemy sie nad handlem, a restauracje, transport, kino itd niech pracuje. Mimo ze kino zasadniczo jest otwarte o wiele dluzej niz market.
        • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:41
          O nie nie nie nie NIE! ODWALIĆ się od restauracji. Mają być czynne ZAWSZE!
          • dziennik-niecodziennik Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:05
            Panie i panowie z restauracji tez chca miec wolne weekendy...
            • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 22:32
              To niech zmienia zawód.
              • sumire Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 22:35
                I wezmą kredyt?...
                Mądrość forumowa kiedyś przestanie mnie zadziwiać, mam nadzieję.
                • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:31
                  Wiesz co? To akurat Twoja "mądrość" w tej kwestii jest zadziwiająca.
                  Branża gastronomiczna jest specyficzna. Sporą częścią zarobku pracowników są napiwki. W ostatnią niedzielę o godzinie 14 próbowaliśmy znaleźć stolik kolejno w 3 restauracjach. Zapomnij. W końcu udało się na 15.00 znaleźć miejsce dla naszej piątki. W niedzielę to raczej nie klient biznesowy jada w droższych knajpach, tylko rodziny. Te rodziny spędzają w ten sposób wpólny czas i uważaj: ZOSTAWIAJĄ NAPIWKI.
                  Więc dają zarobić głównie studentom, bo to głównie studenci pracują w knajpach przy i w okolicy starego rynku.
                  Tym bardziej dla studenta możliwość pracy w niedzielę jest dość istotną zaletą i możliwością zarobku.

                  W sklepach nie zostawiasz napiwku kasjerce, czy ekspedientce.

                  Widzisz różnicę?
                  • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:46
                    Dlaczego zmiany pracy nie doradzisz kasjerkom?

                    Skoro brak stolików to żaden ze studentów, którzy stracą pracę w CH nie dostanie jej w restauracji. Proste. Masz dla nich jakieś światłe rady?
                    • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:54
                      To do mnie? Ależ ja nie jestem za zakazem handlu w niedzielę. Absolutnie. Pisałam wcześniej, że jest mi to totalnie obojętne, natomiast nie jest mi obojętny zakaz prowadzenia punktów gastronomicznych, bo w weekendy najczęściej jadamy w restauracjach i średnio mi się chce stać przy garach w każdą niedzielę.
                    • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:57
                      to sumire i dziennik-niecodziennik chciały "zrobić dobrze" również pracownikom gastronomii i wyraziły swój żal nad tym, że oni też na pewno chcieliby wolne w niedzielę wink

                      co do zmiany zawodu. mamy rynek pracownika. zachęcam do zmiany zawodu każdego, któremu jego praca nie odpowiada. również kasjerkom smile
                      • sumire Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 12:18
                        Wiem, że jesteś nieco oderwana od realiów, ale rynek pracownika to może istnieje w Krakowie, Warszawie albo Wrocławiu - poza dużymi miastami umiarkowanie doświadczony człowiek raczej nie będzie sobie przebierał w ofertach pracy jak w ulęgałkach i kręcił nosem. To raz. Dwa - przeciętny Polak, jak zostawi 5 złotych napiwku, to i tak uważa, że za dużo, więc (znowu pomijając duże turystyczne ośrodki) samochodu z napiwków się nikt nie dorobi. Trzy - obok branży gastronomicznej są setki innych funkcjonujących w weekendy, w których o napiwkach nie słyszano.
                        Nawiasem mówiąc, wcale nie twierdziłam, że oni na pewno chcieliby wolne w niedzielę. Natomiast to, że restauracje "mają być czynne zawsze" to dość aroganckie podejście.
                      • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 12:22
                        Czyli czynne ma być to, co Tobie jest potrzebne. Tobie nie chce się stać przy garach w niedzielę, a komuś innemu biegać po zatłoczonym sklepie w sobotę.
                        • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 12:48
                          i ja nie zabraniam temu komuś, kto lubi pobiegać po ch w niedzielę CHCIEĆ, żeby mu nie zamykali sklepów smile
                          serio big_grin
                          ja wyraziłam swoje CHCENIE, żeby restauracje były otwarte.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 21:02
                          No ba. Maja byc czynne knajpy i kina do poludbia grac filmy odpowiednie, chocby i nikt na nie nie chodzil wink
                          • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 21:41
                            Ja chodzę. Hellooouuuuł! wink
                      • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 12:25
                        Pracownik gastronomii jest gorszy od pracownika handlu.
                        Rynek pracownika nie dotyczy wszystkich rynków lokalnych.
                        • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 12:49
                          Pracownik gastronomii jest gorszy od pracownika handlu.

                          bo?
                          co to w ogóle za stopniowanie ?
                          • sumire Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 13:49
                            No, najwyraźniej jest gorszy, skoro w twoim odczuciu restauracje "Mają być czynne ZAWSZE!"
                            • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 16:48
                              Dla mnie wręcz lepszy smile bo jego pracy potrzebuję bardziej smile
                              Ps. O ile mi wiadomo, to nie ma w Polsce nakazu pracy...
                              • sumire Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 10.01.18, 09:36
                                Ano nie ma. Zawsze można siedzieć w kieszeni jakiegoś naiwniaka, jak się człowiekowi poszczęści...
                                • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 10.01.18, 10:38
                                  Chciałaś być złośliwa? Ile masz dzieci i w jakim wieku?
                                  To po pierwsze.
                                  Po drugie, oceniając faceta, utrzymującego samodzielnie rodzinę, popełniasz 2 błędy logiczne.
                                  Naiwniak to dla mnie określenie równoznaczne z glupiutki. To raczej wyklucza odpowiednie zarobki do bycia zywicielem rodziny.
                                  Drugi błąd - to założenie, że kobieta ma szczęście że trafiła na fajnego faceta. A może to ta kobieta jest tak fajna, że facet marzyl o tym, żeby mieć z nią gromadke dzieci i patrzeć na jej szczęście?
                                  I co ty na to?
                          • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 15:39
                            domowapani napisał(a):

                            > Pracownik gastronomii jest gorszy od pracownika handlu.
                            >
                            > bo?
                            > co to w ogóle za stopniowanie ?

                            Bo wg niektórych nie ma prawa do wolnej niedzieli?
                            • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 10.01.18, 10:49
                              Ma. Ma prawo.
            • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 23:34
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > Panie i panowie z restauracji tez chca miec wolne weekendy...
              >
              i z dziećmi niedziele spędzać wink
    • solejrolia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:46
      W sobotę czyli w 6 króli wink miałam lekcje angielskiego a potem umyłam okna. W miedzy czasie zrobilam obiad i upieklam sernik. Odpoczynek dopiero wieczorem.
      A w niedziele bylam od rana na treningu z psem. A potem pojechalam na cmentarz, wstepujac po drodze do sklepu, a nastepnie pojechałam na większe zakupy do biedronki, po czym ugotowałam obiad i dopiero późnym popołudniem odpoczynek.

      Ani święto, ani pogoda,nie wpłynęły na to, że zmieniłam coś w moim grafiku.
      Tak, ja mam swój rytm tygodniowy, ustalony pod moje potrzeby. Jak jest pogoda, wiosna-jesien to czas weekendowy dzielę między: dom, ogród i zajęcia z psami. W niedzielę najczęściej robię też zakupy na cały tydzień. Jak nie ma pogody albo jak teraz- to nie ta pora- to po prostu rezygnuję z działań w ogrodzie.

      Do kina? Na wycieczkę? To ostatnie rozrywki jakich doświadczać będę, bo "sklepy w niedziele zamkniete" .
      • sanrio Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:12
        >W sobotę czyli w 6 króli wink

        siostrzyczko zagubiona! w naszym domostwie nie mówimy o tym dniu inaczej big_grin
    • lauren6 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:50
      Nienawidzę ludzi, którzy lubią organizować czas innym. Niech każdy zajmie się tym żeby jego rodzina chodziła do kina czy parku zamiast narzucać innym, że mają to robić i to akurat w niedzielę.
      Liczę, że z powodu zakazu handlu w niedzielę poziom konsumpcji, nakrecony przez 500+ spadnie na pysk. Zobaczymy jak wtedy poradzi sobie (nie)rząd gdy upadnie ostatni czynnik napedzający polską gospodarkę.
      • solejrolia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:52
        Dokładnie!
      • minor.revisions Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:23
        Tak oczywiście w związku z zamknięciem sklepów w niedzielę beneficjenci 500+ nie wydadzą tych pieniędzy tylko w niedzielę z nudów będą palić tą forsą w piecu.
        • starczy_tego Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:29
          myślisz, że przeznacza na muzea i teatry? a nawet jeśli pójdą do kina, to czemu obsługa kina musi ich obsługiwac w niedzielę zamiast spędzac czas z rodziną?
          • minor.revisions Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 03:09
            Przeznaczą NA COŚ. Obojętnie czy w niedzielę czy w środę.
            • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 07:46
              Węgrzy nie przeznaczyli, wpływy do budżetu spadły na tyle, że szybko wrócono do handlu w niedzielę.
              • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:34
                Myślę, że u nas bedzie podobnie.
                Ludzie nie potrafią myśleć perspektywicznie dlatego teraz nie protestują ale jak ludożerka zacznie się odbijać od zamkniętych CH to suweren może się na Pis pogniewać wink
      • jem.gluten.i.cukier Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:37
        Przecież nikt nikomu nie będzie narzucał wyjścia do kina w niedzielę. Tak samo jak Niemcy mają w niedziele zamknięte sklepy, ale nikt ich kijami do kin nie wygania.
      • norra.a Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:02
        lauren6 napisała:

        > Liczę, że z powodu zakazu handlu w niedzielę poziom konsumpcji, nakrecony przez
        > 500+ spadnie na pysk. Zobaczymy jak wtedy poradzi sobie (nie)rząd gdy upadnie
        > ostatni czynnik napedzający polską gospodarkę.

        Myślę, że będzie na odwrót. Ludzie w obłędzie będą załadowywać wózki w sobotę, jak to zawsze przed kazdym wolnym.

        • aerra Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:37
          Parę razy do roku to tak działa - ale biorąc pod uwagę sajgon jaki jest wtedy w marketach, to mi osobiście na pewno nie będzie się chciało tak bawić co tydzień (docelowo niby)
        • lauren6 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:44
          Sklepy już liczą straty jakie poniosą ze względu na zakaz handlu w niedzielę. Nie ma szans, że caly ruch sklepowy przeniesie się na inne dni.
          Weź jeszcze poprawkę na to, że część osób, szczególnie tych mieszkających przy granicy, będzie robiło zakupy w niedzielę u sąsiadów. Sama tak bym robiła gdybym mieszkała bliżej południowych sąsiadów. Bo czemu nie?
          • kolpik124 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:49
            bo drożej?
            • semihora Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:31
              A może ją byłoby stać?
          • norra.a Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:55
            Za granicę po zwykłe, cotygodniowe zakupy? Mam w promieniu 30km dwa państwa a jeszcze nigdy nie wybrałam się na takie zakupy. Już wolałabym przejechać się na stację benzynową jak mi czegoś zabraknie.
          • minor.revisions Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 03:16
            No zaraz, jeśli nie ma szans na to, że cały ruch sklepowy przeniesie się na inne dni to oznacza to jedynie tyle, że ludzie teraz kupują dużo więcej niż jest im potrzebne (I wyrzucają). Jeśli to zostanie zredukowane a co za tym idzie będzie mniej śmieci, mniej spalin na wożenie tych towarów, mniej przestrzeni na magazynowanie ich to to jest taki zysk dla społeczeństwa i planety że mniejsze zyski paru zagranicznych korporacji to jest naprawdę mały koszt. No chyba że masz na myśli to, że ludzie zamiast do zagranicznych hipermarketów pójdą do osiedlowych sklepików - to też nie jest zła alternatywa.
            • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 07:55
              Jednych rzeczy kupią mniej, innych tyle samo lub więcej. Wyrzucą tyle samo lub więcej, wystarczy spojrzeć co dzieje się w sklepach przed wolnym dniem.
              Zagraniczne korporacje stracą najmniej, ludzie zrobią zakupy w sieci, często w zagranicznych sklepach. Stracą drobni przedsiębiorcy, którzy prowadzą w CH punkty usługowe i gastronomiczne, butiki.
              Stracą pracownicy handlu, ochroniarze, sprzątaczki.
      • babcia.stefa Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 09:20
        Akurat wydatki z 500+ mogą nie mieć tu większego znaczenia - z kwitów wynika, że sporo z tego idzie na podstawowe potrzeby rodziny, buty, zabawki, książki. Natomiast wyraźnie spadnie konsumpcja typu "iść do galerii handlowej i kupić sobie coś niekoniecznie pierwszej potrzeby", czyli raczej to, na co wydaje bardziej majętna klasa średnia, bo sporo takich zakupów to się w weekendy odbywa.
    • beataj1 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:51
      Zawsze mnie bawi przekonanie że oto jak jakaś rodzina nie pójdzie razem do sklepu to nagle zacznie spędzać wartościowy wspólny czas.
      Bo jak ogólnie wiadomo wyjście do kina oznacza że rodzice będą przeprowadzac na tą okoliczność głebokie wartościowe rofziny z dziećmi i ze sobą nawzajem.
      Albo wspólny wyjazd na narty oznacza że oto rodzice tak są blisko z dziećmi - a tymczasem może to też tak wyglądać że rodzice przez cały dzień nie zamienią z dziećmi prawie słowa bo dzieci będą sobie zjeżdżać (albo z instruktorem) a rodzice sobie.
      Każdą aktywność można spędzić razem albo obok siebie. I te najwspanialsze weekendowe zajęcia też wcale nie musza oznaczać, że oto rodzice są tak blisko dzieci i tak dbają o relacje.
      Mało tego, może być wręcz tak ze te wszystkie wodotryski sa tylko po to by nie spędzić czasu z dzieckiem 1:1. Bo wtedy może się okazać że nie mamy sobie nic do powiedzenia.
      A narty/kina/wystawy/prelekcje itd to tylko proteza bliskości.
      • aagnes Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:57
        Dokladnie tak, po prostu rece opadają. ostatnio spedzilismy fajna niedziele wybierajac w duzym meblowym sklepie łóżko, byla kupa smiechu i komu to kuzwa przeszkadza? i kogo to obchodzi? w zaden inny dzien razem nie pojdziemy wybrac czegos do wspolnego domu, bo nie ma czasu, pracujemy ciezko 6 dni w tygodniu na darmozjadów i beneficjentów 500+. niech szlag trafi pis i ich wyborców
        • rozwiane_marzenie Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:21
          Zgadzam się z Tobą. Często podczas zakupów spędzamy rodzinnie takie chwile, których przysłowiowe kino niestety nie zastąpi. Jest śmiech, rozmowy, jest rodzinnie.
      • cauliflowerpl Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 14:58
        Podobno całkiem sporo kryzysów małżeńskich zaczyna się w trakcie wspólnie spędzanego urlopu big_grin
        • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:29
          POTWIERDZAM😁
          • beataj1 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:38
            No więc właśnie. Bo na tym urlopie ludzie spędzają czas ze sobą i w pewnym momencie kończą im się możliwości ucieczki w aktywności zastępcze. I okazuje się że niewiele zostaje.
            To tak jak wyjście do restauracji - siadasz na przeciw faceta/dziecka i nagle okazuje się że w sumie to niewiele macie sobie do powiedzenia.
            Przy czym w codziennym życiu tego nie widać, bo zawsze się jakoś tak tą rzeczywistość uda zorganizować by nie być zmuszonym do bycia ze sobą na 100%
            • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:37
              Ja bym do tego dodała jeszcze OCZEKIWANIA i rzeczywistość oraz brak komunikacji w tej kwestii wink
              Ja bym na przykład (oraz mąż) bardzo chętnie spędzali ze sobą więcej czasu, ale pozostaje kwestia opieki nad dziećmi, zwłaszcza jeśli mimo takiej opieki zapewnianej przez hotel, dziecko odmawia pozostania pod tą opieką wink
              I oboje rodziców mają ochotę na soczek pod palemką na leżaczku, ale ktoś musi tych dzieci pilnować, zwlascza jeśli wskakują do basenu.
              U nas większość konfliktów spowodowanych jest kwestiami związanymi z dziećmi.
      • manon.lescaut4 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:11
        No właśnie! I nie wiem dlaczego to kino jest tutaj przykładem wspólnego spędzania czasu. Przecież z zasady w kinie siedzi się cicho i w skupieniu ogląda film. To już na zakupach można więcej pogadać czy pośmiać się.
      • dyzurny_troll_forum Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:10
        beataj1 napisała:

        > A narty/kina/wystawy/prelekcje itd to tylko proteza bliskości.

        Znaczy co? Obowiązkowe dwie godziny planszówek w każdą niedzielę? A może wspólnego dekorowania pisanek?
        • beataj1 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:22
          Ale ja nie napisałam że u każdego. Twierdzę jedynie ze przekonanie że wspólne zakupy czy wloczenie się po sklepach nie zbliża a narty wycieczka czy kino tak nie zawsze jest prawdą?
          • dyzurny_troll_forum Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:25
            beataj1 napisała:

            > Ale ja nie napisałam że u każdego. Twierdzę jedynie ze przekonanie że wspólne z
            > akupy czy wloczenie się po sklepach nie zbliża a narty wycieczka czy kino tak n
            > ie zawsze jest prawdą?

            Mi się wydaje, że idea jest taka, że zakupy to takie plebejskie, a narty czy kino, a już muzeum czy teatr w ogóle, to takie wzniosłe.

            Poza tym tak naprawdę chodzi o to, żeby uderzyć w zagraniczny kapitał, który jest właścicielem wielkich sklepów jak i centrów handlowych. Nie udało się dowalić podatku ekstra, to próbują przenieść część obrotu do Janusza czy przynajmniej Orlenu.
            • beataj1 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:23
              A tu się zgadzam.
              W pierwszym i drugim punkcie.
            • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 23:38
              I dowalić drobnym najemcom powierzchni handlowych a co
    • solejrolia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:06
      Jeszcze sie temu nie przygladalam blizej ale mąż wspomnial mi, że zapowiada sie w kwietniu armagedon, bo tylko jedna niedziela bedzie handlujaca, a w kwietniu dodatkowo sa swieta wielkanocne.
      No cóż, muszę przemóc się,i zacząć robić zakupy spozywcze przez net (i jak dotychczas kupowac bede w niedziele a dostawa może sobie byc w poniedziałek czy wtorek). Akurat do kwietnia nabiorę takiej wprawy że może całkowicie zrezygnuje z zakupów w stacjonarnej biedronce. :-p

      Ja naprawdę nie widzę możliwości robienia zakupów w tygodniu, a zwłaszcza na wiosnę, gdy pracy mam niedoprzerobienia. Dlatego dobrowolnie z kupowania w niedzielę nie zrezygnuję. Najwyżej będą to zakupy w Internecie.
      • rysiowa85 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:10
        Ja też będę musiała wrócić o zakupów przez internet. Troche mnie zniecheciło jak dostawłam inne towary/gorsze niz zamówiłam. Musze po prostu podzielic towary na te bezpiczne do kupowania przez internet i te ktore sma musze wybrac. Tylko ze ja nijak nie mam miejsca na przechowywanie.

        Serio jedna tylko pracujaca w kwietniu? może to otrzeźwi co poniektórych...
        • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 23:40
          Ja kupuję mase rzeczy przez net, własnie tych bezpieczniejszych, tylko mięso, pieczywo, wędliny w naszym ulubionym punkcie, warzywa w pobliskim warzywniaku ale cała reszta cięższa, chemia, niepsująca się jedzenie do mnie kurierem
          • tanebo2.0 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 23:47
            I już nie kupisz. Przynajmniej w niedzielę.
            • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:36
              Oczywiście że kupię big_grin Moje okoliczne sklepiki otwarte świątek piątek.
    • bistian Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:09
      To są takie śmieszne prognozy robione dla sytuacji pełnych ofert i dobrobytu, to nijak się nie sprawdza w rzeczywistych sytuacjach z brakami.
    • heca7 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:12
      No jak to? wink przecież pójdziemy wtedy wszyscy do kościoła. Nie tak miało być?
      • kolpik124 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:49
        A co ma pójście do kościała wspólnego z zamkniętymi sklepami?
        • heca7 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:11
          Właśnie nic wink ale były takie teorie w prasie , że ludzie do kościoła mniej chodzą bo ich ciągnie do supermarketów. Że ci co pracują w sklepach nie mogą iść do kościoła w niedzielę. A teraz będą mogli wink
          • kolpik124 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:46
            a to akurat jest prawda
            • semihora Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:34
              Dla chcącego nic trudnego. Podobno.
    • domowapani Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:13
      Nie znoszę zakupów w weekend i traktuje je jako ostatecznośc.
      Wiec dla mnie nic się nie zmieni.
    • minor.revisions Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:19
      No a pani kasjerka która cię obsługiwała też mogła mieć chorą córkę w szpitalu i może chciała ją odwiedzić wraz z pozostałymi dziećmi ale nie mogła bo w tygodniu dzieci mają szkołę a w weekend ona ma pracę.
      • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:23
        Ja to piszę z pozycji osoby, która ma w domu osobnika, który pracował kilka lat też w weekendy właśnie. Tylko nie w handlu. W kinie też pracują ludzie a nie roboty.
        • dyzurny_troll_forum Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:14
          kropkacom napisała:

          > Ja to piszę z pozycji osoby, która ma w domu osobnika, który pracował kilka lat
          > też w weekendy właśnie. Tylko nie w handlu. W kinie też pracują ludzie a nie r
          > oboty.

          Ja na ten przykład z 15 lat pracowałem w systemie ciągłym 24/7. I nikogo nie interesowało, że się w Boże Narodzenie idzie do pracy na 7:00 wink. Albo w Sylwestra na 19:00 wink Nikt się nie pochylił ze zrozumieniem i współczuciem.

          I żyję. I czasem nawet tęsknię do tego trybu.
          • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:05
            Mój mąż też nie marudził. Ja zresztą też nie.
      • starczy_tego Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:27
        /a co z biednymi kasjerkami w kinach i kelnerkami w restauracjach? one musza pracowac w niedzielę a może by wolały chora matkę w szpitalu odwiedzić razem z innymi dziećmi w niedzielę? sad
      • martialis Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:00
        A pani kasjerka z małego sklepiku dalej nie odwiedzi chorej córki, bo będzie pracować w sklepie w nd... Tylko galerie i sieci mają chore córki?
        • anonim1178 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:28
          Pracy w sklepach jest mnóstwo, żyjemy w wolnym kraju, niech te osoby negocjują swój tydzień pracy, przecież nikt ich nie zmusza. To wolni ludzie. Jak chce mieć wolną niedzielę to zamyka sklep i tyle.
        • minor.revisions Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 03:20
          Nie, nie tylko, rzecz w tym że w każdym z tych rozwiązań ktoś zyskuje a ktoś traci.
      • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:40
        tak samo jak pani bileterka w kinie
      • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:45
        No to teraz w weekend będzie miała wolne, ale środę, kiedy mogła porozmawiać z lekarzem i zabrać dziecko na badania będzie miała zajętą, o ile akurat nie przerzucą jej do grupy, która będzie miała wolne 30/31 dni w miesiącu.
    • chatgris01 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:53
      Jest mi doskonale obojetne, czy sklepy sa otwarte czy zamkniete w niedziele, bo i tak nigdy nie robie zakupow stacjonarnych w niedziele, nie chce mi sie, niedziele przeznaczam na odpoczynek i leniuchowanie.
      A w sklepach netowych (w ktorych robie wiekszosc zakupow, poza spozywczymi) dzien tygodnia ani godzina robienia zakupu i tak nie maja znaczenia tongue_out
      • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:03
        Spożywcze zakupy przez internet na prowincji niemożliwe. Nie wszyscy mieszkają w dużych miastach.
        • chatgris01 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:17
          Napisalam przeciez, ze spozywczych przez internet nie robie.
    • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:57
      Jak będą zamknięte sklepy, to ludzie masowo się nawrócą na katolicyzm i będą chodzić do kościoła na co najmniej 3 msze
      • kolpik124 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 15:59
        bredzisz
        • kruella83 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:11
          Nigdy nie chodzę po sklepach w niedzielę , po prostu mi się nie chce, a już broń boże do galerii w te tłumy , jak mam coś do kupienia to chodzę w dni powszednie rano lub wieczorem , nie ma kolejek i jest gdzie zaparkować. Mi ten zakaz handlu to wsio ryba. Na pewno gdybym pracowała w handlu to bym się bardzo cieszyła że moge posiedzieć w domu z rodziną
          • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:40
            To ślicznie.
            Ja nie lubię mięsa i proponuję wprowadzić całkowity zakaz sprzedaży mięsa
          • anonim1178 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:30
            A czy nie mogłabyś wybrać takiej pracy w której niedziela jest wolna ? Po prostu ? Chyba w cywilizowanym kraju nie jest to takie abstrakcyjne?
            • kropkacom Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:07
              Czasami nie ma wyboru. Ciekawe tylko jak to się przełoży na zatrudnienie w tej branży.
          • cosmetic.wipes Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:04
            kruella83 napisał(a):

            > Nigdy nie chodzę po sklepach w niedziele

            Ja też nie chodzę w niedzielę.

            > Mi ten zakaz ha
            > ndlu to wsio ryba.

            A mnie nie, bo gdybym jednak zechciała coś kupić w niedzielę, to wolałabym mieć taką możliwość.
          • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:50
            Nie posiedzisz, bo mąż ratownik medyczny/ wykładowca/ ratownik basenowy/ kasjer/ kierowca autobusu pójdzie do pracy, starsze dziecko na uczelnię, a młodsze z nudów będzie bębnić w komputer, ty pomyjesz okna. Mam w otoczeniu mnóstwo ludzi, którzy pracują w niedzielę, nikt z nich po wprowadzeniu tej ustawy nie przestanie, bo nikt nie pracuje w handlu
            • babcia.stefa Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 09:29
              Ja praktycznie nie mam w otoczeniu ludzi, którzy NIGDY nie pracują w weekendy. Korpoludki dłubią prezentacje albo czasem im wypada w weekend kawałek delegacji, inżynierowie jak lecą do klienta, to nikt nie patrzy jaki jest dzień tygodnia (człowiek został przerzucony przez pół planety, musi swoje zrobić i to jak najszybciej, bo straty, no i jak już tam jest, to trzeba optymalnie wykorzystać jego pobyt), a freelancerzy to już w ogóle pracują wtedy, jak robota jest. Więc często bywa tak, że w sobotę się coś nadgania, a chwila oddechu, żeby kupić większą spożywkę na cały tydzień, buty, kurtkę albo łóżko, to pojawia się w niedzielę. Zatem z mojego punktu widzenia znakomita większość będzie mieć tak jak było, bo nie pracuje w handlu, z dodatkowym utrudnieniem logistycznym w postaci niemożności zrobienia zakupów w niedzielę.
      • dyzurny_troll_forum Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:16
        mamalgosia napisała:

        > Jak będą zamknięte sklepy, to ludzie masowo się nawrócą na katolicyzm i będą c
        > hodzić do kościoła na co najmniej 3 msze

        I na każdej mszy będą dawać przynajmniej 100PLN na tacę!
        • heca7 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:34
          Oczywiście! Te które mogliby wydać w galerii handlowej wink
    • woman_in_love jak można zamknąć centra h. w warunkach smogu? 08.01.18, 16:09
      Przecież w wielu miastach, np. Krakowie jedyna szansa dla dzieci, żeby wyszły z rodzicami na spacer na świeże powietrze w niedzielę to właśnie wyjście do galerii. Powietrze tam jest 100 razy czystsze niż w środowisku "naturalnym".

      Owszem, ktoś może powiedzieć, że lepiej zatem jechać na wieś, albo do uzdrowiska, np. takiej Rabki, ale tam jeszcze szybciej się dostanie raka płuc bo sytuacja jeszcze gorsza big_grin.
      • dyzurny_troll_forum Re: jak można zamknąć centra h. w warunkach smogu 08.01.18, 16:17
        woman_in_love napisała:

        > Przecież w wielu miastach, np. Krakowie jedyna szansa dla dzieci, żeby wyszły z
        > rodzicami na spacer na świeże powietrze w niedzielę to właśnie wyjście do gale
        > rii. Powietrze tam jest 100 razy czystsze niż w środowisku "naturalnym".

        To fakt! Dobre powietrze z prawidłowo utrzymanego klimatyzatora z czyszczonymi czy wymienianymi regularnie filtrami to w takim Krakowie musi być nie lada rarytas.
    • aerra Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 16:40
      Jeśli faktycznie okaże się, że w niedzielę więcej ludzi chodzi do kina/na basen/itp. to dla mnie oznacza to automatyczną rezygnację z tych aktywności. Bo cóż to za przyjemność jak wszędzie jest tłum. Będziemy chodzi na basen w sobotę - jak wszyscy będą siedzieć w sklepach, żeby załatwić weekendowe zakupy. Powinno być luźniej niż do tej pory (tak, szukam sobie plusów). A zakupy będę robić w jeszcze większej części przez internet i tyle. Tylko pewnie zamienimy sobie nasz "dzień bez komputera" z niedzieli na sobotę.
      • danaide Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:47
        A właśnie, jak z projektem ograniczenia handlu w niedzielę w sieci?
      • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 10:15
        Nie da się aby więcej osób chodziło w niedzielę na baseny i do kin/ teatrów! We Wrocławiu każdy basen pęka w szwach wtedy, sale kinowe są pełne, pełniusieńkie ( mimo że kin u nas jak grzybów po deszczu), spróbuj kupić bilet do teatru, np. do Capitolu trzeba polowac z półrocznym wyprzedzeniem. W parku przejść nie można bo co chwilę trąca cię rowerzysta lub biegacz. Spróbuj też w porze obiadowej znaleźć miejsce w dobrej knajpie...
        • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 10:16
          Dodam jeszcze, że CH w niedzielę prawie nie ma Wrocławian, na parkingach same pozamiejske rejestracje....
          • little_fish Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 16:29
            Tak, bo ta niedziela to właśnie okazja dla tych, którzy mieszkają dalej od tych CH. Ja mam około 70 do sensownego centrum. W dzień powszedni naprawdę nie ma szans podjechać i zrobić zakupy. Wolę jechać w sobotę, ale nie zawsze się da i wtedy zostaje niedziela. Będzie mi brakować takiej możliwości.
            • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 16:32
              Teraz taka sobotnia wyprawa będzie koszmarem zajmującym mnóstwo czasu. Korki na parkingu, kolejki do przymierzalni i kas są w weekendy już teraz. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić co się będzie działo jak zamkną sklepy w niedziele.
              • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 16:44
                Będzie masakra, nie chcę mysleć o tych tłumach
                • little_fish Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 18:04
                  Już teraz są korki i tłumy i całość zakupów trwa dłużej niż powinna, wszystko się przeciąga i dlatego wolę sobotę niż niedzielę, bo jak późno wrócimy to w niedzielę jest czas na "pobieranie się".
                  Z racji wolnego między świętami a nowym rokiem pojechaliśmy późnym popołudniem do sklepu po zakup dużego agd. W sklepie pustawo, zakup trwał krócej niż podróż, zdecydowanie wolałabym robić tego typu zakupy w dni powszednie, ale niestety rzadko mam taką możliwość. Dlatego żal mi będzie tych niedziel. Zwłaszcza że w sezonie od wiosny do jesieni w weekendy bywamy na imprezach zorganizowanych. Często dwa razy w miesiącu. Jak nam się terminy poskladają to mi żadna niedziela nie zostanie....
    • mikams75 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:05
      wg mnie nie, nie pojada na wycieczke i nie pojda do kina. Kto chce isc do kina czy na wycieczke zrobi to niezaleznie od tego czy sklepy beda otwarte czy zamkniete. Nie wiem dlaczego niektorzy mysla, ze jak sie zamknie sklepy to zamiast do sklepu ludzie pojda na basen. Nie pojda. Ci co chodzili na basen beda nadal chodzic, ci co nie chodzili nadal nie pojda.
      • slonko1335 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:58
        Gdy w weekend planujemy chłodniową wycieczkę, grila ze znajomymi, piknik, itp oraz musimy zrobić bardziej czasochłonne zakupy, których nie da sie ogarnąć w tygodniu to sprawdzamy pogodę i w dniu w którym ta pogoda jest ładna planujemy wycieczkę, w dniu kiedy jest gorsza sklep. Teraz wyboru nie będzie bo dzień zakupów nam narzucą a więc jak w niedzielę będzie lało to na wycieczkę zamiast na zakupy nie pojedziemy na pewno.
        • slonko1335 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:58
          całodniową oczywiście
          • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:18
            Jaka ty mało kreatywna jesteś wink
            • slonko1335 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:30
              prawda?
        • ponis1990 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 23:48
          O niesad O tym nie pomyślałam. Ja z tych, co to na spontana grilla ze znajomymi np. w niedzielę organizujemy - i teraz trzeba będzie się jeszcze bardziej namęczyć żeby kupić szybko wuszt na grilla bo Biedra będzie zamknięta ;/
      • ponis1990 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 23:47
        Otóż to. Ja jeżdżę na wycieczki, chodzę do kina, parków i na spacery, a jak mi czegoś zabraknie to lecę w niedziele do sklepu bo jest to dla mnie wygodne. Znam też ludzi którzy na wycieczki nie jeżdzą bo nie, a zamknięcie sklepów wkurzy i mnie jak mi jajka braknie i im bo i tak nigdzie indziej nie pójdą - co najwyżej będą siedzieć przed TV.
    • norra.a Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 17:12
      Od zawsze staram się nie chodzić na zakupy w niedzielę (ani w sobotę) bo taka galeria czy hipermarket to straszny pozeracz czasu, egoistycznie cieszę się, że będą otwarte restauracje, kina, aquaparki itp bo częściej tam wydaję pieniądze w weekendy. Przykro mi, że pracownicy tych przybytków dalej będą pracować w niedziele, ale ja też pracuje w część niedziel, święta, nawet Bożego Narodzenia i niestety nie płaczę z tego powodu. Taki lajf.
    • koronka2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:01
      O tej porze roku nie mam pomysłu na fajne spędzanie całego dnia. Poza wylegiwaniem się i chilloutem rzecz jasna.
      Do kina wolę chodzić w tygodniu, mniej ludzi i taniej.
      Lubię zakupy w weekendy (poza jedzeniem), nie mam wtedy ciśnienia, żeby zdążyć przed korkami, nie muszę się spieszyć, a po drodze od rodziców mam 2 centra handlowe, więc logistycznie to wygodniejsze. Najczęściej kupuję spontanicznie, więc nie przekłada się to na kupowanie kiedy indziej, bo nie będę jechać specjalnie.
    • triismegistos Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:27
      Nie ma co dywagować, w sobotę akurat był dzień wolny z zamkniętymi sklepami. W kinach było obłożenie, w knajpach takoż. Na basenach, wycieczkach jednodniowych etc. nie wiem.
      • bistian Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:43
        triismegistos napisała:

        > Nie ma co dywagować, w sobotę akurat był dzień wolny z zamkniętymi sklepami. W
        > kinach było obłożenie, w knajpach takoż. Na basenach, wycieczkach jednodniowych
        > etc. nie wiem.

        Przez ten czas zaszło sporo zmian. Teraz dom towarowy to centrum miejscowości, oprócz sklepów są usługi, kawiarnie, kina, występy itd. Często to są bardzo ciekawe budynki, ładnie zaaranżowane, siedzi się zimą na ławce koło starej fabryki, ciepło, jak latem na dworze. smile
        Trochę się zmieniło kino, doszedł internet, radio internetowe. Skończy się na tym, że rodziny będą kupować więcej jedzenia w soboty, bo w niedzielę trzeba siedzieć przy telewizorze, kłócić i żreć. smile
        • triismegistos Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:55
          bistian napisał:
          >
          >
          > Przez ten czas zaszło sporo zmian. \
          Od soboty??
          • bistian Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:59
            triismegistos napisała:

            > > Przez ten czas zaszło sporo zmian. \
            > Od soboty??

            Myślałem, że to jakaś historyczna opowieść. big_grin
            U mnie nie było nikogo, wszyscy pod domach.
            • triismegistos Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:15
              U mnie był szał ciał i uprzęży. No, chyba, zeby założyć to to wyjątkowo trafiło się w miejscach, w których byłam ja, moja siostra i mój kumpel, bo uczciwie przyznawszy wszędzie indziej mogło być wymarłe miasto wink
      • danaide Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 18:45
        Raz nie zawsze, dwa razy nie wciąż. Sądzisz, że w każdy weekend będzie obłożenie w kinach i restauracjach, jeśli zakupy prędzej czy później trzeba będzie zrobić, a budżet z gumy nie jest?
        • triismegistos Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:13
          Szklanej kuli nie posiadam. Jak to wygląda w Niemczech, gdzie w niedzielę sklepy sa pozamykane?
          • slonko1335 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:35
            Niemców przynajmniej w przygranicznych miejscowościach w ogóle nie widać. Miasteczka, wsie są jak wymarłe. Nie ma nikogo na ulicach ani w ogródkach. Jak jedziemy nad niemieckie jezioro, do niemieckiego sklepu czy do niemieckiego zoo,itp to tam głownie Polacy są, nie wiem jak głębiej bo dalej jak 100 kilometrów nam się nie chce jeździć...przyjaciele mają ogródek działkowy jak bylismy u nich w niedzielę na grillu to na okolicznych działkach także Niemca było trudno uświadczyć...
            • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:39
              Spędzałam długi weekend majowy w Niemczech, masz rację, ulice dosłownie wymarłe, jak po apokalipsie tylko chińczycy i muzułamnie gdzieś się snuli. W Berlinie bardzo spokojnie, w restauracjach pustki. Nie mam pojęcia co Niemcy w wolne robią.
              • bistian Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:59
                madami napisała:

                > Spędzałam długi weekend majowy w Niemczech, masz rację, ulice dosłownie wymarłe
                > , jak po apokalipsie tylko chińczycy i muzułamnie gdzieś się snuli. W Berlinie
                > bardzo spokojnie, w restauracjach pustki. Nie mam pojęcia co Niemcy w wolne rob
                > ią.

                Jeżdżą na wycieczki. Nad morze i w góry, jakiś kemping, byle ogrzewany i jest w porządku. Do rodziny. Lokalnie nad jakieś jeziorko, trochę połazić, potem rybka w smażalni. Trochę na rowery. Mają swoje kluby i ulubione knajpy, organizują imprezy lokalne, w których uczestniczą prawie wszyscy w małych miejscowościach. Sporo imprez tematycznych, jakieś targi historyczne, stare samochody, modele latające, konie, dzień szparaga itd. Latają na wycieczki zagraniczne, 3 dni wolne i już się opłaca. Część siedzi w domu i odpoczywa.
                • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 12:10
                  bistian napisał:

                  > Jeżdżą na wycieczki. Nad morze i w góry, jakiś kemping, byle ogrzewany i jest w
                  > porządku. Do rodziny. Lokalnie nad jakieś jeziorko, trochę połazić, potem ryb
                  > ka w smażalni. Trochę na rowery. Mają swoje kluby i ulubione knajpy, organizują
                  > imprezy lokalne, w których uczestniczą prawie wszyscy w małych miejscowościach
                  > . Sporo imprez tematycznych, jakieś targi historyczne, stare samochody, modele
                  > latające, konie, dzień szparaga itd. Latają na wycieczki zagraniczne, 3 dni wol
                  > ne i już się opłaca. Część siedzi w domu i odpoczywa.

                  oooo to tak samo jak w Polsce! Myślałam przez chwilę, że jacyś inni są wink

                  Choć z drugiej strony, szłam 1 maja przez duży park w Berlinie, spotkałam może ze 3 psiarzy, nikt nie biegał, nie jeździł na rowerze, piękny, ogromny plac zabaw pusty. W parku u mnie, w Polsce, 1 maja od rana ruch niesamowity, sami biegacze, psiarze, rowerowy... tam pustka...serio wszyscy wyjechali?
                  • slonko1335 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 12:29
                    dokładnie tak, my chcąc uciec przed dzikimi tlumami w weekendy i święta w Polsce jedziemy do Niemiec, jednak to przygraniczne rejony wschodnich Niemiec wiec nie jestem pewna, ze tak to wszędzie w Niemczech wygląda.
                    • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 15:41
                      slonko1335 napisała:

                      > dokładnie tak, my chcąc uciec przed dzikimi tlumami w weekendy i święta w Polsc
                      > e jedziemy do Niemiec, jednak to przygraniczne rejony wschodnich Niemiec wiec n
                      > ie jestem pewna, ze tak to wszędzie w Niemczech wygląda.
                      >

                      Wy też? My z Wrocławia albo Niemcy albo Czechy - oba kierunki bardzo lubię i bardzo lubię tam świętować
                      • slonko1335 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 20:20
                        MY ze Szczecina więc tylko Niemcy pozostają na taki wypad jak u nas wszędzie dzikie tłumy i dlatego się właśnie zastanawiałam co robią w niedzielę, że u nich nigdy tych tłumów nie ma .....
          • lilyrush Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 10.01.18, 10:26
            Niemcy w niedziele sprzątają, robią rożne rzeczy w domu, itd. jak jest ładna pogoda to oczywiście chodzą na wycieczki, jeżdżą na rowerach. Bardzo popularny jest niedzielny brunch, lepiej rezerwować sobie miejsce w knajpce, bo inaczej nie ma jak sie dostać.
            Ja mieszkam w pogodowo kapryśnym miejscu, gdzie bardzo często pada. I zeszłe lato było fatalne pod tym względem- łądna pogoda w sobotę- ale trzeba kilka rzeczy załatwić, zrobić zakupy (w tygodniu zupełnie nie było jak) itd. Wiec wycieczka w niedziele...a tu w niedziele leje.
            Zreszta dobry m przykładem tego, jak to handel w niedziele jest potrzebny, jest Lidl na dworcy czynny każdego dnia- w niedziele tam jest czarno, trudno sie miedzy ludźmi przecisnąć i kolejka do kasy przez cały sklep....
            W niedziele handlową jak sie zdarzy, w sklepach tez pełno
    • lena.113 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:14
      zrobienie zakupów w niedziele rano nie wyklucza wyjścia na spacer czy wyjazdu na wycieczkę w ten dzień z rodzina
      zamknięcie sklepu w niedzielę nie sprawi ze automatycznie rodziny wyjdą na spacer ( bo np. będzie podła deszczowa pogoda lub domownicy nie będą mieli ochoty )
      ci co nie chodzą do kościoła nie zaczną nagle praktykować tego
      wiekszośc moich zakupów niedzielnych to zakupy impulsywne,przy okazji, kaprysy ( ochota na coś),wykluczę je zaoszczędzę pieniądze
      zamkniecie sklepów w niedzielę sprawi że zakupy cotygodniowe w sobote stana się nieznośne-będą tam wszyscy, no prawie wszyscy, słaby wybór,braki,kolejki przy kasach, dużo straconego czasu -który można by spędzić rodzinnie-np. grając z dziecmi w planszówki czy gotując
      niemożność kupienia czegoś w niedzielę lub kupienia tego znacznie drożej na stacji benzynowej z ograniczonym wyborem to jednak obniżenie jakośći zycia ( jak czegoś zapomnę,
      • mamalgosia Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:19
        ale na stacji benzynowej Orlen to już będzie można kupić nawet butywink nie, to wcale nie jest hipokryzja, no nie?wink
    • 89mumin Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:48
      A tam, ja nie lubię niedziel i tak jak dotychczas zamierzam je przeznaczać na wszystkie obowiązki domowe, które przerzucam przez cały tydzień na jutro i na zakupy, tyle że tym razem w necie. Jak mi z zakupami w necie pójdzie szybciej niż na żywo, to sobie najwyżej ematkę poczytam w zaoszczędzonym czasie smile

      Nie cierpię jak mi ktoś próbuje zorganizować czas według własnego widzimisię. A tłumaczenie tego dobrem pracowników handlu to już jest dla mnie szczyt hipokryzji. Po 1) nie mamy zakazu pracy w niedzielę, tylko zakaz obsługi klientów, co według mnie może oznaczać, że pracownicy jak najbardziej mogą być zobowiązani do przyjścia do pracy w niedzielę w celu rozłożenia towaru i wypełnienia innych obowiązków sklepowych, które dotychczas robili po nocy/z rana, a to dlatego, że po 2) po rynku już chodzą słuchy, że w związku z zamknięciem sklepów w niedziele, w tygodniu będą one otwarte 1-2h dłużej. Pewnie część pracowników handlu się cieszy, a część nie, jak to w życiu, ale tłumaczenie tych zmian ich dobrem jest bez sensu.

      W tym kontekście ciekawa jestem co ma w planach jedna ze stacji benzynowych - niedawno był na gazecie artykuł o zmianie statutu, po której w przedmiocie działalności ma się znaleźć m.in. handel odzieżą. Na razie tłumaczą to innymi względami tvn24bis.pl/z-kraju,74/stanowisko-pkn-orlen-w-sprawie-zmiany-statutu,804606.html
    • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 19:55
      W sobotę było wolne dla wszystkich, jakoś nie mijałam tłumów spacerowiczów na ulicach, ruch niewielki, autobusy puste. Chyba rodacy nie siedzieli przez cały dzień w kościele, więc gdzie byli?
      • madami Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 11:22
        mamma_2012 napisała:

        > W sobotę było wolne dla wszystkich, jakoś nie mijałam tłumów spacerowiczów na u
        > licach, ruch niewielki, autobusy puste. Chyba rodacy nie siedzieli przez cały d
        > zień w kościele, więc gdzie byli?

        Też zauważyłam pustki.... pewnie przed telewizorami siedzieli
    • joa66 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:01
      Problem z ofertą kulturalną czesto polega na tym, że to nie ja wybieram kiedy chcę z niej skorzystać, tylko ona mi dyktuje warunki - bilety na spektakl X dostępne na wtorek za 2 miesiące, koncert na czwartek i tak dalej. Kino jako tako jest elastyczne, ale też nie zawsze. Nie przesadzałabym więc z tym życiem kulturalnym "w niedzielę".
      • mamma_2012 Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 08.01.18, 20:07
        Zresztą czy aktorzy i reszta nie woleliby spędzić dnia z rodziną?
      • babcia.stefa Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 09:34
        Zgadza się, z naprawdę ciekawymi rzeczami to nie jest tak, że "o, jest niedziela, zróbmy coś fajnego, o, bach, dziś koncert Depeche Mode, idziemy", tylko są w różne dni i planuje się je ze sporym wyprzedzeniem.
      • dyzurny_troll_forum Re: Weekend kontra zamknięte sklepy... 09.01.18, 10:42
        joa66 napisała:

        > Nie przesadzałabym więc z tym życiem kulturalnym "w niedzielę".

        życie kulturalne w niedzielę odbywa się w kościele, są śpiewy, są przemowy na temat bieżących wydarzeń, czasem szopki. Toczy się tam życie lokalnej społeczności, czasem jakaś wystawa prac dzieci z katechezy albo próba chóru I naprawdę nic więcej ci nie jest potrzebne!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka