Dodaj do ulubionych

problem w klasie - szkoła

10.05.18, 21:09
Proszę o radę, bo sama nie wiem już, co robić.
Problem dotyczy zachowania chłopców z klasy córki, chodzi o VI klasę. Problem jest od początku odkąd córka chodzi do tej klasy, czyli trzeci rok (zmiana szkoły była z powodu przeprowadzki). Chłopcy zaczepiają, wyśmiewają, przezywają i dokuczają dziewczynkom, są wulgarni i złośliwi. Takie zachowanie ma miejsce na przerwach, w drodze do i ze szkoły lub w klasie jak nauczyciele nie widzą. Kiedy złośliwości są zgłaszane nauczycielom, chłopcy wypierają się tego. Jeden drugiego broni, że wcale tak nie było. W odwecie skarżą nauczycielom na dziewczyny, wymyślając coś, czego one nie zrobiły. Wychowawczyni twierdzi, że problem jest między dziećmi, że winne są obie strony, dziewczynki i chłopcy, a ona nic nie może, bo nie chodzi za dziećmi i nie pilnuje, co mówią do siebie. Natomiast z opowieści córki cały czas wynika, że chłopcy po prostu dziewczyny zaczepiają i mają radochę jak im dokuczą. Dochodzi do takich sytuacji, że chłopak podchodzi na przerwie do dziewczyny i w twarz jej mówi bez powodu "ale ty jesteś debilką". Są chłopcy prowodyrzy, ale podpuszczają i śmieją się z tego wszyscy.
Mam już dość takiej sytuacji, ciągłych narzekań córki i opowieści, co oni znowu powiedzieli, jak dokuczają. Dziewczyny w klasie są fajne, wszystkie jakoś mniej lub bardziej się ze sobą trzymają, nie dokuczają sobie, ale chłopcy - tragedia. Początkowo bagatelizowałam sprawę, myślałam, że to po prostu spory między dziećmi, niestety repertuar tych chłopaków jest coraz gorszy. Mówiłam córce, że ma z chłopakami w ogóle nie zadawać się, nie wchodzić w rozmowę, a ona mówi, że to nic nie daje, bo oni sami je zaczepiają. Córka cały czas mówi, że nienawidzi chłopaków, że mogłoby wcale nie być chłopaków w klasie, byłby spokój.
Zgłaszałam wychowawczyni problemy między dzieciakami i mam wrażenie, nie przejmuje się tym w ogóle, przytaknie i temat jakby pomija. Podobno nauczyciele nie mają problemu z zachowaniem ani chłopaków ani klasy ogólnie na lekcjach. Dyrektorka nie zrobiła na mnie wrażenia osoby zainteresowanej rozwiązywanie problemów, nie widzi problemów, zbywa i zamiata pod dywan to, co zgłaszam.
Sama nie wiem, jak poradzić sobie w tej sytuacji. Mam naprawdę dość codziennego narzekania i żal mi córki do tego stopnia, że powiedziałam, że w takim razie od nowego roku przeniesiemy ją do innej klasy. Tylko ona nie chce, w klasie ma super koleżanki i dlaczego ona ma iść do obcej klasy, skoro nic złego nie robi.
Co robić:
- zrobić raban w szkole? tylko czego mam żądać od szkoły skoro nauczyciele nie mają uwag do tych chłopaków?
- przenieść córkę do innej klasy pomimo jej niezgody?
- pogodzić się z tym że córka trafiła do takiej klasy i trudno, niech się socjalizuje?
Obserwuj wątek
    • black-cat Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:40
      Czy problem widzi tylko Twoja córka? Jeżeli nie, to pogadaj z rodzicami innych dziewczynek i do wychowawczyni idźcie wspólnie.
      • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:47
        Wszystkie dziewczyny nie lubią chłopców, każda stara się trzymać daleko.
    • tmk123 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:42
      Poszukać wsparcia u rodziców innych dziewczynek. Może, choć nie wiem czy to dobry-bezpieczny pomysł- spróbować nagrać- raczej tylko dzwiek
      • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:51
        Te mamy z którymi rozmawiałam o sytuacji w klasie mają takie podejście, że ich córki mają trzymać się z daleka od chłopców, a szkołą nic nie zrobi, bo przecież wszystkich chłopów z klasy nie wyrzuci. W żadnej innej sprawie też nikt wcześniej raczej nie chcę interweniować.
    • chocolate-cakes Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:43
      Myślę, że w tym wieku uczyłabym córkę jak radzić sobie z debilami, co im odpowiedzieć, żeby się odczepili. Bo za chwilę będą dokuczać tuż po lekcjach, w drodze do szkoły a nie na przerwie, na terenie szkoły. Nauczycielom oczywiście też bym zgłosiła. Współczuję.
      • aqua48 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:50
        A na zebraniu rodziców nie można otwarcie o problemie porozmawiać? I zapytać wychowawczynię CO konkretnie uczyniła by relacje między dziećmi były poprawne? W tej szkole jakiś pedagog/psycholog/dyrekcja jest?
        • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:56
          Zebranie wygląda tak, że jest ogólna informacja o wynikach klasy w nauce na tle szkoły, później sprawy składkowe i wycieczki, a później każdy omawia krótko oceny z wychowawczynią.
          U dyrektorki to już jestem pewnie na liście przewrażliwionych mamusiek, które należy olać z powodu różnych spraw, które zgłaszałam, a nawiasem mówiąc, nie zostały w należyty sposób rozwiązane.
          • jematkajakichmalo Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:00
            No to po omowieniu spraw grupowych nalezy sie o prostu odezwac i poruszyc temat.
            • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:02
              Raz poruszyłam w innej sprawie, to nie było pociągnięcia tematu, za to były nalegania, by już omawiać oceny i kończymy zebranie. A chodziło o sprawę nauczyciela i jego sposobu uczenia i oceniania, czyli sprawy całej klasy.
              • jematkajakichmalo Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:09
                To wstac i powiedziec glosno, ze w klasie jest problem i jesli w tej chwili nie bedzie omowiony i powaznie potraktowany, to porosisz do sali dyrektora szkoly.
      • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:57
        No właśnie chłopcy dokuczają, kiedy nauczyciele nie widzą. Na odpyskowanie mają swoich 10 i jeszcze w odwecie skarżą na nie nauczycielom.
    • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:51
      Nie wierzę, że akurat tylko chłopcy są winni, a dziewczyny święte, tak nie bywa. To, że córka zgłasza Ci problem i obwinia tylko chłopców, wcale mnie nie dziwi, bo trudno jej się przyznać, że same ich też zaczepiają, a oni odpowiadają tym samym.
      Wychowawczyni wyraźnie Ci powiedziała, że problem jest i w dziewczynach i chłopakach, a winne są obie strony.
      Co możesz zrobić, uczulić córkę, żeby nie zaczepiała, nie bawiła się i nie wchodziła w żadne reakcje z chłopcami jak ich tak nienawidzi, w ostateczności przenieś do żeńskiej klasy jak fobia będzie się utrzymywać :p
      • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:00
        Moja córka mi mówi, że np. na przerwach oni za nimi chodzą, jak nie ma reakcji ich strony na ich zaczepki. Czekają na nie pod szkołą jak idą na lekcje i śmieją się np. Idą za nimi po lekcjach i zagadują, prowokują.
        • zuleyka.z.talgaru Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:05
          Skoro wychowawczyni uważa, że winne są obie strony - to pewnie ocena jest obiektywna.
          • black-cat Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:31
            Niekoniecznie. Jest całkiem spora grupa nauczycieli, którzy problemów nie lubią widzieć. Wychowawczyni z poprzedniej szkoły mojej córki reagowała podobnie. Problemów nigdy nie było i winnych też nie było. Po zmianie szkoły okazało się, że są nauczyciele, którym się chce i nie ma takiego problemu, którego szkoła by nie rozwiązała.
            • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:45
              W tej szkole na pewno skupia się na ocenach, dzieci mają się dobrze uczyć i to jest najważniejsze.
            • 1matka-polka Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 12:39
              Czesc nauczycieli przylacza sie do grupy trzymajacej wladze. Naturalny mechanizm.
          • noemi29 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:55
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > Skoro wychowawczyni uważa, że winne są obie strony - to pewnie ocena jest obiek
            > tywna.
            Buahahahahaha
            Nauczyciel i obiektywizm? To się wyklucza. Przecież w tym hałasie, wariactwie i natłoku dzieci nawet się nie da być obiektywnym, nie da się wszystkiego zauważyć.

            Ja kupiłam dziecku (klasa 1-3) smartwatcha z możliwością nasłuchu otoczenia. Słucham sobie tego, co dzieje się w świetlicy i na przerwach. Powiem tak: już nigdy nie dam sobie mydlić oczu przez nauczyciela. To co mówią nam rodzicom, to jest zupełnie coś innego niż robią. Straciłam zaufanie.
            Mam taką historię, że wyląduje w programie Uwaga chyba uncertain
            I proszę się nie oburzać:
            1. Dziecko nie wie, że ja słucham.
            2. Nie nagrywam (jeszcze).
            3. Choćbym miała ponieść konsekwencje prawne, to nie przestanę.
            4. Choćby to było prawnie nielegalne, mam to w d.pie. Podlegam wyższemu prawu - prawu macierzyńskiej miłości.
            5. To co odpier.ala szkoła zasługuje na najwyższe potępienie.
            6. Powinnam szkole wytoczyć proces, za niereagowanie i "marnowanie" mi dziecka.

            • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 23:38
              koniecznie mi powiedz co to za sprzecior, jak mozesz, to zalinkuj
              • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 23:38
                tak, wiem, jestem opóźniona technologicznie tongue_out
              • noemi29 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 23:53
                szmytka1 napisała:

                > koniecznie mi powiedz co to za sprzecior, jak mozesz, to zalinkuj
                A nie wywali mnie za spam?
              • noemi29 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 23:58
                szmytka1 napisała:

                > koniecznie mi powiedz co to za sprzecior, jak mozesz, to zalinkuj

                Zwykły smartwatch! Pełno tego teraz. Ja mam ten: 24a-z.pl/zegarek-smartwatch-dla-dzieci-z-lokalizatorem-gps-nasluch-otoczenia-sos-geosiatka-p-5150.html
                • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 12:57
                  ale nie wiedziałam, że to ma odsłuch big_grin
        • black-cat Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:12
          To poświęć dwa- trzy dni i dyskretnie, nie mówiąc córce przejdź się pod szkołę po lekcjach i poobserwuj jak sprawy się mają. Sto lat temu, gdy byłam w siódmej klasie miałyśmy podobny problem. Załatwił go po żołniersku ojciec jednej z koleżanek. Nie namawiam Cię do podążenia jego śladem, bo obecnie by to nie przeszło ale wtedy okazało się skuteczne.
          • arwena_11 Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 09:33
            U mnie załatwiła moja mama - jak wróciłam w podartej bluzce ze szkoły. Żaden rodzic nie miał pretensji ( dziadek jednego z kolegów stwierdził, że skoro rodzice wychowują bandytę - to może inni sobie z nim poradzą ). Jeden z ojców powiedział, że on sprawę załatwi sam, bo jego syn nie będzie bandytą. Kolegi tydzień nie było w szkole.
            Ale potem był spokój i nikogo już nie zaczepiali. Relacje były świetne dopóki się nie powyprowadzaliśmy z rodzinnych domów. Teraz głównie FB.
    • jematkajakichmalo Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 21:57
      Po pierwsze porozmawialabym z innymi mamami i poznala ich zdanie, czy ich corki tez sie skarza czy nie.
      Po drugie nie do konca chce mi sie wierzyc w ta niewinnosc dziewczynek (nawet jak nie robia nic specjalnie tylko np. glupio odpowiadaja. To nakreca chlopakow jeszcze bardziej. Wydaje mi sie, ze jakby dziewczyny zupelnie olaly temat i kompletnie nie reagowaly to chlopcy by juz dawno odpuscili.
      I czy aby napewno wszystkie dziewczyny razem trzymaja i nic nie robia? Moze jednak sa 2, albo 3 takie co im sie takie konskie zaloty podobaja i na to reaguja, a potem chlopcy dokuczaja tez innym?
    • nena20 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:05
      Nie chce mi się wierzyć że tylko chłopcy są winni.
      • 3-mamuska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:14
        A moim zdaniem są, bo wiedza ze nikt im nic nie zrobi.
        Często bagatelizuje sie dokuczanie ciągniecie za włosy czy strzelanie ze stanika bo to takie „konskie zaloty”
        Chłopów nie wychowuje sie na dżentelmenów, jak kiedyś.

        Skontaktuj się z rodizcmai innych dziewczynek i albo niech przestaną chodzić do szkoły, albo szkoła musi coś zrobic, choćby przenosić czesc „problemów” do innej kasy zagrozić zawieszeniem.
        Sam nic nie zrobisz.

        Mozesz dopaść chłopaków po szkole i nimi potrząsnąć bez świadków a raczej „przyjaciele” rodziny.
        Nie wiem czy mozna zgłosić coś takiego o nękanie na policje.
        Wydać pismo wyżej i do dyrekcji szkoły, moze nawet jakis prawnik by ci napisał fachowo, zeby szkoła nie mogła zamieść problemu pod dywan.

        Wstyd u nas w szkole chłopcy stało murem za dziewczynkami z klasy, a teraz takie czasy.
        • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:19
          Tutaj żaden chłopiec nie stanie w obronie dziewczyny, jak koledzy dokuczają. Stoi i patrzy albo jeszcze śmieje się.
        • edelstein Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 10:31
          Zdefiniuj to kiedys, bo strzelanie ze stanika to lata temu juz
          bylo.
          Gdyby jakas mamuska dopadla moje dziecko po dzkole z przyjaciolmi rodziny to pozalowalaby,ze sie urodzila.
          • memphis90 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 10:39
            Może zamiast mścic się na rodzinach dziewcząt, które są szykanowane, taka wyrywna mamusia wzięłaby się ostro za swojego lobuza..? To by obcy ludzie nie musieli niuniusia pouczać w zolnierskich słowach jak się właściwie dziewczęta traktuje...
            • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 11:28
              A jakby jakiś rodzic chłopca twoją niuniusię w żołnierskich słowach pouczał jak traktuje się chłopców też byłabyś taka zadowolona? tongue_out
            • edelstein Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 11:46
              Mscic na rodzinach dziewczat?z jakiej rodziny te dziewczeta,ze dorosli napadaja na dzieci po szkole? z tego co obserwuje to dziewczyny sa strona zaczepiajaca,po czym jest placz,ze chlopcy nie pozostaja dluzni
              • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 11:57
                Dokładnie.
                U mojego w klasie dziewczyna ciągle go zaczepiała, popychała, on się nie skarżył, bo mu wstyd było. W domu nauczony, ze dziewczyn się nie bije i jej nie oddawał. Po kolejnym razie jak przyszedł i pwoiedział, ze znowu X mnie zaczepiała powiedziałam żeby oddał i oddał, a młoda z płaczem do nauczycielki, że on ja uderzył. Nauczycielka przesłuchała inne dzieci i one potwierdziły, że x pierwsza zaczęła. Problem z zaczepianiem sie skonczył, bo młoda wiedziała, ze już nie może zaczepiać bezkarnie, że syn jej się tym samym odwdzięczy.
                • ewa_mama_jasia Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 12:02
                  Tu nauczycielka stanęła na wysokości zadania i przyjęła problem do wiadomości. U autorki wątku ścianą jest "samosie" nauczycieli i dyrekcji. Możliwe, ze dziewczyny nie są bez winy, tym bardziej że dziewczyny są bardziej perfidne i zamiast przeprowadzić jawny atak - intrygują. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba działać a bez aktywności wychowawcy, pedagoga i dyrekcji niewiele da się zrobić.
                  • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 12:31
                    Nauczycielka stanęła na wysokości zadania, bo nie uwierzyła z automatu dziewczynie, ale gdyby syn nie postąpił zdecydowanie i nie oddał sytuacja pewnie ciągnęłaby się po dzis dzień, bo syn wstydził się powiedzieć, że dziewczyna go bije, a miał wewnętrzny w sobie opór oddania dziewczynie. Z drugim synem już tego błędu nie powtórzę i od poczatku będę mu wpajała , ze jak ktoś Cię zaczepia to oddaj, bez względu na płeć. Dziewczyny obecnie są dużo bardziej perfidne niż chłopcy i częściej prowokują.
        • miss_fahrenheit Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 10:41
          3-mamuska napisała:

          > Mozesz dopaść chłopaków po szkole i nimi potrząsnąć bez świadków a raczej „przy
          > jaciele” rodziny.
          > Nie wiem czy mozna zgłosić coś takiego o nękanie na policje.

          Tak, jeśli rodzic "dopadnie" chłopców po szkole i potrząśnie nimi bez świadków, to można to zgłosić nie tylko jako nękanie, ale i napaść.
        • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 13:06
          mozesz dopasc chłoapkow.... Czy ty amsz jakeiś zaburzenia psychiczne? Czy tylko marzy ci się wizyta dzielnicowego?
      • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:18
        Mnie się też nie chciało wierzyć, ale córka należy do tych gadatliwych, opowiada mi codziennie co się działo i trudno inaczej to ocenić. Córka twierdzi, ze w klasie nie ma chłopaka, który dobrze traktowałby dziewczyny. Nawet jak ktoś raz pomoże, pożyczy lekturę albo da spisać zadanie domowe, to następnego dnia wyśmiewa na przerwie, jak ona odpowiedziała nauczycielowi na lekcji itp.
        • black-cat Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:24
          Popracuj nad wzmocnieniem pewności siebie u córki i nie zwracaniem uwagi na durne zaczepki.
          • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:46
            To na pewno, tylko sama już nie wiem, co mam córce mówić.
            • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 11:31
              żeby miała grubą skórę i twarda d.pę, to jej się w życiu bardziej przyda niż przewrażliwiona matka, która każdego chłopca traktuje jak wroga.
      • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 13:09
        u mnie w skozle w taaiej spornej sytuacji tzn dziecko twierdzi, że je szykanują i powstałą kwestia sporna jaki jest przebieg zdarzeń, została włączona osoba z zewnątrz, a konkretnie PPP. Pojawiła się psycholog stamtąd i miała dzień obserwacji funkcjonowania grupy.
    • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:23
      Zgłosić oficjalnie do wychowawcy, niech sporządza notatkę ze spotkania i powinien byc wpis w dzienniku z kontaktu rodzice wychowawca, równoczesnie zgłosić do pedagoga, poprosić o sporządzenie notatki ze spotkania. Iśc nastepnie do dyrektor, opisac sprawe i poprosic o nadzór nad rozwiązywaniem przez pedagoga i wychowawcę tego problemu. Najlepiej zebrać się w kilkoro rodziców. Piszę z praktyki, przetrenowane ale na młodszych dzieciach.
      • kaszub-ska Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:48
        Sprawa jest zgłoszona do pedagoga. Nie wiem co w tej szkole robią, ale ja żadnych działań rozwiązujących problem nie zauważyłam.
        • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 10.05.18, 22:54
          no trzeba się domagać. Masz kopię notatki? Rozpoczeli postępowanie, rpzedstawili ci plan działąń? Raczej nie, więc omów się na oficjalne spotkanie wychowawca i pedagog i na tej rozmowie zgłoś swoje postulaty, zapuytaj co zrobili i co zamierzają i koniecznie włącz dyrekcje.
    • dorenia20 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 00:54
      Z
    • dorenia20 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 00:59
      Zgadzam się z przedmówcami. Dyrekcja, wychowawca i nauczyciele powinni wziąć się do roboty i zacząć wychowywać dzieci. Za to w końcu im się placi. Rodziców nie należy obarczać tym problemem.
      • mozambique Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 10:39
        jakos nie widze w tym gorie rodziców chlopców

        oni nie powinni wychowywać synów ?
        • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 11:23
          i też w tym gronie nie widzę rodziców dziewczyn
          Oni nie powinni wychowywać córki?
      • szmytka1 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 13:03
        a czy ty chodzisz ze swoimi dziecmi do szkoły i masz tam nad nimi ndzór? Na 100% wiesz co robią i jak się zachowują gdy nie masz ich na oku, czy tylko ci się tak wydaje? Rolą wychowawcy jest nawiązać kontakt z rodzicami i powiadomić ich o kłopotach wychowawczych z dziecmi.
    • ewa_mama_jasia Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 10:14
      Najgorszy ten brak zainteresowania dyrekcji i nauczycieli. Sama muru głową nie przebijesz, chyba że pójdziesz na wojnę z dyrekcją, domagając się działań. Nie wiem, czy w takiej sytuacji nie zmieniłabym dziecku szkoły.
    • edelstein Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 10:32
      Nie wierze w niewinnosc dziewczyn,tyle w temacie.
      • memphis90 Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 10:40
        Aha, klasowy kozioł ofiarny też się prosi o szykany, prawda...?
        • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 11:22
          Kozioł ofiarny to co innego. Tu autorka przedstawia nam obraz idealnych dziewczynek kontra paskudnych chłopaków (i to wszystkich). Problem widzi tylko autorka i jej córeczka, bo ani nauczycielka ani pozostali rodzice specjalnie do tego uwagi nie przywiązują, a nauczycielka twierdzi, że winne są obie strony.
          Nie wierzę w te rewelacje autorki watku, że akurata w tej klasie spotkały się przemiłe i idealne dziewczyny i rozwydrzeni, zaczepni chłopcy i to co do jedej sztuki. Obstawiam bardziej przewrażliwienie autorki i jej córuni,.
        • edelstein Re: problem w klasie - szkoła 11.05.18, 11:50
          sratata, same niewinne jajniki i winne jadra.W ktorej bajce ?
    • kaszub-ska problem w klasie - szkoła cd. 06.06.18, 22:26
      Dziewczyny, dziękuję za rady. Zgłosiłam sprawę jeszcze raz do pedagog, zapytałam, co w tej sprawie zostało zrobione od mojego poprzedniego zgłoszenia problemu. Dowiedziałam się, że pedagog rozmawiała z wychowawczynią o sprawie i nie dostała informacji, że problem jest długotrwały i tak nasilony. Dostałam zapewnieni, że będą rozmowy z chłopcami i dziewczynkami. Poprosiłam, by o sprawie zostali poinformowani rodzice chłopców. Poprosiłam o spotkanie pedagog z wszystkimi rodzicami z klasy. Pedagog będzie monitorował zachowanie chłopców i będą warsztaty dla klasy na lekcji wychowawczej, jedne już były. Mam nadzieję, że zachowanie chłopców poprawi się.
      • minniemouse Re: problem w klasie - szkoła cd. 06.06.18, 22:39
        dziewczyny zdecydowanie powinny nagrywac takie zachowanie - zwlaszcza jak sa w grupie. poza tym to one same powinny zazadac od wychowawczyni aby byla otwarta rozmowa na ten temat - w klasie.
        rodzice chłopców powinni byc wezwani do szkoly na rozmowe i pouczeni co dzisiaj grozi za sexual harrassment - we Francji za gwizdanie za kobietami mozna dostac mandat 750 EU, kwestia czasu kiedy do PL dojdzie - wiec jak maja lepiej wychowywac synow. na pewno ta wiedza im sie przyda na wakacjach za granica.
        Miss America wycofala konkurs w etapie bikini bo seksistowski a tu w szkole pedagodzy nie potrafia sobie poradzic z takim stosunkowo prostym problemem wychowawczym?

        Minnie
      • minniemouse Re: problem w klasie - szkoła cd. 06.06.18, 22:44
        kaszub-ska napisała:
        > Dziewczyny, dziękuję za rady. Zgłosiłam sprawę jeszcze raz do pedagog, zapytałam,
        >co w tej sprawie zostało zrobione od mojego poprzedniego zgłoszenia problemu.
        >Dowiedziałam się, że pedagog rozmawiała z wychowawczynią o sprawie
        > i nie dostała informacji, że problem jest długotrwały i tak nasilony
        .

        dobrze ci radze, cokolwiek robisz, zglaszasz, rob to na pismie.
        inaczej będziesz zbywana wlasnie takimi oczywstymi klamstwami "nie dostali informacji ze".
        a tak, jest czarno na bialym. z kopiami. a najlepiej jak poleconym - bo z kwitem odebrania.

        Minnie
    • fornita111 Re: problem w klasie - szkoła 06.06.18, 22:46
      Ojp, szosta klasa i rodzice za dzieci takie rzeczy rozwiazuja. Pokolenie niuniusiow. Zgrrrroza.
      • minniemouse Re: problem w klasie - szkoła 06.06.18, 22:51
        a kiedy chcesz dzieci wychowywac? jak beda mialy po 30 lat? smile

        M
        • fornita111 Re: problem w klasie - szkoła 06.06.18, 22:55
          No raczej wczesniej big_grin To juz nie male dzieci, powinny takie rzeczy same miedzy soba zalatwiac. Ja bym sie chyba ze wstydu spalila, gdybym byla na miejscu corki watkodajki i juz o niczym ze szkoly bym w domu nie opowiedziala. No ale teraz sa inne czasy...
          • minniemouse Re: problem w klasie - szkoła 06.06.18, 23:19
            to dobrze ze sa takie czasy - kiedy rodzice nareszcie zajmuja sie w pore wyprostowywaniem wlasnych bledow a co za tym idzie - takze dzieci. moze dzieki temu wyrosnie mniej Weinstenow i Polanskich... znacznie mniej.

            Minnie
            • fogito Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 08:11
              Z punktu widzenia nauczyciela. Sporo takich zaczepek widze, ale najczesciej z obu stron. Niektóre dziewczeta wrecz przekraczaja granice przyzwoitosci w zaczepianiu chlopcow. I na dodatek niektore ubieraja sie jak prostytutki. Spodenki na pupie prawie nie istnieją. Wczoraj gimnazjalistka z gołym brzuchem paradowala. Prowokują chlopcow ubiorem a potem zdziwienie, ze ci je wulgarnie zaczepiaja. Oczywiscie w tej klasie moze byc inaczej, ale niech matki córek przypatrza sie jak dziewczeta sa ubrane do szkoly. Oczywiscie druga strona medalu jest przyzwolenie na chamskie zachowania chlopcow w szkole i brak reakcji nauczycieli. Ja wpisuje uwagi za chamskie teksty i jestem w mniejszosci niestety.
              • jola-kotka Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 08:24
                Nie jego wina ze ja zgwalcil bo miala za krotka kiecke hahaha i te dzieci tacy nauczyciele ucza. Rozpedz sie .
                • fogito Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 08:30
                  Oczywiscie, ze wina gwalciciela, ale czy prowokujac golymi posladkami nie ryzykujemy?, ze ktos bas wulgarnie zaczepi? Szkola i ulica to nie plaxa, ale niektore kobiety chyba o tym nie wiedza. Pomijajac brak estetyki jest to po prostu wulgarne i tak tez to chlopcy odczytują.
              • tsaria Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 09:23
                W szkole powinien obowiązywać godny strój, a nie że jedna łania z drugą ubierze porteczki do połowy d..py i świeci praktycznie gołym tyłkiem. Za taki strój uczennica powinna być odsyłana do domu i z zachowania wpisywana ocena naganna, to jest brak szacunku do szkoly, nauczycieli i innych uczniów.
                • 45rtg Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 11:36
                  tsaria napisała:

                  > W szkole powinien obowiązywać godny strój, a nie że jedna łania z drugą ubierze
                  > porteczki do połowy d..py i świeci praktycznie gołym tyłkiem. Za taki strój uc
                  > zennica powinna być odsyłana do domu i z zachowania wpisywana ocena naganna, to
                  > jest brak szacunku do szkoly, nauczycieli i innych uczniów.

                  Przede wszystkim jest to napastowanie seksualne chłopców i na to są paragrafy.
                  • fogito Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 11:42
                    Owszem tak, ale jest przyzwolenie spokeczne na golizne dziewczynek i wulgarne zaloty chlipcow.
                • fogito Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 11:41
                  No coz. Zapis w statucie jest. Dyrekcja ignoruje tabuny "golych" nastokatek. Nie rozumiem tego. Pracuje od wrzesnia i mam oczy szeroko otwarte ze zdumienia. Wychowawcy tez nie reaguja. No a chlopcy gapia sie na te cytrynki i buleczki i glupoty im do glowy przychodza. Trudno sie w sumie dziwic, bo jak ktos chce byc traktowany jak dama to musi ta dama byc.
    • jola-kotka Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 08:22
      Trele morele do szkoly nie chodzilas czy co? Tam wszyscy sa winni , nie moze byc inaczej. Chlopak zaczepia laska reaguje i nakrecaja sie . Gfyby reakcji nie bylo dawno zabawa by ustala bo bylaby zwyczajnie nudna a tak to sa wzajemne przepychanki. Niestety chyba twoja corka nie jest obiektywna w ocenie calej sytuacji.
      • moadek Re: problem w klasie - szkoła 07.06.18, 18:11
        ja nie oceniam czy winni są tylko chłopcy czy też dziewczyny bo tego niewiem, ale jeżeli poza Tobą żaden z rodziców dziewczynek nie zgłasza problemu, ani co dziwne nie dołącza się do Twojego wniosku na zebraniu to jednak świadczy o tym, że nie masz wiarygodnego obrazu sprawy i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka