Dodaj do ulubionych

zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie

11.05.18, 10:29
Słuchajcie to będzie dziwna prośba, ale nie wiem już jak pomóc tej osobie.

To jest osoba w bardzo głebokiej depresji. Chodzi na terapię, od wielu lat, ale nie wiem, czy to pomaga. Ale depresja nie wzięla się znikąd. Ta osoba ma od wielu lat (10-12?) PTSD. Zespół stresu pourazowego. Jako dziewczynka przeżyła coś strasznego (nie mogę zdradzić co, bo to jej prywatne sprawy, ale możecie się domyślić) i kompletnie nie może się po tym podnieść. To wydarzenie kompletnie ja złamało, zniszczyło w niej człowieka. Ona żyje od tamtej pory wyłącznie w cieniu tego wydarzenia, nie skończyła szkoły, nie jest w stanie chodzić do pracy, boi sie ludzi. Oliwy do ognia dolewa to, że trwa proces sprawcy jej krzywdy, ale zakończy się dopiero w 2019. Więc ona tę traumę przeżywa od nowa i nowa.

Niestety mieszka bardzo daleko, wiec nie moge jej zaoferować jakiego wsparcia codziennego. Nie jest to również łatwe, bo nie jest to rodzina, znajoma. Nigdy się nie widzałyśmy. Tak naprawdę znamy się tylko mailowo. Ale pomogłam jej w kilku sprawach (m. in w kontaktach ze szpitalem, w napisaniu mowy do sądu) i ona mi ufa. Czasem do mnie pisze, kiedy jest już bardzo źle.

Chciałabym jej kupic jakąs książkę, której lektura zadziałałaby trochę terapeutycznie. O kimś bardzo skrzywdzonym, który mimo to się podniósł. Najlepiej kobiecie/dziewczynce. Albo nawet jakies fachowe książki o radzeniu sobie z tego typu psychiczna raną. Albo już nie wiem co. Poradźcie mi coś.
Myślałam o tym, zeby ja zaprosić do siebie, ale boję się, że ona nie da rady. Nie da rady wyjść z domu, przyjechać do obcego miasta. To inny temat, może to jakoś zorganizuję. Tymczasem chciałabym pomóc jakoś zdalnie. Poza pisaniem maili.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 10:34
      Nie pomogę, znam mężczyznę, po 40. Ma to samo, przemoc fizyczna i psychiczna z rąk własnego ojca do tego stopnia, że wylądował w domu dziecka na własną prośbę. Wrak człowieka.
    • chyba.ze Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 10:39
      Znajomość czysto wirtualna...

      Jakie masz dowody na to, że jej postać jak i historia życia jest prawdziwa skoro nigdy nawet się nie spotkałyście?
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 10:50
        jezu wiedziałam, że będę musiałą odpowiadać na takie debilne pytania.
        mam absolutną pewność, że historia jest prawdziwa i nie jest to wiara na jej słowo. nie poznałśmy się przypadkowo. nie mogę napisać szczegółów, bo jak ktoś bystry i czyta prasę to skojarzy fakty.
        • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:01
          czyta prasę ? czyli ona niby celebrytka ?
          • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:03
            ja ci radze uważać za chwile mozesz dosatc rozpaczliwego maila o pilna pożyczkę na leczenie , na terapię, na leki itp

            ta wlasnie wygląda szykowanie ofiary pod niezłe oszustwo
          • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:03
            OJP następna domorosła detektyw. Wystarczy, że jej przypadek był gdzieś opisywany w prasie i hula po necie.
            • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:12
              a jaki to niby przypadek opisywnay w prasie moznaby by rozpoznac po anonimowym wpisie na forum ?

              wg mnie tylko slynny tragiczny przypadke Joanny Brzeskiej, kazdy inny ( takze włączając w to gwałt na nieletniej, niestety) rozmywa sie w setkach podobnych
              • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:13
                O rany, ale można go wyszukać... już daj spokój.
                • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:20
                  wiesz , mysle nikt ne mialby ochoty szukac i wyszukiwac ( bo kogo to naprwde obchodzi) , gdyby nie te zastrzezenia "ze łatwo odnaleźć, że głośne w prasie"
                  i claudel wlasnie wyswiadczyla niedzwiedzią przysługe owej kobiecie

                  poza tym ze to zapewne oszust internetowy
                  • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:23
                    No jakoś jest mnóstwo detektywek na forum, które wyszukują ludzi po fejsach, nie raz się tu chwalą, ile to użytkowniczek forum poznajdywały.
                    Żadnej niedźwiedziej przysługi jej nie wyświadczyła, bo nie zdradziła szczegółów, co ty znów wypisujesz?
          • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:20
            nie celebrytka
            • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:23
              no to jakim cudem ktokolwiek mialby ją rozpoznać po czymkolwiek

              bo nawet Natascha Kampusch jest juz włascicwie celebrytką
              • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:30
                Kompletnie nie rozumiem, po jaki ch... tak drążysz ten temat?
                • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:36
                  bo chce wiedzieć kto to. nie da jej to spokoju. taki typ.
        • chyba.ze Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:09
          claudel6 napisała:

          > jezu wiedziałam, że będę musiałą odpowiadać na takie debilne pytania.

          Ależ pytanie nie jest "debilne"- jesteś naiwniarą łykającą wszystko jak pelikan?

          > nie poznałśmy się przypadkowo. nie mogę napisać szczegółów, bo jak ktoś by
          > stry i czyta prasę to skojarzy fakty.

          Nawiązałaś znajomość z obcą ofiarą przestępstwa?
          Wszystko z Tobą ok?
          • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:12
            Z nią jest ok, ale jak tak ciebie czytam na forum to zdecydowanie z tobą jest coś mocno nie tak.
          • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:28
            ręce opadają. nawet nie chce mi się Tobie odpisywać. ale to zrobię. mam tyle lat, ze widziałam jak internet sie rodzi. naprawdę wiem, jak to działa. nie mam 15 lat. ani 25.
            ja nie poznałam jej przez internet. mam z nią kontakt mailowy, ale wiadomosci o tej osobie nie zdobyłam bezpośrednio od niej.
            wyobraź sobie taką sytuację, że jestes np. prawnikiem i działasz jako wolontariusz w fundacji opiekującej się ofiarami przemocy i dostajesz kontakt do osoby (a raczej ona do Ciebie). będzisz rozkminiać, że ta osoba jest nieprawdziwa i próbuję Cie oszukać? jeśli toczy sie proces, znam sąd, znam nazwisko sprawcy i mogę na ten proces pojechać?
            to nie jest taka sytuacja, ale bardzo podobna. nie działam w fundacji i nie jestem prawnikiem, ale ta historia jest na 100% prawdziwa, bo znam ją ze źródeł oficjalnych, nie od tej osoby.
            • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:54
              owszem masz dane rozprawy , ale skad wiesz ze po drugiej stronie kabal siedzi pani XY - ofiara a nie 50letni Cygan ze zlotym łancuchem? akurat dane z wokandy to wiesz , sa juz na stronach sądu

              owszem historia moze byc prawdziwa alekorepsondowac mozesz z kims zupełnie innym , zdjaesz sobei z tego sparwę?

              az dziw ze doroslej osobie takie podstawowe rzeczy trzeba tłuamczyć

              skoro ona z chałupy ze strachu nie wychodzi to moze niech ci sie pookaze na Skajpie co ?
              • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:00
                dobrze, tak, 50-letni Cygan. niech Ci będzie.
              • bombalska Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 15:20
                W tym wątku zakładamy, że po drugiej stronie siedzi ofiara przemocy. Przypadek, kiedy po drugiej stronie siedzi 50-letni Cygan omowimy za tydzien w watku pt. "Jak pomóc dziewczynie pod którą podszywa się Cygan", ok?
    • mama-ola Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:10
      Przeprowadzka do zuuuupełnie innego miejsca. Jak mieszkała w małym mieście - to do dużego, i na odwrót.
      Tylko wtedy można mieć poczucie, że się zaczęło od nowa.

      > Chodzi na terapię, od wielu lat, ale nie wiem, czy to pomaga.
      No to co Ty pomożesz? Co takiego jej powiesz, czego terapeuta w ciągu wielu lat już nie powiedział?
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:21
        ona juz się przeprowadziła, dawno temu.
      • karola2122 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:25
        mama-ola napisała:

        > Przeprowadzka do zuuuupełnie innego miejsca. Jak mieszkała w małym mieście - to
        > do dużego, i na odwrót.
        > Tylko wtedy można mieć poczucie, że się zaczęło od nowa.
        >

        I zostanie zupełnie sama... Przecież nikogo tam nie będzie znała, a w jej sytuacji na pewno nie jest łatwo zawrzeć nowe znajomości. Będzie jeszcze gorzej. Zero wsparcia.. no nie.
        • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:31
          ona musiala się wyprowadzic z tej wsi dziewczyny. tam wszyscy wiedzieli. w takich przypadkach na polskiej zapadłej wsi, to często ofiara jest piętnowana, nie sprawca. zostanie tam by ją zabiło. a w rodzinie nie może mieć wsparcia, patrz mój wpis nizej.
          • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:29
            no to juz wlasnie doskonale opisałas ten słynny przypadek
            • rosapulchra-0 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 06:50
              OJP. Jakim pustym betonem trzeba być, żeby się w taki sposób zachowywać? W miejscu dyskrecja jest wielka dziura, która pochłania wszystko, oprócz rozbuchanego i ciekawskiego do obrzydzenia ego. Ohyda. I, oczywiście, jak zwykle, nic na temat wątku.

              Claudel6 nie znam żadnych książek w temacie, ale wiem, że codzienna, nawet bardzo krótka rozmowa da więcej niż książka z dobrymi radami wydrukowanymi złotą czcionką.
    • catroux Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:13
      A ma kogoś bliskiego na co dzień? Chodzi na terapię? Wydaje mi się, że w takich przypadkach (krzywdy ogólnie) najbardziej pomaga doświadczenie bliskiego, bezpiecznego kontaktu z drugim człowiekiem - o ile to możliwe.
      • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:21
        no przeciez chodzi na terapie "od wielu lat " jak pisze claudel
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:22
        nie ma nikogo bliskiego. rodzina jest daleko, ale rodzina jest niewydolna i poniekąd jest wspólwinna tej krzywdy,więc tam nie znajdzie oparcia.
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:31
        chodzi na terapię, to druga terapeutka, bo poprzednia sobie ze sprawą nie poradziła...
        • catroux Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:42
          sad
          Może powinna poszukać lepszego terapeuty. Przyszło mi jeszcze do głowy - w sytuacjach, w których człowiek ma problem z funkcjonowaniem na co dzień, można iść na terapię stacjonarną na oddziale w szpitalu - tak się leczą m.in. anorektyczki i bulimiczki, zaletą takiego rozwiązania jest oderwanie na jakiś czas od codzienności, jeśli funkcjonowanie w niej jest zbyt trudne. Z tego co wiem, są takie oddziały w Krakowie i Warszawie. Jeśli terapia nie przynosi efektów od lat, może czas na bardziej radykalne rozwiązania.
          • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:50
            Słyszałam o opcji mieszkania z kilkoma innymi osobami, takie stopniowe wychodzenie na świat pod delikatnym nadzorem. Tylko nie wiem, czy to jest tylko dla osób chorych na schizofrenię, czy tez może być dla niej.
            • catroux Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:56
              To chyba dotyczyło tylko ludzi ze schizofrenią, którzy wyszli już ze szpitala i starali się na nowo wdrożyć do życia. Jeśli czytałyśmy ten sam artykuł wink
              • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:20
                Tak, ale zastanawiam się, czy jest taka opcja dla innych.
        • triss_merigold6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:06
          Powinna iść na terapię dzienną w szpitalu, może zgłosić się na oddział leczenia nerwic do dowolnego szpitala i przedstawić swój stan psychiczny. Terapia bez farmakologii antydepresyjnej i antylękowej jej nic nie da, powinna być pod stałą opieką psychiatryczną.
          • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:14
            to jest dobry trop. ona leżała w szpitalu, leczyła się z innego powdu (bo jej się zdrowie posypało z tego stanu psychicznego). wiec ścieżki szpitalowe juz zna. spróbuję ją pokierować w ten sposób.
        • minor.revisions Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:23
          Ale chodzi na terapię w związku z depresją czy chodzi do kogoś kto się specjalizuje w PTSD?
    • olikol Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 11:28

      Pierwsze co mi przychodzi do głowy to dwie książki

      lubimyczytac.pl/ksiazka/142919/obudzcie-tygrysa-leczenie-traumy

      www.czarnaowca.pl/psychologia/uleczyc_traume_z_plyta_cd_z_cwiczeniami,p1788085046


      Choć powinna tematy mieć przerobione w ramach terapii.
      • jola-kotka Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:11
        Czytalam obie i sa godne polecenia a dodatkowo moze terapia i wizyta u psychiatry po leki by pomogla to nie gryzie a potrafii odmienic zycie w duzym nawet bardzo duzym stopniu.
    • izak31 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:00
      Jak chcesz jej pomóc to umów ja nawizytę do psychiatry. antydepresanty naprawdę pomagają.
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:06
        tak, też uważam, że powinna brać leki sad
        musiałabym znaleźć zaufanego psychiatrę w mieście, którego nie znam, umówić ją zdalnie i zapłacić za wizytę zdalnie. i zdalnie dopilnować, żeby poszła. dużo tych "zdalnie". ale może powinnam spróbować?
        • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:07
          pisałam jej wiele razy - oprócz terapii, musisz iść do pychiatry po leki. ale umówienie się do psychiatry na NFZ ją chyba przerasta.
          • triss_merigold6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:14
            Nawet nie musi się umawiać, może zgłosić się na oddział. Możesz sprawdzić gdzie w okolicy jest szpital z oddziałem leczenia nerwic i dopytać telefonicznie o warunki przyjęcia, z myślami/zamiarami samobójczymi przyjmują bez skierowań, jak na SOR. Bez farmakoterapii nie ruszy, podstawą byłyby leki o działaniu przeciwlękowym.
            • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:20
              dobra. zlokalizuję jej najbliższy szpital i podzwonię. no albo ten najbliższy z tym oddziałem, bo rozumiem, że nie w każdym szpitalu taki oddział musi być, tak?
              • triss_merigold6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:24
                Nie w każdym. Są specjalistyczne jak w Warszawie tzw. Sobieski, a w innych są oddziały, szczegółowo Ci nie powiem. Niektóre też specjalistyczne jak na Szaserów, gdzie jest oddział dla wojskowych wracających z PTSD. W Bielańskim jest oddział leczenia nerwic.
                • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:29
                  jasne. już znalazłam w tym mieście szpital z takim oddziałem.
              • catroux Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:29
                Powodzenia!
        • volta2 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:20
          moja znajoma psychiatra zgadza sie na prowadzenie pacjenta na skype
          prowadzi w ten sposób 2 osoby mieszkające za granica - dla nich taniej i znika bariera jezykowa co w przypadku spraw głęboko ukrywanych, duszonych też ma znaczenie.
          jak te babki przyjeżdżają do polski w czasie okołoświątecznym czy wakacyjnym wtedy mają spotkania bezpośrednio.

          i tak sobie myślę, że w ten sposób to można mieć terapie nawet jak się z domu nie wychodzi a mieszka w tym samym mieście.
      • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:06
        na kótra nie pójdzie gdyz albowiem z domu nie wychodzi
        • jola-kotka Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:12
          To niech jej umowi psychiatre do domu tak tez sie da no ale nie na NFZ
          • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:14
            zakąłd ze pani nikogo do odmu nie wpuszcza gdyż albowiem jest w ciezkiej depresji ???
            • jola-kotka Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 13:00
              No sory to komus takiemu nie ma szansy pomoc do domu nie wpuszcza z domu nie wychodzi , okien nie odslania hehe. Marny trud autorki ale niestety i to juz nie jest zabawne sa takie przypadki.
      • minor.revisions Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:26
        Antidepressant raczej nie pomogą jeśli najpierw nie poradzi sobie z traumą.
    • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:02
      z ciekawosci - z czego żyje ta kobieta ? ma rentę?
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:08
        no jak to nie wiesz? 50letni Cygan wysyła swoje dzieci na żebry, z tego żyje.
        • jola-kotka Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:12
          Haha super
        • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:13
          czyli nic w sumie o niej nie wiesz - pani zyje z powietrza ( sama jak palec , nie pracuje, nie ma dochodów) , nie znasz jej soobiscie anie jej twarzy, nie jestes w stanie jej zidentyfikowac , nie pokazuje sie na skajpie, nie utrzymuje z nikim kontaktu, info o niej masz z prasy , mieskza na tyle daleko ze nikt nie moze niczego sprawdzic ale jestes gotowa płacic na jej potrzeby

          okej płać , powodzenia

          a juz dzieci uczymy bezpieczestwa w sieci , hmmm
          • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:18
            to, że Ci nie odpowiadam, nie znaczy, że nie wiem. serio jesteś tak ograniczona? mi też trudno uwierzyć, że ktoś taki jak Ty naprawdę istnieje.
            • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:22
              Ona bardzo często pisze takie bzdety, szuka sensacji na silę, żyje tym - chyba po prostu trzeba ignorować.
              • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:26
                trochę biedny człowiek. musi mieć strasznie ch..owe życie. widzę jak sie niezdrowo podekscytowała tym wszystkim i te alternatywne wersje, które sobie wysnuła, zakłądające oczywiścćie, że ludzie dzielą się wyłacznie na debili (ja) oraz złoczyńców (opisywana osoba). co za straszny świat.
                • rosapulchra-0 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 12:24
                  Ciągle się podnieca cudzym życiem, wymyśla nowe fakty na temat innych forumek, nawet ich sobie dwa razy nie powtarza, tylko od razu w nie wierzy i rozprzestrzenia te kłamstwa i obelgi pod cudzym adresem. Wiele jej wypowiedzi poleciało w kosmos i całkiem sporo banów dzięki sobie zawdzięcza.
                  • rosapulchra-0 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 12:28
                    Claudel, no i sama widzisz big_grin Z jednej strony nasza forumowa analfabetka pisze, że ty naiwniaczka, nie znasz kobiety i nic o niej nie wiesz, a teraz dowiadujesz się, że opisujesz życie kobiety, której nie znasz i nic o niej nie wiesz, ze szczegółami, a te szczegóły upubliczniasz bez zastanowienia, że kobieta może zostać przez kogoś z forum zidentyfikowana.
            • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:25
              claudel - a mi nie dziw ze osoby tak naiwne jak ty istnieją

              no to szcerze - co naprawde o niej wiesz ??? zaloze sie ze tyle co ci sama napisała mailem
              • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:28
                nie no Ty serio myśisz, że ja tu na forum napiszę, co o niej wiem i skąd to wiem? że mnie tak sprowokujesz? za kogo Ty mnie masz? za siebie? big_grin
                • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:31
                  no przeciez NIC o niej nie wiesz na pewno, NIE ZNASZ jej osobisce, nigdy jej nie widziałas , nigdy z nia nawet przez telefon nie rozmawiałas mailujesz soebi z jakąs niewiadomo skąd i jestes z tego dumna

                  owszem , trudno mi uwierzyc ze tak naiwne osoby istnieją , jak widac , nie tylko na zapadłej wsi
                  • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:39
                    jezu, nie szkoda Ci na to czasu?
                    • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:41
                      Nie smile ona to uwielbia big_grin
                    • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:41
                      nic kompletnie nie wnosisz do tego wątku, wyłącznie projektujesz swoje schizy i swoje uprzedzenia, żeby mi dokopać. to, co piszesz, nie ma nic wspólnego z rzeczywistościa, więc w żaden sposób nie wpłynie na moje postępowanie. inne forumki Cię tu ignorują. nie szkoda Ci czasu na taki bezinteresowny hejt?
              • jola-kotka Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 13:03
                Ale nawet jesli tak to co cie to interesuje? Jej naiwnosc albo nienaiwnosc jej sprawa no i czasami troche intuicja podpowie. Ludzie poznaja sie przez neta a na pierwszym spotkaniu ida ze soba do lozka po jakims czasie biora slub moja wlasna historia a wszystko oparte na pisaninie przez gg
                • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:25
                  jakby to była tylko JEJ sparwa to by o niej nie pisała ze szcególami na publicznym forum
                  od pierwszego wpisu klepie o czyims życiu i to ze szczegółami
                  • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:45
                    nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? jolka napisała, że moja naiwność to jest moja sprawa i tak, jest to wyłącznie moja sprawa, czy chcę w coś wierzyć i się w coś angażować czy nie, i Tobie nic do tego.
                    • tiszantul Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 15:08
                      > nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? jolka napisała, że moja naiwność to jest
                      > moja sprawa i tak, jest to wyłącznie moja sprawa, czy chcę w coś wierzyć i się
                      > w coś angażować czy nie, i Tobie nic do tego.

                      Aleś się zaangażowała. No już dobrze, dobrze, Twoja wirtualna przyjaciółka istnieje, nikt nie śmie w to wątpić. Osoba narodowości romskiej nie istnieje, złoty łańcuch nie istnieje.
                      • livia.kalina Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 19:02
                        Jesteś "Cyganem ze złotym łańcuchem na szyi", podszywającym się pod znajomą claudel, że masz taką pewność?
      • 7katipo Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 17:20
        Z ciekawości: co Cię to obchodzi? Rozumiem, gdyby prosiła o pieniądze, albo inne materialne wsparcie uncertain
        Dość parszywe jest to, co robisz sad
    • a.va Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:50
      Ja bym się przyjrzała terapii. Czy ten terapeuta specjalizuje się w PTSD? Czy po zmianie terapeutki coś się poprawiło? Czy ona bierze leki? 10 lat terapii i żadnych efektów to nie brzmi dobrze.
      • a.va Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:53
        A, ok, widzę, że wyżej już to opisałaś, zanim zdążyłam napisać post. Uważam, że psychiatra jest konieczny, niekoniecznie w szpitalu, ale najlepiej by było. I dobry psycholog, specjalista od PTSD.
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 12:56
        nie, nie 10 lat terapii. chyba ok. 2 lata. 10-12 lat temu było to wydarzenie.
        • a.va Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 13:11
          Jeśli bez zupełnie żadnej poprawy (nie że ma być idealnie, ale trochę lepiej), to też nie za dobrze. 2 lata to sporo czasu, a tu piszesz, że nie ma żadnej poprawy. To nie może być którykolwiek psycholog, tylko taki, który się specjalizuje w takich kwestiach.
          • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:32
            w międzyczasie była zmieniona terapeutka. ja bym jednak tej dała jeszcze szansę. ona twierdzi, że jej pomaga.
          • tiszantul Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 15:02
            > 2 lata to sporo czasu, a tu piszesz, że nie ma żadnej pop
            > rawy. To nie może być którykolwiek psycholog, tylko taki, który się specjalizuj
            > e w takich kwestiach.

            Może warto zaznajomić psychologów z tą zasadą? Psycholog ją wziął na dwuletnią (jak dotąd) terapię, chociaż nie specjalizuje się "w takich kwestiach"? Nie wiedział, że to nie ma sensu? Pewnie nie czyta ematki.
            • aerra Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 17:01
              Kasa się sama nie zarobi, jak się będzie brało tylko tych pacjentów, w których przypadkach się specjalizuje.
              Dlatego też w Polsce ciężko trafić na kompetentnego psychologa.
              • minor.revisions Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 17:07
                Poza tym wiele chorób i zaburzeń ma częściowo pokrywające się symptomy, a zaburzenia psychiczne się diagnozuje po symptomach, nie ma za bardzo testów typu badanie krwi. Więc jak psycholog czy psychiatra się specjalizuje w problemie A, którego symptomy due częściowo pokrywają z symptoms mi problemu B, tna który pacjent cierpi, to w całkiem dobrej wierze może dostrzec akurat ten problem który on leczy.
      • jola-kotka Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 13:07
        Ale jak ona chodzi na terapie jak z domu nie wychodzi ja serio pytam? Czyliw wyjatkowych sytuacjach wychodzi to do psychiatry tez moze wyjdzie.
        • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:31
          jola, gdzie napisałam, że ona nie wychodzi z domu?
          • mozambique Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:36
            "Nie da rady wyjść z domu,"
            nawet nie widzisz jak sie zapetliłaś w tych bzdurach

            ale pisz dalej - coraz smieszniej sie robi
            • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:41
              nie, to było powiedziane w kontekście wyprawy do dalekiego obcego miasta. nie że w ogóle nie wychodzi z domu. wychodzi, przecież chodzi na terapię. ale jakiekolwiek kontakty społeczne są dla niej bardzo trudne.
            • morgen_stern Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 14:43
              Ale ja to zrozumiałam tak, że ona nie da rady do niej przyjechać kawał drogi, a nie że w ogóle z domu nie wychodzi. Co jest z tobą nie tak, dziewczyno? Już nie pierwszy raz obserwuję taką twoją wściekę na forum. Bełkot i ogrom literówek całkiem nieźle się w to wpisują. Masz jakieś problemy?
              • triss_merigold6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 15:31
                Mąż ją tłucze, pisała o tym kiedyś na f.zycie rodzinne. Ale się nie rozwiedzie, żeby dziecko nie miało zniszczonej psyche przez wychowywanie w rozbitej rodzinie. tongue_out Dlatego tak nienawidzi rozwodek.
                • niutaki mozambique 11.05.18, 15:47
                  ale tak serio, jesli nie chcesz pomoc to po ch. drazysz? z czego zyje, czy wychodzi z domu? na ch. ci ta wiedza?
                • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 16:18
                  acha. no wiedziałam, że to nieszczęśliwy człowiek.
                • jola-kotka Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 03:30
                  Kiedys tak uderzy ze dziecko nie bedzie mialo matki smile wybor chyba oczywisty co lepsze
    • bombalska Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 15:41
      Może przeoczyłam, wiec zapytam. Czy ta osoba sie uczy, czy pracuje? Mieszka sama czy z kims?
      Rozumiem, ze nie ma w sparcia w rodzinie. W rodzenstwie tez nie?
      Co wlasciwie daloby jej ukojenie? Staram sie postawic w jej sytuacji. Mi pewnie daloby ukojenie wyobrazenie, ze wyrownuje rachunki ze sprawca. Pewnie pchneloby mnie to w kierunku zainteresowania bronia czy jakas krav maga. Ale pisze to z punktu widzenia osoby silnej psychicznie i bez depresji (a propos depresji... brak wit.D przyczynia sie do depresji).
      Idac innym torem... jesli wydarzenie sprzed 10 lat nadal dominuje mysli tej dziewczyny, to moze powinna doprowadzic do sytuacji, kiedy nie bedzie miala czasu o tym myslec. Moze mialaby ochote zaangazowac sie w opieke nad dziecmi czy osobami starszymi jako wolontariusz. No nie wiem... duze miasto daje duzo mozliwosci wejscia w nowa grupe ludzi. Intuicyjnie wydaje mi sie, ze jesli ona sama sie izoluje, to ta izolacja jej nie sluzy.
      Tak poza tym, nie wiem jak dlugo korespondujecie, ale moze zaproponujesz jej spotkanie w realu? Mysle, ze to bedzie najprostsza i najlepsza forma Twojej pomocy.
      • minor.revisions Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 16:10
        Terapia PTSD polega na tym, że doprowadza się do stanu w którym można mówić o tym, co było, i to wspomnienie wywołuje tyle emocji co wizyta sąsiada który przyszedł pożyczyć soli i obmyslanie porachunku brzmi jak jakieś niepotrzebne marnowanie energii na coś co cię już nie obchodzi. Rzucanie się w wir innych myśli nie pomoże jeśli trigger cały czas jest obecny w głowie,to jak dezynfekowanie rany ale tylko dookoła, gdzie skóra jest cała i nie boli.
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 16:31
        myślę, że ona na to wszystko na tym etapie może nie mieć jeszcze siły. ja nawet myślałam o jakiejś nauce samoobrony, żeby np. pomóc jej w opanowaniu lęku ale nie podjela tego tematu.

        zresztą ludzie nawet w takiej zwykłej depresji, nie po traumie, na rady: "idź do parku, idź do kina, zajmij się czymś" patrzą jak na rady z Kosmosu.
    • butch_cassidy Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 17:16
      Jeśli chodzi o książkę, to
      "Przemoc Uraz psychiczny i powrót do równowagi GWP'
      Judith Lewis Herman
      Niestety trudna do dostania.
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 23:16
        poszukam, dzięki.
        • mapt Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 23:42
          www.youtube.com/watch?v=RPymfJE6b8o

          tu masz czytaną na youtubie.
        • pade Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 11:26
          Poczytaj o EMDR.
    • majenkir Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 17:20
      Poradz jej, zeby sie postarala o PTSD psa sluzbowego, one ponoc czynia cuda.

      A i wzielabym pod uwage co pisze Mozambique - w necie niestety pelno swirow bawiacych sie cudzym kosztem. Nie wszystkim nawet chodzi o kase wink.
      • claudel6 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 11.05.18, 23:15
        jezu, jeszcze raz: nie poznałam jej przez net. kontaktujemy się wirtualnie, bo odkąd jest internet, to tak robi 3/4 świata, tu na ematce też się kontaktujemy wirtualnie, nie znaczy to, że wszystkie jesteśmy nieprawdziwe.
        nie mogę napisać, dlaczego mam 100% pewność, że ta historia i ta dziewczyna jest prawdziwa, bo wówczas musiałabym zdradzić zbyt wiele szczegółów z tej historii - np. skąd się wzięła ta trauma i kto jest jej sprawcą - a jest to zupełnie zbędne w tym wątku, nakarmiłoby tylko głodne sensacji hieny. nie chcę tego robić, to jest jej prywatność. nie potrzebuję ostrzeżeń przed realnie żyjącą osobą z realnym problemem. ona ma problem, nie ja.
      • bulzemba Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 07:46
        właśnie chciałam napisać by wzięła sobie zwierzaka. najlepiej futrzastego.

        Gdzieś czytałam, że najlepszy terapeuta ma cztery łapy i futro. Na mnie kojąco działa zwierzątko kupione córce.
    • blue_meerkat Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 10:06
      Judith herman 'przemoc -uraz psychiczny i powrot do rownowagi'
      Peter levine 'uleczyc traume' i 'obudzcie tygrysa'
      Babette rotschild 'cialo pamieta'
      • blue_meerkat Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 10:10
        Bessel van der kolk 'strach ucielesniony'
    • ida_marcowa1 Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 10:56
      a ja tak z innej strony... bo mi się przypomniała książka "Małe życie". Ona ma bardzo mieszane recenzje, ale na mnie zrobiła wrażenie jedna rzecz: takie przesłanie, że bywają takie traumy, po których człowiek się nie podniesie. Każdy z nas ma tą granicę gdzie indziej, ale czasem bywa tak, że nie ma takiego terapeuty ani takich psychotropów, które by poskładały złamaną duszę. Można mieć wspaniałych przyjaciół, kochające osoby dookoła, wspaniałą pracę...i nie chcieć żyć. Co musi czuć/myśleć matka czwórki dzieci wieszająca się na moście?Jak musi być to niewyobrażalna rozpacz i poczucie beznadzieji...
      Sorry za ten pesymizm. To nie jest książka, którą poleciłabym znajomej, zdecydowanie nie...ale tak sobie myślę o Tobie jako o "pomagaczu". Mocno trzymam kciuki, by udało Ci się pomóc znajomej, by ta historia miała happy end, ale musimy liczyć się z tym, że nie możemy wszystkiego i choćbyśmy nie wiem jak się starali, czasem jesteśmy bezsilni i to nie jest nasza wina...
      Dbaj o siebie, bo Ty też w tej relacji jesteś ważna, claudel smile
    • pani-noc Re: zraniona dusza - jak pomóc dziewczynie 12.05.18, 11:04
      Jakaś grupa wsparcia dla kobiet, które są w podobnej sytuacji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka