claudel6
11.05.18, 10:29
Słuchajcie to będzie dziwna prośba, ale nie wiem już jak pomóc tej osobie.
To jest osoba w bardzo głebokiej depresji. Chodzi na terapię, od wielu lat, ale nie wiem, czy to pomaga. Ale depresja nie wzięla się znikąd. Ta osoba ma od wielu lat (10-12?) PTSD. Zespół stresu pourazowego. Jako dziewczynka przeżyła coś strasznego (nie mogę zdradzić co, bo to jej prywatne sprawy, ale możecie się domyślić) i kompletnie nie może się po tym podnieść. To wydarzenie kompletnie ja złamało, zniszczyło w niej człowieka. Ona żyje od tamtej pory wyłącznie w cieniu tego wydarzenia, nie skończyła szkoły, nie jest w stanie chodzić do pracy, boi sie ludzi. Oliwy do ognia dolewa to, że trwa proces sprawcy jej krzywdy, ale zakończy się dopiero w 2019. Więc ona tę traumę przeżywa od nowa i nowa.
Niestety mieszka bardzo daleko, wiec nie moge jej zaoferować jakiego wsparcia codziennego. Nie jest to również łatwe, bo nie jest to rodzina, znajoma. Nigdy się nie widzałyśmy. Tak naprawdę znamy się tylko mailowo. Ale pomogłam jej w kilku sprawach (m. in w kontaktach ze szpitalem, w napisaniu mowy do sądu) i ona mi ufa. Czasem do mnie pisze, kiedy jest już bardzo źle.
Chciałabym jej kupic jakąs książkę, której lektura zadziałałaby trochę terapeutycznie. O kimś bardzo skrzywdzonym, który mimo to się podniósł. Najlepiej kobiecie/dziewczynce. Albo nawet jakies fachowe książki o radzeniu sobie z tego typu psychiczna raną. Albo już nie wiem co. Poradźcie mi coś.
Myślałam o tym, zeby ja zaprosić do siebie, ale boję się, że ona nie da rady. Nie da rady wyjść z domu, przyjechać do obcego miasta. To inny temat, może to jakoś zorganizuję. Tymczasem chciałabym pomóc jakoś zdalnie. Poza pisaniem maili.