nangaparbat3
03.06.18, 14:26
Wiele lat temu siedzieliśmy w pracy i gadaliśmy. Powiedziałam coś o Korczaku i wtedy moja kolezanka, nauczycielka i szkolna pedagożka, dwa fakultety humanistyczne bardzo solidne, spojrzała z ukosa i powiedziała żydłacząc: Kooorczak? ten Żyyyd?
I niedawno uslyszalam od prowadzących szkolę języka polskiego, że przyjechał do Wroclawia Koreańczyk, tylko po to, żeby uczyć sie polskiego, by Korczaka czytać w oryginale.