viewiorka
25.07.18, 12:24
Się wk...wiłam niesamowicie. 3 lata temu rozpoczęłam pracę u nowego pracodawcy. W pierwsze wakacje nie pojechałam, bo miałam za mało urlopu jeszcze, a potrzebowałam kilka dni w roku szkolnym (przed i po wakacjach) na różne wizyty u lekarzy z dziećmi. Całe wakacje w robocie 8-18 + soboty. W poprzednie wakacje miałam tydzień urlopu w wakacje (akurat lało), bo resztę potrzebowałam jw. W tym roku miałam zaplanowane wziąć 2 tyg w sierpniu (od najbliższego poniedziałku) I co? I d.pa. Szefa nie ma, nie ma mnie kto zastąpić i do końca września (albo i dłużej) siedzę w robocie 8-18 + soboty. Żyć mi się normalnie odechciało, jestem tak zła, że mną telepie. Nie mieliśmy zaplanowanej żadnej dłuższej podróży, chcieliśmy skoczyć rodzinnie na kilka 1-2 dniowych wycieczek, najlepiej w tygodniu, nie w weekendy aby uniknąć tłumów.
Gdzieś coś mi się obiło o uszy, że matka dzieci szkolnych ma prawo do urlopu w wakacje bodajże 2 tyg. Mam rację? Niezależnie od wszystkiego szukam innej pracy. Tak się tylko wyżalić chciałam.