lannntana
07.08.18, 21:56
Smutny to wątek w ten letni czas, ale cóż....rodzina mi się starzeje. Jednej z ciotek zostało już niewiele czasu, byłam dziś u niej, straszne. Taką fajną kobitką była. Zawsze pełna energii, wszędzie jej było pełno, miła, życzliwa, nie słyszałam, żeby o kimś źle się wyrażała. A dziś - chudziuteńka, skurczona, słaby z nią kontakt. Straszne to wszystko. I bez sensu. Tak cholernie krótkie to życie. Córka mojej bliskiej koleżanki umiera. W kwietniu odszedł bliski przyjaciel mojego męża. Przeraża mnie to wszystko. Nie wyobrażam sobie, że najprawdopodobniej będę musiała pochować matkę, uczestniczyć w pożegnaniu starszych członków rodziny. Nie chcę tej pustki, która po nich zostanie. Bez sensu...przepraszam, wyżalić się chciałam.