Dodaj do ulubionych

Romantyczne sytuacje

08.08.18, 20:25
Bo w wątku obok, o chodzeniu po kawiarniach w poszukiwaniu poznanej wcześniej dziewczyny, z komentarzy wylazł jakiś sceptycyzm, rezerwa, powątpiewanie itp.
Nie zdarzyły wam się jakieś romantyczne sytuacje w życiu, takie właśnie zwariowane, nielogiczne? Bo mi tak. I nie wydaje mi się, żebym była jakimś wielkim wyjątkiem
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 20:32
      Spacerowałam sobie kiedyś po mieście i rozmyślałam o niezbyt ciekawych sprawach gdy znienacka podszedł do mnie chłopak gdzieś w moim wieku (dwadzieścia jeden lat miałam) i wręczył mi czerwoną różę ze słowami "bo Pani taka smutna". Podziękowałam i zwiałam. Tego samego dnia poznałam mojego męża.
      • taki-sobie-nick Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 21:08
        milva24 napisała:

        > Spacerowałam sobie kiedyś po mieście i rozmyślałam o niezbyt ciekawych sprawach
        > gdy znienacka podszedł do mnie chłopak gdzieś w moim wieku (dwadzieścia jeden
        > lat miałam) i wręczył mi czerwoną różę ze słowami "bo Pani taka smutna".

        I atrakcyjna. Smutnym brzydkim by nie wręczył.
        • milva24 Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 21:11
          Przeciętna, jakoś powabnie ubrana też nie byłam.
      • 35wcieniu Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:14
        Gonil Cie? Czy jak zwialas to poznalas meza za rogiem, uciekajac? Bo w sumie nie wiadomo czy maz to ten od rozy big_grin
        • milva24 Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:19
          Nie, nie gonił i mąż to nie ten od róży. Męża poznałam wieczorem na imrezie w akademiku. No co ja mogę, że to najbardziej zbliżona do romantyczności sytuacja w moim życiu.
          • 35wcieniu Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 10:23
            big_grin padlam big_grin
      • ortolann Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:28
        To chyba wszystko kwestia nastawienia, ten cały romantyzm. Bo ja bym pomyślała, że pewnie wystawiła go dziewczyna i chciał się pozbyć jakoś tej róży.
        • milva24 Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:33
          Ja tez tak podejrzewam, bo nie jestem takiej cud urody, żeby na mój widok obcy faceci do kwiaciarni lecieli.
          • ortolann Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:39
            Ale to nie ma nic wspólnego z urodą. Faceci nie są romantyczni, to wszystko. A jeśli są to albo ta ich maniera wyprowadza babki z rownowagi, albo coś z nimi jest nie tak i mają zadatki na stalkerów, albo coś przeskrobali. Już wolę narzekać na to, że nigdy mi kwiatów nie daje niż gdyby miał dawać przy byle okazji. Byłam z takim, co dawał- potem się wydało co go łączyło z sąsiadką z góry 🤣
            • milva24 Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:41
              Na szczęście mój mąż daje mi kwiaty ewnetualnie trzy razy w roku, na imieniny, urodziny i rocznicę ślubu. Ale gdyby znienacka z bukietem przyleciał też mogłabym być podejrzliwa.
              • 35wcieniu Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 10:31
                Jezdze z jednym takim autobusem. big_grin Srednio raz w tygodniu wiezie badyla a jadac dzwoni i informuje: "kochanie? wioze ci kwiatuszka kochanie" Raz liczylam i na przestrzeni 4 przystankow uzyl slowa "kochanie" 17 razy. big_grin Obserwowanie ich zwiazku (czasami jezdza razem) jest najbardziej romantyczna rzecza jaka mnie w zyciu spotkala big_grin
    • cosmetic.wipes Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 21:08
      Całe życie unikałam romantyzmu. Wydaje mi się głupawy, krępująco-komiczny i kiczowaty.
      • kub-ma Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 21:12
        A ja wręcz odwrotnie.
        Poza patrzeniem sobie romantycznie w oczy, bo to głupie jest. Ale cała reszta to całkiem fajna.
        • beneficia Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 23:32
          Wiesz co, tak rxeczowo patrząc, to romantyczne zachowania czesto ocierają się o stalking.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:02
            o_O
    • rosapulchra-0 Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 21:21
      Oczywiście, że romantyczne sytuacje mam za sobą i to całkiem świeże i wiele pewnie przede mną. Ale ja lubię romantyczną otoczkę związku, celebrowanie rocznic, otrzymywanie niespodzianek, niespodziewane kolacje w cichych restauracyjkach. No co na to poradzę? I lubię też takie historie, zawsze mi się cieplej jakoś na sercu robi smile
      • inka40plus Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 21:31
        Wiele lat temu siedziałam w pubie z kumpelami
        Wszedł facet spojrzał i poczułam chemię. On też.
        Wyszłam do toalety, spotkaliśmy się w holu i umówiliśmy na kolejny dzień
        Spotykaliśmy się codziennie kilka m-cy
        To było zwariowane fajne i często romantyczne...

        Kilka mcy temu mialam placzliwy poranek
        Na schodach w metrze jakiś mężczyzna zagadał uśmiechnął się życzył miłego dnia
        Wyglądałam jak 7 nieszczęść ale czulam sie cudownie
        Mimo łez i smutku we mnie i nostalgii


    • zasiedziala Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 21:37
      Myślę i myślę i nic nie mogę wymyślić. Co to są romantyczne sytuacje? Po kawiarniach nigdy nikogo nie szukałam. Zwariowane było moje pierwsze spotkanie z exem, ale romantyzmu to w tym raczej nie było za grosz big_grin
    • jola-kotka Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 23:09
      Moje malzenstwo jest romantyczne wiec ja mam caly czas sytuacje romantyczna.
    • grrru Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 23:17
      Zdarzyły się zdarzyły. Tylko trzeba było na tym zdarzaniu poprzestać a nie ślub brać smile
    • chocolatemonster Re: Romantyczne sytuacje 08.08.18, 23:39
      Zdarzyly i zdarzaja. A tym, ktorym sie nie zdarzyly i nie zdarzaja niech sobie mysla, ze to glupie itd. Z ta mysla bedzie im lepiej i wstawac i zasypiac (slaba parafraza ale zawsze jakas).
    • zuleyka.z.talgaru Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:06
      Zdarzały, zdarzają i pewnie będą zdarzać. smile
    • mid.week Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:10
      Najromantyczniejsze sytuacje jakieą ostotnio miałam
      - spadł mi łańcuch w rowerze, odwróciłam żelastwo do góry kołami i naprawiałam kiedy jakoś miły pan zapytał czy nie potrzebuję pomocy. Jako rasowa zosia samosia odparłam, że absolutnie nie i cały potencjał romantyczny uleciał. Ale był!
      - grupka emerytowanych osiedlowych ławkowiczów powiedziała, że jest super babka, że brawo, że mają dla mnie wiele szacunku bo ...sprzątnęłam kupę po psie.
      - sąsiad złomiarz zaczepił mnie i powiedział, że jego kumpel Mirek rozstał się ze swoją kobitą, a to dobry chłop jest - wszystko naprawi, remont zrobi, pracę ma i nie chleje! Także jakbym tylko chciała to...

      więcej nie pamiętam.
      • astomi25 Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:29
        Oswiadczyny mojego drugiego meza. Byly dla mnie nieoczekiwane, w miejscu i o czasie kiedy sie tego zupelnie nie spodziewalam. Powiedzial mi wtedy cos co sprawilo ze sie poryczalam, nie zapomne tego momentu nigdy w zyciu. Ale szczegolow pisac nie bede.
        I jeszcze jedno zdarzenie mi utkwilo w pamieci - jak kiedys wrocil do domu caly utytlany blotem, bo w drodze z pracy zrywal mi kwiaty na polu ( a w nocy lalo porzadnie)
        To byl najpiekniejszy bukiet na calym swiecie! Chabry, maki, i inne kwiatki ktorych nazw nie znam. Duzy, kolorowy miszmasz. Z powtykanymi w to roznymi trawami i zdzblami zboza.
        Zaden bukiet z najdrozszej nawet kwiaciarni juz nigdy twgo nie przebije. To sobie sam poprzeczke postawil chlopak 😉
      • alpepe Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 09:59
        fajnego masz tego sąsiada, troszczy się o ciebie.
    • spanish_fly Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 10:42
      Romantyzm to jest moim zdaniem konstrukt czysto literacko-filmowy. Jak mnie w prawdziwym życiu jakiś facet szukał, obdarowywał kwiatami itp. to zawsze miałam świadomość, że chodzi mu o to, żeby się dorwać do moich majtek i to sprawiało, że ciężko takie gesty traktować jako coś górnolotnego, zwariowanego czy nielogicznego.

      Nie żeby to było nieskuteczne, jeśli ktoś wie jak się do tego zabrać. Miałam kiedyś kolegę, który zaczął mnie podrywać wysyłając mi codziennie wieczorem jeden specjalnie wybrany utwór do posłuchania - to było bardzo miłe, budziło fantazje i zostawało ze mną na dłużej. Drugi etap to były zaproszenia na koncerty - raczej kameralne, w studio nagrań, symfoniczne, jazzowe. Jak w końcu poszliśmy na taki koncert, gdzie można było tańczyć to na samą myśl, że mnie poprosi do tańca miałam miękkie kolanka. Zadziałały dwa czynniki - muzyka i czas, bo trwało to parę miesięcy.
      • chocolatemonster Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 12:41
        Pieknie Cie uwodzil.
        • spanish_fly Re: Romantyczne sytuacje 09.08.18, 12:51
          Pięknie. Ale dalszy ciąg tej historii był bardzo rozczarowujący.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka