Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja nasza codzienna

    • dziennik-niecodziennik Re: Dyskryminacja nasza codzienna 14.08.18, 22:47
      Chcialam kupic samochod, wiec ojciec mnie zawiozl do wybranego salonu. Wchodzimy, podchodzi pan,dzien dobry, w czym pomoc. Odpowiadam ze dzien dobry, chce kupic samochod, ten a ten model, chciałabym zadac kilka pytan. Pan oznajmia mojemu ojcu ze to bardzo dobry wybor i pyta - nadal ojca - jakie mamy pytania. No to pytam - o silnik, o cos tam, takie techniczne pierdoly. Pan na poczatku probuje mowic do ojca, stopniowo zaczyna mowic do nas obojga, wreszcie skupia się na mnie. W koncu mowie ze juz wiem wszystko, na co pan znow do ojca "a pan chciałby cos wiedziec?", na co ojciec wypala "a macie czerwone?" big_grin
      • bialeem Re: Dyskryminacja nasza codzienna 14.08.18, 23:36
        Tacy ojcowie wygrywają w cuglachsmile
        • bi_scotti Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 00:02
          Przyszedl mlody pan (Polak smile) polozyc nowy dach, rozmowa ze mna i mezem, oboje zadajemy pytania mniej-wiecej 50/50, pan uprzejmie odpowiada. Finally pyta juz wylacznie mnie "to na kiedy mozemy sie umowic?" po czym dodaje z jakims takim tlumaczeniem w glosie w strone mojego meza "wie pan, juz sie nauczylem, ze wszystkie decyzje dotyczace remontow w domach, kiedy, jak ma wygladac, co zrobic i za ile podejmuja kobiety" big_grin Robote zrobil (ze swoja brygada) swietnie, na czas i z usmiechem - maz nie poczul sie dyskryminowany, no bo mlody czlowiek prawde rzekl byl wink
          Czytalam tez kiedys jakies stats odnosnie decyzji podejmowanych przez pary w kwestii zakupu tzw. bigger items typu dom, samochod, cottage, lodz etc. Okazuje sie, ze wylacznie w kwestii zakupu lodzi finalna decyzja nalezy czesciej do meza (male) niz do zony (female) i np. car dealers czy real estate agents, ktorzy maja tego swiadomosc, potrafia miec significantly wyzsze zyski wlasnie dlatego, ze prowadza konwersacje z klientkami. Ci, ktorzy skupiaja sie wylacznie na facetach, traca okazje dokladnie z powodu tego, ze uczestniczace w rozmowach kobiety czuja sie pominiete i/lub wrecz lekcewazone. Choc pamietam, ze gdy kupowalam swoje pierwsze auto i maz byl ze mna, to tez dealer probowal konwersowac wylacznie z nim az w koncu moj maz sam go zapytal, czy on chce sprzedac to auto, czy nie, bo jesli chce, to powinien rozmawiac z ta osoba, ktora je kupuje, czyli ze mna - facet sie w podskokach zreflektowal no i auto od niego kupilam smile Cheers.
          • bialeem Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 00:09
            Bi... jak czytam cie czasami, to stwierdzam, że masz fajne życie i fajnego mężasmile
          • snakelilith Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 00:48
            bi_scotti napisała:

            Choc pamietam, ze gdy kupowalam
            > swoje pierwsze auto i maz byl ze mna, to tez dealer probowal konwersowac wylacz
            > nie z nim az w koncu moj maz sam go zapytal, czy on chce sprzedac to auto, czy
            > nie, bo jesli chce, to powinien rozmawiac z ta osoba, ktora je kupuje, czyli ze
            > mna - facet sie w podskokach zreflektowal no i auto od niego kupilam smile

            To scena z Pretty Woman. wink Tylko chodziło nie o auto, a o garderobę.
            • bi_scotti Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 01:14
              snakelilith napisała:

              > To scena z Pretty Woman

              Off topic, czy tez myslisz, ze Julia Roberts ma co najmniej 5-6 zebow wiecej niz regular human? Jak slowo daje, ile razy widze jej zdjecie, to mam poczucie, ze musi, kobita, miec jakies extra zeby; podobnie miala chyba Zdzislawa Sosnicka wink
              Sorry za skret watku smile Cheers.
              • konsta-is-me Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 16:23
                Ha ha cos w tym jest😁
                Musze kiedys policzyc 😁
      • cauliflowerpl Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 07:45
        Miszcz smile
    • konsta-is-me Re: Dyskryminacja nasza codzienna 14.08.18, 23:55
      W Polsce nigdy.
      Zdarzylo mi sie na lotnisku w Dubaju😁
      Facet nie reagowal na moje pytania w sklepie.
      Wrecz bylam niewidzialna.
    • danaide Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 00:21
      Bardzo powszechne. Zwłaszcza jak jestem z dzieckiem. Czasem ludzie z moim dzieckiem gadają, zaczynają przynajmniej konwersacje, a ze mną się nawet nie przywitają 😀
    • feliz_madre Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 07:12
      Mnie wkurza taka sytuacja w pracy - pracuje 5 kobiet i 5 facetów w dużym pomieszczeniu typu studio. Wchodzi dziewczyna i mowi wszystkim - cześć! I wszyscy odpowiadają. Wchodzi facet - mówi cześć do wszystkich, a potem podchodzi do kazdego chłopaka i podaje mu rękę. Kobietom nie, nawet jak siedzi lub stoi obok faceta. Dotyczy to nie tylko tych mężczyzn, którzy tam pracują, ale też jak ktoś przychodzi z innego działu - zachowuje się tak samo.
      • bialeem Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 08:21
        Faceci mają taki rytuał. Zainteresował mnie jeszcze w liceum, bo tam go praktykowali i zapytałam. Zgodnie stwierdzili, że tak się robi. W moim środowisku tego nie ma lub występuje relatywnie rzadko, ale generalnie młode chłopaczki z różnych środowisk i w różnym stopniu koleżeństwa zawsze to robili. Myślę, że to akurat najmniej ma wspólnego z dyskryminacją, a raczej z zachowaniem stadnym i próbą sił testosteronowychsmile
      • dziennik-niecodziennik Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 08:49
        Zgodnie z sv to kobieta podaje dlon mezczyznie, wiec w sumie to koledzy jakby dobrze robia...
        • mdro Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 10:02
          Spróbuj w takich przypadkach wyciągnąć dłoń, zobaczysz totalną konsternację lub wręcz panikę big_grin
          • morgen_stern Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 10:29
            mdro napisała:

            > Spróbuj w takich przypadkach wyciągnąć dłoń, zobaczysz totalną konsternację lub
            > wręcz panikę big_grin
            >

            Bardzo dobrze znam ten wyraz twarzy big_grin
            • banksia Re: Dyskryminacja nasza codzienna 03.09.18, 15:58
              Ja też 😀
    • leyla76 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 08:17
      Tak bardzo często tu gdzie mieszkam czyli w Szwajcarii. Tutaj z kobietami wręcz nie chcą rozmawiać, zwłaszcza jeżeli chodzi o sprawy techniczne, remontowe i finansowe.
      • jdylag75 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 09:08
        Dokładnie to samo opowiedział mi kumpel, on nie pracował jego żona tak, na dobrze płatnym managerskim stanowisku w banku, a pracownik innegi banku o kredycie rozmawiał tylko z nim. Kolega w szoku bo jeszcze o- Polak, ona z pochodzenia i zamieszkania Szwajcarka.
        Ja jestem za równouprawnieniem mężczyzn i to zawsze w sytuacjach różnych głoszę.

        • gulcia77 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 12:06
          Szwajcaria jako jeden z ostatnich kkrajów wprowadziła prawa wyborcze dla kobiet. O ile mnie pamięć nie myli, to były lata osiemdziesiąte, dwudziestego wieku.
          • mdro Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 12:28
            Federalne w 1971, choć we francuskojęzycznych kantonach stopniowo już od lat 50. Z kolei w jednym z kantonów lokalne prawa wyborcze kobiety zyskały zdaje się dopiero na początku lat 90., i to decyzją sądu federalnego...
    • pelissa81 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 09:01
      To powiem wam, że przekichane mają osoby starsze. Chodzę do lekarza z moją 90-letnią babcią i lekarze są mili, ale zawsze mówią do mnie a nie do niej i mowią trochę jak o dziecku, chociaż babcia zdrowa na umyśle.
      • memphis90 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 09:49
        No bo pewnie zakładają, że skoro dorosła osoba przychodzi do lekarza z asystą, to widać tej asysty potrzebuje z powodu niedomagania.
        • z_lasu Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 10:19
          Z pewnością. Natomiast nie powinni zakładać, że jest to niedomaganie umysłowe. Może to być przecież niedomaganie wyłącznie fizyczne.
    • ana119 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 09:05
      Zaserwowane tu niektore przykłady pokazują ze niektóre kobiety mają mężów/partnerów jako ozdobniki?! Chyba że to tylko wycinek i mężczyzna poradzi sobie z samodzielna z wizytą u lekarza i mechanika itp
    • a23a23 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 09:12
      W moim poprzednim miejscu pracy - kierownik jeśli tylko mógł, to zwracał się do facetów.
      Jeśli w pokoju nie było nikogo więcej (albo same kobiety), rozmawiało się z nim normalnie. Jeśli natomiast był jakiś facet (nie ważne, czy kolega z którym w zasadzie robiliśmy to samo, czy kolega z innego działu czy zupełnie przypadkiem zaplątany postronny człowiek płci męskiej) to mówił/odpowiadał nawet na moje pytanie, ale zwracał się jakby do tego faceta.
      Ale to na szczęście już dawno nieaktualne.
    • babcia.stefa Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 09:49
      Odbierałam wczoraj samochód z salonu, byliśmy z mężem. Osoba, która się nami zajmuje, oczywiście wszystko wiedziała i podtykała dokumenty mnie, ale mieliśmy jeszcze do czynienia z innymi pracownikami, którzy nam przynosili jakieś papiery typu ankieta zadowolenia klienta albo coś tam związanego z odbiorem i oczywiście wszyscy bez cienia wahania startowali prosto do małżonka.
    • z_lasu Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 10:27
      Tak, wielokrotnie. Moim zdaniem jest to zjawisko powszechne w Polsce. Ale to działa w obie strony. W sytuacjach związanych z dziećmi wszyscy zwracają się do kobiety i jej zadają pytania i jej udzielają odpowiedzi, nawet jeśli pyta mężczyzna. Ostatnio musiałam zwrócić uwagę lekarzowi, żeby nie oczekiwał ode mnie potwierdzenia słów męża nt. zdrowia dziecka, bo to mąż jest lepiej zorientowany.
    • szalona-matematyczka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 11:26
      Kupowalam pierwsze mieszkanie. Mieszkanie kupowalam wylacznie na siebie, za moje pieniadze. Do notariusza ide z chlopakiem, bo razniej we dwoje. Notariusz wie, ze mieszkanie na mnie i tylko na mnie, odczytuje akt notarialny, ktory spzedajacy (pan w srednim wieku) musial wysluchac. Sprzedajacy podpisuje, ja podpisuje, oddajemy akt notariuszowi, a sprzedajacy do mojego chlopaka: "ale pan jeszcze musi podpisac". Ja mowie, ze to JA kupuje mieszkanie, chlopak jest jedynie osoba towarzyszaca. Pan ma zdziwione oczy, ze sama kobieta ma " taaakie pieniadze", potem wypytuje sie chlopaka, jak on sie z tym czuje. Przy pozegnaniu nieco zdziwiony sprzedajacy racjonalizuje sobie cala syruacje i stwierdza, ze pewnie tak NAm sie oplaca, ze mieszkanie jest jedynie na kobiete(w sensie pieniadze sa pewnie mezczyzny, zas kupno na babe to tylko tak,by ominac skarbowke czy cos nakombinowac...) Po prostu nie mogl zrozumiec, ze kobieta moze miec swoj wlasny odrebny majatek.
      • szalona-matematyczka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 11:31
        Zeby nie bylo. W Niemczech tez to istnieje. Podjechalam z moim samochodem do warsztatu, melduje sie na recepcji, oni prosza by usiasc w takim pomieszczeniu z kaw a, zaraz przyjdzie mechanik i pojdziemy obejrzec samochod. Recepcji podaje nazwisko. Czekam z kawa, w pomieszczeniu 2 mezczyzn i ja. Wchodzi mechanik i mowi "PAN Nowak, prosze ze mna". Mam ogromna zabawe, bo wstaje i mowie,ze to ja jestem tym panem Nowakiem.😀
        • alina460 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 11:38
          A ja z innej strony: jako, ze wg mnie, facetom jakos latwiej przychodzi wszystko zalatwic, oddaje glos partnerowi.
          Niech poczuje sie macho i jednoczesnie zalatwi. To ja mam z glowy problem smile

          Ja z kolei mialam dziwne dyskryminujace sytuacje ze strony kobiet: jestesmy na spotkaniu z moim partnerem, a kobieta rozmawia tylko i wylacznie z nim, mnie zupelnie ignorujac.
          • szalona-matematyczka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 11:44
            Alino, kazdy ma co.lubi. Widocznie lubisz byc kwitnaca niewinna lilija przy mezu.😲
            • ana119 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 13:30
              Pół na pół jest zdrowsze. Lepiej być czasami leliją niż mieć faceta który na niczym się nie zna tylko nosi spodnie. O czym z takim rozmawiać? Udusiłbym takiego poduszka podczas snu;0
            • alina460 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 13:43
              Nie oceniaj, jak nie wiesz. Po co kasliwe komentarze?

              Moze lepiej wypowiedz sie konstruktywnie w temacie zamaist prowokowac zaczepki typowe dla pospolitej emamy tongue_out
          • ana119 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 13:35
            O toto! Lekceważenie że strony kobiety kiedy pojawia się para tez spotykam. Chcąc coś ugrac kobiety sięgają po wszystkie środki. Mnie to lotto bo nie prowadzi do zachwiania mojej wartości
            • szalona-matematyczka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 18.08.18, 11:37
              Alino, zachowujesz sie jak uposledzona lilija, co to nic nie wie i maz za nia musi zalatwiac, wiec nie dziw sie ze ciebie tak traktuja i nie rozmawiaja z toba, tylko z twoim panem i wladca. Sama sobie nagrabilas, wiec sie nie zal, ze inni nie maja do ciebie szacunku.
              • alina460 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 18.08.18, 17:03
                Matmatyczka, jestes po prostu bezczelna i nie zamierzam z Toba dyskutowac ani tym bardziej sie tlumaczyc. To nie moj poziom rozmowy.

                • szalona-matematyczka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 18.08.18, 18:39
                  Lepiej sie nie tlumaczacz, bo jeszcze bardziej sie osmieszysz, bezradna lilijo z XIX wieku. Niech lepiej twoj maz cos mi napisze, przeciez sama nie potrafisz zalatwic sprawy i jeszcze jestes z tego dumna. Pa!✋
                  • szalona-matematyczka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 18.08.18, 18:40
                    *tlumacz
    • gulcia77 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 12:10
      Spotykam się wielokrotnie. Przy zatrudnianiu kierowców. Jeśli mój jest obecny, to automatycznie staje się "szefem". Mój wtedy mówi, że on to w tej firmie kawę parzy, bo jest w tym lepszy niż ja.
      • bi_scotti Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 12:47
        No to sie przyznam, ze i mnie sie zdarzylo "poleciec schematem" wink Kilka lat temu zafundowalismy sobie z mezem private tour po winnicach w jednym z rejonow Hiszpanii. Przyjechala po nas exkluzywna limuzyna, do foyer hotelu weszli kobieta i mezczyzna, oboje w "uniforms" firmy, z ktorej przyjechali. No i uznalam, wstyd sie przyznac, by default, ze kierowca jest facet a guide kobieta. Oczywiscie, bylo odwrotnie smile Tym sposobem zaliczylam naleznego mi pstryczka w nos wink Trzeba przyznac, ze oboje byli true professionals w tym, co robili: ona byla wysmienitym kierowca, on znal sie i potrafil fantastycznie opowiadac o winach, winnicach, geografi i historii rejonu, czyli ... wlasciwy czlowiek na wlasciwym miejscu big_grin Cheers.
        • gulcia77 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 16:57
          To chyba jest silniejsze od nas samych. Ale doskonale pokazuje, ile jeszcze feminizm ma do zrobienia.
    • bo1 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 16:11
      Zdarzało się, zwłaszcza w dawnych czasach. Jeżeli w warsztacie samochodowym pojawiałam się ze swoim własnym samochodem oraz osobnikiem płci męskiej, obsługujący bezwiednie, a może i "wiednie" zwracał się do mojego towarzysza. No i w krajach arabskich było to normą. Nawet w przybytkach powiedzmy takich bardziej kosmopolitycznych, jak np. restauracjach hotelowych, kelner zwracał się wyłącznie do faceta. Gdy okazywało się, że facet nie włada językiem, podczas gdy ja wręcz przeciwnie, łaskawie podejmował rozmowę ze mną. Ale gdy przynosił dania, zawsze obowiązkowo najpierw stawiał je przed facetem.
      • bialeem Re: Dyskryminacja nasza codzienna 16.08.18, 00:26
        W sumie to podawanie najpierw facetowi jedzenia jest trochę równouprawnieniowe. Prawidłowo najpierw zamawiają i dostają jedzenie kobietysmile
        • konsta-is-me Re: Dyskryminacja nasza codzienna 16.08.18, 01:03
          Rownouprawnieniowe byloby gdyby obydwoje dostali w tym samym czasie.
    • hamerykanka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 18:35
      Czasem zdarza sie w Stanach. Kiedy szukalam okien na wymiar, otwieranych przesuwnie, zwykle zwracali sie do mojego meza, choc to ja obcykalam sie w parametrach technicznych, a on byl osoba towarzyszaca. To samo w salonie Tojoty, na poczatku zwracali sie do meza, choc samochod jest moj. Ale pewnie daltego ze samochod wyglada jak mokry sen mezczyzny i automatycznie zakladaja ze to facet nim jezdzi.
    • chicarica Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 18:39
      Bank moich rodziców nagminnie przesyłał kartę kredytową mojej matki do mojego ojca.
      W moim własnym banku pani przyjmująca wniosek mojego męża o kartę kredytową wyraziła w rozmowie zdziwienie że bierze też kartę dla mnie.
      • z_lasu Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 18:51
        Gdzie to?
      • vodyanoi Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 19:35
        A to akurat nie ma nic wspólnego z płcia, tylko bałaganem w banku. 10 lat temu mieszkałam z przyjaciółką (ona w moim mieszkaniu). Wyprowadziła się po roku, ale przez kolejnych 10 lat bank przesyłał jej kartę kredytową do mnie - mimo awantur i kilkukrotnej zmiany adresu.
        A co do dwóch kart kredytowych przypisanych do jednego konta, to chyba też bym wyraziła zdumienie. Nie masz własnego konta???
      • konsta-is-me Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 20:24
        A jakim cudem przesylal karte komus innemu??
        Pin tez??
    • asia_i_p Re: Dyskryminacja nasza codzienna 15.08.18, 20:30
      Teściowa kwestie finansowe uparcie usiłowała załatwiać z mężem, domowe ze mną, ignorując drugą połówkę, nieważne, kto zaczynał rozmowę. O tyle zabawne, że w swojej rodzinie to ona trzyma kasę.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 16.08.18, 21:00
      Pojechałam kiedyś z kumplem kupować telewizor do mediamarktu, kumpel służył wyłącznie do towarzystwa oraz targania ciężkiego pudła do samochodu. Przed zakupem mialam do pana sprzedawcy kilka pytań, konkretnych i merytorycznych - na każde moje zadane mu pytanie pan kierował odpowiedź do kumpla. To było szokujące. W końcu kumpel nie wytrzmał i powiedział: "Panie, to nie ja kupuję tylko koleżanka, proszę z nią rozmawiać" i od tej pory koleś mówił do mnie. To było jakieś 6 lat temu, ciekawe, czy przez ten czas standardy się zmieniły.
    • delfina77 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 16.08.18, 23:50
      Nie pamiętam, ale raczej nie, może dlatego, że wiele rzeczy sama organizuję i załatwiam wiele spraw z fachowcami, a oni się ze mną liczą tak samo jak z mężem, a może i bardziej. Gdy idziemy do salonu samochodowego to mówię mężowi jakie auto mnie interesuje i on potem rozmawia ze sprzedawcą w moim imieniu, bo nie znam się na kwestiach technicznych tak dobrze jak on i wiem, że zrobi to lepiej za mnie. Generalnie gdyby mi się przydarzyła sytuacja ignorowania to chyba bym to jakoś skomentowała
    • agisk Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 07:46
      Gdy służbowo reprezentujemy z kolegą firmę przed klientem, to zdarza się (jeśli klientem jest mężczyzna), że klient chętniej rozmawia z moim kolegą.
      Drugi przykład - gdy idę do sklepów remontowych i pytam o towar, to spotykam się z ignorancją, uśmieszkami. A muszę zaznaczyć, że w domu to ja bardziej interesuję się kwestiami remontowymi niż mój mąż, bo lubię.
      • arwena_11 Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 08:19
        Mam koleżankę, mgr.inż. budownictwa czy jak to się zwie. Budowała z mężem dom ( mąż w ogóle nie techniczny ). Wszystkie ekipy, jak byli razem - chciały rozmawiać tylko z nim. Ją pytali na początku o rzeczy typu kolor dachówki.
        Po jakimś czasie załapali, z kim mają rozmawiać. Na koniec nawet komplement usłyszała, że "nawet się coś zna". Koleżanka przyzwyczajona do takich akcji, bo często w pracy spotykała się ze zdziwieniem, że kobieta i skończyła taki kierunek?
        • cauliflowerpl Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 08:41
          O matko, pamiętam nagranie z fabryki Fiata. Znaleźli panią inżynier procesu i spytali ją... w jakich kolorach produkuje się najwięcej samochodów.
    • coannawie Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 08:01
      Będąc w towarzystwie osoby płci niewątpliwie męskiej, zdarza mi się zamówić w kawiarni czarną kawę z dodatkowym espresso i latte smakowe. Niezależnie od tego, kto składa zamówienie, dodatkowe pytania o latte ("mleko bez laktozy?", "dodatkowa bita śmietana?"), oczywiście, zawsze zadawane są mi.

      Nie oburza mnie to w ogóle, tylko śmieszy. Tym bardziej, że domyślam się powodu tej "dyskryminacji" - faktycznie wszystkie te mleczne parodie kawy częściej pijają kobiety.
    • ricemice Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 09:27
      Kilka lat temu kiedy mieszkałam w Irlandii chciałam wynająć samochód w związku z przyjazdem rodziców w odwiedziny. Wszytko zrobiłam online i w dniu kiedy rodzice już przyjechali poszłam z tatą po odbiór auta. Pan który przekazywał auto, kiedy zorientował się, że to ja je wypożyczam, poprosił głośno i wyraźnie by autem na czas wypożyczenia kierował mój ojciec.
      Nie wiem do końca co go skłoniło: mój młody wygląd (ale bez przesady miałam jakieś 28lat), krótki czas posiadania przeze mnie prawa jazdy i brak doświadczenia w jedzeniu po lewej stronie, czy raczej to, że pan był hindusem i sobie nie wyobrażał inaczej...
      Druga sytuacja spotkała mnie na wycieczce w Tiranie, byliśmy grupką znajomych, same kobiety i jeden pan. Jak w kawiarni zamawialiśmy i płaciliśmy to mimo składkowej sporej grupy, kelner załatwiał i rozmawiał tylko z panem. No ale to pewnie nie powinno mnie dziwić, w końcu to Albania.
    • g.m.jackie Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 11:25
      Jako facet notorycznie słyszę że muszę coś za kobietę zrobić "bo to przecież kobieta". I nie chodzi o wnoszenie szafy, tylko o każdą czynność odbiegającą od siedzenia przy biurku. Podziękujcie koleżankom, które bez żenady powołują się na role społeczne gdy im to wygodne.
      • szalona-matematyczka Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 13:06
        Ja to raczej wybiore sie do ksiedza i mu podziekuje.
    • cauliflowerpl Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 11:31
      O, wątek na głównej.
      • bialeem Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 15:20
        Codziennie jest jakiś na głównej smile
    • koncowka_serii Re: Dyskryminacja nasza codzienna 17.08.18, 13:24
      1999, duże miasto. Przyjeżdżam odebrać z warsztatu samochód, który osobiście tam odstawiłam dzień wcześniej. W warsztacie pan zza kontuarka: ok, a gdzie jest kierowca?
      1997, targi komputerowe, Polska. Akurat zostałam przez chwilę sama na stoisku (nie pracowałam ani nie wyglądałam jak hostessa). Podchodzi taki jeden, staje centralnie przede mną i rozgląda się: za moje prawe ramię, za moje lewe ramię, nad głową też. W końcu patrzy na obiekt, który ma przed sobą, czyli na mnie, i pyta: czy tutaj ktoś jest?
      2013, u dziecka w szkole: w szatni wisiał transparent "Mamo, tato, dalej idę sam". Wystosowałam zapytanie do dyrekcji, czy apel napisany jest tylko w imieniu chłopców, a rodzicom dziewczynek wolno łazić po szkole bez ograniczeń. Pół roku trwało, ale zmienili.
    • tsaria Re: Dyskryminacja nasza codzienna 18.08.18, 18:52
      Tak, nie raz, pracuje w "męskim" zawodzie i zdarzało się, że jak szłam na jakieś spotkanie to po zadaniu pytania, jakiejś konwersacji rozmówca zwracał się np. do mojego kolegi, nie do mnie, choć to ja wcześniej toczyłam dyskusję.
      Z pytaniami też zdecydowanie częściej ludzie zwracają się do kolegów, bo chyba z gry zakładają, że przyszłam tam dla towarzystwa, nie wszyscy oczywiście, ale część tak. Kiedyś kobieta pytała o radę w sprawie branżowej, odpowiedziałam jej wyczerpująco, a i tak zwróciła się do mojego młodszego kolegi, żeby potwierdził to co powiedziałam.
      Kobiety w męskich zawodach nie mają łatwo, ale chyba łączy nas jedno, mamy grubą skórę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka