szalona-matematyczka
25.08.18, 15:21
Zdarzylo sie wczoraj mojej znajomej, ktora przyjechala do mnie. Poszla sobie z dzieckiem do dobrej restauracji, zamowila duzo, nie byla zadowolona z obslugi (podobno restauracja pusta, ale kelnerzy nieruchawi, zupy byly zimne), z jedzenia byla zadowolona srednio (dalo sie zjesc, als bez ekscesow). Jak na restauracje z wysokimi cenami, w dobrym punkcie miasta, to slabo bylo podobno. Kolezanka prosi o rachunek, ktory wynosil akurat 26,10 euro. Ona daje 30 euro,oczekuje reszty i wtedy slyszy: "czy moze pani dac napiwek?" . Co robi emama?