06.09.18, 14:33
Właśnie zdałam sobie sprawę, że od dawna nie czytałam poezji. A kiedyś tak.
Czytujecie?
Macie ulubionych poetów?

A może ktoś podzieliłby się fajnym wierszem? Ulubionym albo ostatnim odkryciem?
smile

Bo mam wrażenie, że to, co podobało mi się kiedyś, już niekoniecznie do mnie przemawia. Miałabym za to apetyt na coś nowego.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mumio75 Re: Wiersz 06.09.18, 14:53

      Ja uwielbiam ten wiersz Czesława Miłosza

      Dar

      Dzień taki szczęśliwy.
      Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
      Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
      Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
      Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
      Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
      Nie wstydziłem się myśleć, że byłem kim jestem.
      Nie czułem w ciele żadnego bólu.
      Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.





      • pade Re: Wiersz 06.09.18, 15:07
        Cudowny!smile
      • hosta_73 Re: Wiersz 06.09.18, 15:17
        Fajny. Taki... spokojny 😊
      • morgen_stern Re: Wiersz 06.09.18, 15:20
        Po prostu ZEN smile
      • mama-ola Re: Wiersz 06.09.18, 15:22
        > Ja uwielbiam ten wiersz Czesława Miłosza
        > Dar

        Jest w podręczniku do 8. klasy mojego syna wink Ciekawe, czy on też uzna go za interesujący.
      • maaria33 Re: Wiersz 06.09.18, 15:42
        Uwielbiam! Co ciekawe zawsze stał mi przed oczami Bałtyk , a on chyba nad oceanem go pisał.
      • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:09
        Tak, bardzo ładny, dziękuję smile
    • qwirkle Re: Wiersz 06.09.18, 15:20
      poezjaprozyzycia.blog.pl/
      Przejrzyj to. Jest też na fejsie smile
      • raczek47 Re: Wiersz 06.09.18, 15:24
        Miłosza bardzo lubię "Nadzieję" z tryptyku"Wiara,Nadzieja,Miłość".
        • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:08
          No... świetny.
      • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:09
        Nie działa sad
        • raczek47 Re: Wiersz 06.09.18, 16:19
          kosmos_pierzasty napisała:

          > Nie działa sad

          To spróbuj Ks.Twardowskiego "Nie płacz w liście(...)
          Może zadziała,choć to zupełnie inny klimatsmile
          • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:23
            Piękny i pozytywny, ale jedna rzecz mi się nie podoba - to zamykanie drzwi i otwieranie okna, to taki oklepany frazes... Ciekawe, czy po tym wierszu zyskał popularność, ale chyba nie. Wiesz może?
            • raczek47 Re: Wiersz 06.09.18, 16:32
              Nie wiem ,czy to Twardowski kopiował ,czy jego kopiowali. To w ogóle jest taka poezja naiwna,trochę infantylna,ale są ładne i wzruszające "perełki",czasem takich wierszy właśnie potrzeba.
      • qwirkle Re: Wiersz 06.09.18, 16:35
        Link do fejsowego konta poezji prozy życia
        m.facebook.com/profile.php?id=200373127042026&ref=content_filter
    • mama-ola Re: Wiersz 06.09.18, 15:25
      Kornel Filipowicz
      Niewola

      W państwie totalitarnym
      Wolność
      Nie będzie nam odebrana
      Nagle
      Z dnia na dzień
      Z wtorku na środę
      Będą nam jej skąpić powoli
      Zabierać po kawałku
      (Czasem nawet oddawać
      Ale zawsze mniej, niż zabrano)
      Codziennie po trochę
      W ilościach niezauważalnych
      Aż pewnego dnia
      Po kilku lub kilkunastu latach
      Zbudzimy się w niewoli
      Ale nie będziemy o tym wiedzieli
      Będziemy przekonani
      Że tak być powinno
      Bo tak było zawsze.



      Wiersz z połowy lat 80.
      • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:13
        Ciarki przechodzą...

        I dlatego młodzi nie interesują się polityką. Bo tak niezauważalnie przebiega ten proces, że nie mają świadomości, co się dzieje. A komunizm to przecież historia. Nie wierzą, że coś podobnego mogłoby znów stać się rzeczywistością, nie wiedzą jak wygląda codzienność w kraju, który nie jest wolny... Tak się dziś zadumałam słuchając w radio piosenki, która chyba jest aktualnie przebojem, i nawet nie jest brzydka, tylko jedna fraza o polityce taka niepokojąca.
      • maadzik3 Re: Wiersz 06.09.18, 16:35
        sad
      • nangaparbat3 Re: Wiersz 06.09.18, 21:40
        A kysz!
    • lellapolella Re: Wiersz 06.09.18, 15:25
      Piękny ten Miłoszsmile
      Na mnie ostatnio ten wiersz zrobił największe wrażenie.

      ZUZANNA GINCZANKA „Maj 1939”

      Raz wzbiera we mnie nadzieja,
      raz jestem niespokojna.
      Zbyt wiele rzeczy się dzieje –
      coś przyjdzie: miłość lub wojna.

      Są znaki, że przyjdzie wojna:
      kometa, orędzia, mowy.
      Są znaki, że przyjdzie miłość:
      serce, zawroty głowy.

      Kometa błysnęła nocna,
      gazeta nadbiegła dzienna.
      O wiosno, wiosno miłosna!
      Nie, nie miłosna. Wojenna!

      Pełnia nadeszła wiosenna
      i snów ze sobą naniosła.
      O wiosno, wiosno wojenna!
      Nie, nie wojenna. Miłosna!

      Czytam codziennie dodatki,
      wnioski z dodatków snuję,
      obrywam na kwiatkach płatki:
      kocha. lubi. szanuje.

      Brzemienna! Wróżebna! Wiosno
      inna od innych wiosen!
      Cokolwiek byś mi przyniosła,
      wszystko przyjmę i zniosę.

      Na maju, rozstaju stoję
      u dróg rozdrożnych i sprzecznych,
      gdy obie te drogi twoje
      wiodą do spraw ostatecznych.

      Tęsknota nadciąga chmurą,
      wieści przez radio płyną.
      Czy pójdę, czy pójdę górą,
      czy pójdę - doliną?
      • alpepe Re: Wiersz 06.09.18, 16:08
        Nie widziałam Twojego postu, jak wklejałam swój wiersz...
      • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:15
        Straszny sad
      • pade Re: Wiersz 06.09.18, 21:19
        Aż mnie ciarki przeszłysad
    • maaria33 Re: Wiersz 06.09.18, 15:47
      Do poezji dojrzałam dobrze po trzydziestce, wczesniej zobrzydziła mi ją szkoła. Nie potrafiłabym wybrac jednego ulubionego wiersza , ale na pewno należą do nich wiersz Themersona

      Jestem księdzem
      Mam własną religię
      Niepodobną do żadnej z waszych.
      Mam jednego parafianina:
      Siebie.
      Ale nawet on
      Przychodzi i odchodzi jak chce
      Nie nazbyt wierny.
      • morgen_stern Re: Wiersz 06.09.18, 15:58
        Łoł, świetne, nie znałam go. Poety znaczy.
        • maaria33 Re: Wiersz 06.09.18, 16:08
          Poety znaczy

          Pytanie czy był poetą wink Sam o sobie mówił " nie jestem rzeczownikiem, jestem czasownikiem"

          Polecam wszystko co stworzył.
      • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:15
        smile
    • alpepe Re: Wiersz 06.09.18, 16:06
      Wiersz stary, ale ostatnio mnie kopnął i marzę, by się go nauczyć na pamięć, podobnie jak Todesfugę Celana.


      Zuzanna Ginczanka
      ***
      (
      Non omnis moriar...
      )
      Non omnis moriar – moje dumne włości,
      Łąki moich obrusów, twierdze szaf niezłomnych,
      Prześcieradła rozległe, drogocenna pościel
      I suknie, jasne suknie zostaną po mnie.
      Nie zostawiłam tutaj żadnego dziedzica,
      Niech wiec rzeczy żydowskie twoja dłoń wyszpera,
      Chominowo, lwowianko, dzielna żono szpicla,
      Donosicielko chyża, matko folksdojczera.
      Tobie, twoim niech służą, bo po cóż by obcym.
      Bliscy moi – nie lutnia to, nie puste imię.
      Pamiętam o was, wyście, kiedy szli szupowcy,
      Też pamiętali o mnie. Przypomnieli i mnie.
      Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
      I zapiją mój pogrzeb i własne bogactwo:
      Kilimy i makaty, półmiski, lichtarze –
      Niechaj piją noc całą, a o świcie brzasku
      Niech zaczną szukać cennych kamieni i złota
      W kanapach, materacach, kołdrach i dywanach.
      O, jak będzie się palić w ręku im robota,
      Kłęby włosia końskiego i morskiego siana,
      Chmury rozprutych poduszek i obłoki pierzyn
      Do rąk im przylgną, w skrzydła zmienią ręce obie;
      To krew moja pakuły z puchem zlepi świeżym
      I uskrzydlonych nagle w anioły przemieni.
      • maadzik3 Re: Wiersz 06.09.18, 16:37
        zawsze mam ciarki przy nim mimo że znam od dawna
        • alpepe Re: Wiersz 06.09.18, 16:49
          Mnie też, tak samo przy Todesfuge.
      • lellapolella Re: Wiersz 06.09.18, 18:57
        Alpepe, teraz wiem, co miałaś na myśli. Ten również jest niesamowicie poruszający, dla mnie w wierszach Ginczanki najbardziej wstrząsające jest zderzenie kobiecej, niemal dziewczęcej wrażliwości z okrucieństwem świata, to życie, które pragnie żyć, bogactwo, którego nie zdąży się wykorzystać, więc ostatnim gestem rozrzuca się je wokół ze straceńczą hojnością. Tyle zmarnowanego pięknasad Todesfuge także kocham, kiedyś fragment był mottem jakiejś książki- nie znałam jeszcze wtedy Celana i nie mogłam uwierzyć, że coś takiego istnieje.
        • alpepe Re: Wiersz 06.09.18, 22:32
          Tak, tyle zmarnowanego piękna, tyle piękna.
          Dein aschenes Haar Sulamith.
    • maaria33 i jeszcze Bursa 06.09.18, 16:12
      np

      Ze wszystkich świętych katolickich
      najbardziej lubię Józefa
      bo to nie był żaden masochista
      ani inny zboczeniec
      tylko fachowiec
      zawsze z tą siekierą
      bez siekiery chyba się czuł
      jakby miał ramię kalekie
      i chociaż ciężko mu było
      wychowywał Dzieciaka
      o którym wiedział
      ze nie jest jego synem
      tylko Boga
      albo kogo innego
      a jak uciekali przed policją
      nocą
      w sztafażu nieludzkiej architektury Ramzesów
      (stąd chyba policjantów nazywają faraonami)
      niósł Dziecko
      i najcięższy koszyk
      • alpepe Re: i jeszcze Bursa 06.09.18, 16:18
        Świetne.
        • kosmos_pierzasty Re: i jeszcze Bursa 06.09.18, 16:25
          Prawda...?
    • strasznymruk Re: Wiersz 06.09.18, 16:20
      kosmos_pierzasty napisała:
      > A może ktoś podzieliłby się fajnym wierszem?

      Patrzy astronom w niebo gwiaździste
      i oczom swoim już nie dowierza,
      bo zamiast widzieć przestrzenie czyste,
      widzi że kosmos jest pełen pierza!
      • kosmos_pierzasty Re: Wiersz 06.09.18, 16:24
        big_grin
      • alpepe Re: Wiersz 06.09.18, 16:33
        smile
      • hosta_73 Re: Wiersz 06.09.18, 17:31
        Haha 😁👍
    • maaria33 i niestety po angielsku 06.09.18, 16:51
      ale wiem, ze wiele osób na forum angielski zna. Wiersz prozą Oscara Wilde

      The Disciple

      When Narcissus died the pool of his pleasure changed from a cup of sweet waters into a cup of salt tears, and the Oreads came weeping through the woodland that they might sing to the pool and give it comfort.

      And when they saw that the pool had changed from a cup of sweet waters into a cup of salt tears, they loosened the green tresses of their hair and cried to the pool and said, 'We do not wonder that you should mourn in this manner for Narcissus, so beautiful was he.'

      'But was Narcissus beautiful?' said the pool.

      'Who should know that better than you?' answered the Oreads. 'Us did he ever pass by, but you he sought for, and would lie on your banks and look down at you, and in the mirror of your waters he would mirror his own beauty.'

      And the pool answered, 'But I loved Narcissus because, as he lay on my banks and looked down at me, in the mirror of his eyes I saw ever my own beauty mirrored.
      • kosmos_pierzasty Re: i niestety po angielsku 06.09.18, 17:15
        Przewrotne smile
    • milva24 Re: Wiersz 06.09.18, 17:24
      Wklejać nie będę ale od czasów licealnych absolutnie uwielbiam Leśmiana.
    • buka-123 Re: Wiersz 06.09.18, 21:10
      Anna Świrszczyńska

      Dwadzieścia godzin
      wyje jak zwierzę.
      Lekarz chce jej pomóc.
      Nacina nożyczkami żywe ciało
      bez znieczulenia.

      Nie zauważa tego.
      Zbyt potężna
      jest tortura rozstępujących się kości.

      Jaki szatan
      wymyślił świat.

      Nie pamiętam w którym jej wierszu jest fraza z którą nie uporałam się do dziś:
      ... dając życie
      skazuję je na śmierć....
      • nangaparbat3 Re: Wiersz 06.09.18, 21:43
        A to przecież oczywistość. rodząc dziecko mamy co do niego te jedną pewność - kiedyś umrze.
        My przecież też. Poza tym nie ma nic pewnego.
    • buka-123 Re: Wiersz 06.09.18, 21:29
      Cały zbiór poezji purnonsensu w interpretacji genialnego Barańczaka - "Fioletowa krowa"
      Przykładzik:

      Ogden Nash – Kot

      Masz żonę (ślubną), dom masz tyż,
      W nim zaś masz misz – masz, gdyż masz mysz
      Przeklinasz mysz, masz dość jej psot?
      W terminarz wpisz: Zakupić: KOT.
      Jest kot. Noc. Śpisz. Spiż gwiezdnych cisz.
      Wtem wrzask! Drżysz: drze się kot, nie mysz.
      Zlewa cię zimny pot, gdy w lot
      Pojmujesz: taki, ot, jest kot.
      Kto milczy – milszy; milsza niż
      Łotr kot jest wyż. wspomniana mysz.
      Żona, wzburzona: „Wpisz do not:
      Dać spokój: MYSZ. Udusić: KOT.”
    • nangaparbat3 Re: Wiersz 06.09.18, 21:46
      Boże, pełen w niebie chwały,

      A na krzyżu — pomarniały, —

      Gdzieś się skrywał i gdzieś bywał,

      Żem Cię nigdy nie widywał?
      5

      Cierpienie
      Wiem, że w moich klęsk czeluści

      Moc mnie Twoja nie opuści!

      Czyli razem trwamy dzielnie,

      Czy też każdy z nas oddzielnie.

      Współczucie
      Mów, co czynisz w tej godzinie,
      10

      Kiedy dusza moja ginie?

      Czy łzę ronisz potajemną,

      Czy też giniesz razem ze mną?


      leśmian
      • nangaparbat3 Re: Wiersz 06.09.18, 21:47
        ojojoj, nie zauważyłam skąd kopiuję, bardzo przepraszam. Jeszcze raz:

        Boże, pełen w niebie chwały,

        A na krzyżu - pomarniały -

        Gdzieś się skrywał i gdzieś bywał,

        Żem Cię nigdy nie widywał?



        Wiem, ż w moich klęsk czeluści

        Moc mnie Twoja nie opuści!

        Czyli razem trwamy dzielnie,

        Czy też każdy z nas oddzielnie.



        Mów, co czynisz w tej godzinie,

        Kiedy dusza moja ginie?

        Czy łzę ronisz potajemną,

        Czy też giniesz razem ze mną?
        • izjaa Re: Wiersz 06.09.18, 22:13
          Kocham.
          Lubię w wykonaniu SDM.
    • izjaa Re: Wiersz 06.09.18, 22:12
      Jeżeli to z miłości, będzie nam wybaczone,
      pozostaną za nami łóżka niepościelone i napoczęte
      miasta, rozchylone zasłony, ledwo dotknięte
      rzeczy i trochę brudnych naczyń. Jeżeli to z miłości,

      nie pozostanie po nas pustka, jest taka wrodzona
      gramatyczna niezgodność, pustka nie może zamieszkać
      w miejscach przez nasze ciała naznaczonych, wyjdą
      natomiast z nich dzieci, kraje i wszelkie kolory.

      Jeżeli to z miłości, staną po naszej stronie zwierzęta,
      psy porzucone. One wybaczą nam tę nieruchomość
      i ten zagubiony gdzieś w sobie wzrok. Będziemy leżeć
      i będą po nas chodzić dni i przeciągi. Zbudują na nas

      miasto i wolne elektrony będą nad nami się roić, warczeć,
      i sny, sny będą nasze na zawsze.
      Tomasz Różycki

      (jeden z ostatnio odkrytych)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka