Dodaj do ulubionych

Attention whores, forumowe ekshibicjonistki...

23.09.18, 01:31
Poznałam te terminy tutaj. Zdaje się, że oznaczają jednak coś innego, ale oba są równie naganne.

Skończyłam czytać "Spadek" - rzecz między innymi o tym, że pewne rzeczy domagają się wypowiedzenia głośno. I to nie raz - do skutku. Do uznania historii.

Ale - jak w tytule.

Czy jesteście za "wypowiadaniem swojej prawdy jasno i spokojnie" czy za "praniem własnych brudów w swoich czterech ścianach"? Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 01:53

      >
      > Czy jesteście za "wypowiadaniem swojej prawdy jasno i spokojnie" czy za "pranie
      > m własnych brudów w swoich czterech ścianach"? Dlaczego?

      Co ma jedno do drugiego?
      • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 01:58
        To może tak - o trudnych sprawach się mówi głośno czy milczy?
        • jola-kotka Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 02:16
          U mnie to wyglada tak . W realu nie moge o wielu rzeczach mowic wiec przychodze z tym na forum a poniewaz bardzo duzo pisze o sobie to tez bardzo dbam o zachowanie anonimowosci. I niech mnie tam sobie nazywaja na forum jak chca bo ja sobie odsieje syf i bardzo mi pomoze reszta.
          • jola-kotka Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 02:19
            Tzn. W czterech scianach moge sobie mowic tylko ze w tych czterech scianach obiektywizmu nie znajdziesz bo raczej ktos kto cie kocha nie wypali z czyms co cie zrani. A otoczenie no coz hehe z kazdej porazki sie ucieszy a w oczy ciuciuciu. Nie warto.
    • bi_scotti Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 01:57
      Wypowiadanie swojej prawdy, mowisz ... hmmm ...
      Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gó... prawda
      by ks. Józef Tischner ("Historia filozofii po góralsku")
      To o ktora by Ci tak bardziej dokladnie chodzilo? wink Cheers.
      • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 02:04
        Spotkałam się już z tym cytatem. Czyli jak nie świnta to przy dobrych wiatrach też, a przy złych - gó....
        W kontekście tego o czym piszę - jak osoby mające swoją - trudną - historię mogą się poczuć, gdy słyszą ten słynny cytat?
        (I żeby pozostać w duchu Twojej odpowiedzi: zapodać kawał o bacy, który bzyka sąsiadkę, a nie godo czego chce czy o bacy, który zabił gazetą, a co w niej było to nie wie, bo nie czytał?)
        • bi_scotti Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 02:44
          Czujesz sie jakos special z tego powodu, ze masz swoja "trudna historie"? Don't! Co czlowiek,to historia. W 99.99% "trudna", nic w tym ani nadzwyczajnego, ani wartego rozbebeszania na publicznym forum. I taka to i prawda. Nie warto sie samej traktowac az tak powaznie! Believe me. Cheers.
          • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:42
            Nie czuję się special. Special to jakieś wyróżnienie prawda? Powód do noszenia głowy wyżej?
            No to się tak nie czuję.

            Chyba trochę pojechałaś ze statystykami. Poniżej więcej od innych.
      • princesswhitewolf Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:07
        Oo czesc biscotti, dawno cie nie bylo.
    • qs.ibidem Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:12
      O trudnych sprawach sie rozmawia. Jesli nie maja rozwiazania (np.kazdy ma te swoja "prawde"), to zaczyna sie milczec.

      Ale jaki to ma zwiazek z tytulem watku?
      Najwazniejsze, to miec swiadomosc, kogo w jakim momencie (jego zycia) sie czyta.
      Lekka osobowosc istrioniczna kolezanki z forum jeszcze nikogo nie zabila, piszcie dziewczyny!
      • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:50
        Ta diagnoza to dla mnie?
        • qs.ibidem Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 23:56
          Nie, dlaczego?
          Piszę ogólnie.
    • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:15
      danaide napisała:


      > Czy jesteście za "wypowiadaniem swojej prawdy jasno i spokojnie" czy za "pranie
      > m własnych brudów w swoich czterech ścianach"? Dlaczego?

      Tylko do tego się ustosunkuję, bo reszta wygląda mi dość mętnie i nie do końca wiem, o co Ci chodzi. Może dlatego, że nie czytałam wątku, do którego nawiązujesz.

      Zdecydowanie popieram "wypowiadanie swojej prawdy jasno i spokojnie". "Pranie własnych brudów w swoich czterech ścianach" prowadzi do zakłamania, chore sytuacje przez to powstają, ludzie stają się pokrzywieni... Mierzi mnie takie podejście. Wydaje mi się drobnomieszczańskie i szkodliwe.

      I nie zgadzam się z przedmówczynią (przedpiszącą smile ), że 99,9 proc. ludzi ma równie trudną historię życia. Oraz... o ile dystans do siebie jest wskazany, to wmawianie sobie, że nic się nie stało, gdy się stało, w imię nietraktowania siebie z nadmierną powagą, także jest niedobre. Złoty środek byłby tu wskazany. Jak i w wielu innych sytuacjach smile
      • milva24 Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:20
        o ile dystans do siebie jest wskazany, to
        > wmawianie sobie, że nic się nie stało, gdy się stało, w imię nietraktowania sie
        > bie z nadmierną powagą, także jest niedobre. Złoty środek byłby tu wskazany. Ja
        > k i w wielu innych sytuacjach smile


        Zgadzam się w zupełności. Jeśli ktoś jest skupiony na wypieraniu czy umniejszaniu swojej trudnej przeszłości nie może pójść dalej.
      • vodyanoi Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:38
        Niektórzy lubią grzebać patykiem w kupie. Większość ludzi ma trudno historie z życia, tylko po prostu ich tak nie przedstawia. Pomija. Zapomina. Grzebie w niepamięci. Dlatego inni nie mają najmniejszego pojęcia, że ta trudna historia istnieje. I nie ma to nic wspólnego z praniem brudów w 4 ścianach. Inni na takich historiach budują całe swoje życie, jakby te historie ich określały raz na zawsze. Każdemu te historie opowiadają. Nie zapominają, bo nie chcą zapomnieć. Dzień w dzień przywołują dawne obrazki, lamentują, użalają się nad sobą, analizują każde wypowiedziane 20 lat temu słowo.

        Jeśli jest problem, to normalny człowiek go rozwiązuje, lub chociaż próbuje rozwiązać. Niektórzy niestety wolą jęczeć latami i nie robić absolutnie nic w kierunku pozbycia się problemu, wolą rozdrapywać swoje rany, pokazywać jacy to są biedni i nieszczęśliwi, najnieszczęśliwsci na świecie. I z byle czego robią olbrzymi problem, i "dlaczego to właśnie MNIE spotyka???" I "Zawsze ja, dlaczego to zawsze ja??"

        Nieprawda, że 99,9 procent ludzi ma trudną historię życia? Oczywiście, że nieprawda. Oni po prostu mają zycie, którego nie określają jako trudne, starają się zapomniec o tym, co złe i iść dalej. Nie budują na tym całej swojej tożsamości.
        • alpepe Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:44
          chyba pod tym mogłabym się podpisać.
        • milva24 Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:47
          Ale pomiędzy szybkim zapomnianiem a jak to określiłaś grzebaniem patykiem w kupie istnieje jeszcze coś pośredniego. I choćby człowiek nie wiem jak się wypierał jego trudna przeszłość ma na niego wpływ i czasem determinuje całe życie niezależnie od tego czy ktoś o tym mówi czy nie.
          • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 10:30
            Oczywiście, że tu przywołano kolejną skrajność - równie chorą, albo i bardziej.
            • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 10:33
              A myślenie, że np. doświadczenie okrucieństw wojennych niczym się nie różni od np. tego, że ktoś miał problemy w szkole i obie osoby mają jednakowo trudne doświadczenia, tylko inaczej do nich podchodzą, imo jest co najmniej bardzo naiwne.
        • snakelilith Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 10:34
          vodyanoi napisał:

          > Nieprawda, że 99,9 procent ludzi ma trudną historię życia? Oczywiście, że niepr
          > awda. Oni po prostu mają zycie, którego nie określają jako trudne, starają się
          > zapomniec o tym, co złe i iść dalej. Nie budują na tym całej swojej tożsamości.

          Dokładnie tak.
          • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:25
            Skąd więc takie PTSD, skoro wszystko jest kwestią podejścia - wystarczy tylko się ogarnąć i iść dalej...?
            • milva24 Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:41
              A bo to mięczaki są zapewne.
              • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:49
                smile
            • snakelilith Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 13:50
              Niektórzy potrafią się ogarnąć, a inni potrzebuję terapii. Nie zmienia to faktu, że ciężkie przeżycia i przebyte traumy nie oznaczają, że człowiek musi się załamać. Na ten temat jest mnóstwo badań. Szczeógólnie u ludzi po pobytach w obozach koncentracyjnych. Jedni stracili wiarę we wszystko i nie stali się psychicznymi wrakami, inni nie stracili optymizmu i dostrzegania w życiu pozytywów. Traumy są na pewno pewnego rodzaju testem, nie determinują jednak automatycznie dalszego przebiegu naszego psychicznego zdrowia. A to co spotyka nas najczęściej, przy traumie nawet nie stało, więc wiele zależy od naszej oceny sytuacji. Można pławić się w "nieszczęściu", błędnie zakładając, że tylko nas to spotyka i ciągle spoglądając wstecz, a można otrzepać się i iść dalej.
              • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 14:19
                Zgodzę się z większością, szczególnie, że akurat o traumie sporo czytałam i nic nowego dla mnie nie napisałaś. Jest jednak różnica między Twoim postem i informacjami, które podajesz.

                Jednak pisanie o "pławieniu się" w tym kontekście nie jest chyba na miejscu. Ludzie mają różną odporność psychiczną - jedni są bardziej podatni, inni mniej, a doświadczenia traumatyzujące też mają różną siłę. I tak, uważam, że trzeba robić wszystko, by dojść do zdrowia, niezależnie od choroby, ale twierdzenie, że "wystarczy tylko" się ogarnąć pojawia się na forum stanowczo zbyt często.
                • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 14:20
                  Zjadło mi: "Twoim postem (...), a tym powyżej".
                • katja.katja Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 17:57
                  W dodatku słabsza psychika czy układ nerwowy nie są ich winą, tacy się urodzili.
                  Całe nasze podejście do życia to chemia w naszym mózgu, poziom serotoniny, zwykły, silniejszy lub słabszy układ nerwowy oraz indywidualne działanie nadnerczy i hormonów.
                  Tak jak anemik jest słaby z powodu choroby tak ludzie gorzej sobie radzą z powodu funkcjonowania swojego ciała (jak wyżej).
                • princess_yo_yo Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 12:27
                  wyzej napisano ze nie koniecznie wystarczy ogarniecie sie i potrzebna jest terapia bo nie kazdy posiada umiejetnosci i zasoby zeby sobie poradzic z trudnymi sytuacjami. bardzo nie lubie terminu 'odpornosc psychiczna' albo slaba/ mocna psychika tak jakby to bylo cos przynalezne od urodzenia i nie do przeskoczenia. umiejetnosci emocjonalne, rozumienie swoich wlasnych emocji i emocji otoczenia, samoswiadomosc, wlasne ja w odniesieniu do swiata itd to sa umiejetnosci ktore nabiera sie w dziecinstwie a ze caliem sporo ludzi wychowuje sie w rodzinach gdzie tych umietenosci nie ma wiec musi sobie wypracowac inne, zazwyczaj toksyczne metody radzenia sobie ze swiatem i to w jaki sposob widzi swiat.

                  'plawienie sie' to jest wlasnie taka toksyczna metoda i tak wymaga pracy nad soba przede wszystkim zeby sobie samemu zrobic dobrze. i jest to trudne ale tlumaczenie tego 'slaba psychika' albo taka a nie inna raz na zawsze dana dyspozycja w niczym nie pomaga.
                  • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 13:57
                    Stygmatyzacja także nie pomaga.
        • bi_scotti Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 17:23
          vodyanoi napisał:

          > Nieprawda, że 99,9 procent ludzi ma trudną historię życia? Oczywiście, że niepr
          > awda. Oni po prostu mają zycie, którego nie określają jako trudne, starają się
          > zapomniec o tym, co złe i iść dalej. Nie budują na tym całej swojej tożsamości.

          Kwestia definicji. "Trudne" vs. "latwe". No i interpretacji. Nie chodzi o "ogarnianie sie" gdy np. czlowiek zmaga sie z choroba (depression, postpartum, bi-polar, schizophrenia etc.), bo to tak samo jak z proba "ogarniania sie" ze zlamana noga czy atakiem wyrostka - potrzebny jest lekarz i tu nie ma dyskusji. Niemniej, tzw. myslacy, wrazliwy czlowiek zawsze jest w stanie znalezc w swojej story elemety tragiczne, dramatyczne, koszmarne ... bo po prostu, ujmujac rzecz banalnie, zycie takie jest - kazdemu sie trafia ... well ... powod do cierpienia. Co zas kto indywidualnie z owym cierpieniem robi, czy je wystawia na widok publiczny (forum), czy trzyma w swojej prywatnosci, to juz kwestia personality, okolicznosci, czasem prowokacji ... Samo "wystawianie" tez nie jest wszak zero-jedynkowe: jedni (jedne) wywlekaja cale bebechy bez zadnej auto-cenzury, inni (inne) rzuca czasem jakims poruszajacym/important detalem, jeszcze inni (inne) odzywaja sie z konkretnymi pytaniami w bardzo konkretnych/specyficznych sytuacjach/okazjach przy okazji uchylajac zaslony i pokazujac rozmiar swojej "drogi przez meke". No jak wyzej: co czlowiek, to historia wink Nie zmienia to jednak faktu, ze jesli sie samego siebie traktuje powaznie, to trzeba miec pelna swiadomosc ewentualnych/potencjalnych/prawdopodobnych konsekwencji pelnego ekshibicjonizmu np. na forum emama. Za slowotok jak slinotok placi sie czesto wysoka cene. Life.
        • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 11:27
          Jest jeszcze trzecia grupa - taka, która pozornie zapomina/grzebie w pamięci. I nagle, pod koniec życia, otwiera się jakaś przestrzeń do mówienia o tym czego się doświadczyło. Ludzi, którzy przeżyli okropności IIWŚw jest coraz mniej, a ostatnio słyszę o wypadkach, że nagle ktoś, pod koniec życia ma wreszcie potrzebę powiedzenia przez co przeszedł.
          Oprócz pamięci mózgu jest też pamięć ciała. Różni ludzie "zapominają" i milczą, ale ich ciało nie - stąd choroby psychosomatyczne.
      • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:52
        Tak naprawdę od jakiegoś czasu natykam się na te dwa określenia - rzadko kierowane wprost - i zastanawiam się czy mnie one dotyczą? Czy fakt, że opowiedziałam coś o swoim życiu oznacza, że jestem ekshibicjonistką? Bo nie miałam komu opowiedzieć pewnych historii - a może bo wiem, że jak opowiada się swoją historię to dodaje się odwagi innym do wypowiedzenia własnej. To czyni mnie ekshibicjonistką?
        • milva24 Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:55
          Dla mnie nie ale zapewne dlatego, że sama jestem ekshibicjonistką big_grin
        • kosmos_pierzasty Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 12:08
          Co się przejmujesz... smile

          Też uważam, że forum pomaga w rozwiązaniu pewnych sytuacji skuteczniej niż zwierzenie się przyjacielowi czy mężowi. Nie przyszłoby mi do głowy obrażać kogoś dlatego, że tak robi. Może dlatego, że czasem sama tak mam. W każdym razie to dla mnie żaden powód do wstydu. Gorzej to wcale nie próbować się uporać ze swoimi demonami, tylko zamiatać je pod dywan - bo i tak przecież wyłażą, w najmniej spodziewanym momencie wink I pół biedy, gdy tylko na forum...

          Podsumowując, mam takie podejście jak Ty, Danaide. I zupełnie mnie nie rusza taka krytyka, o jakiej piszesz.
        • rosapulchra-0 Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 17:05
          Ja mam na to swoją teorię. Zauważyłam,że tych określeń najczęściej używają wobec innych osoby, którym się wydaje, że chronią swoją prywatność. Zaciekłe atakują tych, którzy mają jakiś albo nieprzepracowany albo wręcz traumatyczny problem i próbują o nim rozmawiać. I te osoby (mające problem) spotykają się zawsze z dwiema reakcjami: albo są lekceważone i ich kłopot, albo atakowane, że za bardzo się otwierają i na siłę szukają atencji. Oczywiście dostają również wiele rad, które często są cenne i warte uwagi.
          Jeszcze trzeba pamiętać o sile plotki. Czasem nawet nie trzeba jej dwa razy powtarzać, już na to znajdą się chętni, a i od siebie też coś dodadzą.
          Śmieszą mnie niektóre panie na forum. Wydaje im się, że jak zjadą kogoś na forum, puszczą na czyjś temat plotkę, regularnie będą kogoś dyskredytować to od razu przeskakują na wyższy level swojej za..stości. No tak się nie dzieje.
          Jest tu jedna forumka, która sugerowała, że zna moich znajomych z Polski i zaczęła pisać kłamstwa na temat mój i mojej rodziny. Z prawdą to ma oczywiście tyle wspólnego, co ja z baletem. Inny, dobrze tu znany troll o kilku nickach, zapytany wprost, dlaczego kłamie na czyjś temat, odpowiedział, że ma nadzieję,że ktoś w te jego kłamstwa uwierzy. I co gorsza, miał rację. Jeszcze inny troll wpada od czasu do czasu na forum i próbuje mieszać wciskając innym swoje chore teorie spiskowe.
          Kiedyś próbowałam zrozumieć, co może powodować w tych ludziach takie a nie inne zachowania. Nie udało się, więc po prostu, dla własnego spokoju omijam te osoby i staram się nie wdawać z nimi w dyskusje.
          • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 11:19
            Faktem jest, że plotka służy zachowaniu status quo w określonej społeczności i obmawia się często osoby, których zachowanie jest wyzwaniem dla tej społeczności.
    • yenna_m Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:19
      Ale pytasz o zasadność zamieszczania takich historii na forum?
      Ja nie zamieszczam. Kiedyś - zdarzyło się. Ale forum to nie miejsce na szukanie rozwiązań. Wolę to tobić w bezpieczniejszej przestrzeni. Mam kilka przyjaciółek do takich rozkminek.
    • jolie Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 09:50
      Dziwna dychotomia - albo "wypowiadanie prawdy jasno i spokojnie", albo pranie brudów w czterech ścianach. Dla mnie fałszywa. Ja jestem osobą, która nie opowiadałaby na publicznym forum o prywatnych sprawach ze swojego życia, bo nie. I jeszcze jedno - w realu absolutnie nie ufam ekshibicjonistom emocjonalnym,pomijając już to, że mnie drażnią.
      • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:44
        Dla mnie niekoniecznie fałszywa. Dlatego też powołałam się na powieść: czasem tę prawdę chcesz wypowiedzieć przede wszystkim przed osobami, które znasz z tych czterech ścian.
        • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 11:48
          Wiele osób nie ma nawet tyle odwagi - stanąć twarzą w twarz z rodziną z historią we własnej rodzinie.

          Ktoś czytał komiks "Totalnie nie nostalgia?"
    • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 17:54
      Jak zwykle - mam pytanie, a odpowiedź przychodzi z najbardziej nieoczekiwanego kierunku.
      Z kina wróciłam. A dokładniej z filmu dla dzieci. Choć nie do końca...
      www.filmweb.pl/film/Liyana-2017-803954#
      Dokument/animacja. Grupka dzieci z sierocińca w Suazi spotyka się z opowiadaczką, która pomaga im stworzyć opowieść. Dzieci wiele przeszły, ale tworzą historię z wątków strasznych i śmiesznych, często mających źródło w ich własnych przeżyciach, dając bohaterce i sobie siłę na przyszłość.
      (Wizualnie/filmowo - cacuszko.)
      Czyli klasyka gatunku - sztuka ratuje przed szaleństwemwink Szkoda, że nie forumbig_grin
    • grrru Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 19:48
      Moim zdaniem przeciwienstwem "prania brudów w czterech ścianach" nie jest opisywanie swoich problemów na forum. Jak dla mnie to forumki moga podpoweidzieć w wyborze sukienki, choć pewnie zdania będa podzielone i tyle się dowiem. Ale nie przyjde tu z poważnym problemem, bo po co? Problemy prawne rozwiązuję z prawnikiem,m problemy w związku z partnerem, a problemy zawodowe zwykle sama. Obcy ludzie nie pomoga, bo nie znają wszystkich uwarunkowań, całej sytuacji.
      • leanne_paul_piper Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 19:56
        grrru napisała:
        Ale nie
        > przyjde tu z poważnym problemem, bo po co? Problemy prawne rozwiązuję z prawnik
        > iem,m problemy w związku z partnerem, a problemy zawodowe zwykle sama. Obcy lud
        > zie nie pomoga, bo nie znają wszystkich uwarunkowań, całej sytuacji.
        >

        Pozwolisz, że się podpiszę. Forum imho nadaje się świetnie do rozważań czy kupić tę sukienkę czy tamtą, ale broń Boże do przychodzenia z poważnymi problemami. Po co? Forumowe harpie będą ci to wyrzygiwać w nieskończoność.
        Chociaż sama ostatnio przemyśliwałam nad forumowym coming outem, dochodzę do wniosku, że nie warto.
        • grrru Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 20:04
          Nawet nie o harpie chodzi. Ale w jaki sposób ma mi pomóc w poważnym problemie zbiór przypadkowych ludzi? Od tego są fachowcy.
          • katja.katja Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 12:18
            Fachowcy też są ludźmi i też się mylą.
        • bi_scotti Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 20:06
          leanne_paul_piper napisała:

          > Po co? Forumowe harpie będą ci to wyrzygiwać w nieskończoność.

          Ale to nawet nie o to chodzi, ze beda "wyrzyygiwac" wink Raczej o to, ze contacts/communication na forum to kwestia kompletnie przypadkowa, niespojna i bez zadnej odpowiedzialnosci z ktorejkolwiek ze stron. To sa jakies fragment/okuchy roznych realities rzucane czesto przypadkiem, niechcacy, po pijaku (?) lub w stanie jakichs bardzo momentalnych emocji - z kazdej ze stron zreszta, i tego kto pisze o sobie, i tych wszystkich, ktorzy odpowiadaja. Trudno taki uklad traktowac jako powazne dyskusje o czyims kontretnym zyciu. Oczywiscie, z tych roznych okruchow mozna sobie wybrac jakas podpowiedz czy wskazowke dla siebie ale wylacznie zakladajac, ze "trafilo sie slepej kurze ziarno" niz, ze zaliczylo sie sensowna "terapie" czy uczciwy soul-searching. Forum traktowane jako platforma dla takich dzialan to, moim zdaniem, kompletne nieporozumienie. Cheers.
          • danaide Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 11:14
            Ja tam zawsze na trzeźwo...big_grin Choć zgodzę się absolutnie, że to "okruchy życia". Nie wymagam od forumek "prawdy" o nich, pracuję nad tym co podrzucą. Co więcej, wiem tyle ile zdołałam wyczytać i wcale nie twierdzę, że to prawda. Ktoś inny wyczytał coś innego, w innej konfiguracji i dla niego forumka x jest kimś innym niż dla mnie.

            Niemniej, pamiętam jak pierwszy raz w życiu weszłam na forum Życie Rodzinne i przeczytałam wątek o kasie w związku. Czytałam i zbierałam szczękę z klawiatury - niemal wszystko robiłam inaczej (czyli źle) pozwalając na sobie żerować. Brało się to z tego, że w moim domu rodzinnym temat pieniędzy oficjalnie nie istniał i nigdy nie wiedziałam na jakich zasadach ojciec i matka się "rozliczają". Więc ostatecznie: jak mi, kurze, kto jakie ziarno sypnie, to sobie wydziobię to, co potrzebuję, a resztę: pazurkiem, pazurkiem i do ziemi, względnie koleżanek kur.

            Prędzej sukienka jest dla mnie czymś, o co na forum nie spytam - tu nie mam wątpliwości, bo wszystko widać na modelce (czyli na mnie), której na forum zupełnie nie widać.
    • lellapolella Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 23.09.18, 21:39
      Dla mnie attention whore to nie jest osoba, która zamieszcza na forum historię ze swojego życia, bo chce otrzymać rady lecz forumka zawłaszczająca uwagę innych, produkująca dramatyczne posty o swoich problemach, prawdziwych lub urojonych. Nie wyciąga wniosków, wydaje się, że jakiekolwiek wnioski nie są w ogóle jej celem, raczej chodzi o chore pławienie się we współczuciu, zazdrości, podziwie, czymkolwiek, byle grzało. Może jestem mało empatyczna ale wkurzają mnie takie osoby i na ogół unikam ich wątków. Nie lubię być fap - ręcznikiem.
      • morgen_stern Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 11:23
        No właśnie, czytam ten wątek i dochodzę do wniosku, że całkiem sporo forumek nie rozumie znaczenia tego określenia.
        • rosapulchra-0 Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 12:01
          A pamiętasz kto je promował w swoim czasie zaciekle?
      • sumire Re: Attention whores, forumowe ekshibicjonistki.. 24.09.18, 12:05
        Tak, też mam taką definicję - "ja, ja, ja" w wątku na dowolny temat lub robienie dramatu z drobiazgu, byle tylko stać się obiektem uwagi innych forumek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka