Dodaj do ulubionych

Bliskość

04.11.18, 01:38
Czy potrzebujecie w życiu, mieć kogoś naprawdę blisko? Czy można się ślizgać w życiu od jednej osoby do drugiej i czuć się bezpiecznie i komfortowo? Albo zawsze polegać przede wszystkim na sobie i czuć się równie dobrze? Kto jest waszą ostoją?
Obserwuj wątek
    • diona78 Re: Bliskość 04.11.18, 01:44
      A może dorosłość polega na tym że człowiek przestaje dążyć do tej bliskości i radzi sobie sam?
      • jola-kotka Re: Bliskość 04.11.18, 01:58
        Mnie sie wydaje ze mylisz dwie rozne kwestie bo to ze ktos bardzo potrzebuje kogos bliskiego chyba zreszta wiekszac " dazy do tej bliskosci"bo czlowiek jednak chce miec np. Meza/ zone, przewaznie , nie wyklucza radzenia sobie samemu. No ale z kims bliskim, oddamym zwyczajnie latwiej sie idzie przez to zycie. Moja ostoja, miloscia taka ze ech smile jest moj maz, to jest czlowiek ktory wielokrotnie udowodnil mi ze mnie kocha bezwarunkowo, ze moge na niego liczyc w kazdej nawet najtrudniejszej sytuacji w zyciu.
      • hukop Re: Bliskość 04.11.18, 05:43
        Dokładnie tak jest. Jak się jest młodym, to jest się dość naiwnym... z wiekiem przechodzi smile oczywiście fajnie jak jest bliskość, ale jeżeli chodzi o jakieś większe uczucia, typu miłość to jest moim zdaniem to przereklamowane. Miłość jest, jak jest dobrze. Życie jest zbyt trudne,żeby można mówić o miłości. Ja nie wierzę, bo co to jest tak naprawdę miłość? W to wierzą nastolatki i młodzi ludzie, którzy sami siebie oszukują.
        • ajaksiowa Re: Bliskość 04.11.18, 06:08
          Podejrzewam że Każdy ma swoją definicję miłości,ale najwi€kszą wiedzę mają Ci co przeżyli w związkach kilkadziesiąt lat(zawartych z wieelkiej mi£ości)😷
        • kropkacom Re: Bliskość 04.11.18, 08:23
          Kto cię tak skrzywdził? Serio. Miłość to nie motylki w brzuchu, ale w dużej mierze bliskość i komfort jaki daje druga osoba. Psychiczny komfort.
    • mae224 Re: Bliskość 04.11.18, 07:30
      Ja potrzebuję (mam deficyty z dzieciństwa wink), nie jestem zaborcza, radzę sobie sama świetnie, ale w gorszych chwilach potrzebuję kogoś do przytulania (bliskość fizyczna) albo dobpotwierdzenia słowami, że robię dobrze, idę w dobrym kierunku. Tak już mam. Długa samotność wytrąca mnie z równowagi.
    • triss_merigold6 Re: Bliskość 04.11.18, 07:36
      Człowiek istota społeczna. Tak, normalni ludzie potrzebują móc polegać na bliskich.
    • kropkacom Re: Bliskość 04.11.18, 07:46
      Nie wiem czy to potrzeba, ale tak się stało, że mam taką osobę w swoim życiu i nigdy nie musiałam się ślizgać. Uważam jednak, że jest możliwy i komfort i bezpieczeństwo kiedy jest się bez partnera (bo o to chodzi jak rozumiem). Kwestia charakteru lub usposobienia i pewnie potrzeb.
      • laruara Re: Bliskość 04.11.18, 08:12
        Zdecydowanie nie potrzebuję bliskości.
        Tylko, że nie zawsze tak było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka