Dodaj do ulubionych

goście/ ściąganie butów

22.11.18, 21:20
jak u Was jest? każdy, kto przychodzi ściąga buty?
mnie strasznie drażni, że ktoś w butach po moim dywanie, podłodze chodzi. często chodzę boso i po wyjściu takiej osoby jadę na mopie. myślę ile syfu z zewnątrz przynieśli.
nie powiem ściągać buty, bo niby nie tak powinno byc.
pewnie mam co z głowąsmile
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:26
      ludzie będą chodzić w butach, bo to kulturalnie....

      jak miałam raczkujące dziecko, to myślałam, że im wszystkim (nawet wegetarianom) te buty do gardła wepchnę.


      nadal są mistrzowie kultury i elegancji, którzy w buciorach na dywan przy łóżku dziecka w sypialni potrafią się zapędzić.

      może jestem dziwna, ale jak idę z wizytą taką bardziej elegancką, to pantofle na zmianę ze sobą taszczę.
      niecierpię chodzić w butach po mieszkaniach.
      • kk345 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 08:30
        No ale jak? Masz kilka par eleganckich butów w których nigdy nie chodzisz po ulicy, przeznaczonych wyłącznie do wnętrz?
        • memphis90 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 08:47
          Kapcioszki zabiera...
          • stephanie.plum Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:13
            no, no. tylko nie kapcioszki!
            :~)
        • dziennik-niecodziennik Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:06
          buty się myje przeciez. przecierasz ładnie podeszwy, oczyszczasz je z syfu, pryskasz dezynfektantem, pakujesz do torebki i wio.
          • stephanie.plum Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:15
            mam pomysł!
            należy taki zestaw wręczać butowym gościom przy wejściu, niech się samoobsłużą...
        • stephanie.plum Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:12
          dwie pary damskich pantofli. tak. jakoś się tak złożyło.
          • kk345 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 11:03
            Mąż i dzieci też mają taki zestaw?
    • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:27
      Szczerze mówiąc wątpię czy po dych kilkusetwpisowych wątkach na ten temat, które się tu przetoczyły, ktoś ma ochotę zaczynać na nowo.
      Ale proszę: u mnie można nie ściągać, dywanów nie mam, boso nie chodzę. big_grin
      • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:27
        tych*
    • daisy Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:27
      Myślę, że chodzenie w butach po niewielkich mieszkaniach w blokach, gdzie ludzie żyją na tych parudziesięciu metrach całymi rodzinami i nie mają służby do sprzątania, to trochę już nieaktualny "pański" zwyczaj z innych czasów i innych realiów. Podoba mi się pod tym względem japońska tradycja - nikt nie udaje, że dom to tylko salon na parterze dworku, w ogóle się tam nie mieszka, dzieci nie walają się po podłogach i tak dalej. Nikomu butów zdejmować nie każę, bo wiem, że nie wypada, ale szanuję ludzi, którzy nie pchają się do mieszkania w butach. Zwłaszcza, że wiem, że po własnym mieszkaniu w butach nie chodzą, nawet by im to do głowy nie przyszło.
      • bialeem Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:42
        Ej no bez przesady. Chodzę jak czegoś zapomnę. Ale to ja. Do zdejmowania nikogo nie zmuszam. Mam wrażenie, że to jest kwestia atmosfery. Jak się gość czuje u siebie, to zdejmie, ale kiedyś byłam na kolacji i gospodyni była w szpilkach na 30 m2 i zwątpiłam w tą zasadę.
      • lot_w_kosmos Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 05:52
        Daisy, mam identyczne zdanie i odczucia.
      • memphis90 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 08:49
        Latem chodzę po domu w butach(albo na bosaka) , zimą- z oczywistych względów- nie.
    • lucerka Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:28
      W niektorych domach nie trzeba zdejmowac a w niektorych trzeba - tak sobie niektorzy zycza. Nie mnie oceniac co jest lepsze - szacunek dla gospodarzy mozna wyrazic dostosowujac sie do ich zwyczajow.
      Mozesz po prostu zaproponowac gosciowi zdjecie butow mowiac: - O, tu mozna zostawic buty.
    • janja11 Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:31
      U mnie jest pełny luz. Nie mam dywanów, nie mam stresu z gośćmi w butach.
      Ale u kogoś buty ściągam, bo jestem gościem i mam szanować gospodarzy.
      Wiem, że zaraz tu ruszą swiatowe damy, które będą udowadniać, jakie to ściąganie butów zaściankowe i nikt na świecie ta nie robi. Otóż robi. robią tak np. Turcy, którzy na wejście oferują gościom wygodne kapciuszki.
      Cytując klasyka "taki mamy klimat" i bardzo rozumiem, szczególnie posiadaczy dywanów, że nie zachwyca ich perspektywa gości w buciorach.
      • mia_mia Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:39
        Po Turkach mamy podobno ten wkurzający zwyczaj.
      • alpepe Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:44
        Turcy, zacofany wiejski kraj. Okropne.
    • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:32
      Słuchaj, savoir vivre to archaiczny zbiór zasad, powstały po to, żeby świnie nabrały ogłady przy stole.
      Trzeba je koniecznie znać, żeby wiedzieć kiedy czego i dlaczego nie stosować.
      Chcesz być elegancka, zainwestuj w jednorazowe kapciuszki dla gości, a przed imprezą "na galowo" daj uprzejmie znać gościom, że prosisz o przyniesienie pantofli na zmianę.
      A jeśli nie chcesz być elegancka - jak ja zazwyczaj - mówisz po prostu:
      "Ściągaj waćpan buty, bo dopiero myłam podłogę."
      Wszyscy szybciutko ściągają i jeszcze przepraszają.
      • daisy Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:36
        Ale zdarzają się goście, którzy zdejmują płaszczyk i mówią: "Zostanę w butach, dobrze, nie masz nic przeciwko temu?" i tutaj raczej nie wystartowałabym z żadnym "ściągaj".
        Ależ skąd, oczywiście, mówię z uprzejmym uśmiechem, a w myślach pluję im do herbaty. wink
        • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:10
          Wszystko da się przewidzieć.
          Jeśli organizujesz wystawną wieloosobową imprezę w eleganckich strojach, to musisz się liczyć, że większość wolałaby zostać w butach, bo to element stroju. Wtedy uprzedzasz zdecydowanie każdego, żeby przyniósł pantofle na zmianę. Może się zdarzyć, że ktoś jednak postanowi o tym "zapomnieć" wtedy niech wyciera buty w wycieraczkę, aż będą czyste i przymykasz oko (w końcu zdecydowałaś się robić dużą imprezę, musisz się liczyć ze stratami).

          W przypadku gdy robisz kolację, powiedzmy że świąteczną dla 10 osób, wciąż możesz poprosić o przyniesienie obuwia na zmianę, i mieć jednorazowe kapciuszki na zmianę, jako backup. Gdy pomimo uprzedzeń usłyszysz: "Zostanę w butach, dobrze, nie masz nic przeciwko temu?" - wszystko zależy od tego jaką masz sytuację w domu. Jeśli nie masz dywanów, raczkującego niemowlaka itp i nie masz ochoty na konfrontację, możesz machnąć ręką, choć to niegrzeczne ze strony gościa (bo w końcu uprzedzałaś). Jeśli natomiast któreś z w.w. czynników występuje, to jednak odpowiedziałabym stanowczo, choć z uśmiechem, że jednak nalegam na zdjęcie, a tu proszę bardzo kapciuszki.

          W przypadku, gdy przeszedłby do mnie znajomy/znajoma na pogaduchy, walę prosto z mostu: ściągaj!
          Raz powiedziałam nawet koledze, który się przed zdjęciem butów opierał i wręcz poszedł w argumenty: "to nieelegancko prosić gościa o zdjęcie butów",
          więc powiedziałam mu: "nie martw się jeśli walą ci skarpetki, wolę smrodek twoich skarpetek, niż myć znowu podłogę". Cóż, trafiłam w sedno.
          • daisy Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:19
            Ja jestem bardziej wycofana jako gospodyni, nikogo o niczym nie uprzedzam i żadnych sugestii obuwniczych nie robię, a kapciuszki (plastikowe klapki) proponuje jedynie gościom, którzy buty zimową porą zdjęli i boję się, żeby nie zmarzli w stopy.
            Niektórzy przyjmują, niektórzy się obruszają, co bliższym proponuję ciepłe skarpetki. smile
            • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:55
              Niepotrzebnie jesteś wycofana.
              W końcu jesteś dorosła (jesteś?) i jesteś u siebie, dyktujesz więc warunki.
              Z perspektywy osoby która jest dość asertywna, muszę powiedzieć, że ludzie przychodzący do mojego domu chcą być grzeczni, uprzejmi i na wszelkie sugestie reagują szybko, bezproblemowo i z sympatią.
              Choć zdarzyło mi się mieć i gościa który nie respektował tego co mówię. Po paru zdaniach doszło do bójki i został z mojego mieszkania wyrzucony. Od tego czasu zaczęłam uważniej selekcjonować ludzi, których zapraszam do swojego domu. Co polecam i tobie.
              • daisy Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:24
                Dziękuję, nie mam takiego bogatego doświadczenia. Nigdy nie pobiłam się z żadnym gościem. big_grin
                Wiesz, spotkania z ludźmi, również u siebie w domu, widzę bardziej jako... no, spotkania właśnie - czyli sytuację, w której obie strony przychodzą z własnymi "warunkami". Nie bardzo odpowiada mi rola dyktującej i określającej, w dodatku z góry. Zdziwiłabym się, gdyby ktoś, zapraszając mnie, polecił na przykład, żebym przyniosła sobie buty na zmianę. Albo gdyby nalegał, żebym zdjęła buty, kiedy dałam do zrozumienia, że wolę tego nie robić (albo odwrotnie). Oczywiście mówię tu o zaproszonych przeze mnie gościach, czyli ludziach, których znam i lubię, albo zamierzam bliżej poznać i polubić.
                • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:32
                  Echh, to wszystko dlatego, że masz takie małe doświadczenia.
                  Aczkolwiek, nie życzę ci zdobycia ich więcej.

                  Z drugiej strony, gdy ktoś przychodzi do czyjegoś domu, wchodzi na bardzo prywatne terytorium tego człowieka. W obrębie tego terytorium, raczej większość ma swoje zasady, dzięki którym czuje się komfortowo. Niestosowanie się do tych zasad, jest negatywną ingerencją w samopoczucie gospodarza, nie sądzisz?

                  No chyba, że jesteś studentką, wtedy nic co napisałam raczej nie ma (jeszcze) pokrycia w twoim świecie.
              • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:47
                OMG! O co poszlo surprised
                • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 01:07
                  Powiem jedno, bo jestem po tym zdarzeniu mądrzejsza: do domu zaprasza się TYLKO najbliższe i sprawdzone osoby.
                  Żadnych znajomych-znajomych!
                  I żadnych ludzi, do których ma się cień zastrzeżeń.
                  Inaczej może wpaść do ciebie idiota, który pół imprezy będzie robił wiochę werbalnie, potem rzuci się na gospodarza imprezy z pięściami, a na koniec jeszcze poda cię do sądu o pobicie.
                  • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 01:16
                    Do tego podam sytuację w której sama nie brałam udziału, ale brała bliska moja rodzina:
                    impreza w prywatnym mieszkaniu, wysoko wykształceni, dorośli ludzie w średnim wieku, obecny oczywiście alkohol. No i jeden z uczestników imprezy będący w depresji, postanowił sobie akurat w tym momencie popełnić samobójstwo i wyskoczył z okna.
                    ...
                    • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 05:58
                      Taka tez znam, nie osobiscie ale byla szeroko dyskutowana w okolicy wink tylko tam to chyba byli bardzo mlodzi ludzie z tego co pamietam.
                    • piekna_remedios4 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 16:02
                      I co i co, przeżył?
          • hosta_73 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:29
            Po gościu w śmierdzących skarpetkach to dopiero szybko lecę po wiadro i mop!
            • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 01:09
              E tam.
              Swój gościu = prawie-jak-swój smród. ;P
              • lot_w_kosmos Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 06:02
                Poza tym smierdzace skarpety raczej brudzą powietrze, nie podłogę wink
                Jak wymopowacć powietrze?
                • hosta_73 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 07:09
                  Szczęściary 😊 widac, ze nie miałyście gościa z naprawdę śmierdzącymi nogami.
                • thea19 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 11:33
                  oczyszczaczem powietrza smile
    • koronka2012 Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:36
      Ja nienawidzę jak mi ktoś chodzi w skarpetkach i po wyjściu myślę o tym ile mi potu i naskórka mi zostawił tongue_out jakoś bardziej mnie to brzydzi niż chodzenie w butach.
      • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:41
        Potu i naskórka? Przez skarpety? big_grin Haha big_grin
        • memphis90 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 08:55
          Eee, nigdy nie widziałaś, jak bosonogi w skarpetach zostawia wilgotne ślady na podłodze...? A potem opiera stopy dywanie i pot z mokrych, spoconych skarpet wsiaka w ten dywan (czego nie widzisz, oczywiście, ale to WIESZ) ...
      • daisy Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:42
        Pot i naskórek w skarpetkach??
        To ja takich gości nie miewam. smile
      • astomi25 Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:42
        Ale jak ktos chodzi w skarpetach to ten naskorek chyba w nich zostaje? 😉
        • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:45
          Nie wiadomo jak dalece zaawansowane stadium choroby wink
          • jak_matrioszka Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:06
            Bałabym sie troche takich rozpadajacych sie gości. Trad chyba zaraźliwy mocno jest?
            • krisdevalnor Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:10
              jak_matrioszka napisała:

              > Bałabym sie troche takich rozpadajacych sie gości. Trad chyba zaraźliwy mocno j
              > est?
              🤣🤣
            • czarniejszaalineczka Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:38
              big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • memphis90 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 17:57
              Eee, trąd to niespecjalnie zarazliwy.
    • alpepe Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:43
      Żyję w XXI wieku, mam odkurzacz i mopa i wolę, by moi goście nie zdejmowali butów. Sama również czasem chodzę po domu w butach.
      • hanusinamama Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:45
        Pacz Pani ja tez w 21 wieku a nie chodze w domu w butach. Najczesciej boso...podobnie moje dzieci, w tym jedno dopiero co raczkowało...
      • piataziuta Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:06
        Powinno być:
        "Żyję w XXI wieku, mam prawo dyktować własne warunki przyjmowania gości w moim domu."
        • lot_w_kosmos Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 06:06
          Lubię to.
    • bei Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:48
      Proszę by nie zdejmowali, ale chyba przerażają ich białe podłogi i zdejmują.
      • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:51
        Ja jestem przerażona jak zdejmują a mają białe skarpety big_grin Zaraz myslę czy mam odpowiednio czysto zeby sobie nie pobrudzili big_grin
        • krisdevalnor Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:11
          35wcieniu napisał(a):

          > Ja jestem przerażona jak zdejmują a mają białe skarpety big_grin Zaraz myslę czy mam
          > odpowiednio czysto zeby sobie nie pobrudzili big_grin
          O, to ja sie pod tym podpisze.
        • ga-ti Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:14
          big_grin
    • heca7 Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:51
      Ja zdejmuję chyba, że jasno powiedzą żebym tego nie robiła. Za to mam znajomych, do których zawsze staram się zakładać buty, które mogę z powrotem założyć łatwo wink Bo u nich w domu buty się zdejmuje na małej wycieraczce w korytarzyku niewiele szerszym do drzwi. A wycieraczka taka typowa spod drzwi. I teraz jak już od nich wychodzimy to wszyscy się cisną na tej wycieraczce i tam buty zakładają. Nie dalej bo pani domu tego nie lubi. I stoisz człowieku jak ten bocian na jednej nodze i wciskasz tego buta. A ja okropnie nie lubię zakładać butów na stojąco wink
      • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:57
        big_grin
        Też taką znam. Postaw pół kroku dalej - oj groza! Rzadko tam bywam bo wydaje mi się że samym faktem przebywania jej tam brudzę big_grin
        "A ja okropnie nie lubię zakładać butów na stojąco" - ale to mi uświadomiło że w całym swoim życiu chyba nigdy nie założyłam na siedząco big_grin
    • stwory_z_mchu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 21:53
      Jak do mnie przychodzą mniej znani lub nieznajomi to nie sugeruję w żaden sposób zdejmowania butów.
      Jak przychodzą znajomi to też nie sugeruję, ale w 99% zdejmują (1% asekuracyjnie, bo nie mogę sobie przypomnieć, żeby ktoś do mnie przyszedł z bliskich znajomych i siedział w butach). Nie jestem najlepsza w sprzątaniu na okrągło, więc raczej ludzie starają się nie dokładać mi takich radości. I mam nadzieję, że czują się jak u siebie w domu, dlatego zdejmują.
      Jeśli ktoś nie zdejmuje butów to po prostu po jego wyjściu sobie posprzątam i tyle (nie mam dywanów) i jakoś przeżyję.
      Jeden nasz bliski przyjaciel sam sobie przyniósł kapcie i schował w naszej szafie smile i jak przychodzi to wyjmuje i łazi w swoich laczuszkach.
      Ja zdejmuję buty jak do kogoś idę.
      Wyjątkiem są imprezy - jeśli takie organizuję to jesteśmy w butach, jeśli na takie idę to zostaję w butach które są częścią stroju.
      Staram się nie traktować SV jak najświętszej biblii, gdzie nie można nigdy przenigdy zrobić odstępstwa, szczególnie jeśli jesteśmy wśród ludzi, którzy nie mają kija od szczotki w zadku.

    • 21mada Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:25
      To zależy - czy dom jest piętrowy, sypialnie sa na pietrze a goście poruszają się tylko po salonie i jadalni czy tez jest to mieszkanie 50m2 wyłożone dywanami.
      • hanusinamama Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:43
        U mnie pietrowy..jendak przy raczkującym po salonie dziecku w butach nie wpuszczałam.
      • moo-n Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:49
        Ja nie wymagam ściągania butów, nie mam puszystych dywanów, jakieś plamki posprzątam, dlatego, że sama fatalnie się czuję na bosaka (prawie jak goła), gdy muszę u kogoś zdejmować buty ( jednak zdejmuję).Idąc zimą na dłuższą wizytę do siostry, koleżanki, czy rodziców zabieram z sobą tekstylne, balerinki, bo nie lubię podsuwania kapci przez gospodarza, a w niektórych domach można o tej porze roku nieźle zmarznąć w stopy.
    • hanusinamama Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:42
      Jak nie miałam młodszej córki to mnie to nie gryzło (no chyba ze zima i ktos mi w zabłoconych butach wlazł) ale ja mam panele wszedzie wiec wystarczyło mopem przejechac. teraz mam małe dziecko, przed chwilą mi latało na 4 po podłodze. Wiec przy raczkujacym dziecku prosiłam aby sciagac. Na szczescie zadne "królowe angielskie" sie nie trafiły i obrazy nie było...
    • daniela34 Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 22:42
      Absolutnie nie wymagam ściągania butów, ale jak chcą ściągać to proszę bardzo smile, mam dywan i panele, nie mam raczkującego dziecka smile Sama proponuję, że ściągnę, aczkolwiek jeśli idę z wizytą w stroju wieczorowym, to na odcinku od taksówki do bramy bloku/drzwi domu raczej się mi kilogramy brudu do butów nie przylepiają. Raz sie zbuntowałam, że nie bedę pomykać w pończochach, jak mialam skręconą i stłuczoną nogę a koleżanka sliską podłogę. Uprzedziłam i zabrałam ze sobą ballerinki na antyposlizgowej podeszwie. Uważam, że to normalne, ze po przyjęciu gości się sprząta, bo komuś kukurydza z widelca się omsknie, ciasto francuskie się rozkruszy i odkurzyć trzeba smile, więc przy okazji zbieram to co nanieśli. Nie brnie się do mnie przez zagony (chodnik jest pod blokiem), więc o ile to nie śnieżna zima albo błotnista jesień, to jedyne co przyniosą to trochę suchego pyłu/kurzu.
      • annpierle Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:30
        W Islandii nie do pomyslenia jest wejscie w butach. Zawsze jest sas na butow sciagniecie i zostawienie. A w blokach nierzadko na klatce schodowej, zaraz za drzwiami do bloku, jest stojak lub polka, na ktorej zostawia sie buty i ciagnie dalej po schodach juz bez.
        Czyli nie tylko Turcy...
      • taki-sobie-nick Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:45
        Nie brnie się do mnie przez zagony (chodnik jest pod blokiem), więc o il
        > e to nie śnieżna zima albo błotnista jesień, to jedyne co przyniosą to trochę s
        > uchego pyłu/kurzu.

        A jeśli to błotnista jesień?
      • berdebul Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:00
        I wszystko co leży na chodniku- ktoś splunął, wysmarkal się, pies walnął kupę. Tak, u mnie w domu ściąga się buty. Mam zapas kapci, białych więc łatwo podpisać (żeby nie było, że proponuję komuś cudze tongue_out ).
        • daniela34 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:49
          Psa to sama miałam przez długie lata i łapy wycieralam mu tylko jak się błotem ubrudził. Ten to dopiero straszne rzeczy musiał że spaceru przynosić... Jak jest błotnista jesień to najwyżej po gościach zostanie błoto i ja je posprzątam. W większości goście wtedy sami proponują że zdejmą buty, ale ja tego nie wymagam. Samej mi się zdarza wpaść na chwilę do domu w mokrych butach, przebiec przez pokój, zabrać coś i biec dalej - no to wtedy nabrudzę, a jak wrócę to posprzątam.
    • iberka Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:42
      u nas można w butach, dywanów brak, wkładam baleriny żeby nie śmigać po tym co przyszło na butach smile. Ale i tak większość zdejmuje buty......a widok faceta w samych skarpetkach ...brr wink
      • 35wcieniu Re: goście/ ściąganie butów 22.11.18, 23:50
        Co nie tak z tym widokiem? A po wlasnym domu w czym chodzi?
        • iberka Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:44
          U mnie w domu jest 17 latek i biega boso tak jak ja i jego siostra - pantofle, to byłaby kara
      • berdebul Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:01
        Często masz gości, którzy chodzą tylko w skarpetkach? big_grin
      • konsta-is-me Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:28
        No w SAMYCH skarpetkach, to tak 😂😂😂
        • iberka Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:43
          🤣🤣🤣 wiedziałam, że ktoś to wyłapie wink
    • odnawialna Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:29
      Nigdy, przenigdy nie proszę o zdjęcie butów. Jeśli goście sami zdejmują, mówię, że nie mam żadnych kapci na zmianę i jeśli będą się czuli komfortowo na boso, to proszę bardzo, ale spokojnie mogą zostać w butach. Dla mnie ważniejszy jest komfort gości, a nie czystość podłogi.
      Sama też nie zdejmuję butów u innych (z wyjątkami typu raczkujące dziecko, wielkie błoto na dworze itp.) Nie znoszę, gdy ktoś podsuwa mi domowe kapcie na zmianę, zwykle grzecznie dziękuję i pozostaję w butach.
      No sorry, jeśli dla kogoś aż tak ważna jest ta podłoga, niech gości nie zaprasza.
      • chatgris01 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:10
        Sie podpisze.
    • mikams75 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:35
      u mnie nie kazdy i nie mam tu wielkich wymagan, choc jak dziecko bylo raczkujace to faktycznie po wyjciu takich gosci lapalam sie za mycie podlogi, ale jak dziecko troche podroslo, to przestalam. Przy raczkujacym dziecku jednak prawie kazdy buty u mnie sciagal, zreszta wiekszosc moich znajomych ma male dzieci i czesto po prostu siadamy na podlodze, w pokoju dziecka czy z nogami na kanapie i wiekszosci po prostu bez butow jest wygodniej.
      Natomiast wiele lat temu przyszedl na chwile elektryk.... buty sciagnal i wszedl do pokoju... dowietrzyc pozniej nie moglam sad dywan nadawal sie do prania sad Od tamtej pory bardzo pilnuje wszelkich robotnikow, zeby nie sciagali butow.
      • mikams75 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 00:39
        kapci dla gosci nie mam, sama tez nie lubie kapci i mnie tam nie przeszkadza u kogos lazenie w skarpetkach, nawet lubie.
        Mam jedna kolezanke, ktora zawsze ma przy sobie takie kapcie-balerinki - mozna zwinac, schowac w torebce, male sa. I zawsze mowi, ze w butach czuje sie niekomfortowo w domu a w skarpetkach sie slizga.
    • lot_w_kosmos Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 05:51
      U mnie absolutnie każdy zdejmuje.
      Nikogo nie namawiam, wprost przeciwnie, zawsze krzyczę : nie zdejmujcie butów!

      Po prostu ludzie myślą podobnie jak ty, że pod tymi butami jest mnóstwo świństwa i wycierac je przez parę godzin w podłogi i dywany, gdzie na co dzień turlają się małe dzieci, nie przystoi....
      Samactak uważam i zawsze u każdego zdejmuje.

      Osobiście dodatkowo wolę boso, jest milej, wygodniej, domowo, fajnie.
      Ot tak.
    • lilia.z.doliny Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 07:27
      taka jestem staroswiecka pipa, ze sv ma dla mnie znaczenie. taki gosciowy sv. kazdy wie, ze nie zdejmuje sie u mnie butow i juz. Sama tez bywam w miejscach, gfzie gospodarze nie dostaja zajoba kiedy zobacza ze gosc wchodzi w obuwiu. W domu, gdzie pani gospodyni zaczela biegac jak szalona w poszukiwaniu dyzurnych kapci ( nabytek z glebokiej wsi, przyjezdna, przyzwyczajona do do stawiania gumiakow przed drzwiami), nie zabawilam dlugo. No i nie skorzystalam juz nigdy z serdecznych zaproszen " na herbate"
      • latarnia_umarlych Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 11:55
        lilia.z.doliny napisała:

        W do
        > mu, gdzie pani gospodyni zaczela biegac jak szalona w poszukiwaniu dyzurnych ka
        > pci ( nabytek z glebokiej wsi, przyjezdna, przyzwyczajona do do stawiania gumia
        > kow przed drzwiami), nie zabawilam dlugo.
        >

        O matko, ale chamski wpis, aż przykro czytać uncertain
        Mówisz, że cenisz sobie dobre wychowanie... hm.
    • kragina Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 08:20
      Każdy robi jak chce. Rodzina ściąga, kominiarz/pan z gazowni/ lekarz nie ściąga.
      A wystawnych imprez nie robię smile
      Bardziej od problemu ściągania/nie ściągania wkurza mnie wciskanie "kapci"...
      Taki babciowy, wiejski zwyczaj. Mam rodzinę która nie da mi spokoju póki nie założę, i kapcie wędrują za mną po domu, podstawiane pod nogi sad
    • chatgris01 Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:17
      Raczej nikt do mnie na piechote nie przychodzi (ani ja do kogos), w wiekszosci ludzie jezdza samochodami i buty maja czyste (zwlaszcza wizytowe obuwie). Dywanow brak, a po gosciach i tak sie sprzata.
      Natomiast smiertelnie mnie brzydziloby, gdyby ktos u mnie chodzil boso lub w wilgotnych skarpetkach, fuj. "Gosciowe" przechodnie kapcie u kogos tez mnie brzydza.
    • same-old_mona Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:56
      Zależy od statusu gościa. Jak bliski to proszę o ściągnięcie, bo dziecię się po podłodze wala. Jak jakiś dalszy czy oficjalny to zostaje w butach.
      • same-old_mona Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 09:57
        Zdjęcie nie ściągnięcie :p
    • fomica Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 10:07
      Nie zdarzyło mi się nigdy, żeby gość pchał sie do mieszkania w mokrych i zabłoconych buciorach. W zimie raczej każdy uznaje za oczywiste że kozaki się zdejmuje (także dla swojego komfortu, przeciez gorąco), w lecie - wolę żeby zostali w sandałach czy trampkach niż łazili na bosaka.
      • latarnia_umarlych Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 18:19
        Też mam może dziwnych znajomych, ale w zimne miesiące wszyscy jak jeden mąż ściągają zimowe buty jak tylko wchodzą. Ja też tak robię.
        Za to latem w lekkich butach nikt nie wyrywa się do ściągania i chodzenia z gołym stopami. Nigdy nie mówię gościom, co mają zrobić z butami, mogą siedzieć i w kozakach, jeśli mają życzenie.
        Nie wyobrażam sobie za to pójść do kogoś, u kogo wiem, że buty się zdejmuje i odmówić zdjęcia albo pouczać gospodarza, co wypada.
        Wszystko jest kwestia wyczucia.
    • vinca Re: goście/ ściąganie butów 23.11.18, 12:54
      Właśnie dlatego zrobiłam wszędzie na parterze gres żeby nie mieć takich rozkminek. Nawet jak ktoś wejdzie w butach to migiem przelecę mopem i po kłopocie.
      Na górę, tam gdzie są sypialnie i drewniana podłoga tacy goście nie wchodzą (nie mają po co).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka