Dodaj do ulubionych

Tabliczka mnożenia

17.12.18, 14:46
Zajrzałam do wątku o zabranym telefonie i jestem w szoku surprised
Naprawdę tyle dorosłych osób (i nie mam na myśli tych z dyskalkulią, bo to zupełnie inna sprawa) nie pamięta tabliczki mnożenia?!
Zrozumiały jest dla mnie problem z całkami, logarytmami itd. (sama nigdy nie byłam orłem z matematyki), ale tabliczka mnożenia? Której nawet nie trzeba rozumieć, bo jest do opanowania czysto pamięciowo? Toż to jak umiejętność odczytania godziny na tradycyjnym zegarze... (BTW, ponoć obecna młodzież ma z tradycyjnymi zegarami problem).
Czy powodem może być wszechobecność (od wielu lat) kalkulatorów i posługiwanie się nimi od początków nauki arytmetyki?
Jakie wg Was są przyczyny (oraz ewentualne skutki) tego zjawiska?
Obserwuj wątek
    • aerra Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 14:50
      Ja tabliczki mnożenia też nie pamiętam, ale zwyczajnie jestem w stanie policzyć, nie przerasta to moich możliwości. OK, tracę te pół sekundy na policzenie zamiast odruchowo odpowiedzieć z pamięci, ale nie jest to dla mnie problemem. Wzory na prawie wszystko też jestem w stanie sobie wyprowadzić, bo też z pamięci to nie pamiętam.
    • alpepe Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:02
      Miałam popełnić taki wątek, ale mi się odechciało. Szympansa by nauczył na blachę, więc nie wiem, w czym problem. I oczywiście tęsknię za starą szkołą, kiedy to dzieci non stop uczyły się na pamięć a to wierszyków, a to piosenek, a to wzorów. Repetitio est mater studiorum, tak to bodajże szło. Bardzo mądra maksyma.
      • snakelilith Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:24
        Widzisz, ja też chodziłam do szkoły, kiedy trzeba było uczyć się na pamięć wierszy i innych bzdetów. Nic z tego dziś nie pamiętam. Za to pamiętam miliony rzeczy, których nie trzeba było uczyć się na pamięć, ale były na tyle interesujące, że nie stosowałam metody połknąć - wyrzygać- zapomnieć. Najczęściej są to rzeczy, który przyswoiłam sobie sama, kierując się zainteresowaniami, ciekawością i własną pracą niezwiązaną ze szkolnymi obowiązkami. I jestem zdania, że konwencjonalny sposób nauki rrobi więcej szkody niż pożytku. Tyle straconego czasu, który można by było wykorzystać na prawdziwą edukcją, a nie obrzydzanie dziecom naturalnej chęci poznawania świata. Największą rolę w nauce gra motywacja, a tego szkoła bardzo często nie potrafi.
      • brenya78 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:40
        Nieprawda, samo zapamietanie jest duzo mniej efektywnym cwiczeniem dla mozgu niz zapamietanie metody, wyuczenie sposobu jak cos zrobic.
      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:57
        I co to dało? Matematykę czy fizykę trzeba rozumieć. Wzory mozna sprawdzić ale zadanie zrozumieć. Nic ci nie da pamietanie na blache jezeli nie rozumiesz. Miałakm w LO 4 lata łacinę. Uwielbiam ten język, uwielbiam gramatykę (bardzo ułatwia nauke innych jezyków) natomiast nauka sentencji to była katorga. Ty lubisz uczyc sie na blache ja wolałam uczyc sie fizyki, matematyki czy chemii....
      • demodee Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:09
        > Repetitio est mater studiorum, tak to bodajże szło. Bardzo mądra maksyma.

        Bardzo mądra, tylko że znaczy "powtarzanie jest matką nauki", a powtarzanie nie ma nic wspólnego z uczeniem się na pamięć.
        • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:19
          Powtarzanie prowadzi do zapamietywania. Zazwyczaj trzeba powtorzyc cos iles razy zeby zapamietac, chyba ze sie jest geniuszem.
          • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:31
            saskia44 napisał(a):

            > Powtarzanie prowadzi do zapamietywania. Zazwyczaj trzeba powtorzyc cos iles ra
            > zy zeby zapamietac, chyba ze sie jest geniuszem.

            To ty lansujesz stolicę Europy?
            • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:39
              taki-sobie-nick napisała:

              > To ty lansujesz stolicę Europy?

              Lansuje co?
              • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:54
                saskia44 napisał(a):

                > taki-sobie-nick napisała:
                >
                > > To ty lansujesz stolicę Europy?
                >
                > LansujĘ co?

                Stolicę Europy. Przeliterować?
                • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:05
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > saskia44 napisał(a):
                  >
                  > > taki-sobie-nick napisała:
                  > >
                  > > > To ty lansujesz stolicę Europy?
                  > >
                  > > LansujĘ co?
                  >
                  > Stolicę Europy. Przeliterować?

                  Mozesz sobie przeliterowac jesli tego potrzebujesz. Ja nie rozumiem o co ty pytasz. Zreszta nie interesuje mnie to.
                  • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:21
                    Ja nie rozumiem o co ty py
                    > tasz.

                    Czy to ty twierdziłaś, że istnieje miasto będące stolicą Europy?
                    • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:37
                      taki-sobie-nick napisała:

                      > Ja nie rozumiem o co ty py
                      > > tasz.
                      >
                      > Czy to ty twierdziłaś, że istnieje miasto będące stolicą Europy?

                      Serio,, tak twierdzilam? 😀😀😀 to zacytuj gdzie napisalam ze takie miasto istenieje, bo o ile sobie przypominam to zaczelam gre robienia sobie jaj z osoba ktora to pytanie zadala. Widac jestes na tym samym poziomie.
                      • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:40

                        >
                        > Serio,, tak twierdzilam? 😀😀😀 to zacytuj gdzie napisalam ze takie miasto iste
                        > nieje, bo o ile sobie przypominam to zaczelam gre robienia sobie jaj z osoba kt
                        > ora to pytanie zadala. Widac jestes na tym samym poziomie.

                        Cóż. W zasadzie powinnam cię przeprosić za niesłuszne zarzuty, ale już tyle mi nawrzucałaś, w tym powyżej, że jakoś nie mogę się przekonać.
                        • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:43
                          taki-sobie-nick napisała:

                          >
                          > >
                          > > Serio,, tak twierdzilam? (...)

                          A mogłaś odpowiedzieć "Nie, to nie ja".
                          • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:53

                            taki-sobie-nick napisała:

                            > taki-sobie-nick napisała:
                            >
                            > >
                            > > >
                            > > > Serio,, tak twierdzilam? (...)
                            >
                            > A mogłaś odpowiedzieć "Nie, to nie ja".

                            Trzeba bylo nie pisac o jakims lansowaniu.
                            • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 21:02


                              > Trzeba bylo nie pisac o jakims lansowaniu.

                              Uważasz czasownik lansować za obraźliwy czy po prostu go nie rozumiesz?
                              • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 21:31
                                taki-sobie-nick napisała:

                                >
                                >
                                > > Trzeba bylo nie pisac o jakims lansowaniu.
                                >
                                > Uważasz czasownik lansować za obraźliwy czy po prostu go nie rozumiesz?

                                Lansowac propagować coś lub promować kogoś»

                                Czy ty rozumiesz? Najwyrazniej nie.
                      • reinadelafiesta Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 10:21
                        Saskia44
                        Zaszło nieporozumienie, już wyjaśniam. To ja na sąsiednim wątku napisałam o tym, że coraz więcej osób ma problem z tabliczką mnożenia, ortografią i uważa że stolicą Europy jest Budapeszt. Część osób - w tym Ty- uznała, że to ja osobiście jestem taką kretynką, podczas gdy ja jedynie przytaczałam autentyczną wypowiedź jakiegoś geniusza- licealisty. Ów młody człowiek na pytanie ankietera "stolicą czego jest Budapeszt?" niepewnie odpowiedział: "Europy?" Co pokazuje, że nie tylko nie wie stolicą czego jest Budapeszt, ale nie wie nawet co to jest Europa. Nie ukrywam, że odpowiedź maturzysty(!) zapadła mi w pamięć jako godny przykład poziomu polskiego szkolnictwa.
                        Cóż Saskia, za wcześnie tę "grę robienia jaj" zaczęłaś sobie robić, następnym razem zanim się tak ochoczo wyrwiesz- przeczytaj uważnie, postaraj się zrozumieć sens, prześledź cały wątek (o ankiecie pisałam w innym poście, podałam też jeszcze jeden, równie kuriozalny przykład matolstwa) przypomnij sobie, co to jest ironia. Innymi słowy nadrób pewne dysfunkcje starannością.
                        • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 11:50
                          reinadelafiesta napisała:

                          > Część osób - w tym Ty-

                          Zdecydowanie zaszlo nieporozumienie bo ja akurat nie wiedzialam o tym co ty napisalas i odnioslam sie do tego co napisala milka.
                          Tak wiec zdecydowanie ja nie uznalam cie za kretynke.


                          uznała, że to ja osobiście
                          > jestem taką kretynką,
          • memphis90 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:20
            Nie, maksyma odnosi się do tego, że pamięć ludzka jest ułomna i jeśli wiedza nie jest ustawicznie odświeżana, to ulatuje... Nie chodzi więc o bezrozumne uczenie się wierszyków/wzorów/mnożenia na pamięć, bo jeśli nie będziesz z tej wiedzy korzystać na codzień, to i tak zapomnisz.
            • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:39
              Akurat z tabliczki mnozenia korzysta sie w trakcie edukacji caly czas a w zyciu codziennym dosc czesto.
    • snakelilith Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:12
      Nie tyle nie pamięta, a nie nauczyło się pamięciowo tak, by śpiewać wyniki obudzonym nawet w środku nocy. Nie wiem, dlaczego nigdy nie ogarnęłam pamięciowo całej tabliczki mnożenia. Pewnie dlatego, że już jako dziecko mierziło mnie wkuwanie na pamięć rzeczy, które są łatwo do sprawdzenia i pewnie także dlatego, że rodzice nie uważali za stosowne mnie do nauki tabliczki mnożenia przymuszać, bo dawałam sobie świetnie radę z matematyką. I faktycznie, nie wiem na przykład ile jest 7x7. Wiem za to, że 4x 7 jest 28 i 3x7 jest 21, wystarczy więc te dwa wyniki dodać. Trwa dłużej, ale komu to wadzi? Rutyna, czyli głupie odczytywanie z pamięci nie rozwija mózgu, a stałe ćwiczenie logicznego myślenia jest doskonałym treningiem umysłu.
      • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:26
        Tylko że Ty wiesz, że 7*7 to to samo co 3*7 + 4*7, a bardzo wielu ludzi tego nie rozumie. I o ile masz blokade na kilka pozycji z tabliczki mnożenia, to jednak wiekszość pewnie znasz, mimo iż o tym nie myślisz. Jak na egzaminie z matematyki 3*2 liczyłam na palcach, to komisja sie popłakała ze śmiechu, bo dużo bardziej skomplikowane obliczenia robiłam w krótszym czasie w pamieci i z mniejszym stresem. Uczenie sie na pamieć tabliczki mnożenia ma wyrobić płynność i pamieć, tak samo jak słówka w jezyku obcym.
        • snakelilith Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:38
          No i co z tego, że liczyłaś proste rzeczy na palcach? Wiesz, że wybitni matematcy też często rozkładają się na prostych zadaniach liczeniowych? Wynika to z tego, że mają wrodzoną skłonność do komplikowania sobie rzeczywistości dopatrując się problemów, których w prostych zadaniach nie ma. A uczenie się języka przez wkuwanie słówek, to wcale nie jest najlepsza metoda nauki.
        • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:58
          Oj tak jacy ci ludzie głupi...nie to co ematka. Duzo ludzi tak oblicza....
        • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:00
          "Tylko że Ty wiesz, że 7*7 to to samo co 3*7 + 4*7, a bardzo wielu ludzi tego nie rozumie."

          I to jest porażką, a nie to że ktoś nie umie w ciągu sekundy powiedzieć ile to 7*7. Bo niezrozumienie, tego co napisałaś świadczy o tym, że ludzie nie rozumieją czym jest mnożenie.
          • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:23
            Zdecydowanie wieksza porażka, ale oklaski dla nieuczenia sie i nieumienia tabliczki mnożenia w ograniczonym chociaż zakresie szkodza w zrozumieniu innych rzeczy w matematyce. Znajomość pewnych ram pomaga ogarnać kolejne stopnie.
            • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:27
              Nie, nie szkodzą. Matematykę masz rozumiec a nie cuzyc sie na blache. Ja moje dziecko anucze tabliczki na palcach a czas zaoszczedzony niech przeznaczy na nauke czegos bardziej sensownego....
              • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:50
                Pytałam w tamtym wątku czy jest coś takiego jak dzielenie na palcach, bo jednak i to się przydaje.
                • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:41
                  Na serio musisz to umiec? Ja dziele spore liczby w pamieci ale bez przesady. W pracy i tak sobie to na kalkulatorze bo za duzą odpowiedzialnosc biore za wynik. A w sklepie tez mozna na komórcepoliczyc ile kosztuje paczka cukru np
                  • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:47
                    Potrafisz dzielić, a nie potrafisz mnożyć?
                    Nie muszę umieć dzielić, bo szkołę już skończyłam, ale jest to równie wygodne jak szybkie mnożenie i jak weszło do głowy tak sobie siedziwink
                    • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:25
                      Umiem i dzielic i mnożyć co nie zmiania faktu ze od 6x w góre tabliczki nigdy dobrze nie umiałam. Jak widać zyje, nie głoduje, zakupy robie, gotuje. Nawet studia skonczyłam a było duzo matematyki. Na doktoracie juz tylko statystyka...na codzien zarabiam m.in wyliczjac. I coź z tego. Jak juz gdzie pisałam ty pamietasz tabliczke, ktos inny sobie ja liczy. Czy wszystkie musimy zyć jak betty_bum?
      • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:09
        Czyli znasz tabliczę mnożenia tylko nie całą.
        Akurat ona specjalnie logiki nie ćwiczy.
        Jak sobie radzisz kiedy widzisz opakanie w cenie 49, w środku masz 7 sztuk i interesuje Cię cena jednej?
        • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:21
          Zapewne nie ma clue, wyciaga telefon i pyta google.
        • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:29
          7*5=35
          7*10=70
          49 leży pomiedzy 35 a 70, wiec cena jednostki leży pomiedzy 5 a 10.
          49-35=14
          14:7=2
          5+2=7
          Cena za sztuke to 7 big_grin

          Nie, nie spodziewam sie, że ktoś kto nie wie ile jest 7*7 naprawde wykona to obliczenie, ale ja jak zapomne na moment ile to jest, to szybciej wykonam powyższe obliczenie, niż ktoś obok mnie wpisze 49:7= w Google wink Tylko że ja jestem zwolenniczka wykucia kilku podstaw, a reszta polega na żonglowaniu posiadana wiedza.
    • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:12
      Ja też jestem w szoku. Po przeczytaniu w tamtym wątku, że autorka każe 14-latce kuć 20 min. dziennie tabliczkę mnożenia, byłam pewna, że to start w zawodach na trolling roku. A okazało się, że wiele forumek również jest przekonanych o niezbędności i wadze tabliczki mnożenia.

      "(sama nigdy nie byłam orłem z matematyki)"
      Może to tłumaczy przykładanie takiej wagi do pamięciowego opanowania tabliczki mnożenia. Tabliczka mnożenia to jest pewne ułatwienie, szczególnie dla młodszych dzieci, które nie liczą jeszcze zbyst sprawnie w pamięci. Ale nie jest niczym niezbędnym, nie ma też za wiele wspólnego z matematyką. Jak ktoś się uprze, to tabliczki mnożenia da się nauczyć wielu 5 latków, tylko, że nic przeważnie z tego nie wynika. Z drugiej strony są osoby które nie są w stanie jej zapamiętać, co też może nie mieć nic wspólnego z ich zdolnościami matematycznymi, bo to nie jest matematyka tylko pamięciowe opanowanie sekwencji cyfr. A tak w ogóle, to są programy nauczania matematyki gdzie dzieci w ogóle nie uczy się tabliczki mnożenia na pamięć. Jak dla mnie uczenie tabliczki mnożenia 9-latków ma swoje plusy, ale spokojnie można sobie poradzić w matematyce bez tego.
      • kokosowy15 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:42
        Jeżeli opanowanie tabliczki mnożenia jest zbyt trudne, nie potrzebne itp to jak nauczyć młodego człowieka wartości podstawowych funkcji trygonometrycznych, wzorów geometrycznych, pochodnych? Wiem że literaturoznawcy może nie jest to potrzebne, ale żeby nim zostać trzeba mieć maturę, a więc egzamin z matematyki.
        • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:52
          "jak nauczyć młodego człowieka wartości podstawowych funkcji trygonometrycznych, wzorów geometrycznych, pochodnych?"

          A to trzeba tego na pamięć uczyć? Ciekawe, ciekawe..
          • snakelilith Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:58
            No nie trzeba. Ja miałam w torbie zawsze tablice matematyczno- fizyczne i nie wahałam się użyć. Ale kokosowy myśli, że ma z głupimi babami do czynienia.
        • snakelilith Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:55
          No właśnie że nie. Przecztaj sobie cłay wątek, także osoby po mat-fizie i informatycy nie musieli się niczego uczyć na pamięć. Ja z matematyki zawsze miałam ocenę bardzo dobrą, brałam nawet udział w olimpiadzie matematycznej i rozwaliłam się tam na zadaniu z geometrii, gdzie nawet żadnych liczb do liczenia nie było, tylko jakieś dziwne figury. Ale tabliczka mnożenia do niczego nie była potrzebna.
          • kokosowy15 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:32
            Ale okazało się, że wzory z geometrii były potrzebne i warto było nauczyć się ich na pamięć.
            • snakelilith Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:19
              kokosowy15 napisał(a):

              > Ale okazało się, że wzory z geometrii były potrzebne i warto było nauczyć się i
              > ch na pamięć.

              Nie, nie były potrzebne. Potrzebna była umiejętność przestrzennego myślenia, a to mnie przerosło. Na olimpiadzie nie pytają o wzory z geometrii zajączku.
        • brenya78 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:05
          "to jak nauczyć młodego człowieka wartości podstawowych funkcji trygonometrycznych, wzorów geometrycznych, pochodnych?"

          Absolutnie nie uczyc. Wszelkie wzory powinny byc dostepne pod reka. Juz ich uzywanie sprawi, ze czesc trafi do pamieci, ale lepszym spozytkowaniem czasu jest rozwiazywanie zadan ze wzorami pod reka, niz kucie wzorow na pamiec.
          • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:13
            Póki co na egzaminie gimnazjalnym trzeba je znać, podobnie jak daty i kilka innych rzeczy.
            • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:19
              "Póki co na egzaminie gimnazjalnym trzeba je znać"

              Jakie wzory trzeba znać na pamięć na egzaminie gimnazjalnym?
              • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:22
                A nie trzeba pół figur, objętości, jakiś wzorów z fizyki, wzorów skróconego mnożenia?
                • droch Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:35
                  Można je łatwo wyprowadzić, o ile gimnazjalista zna zasady rachunku całkowego...
              • kokosowy15 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:36
                Myślę, że wzory geometryczne, trygonometryczne, fizyczne z dynamiki, optyki itd.
          • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:32
            Już to postulowałam na forum, taka dostepność wzorów. Ależ był wrzask...
    • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:14
      Prawie 300 wpisów, czy to z tabliczka mnożenia to jakoś bardzo spektskularne? Bo nie wiem czy sie wbijać w czytanie całości.
      Tabliczka w obrebie 100 to dla mnie jak znajomość alfabetu, nieznajomość jest uciażliwa.
      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:21
        Ale w czym? Pomijam ze ejst metoda do liczenia na palcach. Ja umiem na pamięc tablice pierwsiastkową z wartosciami...no nie wiem jak wy mozecie żyć bez takiej umiejętnosci wink
        • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:39
          Nie mam pojecia, ja też znam Tablice Mendelejewa i nie rozumiem czemu budzi to zachwyt lub niedowierzanie wink

          Nieznajomość tabliczki mnożenia jest upierdliwa w sytuacjach codziennych: zakupy, gotowanie, planowanie. Ja tam licze czesto, wiec dla mnie to wygodniej znać, ale może ludzie sobie radza bez?
          • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:45
            Każdy ma kalkulator w telefonie, można się ratować. Biorąc pod uwagę, że jakoś w codziennych sytuacjach ludzie ich nie wyciągają to chyba z tą znajomością w społeczeństwie jest lepiej niż tuwink
          • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:41
            Patrz ja robie to samo. Zakupy, gotuje, planuje i jakos mi nie przeszkadza ze znam dobrze do 6x..
            • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:51
              Czyli jednak znasz i korzystasz, tyle, że nie całą, a jej zdecydowaną większość.
              • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:59
                Nie to ty mówisz teraz o mnożeniu. Mnozyć umiemy za to nie pamietamy wszystkich wartosci.
                • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:17
                  Umiemy, bo się kiedyś nauczyliśmy tabliczki mnożenia, przynajmniej większości, dzięki temu można sobie ustalić zapomniane iloczyny.
                  To działa jeśli zapomnianych jest kilka, a resztę błyskawicznie pamięć wyrzuca i można sobie dodać czy odjąć.
                  Uczyliśmy się różnie, jednym przyszło samo inni musieli wykuć.
                  • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:31
                    "Umiemy, bo się kiedyś nauczyliśmy tabliczki mnożenia, przynajmniej większości, dzięki temu można sobie ustalić zapomniane iloczyny"

                    Naprawdę nie umiałabyś dodać do siebie ośmiu ósemek? Bo to jest najbardziej skomplikowane działanie jakie ułatwia tabliczka, dziewiątki idą automatycznie z odejmowania.
                    • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:42
                      Potrafiłabym dodać nawet 888 ósemek, ale jednak wolę skorzystać z mnożenia, nawet w słupku zajęłoby to krócej niż dodanie 8 ósemek.
                      Co do tych automatów to u dzieci jeszcze nie jest to tak automatyczne. Dla mnie to nie problem odjąć nawet 16 od 80, więc mnożenie przez 8 też mi nie jest potrzebne, ale ja nie jestem dzieckiem, które liczy wolnej.
                      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:23
                        NO ty wolisz. A ktos woli dodawać...Ja wole kolor zielony, ty czarny...
                    • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:56
                      szeera napisała:


                      > Naprawdę nie umiałabyś dodać do siebie ośmiu ósemek?

                      Tyle ze to zajmuje czas, dekincentruje przy rozwiazywaniu bardziej skomplilowanych problemow , zadan matematyczych i latwo sie pomylic.
                      Wyobrazam tez sobie np stanie w sklepie i dodawanie do siebie 8 osemek.
                    • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:17
                      szeera napisała:

                      > "Umiemy, bo się kiedyś nauczyliśmy tabliczki mnożenia, przynajmniej większości,
                      > dzięki temu można sobie ustalić zapomniane iloczyny"
                      >
                      > Naprawdę nie umiałabyś dodać do siebie ośmiu ósemek?

                      Ale to upierdliwe. Swoją drogą nigdy by mi nie przyszła do głowy rozdzielność mnożenia względem dodawania na poziomie tabliczki mnożenia.
                • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:22
                  Weź sobie policz ilu rzeczywiście nie pamiętasz. 7x6, 7x7, 7x8, i to samo z 8, może jeszcze coś z 6. Przy czym zapominasz o tym, że uczą się dzieci, które jeszcze nie zawsze błyskawicznie i prawidłowo potrafią dodać czy odjąć i dla nich łatwiej jest zapamiętać niż dodać czy odjąć.
                  • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:01
                    betty_bum napisał(a):

                    Przy czym zapominasz o tym, że uczą się dzieci, które jeszcze nie zawsze błyskawicznie i prawidłowo potrafią dodać czy odjąć i dla nich łatwiej jest zapamiętać niż dodać czy odjąć.

                    I o to wlasnie chodzi, ze takie dodawanie czy odejmowanie zajmuje czas, latwo sie pomylic i tak naprawde nie mozna przejsc do bardziej skomplikowanych zadan z matematyki. Jesli nie zna sie tabliczki mnozenia bardzo utrudnienie bedzie np wykonywanie mnozenia wielofrywowych liczb, dzielenie, dzialania na ulamkach itd.
              • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:39
                betty_bum napisał(a):

                > Czyli jednak znasz i korzystasz, tyle, że nie całą, a jej zdecydowaną większość
                > .
                Wlasciwie to polowe. Tabliczka mnozenia obejmuje tez mnozenie przez 11 i 12.
                • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:47
                  Klasyczna jest do 100, mnożenie przez 11 to taka sama formalność jak przez 10.
                  Do 100 ma rozsądne uzasadnienie. Mnożąc w słupku, nie musisz bawić się w dodawanie, a cel tej nauki to ułatwienie liczenia, a nie dokuczanie dzieciom
                  • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:53
                    Nie znam okreslenia klasyczna, moje dzieci musialy opanowac do 11 i 12 jako standard w szkole.
                    • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:02
                      Jeśli podpiszesz 7 w słupku pod ósemką, to albo znasz odpowiedź albo dodajesz, jeśli pod 12, to znając mnożenie do 100 policzysz sobie.
                      • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:08
                        Oczywiscie ze policzysz tak jak 8*8 dodajac do siebie 8 osemek.
                    • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:05
                      W systemie dziesietnym uczy sie mnożenia w zakresie do dziesieciu, i to można nazwać tabliczka klasyczna. Mnożenie liczb dwucyfrowych powyżej dziesieciu wykonuje sie przy użyciu mnożenia liczb jednocyfrowych jako stopnia pośredniego.
                      • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:06
                        ???
                      • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:18
                        Mnożenie liczb dwucyfrowych powyżej dziesieciu wykon
                        > uje sie przy użyciu mnożenia liczb jednocyfrowych jako stopnia pośredniego.

                        Weź mi to wytłumacz. Ja miałam tabliczkę klasyczną i mnożę przez 11 i 12 metodą rozdzielności mnożenia względem dodawania.
                        • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:39
                          Jak masz 345 pomnożyć przez 678 bez pomocy kalkulatora, to co robisz? Mnoży sie każda z cyfr pierwszej liczby przez każda z cyfr drugiej liczby, odpowiednio sumujac, wiec wykorzystuje sie mnożenie w obrebie do 100. Wykorzystujesz tym samym to, co ktoś wcześniej nazwał klasyczna tabliczka, i chociaż nie znam nazwy i nawet nie jestem pewna czy oficjalnie istnieje, to łatwo zrozumieć o czym mówiaca myślała, bo to wynika z systemu jaki stosujemy.
          • 3-mamuska Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:35
            jak_matrioszka napisała:

            > Nie mam pojecia, ja też znam Tablice Mendelejewa i nie rozumiem czemu budzi to
            > zachwyt lub niedowierzanie wink
            >
            > Nieznajomość tabliczki mnożenia jest upierdliwa w sytuacjach codziennych: zakup
            > y, gotowanie, planowanie. Ja tam licze czesto, wiec dla mnie to wygodniej znać,
            > ale może ludzie sobie radza bez?

            Co ma tabliczka mnożenia do gotowania? Zakupów czy planowania? Robię to codzinnie od lat i nie widzę związku.
            Na pamięć nie mam wyrytej mnożę tak jak ktoś już wyżej rozpisał.
            Ale żeby ugotować zupę co mam mnożyć? Ilość kostek ziemniaka na lity wody? No prosze cię.
            • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:46
              Ja używam, bo znam. Znajomość tabliczki mnożenia sprawia, że szybciej mnoże również wieksze liczby, a skoro umiem to zrobić z automatu i szybko, to gdybym nagle zapomniała, to byłoby to dla mnie odczuwalna uciażliwościa. Jak ktoś dodaje do siebie osiem ósemek i jest dummy, że sobie bez pamietania radzi, to nie zrozumie dlaczego inni uważaja pamietanie za wygodny sposób.
    • martaesz Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:16
      Znam na pamięć tabliczkę mnoż i swojemu 8 latowi też każę wkuwać.
      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:19
        Kłaniamy sie w pas. Co prawda nie wiem po co. Ja sie uczyłam w LO po 50 sentencji łacińskich na semestr (miałam 4 lata łaciny) czy mam uczyć moje dzieci 400 sentencji? Skonczyłam polibude, z matetamtyką nigdy problemów nie miałam i nie widzę problemu aby tracic czas na tabl. mnożenia. Predzej naucze liczyc na palcach .
    • jagaa Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:19
      Mój dyslektyk (15 lat) też nie zdołał nauczyć się tabliczki mnożenia, jak również nie wymieni miesięcy w odpowiedniej kolejności, kiedyś był problem z dniami tygodnia (ale to wałkujemy w kalendarzu na codzień, więc już w 95% pamięta) i zegara tradycyjnego również nie ogarnia, tzn. po wielu latach ćwiczeń może po kilku minutach rozkminiania poda w miarę poprawną godziną.
      Nie torturuję go tabliczką mnożenia, po prostu liczy inaczej. Jak nie pamięta ile jest 8x9 to dochodzi do tego np. 4x9 i x2. Albo jeszcze inną, sobie tylko znaną metodą.
    • spanish_fly Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:24
      Też kilka pozycji z tabliczki mnożenia raczej liczę niż pamiętam. Jakoś nie chce mi się to utrwalić, chociaż z kalkulatora nie korzystam przy takich obliczeniach.
      • vasaria Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:28
        Mam tak samo. Wyniki w okolicy 50 i 60 zawsze mi się mylą, więc szybko liczę a nie odpowiadam automatem. A teraz uwaga ! Szok i niedowierzanie ! Jestem po mat-fiz i ukończyłam informatykę wink.
        • spanish_fly Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:44
          Też jestem po mat-fiz, ale u mnie to raczej przypadek.
    • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:25
      Zawsze byli sa i beda ludzie ktorzy sa poprostu cymbalami, leniami ktorym zwyczajnie nie zalezy na przyswojeniu nawet prostych rzeczy. Nie, nie mam na mysl o osob opoznionych, uposledzonych bo to co innego.
      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:16
        Oj takiiiiiiiii ze mne len i cymbał. Skonczyłam polibude, matematyki miałam naprawde duzo. Tabliczki nie pamietam od 6x w górę. Liczę. Mielismy całki, pochodne, skomlikwoane funkcje i ich zastosowanie (mase liczenia na chemii fizycznej)...no ale widać jednak jestem cymbał i len bo nie chciałam uczyć sie czegoś na pamięć bez sensu....Tak mozesz poczuc sie lepsza od nas bo znasz ciąg liczb na pamięc, ciekawe tylko co z tego wynika. czy umiałabys np teraz skomplikowaną funkcję obliczyć..
        • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:33
          Ja nie pamiętam jak nauczyłam się tabliczki mnożenia czy od patrzenia na linijkę czy jakoś inaczej, ale w szkole wykonuje się tyle działań, że wchodzi to do głowy większości na stałe i zostaje, bo jednak tego się używa.
          • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:44
            Tu tego uzywasz. Ja uzywam numerów CAS dla substancji. pamietam pewnie koło 200 czy 300 zórnych i tylko mnie krew zalewa ze takie cuda mi mózg zasmiecają. Samo weszło tak samo jak tablica pierwiastków. Wielu osobom sama wchodzi tabliczka mnozenia, inni sie jej nei nauczą i tez normalnie zyją.
        • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:43
          Tabliczki nie pamietam od 6x w górę.

          Nigdy jej nie umialas?
          • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:45
            Pewnie nie. Jakos nie była mi potrzebna. Byłam wzorową uczennicą przez całe lata. Kocham matematyke od zawsze jak widąc w tej miłości tabliczka mnozenia nie była mi potrzebna. Znam układ mendelejewa na pamiec łacznie z wartosicami (np atomowymi) czy mam sie dziwić ze sie tego nigdy nie nauczyłas i jak ty bez tego zyjesz?
            • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:49
              A skad wiesz ze sie nigdy tego nie nauczylam?
              Osobiscie nie znam nikogo kto nie nauczyl sie tabliczki mnozenia i zdal mature.
              • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:58
                Jejusiu jak tutaj widać masa ludzi. U mnie na studiach masa nie umiała...tzn nie pamietała powyzej 5x... Serio. Tak połowa odpadła na pierwszym roku po egzaminach z matmy i fizyki ale na litosc boską nie dlatego ze ciągu liczb nie pamietali. Polegli na całkach czy rozwiązywaniu trudnych funkcji....tak piszecie jakby znajomosc tablcizki mnozenia to była jakaś wielka wiedzą matematyczna. To jest jedynie zapamiętanie cyft...sorry nic wiecej.
                • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:02
                  "To jest jedynie zapamiętanie cyft...sorry nic wiecej."

                  Brytyjczycy (chyba jakiś polityk) wpadli ostatnio na pomysł, że będą testować ogólnokrajowo dzieci z tabliczki mnożenia, aby poprawić wyniki uczniów z matematyki big_grin Pomysł został wyśmiany przez specjalistów i zdaje się, że szybko porzucony.
                  • kaka-llina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:11
                    Nie słyszałam o dokładnie tym pomyśle, ale dzieci katują tabliczką bardzo intensywnie przynajmniej od y3 (jakies 7 latki) na wyrywki i na czas.. cały czas, ciągle, codziennie... mnie już szlag trafia...
                    • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:32
                      Nauczylam sie tabliczki mnozenia na poczatku edukacji podstawowej, jakos nigdy mi to nie zaszkodzilo a pomoglo, ulatwilo wiele razy tak nauke matematyki jak i uzywanie jej w zyciu codziennym. Nadal pamietam i czesto sie przydaje. Podobnie moim dzieciom. Synowi szklo nieco opornie, ale cisnelam i kiedy sie nauczyl (takze ma poczatku edukacji) stwierdzil ze jednak dobrze ja znac bo ulatwia znaczaco i przydaje sie w wielu sytuacjach. Znajac tabliczke mnozenia nie tylko latwiej i szybciej sie mnozy, umozliwia dzielenie ale wykorzustuje sie w calej reszcie dzialan matematyczych. Egzaminy z matematyki tez sa podzielone na bez udzialu kalkulatora i z udzialem. Widac tez roznice w postepach jakie uczniowie robia z matematyki znajacy tabliczke mnozenia i nie znajacy.
                      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:28
                        A ja mojej córki jak jej nie bedze szło nie bede ciśnąc. Kolega pokazałam mi lieczenie na palcach...Ja do tej pory jak mam wątpliwoasc to policze. I studia skonczyłam na polibudzie i prace mam dobrą. Uwaga liczę w niej na codzien. Mnie sie przydaje to ze znam na pamiec masy atomowe wszystkich pierwiastków oraz czasteczkowe bardzo wielu susbtancji....no jak nie wiem jak e-matka moze żyć nie mając takiej wiedzy w głowie??? żart...
                • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:36
                  hanusinamama napisała:

                  > Jejusiu jak tutaj widać masa ludzi. U mnie na studiach masa nie umiała...tzn ni e pamietała powyzej 5x... Serio. Tak połowa odpadła na pierwszym roku po egzami
                  > nach z matmy i fizyki ale na litosc boską nie dlatego ze ciągu liczb nie pamietali.

                  Przyklad ze szkoly podstawowej: mnozenie bez kalkulatora liczb wielocyfrowych np 578*67. Uczen nieznajacy tabliczki mnozenia zacznie od dodania siemiu osemek. Pomyli sie, nie zauwazy i uzyska wynik 57 zamiast 56 (zdarza sie). Teraz bedzie musial odpowiednio to 57 zapisac i zabrac sie do dodania do siebie siedmiu siodemek, nastepnie szesciu osemek chyba ze wpadnie na to zeby jedna odjac od 57 ale i tak w koncu uzyska niewlasciwy wynik.
                  Na tym wlasnie polegli.

                  • mdro Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 10:41
                    Opisujesz nie kogoś, kto nie zna tabliczki mnożenia, ale kogoś, kto nie ma pojęcia o mnożeniu... A to, wbrew temu, co Ci się wydaje, są zgoła inne kwestie.
                    • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 11:51
                      mdro napisała:

                      > Opisujesz nie kogoś, kto nie zna tabliczki mnożenia, ale kogoś, kto nie ma poję
                      > cia o mnożeniu... A to, wbrew temu, co Ci się wydaje, są zgoła inne kwestie.

                      Jesli ktos nie zna tabliczki mnozenia to zwyczajnie nie pomnozy a bedzie uzywal dodawania.
                      • mdro Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:14
                        Patrz mój wpis, co to jest "tabliczka mnożenia". I nie myl pojęć.
                        • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 14:29
                          mdro napisała:

                          > Patrz mój wpis, co to jest "tabliczka mnożenia". I nie myl pojęć.
                          >
                          Ty przeciez znasz tabliczke mnozenia tyle ze nie cala 😀
                          • mdro Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 17:39
                            Znam też na pamięć "Jewgienija Oniegina" w oryginale. Tylko nie całego.
                      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:30
                        Mylisz pojęcia. Uwazasz ze jak ktos nie "pamieta" tablcizki mnozenia to nie umie mnożyć. Umie. Pamietanie tabliczki to nie ejst wiedza matematyczna...
                  • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:29
                    Albo policzy sobie na palcach. Jest taka szybka metoda.
              • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:37
                Ja zdałam mature 😂tabliczki sie nie nauczylam
                • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:41
                  edelstein napisała:

                  > Ja zdałam mature 😂

                  Zapewne na 5 z matematyki na mat-fiz a potem studia matematyczne z wyroznieniem.
                  • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:18
                    Nie, mam dyskalkulie i nie miałam w planach dalszego katowania sie czyms czego nigdy nie zrozumiem. Zdradze ci cos, do teraz potrafie zle odcztac godzine z zegara😎
                    • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:34
                      Wspolczuje
                      • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:45
                        Nie ma czego, nijak to nie wplywa na moje zycie😂zamienilam po prostu zegarki na analogi😎nie ma zadnej roznicy z jakiego zegarka odczytam godzine
                        • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 11:52
                          edelstein napisała:

                          > Nie ma czego, nijak to nie wplywa na moje zycie😂zamienilam po prostu zegarki n
                          > a analogi😎nie ma zadnej roznicy z jakiego zegarka odczytam godzine
                          >
                          😀
                        • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 13:09
                          Kurde tak sie zakrecilam oczywiscie na nie analogowe
              • mdro Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 10:45
                "Osobiscie nie znam nikogo kto nie nauczyl sie tabliczki mnozenia i zdal mature"

                Poznaj. Ukończona klasa matematyczna eksperymentalna w obecnym warszawskim Staszicu. Matura z matematyki pisemna obowiązkowa, zadania dostosowane do poziomu nauczania (tzn. nie były to zadania, które pisały "zwykłe" matfizy).
                • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 11:53
                  😀 tiaaa
    • barattolina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:25
      Ja nie pamiętam tabliczki mnożenia.
      Nie uważam jednak, żeby jej opanowanie było klasyczną bzdurą. Wręcz przeciwnie.
      Dzieciaki uczą się miliona rzeczy, których nigdy w życiu nie wykorzystają.
      I co z tego, wszak nie o to tylko w szkole chodzi.
      • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:12
        Jak idziesz do lodziarni i kupujesz 7 kulek lodów po 3 złote to używasz kalkulatora, dodajesz czy jednak korzystasz z tabliczki mnożenia? Licząc ile potrzebujesz płytek do pokoju 4x5 też nie korzystasz z tabliczki mnożenia? 10 jajek po 2 złote?
        • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:47
          Kulek jem góra 1 (nie lubie), płytki liczył mi Pan projektujący płytki..ale jakbym musiałaobliczyc mogłabym uzyc kalkulatora.
        • barattolina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:57
          Ale to do mnie??
          Oczywiście ze korzystam z tabliczki, ale nie jest tutaj mowa o oczywistych przykładach, tylko o spektakularnym wyryciu na blachę wszystkich iloczynów oraz opanowanie tabliczki na poziomie pozwalającej na bezbłędna recytację o dowolnej porze nocnej przez osobnika wybudzonego gwałtownie z najgłębszej fazy snu.
          • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:27
            Które są oczywiste? Czy przypadkiem nie, te które masz mocno utrwalone, czyli wyryte?😀
            I nikt nie sprawdzi i nie jest to ważne czy osoba podająca wynik nauczyła się ile jest 9x4 czy szybko dodaje dwie 18, bo tak jej wygodnie.
            • barattolina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:36
              Nooooo dla mnie oczywiste to np. 3x6, 4x4, wszystkie dziesiątki oraz przemnożenia z dwójka smile))))....no czasem z trójką.
              Przysięgam, ze ryłam każdy słupek tak samo !
              No i oczywiście ze kombunuję jak trzeba dodając i odejmując. Najczęściej z pokerową miną dla niepoznaki 😂
        • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:40
          Po co, pani na kasie wszystko wbije i poda sume do zaplaty.
          Plytki kupuje na oko, mam b.dobra wyobraznie przestrzenna.
          Jajek nie kupuje na sztuki i ogolnie nie zawracam sobie glowy
          • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 19:43
            edelstein napisała:

            > Po co, pani na kasie wszystko wbije i poda sume do zaplaty.

            A jesli sie pomyli przy wbijaniu to pewni klienci nawet sie zorientuja 😀

            • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:21
              Wybacz, ale ogarnac czy cos zostalo nabite dwa razy czy trzy nie jest zadnym problemem i nie potrzeba do tego mnozenia, wszystko jest opisane na bonie
              • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:38
                edelstein napisała:

                > Wybacz, ale ogarnac czy cos zostalo nabite dwa razy czy trzy nie jest zadnym pr
                > oblemem i nie potrzeba do tego mnozenia, wszystko jest opisane na bonie
                >

                Dla osoby ktora nie umie odczytac godziny z zegara jest problemem nie mowiac o tym ze ktos kto nie ma pojecia nawet o podstawach matematyki nie pomysli zeby sprawdzic rachunek bo kwota ktora zaplacil wyda mu sie jednak zbyt wysoka.
                • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:48
                  A to bon jest przedstawiony w postaci tarczy zegarowej?lol
                  To,ze ktos ma problemy z natematyka nie oznacza,ze nie mysli i nie umie sprawdzic bonu.Na marginesie znam paru bez dyskalkulii ,ktorym wbito cos wiecej niz raz i sie nie zorientowali,bo bonow nie sprawdzaja.
        • 3-mamuska Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:46
          betty_bum napisał(a):

          > Jak idziesz do lodziarni i kupujesz 7 kulek lodów po 3 złote to używasz kalkula
          > tora
          Nie cenę podaje pani która wbija na kasę, przykładam kartę i ta dam zapłacone.

          , dodajesz czy jednak korzystasz z tabliczki mnożenia? Licząc ile potrzebuj
          > esz płytek do pokoju 4x5 też nie korzystasz z tabliczki mnożenia? 10 jajek po 2
          > złote?

          Za jajka palce karta a wartości wylicza kasa.
          Płytki liczy ten , kto się tym zajmuje. I wymyśla urządzenie łazienki z głowa.
          Po wypytaniu czego potrzebuje.
          • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:55

            > > Jak idziesz do lodziarni i kupujesz 7 kulek lodów po 3 złote to używasz k
            > alkula
            > > tora
            > Nie cenę podaje pani która wbija na kasę, przykładam kartę i ta dam zapłacone.
            >

            A, to już wiem, skąd się biorą przypadki "nie wiem, ile wydaję".
            • edelstein Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:49
              Ja wiem ile wydaje,a mam dyskalkulie,mylisz olewactwo z znajomoscia matmy
    • brenya78 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:26
      Nigdy nie nauczylam sie tabliczki mnozenia. Tj. w tym sensie, ze pewne pary jakos mi weszly do glowy, a pewne nigdy nie weszly i do tej pory musze sie mocno zastanowic ile jest np. 7x9, 7x8.
      Bylam swietna z matmy cale zycie, nawet studiowalam przez chwile matematyke. I nigdy, jako zyje, braki w tabliczce mnozenia mi nie przeszkadzaly. Wykuwanie tabliczki mnozenia na pamiec to wiedza rownie przydatna co wykucie wszystkich rodzajow tablic rejestracyjnych w wojewodztwie. Po co kuc na pamiec cos, co mozna pomnozyc w glowie albo na kartce, albo na palcach w mgnieniu oka?
      • tt-tka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:39
        Znam tabliczke, co ciekawe nigdy nie uczylam sie jej na pamiec. Po prostu pamietam wyniki, tak jak pamietam teksty czesto czytane (do dzis moge z pamieci powtorzyc kilka pierwszych zdan "Dzieci z Bullerbyn"), stolice panstw europejskich, daty... a symboli pierwiastkow nie pamietam poza kilkoma. Dziwna rzecz, pamiec.
    • miedzymorze Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:35
      A po co miałyby pamiętać, skoro sobie radzą na inne sposoby ?

      Godzinę na tradycyjnym zegarze odczytuję (nie widzę jej na pierwszy rzut oka), ale jak są zegary bez pełnych podziałek godzinowych to trwa to dłuższą chwilę
      Kiedyś znałam na pamięć numery telefonów wszystkich znajomych, teraz wybieram....
      Składniki do ciasta które robiłam mnóstwo razy odmierzam bez zastanowienia, ale przy takich które robię rzadko - muszę sprawdzić przepis.
      Powodem jest to, że informacje nieutrwalane się ulatniają z głowy, nie tylko tabliczka mnożenia, tak działa nasza pamięć.

      pozdr,
      mi
      • verdana Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:38
        Trje moich dyslektyków tabliczki mnożenia nie zna. Jeden z nich był całkiem dobry z matematyki. Dwoje nie odczytuje godziny na zegarze tradycyjnym, tzn. odczytuje, ale nie automatycznie, zabiera im to sporo czasu. Ale tabliczki mnożenia nie zna także moja matka, która dyslektykiem nie jest i na zegarku się zna, a na maturze z matematyki miała piątkę.
        • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:39
          A jak bez tabliczki mnożenia mama wykonywała na maturze obliczenia w czasach bez kalkulatorów?
          • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:48
            Policzyła sobie. Nie zna zapewne oznacza 2x3 wie ile jest ale 8x9 juz nie pamięta. Ludzie to sobie są w stanie szybko policzyć. Umiem mnozyc id zielic w pamieci spore liczby....tabliczki mnozenia nie pamietam całej.
          • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:48
            "A jak bez tabliczki mnożenia mama wykonywała na maturze obliczenia w czasach bez kalkulatorów?"

            Napradę nie rozumiesz, że umiejąc matematykę nie ma się żadnego problemu z liczeniem nie znając na pamięć tabliczki mnożenia? Czasem może to spowalniać, a czasem nie, jak zamiast mnożyć bezmyślnie, pomyśli się jak najłatwiej rozwiązać zadanie. Matura przeważnie nie sprawdza też biegłości rachunków, a zrozumienie dużo bardziej skomplikowanych zagadnień, gdzie rachunki mają znikome znaczenie.
          • verdana Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:40
            Bez problemu najwyraźniej.
          • 3-mamuska Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:56
            betty_bum napisał(a):

            > A jak bez tabliczki mnożenia mama wykonywała na maturze obliczenia w czasach be
            > z kalkulatorów?

            Moja mama tabliczki wyrtyej nie ma ,za to doskonale liczy w pamięci. Cześć oczywiście ze pamięta się jak 3x3, mnożenie przez 10. Ale nie całości. Zna tez wierszyki do tabliczki czy sposoby na szybkie mnożenie czy licznie w pamięci jednej ze sposób coś tam z kciukiem. Przesuwamy i mamy liczbę z jednej strony kciuka pierwsza liczba wyniku z drogiej wychodzi droga liczba wyniku.
            I teraz już nie pracują potrafi podać kwotę do zapłaty zanim kasjerka nabije do końca np. 3-5 produktów.
            Całe lat pracownia w sklepie bez kas fiskalnych liczyła na papierze z ołówkiem czy w pamięci.
            A wyrytej nie ma. Dał się dało.
    • sylwiastka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:37
      Tabliczka mnozenia wkuwana na blache to wstep do zniechecenia do matematyki. Uczy, ze matematyka polega na kuciu i zgadywaniu wyniku. A przeciez wszystko mozna policzyc na wiele innych sposobow.
      • atoness Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:45
        Nigdy się nie nauczyłam na pamięć, tatuś mi zabronił. Potem ja zabroniłam swojemu dziecku. Oboje liczymy na palcach. I to jest najlepszy sposób. Nigdy nie zapomnimy. Ewentualna utrata palców też nie będzie problemem. Po tylu latach wystarczy, że sobie palce wyobrażę.
        • brenya78 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:56
          Twój post dał mi do myślenia, że u mnie w szkole chyba było podobne podejście. Bo ja po pierwsze nie przypominam sobie jakiegoś gremialnego uczenia i odpytywania z tabliczki mnożenia, ale generalnie podejście było że trzeba zrozumieć a nie wyryć.
          • atoness Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:01
            A nie, w szkole kazali mi się nauczyć. Jak odpytywali, to trzymałam ręce za plecami. Nie ma w tym zresztą nic do rozumienia. Mojemu dziecku też pani kazała się nauczyć na pamięć. Wyjaśniłam, że tego nie zrobi, bo zabroniłam, i tyle.
          • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:13
            Ja miałam takiego historyka. Cała klasa była wyklejona tablicami z datami. On nas dat nie uczył. Ona nam o historii opowiadał. Boze jak ja te lekcje kochałam. Wazniejsze chyba zeby wiedzieć czemu doszło do wojny a nie w ktorym roku wybuchła.
        • taki-sobie-nick Dlaczego zabronił?! 17.12.18, 19:20
          atoness napisała:

          > Nigdy się nie nauczyłam na pamięć, tatuś mi zabronił.

          Czy zabraniał ci także wykuwania wierszy na pamięć?
          • atoness Re: Dlaczego zabronił?! 18.12.18, 09:51
            Zabronił, bo uczenie się tego na pamięć nie ma sensu. Lepiej się zająć czymś pożytecznym. Istnieje prosta metoda liczenia na palcach, której można się nauczyć szybko i na zawsze. Wkuwania wierszy nie zabraniał. Wierszy nie pisze się według stałego wzoru, którego można się nauczyć.
      • snakelilith Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:47
        I do tego to liczenie sprawia przecież frajdę. Matematyka i wkuwanie na pamięć, to nieporozumienie.
        • kaka-llina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:53
          Zgadzam się w 100% matematyka "pamięciowa" to totalna porażka, na pamieć to sie słówek w jezyku obcym uczy i tyle...
        • atoness Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:54
          W rzeczy samej. Rzut oka na ręce i wiem, nie muszę polegać na pamięci.
      • araceli Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:09
        sylwiastka napisała:
        > A przeciez wszystko mozna policzyc
        > na wiele innych sposobow.

        Tak jak poniżej napisano 8x8 to 4x8x2. Tylko to nadal tabliczka mnożenia big_grin
        • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:45
          A skad! Jak możesz takie herezje wypisywać! 8*8 to jest durne kucie tabliczki mnożenia na pamieć, a 4*8*2 to jest INNY SPOSÓB! I inny sposób nie ma nic wspólnego z tabliczka mnożenia 😂
          • kaka-llina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:06
            Jest różnica w debilnym wkuwaniu na pamieć, a po prostu po jakimś czasie (iles razy sie liczyło) zapamiętaniu... Pisałam wcześniej, nikt mnie nie zmuszał, nie uczyłam sie na pamieć po jakimś czasie coś się zapamiętało (moze nawet wszystko do tej cholernej 100) ale nigdy nie siedziałam i nie kułam... Najzabawniejsze, że najbardziej (właściwie to była jedyna osoba w otoczeniu) gnębił mnie tabliczka mój dziadek sam po trzech latach podstawówki w czasie wojny, ledwo sie podpisywał porządnie ale tabliczkę miał wykuta na mur... Dziadek z drugiej strony ( jeszcze przedwojenny biegły księgowy i wykładowca akademicki) ani ojciec z doktoratem, mnie do tego nie zmuszali...
    • kaka-llina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:43
      Nigdy nie nauczyłam sie tabliczki mnożenia a z matematyki byłam zawsze dobra, teraz meczę sie bo moje dziecko ma znać na pamieć a dla mnie to bez sensu (ale ok ona jest kiepska z matematyki, to moze musi sie na pamieć nauczyć, mi to nie było nigdy potrzebne) Wzorów tez się na pamięć nie uczyłam, mój ojciec matematyk nauczył mnie "myśleć" matematycznie i wzory wyprowadzać i dało rade (do matury bo później już z matematyka nie miałam wiele do czynienia).
      Za to o każdej porze dna czy nocy wymienię wszystkie przypadki (moja matka miała obsesję przypadków, ojciec matematyk, tabliczkę mnożenia miał generalnie gdzieś i nigdy nie wymagał ode mnie wykucia tego na pamieć)
    • mrs.solis Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:50
      Przyczyna jest prosta. Jesli czegos nie uzywasz w zyciu codziennym to tego po jakims czasie zapomnisz. Tak przyznaje bez bicia nie pamietam calej tabliczki mnozenia , tak samo jak zapomnialam jezyka rosyjskiego .
      • tt-tka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:05
        mrs.solis napisała:

        > Przyczyna jest prosta. Jesli czegos nie uzywasz w zyciu codziennym to tego po j
        > akims czasie zapomnisz. Tak przyznaje bez bicia nie pamietam calej tabliczki mn
        > ozenia , tak samo jak zapomnialam jezyka rosyjskiego .

        Kiedy ja tabliczki nie uzywam na co dzien (ani od swieta), a pamietam... Daty i stolice to jak cie moge, wpada toto w oczy i obija sie o uszy, ale mnozyc nie potrzebuje. A pamietam, wlasnie sprawdzilam, nie dosc ze pamietam, to bezblednie tongue_out
        • mrs.solis Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:13
          Ja od jakiegos czasu mam problem zeby pamietac co robilam dzien wczesniej , a mam pamietac tabliczke mnozenia??? Ja sie ciesze, ze jeszcze pamietam gdzie mieszkam.
    • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 15:53
      A widzisz a ja całki zrobie w kazdej chwili a tabliczki ie pamiętam. Tabliczka to jest rzecz do wyrycia na blache bez rozumienia czegokolwiek....całki inna sprawa. Lagarytmy? A po co to pamiętać? Jestem z wykształcenia inzynierem, konczyłam polibude, problemów z matematyką nie miałam. teraz w zawodzie duzo lizę ale na miłość boską na kalkulatorze. W matematyce liczy sie czy rozumiesz i umiesz coś polizyć a nie czy pamietasz tabliczke. I co za róznica czy pamietam ile to jest 8x8, czy policze 4x8 razy dwa? Na serio piszecie jakby tabliczka to był jakis klucz do sukcesu, nie jest.
      • araceli Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:07
        hanusinamama napisała:
        > czy policze 4x8 razy dwa?

        A 4x8 to już nie jest tabliczka mnożenia? big_grin
        • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:11
          Ale wiekszosc nie pamieta od 5x w górę. Inaczej tez da rade. Mozna na palcach liczyc...
        • 3-mamuska Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 01:03
          araceli napisała:

          > hanusinamama napisała:
          > > czy policze 4x8 razy dwa?
          >
          > A 4x8 to już nie jest tabliczka mnożenia? big_grin
          >
          >
          > nie koniecznie dodajesz 8+8(16)+8 (24)+8 =32
          32+32=64.
      • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:06
        Mogłabyś powiedzieć, ze nie znasz tabliczki mnożenia, gdybyś do wyniku doszła zliczając kolejne ósemki. Znajomość jej części do tych 100 pozwala mi policzyć w pamięci dużo większe liczby.
        • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:30
          Zdaje sie, że nieznajomość tabliczki mnożenia opiera sie na fakcie, że niektóre emama nie wiedza, że 2*2 to też cześć owej tabliczki. Tak do pieciu to nie tabliczka, rozumiesz?*




          P.S. * Ja nie 😅
          • mdro Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 10:59
            Bo to nie jest "tabliczka". Przez określenie "tabliczka mnożenia" rozumiane jest "wyniki wszystkich iloczynów liczb naturalnych w zakresie od 1 do 10", graficznie przedstawione w formie zestawienia tabelarycznego (czasem spotyka się poszerzone tabliczki mnożenia, dla zakresu 1-20).

            Oczywiście w sensie ściślejszym mogą być tabliczki (macierze kwadratowe big_grin) dla innych zakresów liczbowych, ale potocznie jest to właśnie 10x10.
        • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:53
          NO ale wiekszosc zna 2x, 3x, 4x i pewnie 5x. Pamietam ze 9x8 liczyłam 10x8=80-8...
      • greenbutterfly Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 21:12
        A to ciekawe... dziwne rzeczy piszesz.
        Prawdziwy matematyk by sie usmiechnal.

        BTW. Szanujacy sie inzynier nie mowi "policzyc". Never.
        • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 21:14
          greenbutterfly napisała:

          > A to ciekawe... dziwne rzeczy piszesz.
          > Prawdziwy matematyk by sie usmiechnal.
          >
          > BTW. Szanujacy sie inzynier nie mowi "policzyc". Never.

          A co mówi? Nie jestem inżynierem.
          • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 21:54
            Mówi „odpal komputer albo zadzwon do córki jeśli ma przerwę, spróbujemy obliczyć ile potrzebujemy betonu”wink
          • greenbutterfly Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 22:46
            Mowi "obliczyc".
            • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 23:38
              greenbutterfly napisała:

              > Mowi "obliczyc".

              Dobra, będę wiedziała, czym różni się szanujący się inżynier od nieszanującego się.
              • greenbutterfly Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:20
                Nie wydaje mi sie wink
    • araceli Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:05
      Polowa współczesnej ekonomii polega na wciskaniu ludziom produktów/usług w oparciu o ich nieumiejętność liczenia.
      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:09
        Twierdzisz ze pamietanie wartosci z tabliczki mnożenia to umiejętność liczenia? Dobre....matematyki miałam sporo na polibudzie i nie pamietam abym koniecznie musiała umieć tabliczkę mnożenia. Jakby to było takie proste to połowa roku nie odpadłaby przez matme....
        • araceli Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:13
          hanusinamama napisała:
          > Twierdzisz ze pamietanie wartosci z tabliczki mnożenia to umiejętność liczenia?

          Oczywiście, że działania z tabliczki mnożenia można "policzyć". Gdyby dziewczyna z tamtego wątku potrafiła sobie policzyć to nie byłoby problemu. Jednak nie potrafiła.

          W budy w styku "jestem świetna z matematyki ale zapytana ile jet 6x6 nie odpowiem" nie wierzę.
          • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:23
            Osz no 6x6 pamietam ale ju 6x8 nie i musze policzyć. Co nie przeszkodziło mi nie miec zadnych problemów na matematyce na studiach.
            • araceli Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:27
              hanusinamama napisała:
              > Osz no 6x6 pamietam ale ju 6x8 nie i musze policzyć. Co nie przeszkodziło mi ni
              > e miec zadnych problemów na matematyce na studiach.

              Jasne - w żadnym zadaniu nie miałaś niczego powyżej 5x5. A świstak siedzi i zawija w te sreberka...
              • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:55
                Miałaś.. wiec liczyłam. Skonczyłam polibude, z matemtyki na semestr miałam 5. Moze cie to zdziwi ale pamietanie tabliczki to nie ejst rozumienie matematyki....
              • 3-mamuska Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 01:10
                araceli napisała:

                > hanusinamama napisała:
                > > Osz no 6x6 pamietam ale ju 6x8 nie i musze policzyć. Co nie przeszkodziło
                > mi ni
                > > e miec zadnych problemów na matematyce na studiach.
                >
                > Jasne - w żadnym zadaniu nie miałaś niczego powyżej 5x5. A świstak siedzi i zaw
                > ija w te sreberka...
                >
                >
                >
                Wciąż nie rozumiesz ze wartości można policzyć czy tez doliczyć np znając tabliczkę np. Do 5. nie koniecznie jest wyrycie całej na blachę?
                Nieznajomość wyrytej na blachę tabliczki mnożenia nie wyklucza umiejętności liczenia. Dodawania i odejmowania.

                Podobnie z czytaniem masz wyryte na pamięć wszystkie spółgłoski i samogłoski i umiesz zapytana z znienacka wyrecytować wszystkie? Czy musisz się chwile zastawić?
                I czy przeszkadza ci to w czytaniu?
                • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 07:52
                  Popłynełaś ostro. Pamietam wszystkie litery alfabetu i potrafie wyrecytować trzy alfabety o dowolnej godzinie, w tym obudzona o północy. Jak bym zapominała jak wygladaja te od "o" i dalej, to bym nie dała rady pisać ani czytać.
            • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:52
              To jest łatwe, bo się rymujewink
        • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:20
          Ale ona ma rację. Choćby opakowanie po kilka sztuk, napis PROMOCJA, kalkulatora nie chce się wyjąc, policzenie przerasta i mamy klienta.
          • saskia44 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:26
            No przeciez na takich wlasnie klientach handel sie opiera.
          • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:29
            "Ale ona ma rację. Choćby opakowanie po kilka sztuk, napis PROMOCJA, kalkulatora nie chce się wyjąc, policzenie przerasta i mamy klienta."

            Ale taka promocja ma tak dobrane liczby, że jest to zazwyczaj trudno policzyć w pamięci. Dlatego w cywilizowanych krajach na metce jest też cena jednostkowa/cena za 100g i to należy porównywać. W Polsce chyba też jest?
            • araceli Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:32
              szeera napisała:
              > Ale taka promocja ma tak dobrane liczby, że jest to zazwyczaj trudno policzyć w
              > pamięci.

              Paniom "kończyłam mat-fiz a tabliczki mnożenia ani w ząb" zapewne trudno big_grin
              • szeera Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:42
                "Paniom "kończyłam mat-fiz a tabliczki mnożenia ani w ząb" zapewne trudno big_grin"

                Już widzę jak porównujesz cenę pasty do zębów o wadze 150 g, 130 g i 115 g, każda z nich ma cenę trzycyfrową big_grin Ja sprawdzam na metce, mimo że akurat tabliczki mnożenia nauczyłam się standardowo i nawet nie zapomniałam.
            • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:42
              Jakie liczby, które można znaleźć na metkach, trudno podzielić w pamięci? Może ewentualnie 72 tabletki w pudełku za 39,99 wymaga skupienia.
    • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:08
      Jestem chemikiem. Znam na pamięc tablice Mendelejewa z wszytskimi wartościami. Czy to czyni mnie lepszym chemikiem- NIE. Zwyczajnie weszło mi do głowy, czasami ułatwiało torche ale bez przesady. To samo jest z tabliczką mnożenia. Nie trzbea jej znać na pamięć zeby być dobrym z matematyki. Mozna znać tablice mendelejewa na pamięc i być z chemii nogą, mozna znać tabliczkę mnożenia na pamięc a matematyki nie umieć.
      • brenya78 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:12
        Z chemia to w ogole jest klasyk. Z niewiadomych powodow zarowno w podstawowce, jak i liceum trzeba bylo sie uczyc wartosiowosci pierwiastkow, podczas gdy w gruncie rzeczy, wiekszosc mozna bylo wydedukowac patrzac na tablice Mendelejewa. Jak sie wiedzialo co ona oznacza, oczywiscie i dlaczego pierwiastki siedza sobie w odpowiednich kolumnach. Nigdy nie nauczylam sie nic z tego na pamiec, na klasowkach zawsze "sciagalam" z tablicy Mendelejewa wiszacej nad tablica. I do dzis nie moge zakumac, dlaczego nauczyciel nie kazal nam wszystkim czytac z tej tablicy?
        • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:25
          POwiem jako chemik ze pamietanie wartosci ale nie rozumienie z czego to wynika...to jest wielki brak z chemii. Ja miałam mądrą nauczycielkę. Nigdy nie oytała nas z tego. Na klasówkach mielismy miec swoje małe tablice, jedna duza wisiała na scianie. Sens chemii to umieć włąsnie czytać tablice a nie znac na pamiec wartosciowość...
          • brenya78 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:36
            Dokładnie, najśmieszniejsze, że ja to czytanie wartosciowowosci z tablicy sprzedałam jako "patent" połowie klasy i dopiero wtedy pół klasy zrozumiało o co w ogóle chodzi z tą wartościowościa i za głowę się zlapalo, czy nie można było im tego powiedzieć od razu... A chemica nam tego w ogóle nie przekazała tylko kazała ryć na pamięć.
            Orbitale na pamięć, powłoki na pamięć. Kto do cholery to pamięta? Bierze się tablice Mendelejewa i sczytuje. Tylko trzeba pamiętać mały myk o którymś tam orbitalu 5d - już nie pamiętam sorki.
            • kaka-llina Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:43
              Nam chemiczka psychopatka zakrywała tablice na sprawdziany (następna psychopatka z geografii, ściągała wszystkie mapy..)
              • brenya78 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:45
                Jakby nam chemiczka zakrywała tablice to bym miała pewnie jakaś troje z chemii zamiast szóstki wink
                • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:22
                  Moja fizyczka miała na klasówki dwa zastawy pytań: na ocene 2-3 i na ocene 4-5. Ja dostawałam te na 4-5 i tylko dlatego uważałam fizyke za bezproblemowy przedmiot. Jak raz zobaczyłam pytania na 2-3, to zbladłam, chyba bym kiblowała wink
    • zazou1980 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:24
      Wczoraj w ddtvn byl jakis aktor pakerman i bylo pokazane jak pomaga corce odrabiac lekcje, bo ta zaczela kariere aktorska i nie ma czasu na nauke. 3 razy sie pomylil przy 6*8, wiec ten tego...
    • 1matka-polka Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 16:31
      Tabliczka schorzenia? Pierwsze słyszę...
    • slonko1335 Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:01
      Jestem inżynierem, studia skończyłam wyróżnieniem, przez całe dostawałam stypendium naukowe. Serio nie pamiętam całej tabliczki mnożenia. Natomiast policzę sobie w kilka sekund to czego nie pamiętam...nie wiem czy poza ustalaniem nwd i nww w szkole wykuta na blachę tabliczka była mi kiedykolwiek do czegoś potrzebna...no ale to było jakoś w 5 klasie więc od tamtego czasu zdążyłam kilka działań zapomnieć i liczyć sobie zwyczajnie jak mi potrzebne...
      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 17:52
        Wole aby moje dziecko umiało liczyc nie musi pamietac. Gorzej jak bedzie pamietac a liczyc nie bedzie umiec. Miałam w podstawówce kolezanke. Całe strony na pamiec umiala wyryc...tyle ze nic z nich nie rozumiała. Takie uczenie sie na blache pomagało gdzies do 5 klasy...potem były schody: matematyka, fizyka, chemia....hisotryk powiesił wszystkie daty na tablicy a na klasówkach pytał czemu wybuchło powstanie, jak doszło do wojny itd...panna łapała jedynki. Umiała całe rozdziały ale nic nie rozumiała z tego co wyryła...LO nie skonczyła
    • taki-sobie-nick Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:14
      Czy powodem może być wszechobecność (od wielu lat) kalkulatorów i posługiwanie się nimi od początków nauki arytmetyki?

      Oczywiście.

      Kalkulator polega na tym, że liczy ZA delikwenta.
      • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:34
        Za moich czasów nie dało się nie nauczyć tej nieszczęsnej tabliczki. Trzepanie to było aż ostatni zapamięta co dla mnie oznaczało deszcz piątek i prace domowe odrabiane na pięciominutowej przerwie. Ale nie było kalkulatorów, ewentualnie ktoś kto chciał oszukać mógł spisać na przerwiesmile
      • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:34
        MYlisz pojecia. MOzna umiec mnożyć ale nie "pamietać" tabliczki mnożenia. Tabliczka mnożenia to jest ciąg liczb do wyrycia na blache. Zero umiejetnosci matematycznych. Doskonale liczyłam skomplikowane całki a tablcizki od 6x w góre nie pamietam...bo tez nie musze pamietać. Policze sobie.
    • xantostrephomonas Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 18:54
      Nie jestem w stanie zapamiętać mnożenia przez 7 i 8. Jestem dyslektykiem, to jest dla mnie zestaw abstrakcyjnych działań. Uczyłam się z dwójką dzieci, zapamiętam na dzień i koniec. To nie lenistwo, to taka konstrukcja mózgu.
    • nickbezznaczenia Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 20:05
      Ja jestem ze starej szkoły i znam.
      • xantostrephomonas Re: Tabliczka mnożenia 17.12.18, 22:44
        Ja mam 40 na karku, też raczej ze starej szkoły. Mnożyłam na palcach za plecami, żeby to zaliczyć. Nie przeszkodziło mi to zdać matury ze średnią 5,0 (na szczęście czasy bez matmy na maturze), ukończyć trudne studia z wyróżnieniem i zrealizowac swoje plany zawodowesmile
        • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:12
          A teraz panika wśród takich jak Ty, bo kilka banialnych zadań trzeba rozwiązać na 30%, żeby pójść na jakiekolwiek studia😉
          • betty_bum Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:22
            banalnych, oczywiściesmile
          • szeera Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 00:31
            "A teraz panika wśród takich jak Ty, bo kilka banialnych zadań trzeba rozwiązać na 30%, żeby pójść na jakiekolwiek studia😉"

            Widzę, że bardzo byś chciała żeby ci wszyscy "tacy jak ona" nic nie osiągneli. A w prawdziwym życiu jest tak, że bez szybkiego rozpoznawania prawa/lewa, można mieć prawo jazdy i spokojnie jeździć. Dysortograficy piszą wartościowe książki. Dyslektycy mają doktoraty. Osoby z ADHD są naukowcami. A osoby które nie opanowały tabliczki mnożenia pamięciowo, kończą politechniki. Ciekawe dlaczego Ci to tak bardzo przeszkadza?
            • jak_matrioszka Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 09:34
              Przeszkadza nie czyjaś faktyczna nieznajomość, ale kłamanie i wymyślanie głupota typu "do 5 to nie tabliczka mnożenia". Ja mam czasem tak, że 3*2 na palcach licze, ale nikomu nie wciskam głupot, że ja tabliczki nie umiem. Wiekszość pamietam zawsze, a kilka sobie albo dolicze, albo przypomne. Ciekawe, że znajomość jezyka już nie jest tak rygorystycznie traktowana. Spytaj którakolwiek tutaj czy zna polski, to potwierdzi, a błedy w polskim robi wieksze niż w tabliczce mnożenia, której ponoć nie zna.
              • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:38
                NIe jak znasz całej to nie umiesz tablcizki mnożenia. Ja pamietam do 5x. Reszte sobie liczę wiec ablcizki nie umiem. MOja Pani z matematyki w podstawówce by ci za takie "umienie tabliczki" jak ty piszesz co najwyzej 2 wstawiła....
            • xantostrephomonas Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 10:41
              O właśnie!
              Prawej lewej też na szybko nie rozróżniam. W samochodzie nie mam problemu. Wiem że siedzę po lewej i tyle. Jem tak samo sprawnie lewą jak i prawą. Do połowy podstawówki tak samo pisałam obiema rękoma (inna sprawa że tak samo brzydkosmile). Na złość tym dla których dyslektyk ma kopać rowy poza tym co pisałam ważny egzamin zawodowy, którego sporo ludzi nie zdaje zdałam najlepiej w Polsce i najlepiej od kilku lat. Ja nie powiem w 2 sekundy ile to 7x8 ale przecież to nie tak ze tego nie policzyć. Po prostu potrzeba 30 sekund a nie 2big_grin
          • hanusinamama Re: Tabliczka mnożenia 18.12.18, 12:37
            Jezusicku matematyke na maturze zdawałam. Tabliczki nigdy sie nie anuczyłam w całosci. Matura na 5 z matematyki. Studia na polibudzie. Tak poprawka z fizyki na pierwzym semsstrze (nie przez matme), matma znowu na 5. I jakim cudem tacy "jak ona" jednak konczą studia, czesto techniczne i dochodzą do czegoś. Jest spora szansa z e z matmy jestem o niebo lepsza od ciebie. Rozwiazywanie trudnych całek czy funkcji było dla mnie jak robienie krzyżówek- działa na mnie odpręzająco. Ja tabliczki nie pamietam, ty pamietasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka