Dodaj do ulubionych

Życie codzienne

    • muchy_w_nosie Re: Życie codzienne 03.03.19, 10:41
      Tak, takie szczęście, że mam aż jedno ;P
      Na szczęście okres niuniusia to tylko kilka pierwszych lat. Mój syn już w 1 klasie i teraz uczę go czytać, odrabiamy lekcje, uczymy się do sprawdzianu - trochę to męczące ale jako dziecko lubiłam bawić się w szkołę, później udzielałam korepetycji ... tak lubię uczyć, pomyliłam zawody ;P
      I już się nie mogę doczekać przyrody, fizyki i chemi i geografii ;P
    • heca7 Re: Życie codzienne 03.03.19, 11:32
      Nie wiem jak to jest bo nigdy nie miałam ryczących dzieci (a wychowałam trójkę) ani nieprzespanych nocy. Moje nie dalej niż w 5 miesiącu w ogóle przestawały się budzić w nocy. Nie przychodziły też praktycznie nigdy do nas do łóżka. Bardzo rzadko najmłodszy bo u się coś śniło. Ale nie było mowy o wspólnym spaniu- córka wręcz tego nienawidziła od urodzenia- nie dawała się odłożyć po karmieniu nocnym pomiędzy nas. Zasypiała dopiero we własnym łóżeczku ale ona ma tak samo jak ja- żadnego dłuższego kontaktu fizycznego typu przytulanie. Dzieci odsyłaliśmy do własnych łóżek jak już się uspokoiły po koszmarze. Nie leciałam też nigdy na złamanie karku jak tylko dzieciak stęknął w łóżeczku. Dopiero kiedy naprawdę się obudził i nawoływał żeby go wyjąć. Na oglądanie filmu świetny był najprostszy leżaczek z jednego kawałka drutu. Wystarczyło go nogą lekko wprowadzać w ruch i bujał się z pół godziny.
      Życie bez dzieci po prostu jest wypełnione innymi zajęciami- wcale nie zawsze kreatywnymi czy ciekawymi wink Nie każda bezdzietna walczy o pokój na Wschodzie i spędza zimę w spa na Bora Bora. Ot inne życie.
    • ladyinblack33 Re: Życie codzienne 03.03.19, 14:08
      Dziwne macie rozkimny.
      W życiu nie zastanawiałam się czy moje życie bez dziecka jest puste, bajeczne, rewelacyjne.
      W momencie posiadania dziecka wiele sie zmienia no ale czemu ma służyć rozkina: ojej, jakie moje życie jest teraz kłopotliwe czy bogate wewnętrznie?
      🤔
    • me-lissa Re: Życie codzienne 03.03.19, 14:18
      A ja mam dziecko a o piątej rano śpię, no chyba że z imprezy późno wracamsmile Moje życie przed dzieckiem (prawie 36 lat) było baaardzo udane, dziecko bywa upierdliwe, ale macierzyństwo daje mi tyle szczęścia że nie da się tego porównać absolutnie z niczym. Górnolotne ale prawdziwe. W MOIM przypadku,dopuszczam do świadomości że są przypadki inne. Absolutnie też nie twierdzę że każda bezdzietna „współczująca” dzieciatym to nieszczęśliwa istota zaklinająca rzeczywistość. Ale Ty chyba taką osobą jesteś. Albo po prostu trollemsmile
    • ichi51e Re: Życie codzienne 03.03.19, 14:31
      Piles nie pisz
    • euze_bia0 Re: Życie codzienne 03.03.19, 14:55
      Napisze tak: wolałam swoje zycie przed dzieckiem i przed eks (już) mężem. Było dla mnie lepsze, miałam mniej zmartwień, więcej luzu i wolnego czasu. Nie masz dzieci - odpada ci myślenie ci by to na obiad wykombinować, nie musisz być na każde zawołanie, nie musisz się martwić, ze coś zaniedbasz, a masz pod opieka zależna, żywa istotę, która musisz wychowywać, ochraniać, starać się każdego dnia. Nie masz dzieci - wyjeżdzasz kiedy chcesz, wracasz do domu kiedy chcesz, nic ani nikt cię nie goni. Nie musisz na złamanie karku leciec z pracy, bo z dzieciakiem trzeba do lekarza/odebrać ze szkoły/wstaw dowolne. Nie masz takiego ciągłego strachu, a po urodzeniu dziecka nie da się nie martwic o nie.
      Moje dziecko jest tez chore, przez to bardziej absorbujące, trudne. Zrobiło mega postępy, ale obecnie ma fazę na nicniemowienie, potrafi całymi dniami nawet jednego słowa nie wypowiedzieć. Syna kocham, dbam o niego, robie wszystko, żeby było Ok, ale bez bicia przyznaje, ze wolałam to swoje bezdzietne zycie.
    • pitupitt Re: Życie codzienne 03.03.19, 17:23
      A co ty próbujesz udowodnić???😂
    • majenkir Re: Życie codzienne 03.03.19, 18:13
      hukop napisała:
      > To do tych co na siłę chcą udowodnić,że życie bez dzieci jest puste.


      Ja Ci nic udowadniac nie chce, ale dodam od siebie:

      Moje dzieci sa juz duze (19 i 17), wiec sila rzeczy maja juz troche "swojego" zycia i malo czasu spedzamy razem, ale wczoraj corka przyjechala ze szkoly i we czworke przegadalismy caly wieczor. Czulam sie naprawde szczesliwa smile. Tak sobie pomyslalam, ze bez dzieci moje zycie byloby smutniejsze.
      • homohominilupus Re: Życie codzienne 03.03.19, 20:55
        Ależ oczywiście. Wierzę, ze posiadanie dzieci daje mnóstwo frajdy, satysfakcji etc. I że bez nich Wasze życie nie byłoby pełne. I że sobie nie wyobrażacie inaczej.
        Tylko jeśli ktoś nie ma dzieci, też moze mieć fajne życie. Ja nigdy nie chciałam dzieci i nie mam i nie żałuję. Na szczęście rodzina odpuściła, bo już za stara jestem, a znajomi nigdy nie truli, bo szanujemy siebie nawzajem.
        Założycielka wątku trolluje ale są tu irytujące wypowiedzi kwoczek, które dziwuja się jak to tak i że na pewno kobiety takie jak ja MUSZA być nieszczęśliwe, bo się nie spełniły jako matki.

        To nie jest absolutnie skierowane do Majenkir, podpielam się pod nią, bo to ostatnia wypowiedź w wątku 😊
        • norra.a Re: Życie codzienne 03.03.19, 21:09
          Czyli protestujesz przeciwko wrzucaniu wszystkich bezdzietnych do jednego wora a jednocześnie wszystkie matki nazywasz kwoczkami?
          • homohominilupus Re: Życie codzienne 03.03.19, 21:22
            norra.a napisała:

            > Czyli protestujesz przeciwko wrzucaniu wszystkich bezdzietnych do jednego wora
            > a jednocześnie wszystkie matki nazywasz kwoczkami?

            Absolutnie nie. Nie chciałam wymieniać, które nicki uważam za ograniczone kwoczki. W tym wątku szczególnie rzuciły mi się w oczy 2 plus jeszcze jedna pancia, ale ona pojawia się w każdym mozliwym wątku na podobny temat i jedzie po bandzie.
            • norra.a Re: Życie codzienne 03.03.19, 21:27
              Aha i jeszcze ograniczone...
              • homohominilupus Re: Życie codzienne 03.03.19, 23:05
                norra.a napisała:

                > Aha i jeszcze ograniczone...


                No, ich wypowiedzi nie świadczą o nich najlepiej. Jeśli ktoś twierdzi, ze nie mam dzieci, bo nie moglam i rekompensuje sobie ich brak psem, którego wzięłam że schronu i że moje życie jest niepełne, to sorry ale tak, ma mocno ograniczone horyzonty.
                • mysiulek08 Re: Życie codzienne 03.03.19, 23:25
                  I sa przekonane o wlasnej nieomyslnosci, bo przeciez wiedza lepiej.

                  Mieszkam w kraju, gdzie dzieci ogolnie sa 'swiete krowy' (to chyba najlepiej oddaje sens) a bycie zona i matka (na utrzymaniu meza) to cel wielu kobiet. Ale raz, ze nigdy nie spotkalam sie z pytanie dlaczego to nie mam dzieci a dwa czasami odnosze wrazenie, ze stan mojej bezdzietnosci i zycia jakie mam wzbudza podziw (bo ide pod prad) i zadrosc (bo jednak nie dla kazdego dzieci to raj)
    • iwles Re: Życie codzienne 03.03.19, 20:52
      Oj, nie po myśli swojej partii piszesz. 😄

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka