Dodaj do ulubionych

o lekarzach

26.04.19, 21:35
Dziecko dziś rano spektakularnie zlecialo z roweru. obtarte wszystko , co się dało obetrzeć. opatrzyłam, obejrzałam. po godzinie rączką zaczęła wyraźnie puchnąć. Dziecko z tych mało miałkliwych = popłakiwało, ale szło w zaparte: nic nie boli.
ale rączka puchła, pojechaliśmy na pogotowie. oczywiście, jako niebywali w takich miejscach staneliśmy pod gabinetem informującym że taka a taka pomoc to od osiemnastej. stojąc jak jemioły pod drzwiami zostaliśmy zaczepieni przez przechodzącego lekarza. uwaga: zapytał, co się stało, obejrzał dziecko, zbadał, wypisał recepty. sam z siebie. nie proszony i nie ściągany siłą.
na szczęście jest ok. zosaliśmy poinfromowani, co robić jakby się pogorszyło; gdzie i kiedy jechać.
można? można
a. wcześniej dzwoniłam do przychodni aby pokazać rękę naszej doktorce. usłyszłam, że mam jechać prosto na pogotowie bo tam prześwietlą.
Obserwuj wątek
    • mama.nygusa Re: o lekarzach 26.04.19, 21:43
      że mam jechać prosto na pogotowie bo tam prześwietlą.

      przeswietlili?
      • bukietlisci Re: o lekarzach 26.04.19, 21:53
        nie. doktor kazał różnorako ruszać rączką. stwierdził, że to mocne stłuczenie. aczkolwiek jesteśmy przygotowani na kolejną jazdę ( już nie jesteśmy zieloni jak wiosenna trawka) . jeśli jutro coś będzie nie tak - jedziemy na prześwietlnie itd.
        dziecko jest mega aktywne: jeździ na rowerze, rolkach, hulajnodze, skacze po drzewach i na trampolinie. biega i fika. ale na szczęście urazów wymagających interwencji lekarza do tej pory nie miało. stąd my też nie bardzo wiemy, gdzie i kiedy oraz o co się dopominać.
        • mama.nygusa Re: o lekarzach 26.04.19, 22:01
          To prawda.Tez jestem w takich sprawach zielona.
          Jak ja przyjechalam na sor ze zlamna noga(nie bylo widac ze zlamana, ale tez opuchnieta) to ani chwili nie czekalam w poczekalni.Z marszu zajeto sie mna.Zreszta musze przyznac, ze w naszym malym powiatowym szpitalu sor dziala naprawde dobrze, ja powodow do narzekan nie mam.Korzystalam w swoim zyciu 3 razy i raz bylam z tata, i za kazdym razu zajeto sie nami fachowo(no ze zlamaniem to tak na 3+ ale za to szybko), natomiast przy zmianie gipsu bylo juz na 6 smile
          • livia.kalina Re: o lekarzach 26.04.19, 22:05
            A kiedy to było? Bo ja latami byłam bardzo zadowolona z SOR na Lutckiej w Poznaniu a to co zaliczyłam w tym roku (po około 4 latach przerwy) to był koszmar.
            • mama.nygusa Re: o lekarzach 26.04.19, 22:13
              Noga zlamana za chwile bedzie 2 lata, calkiem niedawno zwichniete palce corki u reki, tez szybko, milo i fachowo.Maz ze 2 lata temu z opilkiem w oku trafil na sor w najwiekszym szpitalu w bydgoszczy, w niedziele w godzinach porannych i tez cala procedura trwala mniej niz godzine, w milej atmosferze.Natomiast szwagier ze zlamana reka w tym samym szpitalu(jurasza) spedzil kilka godzin, a to dlatego ze czakali az wiecej osob zbiora i zaprowadza na rtg.
    • pani_libusza Re: o lekarzach 26.04.19, 22:29
      To zazdroszczę ze tak szybko, ja ostatnio spędziłam prawie 8 godzin z trzylatkiem na sorze, z czego ponad dwie godziny staliśmy przed okulista, dosłownie staliśmy bo przed gabinetem nie było ani jednego krzesełka. Razem z nami czekała min babcia-babulenka tak ponad 80 lat, i facet krwawiący z rany na twarzy. Uroczo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka