Dodaj do ulubionych

Ignorowanie dziecka

23.05.19, 10:25
Przez niedostępnych emocjonalnie rodziców. Dziecko żyje sobie obok, ucieka w książki, komputer, seriale. Nie umie nawiązywać relacji z rówieśnikami. Ma 10 lat i już jest mistrzem olimpijskim w wypieraniu potrzeb emocjonalnych, ale ten głód i zagubienie po prostu widać w oczach. Natomiast rodzice zadowoleni, że takie grzeczne dziecko, nie sprawia kłopotów i "jakby go nie było". Co może zrobić osoba z zewnątrz: członek rodziny, nauczyciel? I jakie to może mieć skutki?
Obserwuj wątek
    • bialeem Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 10:30
      Głód w oczach jak u wilka czy jak u dziecka z Afryki?
      Może po prostu dziecko lubi książki, a nie lubi się bawić z innymi dziećmi. Może ma inne potrzeby niż reszta tych na prawdę szczęśliwych dzieci.
      Nie wtrącać się w cudze życie z dobrymi radami.
    • clara.veritas Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 10:34
      Skąd w "osobie z zewnątrz" potrzeba do wtykania się w życie rodziny z normalnym, spokojnym dzieckiem mającym swoje zainteresowania i akceptowanym przez rodziców? Nie każdy ma ADHD i ekstrawertyzm na poziomie +milion. Dajże ludziom żyć, zamiast im "głodu w oczach" wypatrywać.
      • katja.katja Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 12:05
        Autorka ma głód w dudzie. Powinna się zająć jak już musi faktycznie zaniedbywanym dzieckiem, takich w Polsce nie brakuje.
        • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 12:25
          To konkretne nie jest mi obojętne. Mieszkało u mnie przez kilka tygodni w trudnym dla siebie czasie. Siłą rzeczy nawiązała się jakaś więź.
          • mamtrzykoty Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 13:44
            No to podtrzymuj tę więź i daj dziecku, to czego, jak uważasz, nie ma w domu.
            Skoro rodzice tacy, jak piszesz, to na pewno chętnie się zgodzą, abyś dziecko zabrała do kina, teatru, na wycieczkę, lody, ferie, czy kawałek wakacji, albo zaopiekowała się nim, gdy oni pracują, a ono ma wolne, albo jest chore.
            • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 14:17
              Najchętniej bym właśnie tak zrobiła, ale nie chcę zaszkodzić uzależniając ją od siebie a potem znikając. Nie wiem jak długo będę w stanie podtrzymać znajomość z rodzicami, która sama w sobie wydaje mi się bezwartosciowa i jak długo oni będą chcieli. Czy może to lepsze niż nic, nawet jeżeli być może nie potrwa długo? Nie mam na to tak naprawdę wpływu przecież.
              • zona_glusia Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 14:34
                Wydaję mi się, że lepsze trochę niż nic.
                • kosmos_pierzasty Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 14:52
                  No nie wiem, jeśli Autorka stanie się osobą znaczącą w życiu dziecka, to jej zniknięcie może mieć różne skutki - zależnie od innych okoliczności, typu: czy byłaby pierwszą znikającą w ten sposób osobą, czy dziecka ma inne bliskie relacje, itp.
                  Zgadzam się, że to jest trudna decyzja, bo może to się różnie obrócić, szczególnie przy braku perspektyw na kontynuowanie znajomości z rodzicami. Chyba, że ze względu na dobro dziecka by jednak tę znajomość podtrzymywać, ale tu już mówimy o sporym zaangażowaniu. Pytanie, czy w ogóle o to chodzi.
                  • zona_glusia Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 15:53
                    Zgadzam się, że to trudna decyzja.
                    Twoje argumenty na "nie" są przekonujące. Myślałam o takim typie relacji, jak dziecko - ulubiona nauczycielka, który z czasem naturalnie się rozluźnia, ale pomaga dziecku budować pewność siebie.
                    • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:10
                      W ciągu tego miesiąca miałam okazję zamienić parę zdań z wychowawczynią. To znaczy niby nic wprost, trochę mimochodem, ale już sam fakt, że mała jest u mnie i towarzyszące temu okoliczności chyba dużo jej powiedziały. Plus zachowanie w szkole. Mam nadzieję, że jest szansa na wsparcie z tej strony. Kobieta wydała mi się uwazna i sensowna. W warunkach szkolnych problematyczne jest to, że te tlumione na co dzień potrzeby tak ją zalewają przy najlzejszym dotknięciu.
                      • kosmos_pierzasty Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:22
                        Moim zdaniem najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, jak bardzo i na jak długo chcesz czy możesz się zaangażować. Dobrze, że wychowawczyni sensowna, to w tej sytuacji duży plus.

                        Pamiętasz, co kiedyś pisała Bi_scotti o "one caring adult"?
                        joshshipp.com/one-caring-adult/
                        Po polsku nie umiem znaleźć, bo nie wiem, jak to się określa. Ale chodzi o to, że jedna osoba dorosła, na którą dziecko może liczyć i która je wspiera, może mieć zbawienny wpływ na rozwój tego dziecka.
                        Ale to jest odpowiedzialność...

                        I to nie jest tak, że jestem przeciw. Wręcz przeciwnie - całym sercem jestem za. Ale temat jest poważny i decyzja niełatwa. Nie każdy ma możliwości tak się angażować i to jest całkowicie zrozumiałe. Tyle.
                        • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:35
                          Dziękuję. To pomocne.
                          • arwena_11 Re: Ignorowanie dziecka 26.05.19, 10:59
                            Był też kiedyś taki program ( nie wiem jak teraz ) starszy brat, starsza siostra. Chodziło nie tylko o pomoc w nauce, ale też nawiązanie relacji i pomoc w problemach. Bo łatwiej się zwierzyć komuś takiemu niż dorosłemu
                      • arwena_11 Re: Ignorowanie dziecka 26.05.19, 10:56
                        Ciężko powiedzieć. Znałam dziewczynę, która w domu miała fatalnie ( urodziła się tylko po to aby być opiekunką brata z ZD, jak rodzicom coś się stanie - od małego ją co do tego uświadamiali ).

                        Miała fantastyczną wychowawczynię, która pomogła jej wyrwać się z domu ( przy pomocy babci dziewczyny ) w dniu 18 urodzin ( zmiana szkoły na szkołę z internatem itd ).
                        Ja ją poznałam na studiach - z tą wychowawczynią kontakt miała cały czas.

                        Tak więc kontakt wcale nie musi się urwać ani rozluźnić a relacja może wejść na inny poziom.
    • fomica Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 10:36
      > I jakie to może mieć skutki?
      Takie: odcięcie przez rodziców kontaktów z członkiem rodziny. Członek rodziny nie wie wszystkiego, nie zna codzienności tych ludzi, coś tam sobie tylko wyobraża.
      • katja.katja Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 12:04
        100/100
    • malgo21 Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 10:43
      a czym się to zaniedbanie emocjonalne objawia, poza "głodem w oczach dziecka"?
      • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 10:58
        No dobrze- niezbyt fortunne sformułowanie, przyjęłam do wiadomości. Przejawia się w wielu sytuacjach. Między innymi tym, że dzieciak reaguje nadmiernie na każdy przejaw uwagi obcych. Przytula się do nauczycieli, najchętniej przesiedzialby całą lekcję na kolanach. W domu dostaje komunikat, że jest za duży na takie rzeczy. Nie umiem tego dobrze opisać chyba. Może rzeczywiście cos sobie projektuje.
    • hanusinamama Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 10:48
      Mam takie dziecko w rodzinie. Jak sie da jest podrzucane komukolwiek byleby w domu nie było. Mądra, fajna dziewczynka. Niby krzywda sie jej nie dzieje fizycznie. Ale mnie szkoda dziecka. Chyba nic sie nie da zrobic, bo rodzice nie widzą problemu. TUtaj o tyle dobrze ze jedni dziadkowie starają sie nadrobić brak zainteresowania u rodziców i bardzo sie interesują i kochają dziecko.
      • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 11:46
        No właśnie. Podobna sytuacja. Tutaj też babcia odgrywała dużą rolę, ale niedawno zmarła. I naprawdę odnosi się wrażenie, że to dziecko jest ze wszystkim samo, nawet z żałobą.
        • zona_glusia Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 14:33
          Strasznie smutne.
        • hanusinamama Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 14:37
          Smutne...
    • katja.katja Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 12:04
      A konkretnie to co robią ci rodzice? Krzyczą? Wyzywają? Biją? Mówią jej toksyczne słowa typu, że nie jest nic warta? Nadużywają alkoholu?
      Skąd wiesz jakie są potrzeby tej dziewczynki? Część ludzi to introwertycy, którzy lubią świat książek i seriali zamiast "biegać" z rówieśnikami lub uprawiać sport. Co w tym złego? Sama chciałabym mieć takie spokojne, miłe dziecko. Teraz jak nie jesteś rozwrzeszczanym bachorem to ma się zaburzenie?
      • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 12:18
        Nic z tych rzeczy nie robią. Ale na przykład po śmierci ukochanej babci spędziła miesiąc u mnie, choć w zasadzie nie jestem bliską osobą. Rodzice "nie byli w stanie się nią zajmować" z powodu własnej żałoby. Po prostu nie bywa priorytetem. Nie wiem, ciężko opisać brak czegoś. Ale nie- nie ma tam fizycznej ani aktywnej psychicznej przemocy, jestem prawie pewna.
        • berdebul Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 14:34
          Porzucenie dziecka na miesiac, bo rodzice przezywają własna żałobę? Wtf? Masz szansę wystąpić o opiekę nad tym dzieckiem? Zmarnują dzieciaka.
          • 35wcieniu Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 15:58
            Jaka opieke? Dziecko ma rodzicow, jakim cudem obca odoba mialaby wystepowac o opieke?!
            • berdebul Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:38
              A jakim cudem zajmowała się dzieckiem przez miesiac, bo rodzice „przeżywali żałobę”? Uważasz, że to normalne i korzystne dla dziecka?
              • 35wcieniu Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:48
                Skąd mam wiedzieć, nie znam tej rodziny ani sytuacji.
        • fomica Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:55
          To co piszesz szalenie przypomina mi opis znajomej sytuacji, dziadkowie użalają się nad wnuczką: "po narodzinach brata spędziła miesiąc u nas, bo rodzice nie byli w stanie się nią opiekować. Biedne dziecko, odrzucone, wypychane z domu, matka się nie zajmuje". Tymczasem fakty sa takie: po narodzinach brata drogą cc matka była w kiepskim stanie fizycznym i sama wymagała pomocy. W tym okresie tata dziecka przywoził córkę do dziadków (chętnych i kochających) rano przed pracą i odbierał po pracy, tak samo jak to sie dzieje w żłobku. Mama wydobrzała i wszystko wróciło do normy. Ale już poszedł przekaz jakie to dziecko odrzucone i jaką ma traumę.
          Ciekawe na ile rzetelne sa twoje obserwacje.
      • hukop Re: Ignorowanie dziecka 24.05.19, 19:31
        katja.katja napisała:

        > A konkretnie to co robią ci rodzice? Krzyczą? Wyzywają? Biją? Mówią jej toksycz
        > ne słowa typu, że nie jest nic warta? Nadużywają alkoholu?
        > Skąd wiesz jakie są potrzeby tej dziewczynki? Część ludzi to introwertycy, któr
        > zy lubią świat książek i seriali zamiast "biegać" z rówieśnikami lub uprawiać s
        > port. Co w tym złego? Sama chciałabym mieć takie spokojne, miłe dziecko. Teraz
        > jak nie jesteś rozwrzeszczanym bachorem to ma się zaburzenie?
        >
        Dokładnie smile im bardziej drze japę, tym komunikatywniejsze smile spokojne, to pewnie zastraszone, w piwnicy ze żmijami je trzymają i dlatego takie ciche się zrobiło, biedne zalęknione dzieciątko big_grin
    • kanna Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 12:22
      > Co może zrobić osoba z zewnątrz: członek rodziny, nauczyciel?

      Jeśli nie planujesz adopcji, to możesz po prostu pokazać dziecku inne możliwości - czyli zostać dobrym dorosłym.
      Zacząć pozmawiać z dzieckiem o emocjach, spędzać z nim czas, zabierać na wspólne wyjścia, lub wdrożyć do aktywnosci w klasie (nauczyciel).

      Nauczyciele może też zaprosić rodziców do szkoły, powiedzieć, co go niepokoi, zaproponować pomoc.
    • biankao Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 13:45
      Istniea 4 rodzaje wiezi wdg. Johna Bowlby i wedlug twojego opisu, wiez miedzy tym dzieckiem a jego rodziacmi to wiez typu "lekowo-unikajaca", kiedy to opiekun nie zawsze reaguje na potrzeby dziecka i wymaga od niego strategii poradzenia sobie. Co z tego moze wyniknac? - W zyciu doroslym takie dziecko moze sie stac nadmiernie ostrozne, bardziej lekowe, malo odporne na frustracje, malo pewne siebie z niska samoocena.
    • betty_bum Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:43
      Nic. Osoba z zewnątrz ma tylko nie zaszkodzić, najczęściej udaje się to jeśli zajmuje się swoimi, a nie cudzymi dziećmi.
    • kosmos_pierzasty Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 16:46
      Kurczę, tyle z Was pisze, że tu nie ma po co się wtrącać, że jestem zaskoczona. Naprawdę jedyne dzieci, jakie Was obchodzą, to są własne dzieci? A inne - obojętne co się z nimi dzieje?

      Przecież Autorka podała fakty - po stracie babci rodzice pozbyli się dziecka na miesiąc, wychowawczyni widzi problem... Uważam, że gdyby ludzie byli bardziej otwarci także na cudze dzieci, a nie tylko na własne, to można by uniknąć wielu dramatów.
      • zeldaf Re: Ignorowanie dziecka 23.05.19, 17:27
        Może dlatego takie reakcje, że każdy ma sobie cośtam do zarzucenia i to jest zupełnie normalne - na myśl że jakaś egzaltowana paniusia miałaby się nam wtrącać w wychowanie cierpnie nam skóra. Natomiast taki poziom zaniedbania emocjonalnego zasadniczo przy braku innych patologii występuje na tyle rzadko, że ciężko to sobie zwizualizowac. Chyba tylko wizyta w DD mogłaby dać jakieś porównanie. Ale to JEST dramat. Skąd takie dzieci mają brać wsparcie, kiedy większość tak właśnie reaguje? A chodzi przecież tylko o to, żeby przemycić przekaz, że są ważne.
        • grru Re: Ignorowanie dziecka 24.05.19, 23:18
          Wbrew pozorom najtrudniej jest pomóc, jak masz zaniedbanie czy wręcz przemoc emocjonalną bez innych patologii. Bo bicie, alkoholizm, porzucenie możesz gdzieś zgłosić. A gdzie zgłosić, że matka regularnie wdeptuje córkę w ziemię, robi jej jazdy, że jest brzydka, gruba (nie jest, normalna dziewczyna), bo sama ma obsesję chudości i idealnego wyglądu i na przykład racjonuje jej jedzenie, zabrania jeść kolację itp? Gdzie zgłosić, że ojciec raz mieszka z rodziną, potem z kochanką, potem wraca i rodzice się godzą, potem nowa kochanka i się wyprowadza... A córki w tym wszystkim kompletnie osamotnione, bo rodzice zajęci własnym życiem uczuciowym?
          • katja.katja Re: Ignorowanie dziecka 25.05.19, 07:50
            Ta ostatnia sytuacja to patologia? To każdy rozwód to patologia bo też tatuś się wyprowadza i też najczęściej do innej pani.
            Tutaj tylko taka różnica, że na pewnym etapie rodzice chcieli dać sobie jeszcze jedną szansę, ale nie wyszło. Nie widzę w tym patologii, chyba, że przyjmiemy założenie rozwód równa się patologia.
            • grru Re: Ignorowanie dziecka 25.05.19, 10:00
              Jeśli dzieci przeżyły takich wyprowadzek już kilka i w zasadzie nigdy nie wiedzą, czy rodzice właśnie są razem czy nie, a przy tym rodzice są zbyt zajęci swoimi sprawami uczuciowymi, żeby w ogóle zająć się dziećmi (starsza córka w pewnym sensie jest rodzicem młodszej, dba o to, żeby zjadła itp) to owszem, jest to patologia. W tej sytuacji z ogromnymi kosztami dla dzieci, jak się okazało.
        • malgo21 Re: Ignorowanie dziecka 26.05.19, 10:19
          zeldaf napisała:

          > Może dlatego takie reakcje, że każdy ma sobie cośtam do zarzucenia i to jest zu
          > pełnie normalne - na myśl że jakaś egzaltowana paniusia miałaby się nam wtrącać
          > w wychowanie cierpnie nam skóra.

          Wyjaśniłaś to sobie na swoją korzyść, a prawda jest taka, że w pierwszym poście nie napisałaś żadnego konkretu, tylko że widzisz po oczach dziecka że jest zaniedbane.
    • hukop Re: Ignorowanie dziecka 24.05.19, 19:27
      Będzie miał traumę do końca życia. Weź ty się nie wpier... w życie innych, bo właśnie takie dziecko jest super dzieckiem. A nie te co wiecznie drą te japy wszędzie, gdzie tylko się pojawią. Dlatego mam alergię na dzieciaki. A gdyby wszystkie takie były, jak opisujesz to byłoby naprawdę super. Wtedy uwielbiałabym dzieci. Więc daj spokój temu dziecku, idź sama książkę poczytaj.
    • czarniejszaalineczka Re: Ignorowanie dziecka 24.05.19, 19:54
      >Ma 10 lat i już jest mistrzem olimpijskim w wypieraniu potrzeb emocjonalnych
      a skad ty to mozesz wiedziec ?
      • zona_glusia Re: Ignorowanie dziecka 24.05.19, 23:00
        Stąd wie, że dziecko mieszkało z nią przez miesiąc.
    • danaide Re: Ignorowanie dziecka 24.05.19, 19:57
      I zapomniała dodać, że tym co wszędzie drą japy chciałaby w te japy przylutować.
      • vre-sna Re: Ignorowanie dziecka 24.05.19, 20:05
        Ktos, kto tak bezemocjonalnie podchodzi do dzieciakow, tym bardziej, ze zostala opisana jakas historia
        Jest straszny. Serio.
      • katja.katja Re: Ignorowanie dziecka 25.05.19, 07:46
        Czasami by się przydało.
    • umi Re: Ignorowanie dziecka 25.05.19, 00:52
      Dać wędkę, a nie rybę. Pomóc dziecku nawiązac te relacje z rówieśnikami, nauczyć je ich, jesli masz okazję. Nauczyć rozpoznawania emocji, na luzie w zwykłej rozmowie czy przy okazji (np. w szkole, jesli to dziecko uczysz albo w domu, jesli tam chodzisz z wizyta). Jesli masz chociaz troche dobry kontakt z rodzicami i jest to kontakt towarzyski, nie zawodowy (czyli nie jestes nauczycielką tego dziecka, a np. znajomą rodziców) to jeszcze lepiej, bo możesz nieco wplynąć w kontaktach z nimi (ostroznie i umiejetnie, np. jesli naprawde odsuwaja od siebie dziecko, można ich gdzies z tym dzieckiem wyciągnąć i pokierować tak, żeby się trochę dzieciakiem zajęli w czasie tego wyjscia. Powtórzyc kilka razy, bo dorosły nie zapamiętuje po jednym i o ile nie sa patologią, powinno być lepiej).
      • jagodka-mare Re: Ignorowanie dziecka 26.05.19, 09:49
        Można poprosić w szkole żeby pedagog szkolny zabrał dziecko na kilka spotkań. Jeżeli zauważy większy problem to może zgłosić dziecko do konsultacji z psychologiem w poradni Pedagogiczno Psychologicznej. Ale rodzice muszą wyrazić zgodę i zawozic dziecko na te spotkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka