ostatnio cos mnie opetało, jak przynajmniej raz dziennie nie zjem ciasta
najlepiej drożdżowego plus do tego kawa to mnie nosi za słodkim i szukam po
skrytkach czegoś dobrego, poza tym na nic innego nie mam ochoty jak na kolejna
bułeczkę drożdżowa z powidłami albo ostatnio furora u mnie to jogurt "pieczone
jabłko" kupiłam dzis 2 dla siebie i męża i juz swój zjadłam......może bym i
zjadła ten dla męża ale już mu o nim powiedziałam.....eh! To nie jest poważny
wątek ale za dużo już tych powaznych. Napiszcie czemu sie nie mozecie oprzeć.
Ja tam sie nie boję przytyć jestem chuda jak szczapa