Dodaj do ulubionych

Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuchni

10.11.19, 19:08
Marzą mi się te smaki a nie umiem odtworzyć... chyba przedobrzam....

Nie wiem jak szkolne / kolonijne kucharki te zupy robiły - w grzybowej prawie grzybów nie było, ale był 'ten' smak. Próbowałam rożnych przepisów, nawet zup proszkowanych, i nie wychodzi TO.

To samo z grochówką - nie wychodzi mi wystarczająco "grochówkowa".

Poratujcie!

Macie jakieś nostalgicznie potrawy, które kochacie? Moze to tylko mrzonka i nie da się odtworzyć tych smaków?
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 19:25
      mam, calkiem sporo i juz odpuscilam
      trudno, nie da sie, glownie dlatego, ze te smaki to najczesciej wytwor naszej wyobrazni, emocji, wspomnien, tesknoty i zebys 'padla' to nigdy nie bedzie tak jak masz to w glowie

      taki 'konwoj'
    • ichi51e Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 19:38
      Zapominasz po prostu o glutaminianie sodu. Nie dziekuj wink
      • rozalia_olaboga Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 19:49
        Właśnie konsultowalam się z mężem. W jego prawdziwej wojskowej grochówce żadnego glutaminianu nie było. Nie wiem ile lat ma Lumeria i z kiedy pochodzą jej wspomnienia, ale za dawnych (moich) czasów na stołówkach nie używalo się żadnych polepszaczy, bo ich po prostu nie było. W polowej kuchni to prędzej glut niż glutaminianu wink
        Smak może pochodzić z innych dawniej składników (np boczek z prawdziwych, własnego chowu świń), w wojskowej grochówce bywało pure z grochu. Ja długo próbowałam odtworzyć pomidorową mojej babci, nie bardzo mi wychodzi. Ale moja babcia miała podwórkowe kury, pomidory z pola, marchewki z ogródka, domowe kluseczki i śmietanę od własnej krowy... Smietana w proporcjach 50:50 z pomidorami. To se ne vrati sad
        • lellapolella Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:15
          Glutaminianu może nie było ale wszędzie w masówce lało się przyprawę maggi bez umiaru.
          • ichi51e Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 22:55
            Dodawalo sie glutaminian bo stabilizuje proces gotowania w wielkim garze. Ale oczywiscie jak ktos woli wierzyc ze to swizsze skladniki i magia to kto mu zabroni? Glutaminian wynaleziono w 1904 chyba w latach 60 uzywano do wszystkiego
            • lumeria Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:05
              A może aluminium z tych kotłów takiego posmaku dodawało? Chochle, durszlaki, wszystko było aluminiowe...
            • rozalia_olaboga Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 16:44
              To nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy o tym, co szło do gara "we wojsku". Wiedza z pierwszej ręki. Nie glutaminian, ani żadne kostki, ani maggi. Przyprawy - sól, pieprz, majeranek.
              Co dodawali/dodają do grochowki z kuchni polowych dla cywili, to nie wiem.
        • bywszy Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:18
          rozalia_olaboga napisała:
          > ...
          > Smak może pochodzić z innych dawniej składników (np boczek z prawdziwych, własn
          > ego chowu świń), w wojskowej grochówce bywało pure z grochu.
          > ...

          Tak było.
          Zaprzeszłe świnie, nie dość że co innego żarły, to jeszcze były innych ras niż te dzisiejsze. Całkowicie nieporównywalne.
          A mój ojciec zawsze żądał "przecieranej" grochówki, jaką we wojsku go karmili. Ja znowu nie lubiłem takiej brei i narzekałem, że jeszcze trochę, a przecieraną fasolkę bo bretońsku przyjdzie jeść. tongue_out
        • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 11:36
          >cryingnp boczek z prawdziwych, własnego >chowu świń),
          Na kolonii, szkolnej stołówce i w wojsku....? W takich przybytkach zupy się gotowalo co najwyżej na kościach...
          • kokosowy15 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 11:54
            Grochowka, nawet w wojsku i szkole była na boczku. Baza była gotowana na kościach, teraz o takie szpikowe kości trudno.
            • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:00
              No właśnie - baza na kościach. Dla mnie obrzydlistwo, jedna z najgorzej cuchnących rzeczy. Boczek do smaku tylko.
            • chatgris01 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 13:38
              A wojskowa grochówka nie była na wojskowych konserwach (które dawały specyficzny smak)? Chyba, że tylko w czasie wojny, a potem przeszli na boczek...
              • lumeria Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 20:07
                Jeju.... myślisz, w czasie wojny grochówkę jadłam i ze zza grobu pisze? big_grin
                • chatgris01 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 13.11.19, 21:47
                  Nie, zastanawiałam się tylko, czy po wojnie dalej ją gotowali na konserwach (bo te tuszonki w puszkach to w wojsku mieli przynajmniej do lat 80-tych).
          • bywszy Zestawienie potraw jednogarnkowych 11.11.19, 14:27
            memphis90 napisała:

            > Na kolonii, szkolnej stołówce i w wojsku....? W takich przybytkach zupy się got
            > owalo co najwyżej na kościach...

            Akurat grochówka jest wyjątkiem, w recepturze występuje śpek:



            Jak kto nie ma cierpliwości do całości, zupa grochowa zaczyna się od 01:28. tongue_out
    • olena.s Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:05
      Ja tak beznadziejnie szukam przepisu na pastę z jajek na twardo, podawaną na wczasach FWP......
      Z grochówką wróć do smalcu. Może to to?
      • mysiulek08 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:09
        to taka ze startych jajek plus majonez i pieprz?
        • olena.s Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:13
          Tak. Tylko że ona była bledsza w smaku. Nie miała ciężkości ani kwasu.
          • mia_mia Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:16
            Kucharki pewnie kradły majonez, więc można założyć obecność wody lub mleka, żeby była odpowiednia konsystencja.
            • kamin Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:45
              Znajoma kucharka z czasów PRL mówiła, że one do pasty jajecznej dodawały masło i majonez.
          • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 11:38
            Jakiego kwasu?
            • olena.s Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 15:12
              Wskazującego na ostrzejszy majonez, dużą ilość majonezu, musztardę..
      • mia_mia Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:13
        Potrzymaj pastę ze 3 dni w lodówce, jak poczujesz, że czas wyrzucić, bo się zaczyna ruszać to zjedzwink
      • bi_scotti Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:18
        Jezuuuu, bulka z pasta jajowa z baru mlecznego na Manifestu Lipcowego w Krakowie … krolestwo za taka bulke z ta pasta! A juz ani ulica nie ta, ani bulki nie te, ani pasty nie ma uncertain Jak zyc? wink Cheers.
        • pani_tau Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:15
          Obecna Królewska? Bar Żak? Do dziś są tam bułki z pastą jajeczną. Najlepsze na świecie.
          W ogóle tam rewelacyjnie gotują, jeśli tylko jestem w okolicy to wpadam na obiad, a jeśli odpowiednio wcześnie to na właśnie na te bułki w towarzystwie kubka z gorącym kakao.
          A na kasie jest ta sama pani, którą pamiętam sprzed dwudziestu pięciu lat. Nie wiem co robi, ale się nie starzeje.
          • bi_scotti Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:22
            25 lat, mowisz smile Well, ja wspominam czasy tak … 40 years ago wiec ta pani by jednak musiala byc vampire zeby dalej na tej kasie ten-tego wink Ale fajnie, ze wciaz Ci tam smakuje - o to chodzi! Cheers.
          • homohominilupus Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 14:38
            pani_tau napisał(a):

            > Obecna Królewska? Bar Żak? Do dziś są tam bułki z pastą jajeczną. Najlepsze na
            > świecie.
            > W ogóle tam rewelacyjnie gotują, jeśli tylko jestem w okolicy to wpadam na obi
            > ad, a jeśli odpowiednio wcześnie to na właśnie na te bułki w towarzystwie kubka
            > z gorącym kakao.
            > A na kasie jest ta sama pani, którą pamiętam sprzed dwudziestu pięciu lat. Nie
            > wiem co robi, ale się nie starzeje.

            Pewnie jada owe bułki. Mniam.
        • dominika9933 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 18:23
          bi_scotti napisała:

          > Jezuuuu, bulka z pasta jajowa z baru mlecznego na Manifestu Lipcowego w Krakowi
          > e … krolestwo za taka bulke z ta pasta! A juz ani ulica nie ta, ani bulki nie t
          > e, ani pasty nie ma uncertain Jak zyc? wink Cheers.
          >
          Manifestu Lipcowego, to obecnie Piłsudskiego, a baru Barcelona nie ma od lat, nawet kamienicy już nie ma, jest nowy budynek. Pozdrawiamsmile
      • filga Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:02
        Oj tak, tak. Tez od razu o tej paście pomyślałam
        • olena.s Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:16
          Nie wierze, żeby była sprzed trzech dni, oni tam jednak robili na świeżo, nie mieli innej opcji. Na pewno ciężko przegotowane i wychłodzone jajka, bo szarawa była. Pieprzu - jeżeli w ogóle, to jak na lekarstwo. Myślę, że kręcili ją maszynką do mięsa. A co ty byś do tego dodała?
          • mysiulek08 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:41
            blada, bo pewnie wiecej bialek niz zoltek bylo smile

            ja robie najzwyklej, jajka gotowane scieram na duzych oczkach tarki, dodaje majonez (ze sloika), pieprz (dodatkowo u mnie ziolowy tez) i juz, zadnej ciezkosci, zadnego kwasu

            babcia rozgniatala widelcem i dodawala smietane, potem majonez, jak robila kruche na gotowanych zoltkach to najczesciej byla ta pasta coby bialka ugotowane zuzyc
      • aandzia43 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 18:47
        Dobra wychodziła z serkiem topionym, spróbuj.
    • mia_mia Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:11
      Tez tak mam, ale skłaniam się ku temu, że smak, który pamiętam to była mieszanka smrodku ze stołówki, tłuszczu, wyrobów mięsopodobnych o innym składzie niż dzisiejsze marketowe.
      • bi_scotti Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 20:22
        Nalesniki z serem, barszcz z krokietami z kapusta i grzybami a na deser kisiel-glut w rozowym kolorze z kropla slodkiej smietany na srodku - tesknota za tym zestawem z baru mlecznego Nadwislanskiego przy Tamce i Dobrej bedzie mnie budzic w nocy do konca zycia … Unforgettable … Irreplaceable … sad Life.
        • filga Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:05
          Na ten kisiel glut specjalnie do baru mlecznego chodziłam, bo u mnie w domu takich specjałów nie było ...
        • bywszy Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:27
          bi_scotti napisała:

          > Nalesniki z serem, barszcz z krokietami z kapusta i grzybami a na deser kisiel-
          > glut w rozowym kolorze z kropla slodkiej smietany na srodku

          Barszcz i farsz to krokietów to nuisance, zabawa dla hobbystów. Ale naleśniki ze serem to chyba dałabyś radę sama zorganizować. Nie wierzę, że do Ontario żaden curd nie dotarł. tongue_out

          Kisiel-glut był spoko. Ale dodatku tej śmietany serdecznie nienawidziłem, zachamiała smak kisielu. suspicious
          • bi_scotti Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 01:15
            Chyba nie zrozumieles idei watku - ja moge wiele zorganizowac ale czasu nie cofne. No power, no force, eh wink W Ontario masz everything Polish, co tylko nawet najwybredniejsza dusza zapragnie ale co z tego? Smak/flavour sprzed 40-50 lat is over forever uncertain Life.
            • bywszy Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 01:49
              Może i nie zrozumiałem, ale uważam, że na odtworzenie smaku akurat naleśników z serem można się porwać.
              Jest wystarczająco mało variables, aby była szansa to - z przeproszeniem - ogarnąć. cool
              • bi_scotti Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 13:24
                Well, uwazac mozesz co tylko Ci sie w uwadze zmiesci a zycie sobie - nalesnikow z serem z baru mlecznego Nadwislanskiego odtworzyc sie nie da z miliona powodow, rowniez i dlatego, ze ja juz nie ta sama jak ta Bi_scotti, ktora tamte nalesniki kupowala, jadla … It's over, eh … Life.
                Z dedykacja smile
        • reinadelafiesta Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 10:55
          I ogórkowa. Nie mam już tego baru, został tylko wiersz Młynarskiego o nim.
        • aerra Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 20:12
          A dla mnie to co najwyżej za karę takie coś ktoś mógłby kazać mi jeść. A ja odmówiłabym odbycia tej kary tongue_out
      • kokosowy15 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:09
        Sądząc po programach Gessler, to teraz w restauracyjnych kuchniach jest brud, jakiego w czasach PRL nie było. Personel kradł zawsze, nie więcej i nie mniej niż teraz. Pięćdziesiąt lat temu kiełbasy różniły się od siebie smakiem, a dziesięć lat temu już nie. Pomidory z upraw hydroponicznych nie smakują jak te, z mojej działki, bez środków ochrony roślin. A grochowka z polowej kuchni, przygotowana z prawdziwych produktow będzie miała smak nieosiągalny w domu.
        • bywszy Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 22:17
          kokosowy15 napisał(a):

          > Pięćdziesiąt lat temu kiełbasy różniły się od siebie smakiem, a dziesięć lat temu już nie.

          O parówkach nie wspominając - dzisiejsze to trociny nasączone tłuszczem.

          > Pomidory z upraw hydroponicznych nie smakują jak te, z mojej działki,
          > bez środków ochrony roślin.

          To nie musi być wina hydroponiki, ale zwyczajnych (big_grin) manipulacji genetycznych - walcząc o wygląd, trwałość i odporność przemysłowych odmian pomidorów zapomniano o ich smaku: Dlaczego pomidor nie ma smaku?
          • kokosowy15 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 22:24
            To możliwe, ale szkoda. Jabłka też prawie przestały różnic się smakiem, nie można kupić szarej renety, sałata smakuje jak trawa a wędlin nie jem od lat. Kiedyś Maggi to był ekstrakt z lubczyku, teraz to glutaminian. Pora umierać.
            • schiraz Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 22:31
              Zgodzę się co do jabłek, nie daruję rodzicom, że wycieli jabłonki z sadu babci, jabłka sklepowe to tysiąc odmian - ten sam, nijaki smak.
              • bywszy Się nie znacie :P 11.11.19, 01:38
                Stanowczo nie zgodzę się, co do jabłek - wyraźnie różnią się między sobą, wyglądem (niektóre odmiany) może nieco mniej, ale smakiem tak.
                Dotyczy to też najnowszych odmian, np. Elise - kto raz spróbuje, ani nie zapomni smaku, ani nie pomyli jej z czymkolwiek innym.

                Szarą renetę też z łatwością da się kupić. W marketach czy warzywniakach niekoniecznie, ale na bazarkach już tak.
                Tyle że ostatnio zyskała ona status vintage i jest przynajmniej dwa razy droższa od popularnych, "nowomodnych" odmian. tongue_out
                • kokosowy15 Re: Się nie znacie :P 11.11.19, 07:50
                  W moim końcu miasta - nie.
                • lumeria Re: Się nie znacie :P 11.11.19, 12:28
                  U mnie właśnie tak jest - w dużych marketach prawie wszystkie owoce są plastikowe - jabłka, gruszki, pomarancze oblane woskiem. Sa tez owoce egzotyczne - mango, papaja, karambola - ale są niejadalne, bo zerwane zielone i niedojrzale.

                  Za to na targu można dostać cala gamę 'antique" jabłek i gruszek - np. czarny oxford, chyba z 15 rożnych renet, nawet dzikie jabłka (świetne na przeciery), pigwy, głogi.
            • mia_mia Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 11:51
              Jeśli kupujesz w marketach czy bazarku, gdzie sprzedają to co przywieźli z giełdy to wszystko smakuje podobnie, ale można teraz też kupić dobre produkty, tylko wymaga to trochę zachodu i nie jest tanie. Jeśli masz działkę możesz pokusić się o własną uprawę warzyw albo chociaż sałaty na oknie czy balkonie.
              Chrupiący chleb samemu można upiec, zrobić twaróg i wiele innych rzeczy.
              • kokosowy15 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:01
                Warzyw nie kupuje w sklepie, na rynku mam od lat znajomych sprzedających z własnych upraw. Pomidory, ogórki, marchewkę, szczypior, kalarepe, selery i por hoduje sam, podobnie jak gruszki (Barwile), węgierki, morele, wisnie. Szerwone wino do sosów i marynaty też mam z własnej winorośli (Pinot Noir). Oczywiście, wydajność tego jest niewielka, bo bez chemii no i sezonowa.
                • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 15:17
                  Zazdroszczę. Mogę u Ciebie zamieszkać? Ja mam tyko poziomki, borówkę, mini brzoskwinię, mini wiśnię i zioła. I jedną dynię. I mini - kiwi, ale za młode, by owocowac. W tym roku w ogóle kiepsko poszło, bo borowki nie owocowaly wcale, wiśnia miała 2 owoce, pomidory (3 krzaki) dały mi jakieś 10 pomidorkow. Ziemniak mi się zasadzil i dał 5 zieniaczkow wielkości orzeszka.Tylko poziomka szalała. O, i mróz mi zabił drzewko winorośli w donicy, a takie śliczne było i owocowalo nawet...
            • triismegistos Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:40
              POd domem, w odległości takiej, że zdarza mi się w kapciach wyjść, mam trzy warzywniaki. W każdym z nich bez problemu kupię kilka gatunków jabłek w tym najczęście kupowane przeze mnie szare renety. Kiełbasy są różne, smakują różnie, jak nie kupuję szynki na kanapki to kiełbaski lubię bardzo i bez problemu można kupić dobre. Za parówkami nie przepadam, ale nawet ja wiem, że "trociny z tłuszczem" to najtańsze paskudztwo, a bez trudu można kupić lepsze, z lepszym składem, ba, są łatwiej dostępne niż kiedyś.
              Napiszę wam też w sekrecie, że zamiast "ekstraktu z lubczyka" mozna kupić świeży lubczyk po prostu. Wiem, że to śmiała idea, ale warto się z nią zapoznac.
              • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 15:18
                O, lubczyk już 2 raz przycinalam do zera, bo zrobił mi się krzew na ponad 2m i dusil poziomki.
        • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 11:42
          >Sądząc po programach Gessler, to teraz w >restauracyjnych kuchniach jest brud, >jakiego w czasach PRL nie było
          Optymistyczne założenie. A barejowskie podnoszenie kury brudną ścierają od podłogi bylo takie zabawne, bo zupełnie nieprawdopodobne w PRL owskiej oazie higieny...
          • mia_mia Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 11:58
            Standardy higieny i czystości z PRL to niech lepiej nie wracają. Gruźliczanka też smakowała niepowtarzalnie, igły wielorazowego użytku, mydło dyndające w plastikowej siateczce, lepy na muchy w kuchni
            • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:01
              Ja pamiętam, jak nam w szkole sprawdzali zęby- jednym zestawem narzędzi całą klasę...
            • kokosowy15 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:05
              Moja Mama była księgowa w LZG Kawiarnie, i kontrolę z Sanepidu były bardzo częste. W restauracjach nie bywalem, tym bardziej na zapleczu.
            • kokosowy15 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:05
              Lepy na muchy są teraz bardzo poszukiwanym towarem.
              • maslova Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:22
                kokosowy15 napisał(a):

                > Lepy na muchy są teraz bardzo poszukiwanym towarem.

                A gdzie go tak bardzo poszukują?

                allegro.pl/listing?string=lep%20na%20muchy&offerTypeBuyNow=1&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_DIO_Dom%20i%20zdrowie%20-%20Dom%20i%20Ogr%C3%B3d%20-%20Ogr%C3%B3d&ev_adgr=Dom%20i%20ogr%C3%B3d%20-%20Ogr%C3%B3d%20-%20Odstraszacze%20owad%C3%B3w%20-%20Lep%20na%20muchy&gclid=CjwKCAiAqqTuBRBAEiwA7B66hYCsLovAZQXuf3yPHmCXu3NU8pzzrEVUJ7aqcI8yC9bFjlO9KibO8hoCcgQQAvD_BwE&order=qd&bmatch=baseline-dict42-hou-1-2-1024
              • lumeria Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:32
                Pamiętam girlandę z czerwonych muchomorów u leciwej sąsiadki. Pięknie to wyglądało i muchy truło.

                Lepszy muchomor lub lep, niz psikanie chemikaliami. A to właśnie się robi w nowoczesnych restauracjach.
                • memphis90 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 15:21
                  Lep do dziś można kupić w każdym wiejskim sklepie "mydło i powidlo". Ale zawsze, ZAWSZE nadchodzil moment, że przyklejaly mi się do niego włosy... Z tymi muchami. Szczyt ohydy. I zawsze jakoś tak się zdarzalo, że spadała gdzieś ta pinezka od lepu i zawsze ktoś na nią nadepnął piętą. Zawsze.
                  • maslova Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 15:49
                    memphis90 napisała:

                    > Ale zawsze
                    > , ZAWSZE nadchodzil moment, że przyklejaly mi się do niego włosy... Z tymi much
                    > ami. Szczyt ohydy. I zawsze jakoś tak się zdarzalo, że spadała gdzieś ta pinezk
                    > a od lepu i zawsze ktoś na nią nadepnął piętą. Zawsze.
                    >

                    Zawsze nienawidziłam lepy na muchy z powodów, które opisałaś, a sam ich wygląd z przyklejonymi muchami dodatkowo wzbudzał we mnie obrzydzenie.
    • mayaalex Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:17
      Tak, pomidorowa z barow mlecznych albo stolowek! Moja nigdy taka nie jest.
      Za to dzis odtworzylam smak sosu do miesa mojej babci - ze smietana i maka wyszedl taki jak kiedys, doskonaly!!! A ja bardzo kiepska kucharka jestem tak w ogole wiec tym bardziej sie ciesze smile
      • lumeria Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:08
        O ! Pomodorowa! smile Ja robie dobra, ale nie jest taka jak ze stolowek!
    • puella_174 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 21:39
      Gołąbki ze szkolnej stołówki, podawane z sosem pomidorowym i ziemniakami. Nie,mam pojecia, jak te kucharki je robily, ze by takie dobre. Zadne inne, ktore kiedykolwiek pozniej jadlam, nie mogly sie z nimi rownac.
    • chatgris01 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 10.11.19, 23:16
      A to nie była też kwestia proporcji? Inaczej smakuje danie z kotła/gigantycznego gara, a inaczej z domowego niewielkiego garnka, choćby kilku litrowego...
    • muchy_w_nosie Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 10:33
      Kup mrożonkę borowikową z biedry, dodaj kostkę rosołową i na koniec śmietanę 30%.
      Moje odkrycie 2018 roku.

      • lumeria Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:06
        Będę musiała wypróbować, dzięki!
    • urtikus Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 11:42
      grzybowa: podejrzewam tarte, smażone pieczarki

      grochówka: rozgotowany groch, fasola, zwyczajna kiełbasa
      • lumeria Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:07
        Tarte pieczarki? Na tarce? Nigdy o czymś takim nie słyszałam...
        • urtikus Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 13:58
          mogą być drobno pokrojone, na tartce szybciej

          jak się rozgotują to będzie grzybowa bez grzybów niby
          • default Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 16:10
            Pieczarki się nie rozgotowują (nawet starte), to nie kartofle....
            • urtikus Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 17:21
              starte i przesmażone wyglądają jak wcześniej
    • misterni Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 12:34
      Ugotuj uczciwą grzybową, gwarantuję, że będzie smaczniejsza, niż stołówkowa, która grzyba nie widziała. wink
      • puella_174 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 16:21
        Jak mnie irytuje mowienie o jedzeniu, ze jest uczciwe. Chyba Magda Gessler tak gada i sie szerzy.
        Uczciwa grzybowa czyli jaka? Nie klamie, pieniedzy nie kradnie?
        • aerra Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 20:17
          Nie oszukuje.
          Przecież to jest oczywiste, że to pewien skrót myślowy - uczciwa grzybowa to taka, która nie jest oszukana, zrobiona nie na nie wiadomo czym tylko na grzybach - czyli de facto zrobiona przez uczciwego kucharza, który nie starał się przyoszczędzić na składnikach.
          • puella_174 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 22:51
            Wiem co to znaczy wink po prostu okreslenie jest durne i pretensjonalne. Jedzenie to jedzenie, nie moze byc ani uczciwe, ani przebiegle, ani w zaden inny sposob ludzko nacechowane. Uczciwy to moze byc kucharz, ktory gotuje zupe z borowikow, a nie z proszku.
            • rozalia_olaboga Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 00:20
              Ehm, chyba trochę za bardzo się czepiasz... Nawet SJP dopuszcza takie użycia słowa "uczciwy": sjp.pwn.pl/sjp/uczciwy;2531968.html
              Punkt 4.
              Uczciwa praca, uczciwe wynagrodzenie, uczciwa cena...
              • ichi51e Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 18:26
                Sens to moze ma ale jest to kreatywne naduzycie powyzszych zwiazkow frazeologicznych
                • bywszy Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 20:03
                  WSJP

                  Rozwiń cytaty.
      • lumeria Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 20:11
        Gotuje bardzo uczciwą i cnotliwą grzybową, ale to jest calkowicie inna zupa. Chce się puścić właśnie z taką tanią i byle jaką grzybowką big_grin
    • default Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 13:16
      Raczej nie mam takich nostalgicznych smaków/ potraw, a juz na pewno nie ze stołowek, kolonii czy przedszkola, bo te smaki kojarzą mi się jednoznacznie obrzydliwie. W barach tez się nie stołowałam nigdy, wiec nie wiem co tam dawali, ale nie sądzę by coś dobrego uncertain
      Nostalgicznie wspominam jedynie placki kartoflane mojego taty - smak jedyny i nie do powtórzenia. I jego smażony karp. I mamy uszka z grzybami, jak juz jestem przy Wigilii smile Mama gotowała tez świetne zupy, z niczego i ze wszystkiego, poza klasycznymi i typowymi to były często "zupy wynalazki" - ale wszystkie były pyszne. Tego szczególnego smaku nie potrafię odtworzyć, czasem tylko częściowo mi się udaje.
    • mona-taran Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 13:33
      Stołówkowe kartacze, polane cebulką i skwarkami. Już nigdy takich nie jadłam, choć chyba lepiej nie wnikać w to, co tam w środku w nich było :p
      • triismegistos Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 13.11.19, 16:48
        Jeśli farsz był mięsny to nie mam dobrych wiadomości tongue_out
    • edelstein Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 14:13
      Pulpety w jasnym sosie z osrodka wypoczynkowego w Uniesciu.
    • bukietlisci Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 14:33
      chleb z masłem i dżemem. albo z masłem, pomidorem, szczypiorem i solą. serio. świeżutki, chrupiący chlebek .
      od pewnego czasu próbuję różńych chlebów z różnych piekarni - ale to nie to. ba, próbuję piec sama chleb na zakwasie , ale zupełnie mi to nie wychodzi. a tęsknię za takim pysznym chlebkiem posmarowanym masełkiem , które ciocia przywoziła ze wsi.
      • bi_scotti Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 14:47
        Oh, pieczywo to different category wspomnien smile Bulki malgoski, grahamki, solanki, te old-fashion kajzerki, ktore juz nie istnieja nigdzie sad , okragly chleb zakopianski, razowy z mojego dziecinstwa, chalka zjadana z cieknacym przez palce miodem, niekonczace sie dyskusje czy paryska to wroclawska (bulka) a jesli nie to czym sie roznia, a jesli tak to czemu sie inaczej nazywaja, odwieczny dylemat jak sie do nich ma weka … wink Piszac powyzsze czuje sie jak moja wlasna babcia, ktora w latach 60tych przy kazdych spotkaniach rodzinnych powtarzala, ze najlepszy byl chleb przed wojna big_grin Geeez … alem juz stara, eh suspicious Life.
        • bywszy Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 17:01
          bi_scotti napisała:

          > ... moja wlasna babcia, ktora w latach 60tych przy kazdych spotkaniach
          > rodzinnych powtarzala, ze najlepszy byl chleb przed wojna big_grin

          Mój dziadek jeszcze 20 lat później narzekał, że takich cebularzy jak Żydzi piekli, to po wojnie już nigdy nie jadł.
      • bywszy Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 16:57
        bukietlisci napisał(a):

        > chleb z masłem i dżemem. albo z masłem, pomidorem, szczypiorem i solą. serio.
        > ...

        Ba, chleb ze śmietaną i z cukrem! smile
        • bukietlisci Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 18:06
          jadłambig_grin jadłam aż mi się uszy trzęsły. dzieciństwo było pełne takich smaków
    • australijka Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 15:58
      Moje lata szkolne/kolonijne to lata 60-te ubiegłego wieku. Bywały sosy, postawy zup czy podstawy smakowe nieco inne niż teraz. Kucharze czy kucharki w wojsku czy na kolonii mieli własnie proszek na grochówkę, fasolową, grzybową. Poza naturalnymi składnikami dosypywali te dosmaczacze. Wyobraź sobie kolonię na 200 osób w środku lasów na Mazurach, lodówkę wielkości naszej domowej, zaopatrzeniowiec z cherlawą Nyską a w sklepiku wiejskimi ocet i piwo. Musieli sobie radzić. Nawet rosół domowy bez kury był.
    • cudko1 Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 17:13
      u mnie to zupa warzywna ze szkolnej stolowki ... na ile by ja sposobow robila nie wychodzi taka sama, nie ma tego charakterystycznego zapachu,

      I pieczen nie pieczen, po dzis dzien nie wiem co to bylo a szukalam przepisu nawet na forum (nie emama a emagiel) I w jakiejs grupie fb

      zdaje sie ze to bylo robine z gotowanego wczesniej, potem zmielonego miesa, bylo ciemne na 100% mialo marchwke I bylo przepyszne, medal dla osoby oktra wie co to jest - I nie jest to pieczen rzymska, bo to bylo podawane w formie papki cos jak swiezo upiezony pasztet, ale to nie byl pasztet
    • vinca Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 11.11.19, 19:31
      Uwielbiałam ziemniaki z grzybami i cebulą robione przez moją babcię. No mistrzostwo nie do podrobienia.
      A poza tym chyba nictongue_out
      W szkole obiadów Bogu dzieki jesc nie musialam bo to jedzenie bylo serio obrzydliwe. Moja mama mistrzynią w gotowaniu też nie była i nie jest wiec do niczego specjalnie nie tęsknięwink
    • hanusinamama Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 18:39
      Grochówka zgadzam sie...ale grzybową najlepsza robi moja babcia. Na swieta z pęczakiem. Masa grzybów, dobry wywar warzywny.
    • mgla_jedwabna Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 18:40
      Grzybowa pewnie była na garstce grzybów suszonych, stąd zapach, a grzybki mikroskopijne.
      • mia_mia Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 12.11.19, 19:23
        Kiedyś sprawdzałam stare przepisy, zupy często były zagęszczane mąką, tak mi się przypomniało. Mąka, śmietana, glutaminian, koncentraty smakowe to mogą być smaki naszego dzieciństwa szkolnego i barów mlecznychwink
        Przypomniało mi się też, że jednym ze smaków dzieciństwa były zupki koreańskie albo chińskie i jabłkowy sok w kartonie. Zanim pojawiły się w sklepach na dobre załatwiał po znajomoscismile
    • 21mada Re: Grzybowa ze stołówki, grochówka z polowej kuc 13.11.19, 22:47
      Polecam te książkę - korzystały z niej nasze mamy i babcie:
      https://emp-scs-uat.img-osdw.pl/img-p/1/kipwn/c0aac775/std/e6-172/105514498o.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka