Dodaj do ulubionych

porada kulinarna-pomocy

16.12.19, 10:07
Nie jestem specjalistka w urządzaniu przyjęć nie mam tez pomocy w ich organizowaniu....a w te święta będę chrzciła dziecko. Zastanawiam się jak to ogarnąć aby po powrocie z kościoła goście nie musieli długo czekac na obiad.
Będzie min. rosół, no i właśnie, czy makaron ugotować wcześniej, ale czy wtedy się nie poklei, czy zostawić ugotowany w garnku z wodą. czy gotowac dopiero po przyjściu z kościoła?
będzie 13 osób ile tego makronu ugotować?
Jak Wy robicie?
Czy mięso pieczecie wcześniej, a potem tylko podgrzewacie?
Pomocy
Z góry dziekuje
Obserwuj wątek
    • magata.d Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 10:12
      Makaron ugotuj wcześniej, na sitku przelej zimna woda. Mieso upiecz wcześniej, potem podgrzej.
      • annika31 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 10:14
        a czy on mi się nie "zbije" czy będzie sprężysty?
        • iwles Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 10:53

          jak polejesz dobrze zimną wodą, to nie powinien się zbić.
          A jeśli nawet troszkę się zbije, to po zalaniu go gorącą zupą na talerzu - pooddziela się.

          Nie zostawiaj w garnku z gorącą wodą, bo za bardzo zmięknie.
        • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 15:03
          makaron po ugotowaniu najlepiej jest odcedzić, po czym wrzucic znowu do gara, zalać zimna wodą i dolac do niej oleju - na porcję dla 4 osob to wlewam 0.5-1 lyżke oleju, zamieszać. Niech sobie tak postoi kilka minut i dopiero potem odlej i dobrze odsącz, potrzasając durszlakiem. Nie poskleja sie i bedzie sprężysty. Pod warunkiem, że kupisz dobry makaron a nie taki za złotówke.
    • profes79 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 10:13
      Z mięsem pomogę - upiec/usmażyć wcześniej a potem tylko odgrzać/odsmażyć. Wystarczy, że do tego mięsa będzie trzeba gotować ziemniaki ale to akurat można zrobić jak goście będą jedli zupę.

      Zostawienie ugotowanego makaronu w garnku z woda to chyba najgorszy pomysł - ugotować, odcedzić i zostawić w zakrytym naczyniu, żeby się nie zesechł.
    • mia_mia Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 10:18
      Ja gotuję, drobny, więc trwa to chwilę, moja mama, która zamawia domowy, dostaje ugotowany i na chwilę wrzuca do wrzątku, nie lepi się. Ugotowany i zostawiony w garnku z wodą będzie niejadalny.
      Co do mięsa to zależy jakie to mięso, ile masz czasu, bo jeśli chrzest jest rano, to możesz wszystko naszykować i po powrocie tylko włączyć piecyk.
    • mikams75 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 10:25
      na takie cos najlepiej nadaja sie jednogarnkowe dania latwe do odgrzania albo cos z piekarnika - jak ufasz piekarnikowi, to mozna go zaprogramowac na wlaczenie i wylaczenie o okreslonej porze.
      Makaron nitki gotuje sie szybko, zagotowalabym wode w garze przed wyjsciem, nie powinna zupelnie wystygnac, a zagotuje sie szybciej po powrocie. W garnku z woda nie zostawiaj makaronu, rozciapcia sie. Taki ugotowany wczesniej jakbys chciala zostawic odcedzony, to pamietaj, zeby nie byl zupelnie ugotowany, zmieknie do konca juz odcedzony a nie bedzie rozmiekszony.
    • kanga_roo Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 11:11
      makaron ugotuj rano, zostaw na sitku przykryty, przed podaniem przelejesz wodą i nie będzie poklejony.
      rosół ugotuj wcześniej, i zawekuj albo schowaj do zamrażarki (w ten sposób unikniesz wielkiego gara z mięsem i warzywami do schowania).
      mięso - ja robiłam zrazy zawijane z wieprzowiny, przygotowałam wcześniej i też zamroziłam, wystarczyło wyjąć wieczorem poprzedniego dnia, do rana się rozmroziło, a potem podgrzałam w sosie i już. do tego mięso przez to mrożenie było super kruche.
      do tego polecam kluseczki gnocci lub kopytka, można kupić gotowe do odgrzania (bo jednak z ziemniakami jest zabawa, obieranie, gotowanie, zawijanie gorących w kocyk, żeby nie wystygły).
      z zieleniny sprawdza się mizeria albo sałata ze śmietaną (z tym, że przygotowaną sałatę polewasz doprawioną śmietaną przed samym podaniem, inaczej zrobi się nieapetyczna). to samo z innymi dressingami do sałat. teraz, zimą, można zrobić warzywa na ciepło, jeśli nie masz czasu ani chęci by być perfekcyjną panią domu, to polecam te gotowce (sama regularnie się nimi zajadam) provitus.com.pl/produkty/gotowe-na-talerz/
      • zosia_1 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 10:19
        Uważam,że proszony obiad z odgrzewanego mrożonego jedzenia, a tym bardziej te podane gotowce to nieporozumienie. Jak ktoś z czymś aż tak bardzo nie daje sobie rady nie powinien w ogóle się za to zabierać i zamówić jedzenie albo zabrać gości do knajpy
      • volta2 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 17:39
        Najgłupsza porada every. Weź ty może poproś o wykasowanie bo jeszcze ktoś nie ogarnia i tak zrobi żeby się ośmieszyć.
    • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 12:23
      Makaron ugotuj wcześniej, wypłucz w zimnej wodzie i przykryj czymś. Tak około 1 paczka na 2 osoby licz. Mięso upiecz wcześniej, żeby było ciepłe na obiad wstaw do piekarnika na niską temperaturę, jak wrócicie z kościoła będzie ok. Ziemniaki możesz zrobić pieczone, szybciej i same się robią. Najlepiej by było jakby ktoś mógł być w domu jak będziecie w kościele i podgrzewać jedzenie.
      • mama-ola Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 12:39
        > Tak około 1 paczka na 2 osoby licz.

        Myślę, że to za dużo, zwłaszcza że będzie drugie danie i desery.
        Na 13 osób 3 paczki maksymalnie.
        • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:03
          Paczki 250 gram? Bo tylko ten makaron, drobny, jajeczny uznaję do rosołu.
          • iwles Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:07

            w książce kucharskiej mam takie proporcje: 60 gram suchego makaronu na osobę.
            • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:26
              To ja jestem dziwna, bo rosół musi mieć sporo kluch i koniec. Moja rodzina też jest dziwna w takim razie big_grin
              • iwles Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:29

                Na takich imprezach nikt nie wlewa sobie zupy pod sam wierzch, najczęściej do wrąbka, więc tyle makaronu zupełnie wystarczy.
              • frey.a86 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:52
                Jakby mi ktoś podał rosół z taką ilością makaronu, to nie ruszyłabym już nic oprócz deseru. 250g suchego makaronu to u nas porcja obiadowa dla dwóch osób.
                • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:58
                  No to właśnie piszę paczka 250 g dla 2 osób.
                  • frey.a86 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 14:03
                    Porcja OBIADOWA, czyli jak podaję np. makaron z sosem jako samodzielne danie. Zupę traktuje się jako przystawkę, a po takiej porcji makaronu nie wiem jak można zjeść jeszcze drugie danie.
                    • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 14:08
                      Jeju, to nałoży mniej. Różne ludzie mają upodobania. Mężczyźni w mojej rodzinie poprosiliby o dokładkę. Naprawdę wszystko musi być na styk? To jest impreza, a nie domowy obiadek, lepiej być przygotowanym niż później dogotowywać kluchy.
                      • frey.a86 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 14:13
                        To może od razu paczkę na osobę ugotuj i kilogram ziemniaków, bo nie daj Boże zabraknie.
                        • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 16:03
                          Jasne, będę rozkminiać czy zamiast 6 paczek ugotować jedną mniej. Bez jaj, to tylko kluchy, a nie polędwica wołowa.
              • aankaa Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 18:27
                jeśli traktujesz rosół jako jedyne obiadowe danie to może kluch musi mieć sporo smile
          • mama-ola Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 15:19
            hrabina_niczyja napisała:

            > Paczki 250 gram? Bo tylko ten makaron, drobny, jajeczny uznaję do rosołu.

            Tego nie napisałaś wcześniej, stąd nieporozumienie. Ja myślałam o paczkach 500 g.
      • agnieszka_kak Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 21:17
        Jesli gotuje makaron czy ryz nie jako danie glowne, a jako dodatek, to daje pol szklanki na osobe. Z paczki 250g to mi wyjdzie z 5 porcji, przeciez beda jeszcze jakies przystawki, drugie danie, deser... Zreszta takie same ilosci podaje internet- ze porcja do zupy to 50-60g suchego makaronu. Po co ma gotowac 6.5 paczki, jesli sie tego nie zje, sklei sie, a z zewnatrz zeschnie.

        I w zyciu nie widzialam, by na proszonym obiedzie ktos soie "dokladal". Dostaje sie porcje na talerzu to sie ja zjada- cala albo czesc.
        • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 21:33
          A u mnie w rodzinie się dokłada. I nikt nie widzi nic niestosownego w tym, żeby sobie wstać i dolać rosołu albo poprosić o dokładkę. Bywało, że obiad już zjedzony i pod wieczór ktoś stwierdził, że tego rosołu to bym jeszcze zjadła. Kurcze to chrzest jest, w domu, więc sami najbliżsi, a gadasz jakby to było przyjęcie u sąsiadki.
          • iwles Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 22:24

            O, u nas tez dokladka nie jest czyms dziwnym.
    • baatexja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 12:49
      Zrób mięso duszone, na przykład zrazy zawijane albo www.kwestiasmaku.com/przepis/poledwiczki-z-suszonymi-pomidorami ( bardzo dobre), łatwo odgrzać.
      Kopytka można ugotować dzień wcześniej i potem wrzucić na wrzątek do wypłynięcia.
      • annika31 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 12:56
        jaki sos do kopytek?
        • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:04
          Pieczarkowy, grzybowy.
        • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 15:06
          >jaki sos do kopytek?

          no chyba ten z mięsa? kopytka z reguły podaje sie do mięs w sosach.
      • ajaksiowa Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:01
        a może zamiast pyrów kaszagryczana?ugotować,odparować i zawinąć w koc coby nie wystygła
      • mia_mia Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:06
        Zawsze mnie zastanawia popularność takich zestawów na przyjęcia. I nie chodzi o smak, a o to, że to strasznie pracochłonne i to jeszcze na tyle osób. To już prędzej jakieś mięso duszone z ziemniakami czy kaszą bym zrobiła, ale i tak uważam, że pieczone mięsa na takie imprezy są najlepsze i najwygodniejsze.
    • odnawialna Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:00
      U nas praktykuje się przygotowanie wcześniej makaronu i rozłożenie na talerzach. Ubiera się ten makaron marchewką, pietruszką i zostawia na stole. Goście zastają makaron na talerzach. Rosół możesz ugotować dzień wcześniej, pamiętaj, żeby wyjąć z gara warzywa i mięso, bo potrafi skwaśnieć nawet w kilka godzin. Ja zwykle przecedzam rosół po ugotowaniu przez gazę i mam czysty bulion.
      Wracacie z kościoła i pierwsze co robisz to włączasz palnik pod rosolem. Zagotowujesz i dajesz na stół. Goście sami sobie rozlewają.
      Na takie okazje przygotowuję mięso, które da się odgrzać w piekarniku. Schaby, dewolaye, roladki rozkładam w naczyniach zaroodpornych i wkładam do piekarnika. Włączenie piekarnika to druga rzecz do zrobienia po właczeniu palnika pod rosolem. Potem te naczynia bezpośrednio lądują na stole.
      • frey.a86 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 14:10
        Jak się zaleje zimny makaron w zimnym talerzu ciepłym rosołem, to robi się on fuj letni. Nie znoszę tego na weselach. Wiadomo, że jak jest dużo osób to nie da się inaczej podać zupy, ale dla 13 gości podgrzałabym makaron w mikrofalówce i podała ciepły.
        • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 15:10
          >Jak się zaleje zimny makaron w zimnym talerzu ciepłym rosołem, to robi się on fuj letni.

          dokladnie. Rosół powinien być jesli nie gorący to na pewno dobrze cieply.
          Rosół, jak i każdą zupe, jesli nie podaje sie w całości na talerzach, to powinien być w wazie i każdy nalewa sobie sam.
          Ja zwykle tak podaje na obiad, no ale dla 13 osób to raczej niewykonalne.
          • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 16:04
            Dlaczego? Kilka waz załatwia sprawę.
            • odnawialna Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 16:07
              13 osób załatwiają 2 duże wazy, sprawdzone.
              • iwles Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 17:01
                Spokojnie. Trzecia dolewka wazy to na ewentualna dokladke. I rosol jest goracy.
            • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 18:21
              >Dlaczego? Kilka waz załatwia sprawę.

              masz rację, oczywiscie...
              ps. masz w domu 3 wazy? ja tylko jedną.
              Chyba że autorka wypozyczy zastawę.
              • aankaa Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 18:36
                autorka może pójść dalej i skorzystać z opcji wypożyczenie + odbiór (pełna zastawa, w tym szkło, sztućce a nawet garnki), bielizna stołowa, meble)
                • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 18:46
                  he he...
                  a meble to jakie? w sensie?
                  • frey.a86 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 18:57
                    Np. krzesła. Ja np. nie mam w domu 13 krzeseł.
                    • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 01:24
                      no fakt... też tylu nie mam
      • odnawialna Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 16:05
        Błąd polega na tym, że najczęściej ludzie tylko podgrzewają rosół, próbują z gara i ok., gorący to lejemy. Rosół trzeba zagotować i od razu podać na stół. Wtedy w połączeniu z zimnymi kluskami jest idealny, nie zimny i nie parzy.
        • hrabina_niczyja Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 16:31
          Zagotowany mętnieje.
          • odnawialna Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 16:39
            Tak, jeśli są w nim farfrocle z wygotowanych warzyw i mięsa. Dlatego przecedzam i mam czysty bulion. Nie ma cżym zmętnieć.
            • iwles Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 17:03

              Wystarczy, jak zaczyna wrzec, dlatego lepiej podgrzewac na malym ogniu.
          • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 18:24
            >Zagotowany mętnieje.

            Właśnie! zdarzało mi sie, jak zapomniałam.
            A rosół przecedzam.
            Do przecedzonego wrzucam tylko to, co także znajdzie się na talerzu. Czyli marchewke i kawałki mięsa, żeby tez się zagrzały.
    • anel_ma Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 13:08
      zimne przystawki / aperitif
      W tym czasie można na spokojnie podgrzać zupę i ugotować swieży makaron.
      • dominika9933 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 19:36
        anel_ma napisała:

        > zimne przystawki / aperitif
        > W tym czasie można na spokojnie podgrzać zupę i ugotować swieży makaron.
        I to jest rozwiązanie idealne. Przystawka i tak jest wskazana, a Ty zyskujesz czas na ugotowanie makaronu. Bez żadnej oliwy, przelewania zimną wodą i schładzania go, a potem rosołu. A rosół i tak trzeba mocno podgrzać, a nie zagotować. W tym czasie makaron spokojnie się ugotuje i będzie pyszny i świeży.
    • agnieszka_kak Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 19:25
      Nie dawalabym gosciom zimnego makaronu. Postawilabym na stole jakies oliwki i w 10 minut ugotowala swiezy (w dwoch garnkach, wrzatek z czajnika).
      • aniani7 Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 22:15
        O to, to. Juz wiem, dlaczego nie lubie jesc u obcych. Jak mozna gotowac makaron, ktoremu czasami potrzeba 6minut, wczesniej? To chwila, a nie podaje sie swinstwa.
        • kanga_roo Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 09:03
          przykre, że kupujesz tak kiepski makaron - skoro po wystudzeniu staje się "świństwem", musi być naprawdę byle jaki. mnie się zdarza jeść makaron - uwaga - następnego dnia po ugotowaniu. i jest smaczny.
          • frey.a86 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 09:09
            Nie wierzę też, że w restauracjach ktokolwiek gotuje osobno świeży makaron dla każdego gościa. Jeszcze rozumiem do jakiś włoskich sosów, przygotowywanych na bieżąco na patelni, ale do rosołu?
            • aniani7 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 09:33
              Dlatego nie jadam w restauracji zadnych zup z kluchami.
              • mia_mia Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 10:07
                Ale wiesz, że jesteś dość wyjątkowa z takim podejściem, więc gościom spokojnie można podać wcześniej ugotowany makaron, chociaż nitek nie opłaca się gotować wcześniej, bo robią się błyskawicznie.
          • aniani7 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 09:32
            Nie wazne, jaki makaron kupuje, wazne, ze poza zapiekaniem, po ugotowaniu, nadaje sie tylko do kosza.
            • frey.a86 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 09:44
              A myślałam, że w temacie marnowania żywności nic mnie już nie zdziwi. big_grin
              • aniani7 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 13:52
                Nie robie swinstwa, dlatego niczego nie marnuje.
            • iwles Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 10:25
              aniani7 napisała:

              > Nie wazne, jaki makaron kupuje, wazne, ze poza zapiekaniem, po ugotowaniu, nada
              > je sie tylko do kosza.



              widocznie nie umiesz gotować, albo kupujesz jakiejś firmy krzak.



              • aniani7 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 13:51
                Pochwal sie jakiemukolwiek Wlochowi, jak dajesz drugie zycie makaronowi. Nie ma takiego (makaronu nieWlocha), ktory do tego sie nadaje. Moja mama karmila mnie takimi swinstwami, odkad jestem na swoim, jem tylko dobrze albo wcale.
    • panna_lila Re: porada kulinarna-pomocy 16.12.19, 22:39
      zrób flaki i nie będziesz się pierdzie....lić z makaronemsmile albo jakąś zupę krem.

      a odpowiadając na pytania - makaron ugotować, odcedzić, przelać zimną wodą. Nic mu nie będzie. Z oliwą bym chyba nie eksperymentowała, bo może zepsuć smak rosołu.

      Mięso pieczone - zależy jakie? ale żeby w trakcie tego odgrzewania nie wyszło suche. Ja piekę przed podaniem, nie ryzykuje odgrzewania.

      • mooi Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 01:38
        nienawidze flakow, do ust bym tego nie wziela. Juz sama nazwa mnie odstrasza, wygląd nie pomaga - moja mama czasem robila, dla siebie wyłącznie. Czyli flaki to raczej specyficzna zupa i nie wszyscy ją zjedza. To juz pomiodorowa lepiej...tę lubia wszyscy chyba...tyle, ze "wszyscy" mają ją w domu wystarczajaco czesto.
        Osobiscie uważam, że jednak "przyjecie" powinno charakteryzować jakies bardziej wyszukane menu a nie np. danie jednogarnkowe, ktore proponował ktos wcześniej.
        A pieczen doskonale mozna odgrzać, i to takze na kuchence a nie tylko w piekarniku. Dziś właśnie tak odgrzewałam bo wcześniej myłam piekarnik, wszystkie części siedziały w zmywarce i nie zdążyły sie umyć wiec postawilam brytfanne (przykrytą) z pieczenią na gazie, nieco podlałam wodą i tak sie podgrzewała na najmniejszym ogniu, przez czas gotowania ziemniakow.
        Podobnie zresztą podgrzewam w piekarniku - troche wody na dno brytfanny i juz. Brytfanna musi być przykryta i należy czuwać nad obecnoscia wody w brytfannie bo jeśli jej zabraknie to pieczeń odgrzeje sie właśnie na "sucho".

      • mia_mia Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 08:33
        Flaki nie nadają się na imprezę, jeśli jest tylko jedna zupa. Zbyt dużo osób tego nie jada, poza tym strasznie śmierdzą, a zimą nie pootwiera okien na full, żeby szybko wywietrzyć.
      • luska1973 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 10:29
        Pieczeń wołowa akurat jest doskonała po podgrzaniu. Oczywiście podgrzewamy w sosie własnym.
    • leni6 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 08:07
      Makaron ugotować wczenziej, natomiast dla.mnie ogrzewane pieczone mięso jest niekceptowalne jak chcesz tylko odgrzac to zrób zrazy/gulasz/gołąbki, coś co dobrze sie odgrzewa.
      • mia_mia Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 08:26
        Jeśli mięso upiecze trochę krócej niż w przepisie i zostawi w piekarniku, (można też przykryć folią), długo będzie ciepłe, jeśli za mało wystarczy polać sosem z pieczenia i na chwilę zwiększyć temperaturę.
      • volta2 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 17:58
        Mam tak samo. Nie akceptowalne.
    • luska1973 Re: porada kulinarna-pomocy 17.12.19, 10:22
      Makaron ugotuj (nie rozgotuj), na sitko i porządnie przelej zimną wodą. Jak się dobrze odsączy - przełóż do miski i przykryj folią spożywczą. Rosół miej gorący przed pójściem do kościoła. Jak wrócicie, nie będziesz musiała go grzać od zera, więc zupa będzie mogła być podana szybko.
      Jako mięso proponuję wszelkiego rodzaju pieczenie, które można przygotować wcześniej i szybko podgrzać po powrocie z kościoła. Do tego albo obrane wcześniej ziemniaki - ale tu trzeba trochę poczekać aż się ugotują, albo kluski śląskie, gnocchi czy inne kopytka, które b. pasują do pieczeni, a po wrzuceniu na wrzątek potrzebują kilku minut i są gotowe. Jeśli masz frytkownicę, to szybko robią się też frytki, ale te z kolei nie pasują do pieczeni.
      Jeśli chcesz zyskać na czasie, to przygotuj jakieś zimne przystawki, które możesz podać zanim się odgrzeje rosół i II danie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka