Dodaj do ulubionych

Iść do pracy? - dylemat moralny

13.01.20, 14:40
Od paru dni w żłobku synka szaleje wirusówka, jakkolwiek mój syn póki czuje się dobrze i wydaje się, że nie złapał tego cholerstwa (córka też ma się dobrze, jakkolwiek póki co nie dostaję wiadomości z jej szkoły by panował jakiś wirus, frekwencja w jej klasie mniej więcej cały zcas na takim samym poziomie).
Natomiast ja od rana czuje bulgotanie i nie mam pojęcia czy może wina tego wirusa (tylko jak go mogłam złapać skoro oba dzieciaki mają się dobrze) czy może to przez okres (czasem zdarza się, że wraz z okresem mam też problemy jelitowe). Dziś byłam w pracy przez 4 godziny rano i mam wrócić wieczorem o 18. Jak pisałam cały ranek bulgotało mi, ale póki co nie miałam żadnej biegunki, zjadłam normalnie obiad, w sumie czuję się dobrze, ale jednak cały czas czuje jak mi pracują jelita i mam takie dziwne uczucie. No i teraz mam dylemat. A jeżeli to początek jakiegoś świństwa? Z drugiej strony nie mam ewidentnych objawów, no i dziś po południu miałam pracować z kierowniczką nad pewnym projektem, sama ją dziś o to zaczepiłam. Co wy byście zrobiły na moim miejscu? Mąż twierdzi, że powinnam iść normalnie, prewencyjnie zaleca mi wodę z cytryną, podobna reguluje dobrze pracę żołądka.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka