Dodaj do ulubionych

Dziecko mi spadło ze schodów

19.01.20, 18:33
Dziewczyny,
Młody lat niespełna 5 pokłócił się z tatą i zaryczany, schodząc ze schodów nie trafił w stopień i zlecial na sam dół (tak gdzieś z dwóch metrów). Schody drewniane, kręcone, na dole płytki.
Po wszystkim wstał, rozryczał się jeszcze bardziej i zwymiotował. Od tego czasu zachowuje się normalnie, ręce i nogi całe, ma guza na głowie (z tyłu na wysokości uszu mniej więcej). Uspokoił się po jakichś 15 minutach (wystraszył się mocno), zachowuje się całkiem normalnie, siedzi i układa lego.
Jechałabyś cie na SOR z takim przypadkiem? Gdyby nie te wymioty, to po prostu obserwowałabym w domu, a teraz się waham...nie chce go niepotrzebnie ciągać i narażać na stresy (zwłaszcza, że musiałby jechać beze mnie, bo mam noworodka w domu). Z drugiej strony wymiotowal dosłownie 30 sekund po upadku, a jakiekolwiek uszkodzenie głowy chyba nie objawiłoby się tak szybko?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 18:53
      Obserwowałabym.
    • ajr27 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 18:56
      Zwymiotował pewnie ze stresu, skoro tak od razu. W nocy ześwirujesz, jeśli nie pojedziesz, ale daj mu czas do rana ( o ile wytrzymasz).
    • mooi Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:00
      wyślij starego na SOR, z synem. Nauczy sie postepowania z dzieciakiem na całe zycie...Dla dziecka to wcale nie musi być stres, jesli bedzie z ojcem.
      Moj syn spadł na plytki, gdzies z 1,5 m i miał wtedy z 1,5 roku. Nie wymiotował ale miał guza niemal wielkosci głowy w chwile po upadku. Na czole.
      Pojechalismy na ostry dyzur, do szpitala, natychmiast. Tyle że wtedy to było łatwiejsze, chyba. Syn miał od razu prześwietlenie, ktore niczego złego nie wkazało i żadnych innych niepokojacych objawów nie było. Odesłano nas do domu z zaleceniem obserwacji.
      • kornelia_sowa Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:21
        "Nauczy sie postepowania z dzieciakiem na całe zycie."


        Woooooow, a co tata zrobił nie tak?

        Bo chyba nadinterpretujesz.

        Napisała matka, że Mlody sie pokłócił z tata. A nie że tata go źle potraktowal

        Wiesz, jak odmówie czegoś kilkulatce -dla jej dobra np- to też potrafi się rozryczeć i rozhisteryzować,a n próby tłumaczenie reaguje co najwyżej eskalacją emocji ,i zwiększeniem przepływu łez.
        Nie robie jej nic złego i gdyby w tym płaczu nie trafiła noga w stpień to tez by znaczyło, ze żle z nią postepuję?

        Chyba trochę przesadzasz


        • mooi Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 22:54
          >Napisała matka, że Mlody sie pokłócił z tata. A nie że tata go źle potraktowal

          moim skromnym zdaniem to stary dziad (tatus) powinien mieć troche więcej oleju w głowie niz 5-latek.
          I to właśnie ten stary dziad powinien umiec rozmawiać z dzieckiem tak, zeby sie "nie kłócic".
          W ogóle co to znaczy "pokłócił sie z ojcem". Pokłócic ew to może się nastolatek, z burzą hormonow i kumajacy a nie dzieciak 5-letni, i to tak, że z nerwów nie potrafi zejśc ze schodow.
          Mój mąż i ojeciec moich dzieci, nigdy nie kłócił sie z kilkulatkami. Ba, w ogóle nigdy sie nie kłócił z synami, nawet kilkunastolatkami czy dwudzistolkilkulatkami. za to rozmawiał. Ja tez.
          Moze jednak mielismy wiecej rozumu niz nasze nieletnie dzieci?

          >Chyba trochę przesadzasz

          nie, nie przesadzam.
          W ogole zauważam wygodna tendencje wśród emamus. Jak jest wygodnie to "dziecko jest tylko dzieckiem" i traktuje sie je jak niedorozwinieta bezmyslna istote. Jak jest wygodnie inaczej to traktuje sie (piecioletnie) dziecko jak równorzędnego partnera, zdolnego do pojmowania swiata na naszym dorosłym poziomie.
          Moim zdaniem dorosły byk tatus jest na innym poziomie intelektualnym niz piecioletni syn i powinien sie tą różnica wykazać, w kontaktach z dzieckiem.
          • conena Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 23:07
            Jesteś wspaniała. Reszta kobiet to debilki, ich mężowie to kretyni.
            Podziwiamy cię ale nie jesteśmy godne pic ze strumienia twej mądrości.
            Idź i czuj się lepsza, tutaj swoją pracę wykonałaś.
          • zetkaad Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 23:14
            Niepokoją mnie ludzie, którzy nigdy się nie pokłócili, bo byli na to zbyt cudowni, albo ich dzieci....
            • mooi Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 23:39
              a widzisz..

              Nienawidze agresji, na kazdym poziomie. U mnie w domu nigdy nie było kłótni i awantur. Znaczy odkad ogarniam bo pierwszy obrazek, jaki utkwił mi w pamieci i ktory pamietam do dzis, to ja, jakoś 2-3 latka, stojaca przed kolanami matki a przed nami moj "tatus", do ktorego mówie (krzycze?) "nie bij mamusi". Wkrótce potem tatusia juz nie było a mnie wychowywała samotnie matka. Czy ojciec bił matke? nie pamietam ale ten jeden obraz pamietam.
              Agresji nienawidze.
              Tak, w moim domu nigdy nie było i nie ma awantur. Rzadko, bardzo rzadko, cos tam powiem w nerwach mezowi albo on mnie. Zwykle kończy sie na jednym zdaniu bo kazdy pozwala drugiej osobie na opanowanie emocji, zamiast je podgrzewać.
              Także z dzieciakami nigdy nie było awantur. Raczej rozmowy - po wyciszeniu emocji.
              Można, jak sie chce.
              • zetkaad Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 23:51
                To może coś jednak nieprzepracowane?
                Ja jestem raczej spokojnym człowiekiem, ale jak słyszę, że ktoś nigdy się nie kłócił to mi się czerwona lampka zapala. I chyba słusznie
              • bi_scotti Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 00:01
                Ale oba Twoje wpisy sa ultra aggressive suspicious Nienawidzac agresji sama ja szerzysz - forma jest rownie wazna jak tresc! Cheers.
              • l.waniliowa Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 09:09
                Agresji nienawidzisz? Dobre sobie big_grin

                W domu też nie masz kłótni tylko takie pasywno-agresywne teksty puszczasz? To już chyba kłótnie lepsze.
                • saszanasza Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 12:24
                  l.waniliowa napisała:

                  > Agresji nienawidzisz? Dobre sobie big_grin
                  >
                  > W domu też nie masz kłótni tylko takie pasywno-agresywne teksty puszczasz? To j
                  > uż chyba kłótnie lepsze.


                  To samo pomyślałam czytając wpis mooi. Bardzo agresywny wpis i jeśli ona ze swoim „stoickim” spokojem preferuje taki styl wypowiedzi na co dzień, to ja już wolę bardziej ekspansywną agresję. Poza tym tłumienie w sobie uczuć, rownież niekorzystnych, tak by na „zewnątrz” wyglądało, że człowiek jest oazą spokoju i wewnętrznej harmonii jest bardzo szkodliwe, najprawdopodobniej dlatego czytamy to, co czytamy...gdzieś ta agresja musiała się uwolnić....
              • sundace46 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 12:28
                mooi napisała:

                > a widzisz..
                >
                > Nienawidze agresji, na kazdym poziomie.

                To jej nie szerz. Twoje wpisy są mega agresywne.

                > Można, jak sie chce.
                No, jak widać ty nie możesz.
          • kornelia_sowa Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 00:08
            Ale głupoty gadasz.

            Ja też się nigdy nie klocilam z kilkulatka.
            Za to ona że mną już tak.

            Nadążasz?
            Ja spokojnie, ona nakręcona.
            Im ja spokojniejszy, tym.ona bardziej nakręcona.

            I daruj sobie dalsze wywody samozwańczego psychologa.

            Starsze dziecko też się nigdy nie klocilo. Ma inny temperament. Wychowujemy je jednakowo. Nie zmienia nam się ani charakter ani mądrość gdy rozmawiamy i jesteśmy z nimi.
            A są tak różni i tak odmiennie reagują.

            Widać niewiele widziałaś, skoro nie rozumiesz że kilkulatka może poklocic się z kimś.

            • zetkaad Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 00:10
              Jak Lotta z ulicy awanturników 😉
            • kornelia_sowa Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 00:11
              Ps.
              A jak piszesz o faceci, którego nie znasz mściwie "Stary dziad" to co to.oznacza?
              I gdy sobie roisz jakis dziwny scenariusz ?
              Jesteś pełna tłumionej agresji.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:00
      Nie wiem, ja tam jestem posrana w takich akcjach. W domu akurat syn sobie krzywdy nie zrobił ale dwa razy na wyjeździe i dwa razy szpital zaliczyliśmy, dwa razy mu nic nie było.
      • xantostrephomonas Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:04
        Ja bym pokazała lekarzowi.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:05
        Za drugim razem syn zaczął wymiotować i płakał, że boli go głowa ale to był zatrucie pokarmowe - dacie wiarę! Miał rezonans nawet robiony i... tak to było zatrucie pokarmowe!
    • lucyjkama Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:04
      Ja bym chyba zeszła ze stresu. Także, tak pojechalabym z dzieckiem do szpitala, żeby lekarz je obejrzał.
    • kosmos_pierzasty Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:06
      Też bym pojechała, ze świadomością, że pewnie niepotrzebnie, ale to jeden z tych przypadków, gdy imo lepiej być zbyt ostrożnym niż niewystarczająco.
    • ichi51e Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:11
      Jechalabym n sor skoro wymiotowal
    • lilia-anna Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:12
      Wyslalabym z ojcem. Ale ja schizuje strasznie w takich sytuacjach. Moja czterolatka była z tatą na szyciu głowy - zniosła ok.
    • ren.s Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:12
      Niedawno mój wnuczek 20-miesięczny spadł z kanapy. Ja konsultowałam się ze znajomą pediatrą, mama dziecka ze swoją znajomą. Obie odradziły jechanie na SOR, a doradziły obserwację. Senność, wymioty, widoczne zmiany w zachowaniu i przede wszystkim obserwację oczu: zezowanie, powiększone źrenice to objawy obrzęku mózgu (wstrząśnienia). U nas obyło się bez SOR-u.
      • sol_13 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:18
        Ale jej wymiotowal.. Na sor z tatą, zrobia rtg czaszki i będzie jasne czy wszystko ok.
        • kot9 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:32
          Lepiej pojechać na sor dla świętego spokoju. Czytałem o 10 letniej dziewczynce wywróciła się na lodowisku czy coś podobnego już nie pamiętam, przyjechała do domu matka dała jej przeciwbólowe i położyła spać. Rano dziecko już nie żyło.
          • bergamotka77 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:48
            Tak było z żoną Liama Neesona - na nartach na płaskim się przewróciła i uderzyła głową.
        • mimbla125 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:23
          Na RTG zobaczysz najwyżej pęknięcie czaszki- jeżeli w ogóle. Zmian w mózgu, krwiaka, obrzęku etc. RTG nie widać, tu potrzebna byłaby tomografia komputerowa albo rezonans.
          Żeby nie bylo- bynajmniej nie sugeruję, że to badania konieczne w tym przypadku.
        • ren.s Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:42
          Oczywiście, że tak. Ale ja dostałam rade, żeby obserwować, a jechać wyłącznie do szpitala, gdzie od razu zrobią tomografie, a nie rentgen.
      • mama.pracujaca Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:25
        ren.s napisała:

        Senność, wymioty, widoczne zmiany w zachowaniu i przede w
        > szystkim obserwację oczu: zezowanie, powiększone źrenice to objawy obrzęku móz
        > gu (wstrząśnienia). U nas obyło się bez SOR-u.
        Cos mi sie wydaje, ze myli pani pojecia! Obrzęk mozgu to nie jest to samo, co wstrząśnienie!
        • ren.s Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:37
          Nie ja, dwie niezależne lekarki. Stwierdziły, że wynikiem wstrząśnięcia mózgu jest jego obrzęk.
          • mama.pracujaca Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 22:21
            ren.s napisała:

            > Nie ja, dwie niezależne lekarki. Stwierdziły, że wynikiem wstrząśnięcia mózgu j
            > est jego obrzęk
            Wczesniej napisaloas to tak, jakby wstrzasniecie bylo tym samym co obrzęk mózgu. Mozna miesc rozpoznane wstrzasnienie a nie miec obrzeku mozg. Mozna tez miec obrzek mozgu nie miajac urazu np. wywolane choroba, bakteriami, udarem itp.
            • ren.s Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 22:38
              Ja nie jestem lekarzem, zatem i żadnym autorytetem. Pisałam o tym, jaka poradę dostałyśmy od dwóch lekarzy pediatrów. Ja nie czuje się na tyle kompetentna, żeby rozkminiać takie niuanse, skoro wiem , że rozmawiamy o urazie, a nie zakażeniu bakteryjnym.
      • princy-mincy Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:43
        A widzisz różnicę między upadkiem z kanapy (pewnie z 40 cm do podłogi, max 50) a tym co pisze autorka?, że spadł że schodów?
        • ren.s Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:49
          A potrafisz sobie wyobrazić, że 20-miesięczne dziecko to nie półroczny niemowlak? Skakał po kanapie i imo przywalił jeden raz, ale bardzo mocno. Nie mógł złapać oddechu, a na jego czole odcisnął się wzór dywanu.
          • princy-mincy Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:54
            A napisałaś to w pierwszym poście? No nie. A ja nie czytam w myślach. Nadal jednak to nie jest porównywalne z upadkiem że schodow
            • ren.s Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:08
              Jasne. Ja nie namawiam do lekceważenia upadku, a do obserwacji.
          • turzyca Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:03
            >na jego czole odcisnął się wzór dywanu.

            Twarzoczaszka jest zaprojektowana do amortyzowania urazów i chronienia mózgu.
    • ivanova Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:23
      Ja panikara jestem i bym pojechała. Corka po upadku mi wymiotowala i zatrzymali nas na trzy dni- tomografia czysta ale miala wstrzasnienie mozgu (czy coś takiego).
      • fantomowy_bol_mozgu Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:30
        A wymiotowala od razu po upadku czy po jakimś czasie? Ja bym pojechała dla świętego spokoju, bo chyba zejdę ze stresu...ale chłop twierdzi, że to bez sensu, bo dziecko teraz zachowuje się całkiem normalnie. A to on musi z nim pojechać uncertain
        • lucyjkama Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:34
          Ja bym powiedziała, że skoro nie chce jechać to jadę ja o on zostaje z noworodkiem.
        • bergamotka77 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:49
          Leniwy jest? Zrobiłabym mu jesień średniowiecza jak by nie pojechał...
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:53
          Mąż to nie rodzina, miałabym daleko daleko "takie" jego zdanie.
          Jak ci dziecko rano nie wstanie to i tak się z nim rozwiedziesz.
        • ivanova Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:16
          W przedszkolu to było. Wywalila sie w lazience i uderzyła tyłem głowy o podłogę. Pierwsze wymioty kilkanascie minut po zdarzeniu. Zanim dojechałam ją odebrac zwymiotowala znowu.
          A chlop niech nie marudzi tylko jedzie. Albo noworodka ogarnia i jedziesz ty.
    • bergamotka77 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:27
      Na SOR! Bo każdy taki uraz głowy powinien być skonsultowany, zwłaszcza gdy są wymioty. Mój tez kiedyś spadł bo się poslizgnal i upadł na plecy. Na początku nie mógł się ruszać... Myślałam, że zejde ale na szczęście nic wielkiego mu się nie stało. Serio tata sam nie ogarnie tej sprawy? Mój by nawet nie rozważał innych opcji tylko zabrał od razu dziecko do lekarza.
    • frequenter.light Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:28
      Spadł z 2 m na ziemie czy zsunął się ze schodów?
    • lily_evans11 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 19:54
      Litości. Ja kochany tatus tak zestresowal dziecko, że aż nie widziało, gdzie idzie, to niech teraz zapier.... w podskokach na sor.
      Ja aż mialam incydent z dziewczynką która spadł z lozka pietrowego. Rodzice położyli ja spac a ona po 3 godzinach się zbudzila z typowymi objawami komocji. I tak oto jednak musialam wezwać karetke. Pani we francuskim szpitalu ich zbesztala, a ja to tłumaczyłam z dzika satysfakcja.
      • zetkaad Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:11
        Nie przesadzaj. To, ze dziecko płakało nie czyni z ojca jakiegoś potwora!
        • lily_evans11 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:27
          Na razie ten nie potwór ma w du... zawiezienie swojego własnego dziecka na sor.
    • odnawialna Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:17
      Tak mi się przypomniało odnośnie upadków.

      Byłam z młodą w szpitalu na urazówce i przywieźli ok. 7 letnią dziewczynkę. Ta mała bawiła się na strychu i spadła przez dziurę w podlodze do kuchni na glazurę.
      (nie pytajcie jak można mieć niezabezpieczoną dziurę do kuchni, sprawę znam z opowieści matki). Wstała i nic, jakby nic się stało. Po 2 godzinach zaczęła mówić, że brzuch ją boli, więc rodzice przywieźli na SOR.
      Wyszło mnóstwo obrażeń wewnętrznych, że wstrząsem mózgu, pęknięciem śledziony, czy czegoś tam.
      I teraz najlepsze: w nocy na tej urazówce słyszę huk i płacz, zerwałam się natychmiast, a to ta 7 latka spadła ze szpitalnego łóżka. To nie było 50 cm, raczej ponad 1m wysokości. Mamusia z nią spała na jednym łóżku. Mówię do kobiety, żeby zgłosiła to lekarzom. A ona: eee nic jej nie jest. I poszły spać dalej.
      • ultimate.strike Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 03:33
        Im więcej dziwnych wypadków, tym mniejsze prawdopodobieństwo ich rzypadkowości. Jest taka choroba, która opisane zdarzenia może wytłumaczyć, o chorobę matki chodzi.
        • alpepe Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 08:02
          ano właśnie, żaden przypadek.
      • annajustyna Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 16:25
        Peknieta sledzione trzeba operowac, bo silny krwotok...
    • turzyca Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:18
      Bezpośrednie wymioty to raczej szok.
      Ale 2 metry w dół i guz z tyłu głowy to jednak wskazanie do wizyty u lekarza. Spakowałabym piżamkę, piżamę męża, szczoteczki, klapki, ulubionego miśka, zawinęła jaśka w poszewkę z mojej poduszki, jeśli jest już trochę używana, żeby mu mamą pachniało, książki do słuchania i wysłała obydwu do szpitala.
      Jeśli mąż by stawał okoniem, to nie kłóciłabym się, tylko dopakowałabym zapas pieluszek i ubranek, swoją koszulę i wzięła dzieci. Zaleta taka, że raczej Cię szybko wyłuskają z kolejki, bo głupio matkę z noworodkiem trzymać ponad miarę. Aczkolwiek normalny mąż w takiej sytuacji mięknie.

      A zrobiłabym to, bo zbliża się noc, będziesz co godzinę dziecko wybudzać, żeby sprawdzić odruchy? W szpitalu jeśli będą mieć wątpliwości, to go podepną pod aparaturę.
      • bergamotka77 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:29
        No chyba sobue zartujesz narażać noworodka na szpitalne otoczenie, bo mąż jest len? Po moim trupie. Poza tym segregacja na SOR zależy od pilnosci przypadku a nie wieku pacjenta a zwłaszcza towarzyszącego mu rodzenstwa.
        • turzyca Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:44
          Nie żartuję. Jeśli uważam, że dziecko należy zawieźć na sor, to do tego doprowadzę. Przy czym ostatnie czego to dziecko dziś potrzebuje to wściekła kłótnia między rodzicami.
          Jeśli ojciec w momencie, gdy matka będzie stała z noworodkiem w drzwiach, nie zreflektuje się, że sytuacja jest serio i trzeba ruszyć tyłek, to nic poniżej awantury z talerzami go nie ruszy. Chciałabyś, żeby Twój ojciec raczył się Tobą zająć, dopiero gdy matka rzuciła wazą w ścianę?
          Konsekwencje wobec dupka będę wyciągać, jak upewnię się, że życie i zdrowie dziecka nie są zagrożone.


          Pilność zależy od kwalifikacji personelu, nie bez powodu pijaków przepuszczają w błyskawicznym tempie, żeby tylko się ich pozbyć. Matkę z noworodkiem i dzieckiem z urazem głowy i podejrzeniem wstrząśnienia też zakwalifikują szybciej.
          • lily_evans11 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:32
            Chłop, który by mnie zmusił do jazdy z noworodkiem i starszakiem na ten sor, na drugi dzień autentycznie by miał wyebane walizki za drzwi.
            • berdebul Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:46
              Za trzy dni, zazwyczaj jednak tyle trzymają na obserwacji. wink Ale popieram, pan się chyba z paprotką na głowy pozamieniał.
              • lily_evans11 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 22:20
                big_grin
            • turzyca Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 10:17
              Owszem. Oraz wniosek o zabezpieczenie alimentów i odebranie czy przynajmniej ostre ograniczenie praw. Ale to jest drugi rzut. Pierwszy to troska o dziecko. Jeśli dziecko musi trafić do lekarza, to trafia. Jego dobro jest priorytetem.

              Miałam wstrząśnienie jako dziecko, tata mnie wiózł do szpitala. Pamiętam jaka byłam nieszczęśliwa, skołowana, obolała, przestraszona. I ostatnie czego bym do tego chciała, to ostra awantura między rodzicami i ojciec odreagowujący i np domagający się, żebym posprzątała wymioty.
              • lily_evans11 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 10:22
                Jasne.
    • l.waniliowa Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:33
      Lepiej to sprawdzić, ja bym pojechała. Tzn w sytuacji z noworodkiem mąż by pojechał.
    • szafireczek Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:40
      Jeśli nie możesz zamówić wizyty domowej, to obserwuj, z tym że umęczysz się sama i synka będziesz chyba? wybudzać ze snu, na SOR chyba bezpieczniej...chociaż dla dziecka też stres. Ale to głowa i jakieś ryzyko jest..więc może lepiej pojechać, niż żałować, że się czegoś nie zrobiło w porę...
      • bergamotka77 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:50
        Ale co jej da wizyta domowa przy urazie głowy? Dokładnie nic. Lekarz nie ma rentgena w oczach.
        • szafireczek Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 22:00
          Zakładam, że ma wiedzę i doświadczenie większą niż rodzice, ale różnie to bywa, chociaż wizyty na SOR też różnie się kończą sad złotego środka nie ma w przypadkach, gdy w grę wchodzi potencjalny uraz, a nie tylko wielki siniak.
    • bib24 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:53
      nastaw się, że na sor
      - zrobią mu tomograf
      - zostawią go na co najmniej 3 dni na oddziale na obserwacji.

      od razu spakuj torbę do szpitala.
    • jaulfa Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:57
      Pojechałabym do szpitala
    • ritual2019 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 20:58
      Nie, nie pojechalabym. Zwymiotowal od razu I tylko raz, prawdopodobnie ze placzu I strachu. Obserwowalabym i jesli sie nic nie bedzie dzialo przez 24h to ok. Spalabym ta noc z dzieckiem.
    • berdebul Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:05
      Zdecydowanie szpital. I załóżcie bramki na schodach. uncertain
      • little_fish Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 09:03
        Pięciolatek spokojnie te bramki otworzy. A młody spadł nie dlatego, że nie zauważył schodów, tylko stopnia, jak już po nich schodził
        • berdebul Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 12:31
          Zanim tworzy zamek, to będzie musiał trochę przestać płakać. Mniejsze ryzyko upadku.
          • little_fish Re: Dziecko mi spadło ze schodów 20.01.20, 17:59
            Albo się wkurzy i rozryczy jeszcze bardziej, bo chciał iść do mamy , a tu przeszkody....
    • konsta-is-me Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:24
      Wymioty po 30 sekundach to raczej nie objaw.
    • 123zielona123 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:36
      Ja bym nie jechała. Tomograf i obserwacja po przypięciu do aparatury to chyba pobożne życzenia.
      maiła chyba 6lat jak się przewrócił w szkole i uderzył w głowę. stracił przytomność i gdy pielegniarka zadzwoniła do mnie zażadałam by zadzwoniła po karetkę. Przybyłam prawie z karetką, źrenice normalne, ale syn niezbyt kontaktował. Karetka zabrała nas do Centrum Zdrowia Dziecka. Zrobili RTG, i czekaliśmy na neurologa . Kazał obserować i tyle. wszystko trwało ponad 8 godzin.
      • bib24 Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:38
        a moja dostałą w łeb pilką na wf, dość mocno i zatrzymali nas w szpitalu na "obserwacji".
    • zetkaad Re: Dziecko mi spadło ze schodów 19.01.20, 21:50
      Ja bym zadzwoniła do swojego pediatry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka