Dodaj do ulubionych

Zepsuła drzwi

23.01.20, 08:22
Moja 10- latka jest strasznie wrażliwa i co za tym idzie drażliwa. Obraza się o jakieś drobnostki, próbuje wymuszac. Dziś przed szkołą że złości porozrzucana rzeczy po mieszkaniu I kopnęła w drzwi do swojego pokoju. Szklane drzwi. Nie wiem jak do niej dotrzeć. Poświęcam jej uwagę, rozmawiam. Ona w złości jest jak tornado, obraza, bije. Siedzimy w szpitalu, bo zraniła siewnoge tymi drzwiami.
Nie wiem co mam jej powiedzieć. Jak pomóc.


--
Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 09:28
      Poradziłabym się specjalisty. Zacząć od pedagoga w szkole? Lub do psychologa prywatnie. Jak wolisz.
      Moja mama też uważała, że jestem wrażliwa i dlatego wybuchowa... Nie, nie miała racji.
      Dziecko może mieć jakiś problem, z którego nie zdajesz sobie sprawy.
    • ichi51e Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 09:29
      Trening zlosci. (Nie antyzlosci tylko po prostu wyrazqnia zlosci) ja uzywam z dzieckiem ksiazek isabelle Fillozat o emocjach i bardzo mam wrazenie dziecku pomagaja.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • ichi51e Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 09:30
        Ta seria egmont.pl/Moje-emocje.-Akceptuje-co-czuje,16334874,p.html przeczytac poradnik a ksiazke dac dziecku zeby sobie w swoim prywatnym zaciszu porozwiazywalo

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • afro.ninja Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 10:57
            Doslownie w temacie watku lubimyczytac.pl/ksiazka/4872746/juz-sie-nie-rozumiemy-jak-przezyc-czas-trzaskajacych-drzwi

            Ja lubie te autorke, bo ona bardzo duzo ksiazek napisala i mozna czesto wracac do tych pozycji.
          • ichi51e Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 18:33
            Moje ma 7. Ta ksiazka jest taka dziwna. Niby wszystko oczywiste a ja np nigdy nie uslyszalam od nikogo jak bylam dzieckiem ze banie sie jest ok. Ze plakanie jest ok. Ze nie ma zlych emocji tylko trzeba sie sluchac i wyciagac wnioski. Dla mnie forma komiksowo-obrazkowa jest wlasnie fajna i taka bez wieku.

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • ichi51e Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 18:35
              Ona przypomina w pewnym sensie “zniszcz ten dziennik” tyle ze jest o emocjach. Na pewno jest to cos blizszrgo pamietnika taka bardzo prywatna ksiazka nie do oceniania ogladania czy pokazywania

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • milka_milka Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 10:18
        A jak myślisz, co? Bo moja pewnie porozmawiałaby ze mną, pewnie jakoś ukarała. Tata tak samo. Nic gorszego.

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • ichi51e Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 10:21
          Nie myslisz ze dziecko dostc sie ukaralo raniac sie w noge? Moze troche wsparcia?

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • fil.lo Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 11:08
              Niestety istnieją dzieci pozostające poza Twoim wyobrażeniem, które mimo wielkiej cierpliwości, tłumaczenia etc. kopią coś, rzucają rzeczami i inne ze złości, poczucia bezsilności, etc. W różnym wieku.
            • lucerka Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 17:29
              Kara Jest naturalną konsekwencja- drzwi są w garażu, może zapomnieć o sferze prywatnej.

              --
              Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
          • stara-a-naiwna Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 21:57
            a może też trochę odpowiedzialności?

            poniesienie kosztó naprawy drzwi?
            i oprócz tego współczucie, ze noga rozwalona i tak wyszło jak wyszło

            swoją drogą ciekawi mnie czy jak moje dzieci będa miały tyle lat (sąłowę mniejsze powedzmy) to czy będa miały taki peoblem z samokontrolą emocji i przyzwoleniem na takie wyrażanie agresji


            >Nie myslisz ze dziecko dostc sie ukaralo raniac sie w noge? Moze troche wsparcia?
            • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 09:10
              stara-a-naiwna napisała:


              > poniesienie kosztó naprawy drzwi?

              Przez kogo?

              > i oprócz tego współczucie, ze noga rozwalona i tak wyszło jak wyszło

              Wspolczucie...

              > swoją drogą ciekawi mnie czy jak moje dzieci będa miały tyle lat (sąłowę mniejs
              > ze powedzmy) to czy będa miały taki peoblem z samokontrolą emocji i przyzwoleni
              > em na takie wyrażanie agresji
              >
              To zalezy od ciebie, ty jestes rodzicem i ty wychowujesz a jak to zrobisz takie beda efekty.
              > >Nie myslisz ze dziecko dostc sie ukaralo raniac sie w noge? Moze troche ws
              > parcia?
      • livia.kalina Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 20:25
        A pomyślmy co by zrobiła siostra Bernadetta? Pewnie kazałaby starszemu dziecku zgwałcić młodsze. Tylko, co z tego?

        --
        super_hetero_dyna:
        "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
        • memphis90 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 08:30
          A co zrobiłby Jezus, hę...?

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • kanna Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 10:39
      Zaczyna być nastolatka, uruchomiły się hormony, przyspieszył rozwój intelektualny, zaczęły się zmiany neurologiczne w mózgu.
      Emocje nie nadążają za intelektem, wzrasta frustracja.

      Przegadaj sprawę z psychologiem (jeśli lepiej zrozumiesz mała, będzie Ci łatwiej reagować).
      Najważniejsza sprawa - to nauczyć się wyciszać SWOJE emocje.

      Pomożesz jej tylko wtedy, jeśli Ty nie będziesz rozkręcona. Ty jesteś dorosła, ty musisz kontrolować sytuację, siebie, oraz (w końcu) córkę.


      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • z_pokladu_idy Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 10:58
      Zawsze taka była? Jeśli tak to trzeba ją nauczyć wyrażania emocji w inny mniej drastyczny sposób.

      Mojemu dziecku również wrażliwemu i drażliwemu mocno pomaga rozmowa o uczuciach i nazywanie ich. To niesamowite, kiedy mojemu rozhisteryzowanemu dziecku mówię, że rozumiem, że się wkurzyło i że ma prawo do tych emocji choćby z powodu pierdół, a ta histeria w ciągu chwili topnieje i mam z powrotem pogodne dziecko. Z tym że u nas ta praca i to gadanie o emocjach trwało długo, żeby pojawiły się takie efekty. A musieliśmy sobie poradzić jeszcze z autoagresją i frustracją z powodu braku mówienia do 3 roku życia. Chodzi też na TUS (trening umiejętności społecznych), gdzie dzieciaki się uczą rozładowywać emocje, robią gniotki, poduszki do boksowania, odgrywają scenki z trudnymi sytuacjami.

      Jeśli nie zawsze tak reagowała, próbowałabym dojść przyczyny. Szkoła potrafi dać nieźle w kość nawet najtwardszemu dziecku. Gdzieś tych emocji musi się pozbyć. Szaleje tak tylko w domu czy też w innych miejscach? Jeśli tylko w domu, znaczy to, że z Tobą czuje się bezpiecznie. Generalnie nie negowałabym jej prawa do wkurzenia (sławetne 'nic się nie stało') tylko szukała prawdziwej przyczyny i pracowała nad wyrzuceniem frustracji w mniej drastyczny sposób.
    • agata_abbott Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 11:06
      Polecam książkę: "Co robić, gdy się złościsz" Dawn Huebner. To jest książka dla dzieci w tym właśnie wieku, opisana prostym językiem, z ćwiczeniami. Bardzo u nas pomogła, ciągle do niej wracamy z córką. Jest też wersja tej samej autorki: "co robić, gdy się martwisz".

      --
      teoriachaosu.blog/
    • alpepe Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 11:28
      Przestań jej schodzić z drogi. Ona z tego wyrośnie, ociosa ją wiek, doświadczenie, rówieśnicy, ale nie ulegaj i nie traktuj specjalnie. Ja wiem, że jej samej jest z tym ciężko. Moja młodsza córka, nerwuska po moim ojcu, cóż, też to odziedziczyłam, ale nauczyłam się panować i wykorzystuję tę nerwowość świadomie, też miewa takie zapędy, teraz ma 12 lat, powoli jej przechodzi. Sprawdzaj, czy nie jest głodna i zmęczona, człowiek głodny i zmęczony gorzej panuje nad sobą, to też może tu występować. No i za szkody powinna zapłacić, czy to odpracowując np. samodzielnym sprzątaniem choćby kuchni, czy to z kieszonkowego. Jest akcja, jest reakcja. Pewnie, dać w tyłek byłoby najszybszym rozwiązaniem, ale sądzę, że ci to wcześniej nie przyszło do głowy, tym bardziej, że ona sama jest z tą agresją nieszczęśliwa, więc rozwiązanie b. Nie narażaj się na jej widok, ona ma problem z emocjami, ok, ale ty nie jesteś kubłem na nie, nie rób się jej publiką, bo to tylko ją dopinguje do mocniejszej reakcji, chce się wściekać, niech się wścieka w swoim pokoju. Zaczyna trzaskać drzwiami i okazywać złość publicznie, chce twojej reakcji, reagujesz, każąc się przeprosić za trzaśnięcie i odsyłając ją do jej pokoju. Alternatywnie zalecasz iść coś zjeść.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
      • ppo Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 12:27
        10-latek raczej wie kiedy jest głodny lub zmęczony. Co więcej, potrafi temu zaradzić (tj. zrobić sobie jeść lub odpocząć).

        --
        God = Gold, Oil, Drugs
        • alpepe Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 13:02
          Raczej... Moja dwunastolatka tego nie wie, wręcz wierzga, że nie.

          --
          "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
        • memphis90 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 08:36
          Oj, nie. Mój ma 9lat i czasem aż widać że właśnie "spada mu cukier". Ma jeden dzień, kiedy kończy o 16 podwójnym wf, zawsze wtedy jest zły, cały świat jest zły, koledzy są wstrętni, szkoły nie lubi, zadań ma za dużo, pogoda do bani - wówczas należy zapchać go szybko jakimś kabanosem, batonem, czymkolwiek z kaloriami.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • kanga_roo Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 11:45
        też jestem ciekawa. bo zastanawiam się, czy dziecko jest trudne, czy rodzice. mnie by pewne zachowania moich koleżanek - matek nawet do głowy nie przyszły, więc...
      • lucerka Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 17:48
        Już od wczoraj się zaczęło. Nie chciałam jej kupić słodyczy (je ich bardzo dużo). Porozrzucana rzeczy po parkingu. Poprosiłam, żeby pozbierała. Nie zrobiła tego. Ja w tej sytuacji jestem jak zamrożona. Nie wykłocam sie, nie krzyczę. Wieje ode mnie chłodem. Tak reaguje jak obraza i robi cyrki. Kiedyś reagowałam przemoCa. Teraz zamarzam wewnętrznie aby nie wybuchnąć.

        --
        Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
        • pulcino3 Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 17:54
          11 latka rozrzuca rzeczy po parkingu, bo nie dostała słodyczy?
          Biedna Ty.

          --
          ...........................................................
          Skąd tyle goryczy, czy wszystko można tłumaczyć nieudaną miłością?
        • andaba Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 18:38
          Nikt ci tu nie pomoże nie znając sytuacji, chyba sama wiesz jakim dzieckiem jest córka, czy dotychczas były problemy, czy jest pod opieką poradni neurologicznej bądź innej, czy to tylko fochy, czy jednak głębsze problemy.
          • bergamotka77 Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 19:31
            córka lucerki moze zle znosić np. ojczyma a słodycze są tylko pretekstem.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • ichi51e Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 19:12
          Niestety ty tez nie reagujesz wlasciwie trudno sie dziwic ze dziecko nie reaguje dobrze. Jak jestes z wwy to w stu pociechach warsztaty “moje dziecko mnie zlosci” (spokojnie ja tez pomyslalam “Jak to? Moje dziecko?!”) Otwieraja oczy

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • livia.kalina Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 20:33
          Kiedyś reagowałaś przemocą teraz "zamarzasz". Nawet po ludzku to rozumiem- to twój sposób, żeby nie stawać się agresywną i nie używać przemocy. Zobacz tylko że cały czas nie pokazujesz córce, jak należy się zachowywać w chwili frustracji. Twoja córka nie umie bo przez na ślad ownictwo nauczyła się od ciebie tylko zachowań agresywnych (w tym autoagresywnych jak z tym skaleczeniem nogi). Naucz się najpierw sama w sposób adekwatny manifestować (i kanalizować) złość, żeby stać się dla córki wzorem zachowania. Od kogo ma się uczyć jak nie od ciebie? Pokaż jej, że o swoich trudnych emocjach można mówić drugiej osobie bez krzywdzenia jej. Możesz w tym celu potrzebować wsparcia fachowca.

          --
          super_hetero_dyna:
          "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
        • mrs.solis Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 21:27
          Ja obstawiam uzaleznienie od slodyczy. Mloda jest na glodzie i szlag ja trafil, bo nie kupilas jej tych slodyczy. Jak bys odstawila od alkoholu alkoholika, albo palacza od papierosow to wielu mialoby takie jazdy jak twoja corka.

          --
          http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
    • zazoo Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 11:54
      Moja córka - też bardzo wrażliwa- rowniez w tym wieku bardzo się złosciła, zwłaszcza w tematach okołoszkolnych. Okazało się, że ma brak przetwarzania słuchowego - to taka dysfunkcja, przy ktorej (bardzo upraszczając) przy duzej ilosci bodźcow słuchowych, dziecko nie jest w stanie wyodrebnic poszczególnych dźwięków, jakby zlewają się one w jeden wielki szum, wszelki bodźce słuchowe bardzo ja drażnią i dlatego wiecznie chodziła podenerwowana. Malo tez wynosiła z lekcji - po prostu nie rozumiała co mówi nauczyciel, więc szkola i nauka to było piekło. Wiec jak tylko mogę - uświafamiam, że taka dysfunkca też jest i jest coraz częstsza niestety, niektórzy fachowcy szacują, że moze ja miec co 5 dziecko w wieku podstawowkowym.
      • ppo Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 12:29
        Mój starszy syn to miał. Pomogło chodzenie na Tomatisa. W pół roku problem zniknął. Ale trzeba faktycznie solidnie chodzić!

        --
        God = Gold, Oil, Drugs
    • kropkaa Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 12:12
      Mogła być niewyspane, głodna. Może ma za mało ruchu? Jakiś sport aby mogła się zmęczyć i wybiegać. Na siłownię jeszcze za mała, ale może są jakieś zajęcia w szkole? Albo taniec w jakimś MDK.
    • bergamotka77 Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 12:13
      zaczyna dojrzewać sad Czy ona stłukła te drzwi? Jeśli tak to jakis hardkor. Mam nadzieje ze nic jej nie jest poważnego. Pocieszę cię - za 7-8 lat będzie lepiej wink

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • malia Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 12:33
        Ematka mnie jednak zadziwia big_grin To świetna rada, najlepsza. Autorka ma 10 latkę, która w złości porozrzucała rzeczy pokoju i walnęła w drzwi tak, że skończyło się na szpitalu , a i drzwi ucierpiały, która obraża i bije ( kogo?) ale receptą forumki są drewniane drzwi big_grin
        • asfiksja Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 09:56
          Co mają do tego szklanki, filiżanki i talerze? W ciągach komunikacyjnych nie ma prawa być szyb tłukących się w niebezpieczny sposób. Znam osobiście i blisko 2 osoby, które uległy wypadkom z takimi szybami w domu. I znam mnóstwo ludzi, którzy zszokowani jednym z tych wypadków (który był bardzo poważny) wymieniali sobie oszklenie drzwi. Ci bogatsi na nowe drzwi, ci biedniejsi wstawiali nawet zwykłą dyktę. Praktycznie w tej chwili nie znam nikogo, kto miałby niebezpieczne szyby w drzwiach (bezpieczna szyba tłucze się na kawałeczki).
          • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 11:19
            asfiksja napisał:

            > Co mają do tego szklanki, filiżanki i talerze?

            To ze nawet jesli drzwi nie beda szklane to moze rzucac talerzami, moze kopnac tv itd. Wszystkiego ma sie z domu pozbyc bo dzieciak bedzie walic w to w szale?
    • asfiksja Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 12:31
      Pierwsze, co bym zrobiła to wywaliła oszklenie drzwi. Serio, nie żartuję, dziękuj Bogu, że to tylko drobne zranienie, mogło się to skończyć tragicznie, niekoniecznie w złości, a w zwykłej zabawie.
      10 lat to taki wiek, z kopaniem drzwi i bałaganieniem. Bicie, szczególnie słabszych, jest niedopuszczalne, obrażanie też. Na tym bym się skupiła.
      • kokosowy15 Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 12:46
        Jak rozładowuje swoją frustrację w szkole? Też kopie, bije i rzuca przedmiotami, obraża koleżanki i nauczycieli czy potrafi nad sobą zapanować i wybucha dopiero w domu?
        • aerra Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 14:03
          Mój wybucha wyłącznie w domu. W szkole jest idealnie grzeczny i spokojny - czytaj: dusi w sobie frustracje do czasu powrotu do domu.
          Ale pracujemy nad tym od lat i ma w domu sposoby na wyładowanie emocji, toteż nie bije i nie obraża nikogo. Chociaż idealnie też nie jest i rzucać rzeczami mu się zdarza.

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
          • kokosowy15 Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 17:42
            Czyli umie nad sobą zapanować. Agresja wyzwala się tam, gdzie nic za nią nie grozi (oprócz samookaleczenia, ale niezamierzonego). Stanisław Lem jeszcze w latach sześćdziesiątych wymyślił "wyszalnie" skopiowane niedawno przez Japończyków.
      • pulcino3 Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 17:40
        Zero tolerancji do agresji, dziś wyładowuje się na drzwiach, rzeczach, jutro być może na Tobie. Pokazałabym gdzie są granice. Nienawidzę jak ktokolwiek wyżywa się na czymkolwiek, dla mnie to sygnał, że może dojść do dalszej eskalacji.

        --
        ---------------------------------------------------
        i... telemark
      • 35wcieniu Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 22:41
        big_grin Czy jesteś alergicznym odpowiednikiem tego po*eba od spodni?

        --
        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
        - Ale jak przez głowę?
        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • lucerka Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 17:52
      Muszę powiedzieć, że dopiekla mi strasznie. Nie mogę z nią rozmawiać po tych cyrkach. Nie mogę jej pomóc. Mam cholerna blokadę. Potrzebuję czasu a ona chce już teraz. Jak mówię, że potrzebuje czasu zaczynają się wyzwiska.

      --
      Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
      • alpepe Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 18:03
        Powiedz jej więc coś, co ja mawiam moim córkom: ja nic nie muszę, muszę ci dać wikt i opierunek. Tylko tyle. Dlatego ja będę starała się być najlepszą matką na świecie, ale ty musisz się postarać być najlepszą córką na świecie. No i weź sobie do serca moją radę, nie bądź jej publicznością. Bardzo dobrze, że zamarzasz.

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
      • malia Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 18:06
        Lucerka, idź do psychologa, szybko. Dziecko dojrzewa, to jest ostatni moment. Potrzebujecie porady na już.
        Czy ona ma rodzeństwo, ojca? Jak reagują inni członkowie rodziny na takie wybuchy?
        Te wyzwiska kieruje do ciebie?
        • lucerka Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 20:16
          Tak teraz przeprosić i rozmawiać i żeby wszystko wróciło do normy. A ja czuję się jak po elektrowstrząsach i nie mogę.

          --
          Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
          • malia Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 20:32
            Podtrzymuję, to co napisałam, psycholog. Macie problem. Tu się go nie da rozwiązać, bo nie wiadomo, co dziecku jest, czy to problemy neurologiczne, czy brak reakcji na to, co robi. Bo niestety, ale twoja reakcja nie jest w żaden sposób właściwa
          • odnawialna Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 20:54
            Lucerko, czy Ty przypadkiem nie karzesz jej tym milczeniem? Milczenie też może być przemocą. Wydaje mi się, że obie macie problem z przeżywaniem emocji i popieram radę dot. psychologa. Sama mam 10 latkę, drażliwą i obrażalską, wrzeszczącą też czasami i wiem, jak potrafią wyprowadzić z równowagi. Jednak minęło już dobrych kilka godzin od tego zdarzenia, trochę niepokojąca jest ta Twoja blokada.
            • lily_evans11 Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 23:29
              Powiem szczerze, że jakby mi 10letnie dziecko kopnelo w drzwi, zniszczylo je, musiałabym je zawieźć na sor, martwić się raną/skaleczeniem, to jakieś durne slowko przepraszam w ogóle by do mnie nie trafiło chyba ze 2 dni. Wcale nie ze złośliwości. Tylko dlatego, że taki mlody czlowiek zrobił mi takie piekło. Trudno się otrzasnac.

              --
              Zginę, jeśli się obejrzę
              • memphis90 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 08:46
                Jasne. Rana, szycie nogi, ból, wizyta na SOR to Twoje piekło, co tam bachor ważny, jak wrażliwa mamcia się zestresowala i teraz przez 2 doby geby do bachora nie otworzy, tylko będzie go karać.

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • lily_evans11 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 14:12
                  Nie karać. Fajnie, że umiesz się szybko zbierać z różnych ogromnych stresów i nieszczęść. Zazdroszczę odporności psychicznej, serio.
                  Byłabym tak zdolowana i roztrzesiona, że nie miałabym sił słuchać tych głupich przeprosin, tylko o to mi chodzi. A nie o celowe fochy.

                  --
                  Zginę, jeśli się obejrzę
                  • kanga_roo Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 14:37
                    no to w takiej sytuacji mówisz do dziecka "jestem tak zdolowana i roztrzesiona, że nie mam sił rozmawiać". i zwyczajnie dziecko przytulasz. a nie odrzucasz, jak autorka wątku.

                    btw. skaleczenie nogi to nie jest "ogromny stres i nieszczęście" tylko wypadek. z gatunku lekkich. trzeba zachować trochę umiaru w emocjach.
                    • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:20
                      kanga_roo napisała:

                      > no to w takiej sytuacji mówisz do dziecka "jestem tak zdolowana i roztrzesiona,
                      > że nie mam sił rozmawiać".

                      A skad wiesz ze autorka watku tego nie powiedziala? Moze dziecko nie rozumie ze mama jest ze steesowana z powodu jego akcji I znowu chce teraz/juz/ przeprosic?


                      i zwyczajnie dziecko przytulasz. a nie odrzucasz, j ak autorka wątku.


                      Przytulasz? Co wy z tym przytulaniem? Dlaczego ma przytulac dziecko ktore podjelo zle decyzje i zestresowalo rodzica?


                      > btw. skaleczenie nogi to nie jest "ogromny stres i nieszczęście" tylko wypadek.

                      To nie skaleczenie nogi a agresywna akcja powodujaca zniszczenie przedmiotu I uszkodzenia ciala, dobrze ze tylko wlasnego . Autorka nie napisala ale pytanie czy szpital nie powiadomil opieki socjalnej?

                      • kanga_roo Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:38
                        - przypuszczam, że autorka poszła w opcję "królowa śniegu" olewając to, że jest matką i ma wobec dziecka obowiązki wychowawcze inne niż karanie.
                        - ponieważ matka ma problem ze zwerbalizowaniem swoich emocji, i wyjaśnieniem dziecku, że zrobiło źle, ale dalej jest dzieckiem, i dalej jest kochane, przytulenie jest doskonałym rozwiązaniem niewerbalnym. dziecko samo wie, że zrobiło źle, najbardziej zresztą sobie, i rodzic naprawdę nie był jedyną zestresowaną osobą. a patrz punkt pierwszy, to rodzic ma wobec dziecka obowiązki, i stres jest z nimi nierozerwalnie związany.
                        - agresywna reakcja nie bierze się znikąd. dlatego tak wiele z nas było zainteresowane szerszym kontekstem sytuacji, i po otrzymaniu wyjaśnień wątek zmienił kierunek z "udaj się z dzieckiem do psychologa" na "udaj się do psychologa z sobą". btw, za zachowani dziecka odpowiada rodzic. więc choćby autorce wątku się to nie podobało, odpowiedzialność od początku do końca spoczywa na niej. to może przytłaczać, wiem.
                          • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:48
                            Całe szczęście, że tych głupot, które wypisujesz Najmo, nikt nie bierze na poważnie.

                            --
                            "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                            • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:18
                              Wiesz, ty nie musisz brac na powazne dla mnie wazne jest ze ma 17 i 12-latka ktorzy nigdy w taki ani podobny sposob sie nie zachowywali. Owszem, czasem tez potrafia zdenerwowac ale to jest nic w porownaniu do tego co zrobilo dziecko autorki watku albo co robi wiele innych dzieci z otoczenia. Mam wiec pelne prawo uwazam ze jestem wydolnym wychowawczo rodzicem wiec akurat twoja opinia mnie nie interesuje.
                              • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:30
                                Nie wiem jakim jesteś rodzicem, laurki, które sobie wystawiasz mnie nie interesują.
                                Do wyrażenia opinii wystarczyło mi to, co piszesz w tym i innych wątkach.

                                --
                                "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                                • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 16:46
                                  pade napisała:

                                  > Nie wiem jakim jesteś rodzicem, laurki, które sobie wystawiasz mnie nie interes
                                  > ują.

                                  Ale ja wiem.

                                  > Do wyrażenia opinii wystarczyło mi to, co piszesz w tym i innych wątkach.
                                  >

                                  Przestan wyrazac opinie o tym jakimi sa rodzicami osoby ktorych nie znasz.
                                  • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 18:05
                                    wyraziłam opinię na temat głupot jakie wypisujesz

                                    --
                                    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                      • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:55
                        Najma, przeczytaj post startowy ze zrozumieniem, to będziesz wiedziała, że autorka NIC nie powiedziała, bo nie wiedziała CO powiedzieć.
                        Dalej: "Już od wczoraj się zaczęło. Nie chciałam jej kupić słodyczy (je ich bardzo dużo). Porozrzucana rzeczy po parkingu. Poprosiłam, żeby pozbierała. Nie zrobiła tego. Ja w tej sytuacji jestem jak zamrożona. Nie wykłocam sie, nie krzyczę. Wieje ode mnie chłodem. Tak reaguje jak obraza i robi cyrki. Kiedyś reagowałam przemoCa. Teraz zamarzam wewnętrznie aby nie wybuchnąć."
                        Skoro autorka nie potrafi rozmawiać z dzieckiem, w jaki sposób ma mu cokolwiek wytłumaczyć?
                        W opisanej sytuacji można powiedzieć "bardzo się dzisiejszą sytuacją zdenerwowałam, potrzebuję ochłonąć", a nie w milczeniu "zamarznąć".

                        --
                        "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                  • memphis90 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:11
                    Ty roztrzęsiona? A co z dzieckiem...?

                    --
                    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 09:44
                lily_evans11 napisała:

                > Powiem szczerze, że jakby mi 10letnie dziecko kopnelo w drzwi, zniszczylo je, m
                > usiałabym je zawieźć na sor, martwić się raną/skaleczeniem, to jakieś durne sl
                > owko przepraszam w ogóle by do mnie nie trafiło chyba ze 2 dni. Wcale nie ze zł
                > ośliwości. Tylko dlatego, że taki mlody czlowiek zrobił mi takie piekło. Trudn
                > o się otrzasnac.
                >

                Dokladnie, dlatego dziwi mnie krytykowanie autorki watku ze nie moze z corka rozmawiac. To co jej corka zrobila to jednak ciezki kaliber, dla mnie niewobrazalne nawet.
                • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 10:01
                  Warto się zastanowić jak sfrustrowana musi być córka, skoro posuwa się do takiego czynu.
                  Autorka sama pisze, że wcześniej stosowała przemoc, czyli pewnie darła się na dziecko, używała wyzwisk, czy klapsów (nie chcę myśleć, że coś więcej). Nic dziwnego, że dziecko uznało, że jest to właściwy sposób wyrażania emocji. A drzwi pewnie stały na drodze. Zalana emocjami córka nawet tego nie zauważyła.
                  Nie, że popieram zachowanie córki, absolutnie. Ale to się nie bierze z powietrza!
                  Dzieci nie tylko naśladują rodziców, ale też swoim zachowaniem próbują nakłonić rodziców (nieświadomie) do rozwiązania swoich problemów.



                  --
                  "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                  • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 11:22
                    pade napisała:

                    > Warto się zastanowić jak sfrustrowana musi być córka, skoro posuwa się do takie
                    > go czynu.


                    Zapewne biedactwo jest bardzo sfrustrowane bo cukierka nie dostanie.

                    > Ale to się nie bierze z powietrza

                    Nie, to sa konsekwencje bledow wychowawczych
                    • aqua48 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 12:16
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Zapewne biedactwo jest bardzo sfrustrowane bo cukierka nie dostanie.

                      Nie jest sfrustrowana brakiem cukierka, tylko brakiem granic i nieumiejętnością radzenia sobie z odmową oraz być może nieprzewidywalnością takiej odmowy..
                      I tak biedactwo, bo zamiast uczyć się właściwych reakcji, komunikacji z drugą osobą oraz wyciszania emocji, ma do czynienia z "zamrożoną" przez dłuższy (!) czas w swoich emocjach matkę, która nie daje dziecku wsparcia, nie kieruje jego postępowaniem. A to nie jest dobry wzór.
                      • kanga_roo Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 13:12
                        a swoją drogą, dla osoby słodyczożernej, kiedy ssie ją na cukier, odmowa może być bardzo frustrująca. nie rozumiem, dlaczego dorosły może przyznać sobie prawo do "grzeszków" typu jedzenie słodyczy, a dziecku broni i koniec. nie tędy droga.
                        • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 13:20
                          Tu chodzi pewnie o takie uznaniowe dawanie słodyczy, bez żadnych zasad, jedynie na podstawie widzimisię czy nastroju matki. Wtedy dziecko ma prawo być sfrustrowane bo nigdy nie wie, czy je dostanie czy nie i od czego to zależy.
                          A jak zauważy od czego to zależy, czy wręcz zacznie obserwować nastroje matki to już jest na najlepszej drodze do współuzależnienia w przyszłości.


                          --
                          "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
                          • kanga_roo Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 13:44
                            możliwe, że masz rację...
                            ale
                            mam w domu jedenastolatkę, więc problemy dorastania nie są mi obce, natomiast taki rollercoaster (mam na myśli relację matki i córki), jaki opisuje lucerka, to dla mnie coś niespotykanego.
                      • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 13:55
                        aqua48 napisała:


                        > Nie jest sfrustrowana brakiem cukierka, tylko brakiem granic i nieumiejętnością
                        > radzenia sobie z odmową oraz być może nieprzewidywalnością takiej odmowy..


                        Nie, ona jest sfrustrowana tym ze nie moze dostac tego czego chce wiec wpada w zlosc i agresje przekraczajac granice. Pytanie czy tak zachowuje sie np w szkole czy tylko w domu? Wobec matki tylko czy ojca tez?

                        > I tak biedactwo, bo zamiast uczyć się właściwych reakcji, komunikacji z drugą
                        > osobą oraz wyciszania emocji, ma do czynienia z "zamrożoną" przez dłuższy (!) c
                        > zas w swoich emocjach matkę, która nie daje dziecku wsparcia, nie kieruje jego
                        > postępowaniem.

                        A skad wiesz? To jest twoja interpretacja a raczej nadinterpretacja. Matka raczej chce rozmawiac, chce uczyc I pomoc dlatego jest ten watek.
                        Najbardziej prawdopodobne jest to ze rodzice nie potrafili ustawic jej odpowiednio od poczatku wychowywania a teraz robi sie zle. Wiec owszem autorka watku dobrze zeby zasiegnela rady specjalisty i nauczyla sie wychowywac dziecko. Chyba ze jest zaburzone np jest socjopata, ma wadliwe geny.
                        • aqua48 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 14:10
                          ritual2019 napisał(a):

                          >Matka rac
                          > zej chce rozmawiac, chce uczyc I pomoc dlatego jest ten watek.

                          Matka pisała wyżej że nie jest w stanie porozmawiać z córką, bo blokują ją jej własne emocje. Dlatego wiele osób radzi matce zwrócenie się o pomoc do psychologa - bo najprawdopodobniej metody które stosuje są nieskuteczne, albo wręcz skutkują, ale niepożądanym zachowaniem, skoro dziecko reaguje taką agresją, że niszczy dom, kaleczy się, rozrzuca rzeczy i obrzuca wyzwiskami. A matka traktuje to zachowanie jako bezpośredni atak na siebie, a nie jako wyraz bezsilności dziecka wobec przerastającej go sytuacji.



                          • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 14:15
                            aqua48 napisała:


                            > Matka pisała wyżej że nie jest w stanie porozmawiać z córką, bo blokują ją jej
                            > własne emocje.

                            I jak dlugo z nia NIE rozmawiala? Kilka godzin a nie kilka dni, tygodni czy miesiecy. Rodzic tez ma prawo reagowac tak a nie inaczej. W dodatku dzieciak pewnie chce przeprosic a nie rozmawiac , chce zeby wszystko wrocilo do normy a po czyms takim to nie jest latwe. To tez uczy zeby sie kontrolowac bo zwykle przepraszam to za malo.
                            • aqua48 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 14:25
                              ritual2019 napisał(a):

                              > Rodzic tez ma prawo reagowac tak a nie inaczej.

                              Tylko do pewnego stopnia ma prawo. To rodzic jest dorosły i to on UCZY dziecko opanowania oraz właściwych reakcji. Odmowa rozmowy z dzieckiem może być odebrana jako foch, kara, odepchnięcie i brak akceptacji. Dziecko nie musi sobie ZASŁUGIWAĆ na uwagę rodzica. Ani na jego miłość. Jeśli je testuje w tym wieku w taki sposób, to znaczy że w rodzinie nie dzieje się dobrze. A obie panie i matka i córka powinny nauczyć się komunikacji oraz właściwych zachowań, nie raniących żadnej z nich.


                              > dzieciak pewn
                              > ie chce przeprosic a nie rozmawiac ,

                              Dziecko ma prawo i do przeprosin i do rozmowy i do zadośćuczynienia na miarę jego możliwości. Ma prawo do tego by rodzic wytłumaczył mu dlaczego postąpił tak jak postąpił, i że nie było to na złość dziecku. Ma też prawo do tego by wspólnie z rodzicem ustalić zasady postępowania, których przestrzegania rodzic będzie pilnował.
                              • ritual2019 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:43
                                aqua48 napisała:


                                > Tylko do pewnego stopnia ma prawo.

                                Wiec ona to robi do pewnego stopnia.


                                . Dziecko nie musi sobie ZASŁUGIWAĆ na uwagę rodzica. Ani na jego miłość.

                                Oczywiscie I zupelnie nie o to chodzi. Dziecko nie domaga sie uwagi ono chce zeby bylo normalnie, a reakcja rodzica pokazuje mu ze po takim zachowaniu nie bedzie normalnie bo emocje rodzica zostaly mocno dotkniete i on tez potrzebuje czasu. Ona nie krzyczy na dziecko, nie zamknela w pokoju ani nie odeslala do babci ona na razie nie jest w stanie z dzieckiem rozmawiac. Dla dziecka to nauka ze akcje powoduja reakcje.



                                > Dziecko ma prawo i do przeprosin i do rozmowy i do zadośćuczynienia na miarę je
                                > go możliwości. Ma prawo do tego by rodzic wytłumaczył mu dlaczego postąpił tak
                                > jak postąpił, i że nie było to na złość dziecku. Ma też prawo do tego by wspóln
                                > ie z rodzicem ustalić zasady postępowania, których przestrzegania rodzic będzie
                                > pilnował.

                                Tak, tak dzieci maja tylko prawa...
                                Tak, ale rodzic decyduje kiedy i jak, rodzic to tez czlowiek I tez ma prawa, a nie bo dziecko chce juz teraz. To wlasnie prosta droga do wychowania takich nerwusow nieliczacych sie
                                z innymi jak dziecko autorki.
                            • memphis90 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 15:21
                              Rodzic 12h ignorujący dziecko, które przeszło szycie ran w szpitalu, bo jest zbyt urazony i roztrzęsiony...?

                              --
                              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                    • yuka12 Re: Zepsuła drzwi 27.01.20, 18:24
                      Najma, sama jako nastolatka (13-14 lat) potłukłam w złości szklane drzwi. Z prostego powodu - rodzice nie słyszeli mnie, ZAWSZE miało być tak, jak chcieli, a moje poglądy i uczucia nie były brane pod uwagę. Nie mówię tutaj o problemach rodziny, mówię o kwestiach mnie dotyczących. Dopiero w liceum miałam więcej luzu, zrozumienia dalej brakowało.
                      Dlatego dyskutanci tutaj mówią o poradach dla matki.
                      Moja córa też miała i (coraz rzadziej) ma momenty złości i trzaskania drzwiami, nigdy jednak innych ani siebie nie biła, nie zraniła, bo u niej to było chwilowe wyładowanie emocji a nie agresja. Zresztą już sama wie, że trzaskanie drzwiami i krzyki nie podobają się nam, więc jak ma problemy, coraz częściej przychodzi pogadać zamiast wyżywać się na otoczeniu. Ale to wynik pracy z dzieckiem a nie moich wysokich kompetencji wychowawczych 😁.

                      --
                      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
          • memphis90 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 08:44
            Drzwi stłukła o 8 rano, a Ty o 20 wieczorem jesteś zamarznięta i nie możesz przyjac przeprosin? 12h matczynego focha i odrzucania? Zawsze jej takie jazdy fundujesz?

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • aqua48 Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 10:19
            lucerka napisała:

            > ja czuję się jak po elektrowstrząsach i nie mogę.

            TY wobec tego powinnaś udać się do psychologa po wsparcie. Migiem. Bo nie reagujesz właściwie i nie uczysz córki normalnej reakcji na stres. Agresja i wyzwiska z jej strony to wyraz totalnego pogubienia, zamiany ról, braku granic i bezsilności dziecka. Powinnyście obie wyprostować relacje, ustawić na nowo zasady i konsekwencje. Karanie córki odmową rozmowy z nią jest bardzo, bardzo niedobre. Dla Was obu ale dla córki szczególnie. Zostawiasz dziecko w trudnej sytuacji bez wsparcia.
      • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 08:34
        lucerka napisała:

        > Muszę powiedzieć, że dopiekla mi strasznie. Nie mogę z nią rozmawiać po tych c
        > yrkach. Nie mogę jej pomóc. Mam cholerna blokadę. Potrzebuję czasu a ona chce j
        > uż teraz. Jak mówię, że potrzebuje czasu zaczynają się wyzwiska.
        >

        Rozumiem Twoje emocje, ale prawda jest taka, że jeśli Ty po kilku godzinach dalej jesteś "zamarznięta" to stosujesz przemoc. Inną niż wcześniej, ale to dalej przemoc. Odcięłaś się od córki, co dla niej jest komunikatem "odrzucam Cię". Stąd wyzwiska. Ona chce Ciebie z powrotem za wszelką cenę.
        Wyrażania emocji trzeba dziecko nauczyć. Ale przede wszystkim samemu trzeba sobie umieć z nimi radzić. A Ty sobie nie radzisz, a żalisz się na dziesięciolatkę, że nie jest dojrzalsza od Ciebie.
        Elżbieta Zubrzycka napisała książkę Za zasłoną złości. Przeczytaj koniecznie. Twoje kompetentne dziecko Juula też. I idź do psychologa/terapeuty. Twoje dziecko potrzebuje stabilnej emocjonalnie matki.


        --
        "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
    • tarantinka Re: Zepsuła drzwi 23.01.20, 20:44
      Lucerka, zawsze myślałam, ze jestem fajną mamą, empatyczną, życzliwą, ale też taką z zasadami. Runął mi ten obraz z trzaskiem, okazało się , że moje dziecko jako nastolatka ma problemy do których na pewno się przyczyniłam. Twoja ma 10 lat, jej zachowania są niepokojące i samo nic się nie naprawi. Udaj się po pomoc, nie wmawiaj sobie w imię utrzymania tego imagu dobrej matki, że wszystko się ułoży. Moja córka jest już dorosła, ale wiele bym dała by w wieku 10 lat nie bagatelizować jej zachowań. To nie jest twoja wina, że sobie z tym nie radzisz, ale już twoją będzie jak to zlekceważysz. Ja mam ogromne poczucie winy. Córkę bardzo kocham i mamy silną więź, ale to po prostu wobec problemów dziecka nie zawsze wystarcza. Powodzenia!
      • lucerka Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 06:56
        Dzięki, wybieram się na terapię. Kolejny problem, ciężko znaleźć terapeutę w wielomilionowym mieście. I na sport ja zapisze.

        --
        Why be racist, sexist, homophobic, transphobic, when you could be just quiet?
        • pade Re: Zepsuła drzwi 24.01.20, 08:38
          lucerka napisała:

          > Dzięki, wybieram się na terapię. Kolejny problem, ciężko znaleźć terapeutę w wi
          > elomilionowym mieście. I na sport ja zapisze.
          >

          Zanim znajdziesz terapeutę, już teraz poszukaj lektur na temat emocji.
          To nie jest tak, że emocje trzeba stłumić bo inaczej jest się niestabilnym człowiekiem. Wszystko da się wyrazić, tylko trzeba wiedzieć jak, a potem to przećwiczyć. Włącznie z gniewem. Można wyrażać gniew nie stosując jednocześnie przemocy.


          --
          "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka