13.03.20, 13:19
Dziś zapisała mi lekarka rodzinna. Nigdy nie brałam i nie miałam potrzeby brania, żadnych leków tego typu. Ale, kurczę, posypałam się całkowicie. Nie jem, nie śpię, mam ataki paniki. Nie mam pojęcia jak to się mogło stać. Zawsze byłam twarda i w sytuacjach kryzysowych mobilizowalam się ma 110%. A teraz kicha. Brak jakiegokolwiek wpływu na sytuację mnie dobija. Zapasy zgromadzone, od poniedziałku siedzę z dziećmi w domu, mamy plan dnia, robimy lekcję, gramy w planszówki, ale w środku wariuję.
Brała którąś z Was xanax? Czego mogę się spodziewać? Dostałam receptę na miesiąc.
Proszę, nie dobijajcie mnie prześmiewczymi komentarzami, sama jestem wstrząśnięta własną reakcją . I fizyczną i psychiczną.
Obserwuj wątek
    • swiezynka77 Re: Xanax 13.03.20, 13:25
      spodziewać - uspokojenia, lekkiej senności.
      uważaj, bo ten lek ma potencjał uzależniający, nie powinno się brać dłużej niż 2tyg ciągiem.
    • smillla Re: Xanax 13.03.20, 13:27
      Ludzka rzecz. Lepiej się ustabilizować psychicznie, bo stres bardzo osłabia układ immunologiczny. Ja na zewnatrz niby Sfinks, tylko mało śpię i chodzę blada, z podkrazonymi oczami... Takich rzeczy ludzkość nie przeżywała od II WŚ. Obyśmy mogły kiedyś opowiadać wnukom...
      • manon.lescaut4 Re: Xanax 13.03.20, 13:58
        Ostatnio nawet powiedziałam do mojego brzucha, już prawie na wylocie „kiedyś Ci opowiem, ze urodziłeś się w czasach zarazy”. A potem spodziewany ciąg myśli: jeśli nie powiem, jeśli wszyscy pomrzemy, albo „przynajmniej” świat się tak zmieni, ze niewiadomo jak życie na Ziemi będzie wyglądać. No i panika uncertain
        A do autorki: nie ma się czego wstydzić, jeśli potrzebujesz, to po to jest ten lek.
        • coronawirus Re: Xanax 13.03.20, 14:22
          Trzymaj się tam w tej ciąży! Słaby okres na takie atrakcje jak poród wink
          • manon.lescaut4 Re: Xanax 13.03.20, 15:43
            Dziękuje! Wiem właśnie... Z drugiej strony to ta ciąża mnie jakoś trzyma w pionie, bo jest to mój myślowy priorytet, ale jak połączę te dwie kwestie, to..uncertain
        • turbinkamalinka Re: Xanax 13.03.20, 15:39
          Mam podobnie, z tym że mnie jeszcze dopada niepokój, że szpital ten blisko domu na zakaźny przerobią i będę kursować od szpitala do szpitala
    • pani-nick Re: Xanax 13.03.20, 13:27
      Możesz się latwo uzależnić. Wycisza, tłumi emocje, daje uczucie, ze problemy zniknęły.
      Ale uważaj z nim. Uzależnia, zwłaszcza jeśli masz tendencje)
      Powoduje problemy z pamięcią.
      Lubię xanax. Uratował mnie w kilku sytuacjach, gdzie trzeba było zachować pełne opanowanie. Ale mam świadomość, ze nie jest dla każdego i na wszystko.
      • mapo0 Re: Xanax 13.03.20, 18:51
        A można zapytać jaką masz nerwicę?
        • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 13:44
          Lękową
          • mapo0 Re: Xanax 14.03.20, 15:18
            a czego się boisz, lękasz? Że coś się stanie?
            • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 16:00
              Wiem, ze pytasz zaczepnie. Ale odpowiem.
              To nie jest strach. Przed czyms określonym. To tak nie działa.
              A wszystko zaczęło się na skutek długotrwałego silnego stresu i mojego bycia dzielna za wszelka cenę.
              Po kilku latach takiego wypierania, mój organizm się zbuntował. Przy czym pierwszy atak paniki miałam na tyle długo po całym tym syfie, ze totalnie nie skojarzyłam.
              W tym roku mija 10 lat od najgorszego roku w moim życiu i to już w zasadzie za mną. Przeszłam terapie, nauczyłam się żeby nie chować problemów do szafy, tylko się z nimi mierzyć. Nauczyłam się tez na bieżąco przezywać sytuacje / stres.
              Ataki paniki miewam raz na kilka miesięcy - najczęściej przed wyjazdami, albo jakimiś ważniejszymi wydarzeniami.
              A! Jeszcze o tych atakach. To jest takie uczucie, ze tracisz oddech. Boisz się, ze zaraz się udusisz. Ręce zaczynaja mi się trząść i pocić, potem już drżę cała. Ale najgorsze jest to duszenie.
              Nikomu nie życzę.
              • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:51
                Dość realistycznie opisałas ataki paniki. Pozwól, że nie pozostanę dłuzna i opiszę zespół odstawienia. Karetka na sygnale ( bo tak jest najczęściej) przywozi ci pacjenta. Nie jest , najczęściej, ani brudny ani zaniedbany, ale bywa, że puściły mu zwieracze albo zwymiotował. Najczęściej jest odwodniony, spocony. Zlecasz ekg - jesli nie ma innych choróbjest mocno przyspieszony. Ciśnienie szaleje - raz ogromne raz niskie. Sluzówki wyschnięte, bóle brzucha. Chirurg, jeśli doświadczony to się odpisuje, nie jego pacjent. USG brzucha - niezaskarżalne. Pacjent niespokojny, pręży się. Wzmożona diureza. W międzyczasie przychodzą badania z laboratorium - najczęściej niska glukoza. Podajesz wlew, pacjent dostaje drgawek - przychodzi neurolog ( o ile masz szczęście pracować w szpitalu wieloprofilowym), jak nie to na internę.
                W nocy budzi cię pielęgniarka. Ten pacjent ma halucynacje, zwidy- rosna mu kły, rogi, ma silne leki. Podajesz benzodiazepine i wszystko wraca do normy. Modlisz się, zeby pacjent nie wyskoczył oknem ( najczęsciej nie masz możliwości przeniesienia go na psychioatrię ani konsultacji psychiatrycznej ), kładziesz , jeśli mozna, tam gdzie jest zwiększony nadzór....
                Rano do karetki i na psychiatrię.
                • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 17:13
                  Rozumiem. Ale ty opisujesz problem uzależnienia. To samo dzieje się z alkoholikiem.
                  Stad zreszta te ucieczki ze szpitala po alk.
                  Różnica jest taka, ze alk pije się raczej dla relaksu. Benzo są po to, żeby leczyć.
                  Od przeciwbólowych tez można się uzależnić. Odmówisz pacjentowi po operacji silnych leków? Bo jeszcze się uzależni?
                  Nie myślisz racjonalnie. Rozumiem twoje poczucie winy, ale chyba powinnaś to przepracować.
                  • fitfood1664 Re: Xanax 14.03.20, 17:19
                    Ale to nic nie leczy sensu stricto. Pomaga przetrwać, to nie to samo. Jedynym lekiem w takich przypadkach jest realne wsparcie. A z tym bywa różnie.
                    • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 17:23
                      Przeciwbole tez nie leczą sensu stricto.
                  • lwica_24 Re: Xanax 15.03.20, 10:35
                    Są dwie rzeczy- leki przeciwbólowe stosowane w warunkach szpitalnych . Tu anestezjolodzy podają leki przeciwbólwe, często na zakładkę i jest to racjonalne.
                    Onkolodzy tez nie powinni żałować całej gamy leków przeciwbólowych, które mają do dyspozycji.
                    I tu istnieje niewielka szansa, że pacjent po operacji sie uzalezni, ból mija i leku nie dostaje. Jeśli natomiast wychodzi do domu na silnie działających lekach to uzależnienie murowane. Z tym, że nie widziałam ( co nie znaczy, że nie ma ) zespołu odstawienia np. ibuprofenu.
                    Jeżeli uzlalezni sie, nawet od benzodiazepin, z którymi walczę pacjent w hospicjum to nie ma problemu. Lepiej, żeby w ostatnim stadium zycia miał jako taki komfort.
                    Natomiast benzodiazepiny, imidazopirydyny i ich pochodne są chętnie konsumowane przez rzesze pacjentów .
                    Powtarzam do znudzenia- to nie rozwiązanie problemu. Leczy się skutek. Lekarz pierwszego kontaktu lub jakikowiek specjalista ( prócz psychiatry), do którego trafia pacjent po receptę nie rozwiąże problemu np. lęku .
                    Bezsenność też ma jakieś przyczyny - od błahych ( zły materac, sama tak miałam) po bardzo poważne.
                    I, wybacz, niema potrzeby "przepracowywania" niczego, ale nigdy nie przyłoże ręki do tego, zeby ktokolwiek się uzależnił.
                    • srubokretka Re: Xanax 15.03.20, 14:32
                      Nie pamietam co bral dodatkowo od lekarza ten moj znajomy, ktory uzaleznil sie po operacji. Bral napewno przeciwbolowy kupowany w hurtowni. Oakowanie po 500 tabletek ( wlasnie sprawdzilam , maja i po 1000 ). Zuzywal w miesiac. Trafil na ostry dyzur, bo dziury w zoladku wychodowal. O szczegoly nie zapytam, bo juz nie zyje.
                      • snakelilith Re: Xanax 15.03.20, 15:28
                        srubokretka napisał:

                        > Nie pamietam co bral dodatkowo od lekarza ten moj znajomy, ktory uzaleznil sie
                        > po operacji. Bral napewno przeciwbolowy kupowany w hurtowni. Oakowanie po 500 t
                        > abletek ( wlasnie sprawdzilam , maja i po 1000 ). Zuzywal w miesiac. Trafil na
                        > ostry dyzur, bo dziury w zoladku wychodowal. O szczegoly nie zapytam, bo juz ni
                        > e zyje.

                        Dziury w żołądku to robią niesteroidowe leki przeciwzapalne, jak aspiryna, ibu i tego podobne. Powikłania po tych łatwo dostępnych środkach przeciwbólowych takie jak perforacje żołądka i jelit są bardzo, bardzo częste. I tu właśnie pokazuje się idiotyzm ludzi, którzy uważają, że o wiele bezpieczniejsze dla organizmu opioidy powinny być dostępne tylko dla terminalnie chorych. Kiedy ja miałam długotrwały i upierdliwy stan zapalny w dolnym odcinku kręgosłupa, to po trzech miesiącach lekarka kazała odstawić NLPZ w dużych dawkach i dostałam niskodozowane opioidy. Które nie tylko nie rozwaliły mi żołądka, ale o wiele skuteczniej kontrolowały i wygasiły po terapii manualnej ból. Nie miałam żadnego problemu z ich odstawieniem, bo miałam tak dopasowaną dawkę, by była wystarczająco duża, by hamowała ból i tak niska, by nie powodowała odlotów. Mam nawet pół flaszki tego w domu, już chyba przeterminowane. Od nawiedzonych lekarzy, którzy pewnie uważają, że cierpienie uszlachetnia, a dziury w żołądku nikomu nie szkodzą, trzymam się z daleka.
                        • lwica_24 Re: Xanax 15.03.20, 17:27
                          Czymś innym są leki niesterydowe przeciwzapalne a czyms innym benzodiazepiny i ich pochodne. To zupełnie inna grupa, inne działanie.
                          Osobiście jestem zdania, że nadużywanie leków niesterydowych przeciwzapalnych jest szkodliwe. I powtarzam - leczmy przyczyne a nie skutek.
                          • pani-nick Re: Xanax 15.03.20, 17:33
                            Idz na terapie.
                          • snakelilith Re: Xanax 15.03.20, 22:25
                            lwica_24 napisała:


                            > Osobiście jestem zdania, że nadużywanie leków niesterydowych przeciwzapalnych j
                            > est szkodliwe. I powtarzam - leczmy przyczyne a nie skutek.

                            Nie wiem kiedy ty kończyłaś medycynę, ale chyba w głębokim PRL-u. Dziś istnieje coś takiego jak leczenie bólu i w cywilizowanych krajach duży nacisk kładzie się na to, by ból nie stał się chroniczny, więc pudło ignorantko, leczy się skutek, a nie przyczynę, bo leczenie przyczyny nie zawsze jest możliwe, tym bardziej w sytuacji, gdy ktoś miesiącami "nadużywa" niesterydowe lekki przeciwzapalne. Nadużywa, bo go pomimo operacji, czy innej terapii boli, głupi nieuku.
                            • srubokretka Re: Xanax 16.03.20, 00:11
                              >w cywilizowanych krajach duży nacisk kładzie się na to, by ból nie stał się chroniczny

                              i stad miliony cpunow w garniturach.
                              Jak ogladam polska tv to mam wrazenie, ze Polacy to sami chorzy (reklamy tylko lekow, co 5min.) Jezleli jeszcze nie sa, to trzeba im to wmowic.
                              • frequenter.light Re: Xanax 16.03.20, 00:23
                                srubokretka napisał:

                                > Jak ogladam polska tv to mam wrazenie, ze Polacy to sami chorzy (reklamy tylko
                                > lekow, co 5min.) Jezleli jeszcze nie sa, to trzeba im to wmowic.

                                Mnie też to wpienia. Nienawidzę przerw na reklamę.
                                Podobno na tych wszystkich suplementach diety, co są reklamowane i można je kupić bez recepty oraz na środkach przeciwbólowych, często w sklepie poza apteką, firmy zarabiają gigantyczne pieniądze. Dlatego tak reklamują i wmawiają.
                                A tymczasem ból i gorączka są dobre, bo:
                                1. pokazują, że coś się dzieje z organizmem i może trzeba zmienić tryb życia
                                2. zabija bakterie i wirusy
                                • srubokretka Re: Xanax 16.03.20, 00:38
                                  >firmy zarabiają gigantyczne pieniądze.

                                  Przyczyniam sie do tego. Tydzien temu zrobilam remanent w apteczce. Napewno wyrzucilam suplementow i lekow na kilka stow. Kupuje, bo jestem senna, bo cos strzyknelo w kolanie, na wypadanie wlosow, w razie czego cos dla dzieci itd itp... a pozniej wyrzucam, bo stram sie minimalnie chemie w siebie wrzucac. Zla jestem na siebie. Mysle, ze i mnie ten watek wyleczy z tego.
                        • srubokretka Re: Xanax 15.03.20, 17:33
                          Mysle, ze w tym przy[adku lekarz mogl nawet nie wiedziec co on bierze i miesza. Faceta bolalo, dlugi, rachunki,2 malych dzieci, do pracy na 12h trzeba isc, wiec bral co popadnie. Amerykanow wychowuje sie na wrazliwcow na wszystko, z bolem na czele. Bol to wrog, ktorego trzeba natychmiast za wszelka cene zlikwidowac. Najlepiej konskimi dawkami na dziendobry.
                          Nie zapomne pierwszej wizyty z dzieckiem u dentysty. Zapytali czy dac zastrzyk.... zeby zajrzec do paszczy 6 latki!!!!! Babol znalaz u niej 11 zebow do leczenia. Polski lekarz 0!!!!! Minelo ponad 6 lat, wszystkie zeby zdrowiusienkie.
                          • frequenter.light Re: Xanax 15.03.20, 22:17
                            No za 11 zębów w stanach to zapłaciłabyś...
                            • srubokretka Re: Xanax 16.03.20, 00:06
                              Cos ty. Ubezpieczenie. W tym caly myk. Jakbym poszla prywatnie, to by znalazla gora 2.
                          • snakelilith Re: Xanax 15.03.20, 22:30
                            srubokretka napisał:

                            > . Amerykanow wychowuje sie na wrazliwcow na wszystko, z bole
                            > m na czele. Bol to wrog, ktorego trzeba natychmiast za wszelka cene zlikwidowac
                            > . Najlepiej konskimi dawkami na dziendobry.

                            Bo trzeba. W wielu przypadkach nieuśmierzany ból staje się chroniczny i to powoduje koszty, na które nie każdy tam może sobie pozwolić. Amerykanie mają jednak problem z nadużywianiem leków przeciwbólowych, ale to głównie dlatego, że mają fatalny system zdrowotny, w którym ludzi na stać na terapię inną niż wizyta u lekarza po leki przeciwbólowe.
    • srubokretka Re: Xanax 13.03.20, 13:30
      Szybko uzalezna. Nie bierz.
      Magnez bralas? Nie pij kawy i zrob sobie przerwe od mediow.
      • mrs.solis Re: Xanax 13.03.20, 13:39
        Jak bedzie brala wg. potrzeb, to sie nie uzalezni. Obecne opakowanie mam od ponad roku i nadal calego nie zuzylam , ale nigdy nie bralam w takich ilosciach jak kazal lekrz, bo mialam brac 3 razy dziennie, a po takiej dawce ja bym chyba z lozka nie wstawala.
        • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 14:48
          Różni ludzie różnie reagują.
          • snakelilith Re: Xanax 13.03.20, 17:12
            Ponadto te sam osoby mogą różnie reagować na różne benzodiazepiny, bo one mają nieco różne działanie i inny czas działania. Ja zupełnie inaczej reaguję na brany od wielkiego dzwonu nasennie oxazepam, a inaczej na alprazolam, czyli właśnie Xanax. Po oxazepamie nie odczuwałam następnego dnia żadnego hangover. Xanax powoduje u mnie dziwne sny, zmęczenie następnego dnia i brany nie przeciw lękowo wywołuje lęki. Brrr..... Teraz lekarze nie przepisują już tak szybko benzos, więc mam na wszelki wypadek, na przykład na spanie w hotelach, zopiclon, ale ten nie ma działania uspokajającego i antylękowego.
            • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 18:09
              Strasznie się boję benzodiazepin, nigdy się nie odważyłam. Za to raz miałam kontakt z hydroksyzyną - wzięłam przez pomyłkę łyżkę hydrksyzyny w syropie i padłam na kilka godzin, w środku dnia.
              Ostatnio też gorzej sypiam i rozważam od paru dni tabletkę bellergotu albo grypex noc. Zobaczymy.
              • mae224 Re: Xanax 13.03.20, 18:36
                Hydroksyzyna jest w tabletkach i mozna ja spokojnie bez ryzyka brać przed snem.
              • snakelilith Re: Xanax 13.03.20, 19:51
                Hydroksyzyna działa na mnie strasznie rozbijająco, mam wrażenie gumowych mięśni, bardzo nieprzyjemne, pomimo zmęczenia nie mogę wtedy zasnąć. Benzodiazepin się nie boję, bo one nic złego nie robią, za to bardzo dobrze i szybko działają, tyle tylko, że ja nie mam kompletnie skłonności do uzależnień i jeżeli coś biorę, to w bardzo kontrolowany sposób. Nigdy przenigdy nie brałabym ich jednak w przypadku psychicznych problemów, wtedy od razu spróbowałabym z antydepresantami. Od czasu do czasu mam jednak problemy z zasypianiem i u mnie sprawdza się wtedy przez dzień, dwa zopiclon, to pozwala wrócić do normalnego rytmu. To nie są benzos, a tzw. z- drugs, mają tylko działanie nasenne, potencjał uzależniający znacznie mniejszy. Bardzo się jednak pilnuję, by jedno opakowanie starczyło mi na rok. Najczęściej pomaga mi już świadomość, że mam w domu i w razie czego mogę wziąć, wtedy nie mam takiej presji przed zaśnięciem.
                Doraźnie nasennie działa też mała dawka antydepresantu pod nazwą mirtazapina. Tego nie trzeba brać stale, a jedynie jeżeli się potrzebuje. Mała dawka 7mg wystarczy by się lepiej spało, ale nie ma jeszcze wtedy działania antydperesyjnego i praktycznie żadnego działania ubocznego, trzeba jednak wziąć godzinkę przed pójściem do łóżka. To lepsze niż hydroksyzyna.
                • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 22:00
                  Jakoś jeszcze ciągnę spanie bez tabletek. Z zasypianiem nie mam kłopotów, ale w większym stresie budzę się po paru godzinach. Wtedy najczęściej czytam, potem śpię dalej.
                  W domu u mnie bardzo się dbało o sen, mama, babcia opowiadały rano, czy i jak spały, poza tym uprawiane były (przez babcię) i są (przez mamę) drzemki poobiednie. W przyszłym roku też sobie zorganizuję pracę tak, by się przespać po obiedzie. Jeśli dożyję.
                  • frequenter.light Re: Xanax 14.03.20, 11:16
                    A po takiej drzemce poobiedniej to nie czyje się jesXze bardziej zmęczonym?
                    • nangaparbat3 Re: Xanax 14.03.20, 12:09
                      Jak się wpisze w codzienny rozkład dnia i śpi regularnie i nie ma deficytów snu, to nie.
                • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 11:49
                  Nie szerz bzdur, nie masz o tym pojęcia. Benzodiazepiny są bardzo, ale to bardzo niebezpieczne. Bardzo szybko uzależniają, przy czym ludzie niechętnie się do tego chcą przyznać. Uzależniony uzależnionemu nie równy. Jeden może funkcjonować latami inny nie.
                  Nie ma brania benzodiazepin w kontrolowany sposób. Po prostu nie.
                  Zolpic należy do leków o podobnym dziłaniu, ale z nieco innej grupy ( imidazopirydyn) i też uzależnia. Co to jest "potencjał uzależnień"?
                  Nie szerz idiotyzmów, bo jest to ekstremalnie szkodliwe.
                  P.S. 8 na 10 pacjentów zgłaszających się do lekarza rodzinnego z jakiegokolwiek powodu prosi "przy okazji" o receptę na psychotropy. Uzasadnia to róznie.
                  • nangaparbat3 Re: Xanax 14.03.20, 12:19
                    NIedawno młoda osoba (18), leczona antydepresantami (pod kontrolą psychiatry, który zresztą budzi niepokój) powiedziała mi, że dla poprawy samopoczucia bierze ketonal, a "ibuprom to garściami".
                    Zechcesz skomentować?
                    • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:25
                      Tak! Miałam pacjenta z próba samobójczą po ketonalu. Było dokładnie tak samo. Z tym, że Ibuprom został zastąpiony innym lekiem o podobnym działaniu. Ale nie o to chodzi. Proszę, apeluję jak najdalej od tych "niewinnych" leków. TO NIE ROZWIĄZUJE PROBLEMÓW, ŻADNYCH TYLKO JE GENERUJE.
                  • snakelilith Re: Xanax 14.03.20, 15:48
                    lwica_24 napisała:

                    > Nie szerz bzdur, nie masz o tym pojęcia. Benzodiazepiny są bardzo, ale to bardz
                    > o niebezpieczne. Bardzo szybko uzależniają, przy czym ludzie niechętnie się do
                    > tego chcą przyznać. Uzależniony uzależnionemu nie równy. Jeden może funkcjonow
                    > ać latami inny nie.
                    > Nie ma brania benzodiazepin w kontrolowany sposób. Po prostu nie.
                    > Zolpic należy do leków o podobnym dziłaniu, ale z nieco innej grupy ( imidazop
                    > irydyn) i też uzależnia. Co to jest "potencjał uzależnień"?
                    > Nie szerz idiotyzmów, bo jest to ekstremalnie szkodliwe.
                    > P.S. 8 na 10 pacjentów zgłaszających się do lekarza rodzinnego z jakiegokolwiek
                    > powodu prosi "przy okazji" o receptę na psychotropy. Uzasadnia to róznie.


                    Nie histeryzuj. Benzodiazepiny są lekarstwami o konkretnym działaniu i w wielu przypadkach środkami pierwszego wyboru. I skoro potrafiłam obejść się w ciągu roku z 10 tabletkami oxazepamu, to znaczy, że istnieje kontrolowany sposób użycia. Brałam kilka tabletek wiosną, bo przedłużający się dzień powoduje z mnie wtedy przejściową bezsenność i nie mam zamiaru się męczyć. I po jednej tabletce w podróżach. Od kiedy lekarka zaproponowała mi zopiclon, to biorę to zamiast benzos. Potencjał uzależnienia u tzw. z- drugs jest mniejszy, bo te środki nie mają rozluźniającego działania benzos, co samo w sobie ma silny potencjał uzależnienia psychicznego. Nie ma co się bowiem oszukiwać, działanie benzodiazpiny jest przyjemne, ale ja akurat z odmową przyjemności nie mam żadnych problemów. Natomiast istnieją sytuacje, w których wzięcie takiej tabletki jest dla mnie mniejszym złem od nieprzespanych nocy i zbierającej się z dnia na dzień coraz większej presji podczas zasypiania. Jedna, dwie tabletki pozwalają mi przerwać ten ciąg i wrócić do zdrowego rytmu. Jeżeli jednak u kogoś coś takiego jest raczej stanem normalnym, a nie wyjątkiem jak u mnie, albo spowodowane jest złym stanem psychicznym, to powinien sięgnąć po inne środki, jak wspomniane przeze mnie antydepresanty i szukać psychoterapeutycznej pomocy.
                    • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:03
                      Pochodne benzodiazepiny są rózne - w przypadku Oxazepamu mamy do czynienia z pochodną krótko działającą co nie do końca znaczy, że bezpieczną.
                      Benzodiazepiny i ich pochodne uzależniają , oczywiście nie po 1 czy 2 tabletkach, ale ponieważ, co sama stwierdziłaś, działanie benzodiazepin i ich pochodnych jest przyjemne, to od łyczka do rzemyczka - mogę sobie zrobić przyjemność, bo nie mogę spać, bo zdenerwował mnie mąż, bo szef to straszny s-syn itd.
                      Naprawdę, widzę ilu pacjentów bierze to świństwo przy cichej akceptacji lekarzy na uzaleznienie. I nie jest to histeria.
                      • snakelilith Re: Xanax 14.03.20, 16:24
                        Ja nigdzie nie twierdziłam, że benzos nie uzależniają, więc nie wciskaj mi dziecka w brzuch. Ale opioidy też uzależniają, a jednak są to najlepsze śordki przeciwbólowe i trudno sobie wyobrazić nowoczesną medycynę bez nich. Podobnie benzodiazepiny, to środki, które są na liście WHO jako niezbędne lekarstwa (WHO Model List of Essential Medicines) i odmawianie ich pacjentom świadczy o barbarzyństwie, a nie o medycznej pomocy. Co nie znacuy, że pochwalam nadużywanie, jednak to także zadanie lekarza, by podczas anamnezy dokładnie poznać sytuację pacjenta i rozważyć, kiedy należy, a kiedy ne należy je przepisać. A uzależnień nie zlikwidujesz klepiąc banały w klawiaturę, tym bardziej, że mamy do dyspozycji inny łatwo dostępny środek, którym jest alkohol i na który nie potrzeba żadnej recepty.
                        • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:40
                          Niestety nie zlikwiduję, natomiast jeżeli chociaż jedna osoba nie sięgnie po benzodiazepiny to będzie sukces .
                          Tak wywiad jest bardzo istotnym elementem pracy lekarza, jednak mając na pacjenta około 15 minut ( POZ) zwyczajnie nie jesteś wstanie tego zrobić. Nie i już. Nie ma takiego genuisza. I wtedy lekarz gwoli swiętego spokoju, gdy ma tłum pod gabinetem ordynuje to co tak naprawdę życzy sobie pacjent. A o mechanizmie uzależnień pisałam. Nie chcą się z tym zgodzić ludzie, którzy mają z tym problem.
                          • snakelilith Re: Xanax 14.03.20, 23:34
                            lwica_24 napisała:

                            > Niestety nie zlikwiduję, natomiast jeżeli chociaż jedna osoba nie sięgnie po be
                            > nzodiazepiny to będzie sukces .

                            Sukces dla statystyki, ale nie zawsze dla pacjenta. W idealnym świecie ludzie może nie potrzebują benzos, żyją zdrowo, uprawiają sport, jogę i autogenny trening, znają techniki radzenia sobie ze stresem, a gdy to nie pomoga mają dostęp do doskonałej psychoterapii, ale świat nie jest idealny. Dlatego niektórym benzodiazepiny pomogą w ciężkich kryzysach i fazach psychicznego stanu wyjątkowego, a ryzyko uzależnienia będzie w tym momencie mniejszym złem. Bije od ciebie wielka arogancja osoby, która nigdy czegoś takiego nie doświadczyła.
                • sumire Re: Xanax 14.03.20, 13:14
                  Ilu ludzi, tyle reakcji... Na mnie hydroksyzyna działa dobrze, trochę uspokaja, ale nie otumania. Za to mój znajomy po jednej tabletce padł i urwał mu się film smile
      • mae224 Re: Xanax 13.03.20, 13:42
        Wbrew pozorom magnez to nie jest głupi pomysł. Meliska.
        • srubokretka Re: Xanax 13.03.20, 14:04
          On w takim stresie jaki mamy teraz calkowicie jest przez organizm zuzywany. Ja niedobory zlikwidowalam, a teraz juz wyczuwam kiedy mi spada i jak potrzebuje szybkiego dzialania , to biore tabletke musujaca. Jezeli jest niskie cisnienie ,to potrafi mnie szybko nawet uspac.
    • mae224 Re: Xanax 13.03.20, 13:32
      To jest bardzo dobry lek. Doraźnie. Nie na dlugie leczenie, bo ciezko z niego zrezygnowac i trzeba zwiekszac dawki. I to bardzo szybko. Sytuacja jest zrozumiała, ale raczej skonsultowałabym z psychiatrą. Jeśli masz możliwosc bez spacerow do przychodni.
    • sonix73 Re: Xanax 13.03.20, 13:33
      Lekarka zapisała mi xanax na miesiąc. W sumie niewiele mówiła o ewentualnych skutkach ubocznych, raczej skoncentrowała się na "pozytywach". Boję się uzależnienia. Nie wiem czy mam do tego predyspozycje, bo jak wspominałam, nigdy nie miałam do czynienia z takimi medykamentami.
      A można brać nie regularnie? Tylko w atakach paniki?
      • swiezynka77 Re: Xanax 13.03.20, 13:38
        sonix73 napisała:

        > A można brać nie regularnie? Tylko w atakach paniki?

        jak najbardziej, własnie do tego jest
      • pani-nick Re: Xanax 13.03.20, 13:47
        Tak!
      • srubokretka Re: Xanax 13.03.20, 13:56
        Przy takiej dawce przez miesiac jestes jej klientka do konca zycia. Sprytna baba.
      • koko8 Re: Xanax 13.03.20, 14:06
        sonix73 napisała:
        > A można brać nie regularnie? Tylko w atakach paniki?

        Tak, jak najbardziej. Bierz doraźnie 0.5. Tym bardziej, że duże dawki brane regularnie otumaniają, a masz pod opieką dzieci.
      • snakelilith Re: Xanax 13.03.20, 14:43
        Xanax jest do doraźnego brania. W żadnym wypadku nie powinnaś brać go regularnie i profilkatycznie. To prosta droga do uzależnienia. Po 4 tygodniach możesz być bowiem już uzależniona. Tylko więc według potrzeby. Jak czujesz atak paniki, to to bardzo szybko pomaga. Spróbuj wziąć mniej niż zalecała lekarka, bo u wielu wystarczy już połowa, a nawet ćwiartka dawki, możesz zwiększyć, jak działanie będzie za słabe . Przy całej dawce możesz jednak po prostu zasnąć, a nie o to chyba ci chodzi. Xanax może wywłoywać tzw. paradoksalne reakcje, znaczy może na krótki moment spotęgować uczuciee lęku, to nieprzyjemne, ale trwa dosłownie chwilkę. Do tego możesz mieć nieco bardziej instensywne i niespokojne sny. Xanax jak wszystkie beznodiazepiny mogą przytłumiają, więc uważaj jeżeli masz pod opieką dzieci, bo twoje rekacje będą słabsze, wolniejsze i możesz być senna/zmęczona, a nawet nagle przykimać i to nawet wiele godzin po wzięciu tabletki.
      • rekreativa Re: Xanax 13.03.20, 17:07
        Kiedy zaczęła mi się silna nerwica, brałam Xanax przez miesiąc codziennie, ale tylko jedną tabletkę i to było, zdaje się, O,25 mg.
        Potem lekarka przykazała, że już tylko doraźnie.
        I tak go właśnie biorę - doraźnie, szczególnie, kiedy ze stresu nie mogę zasnąć, bo on akurat dobrze usypia. Nie przesadzam wszak , jedno opakowanie zwykle mi starcza na jakieś dwa lata.
        Twoje dawkowanie wydaje mi się stanowczo zbyt duże jak na osobę początkującą. Nie potrzeba aż tyle, by był efekt uspokajający.
        • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 11:50
          A kiedy wsiadasz do samochodu? Ile czasu mija od ostatniej dawki?
          • rekreativa Re: Xanax 14.03.20, 11:56
            Ja akurat nie mam prawka, ale prz takich lekach nie można prowadzić pojazdów.
            Jeśli bierzesz doraźnie, to lek działa jakieś kilka godzin i pewnie tyle trzeba odczekać.
            • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:10
              Wiem, i wiem też , że gros ludzi bierze wieczorem a rano jedzie autem do pracy. Podejrzewam, że co najmniej połowa stłuczek i wypadków powodowana jest przez takich własnie kierowców.
    • mrs.solis Re: Xanax 13.03.20, 13:34
      0,5 mg. na ogol scinalo mnie z nog do takiego stopnia, ze spalam w ciagu dnia bite dwie godziny. Jesli w ciagu dnia musisz wziasc wez najpierw pol tabletki i zobacz jak dziala. Na noc mozesz wziasc cala bedziesz spala jak kloda, ale rano mozesz miec problemy ze wstaniem. Absolutnie odradzam prowadzenie samochodu. Jaka dawke maja twoje tabletki?
      • mae224 Re: Xanax 13.03.20, 13:37
        Niestety u mnie tak bylo tylko po kilku pierwszych razach, potem doszłam do 1,25 co 4 godziny. Koszmar.
        • srubokretka Re: Xanax 13.03.20, 13:39
          O cholera. Wspolczuje.
        • mae224 Re: Xanax 13.03.20, 13:39
          Ps. Moj organizm slabo reaguje na leki. Nawet morfina podawana po operacji nie działała za bardzo.
        • mrs.solis Re: Xanax 13.03.20, 13:48
          Po dawce jak twoja to chyba stracilabym przytomnosc. Lekarz kazal mi brac 3 razy dziennie po 0.5mg. nigdy nie bralam tego leku w takich ilosciach, bo bylabym caly dzien nacpana, a nie o to mi chodzilo.
      • sonix73 Re: Xanax 13.03.20, 13:42
        1mg.
        • pani-nick Re: Xanax 13.03.20, 13:48
          To spora dawka. Weź pół.
        • olena.s Re: Xanax 13.03.20, 13:49
          To zacznij od 1/4.
          A w ogóle zapisz się do psychiatry. Więcej wiedzą od rodzinnych, pewnie cię przestawią na coś innego.
        • mrs.solis Re: Xanax 13.03.20, 13:50
          Jesli nigdy tego nie bralas to wez 1/4 i zobacz jak sie czujesz, szczegolnie w ciagu dnia jak musisz sie zajmowac dziecmi. 1mg. to duzo szczegolnie jak nie jestes od tego uzalezniona.
          • metro_mh Re: Xanax 13.03.20, 15:47
            No właśnie, bardzo hojna ta lekarka. Zdecydowana większość ludzi w mniejszym lub większym stopniu uzależnia się od xanaxu, to poczucie spokoju jest kuszące wielce.
            Autorko spróbuj z czymś innym chociażby mieszanki ziołowe, trochę medytacji i terapii oddechowej szczególnie jeżeli nie wiesz jaką masz tendencję do uzależniania się-od czegokolwiek
            • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 11:52
              To prawda, ale osoby uzaleznione tego nie zrobią. Znajdą 100 tysięcy powodów, żeby chwalić psychotropy.
        • swiezynka77 Re: Xanax 13.03.20, 13:55
          to dawka dla słonia. jeśli masz możliwość, idz do psychiatry. jak nie, bierz pół albo nawet 1/4 jeśli możesz podzielić.
        • rekreativa Re: Xanax 13.03.20, 17:10
          O mamo, to jest strasznie dużo.
          Ja zaczynałam od 0,25 i to było dosyć przez kilka lat. Teraz doraźnie biorę 0,5 , szczególnie na noc, na sen, jeśli ze stresu nie mogę zasnąć.
    • sarah_black38 Re: Xanax 13.03.20, 13:41
      Ja brałam ten lek przez 3 tygodnie podczas diagnozowania nowotworu. Tłumił skutecznie lęki, poza tym dobrze funkcjonowałam w tym czasie, chodziłam do pracy, jeżdziłam autem. Nikt, poza jedną koleżanką nie domyślił się ,że przeżywam niesamowity stres. Ale nie brałabym go w innej sytuacji, uzależnia. Ja po półtora roku od tamtego czasu, jak mam jakiś sters to myślę o tym leku... . Nie bierz, może dasz radę bez niego, albo na czymś lżejszym.

      A swoją drogą wśród małolatów jest cała ,,kultura" xnax-u - są piosenki, czapeczki z logo leku itp.
      • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 11:54
        Po psychotropach wsiadałaś do samochodu? To działanie skrajnie nieodpowiedzialne. Mogłaś kogoś zabić. Tylko Ci się wydawało, ze czas reakcji i wyczucie odległości masz niezaburzone. Godziłaś sie na zabójstwo z zamiarem ewentualnym.
        • inka754 Re: Xanax 14.03.20, 13:54
          A przez twoje głupie uprzedzenia ktoś może wykończyć się psychicznie. Jak najdalej od takich betonów jak ty.
          • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:06
            Przez takie głupie teksty jak twój razu pewnego kierowca, który wziął wieczorem Xanax może zabić ci dziecko albo uczynić je kaleką. Tak, jesli chodzi o leki psychotropowe jestem betonem. Tak, jesli ktos ma problemy psychiczne branie Xanaxu czy leków o podobnym działaniu nie rozwiązuje problemu, wręcz przeciwnie pogłebia go.
            Bronisz ludzi biorących - to znaczy, że masz sama z tym problem.
            • minniemouse Re: Xanax 16.03.20, 04:36
              Bardzo głupio myślisz ty, Lwico.
              całymi wiekami, ba!, milleniami ludzie cierpiący okropny ból lub lęk, bezsenność itp byli pozbawieni ratunku nawet jeśli on był możliwy przez takie własnie myślenie jak twoje.
              Np, co wobec tego twoim zdaniem ma robić migrenik z chroniczna dzienna migrena, któremu na jego napady pomaga tylko i wyłącznie mieszanka tryptanu z silnym lekiem opioidowym? ma tego nie brać a co się z tym wiąże - nie funkcjonować, a nade wszystko - straszliwie cierpieć całymi tygodniami "bo jest ryzyko uzależnienia się"?
              • nangaparbat3 Re: Xanax 16.03.20, 10:56
                Sięgasz przyczyn i podajesz bardzo sensowne rozwiązania, w pełni się zgadzam.
                Teraz jednak rozmawiamy o konkretnej sytuacji i wszystkich jej podobnych - sprowadza się do pytania, czy brać silnie uzależniający lek przepisany nie przez specjalistę i bez wdrożenia równolegle terapii przyczyn. Temu się sprzeciwia Lwica i ma też ma pełną rację.
                • minniemouse Re: Xanax 17.03.20, 00:39
                  nangaparbat3 napisała:
                  pytania, czy brać silnie uzależniający lek przepisany nie przez specjalistę i bez wdrożenia równolegle terapii przyczyn. Temu się sprzeciwia Lwica i ma też ma pełną rację.

                  jesli chodzi o mnie -
                  w tym konkretnym przypadku "jeszcze nie teraz" może mieć,
                  ale ona wyraźnie napisała "p/bólowe krotko i tylko po operacji, a reszta i inne w ogóle i nigdy " - i do tego się odnoszę, i z tym się nie zgadzam.

                  Minnie
    • turzyca Re: Xanax 13.03.20, 13:42
      A zaczęłaś od czegokolwiek ziołowego? Np męczennicy pańskiej? Albo kombinacji typu chmiel, waleriana coś tam?
      • znowu.to.samo Re: Xanax 13.03.20, 16:42
        O to to. Wbrew pozorom zioła też mocno uspakajają, szczególnie kozłek czyli waleriana. Mnie nawet sam jej zapach uspokaja. Kup coś z dużą zawartością kozłka lekarskiego
    • lilia-anna Re: Xanax 13.03.20, 13:53
      Na szybko Ci napisze. Nie czytałam odp. Brałam mnóstwo lat temu. Pomagał. Przeszłam terapię i odstawiłam bez problemu. Zapisany miałam na sytuacje kryzysowe, poza tym regularnie brałam antydepresanty. Ściskam Cię mocno smile
      • sonix73 Re: Xanax 13.03.20, 13:56
        Dziękuję
        • lilia-anna Re: Xanax 13.03.20, 14:00
          Aha, brałam 0,5 mg w razie ataku paniki.
    • bigzaganiacz Re: Xanax 13.03.20, 14:05
      Xanaxik rewelacja
      • mapo0 Re: Xanax 13.03.20, 18:56
        Ty też masz problemy nerwowe?
      • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 11:55
        Jeśli tak piszesz to jesteś uzależniona.
    • lumeria Re: Xanax 13.03.20, 14:05
      Xanax jest tak uzależniający, ze w większości wypadków lekarze psychiatrzy podają inny lek przeciwlękowy (np. buspiron) plus dosłownie kilka tabletek xanaxu na sytuacje ostrego ataku paniki.

      Warto iść do psychiatry po odpowiednie lekarstwa.
      • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 11:59
        Tak, i dodam, że najbaezpieczniej jest odstawiać w warunkach szpitalnych ( na psychiatrii, ale niestety brakuje takich miejsc). Widziałam zespół odstawienia na SOR-ze. Dziękuje, postoję.
        • srubokretka Re: Xanax 14.03.20, 12:22
          Niestety do pomocy z wyjscia z tego typu uzaleznien potrzebni sa ludzie nieziemsko silni i praca calego spoleczenstwa.
        • nangaparbat3 Re: Xanax 14.03.20, 12:24
          Ex miał znajomego uzależnionego od benzadiazepin. Starszy pan, wykształcony, mądry, z wieloma zasługami. Byl gotów na każde poniżenie, byle tylko zdobyć/wyżebrać receptę, potem lek.
          • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:28
            Tak. Sama dla świętego spokoju wypisywałam recepty, bo nie miałam czasu, bo prosił ktos znajomy, któs wyżej ode mnie postawiony, "mądry", bo nie wypadało, bo przyjaciel rodziców, bo ...... Prosił nawet kolega, który "zapomniał" pieczątki. Czy mam pisać dalej?
          • sumire Re: Xanax 14.03.20, 13:12
            Mój neurolog mi mówił, że coraz więcej jego pacjentów to ludzie, którzy przychodzą wyłudzić takie cukierki (to lub opioidy). On akurat z tych, co ostrzegają i niechętnie przepisują, ale mówi, że pełno jest uzależnionych, od progu mówiących "niech mi pan przepisze...".
            • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:09
              Potwierdzam! Jeżeli lekarz ma 15 minut na pacjenta, ( no niech będzie 20) i mnóstwo papierów to rozmowa jest niemożliwa, albo bardzo trudna. Co robi przeciętny lekarz w takiej sytuacji - wypisuje receptę dla świętego spokoju. Przyznaje, też tak robiłam. I postępuje w ten sposób znakomita większość lekarzy. I mamy skutki.
              • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 17:24
                big_grin oj kobieto kobieto....
        • lumeria Re: Xanax 14.03.20, 17:22
          >Tak, i dodam, że najbaezpieczniej jest odstawiać w warunkach szpitalnych

          Na razie watkodajka wziela pare tabletek. Nie ma co wariowac, ze natychmiast sie uzaleznila. Jesli xanax jest stosowany doraźnie i sporadycznie w wypadkach ataku paniki, to nie ma wielkiej szansy, by dojsc do uzaleznienia.

          Jesli ten lek jest uzywany zapobiegawczo czyli uspakajajaco by uniknac ataku, by wyluzowac, by zasnac, to zaczyna sie krotka pilka, i uzaleznienie jest niemal gwarantowane.

          Ale nadal psychiatra prowadzący (nie lekarz rodzinny!!!) może poprowadzić odwyk.

          Szpitalny odwyk stosuje sie w razie długotrwałego zażywania tego leku w dosyć sporych dawkach.

          • lumeria Re: Xanax 14.03.20, 17:25
            Tak czy inaczej naprawde trzeba isc do psychiatry, a nie bawic sie samemu w dozowanie jakichkolwiek lekow wpływających na mózg.
          • lwica_24 Re: Xanax 15.03.20, 10:39
            Czy ja proponuję, żeby lekarz rodzinny przeprowadzał odwyk? Nie, choć znam pacjentów, którzy próbowali robić to we własnym zakresie ( zejściówki) z dramatycznym skutkiem.
            Wzięcie paru tabletek to wspaniała droga do uzaleznienia. Ma lęk, panikuje, potrzebuje pomocy. Nikt nie ma wątpliwości, ale pojawia się "wspaniały" lek - jest błogo, spokojnie, człowiek odsuwa problemy. Czemu więc nie sięgnąć po kolejną tabletkę?
            • minniemouse Re: Xanax 16.03.20, 04:50
              suoer. co proponujesz w zamian?


              Minnie
            • lumeria Re: Xanax 16.03.20, 17:54
              Osobo - nie siej paniki. Po użyciu kilku tabletek nie potrzeba odwyku.
    • aguar Re: Xanax 13.03.20, 14:06
      Ja już brałam Relanium 2 noce temu. Potem 2 x jakoś zasypiałam, ale budzę się wcześnie, przypominam sobie, jak jest i nie mogę już spać.
    • sonix73 Re: Xanax 13.03.20, 14:13
      Najpierw zapisała mi pramolan. Nie było efektu. Budzę się 2-3, i już nie śpię. Wymiotuję po jedzeniu. Źle ze mną..
      Kupię magnez.
      Jasna cholera. Co się dzieje z tym światem..
      • pani-nick Re: Xanax 13.03.20, 14:17
        Jezu ja jakaś nienormalną jestem, bo mam o ile można tak to nazwać - luz. Nie panikuje, obserwuje, czytam i dbam o higienę.
        Bardziej od zarazy martwi mnie panika ludzi. Stają się wtedy nieobliczalni sad
        • srubokretka Re: Xanax 13.03.20, 14:34
          Mam podobnie.
          Wspolczuje tym, ktorzy sie dadza zlapac wlasnie takim lekarzom.
          • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 14:53
            Dajcie ludziom spokój, nikt z nas nie wie, jak się zachowa za tydzień.
            • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:00
              Akurat po benzodiazepinie nie jest to trudne do przewidzenia.
          • coronawirus Re: Xanax 13.03.20, 15:11
            Taki macie luz, że musicie to podkreślić akurat w tym wątku?
            • srubokretka Re: Xanax 13.03.20, 16:47
              Jezeli moje wypowiedzi tutaj, odbietasz jako dowalenie, to niezle jestes zafiksowana na sobie.
              • coronawirus Re: Xanax 13.03.20, 17:04
                Nie na sobie.
                Tylko to tak po bergamotkowemu wyszło. "Masz chore dziecko? Bo moje akurat zdrowe : )"
            • pani-nick Re: Xanax 13.03.20, 17:28
              No co ty. Po prostu taka mam chyba konstrukcje psychiczna. Jak jest jakaś kryzysowa sytuacja, mój organizm wchodzi na system przetrwania. Czyli ogarnia mnie spokoj, trzeźwość myślenia, zimne podejście do tematu.
              Kiedy problem znika, po kilku tygodniach zaczynam mieć ataki paniki.
              🤷‍♀️
              Choć tym razem naprawdę nie boje się specjalnie. Mam znajomych - w Chinach i we Włoszech. Może maja fuksa, ale wole wierzyć, ze nie taki diabeł straszny i wszystkie akcje rzadu są na wyrost. Dobrze ze są. Pochwalam, ale..
        • rekreativa Re: Xanax 13.03.20, 17:16
          Wiesz, jakbym nie miała choroby auto i nie była na immunosupresji, to pewnie też bym miała luz...
          Bardzo dobrze rozumiem koleżankę, bo ja się trzymałam, trzymałam, a wczoraj wieczorem przeczytałam kolejną porcję wieści o wirusie i tak do mnie dotarło bardzo jasno, że jak to złapię, to się przekręcę.
          No i nie jest to, kurde, krzepiąca świadomość.
      • evee1 Re: Xanax 13.03.20, 15:42
        A Jak długo brałaś ten pramolan? Bo to antydepresant i na jego działanie trzeba trochę poczekać jednak. Xanax działa doraźnie, ale jest silnie uzależniający, więc bierz tylko doraźnie, jak nasz atak paniki, żeby się szybko uspokoić. Jak będziesz miała je często, to naprawdę znacznie lepiej poszukać innych rozwiązań.
        Nie wiem czy w PL zapisują jeszcze hydroxyzynę. Też doraźnie uspokajający lek, a nie tak uzależniający jak Xanax i inne benzodiazepiny.
        • rekreativa Re: Xanax 13.03.20, 17:38
          Hydra jest spoko, bo nie uzależnia, ale ja jej nie mogłam brać w dzień, bo zasypiałam na stojąco. Tylko na noc.
    • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 14:52
      Mam bardzo dobrą panią doktor rodzinną, ufam jej, ale jak mi proponowała zapisanie antydepresantu powiedziałam, że dziękuję, pójdę do psychiatry.
      Uważam, że mam łatwość uzależniania się (chociaż akurat antydepresanty nie są w tym aspekcie niebezpieczne), wolę dmuchać na zimne.
      Xanax to benzodiazepina, nie brałabym. Na Twoim miejscu poszłabym do psychiatry wlaśnie. A jak pani doktor tak zachwala, a o zagrożeniach nie mówi, to tym bardziej bym miała wątpliwości.
      • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 14:55
        Kochana, teraz doczytałam, przy objawach, które opisujesz, psychiatra jak najszybciej. Od tego on jest.
    • fitfood1664 Re: Xanax 13.03.20, 16:29
      Znam dość bliskie osoby, które kiedyś tam zaczęły brać. Nigdy nie przestały. Funkcjonowały przez lata trochę jak zombie, żadnych poważnych decyzji, żadnej przedsiębiorczości, ciągłe na coś czekanie... Xanax strasznie otumania. Wzięłam raz, nie swój, na próbę. Wolę już ataki paniki i wujowe samopoczucie. Przynajmniej wiem na czym stoję. Nic nie radzę. Piszę jak ja to widzę.
      • mae224 Re: Xanax 13.03.20, 18:39
        Bez przesady, po jednej nic sie nie stanie. Ale nie brałabym ciagle.
        • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 22:06
          Pani doktor przepisała na miesiąc, 1 mg dziennie.
      • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:01
        To prawda.
    • znowu.to.samo Re: Xanax 13.03.20, 16:35
      Sprubój wytrzymac jak najdłużej bez. Jak.już naprawde czujesz źe nie dasz dłużej rady to bierz. Ale jest to bardzo uzależniający lek....
      • znowu.to.samo Re: Xanax 13.03.20, 16:37
        Acha i ja też miałam ataki paniki. Nauczyłam.się je opanowywać. Teraz pomimo zarazy daję rade. Najważniejsze to nie dać sie zwariować.
        • lumeria Re: Xanax 13.03.20, 17:39
          To nie jest dobry pomysł. Nieleczone nerwice maja tendencje do pogłębiania się.

          Trzeba iść do psychiatry by dobrze dobrał leki.
    • konsta-is-me Re: Xanax 13.03.20, 16:56
      Na zaburzenia psychiczne dostepne sa leki.
      Korzystaj z tego.
      I tyle.
      Przynajmnie wiesz na czym polega uleganie zbiorowej histerii, niestety na wlasnj skorze.
      • nangaparbat3 Re: Xanax 13.03.20, 17:11
        Są dostępne różne leki, nie musi się od razu brać takich, co silnie uzależniają, w dodatku z zalecenia niespecjalistki.
        • bominka Re: Xanax 13.03.20, 18:00
          W sytia0cji paniki weź to bez skrupulow. Nie musisz brać regularnie. Spróbuj na konkretnym przykładzie i zauważysz różnicę. Choć uważam,że 1mg to dużo, niepotrzebna Ci tak wielka. Połowa tabletki to też jest mocna dawka. Nie przejmuj sie uzależnieniem to nie ten Level,żeby po m-cu powstał problem.
          Xanax spowoduje mega uspokojenie.
          • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:16
            Nie wypisuj bzdur. W ciągu miesiąca pacjent czuje błogi spokój, wszystkie problemy odpływają jest cool. Potem odstawia lek i problemy wracają. A w zasadzie nie wracają, bo cały czas są jedynie tłumione lekiem. Co więc robi, zeby poprawić sobie samopoczucie, ? "Zdobywa" lek. Jest to proste, bo lekarze - w tym kiedyś również autorka tej wypowiedzi, bardzo chętnie wypisują recepty, żeby mieć problem ( bardzo poważny i trudny do leczenia) z głowy.
          • evee1 Re: Xanax 14.03.20, 13:04
            Nie pisz głupot. Jak najbardziej po miesiącu brania benzo może mieć problem z jego odstawianiem.
      • rexona_sport Re: Xanax 14.03.20, 13:32
        Na zaburzenia psychiczne są przede wszystkim specjaliści, jestem w szoku ze jakaś lekarka domowa zaleca takie konskie dawki i to profilaktycznie, przecież to może tej pacjenctce zrujnować życie jak się uzależni.

        Z choroba uszu domagamy się wizyty u laryngologa, z lękami idź droga autorko do psychiatry, to lekarz jak każdy inny
    • gaskama Re: Xanax 13.03.20, 18:10
      A czemu tak bardzo się martwisz? To jest taka silna grypa. Dziennie umiera 200 czy 300 Polaków i Polek na raka, dziennie ginie 11 osób w wypadkach, w ciągu ostatniego tygodnia zmarło 7 osób z powodu zwykłej grypy i JEDNA z powodu coronowirusa, ta JEDNA była chora, brała leki obniżające odporność. Tak racjonalnie myśląc, to co cie martwi?
      • znowu.to.samo Re: Xanax 13.03.20, 18:19
        NAWET jak zachorujesz co w 40 mln kraju nie będzie aż tak łatwe, to i tak nadal masz 96 -97 % szans na przeżycie. Tego trzeba się trzymać
      • bigzaganiacz Re: Xanax 13.03.20, 18:39
        Myslalem ze gupki pod tytulem to tylko grypa sie uspokily a jednak nie
        • gaskama Re: Xanax 13.03.20, 18:49
          Właśnie gupek wirusolog, prof. Simon w tym tonie wypowiadał się w tv. A xuj bigzaganiacz bezmuzgu jest zajebista w swej wiedzy. Właź do swojej ziemianki i wpiepszaj xanax na uspokojenie.
          • bigzaganiacz Re: Xanax 13.03.20, 19:00
            No sluchaj simona to tylko grypa
            • gaskama Re: Xanax 13.03.20, 19:01
              Zryj xanax w ziemiance.
          • frequenter.light Re: Xanax 13.03.20, 19:03
            No niestety swoimi wypowiedziami bigzaganiacz powoduje, że go już dawno wyciszyłem. Do dziś nie ogarnął wcięć przy cytowaniu, polskich znaków ani interpunkcyjnych. O sensie nie wspominając. Może rzeczywiście bezmózgu?
        • nangaparbat3 Re: Xanax 14.03.20, 12:28
          Oni nawet mają nieco racji, to znaczy mieliby, gdyby pamiętali, że grypa to bardzo poważna choroba.
    • mapo0 Re: Xanax 13.03.20, 18:50
      Może lepiej zapytać lekarza?
      • mapo0 Re: Xanax 13.03.20, 18:58
        ...Xanax i Prozac to nie są masowo brane przez (uzależnionych) Amerykanów?
        • mae224 Re: Xanax 13.03.20, 19:15
          A Polakow nie?
        • srubokretka Re: Xanax 14.03.20, 11:57
          Tak bierze to niesamowita ilosc osob (wiem to od osob ktore pracuja w szpitalu i od kierowcow wozacych ludzi na detox). Mi lekarz probowal to wepchnac 2x. Raz na rozchaniony organizm antybiotykami- brak balansu we florze bakteryjnej. Drugi raz na zapalenie chrzastki w okolicy mostka. Cale szczescie, ze zanim to goowno wzielam zdiagnozowalam sobie sama co mi jest i od czego.
          Jestem pewna, ze 90% nie powinno nigdy tego swinstwa nazwy nawet zobaczyc. Poprostu celowo sa zle diagnozowani.
          Caly ten szum wokol corona sskonczy sie duzymi problemami psychicznymi. Napewno agorafobia bedzie na 1 miejscu. Wybijanie zawczasu dobrych bakterii z naszego otoczenia tez spowoduje mase psychoz. Jakby nie dosc ludzie byli popitoleni.
          • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:03
            Mieli szczęście, jeśli trafili na detox. Brakuje tych oddziałów i dobrej kadry.
            • srubokretka Re: Xanax 14.03.20, 12:14
              Niestety nie dobrze wbrew pozorom, bo ta instytucja nie leczy pacjentow, tylko przerzuca ich na inna chemie. W Stanach sie z tego nie wychodzi. Zwlasza jezeli ma sie $ lub dobre ubezpieczenie. To jest koszmar tego spoleczenstwa.
              • mapo0 Re: Xanax 14.03.20, 12:27
                Napisz coś więcej. Mam 1 opakowanie Xanaxu, ale nigdy go nie wziąłem
                • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:30
                  I nie bierz. To niczego nie rozwiązuje. Już z dwojga złego lepszy jest alkohol w niedużych dawkach ( byle nie codziennie).
                  • mapo0 Re: Xanax 14.03.20, 14:55
                    Ale co z tymi Amerykanami? Słyszałem, że mają duże zużycie narkotyków (stąd tragedia Meksyku, Kolumbii i innych krajów z mafiami narkotykowymi) oraz opioidów (nie wiem co to jest) oraz antydepresantów. Ale nie sądziłem, że również benzodiapin. Ktoś wie coś więcej?
                    • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:13
                      Z tego co wiem to Amerykanie też nadużywają benzodiazepin. To jest, niestety, ogólnoświatowy trend.
                      Benzodiazepiny są lekami znoszącymi poczucie lęku, obaw, stresu, bezsenność. Wszystko wydaje się prostsze, odległe, przyjemne. Do tego są to leki a więc substancje bardziej społecznie akcepotowane ( widać na forum), legalne i łatwiej dostępne. A to nie oznacza, że mniej niebezpieczne i nie uzalezniające.
          • taki-sobie-nick Re: Xanax 14.03.20, 23:31
            Wybijanie zawczasu dobrych bakterii z naszego otoczenia tez spowoduje mase psychoz.

            Wzmogą się natręctwa.
    • taki-sobie-nick Re: Xanax 13.03.20, 21:14
      Ja nigdy. Masz możliwość jakiegoś wyrażenia emocji w realu?
    • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 11:39
      Xanax to pochodna benzodiazepiny- uzależnia jak cholera. Napiszę tu cos bardzo, bardzo niepopularnego - lekarze wypisując lekką ręka róznego rodzaju benzodiazepiny uzależniają. Uzależnieni sami przed sobą nie przyznają się do tego, ale juz po miesiącu stosowania tego typu leków są symptomy uzależnienia, ciężkiej choroby, z której ciężko wyjść.
      Tłumaczenie proste- to lek, lek nie może az tak szkodzić, lek przepisał mi lekarz, jest dla ludzi. Owszem, ale skutki stosowania są tragiczne. A usprawiedliwienie słabe.
      Po benzodiazepinie, jakiejkolwiek zresztą, jest przyjemny rausz, rozluźnienie ( jak po alkoholu) tyle, że nie widać. Może, ale nie musi, zależy od dawki i skłonności osobniczych, lekko bełkotliwa mowa. Ale robi się miło. Znikają problemy ( w tym panika)- prawda? Fajnie? Więc druga dawka, kolejna. Wszystko staje sie nieważne, byle tylko zdobyc lek. No, bo to tylko lek. Dalej - mniejsze dawki są mniej skuteczne, więc więcej. Ile? Tylko trochę, potem więcej, więcej, więcej.... Może to trwać długo, może całkiem krótko, ale uzależnia się każdy. Gorzej z odstawieniem. Jeśli nie wystąpi zespół odstawienia ( a najczęściej występuje) to ok, godrzej gdy sie pojawia.
      Przyznam - mam na swoim sumieniu kulka( dziesiąt) osób, którym "pomoglam" się uzależnić. Mam na sumieniu kolegę, którego kryłam i skończyło się to tragicznie.
      Ilu ludzi po benzodiazepinach siada za kierownicą? U stężenie się utrzymuje.
      Lepiej zapobiegać niż leczyć, bo leczenie łatwe i skuteczne nie jest.
      I apeluję do lekarzy ( zwłaszcza rodzinnych) nim pójdą po najmniejszej linii oporu i wstukają Xanax lub jakąkolwiek benzodiazepinę niech sięgną do literatury. I nie popełniają mojego błędu.
      • nangaparbat3 Re: Xanax 14.03.20, 11:47
        Lwico, wielkie, wielkie dzięki i szacun za ten post. Kłaniam się nisko i z pełną powagą.
        • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:08
          Dzięki. Mój apel do wszystkich nim sięgna po psychotropy niech pomyslą. Lekarze nie sa nieomylni. Znacznie łatwiej wypisać receptę i miec pacjenta z głowy. Potem receptę powtórzyc raz, drugi, trzeci nie zastanawiając się nad konsekwencjami.
          Znacznie trudniej wytłumaczyć pacjentowi jakie straszne skutki niosą tego rodzaju leki. Tym bardziej, ze osoby bardziej czy mniej uzaleznione są przebiegłe, ... Dziś w dobie e-recept będzie trudnje wyciągnąć receptę od kilku specjalistów i lekarza rodzinnego, ale.... 9uzależniony) Polak potrafi. Niestety.
          • nangaparbat3 Re: Xanax 14.03.20, 12:38
            Bardzo dawno temu własna matka przepisała mi efedrynę, wtedy było mało leków, a ja się dusiłam z wiosną. Przez dwa tygodnie czułam się rewelacyjnie, ale zaczęło mi strasznie walić serce, mama stwierdziła: pewnie po tej efedrynie, odstaw. Odstawiłam i przeżyłam 10 najgorszych dni w życiu, chyba na granicy psychozy, lęk zupełnie nie do wypowiedzenia, bez powodu i na każdy temat. Miałam wielkie szczęście - nie zorientowałam się, że to odstawienie - gdybym się połapała, pewnie ciężko bym się uzależniła. Po tych 10 dniach obudziłam się i było po wszystkim - żadnego lęku, świat się poskładał do kupy. I dopiero po latach zrozumiałam, co się wówczas działo.
            I popatrz, mama chciała jak najlepiej, była doświadczonym lekarzem - a tu taka akcja.
            Jeszcze raz dziękuję za to, co piszesz smile
            • srubokretka Re: Xanax 14.03.20, 12:58
              nangaparbat3, ciesze sie, ze ci sie udalo. W Stanach wlasnie personel medyczny chyba najbardziej jest uzalezniony. Na wlasne oczy widzialam ten proces. Osoba zaczyna pracowac w szpitalu i codziennie ma kontakt z roznymi ludzmi, ktorzy biora i.... nic im nie jest. Slyszy mase pozytywnych info. Tak bylo z moja kolezanka. Jedno potkniecie, jeden zly tydzien i wziela. Wsiadla tez w samochod. Byla bardzo blisko smierci.
              Dobrze ,ze duzo rozmawiamy i wyszlo, ze za duzo kawy pila, stad ataki paniki byly. Od tej pory nie pije kawy i alkoholu.
              Personel medyczny latwo sie na to lapie, bo "wie wszystko" ( nie wiem jak to na szybko ujac) o danym leku i podswiadomie zaczyna wierzyc ulotkom i po pewnym czasie ignorowac ostrzezenia. Nie dawaliby tego leku pacjentom , gdyby nie wierzyli w dobre dzialanie.
            • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:22
              Nie mam wątpliwości, że Twoja Mama miała jak najlepsze intencje.
              Miała też doświadczenie sprzed , zgadnę, 25-35 lat ( może nawet nieco wczesniejsze), gdy efedrynę, barbiturany, benzodiazepinę traktowało się jako leki na wszystko. Taka była wtedy nowoczesna wiedza, takie trendy.
              O uzależnieniach wiedziało się niewiele. Kojarzyło się osobę uzalezniona jako "wąchacza" butaprenu albo wstrzykiwacza kompotu. No była jeszcze młodzież mająca dostęp do leków ( np. dolarganu). Ci wczesniej czy póxniej lądowali na ostrych zatruciach albo w kostnicach.
              Osoba, która legalnie otrzymała receptę nie mogła być uzalezniona, bo to przecież LEK A NIE NARKOTYK, a od leku, według najlepszej wiedzy z owego czasu, nie sposób się uzależnić.
              Tymczasem życie pokazało, że jest inaczej. A jak, nie chcę się powtarzać.
              Nie obwiniaj Mamy, bo tak mówiła ówczesna wiedza, dziś powiedzielibyśmy standardy czy zalecenia.
              Ja sama, jeśli moge tak powiedzieć, mam za uszami ludzi, którym ułatwiłam. A poniewaz znam losy co najmniej 4 z nich stałam się betonem. I taką pozostanę.
              • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 16:56
                Nie lecz swojego sumienia kosztem innych.
                • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 17:04
                  Moje sumienie rzeczywiście nie jest czyste, bo za jednego z kolegów brałam historię choroby i szłam na obchód zamiast poinformować szefa, że jest po prochach.
                  Bo wypisywałam leki pacjentom w zasadzie na ich żądanie.
                  Oprzytomniałam, gdy widziałam skutki "niewinnych" leków, które bierze się raz na ruski rok.
              • nangaparbat3 Re: Xanax 15.03.20, 09:45
                Jasne, nie obwiniam, to było prawie 40 lat temu, astmę leczono efedryną, a że ja jestem aż tak podatna, to się dopiero okazało wtedy.
                Chodziło mi o to, że na skutek zbiegu okoliczności byłam o krok od uzależnienia - gdybym wtedy wiedziała, czym jest spowodowany mój okropny stan po odstawieniu, nic by mnie nie powstrzymało od powrotu do leku.
      • srubokretka Re: Xanax 14.03.20, 12:10
        Tym wpisem napewno pomozesz sporej liczbie osob nie uzaleznic sie. Dzieki wielkie.
        Pomyslalam sobie, ze ten caly watek powinien trafic do ministra zdrowia. Bo za kilka miesiecy bedziemy miec wysyp ludzi uzaleznionych. Najbardziej narazone wlasnie jestesmy my matki. Martwimy sie zawsze wiecej, zawczasu i za kilka osob na raz. Nie powinnysmy za to placic zdrowiem.
        • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:19
          Powinien i to z kilku powodów. Jednym jest absolutny brak miejsc, które lekarz, zwłaszcza pierwszego kontaktu, może zaproponować osobie uzależnionej. Gdzie wysłać? Brakuje psychiatrów specjalizujących się w uzależnieniach. Brakuje ośrodków zamknietych. Osobiście znam 1 ( jednego) psychiatrę, do którego moge z czystym sumieniem wysłac osobe z tego typu problemami. Niestety przyjmuje jedynie prywatnie.
          A problem będzie się nasilał.
          • srubokretka Re: Xanax 14.03.20, 12:26
            Nie dziwie sie, ze prywatnie, bo zeby pomoc pacjetowi trzeba miec motywacje i nie zwiazane rece. Taka prawda. Niestety.
            • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 12:31
              Tak jest. Chłopak ma zaplecze szpitalne, ale nie przyjmuje ambulatoryjnie w ramach NFZ. Przyjmuje natomiast gros szarlatanów. Lekarz pierwszego kontaktu ma związane ręce.
              • inka754 Re: Xanax 14.03.20, 13:45
                Przestań straszyć ludzi. Od kilku lat raz na jakiś czas, najczęściej dwa razy w m-cu biorę xanax i się nie uzależniłam. Mniej szkodzi niż wielki stres. Jak to mówią nie strasz, nie strasz bo się .......... .
                • inka754 Re: Xanax 14.03.20, 13:47
                  Nie masz pojęcia co to jest wielki stres albo dół psychiczny.
                  • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 13:59
                    Dokladnie
                    • snakelilith Re: Xanax 14.03.20, 16:03
                      Też się przyłączę. Są sytuacje, w których benzos są mniejszym złem i nie ma co demonizować. Tym bardziej lekarz tego robić nie powinien, bo jego zadaniem jest realna ocena stanu pacjenta i kontrola wydawanych środków, a nie pchanie zdesperowanych ludzi na nielegalny rynek. Znałam taką lekarkę, dla której każdy pacjent był potencjalnym junkie i w ten sposób nie traktowała pacjentów na poważnie i bagatelizowała ich psychiczne koszmary.
                      • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:33
                        Nie, nie jest mniejszym złem, bo doraźnie niweluje poczucie strachu, zmniejsza panike, ułatwia zasypianie, odreania, powoduje, że istotny problem staje się odległy, nieważny ( działa podobnie jak alkohol). Problem pozostaje a leki się bierze, coraz więcej i coraz częściej zwiększając sobie dawki .
                        Wina lekarzy jest ogromna, ale nie dlatego, że nie wypisuja, ale dlatego, że w imię spokoju udają, że nie widzą niebezpieczeństwa.
                        • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 16:51
                          Ale rozumiesz, ze czasem realnego problemu nie ma? Ze czasem trzeba 2 tyg na to, żeby antydepresant na przykład zaczął działać? A w tym czasie chcesz żyć.
                          Jesteś zafiksowana.
                          Czytałam Relaks Amerykański Strachoty i on świetnie opisał uzależnienie od xanaxu, ale czytajac widziałam, ze on brał xanax żeby poczuć odlot zwyczajnie. Nie dlatego, ze lęk go zabijał.
                          I nie liczyło się dla niego, ze traci pamięć, ma kilkudniowe dziury w życiorysie, musi sprzedawać sprzęt do pracy itd., żeby mieć na wizyty u kolejnych lekarzy, którzy mu przepisywali leki.
                          Kosmos.
                          To samo możesz powiedzieć o trawie, alkoholu. Owszem, są ludzie palący codziennie. Ale są tez tacy, którzy zapalą, kiedy boli ich głowa, czy brzuch, albo przy głupim filmie.
                          Mogą nie palić rok i potem sięgnąć po jointa na imprezie. I znowu nie palić.
                          Wiec nie demonizuj, bo przesada nie jest dobra w żadna stronę.
                          • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:56
                            Nie demonizuję. Znam problem uzależnienia od drugiej strony i staram się to dość obrazowo przedstawić.
                            Nie jestem psychiatrą i nie podejmuję sie leczyć chorych kwalifikujących się do tego specjalisty.
                            Natomiast jeśli ktos sięga po benzodiazepinę to ma problem - czy jest to obiektywny problem czy nie to juz inna kwestia.
                            Po nawet 1 tabletce benzodiazepiny jesteś zawsze mniej albo bardziej otumaniona, odrealniona.
                            Chcesz w tym czasie żyć- pełna zgoda, ale w realnym a nie urojonym świecie.
                            • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 16:57
                              Owszem, demonizujesz.
                            • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 17:00
                              Dlatego zgodzę się tylko z tym, ze benzo powinny być przepisywane tylko przez psychiatrów, a nie jak cukierki.
                              Najgorsze co może zrobić rodzinny, to przepisać benzo na hasło: oh, bo ostatnio kiepsko sypiam.
                              To jest głupota lekarza.
                              Powinien zrobić wywiad i ewentualnie odesłać do psychiatry właśnie.
                              • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 17:06
                                Powinno - czy wiesz ilu jest psychiatrów?
                                Czy wiesz jak długo czeka się na konsultacje psychiatryczną?
                                Czy wiesz jak wygląda zespół odstawienia ? ( jeśli nie przeczytaj).
                                Nie usprawiedliwiam ani siebie ani innych lekarzy, ale takie jest zycie.
                                • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 17:17
                                  Wiem, bo sama korzystałam z państwowej służby zdrowia. Jeśli stan jest kiepski, to wizytę możesz mieć w ciągu tygodnia - dwóch. Raz nawet opisywałam, jak byłam świadkiem kobiety która z marszu weszła do przychodni, powiedziała, ze ma okropne stany i ze boi się, ze coś sobie zrobi. Lekarz przyjął ja odrazu, poza kolejnością.
                                  Mogę się tylko domyślać z twoich histerycznych wypowiedzi, ze ty nie pisnelas o psychiatrze, tylko ciach wypisałas benzo na problemy nieadekwatne do tych leków.
                                  🤷‍♀️
                                  • lwica_24 Re: Xanax 15.03.20, 10:41
                                    To się źle domyślasz. Dlaczego miałabym nie pisnąć o psychiatrze? Daj mi jedne racjonalny powód.
                                    • pani-nick Re: Xanax 15.03.20, 10:54
                                      Czy ty czytasz swoje posty? Bo sama się głupio tłumaczysz, ze masz tylko 15 minut na pacjenta, bo przecież za długo się na wizytę u psychiatry czeka i inne usprawiedliwiające twój błąd lekarski wytłumaczenia.
                                      Ja tu w tym wątku widzę tylko jedna osobę z duuuzym, nieprzepracowanym problemem. Ciebie.
                    • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:26
                      A wiecie, ze specjalnie się nie boję i będę straszyć. Straszyć, żeby oddziały szpitalne, nie miały pacjentów z zespołem odstawienia, żeby pani, której się wydaje, że nie jest uzalezniona nie wjechała mi w tył samochodu, bo źle wyczuła odległość, żeby osoba uzalezniona (!) nie popełniła samobójstwa.
                      Każdy, kto bierze bardziej czy mniej systematycznie benzodiazepiny jest uzalezniony. W różnym stopniu, ale jest.
                      • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 16:51
                        🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                      • snakelilith Re: Xanax 14.03.20, 23:41
                        lwica_24 napisała:

                        > Każdy, kto bierze bardziej czy mniej systematycznie benzodiazepiny jest uzalezn
                        > iony. W różnym stopniu, ale jest.



                        Tak, a każdy kto bierze opioidy, by pobyć się nieznośnego bólu fizycznego jest pewnie też uzależniony. big_grin Jesteś rąbnięta. Mam nadzieję, że nie jesteś lekarzem, bo nie masz za grosz empatii i nie rozumiesz zresztą nawet w jakim celu przepisuje się ludziom środki z uzależniającym potencjałem.
            • inka754 Re: Xanax 14.03.20, 13:49
              Magnez🤣.
      • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 13:59
        Ja mam świadomość. Moja babcia była na starość uzależniona od xanaxu. Tłumaczenia, żeby poszła do psychiatry po antydepresanty tylko ja irytowały. A rodzinny wypisywał jej po kilka recept miesięcznie.
        Najgorsze co można zrobić to brać to regularnie.
        Ale nadal uważam, ze w przypadku napadu paniki, to b.dobry lek.
        • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 16:29
          Masz napad paniki, bierzesz "dobry lek" po którym czujesz się świetnie. Co robisz za moment? Sięgasz po ten lek, bo leczysz skutek a nie przyczynę dostarczając sobie przy okazji trochę przyjemności.
          Kolega, z którym pracowałam, "dziecko szczęścia". Miewał napady paniki przed wysąpieniami publicznymi, po smierci chorego. Neutralizował to benzodiazepinami własnie. Nie musiał ich zdobywać- w pracy leżały w szafce, w domu miał w szufladzie. Sam wypisywał sobie recepty. Dzis nie zyje.
          • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 16:56
            Kobieto. Jesteś niedouczona i gie wiesz o zaburzeniach lękowych. Nic się nie dzieje, bo lęk mija. Przyczyny zostały przepracowane.
            Kiedy pojawia się napad paniki, biorę lek, a potem sobie na spokojnie analizuje co było przyczyna. Czasem umawiam się na sesje, czasem wystarczy kilka dni wysiłku fizycznego, czasem to faktycznie niedobory magnezu.
            Mylisz dwa pojęcia: nie biorę leku by poczuć się fajnie, tylko żeby sobie pomoc doraźnie.
            Choremu z nadciśnieniem tez powiesz żeby nie brał tabletki, tylko znalazł przyczynę?
            • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 17:02
              Nie jestem psychiatrą, ale wiem jak zgubne są leki typu benzodiazepina. Powiem więcej jesteś albo juz uzalezniona albo o krok od uzależnienia. I świadczy o tym jedno zdanie "biorę lek a potem sobie analizuję...". Nie analizujesz tylko się oszukujesz bo "odjechałaś". Poczytaj sobie więcej o tej grupie leków.
              Kończąc - mój bardzo zdolny kolega ( habilitacja przed 35 rokiem zycia) nie żyje, bo właśnie tak myslał. A dostęp do leków miał nieograniczony.
              Drugi kolega - anestezjolog - po prostu przedawkował pewien lek z tej grupy, bo miał silny porozwodowy stres.
              Cóz wybór nalezy do każdego człowieka co zrobi ze swoim zyciem. Jak chce skończyć np. na F3 to jego sprawa.
              • pani-nick Re: Xanax 14.03.20, 17:21
                Taaa i stad u mnie w domu te nienaczete opakowania leku, które wykupiłam w zeszłym roku.
                Naprawdę idź na terapie.
                • lwica_24 Re: Xanax 15.03.20, 10:43
                  "U mnie w domu", ..... Jestem już starym lekarzem. Pracowałam na róznych odcinkach frontu. Kto i po co trzema w domu leki psychotropowe?
                  • pani-nick Re: Xanax 15.03.20, 10:58
                    Kto? smile osoba, która wykupiła recepte kilka miesięcy temu, przy okazji wizyty u specjalisty. Podobnie jak mam w domu hydroksyzyne, antybiotyki, których nie zuzylam, bo zapisane były na wszelki wypadek, a ja z ostrożnością podchodzę do wszystkich leków i stosuje jako ostateczność.
                    Przypominasz mi alkoholików, którzy świeżo po detoksie doszukują się alkoholizmu u wszystkich. I dziwują się ludziom, w których barkach zawsze stoi zapas alkoholi rożnego rodzaju.
                    • nuclearwinter Re: Xanax 15.03.20, 13:04
                      Mnie również ta histeria kojarzy się z niepijącym od niedawna alkoholikiem lub osobą z bliskiego otoczenia takowego.
                  • minniemouse Re: Xanax 16.03.20, 05:16
                    lwica_24 napisała:
                    Jestem już starym lekarzem. Pracowałam na róznych odcinkach frontu. Kto i po co trzema w domu leki psychotropowe?

                    i to niestety da się wyczuć z już pierwszych twoich postów. jak to zwykle bywa w zasklepionych, podstarzałych umysłach, nie możesz otworzyć sie na nowe, nie zmienisz juz punktu widzenia.
                    Kto trzyma stare leki? ktoś kto np zna ból i boi sie go. cierpię na migreny, boje sie jej napadów okrutnie.
                    Morfina mi nie pomaga, wręcz szkodzi, ale trzy lata trzymałam resztki dilaudidu (5 tabletek w żelu) "na wszelki wypadek".
                    trzy lata. w końcu wywaliłam bo sie przeterminowała. tak to ma inne opioidy. jestem uzależniona bo co?, bo bałam sie wyrzucić bo a nuż widelec????

                    Minnie
            • evee1 Re: Xanax 15.03.20, 12:52
              pani-nick napisała:
              > Kiedy pojawia się napad paniki, biorę lek, a potem sobie na spokojnie analizuje
              > co było przyczyna. Czasem umawiam się na sesje, czasem wystarczy kilka dni wys
              > iłku fizycznego, czasem to faktycznie niedobory magnezu.
              > Mylisz dwa pojęcia: nie biorę leku by poczuć się fajnie, tylko żeby sobie pomoc doraźnie.
              Na ataki paniki, szczegolnie jezeli wystepuja czesto, to sie dobiera dobry antydepresant, a nie "pomaga" sobie xanaxem. Szczegolnie dlugoterminowo. No, chyba, ze masz je raz na miesiac, to gratuluje.
              Dodam, ze jezeli chodzi o ataki paniki, to akurat bardzo dobrze wiem o czym pisze, bo akurat nerwice lekowa mam od 30 lat (obecnie kontrolowana antydepresantami wlasnie), ale wiem bardzo dobrze jak to jest miec ataki paniki po kilka razy w dzien i w nocy.
              • nuclearwinter Re: Xanax 15.03.20, 13:07
                A na ataki paniki czy lęku, które występują rzadko co poradzisz? Nie wiem jak pani-nick, ale u mnie tego typu sytuacje zdarzają się średnio 2-3 razy do roku. Mam brać przez całe życie antydepresanty? Uważam to za gruba przesadę.
                • evee1 Re: Xanax 15.03.20, 13:20
                  Oczywiscie, ze na tak rzadkie ataki paniki, to nie ma sensu (branie antydepresantow). I jak sie wtedy wezmie xanax, to on nie zaszkodzi i sie nie uzaleznisz. Ale nie sadze tez, ze lwica_24 miala na mysli takie przypadki, tylko jednak czestsze niz raz na kilka miesiecy.
                  • nuclearwinter Re: Xanax 15.03.20, 13:26
                    No lwica to póki co się upiera, że nie ma takich przypadków jak ja, mimo że kilka osób w wątku z tego co czytam ma podobnie i nie jestem jakimś wyjątkiem.
              • pani-nick Re: Xanax 15.03.20, 14:46
                No dokładnie tak. Antydepresant i terapia. Napisałam wyraźnie, ze ataki paniki po leczeniu występują u mnie sporadycznie.
    • nuclearwinter Re: Xanax 14.03.20, 17:25
      Xanax brany z rozwagą i w małych ilościach (na pewno nie 1 mg dziennie!) to dobry doraźny lek na ataki paniki. Natomiast lekarze pokroju lwicy kojarzą mi się z tymi histerykami, którzy chorym na raka odmówią morfiny "bo się uzależni", przesadne, nieelastyczne, neempatyczne podejście. Widać, że własne osobiste doświadczenia (uzależnieni znajomi) przesłaniają tu zdrowy osąd. Dziękuję dla równowagi snakelilith za głos rozsądku.
      • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 18:34
        To ci się źle kojarzą. Tak, początkowo małe dawki, potem ciut większe, póxniej jeszcze większe. Nie, niema ataków paniki, jest "odjazd". Nie leczymy przyczyny - leczymy skutek.
        Dzis chorym na nowotwory nie żałuje się leków uśmierzających bół, i gdy mam takiego pacjenta ( obecnie rzadko) jestem hojna.
        Każdy lub prawie każdy ma wśród nas znajomego, który nadużywa leków z grupy benzodiazepin. Nie każdy to widzi lub chce widziec.
        Każdy lub prawie każdy lekarz w bardziej lub mniej rozwazny sposób przyczynił sie do uzależnienia pacjentów. Skala jest niewyobrażalnie duża- albo nie zdajemy sobie z tego sprawy albo nie chcemy. Takich uzależnień na początku nie widać, nie czuc. Ot miał gorszy dzień, był niewyspany.
        Nie wiem ile z was widziało zespoły odstawienia - uwierzcie nie jest to miły widok. Jest to realne zagrożenie życia.
        • nuclearwinter Re: Xanax 14.03.20, 19:16
          Zespół odstawienia przy braniu tabletki xanaxu raz na kilka miesięcy? Serio, nie przesadzajmy.
          • lwica_24 Re: Xanax 14.03.20, 19:22
            Raz na kilka miesięcy nie, ale wybacz takich ludzi nie ma. Może sie gdzies ewentualnie zdarzyc ktos , ale tonie w morzu tych, którzy są uzaleznieni tylko nie przyjmuja tego do wiadomości. Bo uzalezniony to przeciez cpun bez pracy i domu, ale ja????? Mam pracę, dom, męża, samochód do którego wsiadam każdego ranka a jedna- dwie tabletki co to jest.
            Symptomatyczne jest to, że pacjenci lekarza POZ nie proszą o recepty na benzodiazepiny raz na pół roku tylko znacznie częściej. Co zatem robia z lekami?
            • nuclearwinter Re: Xanax 14.03.20, 19:37
              Żarty sobie robisz? Przecież nawet w wątku masz wypowiedzi takich osób. I ja również jestem takim przykładem - od 12 lat zażywam średnio 3 tabletki xanaxu rocznie w sytuacjach następujących:
              - przedłużająca się bezsenność spowodowana stresem, kiedy sama się nakręcam, że znowu nie zasnę, a zależy mi by nie chodzić jak zombie; zażycie xanaxu przerywa to błędne koło, wystarczy jedna tabletka i spokój na kilka miesięcy, rok
              - bardzo stresujące oczekiwanie na wynik badania (podejrzenie nowotworu u mojego męża) - w pewnym momencie myślałam, że mi serce eksploduje z nerwów, xanax pomógł mi to rozładować
              - itp. sytuacje życiowe, w zasadzie związane wyłącznie ze zdrowiem bliskich (jedyna rzecz, którą naprawdę warto się przejmować), chyba wiadomo o co chodzi i nie muszę się rozpisywać.

              Nigdy nie traktuję xanaxu jako rozluźniacz czy jako antidotum na stresy dnia codziennego, stosuję w sytuacjach skrajnych, gdy lęk i napięcie osiągają apogeum, meliskę, cynk czy witaminki mogę sobie w tyłek wsadzić. Nie widzę powodu, bym miała się męczyć i niszczyć stresem w imię strachu przed mitycznym uzależnieniem.

              Przypuszczam, że jako lekarz widzisz po prostu więcej takich skrajnych przypadków, dodatkowo uzależnieni znajomi przyćmili ci osąd.
              • lwica_24 Re: Xanax 15.03.20, 10:49
                1. Nie wyleczysz 1 tablktka Xanaxu przedłużającej się bezsenności. Najwyżej prześpisz tę noc w miarę dobrze, obudzisz sie z większym lub mniejszym kacem i nie będzie to sen fizjologiczny. Poczytaj jak działaja benzodiazepiny.
                2. Tak, są bardzo stresujące oczekiwania na coś. Ja czekałam na wiadomość o śmierci matki. Wiadomo było, że umrze, nie mozna było nic poradzić. Mogła umrzeć za dzień, tydzień, miesiąc, rok. Nie wzięłam ani jednej tabletki niczego.
                Benodiazepina niczego nie zmienia prócz "zamulenia" i ograniczenia trzeźwiej oceny sytuacji i racjonalnego działania.
                3. j.w
                • pani-nick Re: Xanax 15.03.20, 11:02
                  Trudno mi uwierzyć, ze nigdy niczego nie wzięłaś, skoro wcześniej tak ochoczo przepisywałas te leki znajomym i pacjentom. Powtórzę się: nie lecz swojego sumienia, kosztem innych. Nie bądź jak Chazan, który po kilkudziesięciu latach trzepania kasy na skrobankch nagle się „nawrócił” i lecząc swoje sumienie wyrządził mnóstwo krzywdy wielu pacjentkom.
                • nuclearwinter Re: Xanax 15.03.20, 13:19
                  1. Jedna tabletka pomaga mi przerwać taki ciąg kilku bezsennych nocy, przesypiam spokojnie noc, budzę się wypoczęta i mam spokój na wiele miesięcy. Nie interesuje mnie analizowanie czy to sen fizjologiczny, czy nie, skoro żadnych skutków ubocznych nie odczuwam a problem z brakiem snu zostaje rozwiązany. Nigdzie nie pisałam, że mam poważne problemy z bezsennością, wymagające terapii i leczę je xanaxem.
                  2. No to już brzmi jak żart i trolling lvl hard albo jesteś totalnie pozbawiona empatii - ty sobie dobrze poradziłaś, więc każdy musi tak samo. Szczerze mówiąc po tym odechciało mi się dyskutować, mam wrażenie kopania się z koniem.
    • srubokretka Re: Xanax 14.03.20, 23:25
      Troche sie juz w dzrzewku zgubilam. Odpowiem tu mapo0. Najlepiej by bylo gdybys sobie obejrzala kilka dokumentalnych fimow. Moj przygoda z farma zaczela sie od porodu, pozniej bylo z gorki. Caly czas mialam wrazenie, ze lekarze w Stanach chca mi zycie rozami uslac, zebym byla zadowolona , usmiechnieta i zeby przypadkiem nic mnie nie bolalo i nie stresowalo. Mialam bdb ubezpieczenie. Hulaj dusza piekla nie ma.
      Podczas porodu dalam sie zlapac. Pozniej juz bylam bardziej swiadoma. Kolejnemu nie dalam sobie zadnej chemii wcisnac. Pozniej moj maz wozil swojego kolege do kliniki. Na poczatku o nic nie pytalam, ale po tekscie, ze znajomy jezdzi tam tylko , zeby wziasc jedna tabletke, zrodzilo sie we mnie mase pytan. Znajomy po operacji uzaleznil sie od przeciwbolowych. Pozniej byl maz mojej szwagierki. Po operacji obojczyka- uzaleznienie. itd...
      W Polsce znalam jedna osobe na lekach psychotropowych. W Stanach po 6 latach... nie wiem, napewno 10, a krag znajomych mialam bardzo maly. Pozniej zaczely sie filmy dokumentalne... Jak wpiszesz "opioids" na Netflix kilka wyskoczy. NIestety po angielsku. Jednego o uzaleznieniu w MA juz niestey nie moge znalezc. Wiekszosc programow , ktore ogladalam z 10lat temu dotyczyly takich narkomanow jakich my znamy. NIestety prawda jest inna. Dopiero kilka lat temu ludzie nabrali odwagi , zeby walczyc z farma. Ameryka zaczela porzadnie uswiadamiac ludzi. Farma szuka teraz nowych, naiwnych rynkow zbytu. Polska to idealny kraj. Widac to na forum wyraznie , jak na dloni. Ja rozumiem, ze ludzie musza zarabiac, ale czy musi to sie odbywac w ten sposob?
      • katiemorag Re: Xanax 15.03.20, 00:46
        A wiesz, ze się z Tobą zgodzę... rok temu usuwany pęcherzyk żółciowy. Mały podmiejski szpital. Żadnych komplikacji, ból standardowy, ja nie narzekałam na nic
        Jak oni mnie w tym szpitalu faszerowali przez 3 dni środkami przeciwbólowymi, co 4-5 godzin kolejny zastrzyk
        Ale tylko mnie bo tym starszym paniom to tak hojnie leku nie dawali
        A ja przez 3 dni cały czas wymioty i zawroty głowy, leżałam jak kłoda bo ból głowy taki, ze myślałam ze mi głowę rozsadzi
        I tylko dlatego, ze posłyszałam rozmowę mojej sąsiadki-pacjentki z jej znajoma -pielęgniarka, która mówiła żeby uważała na te leki przeciwbólowe bo dają w nadmiarze to zwróciłam uwagę, ze ja po każdym zastrzyku na nowo dostaje tych boli głowy i wymioty
        I okazało się, ze tylko mi pielęgniarka na zlecenie lekarza tyle daje i na własna prośbę odstawiałam wszelkie leki przeciwbólowe
        Myślałam, ze o mnie dbają a może tutaj było drugie dno w tym uśmierzania mojego bólu w szpitalu

        • pani-nick Re: Xanax 15.03.20, 06:54
          Ciekawe... ja po cesarkach i operacji korekty biustu dostawałam ketonal przez dobę po. Najpierw w kroplowce, potem doustnie.
          Następnego dnia już zwyczajny paracetamol, który o ile podany w kroplowce działał nawet dobrze, o tyle w tabsach raczej słabo. Po cc dałam radę - pewnie wyrzut endorfin działał bo dziecko itd, ale po cyckach łaziłam przez kilka dni po ścianach.
          Dodajmy ze cc miałam na NFZ, cycki w ą ę prywatnej klinice.
          Więc nie wiem skąd takie info.
          A! Jeszcze przecież miałam przepuklinę operowana. Paracetamol, a 6 godzin po zabiegu do domu.
          🤷‍♀️
          • pani-nick Re: Xanax 15.03.20, 07:08
            Dwa ostatnie zabiegi na przestrzeni 4 i 1 roku. Ostatnia CC 5 lat temu.
            • katiemorag Re: Xanax 16.03.20, 00:52
              Ja miałam operacje laparoskopowo wiec i bólu jakoś nie miałam. Po cesarce następnego dnia chodziłam i tez nie czułam bólu bez lekow żadnych. A w tym konkretnym szpitalu dostawałam Tramadol. I to chyba duże dawki. Jak już się czułam lepiej to bach zastrzyk do kroplówki i od nowa zawroty głowy i wymioty. Gdybym nie dostawała tego leku bym o wiele szybciej doszła do siebie w tym szpitalu. Dopiero jak odstawiłam poczułam się jak człowiek.
              • snakelilith Re: Xanax 16.03.20, 01:20
                katiemorag napisał(a):

                > A w tym konkretny
                > m szpitalu dostawałam Tramadol. I to chyba duże dawki. Jak już się czułam lepie
                > j to bach zastrzyk do kroplówki i od nowa zawroty głowy i wymioty. Gdybym nie d
                > ostawała tego leku bym o wiele szybciej doszła do siebie w tym szpitalu. Dopier
                > o jak odstawiłam poczułam się jak człowiek.

                To nie musiały być duże dawki. Nieprzyzwyczajony organizm reaguje w ten sposób nawet na małe dawki opioidów. Czasem podczas bolesnej miesiączki biorę na noc łączoną tabletkę parcetamolu z kodeiną. Robię to wyjątkowo rzadko i bardzo niechętnie, tylko gdy wszystko inne nie działa, bo po małej dawce kodeiny robi mi się też zwykle niedobrze i bywa, że godzinami potem boli mnie głowa. Ale te objawy są znane i w szpitalu powinni od raz połączyć twoje złe samopoczucie z tramadolem. Jak mnie przepisano opioidy na bóle kręgosłupa, to najpierw przez jakiś czas jako tabletki z opóźnionym działaniem, tzw. retard, wtedy środek rozpuszcza się wolno i organizm nie reaguje zawrotami głowy i nudnościami.
      • swiezynka77 Re: Xanax 15.03.20, 08:04
        Jest też fajny serial o uzależnionej od opioidow Nurse Jackie
        Ale dodam że w Pl dużo ludzi bierze psychotropy tylko że to wciąż tabu więc się nie przyznaje
        • mapo0 Re: Xanax 20.08.20, 21:34
          swiezynka77 napisał:

          > Jest też fajny serial o uzależnionej od opioidow Nurse Jackie
          > Ale dodam że w Pl dużo ludzi bierze psychotropy tylko że to wciąż tabu więc się
          > nie przyznaje

          Też słyszałem, że naprawdę dużo - każdy boi się przyznać, żeby nie zostać uznanym za wariata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka