mary_lu
31.03.20, 17:32
Że siedzieli w sejmie w maseczkach hepa na czołach, jak my chodziliśmy do zakażonych pacjentów w najtańszej flizelinie i to „załatwionej” cudem.
Że idziemy do pacjentów czując się jak żołnierze idący z kijami na czołgi.
Że mieli wyniki niepotrzebnie sobie zrobionych testów po kilku godzinach, a my narażamy codziennie na zakażenie dziesiątki osób czekając tydzień.
Że zatrzymują sprzęt od sponsorów do nas konkretnie kierowany i słuch po nim zanika.
Że przeglosowują jakieś totalne bzdety w sejmie tylko po to, aby suweren się cieszył że działają i aby wybory się odbyły (jedyny priorytet).