Dodaj do ulubionych

Dylemat moralny-lekcje zdalne

21.04.20, 19:00
Mam mieszane uczucia konkretnie co do sprawdzianow zdalnych. Zwracam sie bardziej do rodzicow dzieci, ktore na codzien potrzebuja mniejszej lub wiekszej pomocy.
Jak postepowac w przypadku testow online? Mlody z racji techniczno-organizacyjnych musi uczyc sie w mojej obecnosci. Kiedy ma jakis test np z matematyki, rozwiazuje sobie zadania w zeszycie, czesto komentuje, liczy na glos. Az mnie czasem zęby bolą od błahych bledow ktore popelnia bo to widze i slysze. Nawet na zasadzie: mowi 7(dobry wynik), a wpisuje 9...tak po prostu. Nieuwaga, brak koncentracji.

I co tu robic? Zwracac uwage? Komentować? Jak nie zwracalam uwagi, wysylal testy z tak bzdurnymi bledami że szokuncertain jak zwrocilam uwage przed wyslaniem, szukal, poprawial bledy i wszystkie odp byly poprawne. Noi mam moralny dylemat. Nie zwracajac uwagi nie bedzie wiedzial co robi zle, tym bardziej ze to nieuwazne bledy, potrafi sie nawet pomylic w przepisywaniu dobrego wyniku z zeszytu. Natomiast w odp zwrotnej dostaja jedynie ocene, bez omowienia bledow.
Zwracajac uwage, potrafi po dluzszej chwili wychwycic blad i poprawnie rozwiazac zadanie. Ale co za tym idzie- zawsze dostaje wtedy 5, co chyba tez nie jest ok bo szkole przez brak koncentracji jest raczej uczniem 3-jkowym.
Wiem, wiem 99% dzieci ematek to genisze ogarniajace nauke nawet z wyzszych klas samodzielnie. Moje pytanie skierowane jest do matek dzieci z problemami wszelakimi. Poprawiacie jak widzicie ze dziecko ewidentnie strzela byki z nieuwagi? Czy zostawiacie niech robi z bledami? Ja robilam i jedno i drugie i ciezko mi wybrac lepsza opcje.
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 19:09
      Jeśli to ma być test-sprawdzian to podpowiadanie nie jest fer, możesz powiedzieć, by sprawdził, czy nie ma błędów, czy nie pomylił się w przepisywaniu, by przejrzał jeszcze raz wszystko zanim wyśle (w sumie tego dziecko powinno się nauczyć od początku, nauczyciele też powinni przypominać o sprawdzeniu pracy przed oddaniem, za moich czasów przypominali). Jeśli palcem błędu nie pokażesz to myślę, że wszystko jest ok.
      Jeśli to praca domowa to możesz bardziej zaingerować, tak jak w normalnych warunkach, wielu rodziców sprawdza dzieciom prace domowe i poprawia/wskazuje, co trzeba poprawić.
    • lauren6 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 19:13
      Poprawiam.
    • anika772 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 19:19
      Jako matka, niczego nie podpowiadam, bo mnie nie ma w tym pokojach, gdzie są córki. jakbym była, to może i bym się nie oparła pokusie, kto wie.
      Jako nauczycielka- hmmm, czy jest sens robić sprawdziany..?
    • leni6 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 19:19
      Moim zdaniem możesz generalnie zaprotestować przed szybkim wysłaniem i nakazać sprawdzenie, ale powinnaś to robić zawsze, niezależnie od tego czy błędy są czy ich nie ma.
    • katriel Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 19:31
      Ja nie poprawiam, bo jak coś poprawię, to młody wpada w histerię i odmawia wysłania pracy. Pozwala mi tylko sprawdzić, czy na wszystkie pytania odpowiedział, i to robię. Czasem faktycznie jakieś pominie, chyba właśnie z nieuwagi.
    • berdebul Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 19:44
      Na klasówce w szkole tez będziesz podpowiadać? Zostaw, to sprawdzian. Trenuj zwracanie uwagi, sprawdzanie wyniku itd na pracach domowych i zadaniach.
    • szmytka1 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 19:47
      Nie mam żadnego dylematu. Jakby był w szkole, to też robuiłby sam. A zresztą czy pani nie wie kogo an co stać, walił byki na sprawdzaianach a raptem przestał po przejściu an edukację domową. pani aż tak głupia nie jest tongue_out Test to test, nie wtrącam się, naciskam tylko zeby się przygotował do testu. Jak pisze, to mu nawet nie włażę do pokoju, zerkam tylko czy nie ściąga, bo raz przyłapałam na zrzynaniu. A co najlepsze nasciągał pacan tylko na 4. Po tygodniu większa klasówa była i już pisał sam, bo skonfiskowałam podręcznik i zerkałam czy z neta nie szuka.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 20:37
      Tak syn rozwiązuje testy przy mnie, jak nie rozumie polecenia to mu tłumaczę co ma zrobić, jak pisze to się pyta czy u takie czy ó, jakie ż.
      Z matmy jest akurat bardzo dobry i od zawsze mówię, nie spiesz się bo wtedy się popełnia głupie błędy i wychodzi na głupiego.
    • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 20:43
      Ja bym do ocen się nie przywiązywaławink Ważniejsze jest rozumienie tematu.
      Po prostu zwróć mu uwagę, żeby sprawdził jeszcze raz. Jako nauczyciel wspomagający tak bym robiła.
    • aguar Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 21.04.20, 20:44
      Nie chce mi się tego robić. Wiem, że syn może przez to gorzej wypaść na tle innych dzieci, za które rodzice robią zadania, niż by wypadł, jakby było normalnie i one by też robiły samodzielnie, i uważam, że to jest nie fairsad Ale i tak nie robię.
    • taki-sobie-nick Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 00:13
      A nie mógłby poćwiczyć koncentracji albo przynajmniej czytania przed wysłaniem tego, co napisał?

      • zonazolnierza Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 09:42
        Tego typu aktywnosc czyli np zrobienie testu jest dla niego bardzo wyczerpujaca. Jak juz dobrnie do konca, nie ma sily ktora zmusilaby go do przegladniecia, czyli przeliczenia wszystkiego od poczatku. Twierdzi ze jest ok i juz. Dopiero jak bym powiedziala ze np w zadaniu 4 ma blad i musi go znalezc to ok znajdzie. Ale kwestia sprawdzania wszystkiego czyli przeliczanie od początku-nie ma szansuncertain normalnie w szkole nikt by mu nie powiedzial ze popelnil blahy blad np w przepisywaniu wyniku, a tu w domu az mnie jezyk swedzi wiec jest dylemat.
        • taki-sobie-nick Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 22:25
          Tego typu aktywnosc czyli np zrobienie testu jest dla niego bardzo wyczerpujaca.

          Mdleje? tongue_out Czy tylko jojczy? tongue_out

          Skoro zatem nie może przejrzeć, bo go tak to strasznie wyczerpuje, to musi pogodzić się z trójami.

          A gdyby poćwiczył na początek sprawdzanie jednego zadania na sprawdzian? Też spadnie z krzesła z wyczerpania?
          • taki-sobie-nick Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 22:30
            O, pardon. Zrozumiałam, że to sprawdzanie jest dla niego takie wyczerpujące i na ten temat ironizowałam.
        • aankaa Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 23.04.20, 00:24
          Twierdzi ze jest ok i juz. Dopiero jak bym powiedziala ze np w zadaniu 4 ma blad i musi go znalezc to ok znajdzie. Ale kwestia sprawdzania wszystkiego czyli przeliczanie od początku-nie ma szansuncertain normalnie w szkole nikt by mu nie powiedzial ze popelnil blahy blad np w przepisywaniu wyniku, a tu w domu az mnie jezyk swedzi wiec jest dylemat.

          kiedyś wróci do normalnej szkoły i mateczka niewiele pomoże...
    • cruella_demon Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 00:25
      Pomagam.
      • cruella_demon Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 00:27
        I nie w sensie, ze robię zadanie, ale jak przepisuje źle, to sugeruję "czy aby na pewno dobrze przepisuje i niech się zastanowi".
        • zonazolnierza Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 09:51
          No wlasnie o to mi chodzi. Mlody moj tresc rozumie zasady rozumie, ale myli sie w bardzo prozaicznych przykladach lub w samym przepisywaniu. Te bledy nie swiadcza o jego niewiedzy, niezrozumienia tematu, w wiekszosci przynajmniej. Stad dylemat czy zwracac mu uwage. Bo po poprawieniu tych bledow z nieuwagi, nagle stal sie uczniemz 5, a wiem ze w szkole by to nie mialo miejsca.
          Jak slucham opowiesci jak to inni rodzice nocami robia zadania za dzieci, testy, prezentacje, to mam wrazenie ze chyba nie bede najgorsza matka ktora zwroci dziecku uwage ze nieuwaznie cos przeliczyl ( potrafi 2x0 zapisac jako 2, choc przyklad wczesniej zrobil identyczne i poprawnie-no rece opadaja bo jak zapytam wyrywkowo tooczywiscie odp zna, wtedy mowie to spojrz co napisałes w zadaniu nr 3- oooo ups- i tak jest bardzo czesto).
        • mum2004 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 10:40
          Poważnie przez ramię patrzycie jak dziecko przypisuje?
          • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 11:40
            Ja tylko dla autysty jestem wspomagającym, 10- latek sam się ogarnia ale zerkam na jego tablicę z terminami i pytam czasem, czy pamięta.
    • tzn.aga Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 09:55
      W domu jest więcej rozpraszaczy i dodatkowo różne problemy techniczne.
      Nie mówię wprost co ma napisać ale jakoś naprowadzam; namawiam, żeby sprawdziła jeszcze raz.
      Z plastyki, techniki czy jak robi jakąś prezentację to też muszę motywować czy wręcz pomóc.
      Mój egzemplarz jest taki, że nauczanie zdalne to nie szkoła i robi wszystko na odwal się, po najmniejszej linii oporu. Gdybym nie pomagała to z 5 zjechałaby na 3. Tak, tak wiem, że oceny nie są najważniejsze tylko wiedza i umiejętności. Więc tym bardziej byłoby żal przy wiedzy i umiejętnościach jechać na 3 bo przez zaistniałą sytuację siadła motywacja.
      • berdebul Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 23:20
        Pewnie ma to po matce. To opór ma być najmniejszy, a nie linia.
        • tzn.aga Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 23.04.20, 20:09
          To ma akurat po tatusiu.
          Ja jestem z domu gdzie się mówiło: jak robisz to rób porządnie.
          Hasło padło na podatny grunt. Minus jest taki, że połączyło się z moim pedantyzmem.
          Jestem z tych co muszą mieć wszystko równo poukładane.
    • mid.week Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 10:17
      Sprawdziłabym, wskazała błędy i zostawila dzieciaka z tym. Jak chce to poprawia, jak mu nie zależy to wysyła. To tez jest jakaś info zwrotna dla Ciebie oraz dla niego nauka, ze zawsze na koniec warto sprawdzić jeszcze raz pracę. Ten brak koncentracji pojawia sie czesciej? Bylas w PPP?
      • szeptucha.z.malucha Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 10:22
        Mój dyslektyk miał podobnie i w opinii było info o uczeniu go sprawdzania pracy.
      • aankaa Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 23.04.20, 00:29
        jak mu nie zależy to wysyła. .. Bylas w PPP?

        PPP pomoże ?
    • kornelia_sowa Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 10:26
      Ja nie pomagam, bo nie ma potrzeby, ale zrozmów na grupie FB wiem, ze inni rodzice pomagają baaaaardzo.
      Tak bardzo, ze nagle wszyscy odsyłają bezbłędnie rozwiązane zadania z matmy
      Nawet ci, przez których matematyczka co lekcję "zaraz osiwieje"

      Nauczyciele doskonale zdaja sobie sprawe
      Naszym wprost powiedzieli, że 99 % ocen na koniec roku to beda oceny z pierwszego semestru.
    • mum2004 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 10:38
      Nie poprawiam, nie wtrącam się. Lekcje mają w swoich pokojach, mi tylko na tablicy wpisują godziny, żebym wiedziała jak zorganizować dzień. Fakt że są już starsi a ja zawsze stawiałam na samodzielność.
      Oczywiście jak przyjdą z konkretnym pytaniem czy zagadnieniem, którego nie rozumieją PO przeczytaniu w podręczniku to siadam i tłumaczę.
    • mikams75 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 14:29
      jesli slysze, ze dziecko przy mnie popelnia blad - poprawiam, nakazuje sprawdzenie - metoda zalezy od samego zadania. Czasem wystarczy powiedziec - skup sie, bo bzdury wypisujesz i policz to jeszcze raz.
      Ocenami bym sie szczegolnie nie przejmowala, i tak nie sa miarodajne w takim systemie nauki i wcale bym sie nie zdziwilia jakby niektorzy nadgorliwi rodzice pomagali duzo wiecej. Wysyp geniuszy bedzie najwyzej wink
      Na szczescie moje dziecko nie ma testow online, ma jedynie rozne prace do wykonania.
    • kanga_roo Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 22:43
      jeśli z jakiegoś powodu pomagam dziecku w nauce (młodszej w matmie, starszemu w angielskim), to zadania do wykonania traktuję jako ciąg dalszy nauki. nawet, jeśli nazywają się "kartkówką". robi samodzielnie, a potem sprawdzamy, bo z tych zadań z ćwiczeń, repetytoriów, czy testów robionych online najczęściej nie ma informacji zwrotnej co jest źle. natomiast jeśli dziecko uczy się samo, nie wtrącam się wcale, chyba że jestem poproszona przez dziecko o odpytanie.
    • sztefiromecko Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 23:28
      Pomagam, w moim przypadku tylko w matematyce, inne klasówki młodzież ogarnia sama. Dzięki zamknięciu wreszcie maiłam czas sprawdzić jakie ma braki i to nadgonić. Takie klasówki traktuję jak kolejną pracę domową czy powtórzenie. Nie robię za dziecko zadań, ale omawiamy je, by wiedziało co i po co robi. Wiem, że na egzaminie mnie nie będzie, ale teraz w 7 klasie jest czas na uczenie się jak rozwiązywac zadania.
      NIe mam też skrupułów, bo matematyczka raz na tydzień przysyła pół strony wyjaśnienia i ćwiczenia do zrobienia. W większości są to mechaniczne obliczenia - dodawanie i mnożenie sum algebraicznych czy równania. Za to na klasówce dominują zadania opisowe, które wymagają ich użycia. Skoro na mnie spada obowiązek tłumaczenia dziecku jak stworzyć równanie do zadań typu Ania ma x lat a Bartek 3 razy więcej itd., to większy sens ma potraktowanie tekiej klasówki jak kolejnego zestawu ćwiczeń. A oceny to sprawa drugorzędna.
    • beverlyja90210 Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 22.04.20, 23:50
      No pewnie ze pomagam jak mi syn przychodzi z rozwiązanym sprawdzianem z matmy a tam wszystko zle to na głowę nie upadłam żebym mu pozwoliła to odesłać,odsyła wszystko zrobione dobrze a później siadam z nim i tłumacze ćwiczymy itp.
    • aankaa Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 23.04.20, 00:02
      Kiedy ma jakis test np z matematyki, rozwiazuje sobie zadania w zeszycie, czesto komentuje, liczy na glos. Az mnie czasem zęby bolą od błahych bledow ktore popelnia bo to widze i slysze. Nawet na zasadzie: mowi 7(dobry wynik), a wpisuje 9...tak po prostu. Nieuwaga, brak koncentracji.

      no to teraz wyobraź sobie, że jesteś nauczycielem matematyki w jego szkole
      a takich orłów ma pół klasy
    • coronafela Re: Dylemat moralny-lekcje zdalne 23.04.20, 14:09
      Ja bym przede wszystkim pracowała nad uważnością, jesli jest jeszcze na tyle młody czy rozumny, że można go do tego zachęcić. Mam parę ćwiczeń, skutecznych i bezbolesnych, jeśli chcesz, napisz na gazetowego, przekażę Ci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka