Dodaj do ulubionych

samowolna drzewna

29.04.20, 11:35
Miałam dwie sadzonki drzew, które nie miałam gdzie zasadzić. Połaziłam trochę po okolicy i znalazłam na uboczu kawałek trawnika (teren miejski) gdzie je zasadziłam. Specjalnie szukałam miejsca gdzie nikomu ewentualne drzewa nie będą przeszkadzać, nie będą zasłaniać widoku z okna, nie będą sypać liśćmi po samochodach etc. No i ostatnio poszłam zobaczyć jak się drzewka mają. I nagle mnie olśniło, że głupia posadziłam je centralnie pod drutami wysokiego napięcia.... Nie mam pojęcia jak ja ich wcześniej nie zauważyłam. Tak się ucieszyłam, że znalazłam dla nich fajne miejsce, że chyba z całej tej radości taka "drobnostka" mi umknęła.
No i co teraz? Jak Panowie z energetyki postępują z takimi przypadkami? Przycinają te drzewa? Wycinają w pień? Wiem, że to perspektywa następnych 20 lat, ale jakoś mi smutno, że mieliby je wyciąć. Wiem, że drzewa na terenie prywatnym, które zagrażają liniom wysokiego napięcia są przez energetykę przycinane aczkolwiek w barbarzyński sposób. Tak zrobili z piękną lipą na działce mojej babci. Ale co z drzewami na terenach miejskich?
Przesadzić te drzewka? Czy zostawiać na te 20 lat?
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: samowolna drzewna 29.04.20, 11:43
      Przycinają w barbarzyński sposób, większość drzew umiera bo cięcia nie są zabezpieczane przed grzybami/chorobami.
    • qwirkle Re: samowolna drzewna 29.04.20, 11:55
      Zostawić
    • 1matka-polka Re: samowolna drzewna 29.04.20, 11:59
      "znalazłam na uboczu kawałek trawnika (teren miejski) gdzie je zasadziłam.“

      Trawniki są koszone wraz ze wszystkim, co na nich rośnie...
      • czarny_dol Re: samowolna drzewna 29.04.20, 12:25
        No właśnie nie. Od jakiegoś czasu służby miejskie zostawiają samosiejki, które wyrastają na trawnikach. Przynajmniej w moich okolicach. Jedna akacja-samosiejka ma już chyba z 1.5 metra. smile
        • kochamruskieileniwe Re: samowolna drzewna 29.04.20, 12:55
          a jesteś pewna, że nie posadziłaś nad jakąś instalacją podziemną ? (gazociąg, wodociąg, podziemna linia energetyczna, telefoniczna?)

          Taka samowola drzewna, często bywa niebezpieczna. Dla zasadzonych drzew.
          • 1matka-polka Re: samowolna drzewna 29.04.20, 13:03
            "a jesteś pewna, że nie posadziłaś nad jakąś instalacją podziemną“

            Jesli nie skosza tych siewek, to według słów autorki, będzie oznaczać, że nie.
            • kochamruskieileniwe Re: samowolna drzewna 29.04.20, 13:10
              Pisała o nadziemnej linii elektrycznej.
              Ja tam do miejskich trawników, znaczy się do tego co pod nimi - zaufania kompletnie nie mam. Instalacje podziemne porafią bardzo dziwnie iść. Ba, na planach potrafi ich nie być, a potem okazuje się, że są. W przypadkach awarii zwłaszcza lub jakiejś budowy...
              • 1matka-polka Re: samowolna drzewna 29.04.20, 13:16
                Pisała, że "Od jakiegoś czasu służby miejskie zostawiają samosiejki, które wyrastają na trawnikach"

                Wniosek, skoro zostawiają, to znaczy, że uznali, że mogą tam rosnąć te siewki.
                • 1matka-polka Re: samowolna drzewna 29.04.20, 13:17
                  I że ci oni mają zaufanie do planów instalacji podziemnych.
                  • kochamruskieileniwe Re: samowolna drzewna 29.04.20, 13:25
                    Nie tyle zaufanie, co w razie awarii - tną. Wychodzą z założenia, że lepiej niech kilka lat rośnie.
            • snajper55 Re: samowolna drzewna 30.04.20, 02:45
              1matka-polka napisała:

              > "a jesteś pewna, że nie posadziłaś nad jakąś instalacją podziemną“
              >
              > Jesli nie skosza tych siewek, to według słów autorki, będzie oznaczać, że nie.

              Koszący nie mają podkładów geodezyjnych z instalacjami podziemnymi. Koszący dostają instrukcje koszenia: "Równo z glebą" albo "Samosiejki zostawiacie" (w zależności od widzimisię zarządzającego). U mnie koszą równo z glebą.

              S.
              • 1matka-polka Re: samowolna drzewna 30.04.20, 10:14
                🙄
    • alpepe Re: samowolna drzewna 29.04.20, 12:55
      Możesz wytłumaczyć, co znaczy samowolna drzewna? Drzewna jako rzeczownik, że niby zadrzewiłaś?
      • aerra Re: samowolna drzewna 29.04.20, 15:51
        Samowolka zapewne miało być.
    • jak_matrioszka Re: samowolna drzewna 29.04.20, 13:26
      Widze, że nie jestem jedyna wink Tylko ja sie do krzewów ograniczyłam, z braku drzewka pod reka smile Przy okazji wywiazała sie taka rozmowa miedzy mna a sasiadka:
      S: O, nowy krzak zarzad kupił?
      Ja: Nie, mój prywatny krzak wsadzam.
      S: A zarzad wie?
      Ja: Nie, bo sie bałam że jak zapytam, to najpierw beda kilka miesiecy radzić, a potem uradza, żeby za kilka stów kupić w sklepie. Miejsce jest, to wsadzam swoje, co wyrosły z doniczki i zanim zarzad sie dopatrzy, to to tutaj korzenie zapuści...
      Sasiadka pomilczała i zapytała tylko, czy może mam jeszcze coś, bo koło jej bloku też jest miejsce (ja tamtedy nie chodze, to nie wiedziałam). Nasadzenie robiłam w styczniu, na razie moje krzaki maja sie dobrze big_grin
    • kryzys_wieku_sredniego Re: samowolna drzewna 29.04.20, 13:30
      Wytną je, jeśli to teren miejski to zapewne są sieci podziemnego uzbrojenia terenu (gaz/prąd/woda).
      Póki co niech sobie rosną, dużo ludzi sadzi drzewka na nie swoim terenie.
    • maly_fiolek Re: samowolna drzewna 29.04.20, 14:28
      Drzewa raczej do wycięcia, bardzo często zostawia się trawniki jeśli pod ziemią są rury lub inne przewody.
    • prezent_urodzinowy Re: samowolna drzewna 29.04.20, 14:49
      Wytną raczej, jak nie teraz, to później. Na cale szczęście.
      Mieszkam w lesie, i tu energetyka ostatnio robi takie porządne przecinki wzdłuż linii energetycznej. Wcześniej tego nie robili i co chwilę mieliśmy kilka dni bez prądu, bo drzewo sie przewróciło na linię, np po opadach śniegu.
      Jesli jeszcze możesz, przesadzilabym drzewka. Pomysl fajny smile
    • satur9 [...] 29.04.20, 19:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • czarny_dol Re: samowolna drzewna 29.04.20, 21:22
        Na naszym osiedlu nie ma gazu. Ale rzeczywiście gazety roją się od opisu wybuchów gazu powodowanych przez korzenie drzew. Normalnie przypadki idą w tysiące. Jak można coś takiego przegapić!
        Próbuj dalej geniuszu....
    • yuka12 Re: samowolna drzewna 30.04.20, 01:01
      Ja tak kiedyś posadziłam wierzby, które ukorzeniły się w wazonie. Przed wsadzeniem zapytałam w zarządzie, czy mogę. Mogłam. Posadziłam, podlewałam, przyjęły się i po miesiącu znikły. Ponoć drzewa były niepożądane w tym miejscu, bo 500 m dalej mogły spaść liście na garaże. Po kolejnym miesiącu wycięto większość drzew z okolic garaży, głównie rosnące przy skarpie, a po kolejnym roku skarpa zaczęła wyglądać jak pustynia i woda zaczęła wymywać piasek i ziemię. Najważniejsze że więcej nie było liści na dachach garaży. O wsadzeniu np. iglaków na miejsce drzew liściastych nikt oczywiście nie pomyślał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka