Śpimy długo, śniadanka w południe, na tarasie, jeśli pogoda pozwala, więcej siedzę w necie, bo wiadomości śledzę, a przy okazji i na forum wchodzę

... I przez to dni takie krótkie mi się zrobiły.
Wziąć się w karby czy korzystać, nie przejmować się rozleniwieniem, bo czas jest specyficzny i zawsze przecież tak nie będzie? Oto jest pytanie

Jak byście zrobiły?