Dodaj do ulubionych

Która godzina 12

    • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 15.08.20, 15:09
      Sezon na podrapane nogi uważam za otwarty. I tak późno w tym roku, to przez kwarantannę.
      15:09
      • gama2003 Re: Która godzina 12 15.08.20, 19:43
        Gdzieś Ty po krzakach jeździła ?
        A po lączkach z owieczkami to nie łaska ?
        Ojojoj, biedne nogi.

        19.43 wisi burza i globus mi pęka
        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 15.08.20, 20:13
          Trzeba sobie urozmaicać.
          Jutro je zanurzę w solance.
          20:13 u mnie już po burzy.
        • mid.week Re: Która godzina 12 15.08.20, 20:20
          o widzę że już ojojojane, to pwnie przeszło!
          Ja ojojuję psie łapki, które wróciły ze spaceru tak zmęczone, ze nie miały siły po schodach iść smile

          Odkryłam w MOJEJ (za chwilę) okolicy wyrobiska piachu. Opuszczone już, zero maszyn i infrastruktury. A takim wyrobisku to woda jest, piękna i czysta bo piachem filtrowana... Gdybym nie była w chinosach i bluzce falbaniastej to bym tam pewnie jeszcze pływala.... No i tereny zieleni miejskiej, dziwnie ulokowane, bo jakby w środku pól, pod lasem. Idziesz sobie pustkowiem i nagle tablica, że tu zieleń miejska miasta W-w zabrania deptać nasadzeń. Oczywiście weszłam zobaczyć co i jak, a tam drzewa! ze sto a moze i dwieście różnych gatunków zasadzonych w szpaler tworzący dróżkę wokół wieeeeelkiej polany. W moich oczach wartość nieruchomości wzrosła dwukrotnie.

          20:20
          • gama2003 Re: Która godzina 12 15.08.20, 20:27
            No pięknie.
            I jak tu nie zzielenieć z zazdrości ?
            Mnie dziś koleżanka podsumowała - na twoim miejscu wolałabym dom. Tonem - phi, mieszkanie...?
            Mój mąż to słyszał i potem konspiracyjnym szeptem wycedził do mnie - bier architekta 😉

            20.27
    • wapaha Re: Która godzina 12 16.08.20, 10:41
      Dzień Dobry Księżniczki!
      Wróciłam z MoichUkochanychGór choc jeszcze zostać bym chciała. Ale nie tęsknię-bo wiem że wrócę, jestem nasycona w pełni, zostawione 85km odcisków stóp, pobiegane, własne bariery przekroczone . Jak zwykle po Bieszczadach-wygładzona cera, piękne włosy ( kiedyś woziłam w baniakach wodę z gór żeby myć nią włosy big_grin ). Ludzi dużo. Bardzo dużo. Tak dużo Bieszczady nigdy nie widziały , nawet nasze zadupie się zapełniło- w weekend bylo strasznie ale w tygodniu znowu opustoszało. Na szczęście nasze zadupie-to też sporo okolicznych ZnanychNam miejsc- gdzie nie było nikogo, była cisza przyrody, spokój duszy. Biegajac wzdłuż MałejPętliBieszczadzkiej--> sznury aut sad Wcześniej biegałam normalnie asfaltem, sporadycznie coś przejechało- teraz - ciągle poboczem.. Pobiegane po połoninach ( , dziękuję mili ludzie za pozytywne komentarze i wsparcie -serce rośnie jak ludzie byli przyjaźni) - poznałam mięsnie o których dawno zapomniałam, Tarnica zdobyta ( w deszczu i nagłej burzy, to bylo przeżycie..), miłosne uniesienia nad nocnym potokiem również , Perseidy na bieszczadzkim niebie są zupełnie inne niż te widziane gdziekolwiek indziej ! Wracam naładowana mentalnie, psychicznie, na fizycznej petardzie, z kilkudziesięcioma nowymi wierszami . Tego mi było trzeba smile
      Teraz pranie,pranie, pranie big_grin

      Shell- odnośnie twojego wątku- może byłysmy w jednym miejscu ? wink Niestety refleksje mam podobne, nawet wiersz o tym konkretnie napisałam. Góry,potok szemrze, drzewa szumią, ptaki kwilą a tu BurakiJanusze wsadzili jbl do potoku i umyckumyck, rejbany na nosie i wyginam smiało ciało..uwagę zwrociłam,. ,..grzecznie -cóż z tego skoro BurakiJanusze po rzekomym ściszeniu i przechodząc koło mnie ( celowo idąc dookoła do swojego domku by przejść koło mnie) celowo zgłosnili muze.. Zgłosiłam właścicielowi i musiał interweniowac bo sytuacja sie nie powtórzyła ALE odkurzyłam moje czarodziejskie moce. Po wyczarowaniu pogody rzuciłam 2x klątwę ( w tym na Januszy) no i cóż...zostali ukarani ale nie napiszę jak bo zostanę rozpoznana suspicious
      Fotki z miejsca naszego pobytu, z pobliskiej przełęczy i Tarnicy - niestety ze szczytu zdjęć nie mam ( burza) a z innych ( m.in.połonin ) nie mam bo biegałam a nie fotki robiłam tylko w głowie smile

      10:38
      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 17.08.20, 16:47
        Cudnie, cieszę się, że Ci się wakacje udały.
        Ja się ładuję co tydzień i w dni powszednie, uwielbiam sierpień. Ładnie to ematki ujęły, że jest otulający. Na plaży coraz mniej ludzi, światło jakieś taki miłe...
        Mam nadzieję, że się histeria covidowa nie nasili i nie będę musiała odwoływać trzech wyjazdów do Francji, bo wyjątkowo przyjemnie się tam weekendy spędza, bez maseczkowej histerii.
        Wczoraj fale były malusie, ale na przyszły weekend to już go-pro biorę na bank big_grin
        Wrzucam też widoczki, widok w lewo, widok w prawo.

        16:47
        • wapaha Re: Która godzina 12 17.08.20, 23:37
          Faktycznie skromnie, My dzisiaj raczyliśmy się plażą i morzem, woda bardzo ciepła. Bardzo. Fale takie akurat smile
          • mona-taran Re: Która godzina 12 18.08.20, 13:36
            Ja od dziś odliczam 10 dni i wakaaaaacje! Borze jak mi się czas dłuży, jak nigdy :p

            Zobaczcie jakie dupki, nic tylko klepać 😍
            13:35
    • anika772 Re: Która godzina 12 19.08.20, 08:40
      Dzień dobry z Karkonoszy.
      Wczoraj było pochmurno z ryzykiem deszczu, więc wybraliśmy się do Szklarskiej Poręby; stylówka miejska, złote klapeczki z cyrkoniami, ha ha. Spontanicznie poniosło nas na spacerek do Chybotka, Złotego Widoku i wodospadu Szklarka.
      Moje złote klapeczki z cyrkoniami wzbudziły ożywieniebig_grin Rzucano mi spojrzenia niczym niewieście brzemienne z puszką piwa w rękuwink Wiem, głupio to wyglądało, no ale nie wracałam przecież ze Szrenicy, tylko zrobiłam spacer po parku.
      Chcę na Wielki Szyszak i Śnieżne Kotły, tylko niech wyjdzie słońce!
      8:40
      • qs.ibidem Re: Która godzina 12 19.08.20, 12:34
        Pozdrawiam znad morza.
        Laguna z rezerwatem przyrody, ryżowe pola, szeroka plaża, ciepła woda.
        Ale pierwsze zdjęcie zatytułowałabym Majami, bitch.
        wink

        12:35
        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 19.08.20, 17:50
          Brzmi jak Walencja wink
          Bosko! Ja się już jaram na sobotnie fale.
          17:50
          • wapaha Re: Która godzina 12 19.08.20, 21:52
            Anika, dawaj fotki klapeczków big_grin Kto wie, może gdzieś w internetach napisza o takiej jednej w górach wink
            Zjęcie z Majami boskie smile
            Ja dzisiaj wieczorem pływanie w jeziorze- niby woda ciepła ale po 45 min jak drzewa rzucały na wode cień juz było niefajne odczucie

            21:52
            • anika772 Re: Która godzina 12 19.08.20, 22:01
              radiozet-static.hitraff.pl/uploads/productfeeds/images/f2/8a/inblu-klapki-inblu-ba10z101-gold.jpg

              Daj mi znać jak już będę sławnawink
              Jutro lecimy na ten Wielki Szyszak i Śnieżne Kotły, bo prognoza przychylna.
              Obów prawilnywink
              22:01
              • wapaha Re: Która godzina 12 19.08.20, 22:40
                big_grin

                22:40
      • mid.week Re: Która godzina 12 20.08.20, 18:11
        to się porozjeżdżało towarzystwo, no no no!
        Cieszę się, że doznajecie tych odświeżających doznań związanych z obcowaniem z nową kulturą, ekscytacji widokami tak różnymi jak te codziennie widziane za oknem i animujecie kubki smakowe regionalnymi daniami, delektując się gamą inności i oryginalności pożywienia. Pamiętajcie tylko aby na lotnisku zapisać nazwy wąchanych produktów, to znacznie ułatwia ich późniejszy zakup!

        U was wakacje a u mnie czwartek! Nie wiem jak to się stało, bo dopiero co wstawałam do pracy i lamentowałam, że poniedziałek... Wybieram kafelki w lekki marmurowy rzucik. Różne są, mniej i bardziej świecące, bardziej i mniej szare, dłuższe i krótsze... za 60 zł/1m2 oraz za 200 zł 1/m2 i teraz pytanie które mi się najbardziej spodobały....? Tia... I uchwyt do mebli fajowski znalazłam, tylko nie wiem dlaczego za 237zł sztuka.

        Pies ma infekcje w uchu, dostał krople i płukanke, prosimy o kciuki i czarymary, niech mu szybko przejdzie bo biedak pływać nie może. A bez pływania to co to za życie? Wydry dusza cierpi katusza.

        18:11

        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 20.08.20, 18:22
          Biedny Kminek. Ucałuj w nocha ode mnie i powiedz, że popływałam dziś za niego.
          Rewelka, byłam u dentystki w sprawie implantu i podnoszenia dna zatoki (znaczy w odwrotnej kolejności), powiedziała, że znów jakieś postępy zrobili, śruby się krótsze wkręca i podnoszenie nie będzie takie inwazyjne.
          Czekam na sobotę, fale, taaaaaakieeeeee fale zapowiadają. Szalone.
          18:22
          • wapaha Re: Która godzina 12 20.08.20, 18:27
            Ojoj, biedactwo, no oczywiśćie że bez pływania nie ma życia sad Ja dzis nie pływałam ale połaziłam 2,5 godz po lesie- w imię Kminka niech będzie !
            Cauli podnoszenie dna zatoki brzmi strasznie uncertain !!

            na urlop wziełam sobie książkę hiszpańskiego autora- z biblioteki wzięła specjalnie z hiszpanskiej półki, chciałam się pochwalić że przeczytałąm coś fajnego hiszpańskiego . I dupa. Tzn ksiązka taka lekka mocna, coś tam się działo, ale kilka błędów było. Autor na końcu zachęcał do kontaktu z nim w mediach społecznościowych i nawet myślałam przez chwile żeby mu napisać. Tyle że nie wiem czy to on zrobił bląd czy może tłumacz ?
            Książka ta
            18:27
          • mid.week Re: Która godzina 12 20.08.20, 18:34
            BIedna Cauli! To strasznie brzmi.... aż mnie twarzoczaszka rozbolała...

            18:34
            • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 20.08.20, 18:51
              Spoko, już miałam, potem tylko siniak na ryju i chomik kilka dni. Przeżyję.
              Portfel boli wink
              Ale w końcu mi przestaną orzeszki ziemne wypadać przez wyrwę w uzębieniu (górna szóstka).
              18:51
              • mid.week Re: Która godzina 12 20.08.20, 18:57
                Ten portfel to jest jak znieczulenie młotkiem w kolano, żeby zagłuszyć ból rwania włosów plastrem wosku z bikini...

                18:57
                • anika772 Re: Która godzina 12 21.08.20, 08:58
                  Biedny Kminek, biedna cauliflower.
                  Dzień dobry i miłego dnia. Jedziemy do Czech, Ścieżka w koronach drzew czeka. Obiecałam dziewczynom, że zjadę tą straszną rurą, bardzo się boję, nie lubię takich atrakcji.
                  8:58
                  • mid.week Re: Która godzina 12 21.08.20, 09:24
                    anika772 napisała:
                    O
                    > biecałam dziewczynom, że zjadę tą straszną rurą, bardzo się boję, nie lubię tak
                    > ich atrakcji.
                    > 8:58


                    o matko... właśnie ci przestałam zazdrościć wakacji wink

                    9:24
                    • mona-taran Re: Która godzina 12 21.08.20, 09:28
                      Dzieńdoberek, od dziś tylko tydzień i zaczynamy wakacje smile
                      Młoda dziś wstała za piętnaście ósma przez co jestem tak wyspana, że nie mogę się dobudzić. Do tego mam kręcz szyi, żeby to szlag trafił...
                      09:28
                    • anika772 Re: Która godzina 12 21.08.20, 16:25
                      Zjechałam, to było straszne. Przez pierwsze 3 sekundy (bardzo długie) próbowałam jakoś walczyć, odzyskać kontrolę nad swoim życiem, ZAWRÓCIĆ... Potem się poddałam. Nogi mi się trzęsły jeszcze kilka minut po powrocie na ziemiębig_grin
                      Ścieżkę w Koronach Drzew jednak polecam, przyjemna rzecz.

                      16:25
                  • gama2003 Re: Która godzina 12 21.08.20, 14:04
                    O ranysiu. Odkąd posunęłam się w latach nienawidzę takich tortur. Zaczęło mi się po 25 urodzinach i eskaluje. Pamietam datę dlatego, ze dałam się wtedy namowic na wjazd w plastikowych szelkach na 70 m i zjazd ( prawie śmiertelny ) błyskawicznie w dół. W sekundę chyba. Trauma do dziś.
                    A wcześniej kochałam wszelkie kolejki górskie i rollercoastery miłością wielką.
                    Współczuję i trzymam kciuki !

                    14.04
                    • anika772 Re: Która godzina 12 21.08.20, 16:31
                      Ooo, na to mnie chcieli namówić uczniowie na szkolnej wycieczce lata temu, w życiu!
                      Pozwoliłam jedynie na wjazd i POWOLNE opuszczenie z powrotem w dół. Oni wszyscy pozwolili sobą miotać.
                      16:32

                      • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 21.08.20, 17:31
                        Ja dam sobą miotać jutro.
                        To się dzieje teraz i do jutra nie ma się zepsuć big_grin
                        Japierdziele, ale fale big_grin

                        17:31
                        • anika772 Re: Która godzina 12 21.08.20, 17:37
                          Dobra, ale tu masz jakąś kontrolę... W tej tubie i na tym czymś co Cię zrzuca z góry, nic a nic.
                          17:37
                          • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 21.08.20, 17:52
                            Hahahaha mam nadzieję, że będę mieć big_grin Przyznam, że czuję respekt, najbardziej przed tą ciemnością na niebie. Jutro przynajmniej będzie słonecznie.
                            Trza zjeść porządną kolację.
                            I kanapki zrobić.
                            Japierdzielę, ale fale big_grin
                            17:52
                      • gama2003 Re: Która godzina 12 21.08.20, 17:47
                        A to to moje to była taka rura wieża. Teraz i w Polsce widzialam takie, ale niższe. I dookoła tej rury byly siedzonka. Ofiara siadała miała tylko podparcie pupy i pleców. Nogi i ręce dyndały. Takie plastikowe masywne szeleczki.
                        I przy dźwiękach muzyki z horroru wjezdżało sie na górę. A potem odliczali od 10 i sruuuuu w dół. Oczy miałam cały czas zamknięte a i tak było potwornie.
                        Dwa razy tym zjechałam i trauma dożywotnia.
                        W zyciu na tę Twoją rurę nie pójdę. Brrrrrrr.....
                        17.47
                        • anika772 Re: Która godzina 12 21.08.20, 17:57
                          Ale możesz zejść, tak jak weszłaś, z tej Ścieżkismile
                          17:57
                          • wapaha Re: Która godzina 12 21.08.20, 20:33
                            Anika, gratuluję ! Odpuściłaś kontrolę, przemogłaś siebie! Świetnie smile
                            Cauli ale fale....mega

                            20:33
                            • anika772 Re: Która godzina 12 22.08.20, 23:47
                              No tak, tak. To było straszne, ale zrobiłam to, tak było.
                              Czy mam kontynuować odpuszczanie kontroli..?
                              23:47
                              • wapaha Re: Która godzina 12 23.08.20, 09:43
                                Wg mnie tak- to przydatna życiowo nauka- odpuszczania w pewnych momentach
                                No i pokonanie strachu ! smile - satysfakcja i wiara w siebie -ogromna

                                09:43
        • gama2003 Re: Która godzina 12 21.08.20, 13:59
          Tylko nie gamy, tylko nie gamy.....
          W tym roku wakacje oglądam z daleka, jak mi kto upojne fotki z tymi tam delektowaniami się przyśle.
          Jak spokojnie będzie w świecie i w robocie to zimom pojadę obcować, odświeżać i doznawać. Perfumy ulubione za to zakupiłam, ale ja niewybredna jestem i wierna jak pies. Ale honor oddać muszę, że pierwszy flakonik zakupiłam na lotnisku lat temu z 10. I wracam jak tylko mogę ( do zakupu flakonika, na lotnisko to nie bardzo lubię, jestem zdecydowanie przeziemna)

          Biedny Kminek, niech mu szybko ucha zdrowieją.
          Kafelki i uchwyty norma. No i jak normalna Księżniczka ma dokonywać wyboru, jak milion decyzji przed nią ? Naturalnie według klucza - chcę to do czego mi się rączka sama wyciąga. A że to najdroższe, to czyja wina ? Wymyślacza cen !


          13.58 pracuję homowo i zazdroszczę urlopowiczkom
    • pade Re: Która godzina 12 21.08.20, 13:36
      Nad polskim morzem nieziemski upał. Wyszłam rano z psem i do sklepu i nigdzie się nie ruszam do wieczora. Dziś jest 30 stopni w cieniu, a ja tak chciałam odpocząć od wrocławskich upałów 😒
      Nadrabiam za to zaległości w czytaniu. W 8 dni przeczytałam 11 książek 😃
      13:36
      • wapaha Re: Która godzina 12 21.08.20, 20:37
        Ja dzisiaj zobaczyłam "34" big_grin
        W domu mam 28 a na dworze jest teraz 30

        Przed 17 pojechaliśmy na jeziorko. Popływałam, dałam męzowi bojkę i się zmieniliśmy. Stałam w wodzie z młodym i taka myśl mnie naszła : jak dawno nie czułam po wynurzeniu się z wody że ..jest mi całkiem ciepło wink

        20:37
    • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 23.08.20, 07:56
      Żyję. Cudowne fale, po prostu wspaniałe. Na nich się lata a nie pływa.
      Wszystko mnie boli.
      Zaraz jadę znowu, jeszcze się nie uspokoiły.
      Viva la France bez maseczek.
      Chyba mnie jeszcze endorfiny trzymają.

      7:56
      • wapaha Re: Która godzina 12 23.08.20, 09:44
        Pomyśleć, że ból może cieszyć big_grin

        U mnie dziś w końcu chłodniej, może jakiś rowerek wpadnie wink

        p.s. mamy wolną chatę , cieszymy się jak nastolatki big_grin

        09:44
        • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 23.08.20, 21:50
          Przeżyłam.
          Dziś już fale mniejsze i malały z każdą godziną.
          Wczoraj było pandemonium. Wywalili nas na strefę surfu, bośmy byli z płetwami a z płetwami to sport. Bez płetw nie sport big_grin Surferów jak mrówków, fale jak słonie. Dzikość, żywioł i radocha. Woda ciepła. Mieszkam w raju.
          Nie dziwię się, że surferzy obu płci mają ciałka do szarpania.
          21:50
          • gama2003 Re: Która godzina 12 23.08.20, 22:00
            Ale opis.
            Zazdro wszystkiego z kondycją na czele.
            U mnie niedziela leniwa potwornie. Towarzystwo drzemało pod kocykami, za oknem burza, deszczyk, słońce, chmurzyska. I tam cyklicznie. Zmogło wszystkich z wyjątkiem mnie.

            Wykonałam karpatkę, po wieeeeeluuuu latach. Głupią myśl - i kto to teraz zje - szybko załatwiła rodzinka. Pożarli wszystko, po trzy dokładki i nie ma. Karpatka posypana borówkami zniknęła jak sen złoty i budyniowy.

            22.00
            • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 23.08.20, 22:09
              Ja bym jadła, ale doczytałam, że już nie ma.
              Spać.
              22:09
    • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 10:27
      Przeglądałam zdjęcia na starej, odgrzebanej w czeluściach karcie pamięci i znalazłam fotkę z pierwszego terenu na moim czubku kopytnym. I jakoś mi się zrobiło nostalgicznie :p fajne to czasy były, pełne emocji i niespodzianek.
      Jaki miał chudy tyłek bez mięśni 😳
      10:26
      • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 13:05
        Wiecie co, chyba muszę bardziej doceniać nasze mieszkanie... Już trzecia przypadkowa osoba mi mówi że bardzo ładnie mieszkam 😅 najpierw pan policjant, potem pani, która tu mieszkała 8 lat temu i przyszła po listy a teraz kurier który przywiózł szafkę z Ikei 😅

        13:04
        • gama2003 Re: Która godzina 12 24.08.20, 16:57
          No doceń !
          Czasem jest tak, że w tym samym pomieszczeniu ktoś rzuci poduszki, kocyk i inne drobiazgi i robi się cudowniej. Moje dość już dawne wnętrzarskie odkrycie, że więcej rzeczy we wnętrzu robi dobrze klimatowi. Czyli stół i krzesła to zupełnie coś innego niż stół, krzesła, kwiaty doniczkowe, obrus/ podkładki/ książki. I mnóstwo poduszek.
          Nawet sterylny minimalizm musi przemycać cokolwiek durnostojącego.

          16.57
          • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 17:37
            Ale właśnie u mnie jest pusto, nie ma poduszek, durnostojek ani nawet obrazu :p białe ściany i tyle :p
            • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 17:37
              17:37*
            • gama2003 Re: Która godzina 12 24.08.20, 18:04
              No to masz ładnie samo z siebie 😉. Albo upiększasz sobą osobiscie.
              Ja tam muszę durnostojkami, ale takimi co wędrują po domu i ciągle ozdabiają inne kąty.

              18.04
              • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 18:10
                Ja mam po prostu nowo, bo wprowadziliśmy się do świeżo wyremontowanego. Postawiliśmy tylko kanapę i trzy szafki i to tyle :p stała nawet suszarka z pościelą i deska do prasowania na środku bo się już do wakacji przygotowuję:p
                18:10
      • gama2003 Re: Która godzina 12 24.08.20, 16:52
        Piękne zwierzontko. Przepiękne, moje ukochane umaszczenie koniowate. Aż bym wtuliła oblicze w chrapki.
        Fotka z gatunku prozakowatych, bardzo kojący przekaz podprogowy.
        Daj jeszcze więcej kunia !

        16.52
        • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 17:49
          Nie dam więcej, bo mam tylko ze starej stajni gdzie szanowny idiota, tzn. właściciel sobie nie życzy żebym jego dobre imię łajała w internetach. Tzn. mogę dać ale jak syn marnotrawny wróci z laptokiem z polszy, bo nie chcę marudzić na wakacjach żeby wysyłał, a już się przed wakacjami nie wybieram do koniastego....

          17:48
          • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 17:57
            A jeśli chodzi o prozakowatość- ja tam byłam cała w nerwach, bo to był pierwszy raz w terenie, pierwszy raz z końmi i miałyśmy chwilę wcześniej moment dość kryzysowo-przerażający, bo klacz koleżanki poniosła, ten mój idiota mimo wytoku zadarł łeb i poszedł za nią.... Za nami dziewczyny-nastolatki na hucułach nie wiedziały co robić- gnać czy czekać? Bo nasze chabety poszły galopem po ulicy(!) stromej w dół.... Zatrzymałyśmy się jakimś cudem przed główną drogą 😥
            Do końca naszej bytności w Polsce na tej drodze musiałam z nim bardzo uważać, bo mu się zakodował ten galop z górki z koleżanką i zawsze w tamtej okolicy zaczynał tańcować..
            17:56
          • gama2003 Re: Która godzina 12 24.08.20, 18:03
            A masz jakieś z twarzą konia ? Bo właściciela nie chcę ogladać, tylko koński łebeczek aksamitny. Daj kiedy będziesz mogła.
            Marzyłam latami o kuniu własnym.
            Stanęło na psie 😉

            18.02
            • mona-taran Re: Która godzina 12 24.08.20, 18:08
              Mam, pewnie, ale właśnie na laptoku moim co to synu dałam do ojca coby miał na czym grać ewentualnie:p tu to co mam to się widzi i zabudowania i inne konie a ematka to wiadomo, gorsza niż fejsbuk :p
              18:07
    • mona-taran Re: Która godzina 12 26.08.20, 08:47
      Bożę bożęko jak zimno! 🥶 To nie jest normalne żeby z 30 stopni spadło w dwa dni ja 13! I leje i wieje, że mi wszystko fruwa w ogrodzie..
      Pocieszające jest to, że już za parę dni, za dni parę wezmę plecak swój i... pójdę na plażę 😁

      08:46
      • mid.week Re: Która godzina 12 26.08.20, 09:35
        Ano. U mnie rano tez chlodkiem ciągnęlo, pierwszy raz capnelam z wieszaka wychodzac cos z dlugim rekawem na wierzch.

        Piekny kuń! Moje dziecię zaniechało kunskiej aktywności, w sumie ma taki etap zycia, ze kazda aktywnosc w niej zanikla. Energii wystarcza na rośnięcie, przezywanie świata i podstawowe funkcje fizjologiczne. Reszta męczy i przerasta.

        Ja za parę dni bede rozliczona z deweloperem i oczekuję na klucze 😊🏡🗝

        9:35
    • mona-taran Re: Która godzina 12 27.08.20, 15:35
      Znowu zmieniłam fryzurę 😅😅😅

      Pakowanie w toku, jutro w nocy ( choć bardziej prawdopodobne, że w sobotę rano, jak znam nas😂) ruszamy na wakacje, w koooońcu!
      15:36
      • saszanasza Re: Która godzina 12 08.09.20, 10:30
        mona-taran napisała:

        > Znowu zmieniłam fryzurę 😅😅😅
        >
        > Pakowanie w toku, jutro w nocy ( choć bardziej prawdopodobne, że w sobotę rano,
        > jak znam nas😂) ruszamy na wakacje, w koooońcu!
        > 15:36

        Mona super fryzura, i kolor piekny😍
        Ja chwilowo jestem „zapuszczona” ale umówiłam sie do fryzjera😅
        10:29
        • mona-taran Re: Która godzina 12 08.09.20, 11:07
          Eh po kolorze nie ma śladu, wybieliła mnie sól i słońce, jakbym się w domestosie wymoczyła....
          11:06
          • pade Re: Która godzina 12 08.09.20, 11:11
            Śliczny kolorsmile

            11:10
            • mona-taran Re: Która godzina 12 08.09.20, 11:26
              Teraz przynajmniej córka jest do mnie bardziej podobna 😂
              11:26
    • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.08.20, 16:19
      Wiecie co...
      Weekend! big_grin
      Ale nie o tym chciałam.
      Wiecie co, jak człowiek wchodzi na forum, czyta parę wpisów forumowych facetów i myśli "józek to z nich wszystkich jest najnormalnijeszy" to chyba z forum źle się dzieje.

      Miłego weekendu.
      16:19
      • gama2003 Re: Która godzina 12 28.08.20, 16:25
        A fakt ! Weekend !
        W ramach ruchu gimnastycznego sprzątam chałupę i robię porządek w głowie.
        Jakby któraś miała niezajęte niczym ważnym kegle, to poproszę o potrzymanie. Jedna rzecz mi się przetacza przez urzędy i w to w tej intencji.

        Przymierzam się do zakupu odkurzacza samojezdnego, nie ukrywam że forumowe zachwyty mnie kuszą. Mieć czystą podłogę ? Cały czas ? Cuda. U mnie pies dba o amortyzację mopa i szczerze powiem, miewam dosyć. Zwłaszcza jak mnie pedanteria ponapada.

        16.25
        • mid.week Re: Która godzina 12 28.08.20, 20:00
          Ma moj przyjaciel i go kocha - Xiaomiego. Ja też chcę nabyć. Jak już sobie podłogi położę, to takie nowe, świeże, niech będa też w marę czyste wink

          A ja się doczekałam pierwszego powiewu normalnosci, otóż w nowej szkole mojego dziecka religia jest oznaczona dwiema gwiazdkami a opis do nich brzmi:
          ** zajęcia nieobowiązkowe - chcąc uczestniczyć w zajęciach, trzeba się na nie zapisać.
          Rozumiecie? Zapisać się trzeba... A nie latać za paniom z papierkiem od mamy, że wyraża zgodę abym nie siedziała z księdzem w klasie, bo inaczej mi każą i no weż mama już przestań im udowadniać, że nie mają racji bo ja nie chcę słuchać o papieżu...

          Tia, wiem - w podstawówkach pewnie bez zmian smile

          I mam liste podręczników do kupienia... to już nie dają państwowo, za darmochę?

          20:00
          • mid.week Re: Która godzina 12 28.08.20, 20:07
            i przyznam się wam, że od kiedy młoda mieszka u taty, to ja kompletnie nie ogarniam. Jestem rodzicem weekendowym od pizzy i wycieczki big_grin O tym, żeby wejść na stronę szkoły przypomniało mi forum. Weszłam i chciałam zabłysnąć listą podręczników, a te już dawno kupione. Zdjęcia do legitymacji, opłaty i papierzyska, wszystko sobie sami załatwili. Czad! big_grin

            20:07
            • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.08.20, 21:46
              Hahaha zabiorą Ci prawa rodzicielskie big_grin
              A serio to fajnie, że młoda i ojciec ogarnięci.
              Wino mam pyszne, to wygrane w wyścigu.
              21:46
              • mid.week Re: Która godzina 12 28.08.20, 21:53
                byleby 500+ zostawili, bo dziś wnioski puszczałam - szkoda by było roboty wink
                No fajnie fajnie.
                Zaczełam sie zalić, że czuję sie mało potrzebna delikatnie mówiąc to odpisał "daj ać ja pobruszę, a ty poczywaj" big_grin
                Tez mam wino. Przez CIEBE! to ty pisalas w ciagu dnia coś o winie, prawda? Bozzze taaaak mi sie zachciało z miejsca! Walczyłam do 20:00 ale odpuściłam i poszłam z psem kolo żabki....

                21:53
                • cauliflowerpl Re: Która godzina 12 28.08.20, 21:59
                  To ja byłam big_grin
                  Ja z kolei wyszłam ze śmieciami, a że pogodę dziś mamy jesienną to mnie TAKI sentyment ogarnął...
                  Mam takie wspomnienie z erazmusa, jak się z wieczornych spotkań wracało do domu, a wicher wiał taki, że kłapał klapami od śmietników.
                  A teraz... piątunio, a ja zdechła w łóżku całe popołudnie.

                  Myślę, gdzie by tu jutro pojechać ale prognoza pogody nie zachęca, na północy ma lać, n a południu wicher ma łeb urywać.
                  21:59
                  • mid.week Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:17
                    u nas odwrotnie - wczoraj przemarzłam na spacerze wiec dzis się przygotowała, naciagnełam bluze i co? upał. ale jutro ma deszczyć.... Moze i dobrze, poleze, odpoczne. Okropnie mnie ten tydzien umordował.

                    22:17
                • gama2003 Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:20
                  Takie erotyki od tatusia księżniczki ?

                  No nic. Wina nie mam, adwokatem do Was dołączę. Trochę mnie zmęczył ten tydzień, nienawidzę dokumentów i papierologii. Mam zawsze wrażenie, że wypisuję takie głupoty, że instytucje pękną ze smiechu, albo przyślą pismo o egzekucji za źle wypełnione papierzyska. Podziwiam wszystkie biurowe specjalistki. Serio.

                  22.20
                  • mid.week Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:29
                    Instytucje bywaja lepsze. Odebrałam pismo od gminy, która domaga sie wyjasnienia stawki podatku od nieruchomosci, bo oni wyraznie na mapie widza ze było pusto, a jest budynek.
                    Fajnie. Tylko ze mamy w tej gminie 3 nieruchomości - a w piśmie ani mru mru o jaki adres czy numer działki chodzi big_grin

                    22:29
                    • gama2003 Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:37
                      Weź. Pani jedną namierzyła. Kto to ma więcej nieruchomości ?

                      Byłam w skarbówce. W maseczce. I z niedotlenienia dostałam czkawki. Dobrze, że byłam jedynym petentem i ubawiłam tylko jedną panią urzędniczkę. Teraz mam traumę, że znowu mnie złapie a jeszcze 2 wizyty w instytucjach odbębniam. Serio, co pomyslę to już już prawie mam czkawkę. W sumie lepiej niż nerwowy kaszel.

                      22.36
            • gama2003 Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:10
              O proszę, to nie doczytałam.
              No i git. Możesz bez wyrzutów sumienia uznać dziecko za przygotowane do szkoły.

              22.10
          • gama2003 Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:08
            Nie dają licealistom. Trzeba wyskakiwać z kasy. Spróbuj ekologicznie dopaść kogoś rok starszego. Albo zapoluj moim śladem na portalu na a, jak się ma smarta to może byc przyjemnie tanio.

            Czyli kupujemy odkurzacze. I tym razem ewentualny psi stres mnie nie obchodzi. Mam focha,bo zwierz po raz pierdylionowy wylał wodę z miski własnej, w ramach choreografii tanecznej na widok pana.
            Pan przyniół kontrabandę mięsną od zaprzyjaźnionego wytwórcy swojskich wędlin i to chyba pieska zmotywowało mocniej
            Powrot pachnącego mięskiem pana, rozumiecie.
            A ja mam co myć.

            22.08
            • mid.week Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:15
              czyli idziesz w wersję z funkcją mopowania podłóg smile

              22:15
              • gama2003 Re: Która godzina 12 28.08.20, 22:39
                Do mopowania i z funkcją głosową - na miejsce ! Czasem piesek posłucha, jak się akurat udaje w tamtym kierunku.


                22.39
    • mona-taran Re: Która godzina 12 30.08.20, 18:39
      Powiem krótko: nareszcie.

      18:38
      • agua_de_coco Re: Która godzina 12 30.08.20, 18:49
        Udanego wypoczynku smile
        18:49
        • mona-taran Re: Która godzina 12 30.08.20, 19:27
          Dzięki smile jak na razie jestem nieżywa, drogę mięliśmy koszmarną... Od wjazdu do Szwajcarii aż do Pescary burze i ulewy... Ale za to jakie zajebiste wodospady! I takich pięknych błyskawic też dawno nie widziałam smile jednak chłop za kierownicą nie podzielał mojego entuzjazmu :p
          19:26
      • gama2003 Re: Która godzina 12 30.08.20, 21:15
        Wypoczywaj ile wlezie. I zdjęcia proszę lecznicze !

        21.15
        • mona-taran Re: Która godzina 12 30.08.20, 21:26
          Mam zagwozdkę, wiecie, natury rodzinnej. Bo teściowa zaprasza jutro na rytualny, pyszny obiadek ale... Kilka dni temu spadła z łóżka i potłukła dwa żebra a jeszcze kilka dni wcześniej wylądowała w szpitalu bo ma taką anemię, że chcą jej transfuzję robić.. Ona się upiera że nic jej nie jest nie ma mowy o zmianie planów,bo tak było, jest i będzie i na próbę przekonania że może restauracja mało się nie obraziła. A mi jakoś nie po drodze z sumieniem żeby miała stać przy garach poobijana i anemiczna tylko dlatego że przyjechaliśmy..
          Co robi księżniczka?
          Swoją drogą to trochę napięta atmosfera jest między chłopem a czwórką mieszkającego w IT rodzeństwa, bo jak teściowa pojechała do tego szpitala to pod szpitalem cały boży dzień koczował 80letni teściu i pies z kulawą nogą się tam nie pofatygował... A jest tu na miejscu 7 dorosłych ludzi posiadających prawo jazdy i samochód i nikt nie wpadł na to, żeby pojechać te 30km zobaczyć czy czegoś nie potrzeba, czy pogadać z lekarzem czy cokolwiek. Teściu tak siedział 10 godzin pod szpitalem nie wiedząc nawet ile będzie trzeba czekać, nie mógł wejść do żony bo covid... Eh.
          21:25
          • mid.week Re: Która godzina 12 30.08.20, 21:57
            Zycie jest łatwiejsze jak się za dużo nie myśli.
            Teściowa chce i zaprasza - jest dorosła i sama najlepiej wie jak się czuje i na co ma ochotę
            Teść - pojechał i siedział, bo chciał tam być
            Inni - nie pojechali bo nie mogli i/lub nie chcieli. Każdy z nich ma swoje powody.
            A wy jak chcecie to się z nimi potkajcie a jak nie to nie. Nie nam oceniać wink
            Miłego urlopowania!
            21:57
            • mona-taran Re: Która godzina 12 30.08.20, 22:12
              Z takim podejściem życie musi być genialnie proste :p
              22:11
    • mona-taran Re: Która godzina 12 01.09.20, 11:30
      Poszłam dziś z samego rana z młodą na plażę, sama, bo chłop pojechał ze swoimi chłopakami na zakupy i na trening. Przyszły dwie rodziny, rozłożyły się obok i normalnie czułam ich współczucie, że ja taka biedna, samotna matka, sama się muszę z dzieckiem i majdanem plażowym bujać... Czekałam aż mi zaproponują kanapkę 😅
      A młoda jest w swoim żywiole, w końcu ją ludzie rozumieją, więc postanowiła się pozaprzyjaźniać z każdym napotkanym człowiekiem :p jednej pani na plaży podarowała muszelki i kamienie pieczołowicie pozbierane na brzegu, do innej przysiadła się w barze jak jedliśmy śniadanie .. 😅 fajnie jest, tak ogólnie smile prawie puste plaże, woda cieplusieńka smile

      11:29
      • mona-taran Re: Która godzina 12 01.09.20, 15:20
        Mamy też trochę zielonego coby się przed słońcem schronić wink
        15:19
        • mid.week Re: Która godzina 12 01.09.20, 19:04
          ale zielono!
          u nas deszcz, deszcz, deszcz...

          19:03
      • mona-taran Re: Która godzina 12 01.09.20, 19:52
        Gamunia, chciałaś foto medyczne, to proszę smile
        19:51
        • gama2003 Re: Która godzina 12 01.09.20, 20:13
          Mniaaaaaaaam.
          Cudo.
          Aż sobie wyguglałam gdzie pojechalaś.❤

          2013
          • gama2003 Re: Która godzina 12 01.09.20, 20:14
            Z wrażenia zeżarłam kropkę.
            Ajlawiuję Italię.

            20.14
        • anika772 Re: Która godzina 12 01.09.20, 20:19
          Mona, zazdroszczę. Zimno mi i ponuro, aaa.
          20:18
        • mid.week Re: Która godzina 12 01.09.20, 20:40
          masz piesełka?
          boziu jak pięknie...
          naprawdę terapeutyczne widoki! Ja sie wlasnie dowiedziałam, ze jutro tez caly dzien ma lac, wiec sobie bede tu wlazila i patrzyla na twoja plażę o zachodzie słońca, o!

          20:40
          • mona-taran Re: Która godzina 12 01.09.20, 20:59
            Pieseł szwagra, pilnował kamienia 😅
            20:59
            • mid.week Re: Która godzina 12 01.09.20, 21:10
              Kamień! No tak... Moj je wyławia z dna i wynosi na brzeg 😁
              Pieseł cudny, taki do tulenia!

              21:10
              • mona-taran Re: Która godzina 12 01.09.20, 21:27
                Tego się nie dało wyłowić, bo to był jedynie bardzo intrygujący czubek większej skały. Ale zawsze warto spróbować, nie?:p
                21:26
                • mona-taran Re: Która godzina 12 01.09.20, 21:30
                  "Zaczekam, może COŚ się stanie.."
                  21:29
                  • mid.week Re: Która godzina 12 01.09.20, 21:35
                    Cierpliwa bestia! big_grin big_grin big_grin
                    jej ale bym połaziła gołymi stopami po piasku....
                    rozsypie sobie worek w ogrodzie!
                    21:35
                    • gama2003 Re: Która godzina 12 02.09.20, 15:18
                      No nie !
                      Znowu z tym ogrodem wygrywasz !
                      Nie mam ogrodu i do morza daleko.
                      Do tego dziś mi taka jedna biurwa tak krew popsuła, że chyba świecę na kolorowo.
                      Odkręcanie czyjegoś błędu mocno mi komplikuje życie. Niekompetencji cholernej.

                      Mówiłam, że ja i urzędy to niemal samozapłon ? I co najlepsze - to nie ja sp...am sprawę a ja mogę dostać po dudzie.
                      Mąż w ataku rycerskości już prawnika woła.
                      Ratunku.

                      I znowu muszę tam łazić i cierpieć. Licho wie ile razy, przez idiotkę. Serio serio idiotkę.


                      15.17
                • gama2003 Re: Która godzina 12 01.09.20, 21:33
                  Tak właśnie dumałam, czy włoskie kamienie dryfują ?
                  A pies ma naturę romantyka i ogląda pejzaże i widnokręgi. Na jego miejscu robiłanum to samo.

                  21.32 jutro ma być 11 stopni, nawet dla mnie to przesada
                  • mid.week Re: Która godzina 12 01.09.20, 21:37
                    wczoraj odebrałam paczkę - zamówione mokasynki z wyprzedaży, takie skórkowe cudne i mięciutkie ale.... nie na tę pogodę! Znów NIE MAM w czym chodzić big_grin

                    21:36
                    • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 08:12
                      A ja się wczoraj śmiałam wieczorem na plaży, bo my przyszliśmy ok 18 i młoda od razu wskoczyła do wody. Obok rodzinka i matka się drze do dzieci "Marco, Carlo, wychodzić z wody! Robi się ZIMNO!" .. było że 28 stopni, woda fantastyczna wink

                      Czekam na szwagierkę i idziemy na plażę wink
                      08:12
                      • niennte Re: Która godzina 12 02.09.20, 09:37
                        Jej, u mnie 12 stopni, mokro i ziiiiimno sad
                        A we Włoszech jeszcze tak pięknie smile

                        9;37
                        • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 14:51
                          Jeśli chodzi o pogodę, to jest teraz idealnie. Nie za gorąco ale na plażę w sam raz. Jest trochę wiaterku, wieczory już chłodne, ale przyjemnie.
                          Niestety urlop mi psuje to samo, co zawsze- te kurwa śmieci wszędzie 😖😥
                          Jest sobie "miejsce widokowe" na skały i morze, teoretycznie pięknie... Ale patrzysz w dół a tam puszki, maseczki, butelki, kartony po pizzy. Idziesz sobie ulicą, mijasz niezabudowaną działkę ... Tam to już bez pardonu rozbebeszone przez bezdomne psy wory że śmieciami, syf że się płakać chce... Strasznie mnie to boli, bo miejsca piękne inpo prostu żal...
                          14:50
                          • gama2003 Re: Która godzina 12 02.09.20, 15:20
                            Weź mnie tam teleportuj.
                            Mogę chodzić i śmieci zbierać.
                            Psy wyprowadzać i dzieci bawić. Bambini też. Nawet coś zrozumiem.

                            15.20
                            • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 15:24
                              Kochana, życia ci nie starczy na zbieranie śmieci... Potem spróbuję jakieś fotki zrobić, choć wolę się dłużej nie zatrzymywać, bo lokalsi patrzą spod byka....
                              15:24
                              • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 15:26
                                A jak poruszam ten temat z rodziną i znajomymi to wszyscy mówią " masz rację, wstyd, jacy jesteśmy niecywilizowane!"
                                Ale, kurde, to przecież m.in. tu powstała cywilizacja.... I mam dysonans nooo..
                                15:27
                                • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 15:27
                                  I*

                                  15:27
                                • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 19:45
                                  Takie ze spaceru w koło domu.
                                  19:44
                                  • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 19:46
                                    No kurde no...
                                    19:46
                                    • anika772 Re: Która godzina 12 02.09.20, 21:49
                                      Czyli takie luzem rzucane? Też okropnie, ale równie źle wyglądają hałdy worków ze śmieciami nie wywożone tygodniami...widziane w Kalabrii. Nie ogarniam, jak mogą do tego dopuszczać.
                                      21:50
                                      • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 22:12
                                        Te co wrzuciłam to tylko w granicach 10 minut piechotą w tempie mojej młodej.
                                        22:11
          • pade Re: Która godzina 12 02.09.20, 09:27
            mid.week napisała:

            > masz piesełka?
            > boziu jak pięknie...
            > naprawdę terapeutyczne widoki! Ja sie wlasnie dowiedziałam, ze jutro tez caly d
            > zien ma lac, wiec sobie bede tu wlazila i patrzyla na twoja plażę o zachodzie s
            > łońca, o!
            >
            > 20:40

            Dzisiaj nie będzie padało, w każdy bądź razie nie we Wrocku.

            09:27
            • mid.week Re: Która godzina 12 02.09.20, 18:44
              No i faktycznie nie padało - bo wziełam prasolkę, wiadomo!
              Ale dobrze, bo nie miałam ani ciutki czasu, żeby oglądać zdjęcia.
              Taaak mi się oczy kleją, a chciałam skorzystać z okazji ładnego i słonecznego wieczoru wybiegać psa... a leżę i wegetuję. Pies też leży i kota leży, to nie bedę się przed szereg pchała...

              Moje dziecię zadowolone z nowej szkoły i nowej klasy. Póki co mają z dnia na dzień plan tymczasowy, obok szkoły jest żabka i wolno im wychodzić. Nie ma corona-wariacji, wiadomo,maseczki muszą miewać poza lekcjami. Spoko, podoba mi się.

              18:43


              • pade Re: Która godzina 12 02.09.20, 21:20
                Super, że młoda zadowolonasmile
                Nie bardzo mam siłę pisać bo znowu cyrki z remontem.
                Na podstawie naszych przeżyć to by można film nakręcićuncertain

                21:20
                • niennte Re: Która godzina 12 02.09.20, 21:38
                  Pade, każdego, kto remontuje, każdego... uncertain

                  21;38
    • mona-taran Re: Która godzina 12 02.09.20, 20:34
      A w ogóle, to myślałam że ja tu tyć przyjechałam, ale z racji tego, że postanowiłam nie brać wózka ( przecież nie używam od miesięcy, co będę dziecko uwsteczniać!) to raczej schudnę... Bo codziennie muszę nieść z plaży pod górę majdan w plecaku + 15 kg zmęczonej młodej :p dobrze mi to robi, czuję się jakoś tak lżej, choć może brzmi to dziwnie :p ale teraz mogę faktycznie w praktyce zobaczyć, że te wszystkie ćwiczenia to nie tylko lepszy tyłek w bikini ale lepsze wszystko. Lepsza kondycja, mniejsze zmęczenie, większą lekkość w życiu smile jestem zadowolona z siebie smile
      20:34

      • niennte Re: Która godzina 12 02.09.20, 21:39
        smile smile

        21;38
      • anika772 Re: Która godzina 12 02.09.20, 21:50
        No ba, sport daje rozliczne korzyści, fizyczne, psychiczne i każdesmile
        21:50
    • mid.week Re: Która godzina 12 03.09.20, 22:41
      Jutro piąteczek! big_grin
      Potem weekendzik, a po nim rach-ciach, ino dwa dni i odbieram co? TADAM - klucze big_grin

      Moja królewna bardzo zadowolona z nowej szkoły. Bardzo! Nie chce zapeszać, ale miło ją widzieć taką pełną energii i zapału. Kadra nauczycielska młoda, dzieciaki bez osiedlowej patoli, sprzęt zawodowy wypas, górna półka, zajęcia plenerowe przewidziane.. Chodziła do prywatnego przedszkola - była zachwycona. Do publicznej podstawówki - dół, do kolejnej- to samo. Niepubliczna średnia - super... Przykre, ale chyba zmierzamy tam gdzie zachód już jest - do totalnych nierówności społecznych.

      Mój pies ma całe uszy w bąblach. Narobiłam paniki, ze jakieś zmiany, że rak, guzy, katastrofa, w głowie miałam już wizje amputacji uszu, chemioterapię, usypianie... Okazało się, że go komary pogryzły uncertain

      22:41
      • gama2003 Re: Która godzina 12 03.09.20, 23:20
        Superancko czytać o młodej królewnie.
        Jej się ta dobra zmiana po prostu należała !!!

        Uszy w bąblach brzmią przykro. Co to za komary wredne, ze psa nie oszczędziły ?
        Aż zwierzę własne obmacałam, bo u niej bąbli by widać nie bylo a rozczochrana jest zawsze. Po spacerach zwykle bardziej.

        Klucze, klucze klucze !!!!!!!!!!!!

        23.20
      • pade Re: Która godzina 12 04.09.20, 09:59
        Cudownie Midsmile Aż miło czytać jak Ci się fajnie wszystko układa.

        09:59
    • mona-taran Re: Która godzina 12 04.09.20, 10:07
      Rozchorowałam się 😖 psia jego mać 😣😣 mam mega ból brzucha i gorączkę 😖 ponoć jakiś wirus lata, szwagrostwo też na wakacjach nad morzem złapało to samo...
      Mamma mia jak mi źle 😣😣
      10:06
      • niennte Re: Która godzina 12 04.09.20, 10:18
        Współczuję sad

        10;18
      • pade Re: Która godzina 12 04.09.20, 10:24
        Ojej, przykro misad

        10:24
      • mid.week Re: Która godzina 12 04.09.20, 10:31
        I po co tak chorować na wakacjach, no po co? Zamiast łapac fale i słońce złapala wirusa, no co za dziewczyna! Ech... Zdrowiej bido, niech ci ta zaraza szybko minie.

        10:31
        • mona-taran Re: Która godzina 12 04.09.20, 10:48
          No taka zdolna jestem... Ale na prawdę takiego bólu brzucha to nie miałam od wielu lat....
          10:47
      • gama2003 Re: Która godzina 12 05.09.20, 18:21
        Osz kurcze.
        Zdrowiej bido i leć widoki oglądać.

        18.21
    • mona-taran Re: Która godzina 12 05.09.20, 18:19
      Parę fotek z włoskiej wsi.
      18:18
      • gama2003 Re: Która godzina 12 05.09.20, 18:23
        Przepięknie.
        A ta kapliczka to ma kolumnę rąbniętą z jakiegoś zabytku ?
        Co za niebo !

        18.23
        • mona-taran Re: Która godzina 12 05.09.20, 18:25
          Ja myślę, że ta kapliczka to sama jest zabytkiem wink
          18:25
          • gama2003 Re: Która godzina 12 05.09.20, 18:27
            No tak wygląda.
            Ale wiesz. Wygląda jak zrobiona z miejscowego materialu budowlanego, czyli ruin starożytnych i mnie ujęła za serce.

            18.27
            • mona-taran Re: Która godzina 12 05.09.20, 18:32
              Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, a miejscowych lepiej nie pytać o pozyskiwanie materiałów budowlanych, z racji, że wszystkie domy w okolicy są nielegalne i właściwie nawet adresu nie mają :p
              18:32
              • gama2003 Re: Która godzina 12 05.09.20, 19:35
                To musi być piękna okolica.
                Zresztą przedsmak dają zdjęcia.
                Kuruj brzucho i wczasuj ile wlezie.

                19.35
                • mona-taran Re: Która godzina 12 05.09.20, 19:53
                  Wiesz, tu właściwie nie ma brzydkich miejsc. Jest czasem smutno trochę, czasem nie za bardzo bezpiecznie i lepiej w niektóre miejsca się samemu nie zapuszczać, ale wszędzie jest coś , co urzeknie. Przynajmniej mnie wink
                  Ok, może nie licząc okolicy "AlcelorMittal" ( kiedyś Ilva- taka ładna nazwa, można by dać tak na imię psu) w Tarencie, który od wielu, wielu lat truje ludzi rakotwórczym syfem- tam jest tylko smutno. Wszystko w okolicy jest pokryte czerwonym, toksycznym pyłem. Już nawet domy malują na taki kolor, bo inny nie ma sensu.
                  19:53
                  • gama2003 Re: Która godzina 12 05.09.20, 20:02
                    Nazwa brzmi znajomo. Serio przechrzcili miasto ?
                    Faktycznie smog okropny.
                    Jestem bezkrytyczną italofilką, uwielbiam.
                    Choć moja rodzinka grasuje na północy, szkoda trochę, bo im niżej tym więcej tego luzu i swobody w powietrzu😉

                    20.20
                    • mona-taran Re: Która godzina 12 05.09.20, 20:08
                      Nie, nie miasto, tylko firmę robiącą syf :p miasto nadal nazywa się Taranto ( po naszemu Tarent)
                      Zobacz sobie tu:
                      www.google.com/amp/s/bari.repubblica.it/cronaca/2020/07/07/news/tempesta_di_polvere_dall_ex_ilva_la_procura_di_taranto_apre_un_inchiesta-261199283/amp/
                      I tak jest od lat '60, ludzie tam chorują, umierają i... Nic. Co jakiś czas robią jakieś pozorne akcje i nic się nie zmienia.
                      20:08
                      • gama2003 Re: Która godzina 12 05.09.20, 20:13
                        Ta firma ma filie w Polsce. Aż sobie popatrzę.

                        20.13
                        • mona-taran Re: Która godzina 12 05.09.20, 20:23
                          Widziałam ich fabrykę w Belgii i w niczym nie przypomina tego, co w IT.
                          20:23
              • agua_de_coco Re: Która godzina 12 05.09.20, 19:46
                Pięknie smile
                Jak się czujesz? Lepiej co?
                19:46
                • mona-taran Re: Która godzina 12 05.09.20, 20:01
                  Tak, znacznie lepiej. Nie wiem co mi było, ale pomógł dopiero ibuprofen rozpuszczalny który mi kiedyś przepisali po wyrwaniu ósemki :p Teściowa wydzwaniała żebym szła na pogotowie ale szczerze mówiąc to byłabym się:p bo albo przyniosę stamtąd chorobę, albo mnie profilaktycznie na kwarantannę wsadzą:p
                  20:01
    • mid.week Re: Która godzina 12 06.09.20, 20:41
      Gdzie sie zgubił weekend? Piekłam ciasteczka na jutro do pracy, machnęłam sesję zdjęciową bardzo ruchliwym Pomeranianom, trochę się pokręciłam i noc za oknem a jutro nowy tydzień! Chciałabym polezeć, ponicnierobić sobie w spokoju.... ech! co to kurcze ma byc sad

      20:41
      • saszanasza Re: Która godzina 12 08.09.20, 09:15
        mid.week napisała:

        > Gdzie sie zgubił weekend? Piekłam ciasteczka na jutro do pracy, machnęłam sesję
        > zdjęciową bardzo ruchliwym Pomeranianom, trochę się pokręciłam i noc za oknem
        > a jutro nowy tydzień! Chciałabym polezeć, ponicnierobić sobie w spokoju.... ech
        > ! co to kurcze ma byc sad
        >
        > 20:41

        mnie ostattnio jakoś omijanicnierobienie, za to dopada megawkurwienie🙈

        09:15
    • mona-taran Re: Która godzina 12 08.09.20, 09:05
      Eh, co za wakacje cudowne... Teściowa w szpitalu, transfuzję jej robią. ☹️
      Szwagier z rodziną na kwarantannie, czekają na wyniki testu.. tyle dobrego, że nie zdążyliśmy się z nimi zobaczyć...
      09:04
      • anika772 Re: Która godzina 12 08.09.20, 09:08
        Pechowo... dlaczego transuzja?
        A ja walczę o zredukowanie liczby godzin. 33 lekcje na tydzień to jednak gruba przesada.
        9:08
        • mona-taran Re: Która godzina 12 08.09.20, 09:15
          Ma od dawna silną anemię na którą nic nie pomaga. Wczoraj poszła na kroplówkę, wróciła do domu i zaczęła się źle czuć, mdlała i gadała od rzeczy, karetka ją zabrała do szpitala i tam zdecydowali, że konieczna jest transfuzja.
          09:14
          • anika772 Re: Która godzina 12 08.09.20, 09:27
            Hmmm...niedobrze to brzmi.
            Niech zdrowieje.
            9:27
          • mid.week Re: Która godzina 12 08.09.20, 09:33
            dużo zdrowia dla teściowej, trzymam kciuki żeby wyzdrowiała.
            wspólczuję wakacji, to nie tak miało byc sad
            9:33
            • mona-taran Re: Która godzina 12 08.09.20, 09:39
              Mam nadzieję że ta transfuzja w końcu pomoże... Bo po żelazie w tabletkach ma ogromne problemy żołądkowe i boi się brać, po kroplówkach też źle się czuje, jakby jej organizm się przed tym żelazem bronił, nie chciał przyjąć...
              Ona biedna przerażona w tym szpitalu, bo sama, nikt wejść nie może a do tego boi się że wyleczą z anemii a wróci z covidem.. eh.
              09:40
              • mona-taran Re: Która godzina 12 08.09.20, 13:33
                Eh no i nie wiadomo... Jeden lekarz powiedział że ją dziś wypiszą, a potem po zmianie dyżuru przyszedł drugi i powiedział że będzie przewieziona do innego szpitala na oddział hematologii na leczenie... No i weźżee tu coś zrozum...
                13:33
                • anika772 Re: Która godzina 12 09.09.20, 06:43
                  Prawdopodobnie chcą ją zdiagnozować. Taka ostra anemia ma jakąś przyczynę.
                  6:43
              • agua_de_coco Re: Która godzina 12 08.09.20, 13:34
                O matko... trzymam kciuki za całą rodzinę, żeby sprawy zdrowotne się naprostowały.
                13:34
                • mona-taran Re: Która godzina 12 08.09.20, 13:39
                  Dzięki, kciuki księżniczek potrafią zdziałać cuda, już się tu o tym przekonałyśmy nie raz smile
                  13:39
                  • niennte Re: Która godzina 12 08.09.20, 20:41
                    Też trzymam!!!


                    20;41
    • mid.week Re: Która godzina 12 08.09.20, 23:00
      Byłam na wywiadówce w nowej szkole. Tylko dlatego byłam, że nowa - wiadomo - do starej bym nie poszła, nie ma mowy. Powiem wam, że dziwnie mi było bez maseczki w takim tłumie. W ogóle nie pamiętam kiedy byłam z tyloma ludźmi na raz! Przeżycie dnia normalnie big_grin Dotarło do mnie jak bardzo zdziczałam ostatnimi czasy. Dzięki covidowi bezkarnie unikałam wszystkich spotkań których mogłam a nawet więcej tongue_out Miałam nawet ochotę zapytać czy nie lepiej aby wszyscy byli w maseczkach ale pomyslałam sobie, że być może jedną z matek jest Triss, a wolałabym dożyć odbioru kluczy od chaty i odpuściłam. Przeżyłam Dżesikę na liście imion, nie zdziwił mnie cyrk z wyborem trójek klasowych, ani to że wychowawca nie jest kompetentny i np. mówi że ubezpieczenie szkolne jest obowiązkowe bo "może się zdarzyć sytuacją jak ostatnio kiedy uczen skręcił nogę i nie można było wezwać karetki bo nie miał ubezpieczenia" (jakiego ku...a ubezpieczenia? jprld durny cepie, każdy do 18 roku życia ma ubezpieczenie i prawo do opieki zdrowotnej, ba - nawet do śmierdzącego i zaprutego w sztok żula karetka przyjedzie...!); albo nie potrafi odpowiedzieć na pytanie czy dziecko musi chodzić na religię albo etykę (nauczyciel, z kilkuletnim stażem NIE WIE) i parę innych drobniejszych rzeczy ale....
      nosz wa-mać awantura, zdziwienie, jęki, lamenty madek bo bąbelkom trzeba sprawić aparat fotograficzny....? W klasie kształcącej fotografików, przypominam. Serio.....? Nie dało się kufa przewidzieć, że to może być sprzęt który, kto wie, być może będą musieli używać...? debile.

      23:00
      • anika772 Re: Która godzina 12 09.09.20, 06:48
        O, bez maseczek zebranie? Dziwne. U nas i rodzice i nauczyciele mają być w maskach (i taka uwaga od dyrki: "Tylko proszę państwa, może z jakiejś torebki strunowej wyciągnijcie jeśli rodzice widzą, anie że z łokcia czy luzem z torebkibig_grin)
        Ubezpieczenia i religia... <facepalm>

        6:48
    • interstate95 Re: Która godzina 12 10.09.20, 11:03
      Ogarnę drzewko, nie ogarnę, w każdym razie staram się, żeby moje wskoczyło jako ostatnie.
      Zainspirowana dzisiejszym postem o najdłuższym wątku gdzie właśnie zwierzenia płyną i tym że za plecami mam Indian Summer jak z prospektu reklamowego " rzuć wszystko, jedź w góry i prawem kaduka rąbnij tam komuś najpiękniejszą chatę z jeszcze lepszym widokiem, zostając w niej na zawsze" poczułam że mnie jęzor świerzbi i też chcę wkącu coś powiedzieć, bo mnie inaczej udusi. Ale nie tam. Tu większa szansa, że pani autorka moich paroksyzmów zazdrości mnie przeczyta, a i po łbie od randomowych Marcelów Szpaków co dziwią się światem nie dostanę, a przynajmniej szansa mniejszawink Albowiem ja bardzo nie lubię dostawać po łbie, bo wtedy mnie boli serduszko ; )

      No więc co. Odkąd hektary tygodni temu cauliflower w jakiejś dyskusji o biustach rzuciła hasłem " zrób mi rowek" ( co przeszło jako legendarne powiedzenie i w domu używam na użytek prywatny, kocham to i używam jak własne) i poglądowo dla zobrazowania wrzuciła zdjęcie pani kolarki której nazwiska nie pomnę, nie mogę przestać zazdrościć jej biustu : )))

      Według mnie natura wyposażyła mnie w zbyteczny nadmiar. Wiem, że są jeszcze większe ale penis mnie obchodzi rak sąsiada gdy ja katar mam, jak starożytne przysłowie pszczół mówi. A do tego z wiekiem grawitacja zaczęła działać i bez stanika to ja pod prysznicem stanę. Bo przed lustrem to nie.
      I teraz co patrzę ponuro na swoje cycki, natychmiast myślę o cauli. Równo. Za każdym razem. Melancholijnie i z zazdraszczaniem.
      Kobieto, jak ja ci zazdroszczę, wijąc się z tęsknoty za takim jakiego jesteś posiadaczką, szczęściaro.
      Zawsze taki chciałam ( cauli nie ukrzywdzę, ale, och, pani kolareczko poglądowa, zamieńmy się, ja ci cyc bufetowej, a ty mnie swój) i jest to moje absolutnie najbardziej przodujące marzenie w zwyrodniałym mózgu który chciałby niejedno.
      Mały, drobny biust. Taki jak ma cauli. I nie w okolicach pępka, że się zastrzegę, bo los bywa przewrotny i uważaj o co prosisz.

      Tam się głupio pocieszam, że jest jaki jest, ale przynajmniej ( tfu i odpukać) zdrowy i żebym nie fantazjowała o zmniejszeniu, bo raz, że się operacji wszystkich równo boję, a dwa, że jeszcze co wykraczę i dopiero będzie jak się okaże, że trzeba ciąć po całości z mięśniami i węzłami chłonnymi, och nie, nienienienienie.
      No i trochę skąpa jestem, bo za zmniejszenie musiałabym walnąć od siedmiu tysięcy w górę, a zmniejszać jest co, to pewnie w górę. Prywatnie. Bo jak się poszłam doinformować w publicznej służbie zdrowia, to powiedzieli mi, że cycki są za małe, a wariatek z fanaberiami nie operują, bo to nie mus, tylko dziwaczenie. I deleguj się, pani, razem ze swoimi schizami i cyckami. Zachciało się kretynce. Znaczy ładniej powiedzieli, ale sens ten sam.

      Tak, że ten. Cauli. Księżniczko z pojazdem jednośladowym napędzanym siłą mięśni.
      Gdybyś kiedyś zastanawiała się, czy ktoś zakładając staniki, kupując staniki albo w lustro ponuro patrząc myśli " fuuuuck, ale ta cauli to ma fajnie" i czy kogoś spazmy zazdrości mentalnie o podłogę rzucają, to, ehe, to mnie.
      Jezujezu. Jak ja bym sobie wtedy koronkowe albo siateczkowe szmateczki wielkości mikroskopijnej kupowała. Gdzie zechcę, a nie, że w sklepach dla cycatych. I bez fiszbin co gryzą ( staniki z gryzą, nie sklepy) Albo topy sportowe. Albo w ogóle nie kupowała, zaoszczędziła miliony monet i uciekła w świat w samym tiszercie na kadlubie.
      Kto wymyślił duże cycki!
      Powinny być rozmiarem po uważaniu. To ja od razu mówię - czy los mnie słyszy - że biorę takie cauliflowerowate.

      Wpis sponsoruje fakt, że znowu się wkurwiłam, bo fiszbina mi wylazła i dziabnęła mnie w pachę, ledwie stanik z suszarki zdjęłam.

      Mały biust dla każdego kto zechce powinien być prawem, ot co ; ))

      I szczuplej się jakoś wygląda. A nie, nie przymierzając jak Danuta Lato czy inna Dolly Parton.

      A w o ogóle chciałam ostrzec jak już tu jestem, nie. Jak już nie mogę mieć małych cycków, to postanowiłam się wizualnie odmłodzić i włosy drastycznie ciachnąć. Albowiem w krótkich mi zawsze dobrze było, ale oczywiście nie, długie trzeba nosić, bo lwia część ematek od zawsze* twierdzi, że tylko stare baby noszą krótkie włosy. A długie mnie postarzały. I ścięłam. Drastycznie właśnie i z przytupem w stylu " byłam ci ja młodym pancurem". I ( wtem!) okazało się, że to nie długie włosy mnie postarzają. A krótkie nie odmładzają.
      I w rodzinie do rozruchów doszło, bo matka twierdzi ( ale matka zaślepiona i sama się rąbie na jeża) że pięknie, jej siostra, że wyglądam jak kibol, a ja uważam, że ani pięknie, ani jak kibol, tylko nadwątloną metryczką cycatą po tyfusie ze szpitala świeżo wypuścili. Ale co. I tak jest lepiej niż w długich i tego się trzymajmy, co nie?


      • interstate95 Re: Która godzina 12 10.09.20, 11:05
        11:04, do cholerysmile
    • mona-taran Re: Która godzina 12 10.09.20, 11:53
      Ostatni dzień, borze szumiący jak się cieszę... Atmosfera taka, że można nożem kroić.
      Szwędamy się trochę po wsi.
      11:54
      • mona-taran Re: Która godzina 12 10.09.20, 13:26
        Wrzucę wam jeszcze jedno, naruszę prywatnośc dziecka:p

        13:26
        • agua_de_coco Re: Która godzina 12 10.09.20, 13:33
          Fajna mała, jak dziarsko maszeruje smile
          Po Twoim wpisie aż sie boje pytać jak zdrowotna sytuacja w rodzinie...
          13:33
          • mona-taran Re: Która godzina 12 10.09.20, 13:45
            Sytuacja zdrowotna opanowana w miarę, teściowa zaopiekowana w klinice, masę badań jej robią. Mamy też szpiega na miejscu, bo kuzyn żony szwagra jest kardiologiem w tym szpitalu więc donosi na bieżąco.
            Ale niestety powstały inne kwasy, łącznie z obrzucaniem wyzwiskami mojego chłopa przez kochaną, najmłodszą siostrzyczkę... Eh.
            13:45
        • anika772 Re: Która godzina 12 10.09.20, 13:35
          Śliczna! Jesteś pewna, że to dziecko Włocha? 🤪
          13:35
          • mona-taran Re: Która godzina 12 10.09.20, 13:42
            Hah, sam chłop też na Włocha nie wygląda - 186cm, blondyn, niebieskie oczy... Jak z resztą i reszta rodzeństwa, pewnie mają jakichś wikingów w genach wink
            13:42
            • niennte Re: Która godzina 12 10.09.20, 14:45
              smile
              Fajna dziewuszka kiss

              14;45
              • mona-taran Re: Która godzina 12 11.09.20, 12:17
                No to finito, idę pakować walizki smile
                Młoda nie jest zachwycona powrotem do normalności, ale pewnie zmieni zdanie bo prawdopodobnie pójdzie do przedszkola :p
                12:17
                • mona-taran Re: Która godzina 12 11.09.20, 12:37
                  I powiem wam, że mam bardzo mieszane uczucia... Bo z jednej strony mam dość tego zamieszania okołorodzinnego, brak mi mojego łóżka, mojego prysznica, mojego domu... Ale z drugiej strony wiem, że tam będzie mi brakować ludzi, ich ciepła, otwartości, ciekawości drugiego człowieka, ich miłości do dzieci, chęci kontaktu... W ml wszystko jest takie... urzędowe. Tam nic nikt nie chce wiedzieć,cudze dzieci są powietrzem, jest tak bardzo inaczej... Eh.

                  12:37
                  • anika772 Re: Która godzina 12 11.09.20, 15:41
                    "że tam będzie mi brakować ludzi, ich ciepła, otwartości, ciekawości drugiego człowieka, ich miłości do dzieci, chęci kontaktu... "

                    To jest fajne na wakacjach, jako interesująca odmiana. Na co dzień, oszalałabym, to pewne.
                    15:41
                    • mona-taran Re: Która godzina 12 11.09.20, 15:53
                      Pewnie masz trochę racji, ale jak sobie pomyślę, że u mnie sąsiedzi ledwo sobie dzień dobry mówią, to jednak jakoś tak..
                      15:53
      • anika772 Re: Która godzina 12 11.09.20, 15:38
        mona-taran napisała:

        > Ostatni dzień, borze szumiący jak się cieszę... Atmosfera taka, że można nożem
        > kroić.
        > Szwędamy się trochę po wsi.
        > 11:54


        Kurde, a tak się cieszyłaś, tak czekałaś...szkoda.
        15:37
        • mona-taran Re: Która godzina 12 11.09.20, 15:48
          Wiesz, najbardziej to mi chłopa szkoda... Bo zamiast spędzić czas z rodziną, zrelaksować się, naładować baterie to tylko stres i nerwy... Eh.
          15:48
      • mid.week Re: Która godzina 12 13.09.20, 08:13
        Śliczna królewna maleńka!
        Atmosfera nożowa za to jest super na koniec, bo człowiekowi nie zsl jechsc do siebie smile
        ściskam, nie przejmuj się, rodziny nie takie rzeczy wytrzymują!

        8:13
    • mid.week Re: Która godzina 12 13.09.20, 08:25
      Chciałam sie tylko pochwalic, ze wczoraj wkopałam pierwsze 40 cebulek roznych kwiatkow zeby nam na wiosnę wyrosly.
      Dobrze, ze od takich maleństw zaczełam ( juz mialan drzewo w wózku....) bo sie okazalo, ze ziemia u mnie fatalna i trzeba będzie sporo worków pod każda z roślinek wysypac smile

      8:25
      • anika772 Re: Która godzina 12 13.09.20, 08:30
        Dzień dobrysmile
        Brawo za kwiatki, będą cieszyć oko.
        Gdzie się podziewa cauliflower?
        8:30
        • mid.week Re: Która godzina 12 13.09.20, 08:38
          na rowerze a gdzieżby miala byc? robi sobie detox psychiczny od forumowych oblechow, raczej dluzszy...

          8:38
          • anika772 Re: Która godzina 12 13.09.20, 09:27
            A, detox, ok. Bo już się martwiłam, dawno jej nie widziałam na forum.
            9:27
      • pade Re: Która godzina 12 13.09.20, 20:08
        mid.week napisała:

        > Chciałam sie tylko pochwalic, ze wczoraj wkopałam pierwsze 40 cebulek roznych k
        > wiatkow zeby nam na wiosnę wyrosly.
        > Dobrze, ze od takich maleństw zaczełam ( juz mialan drzewo w wózku....) bo sie
        > okazalo, ze ziemia u mnie fatalna i trzeba będzie sporo worków pod każda z rośl
        > inek wysypac smile
        >
        > 8:25

        Ha! Znam tobig_grin
        Powinnam była od razu wywrotkę ziemi zamówić i wywrotkę kory, a nie na raty wozić.
        Dzisiaj sobie posprzątałam w ogrodzie, poprzycinałam co trzeba. Nie ma to jak praca na świeżym powietrzu.

        20:08
    • wapaha Re: Która godzina 12 13.09.20, 09:25
      Księżniczki wpadam w końcu bo to pierwsza niedziela taką jak lubię- z poranną kawą, w moim łóżku, bez pośpiechu. Czas znowu przyśpieszył i tak będzie do jakiegoś wolnego, ciągle coś, jakiś wyjazd, jakieś lasy, jakieś błota, rzeczy do zrobienia a jeszcze dodatkowe zajęcie sobie wymyśliłam więc przestrzeń dodatkowo się skurczy. Dbajcie o Zamek wink kiss
      09:25
      • pade Re: Która godzina 12 13.09.20, 20:10
        Dzisiaj sobie uświadomiłam, że odkąd kupiliśmy dom i go remontujemy, byliśmy tylko na jednej wycieczce weekendowej z dziećmisad A odkąd mam prawko w ogóle nie jeżdżę na rowerze...
        Chciałabym już tam mieszkać, mieć ogarnięte i żyć w końcu czymś innym niż remont.

        20:10
        • mid.week Re: Która godzina 12 13.09.20, 21:07
          weż nie strasz, ja jeszcze nie zaczełam nawet big_grin

          21:07
    • mona-taran Re: Która godzina 12 14.09.20, 08:03
      Ja tu tylko zostawię te góry i jezioro i idę, robotę mam.
      08:03
      • anika772 Re: Która godzina 12 15.09.20, 15:06
        Mona, jaki jest włoski odpowiednik przysłowia "Stara miłość nie rdzewieje"?
        15:06
        • mona-taran Re: Która godzina 12 15.09.20, 15:11
          " Il vecchio amore non muore mai" chyba jako jedyne mi znane pasuje... Mogę zapytać chłopa jak wróci z pracy.
          15:11
          • anika772 Re: Która godzina 12 15.09.20, 15:19
            Poczekam, dzięki!
            15:19
            • mona-taran Re: Która godzina 12 17.09.20, 13:11
              Anika sorry, ale chłop po urlopie zastał w pracy taki burdel że nie chcę mu dudy zawracać pierdołami...
              13:11
    • just_shelly Re: Która godzina 12 14.09.20, 08:40
      Dzień dobry, im bliżej końca tego popieprzonego roku, tym wszystko zaczyna wracać do porządku. Nie wiem czy postanowienie spędzenia sylwestra przed netflixem nie powinno być zmienione na porządne świętowanie tego, ze 2020 się skończył.
      3,5 mca...
      Jeszcze tylko niech ten głupi COVID sobie pójdzie i świat wróci do normalności.
      08:39
      • mid.week Re: Która godzina 12 15.09.20, 15:10
        o matko, faktycznie.... tylko 3,5 miesiąca zostało tego roku...Strasznie szybko zleciał, żaden inny mi tak nie śmignął jak ten! Czy ja się zdążę przeprowadzic i właczyć netflixa przed 24:00???

        15:10
        • pade Re: Która godzina 12 17.09.20, 15:39
          "Czy ja się zdążę przeprowadzic i właczyć netflixa przed 24:00???"

          Dobre pytaniebig_grin

          15:39
          • gama2003 Re: Która godzina 12 17.09.20, 15:58
            Bardzo dobre.

            Ja z rozpędu ludzi na sylwestrową parapetówkę zaprosiłam. A raczej, że tak powiem, parapetów chyba jeszcze nie będzie.
            Midlik się wyrobi i będzie tańcować o północy na własnym kawałku podłogi !

            15.57 dłuższą chwilę myślałam jaki dziś dzień tygodnia, chyba dopiszę - wymyśliłam czwartek
            • gama2003 Re: Która godzina 12 17.09.20, 16:00
              Na swoje usprawiedliwienie dodam, że zapraszałam w minionego sylwestra. Mam wrażenie, że to było kilka lat temu....

              16.00
              • mid.week Re: Która godzina 12 17.09.20, 18:21
                Moj remont ma sie zacząć w drugiej polowie października najwcześniej, potrwa 4tyg, mam szanse na sylwestrowe pląsy wink
                juz sobie wstępnie kilka dni wolnego w styczniu zaklepałam na podkocną, zimową wegetację z pilotem ( tak, tez mam własnego pilota wiec nikomu nie #zazdroszcze), grzanym winem, ksiazka i orzeszkami.
                umowilam sie do fryzjera, nie bede remontowac taka rozczochrana.
                Potwierdzam, dzis czwartek, a jutro piątek, dzień wyjazdu do komfortu i paczenia na podlogi...

                18:21
                • gama2003 Re: Która godzina 12 17.09.20, 18:26
                  Taka nieuczesana mówisz nie wypada ?
                  Aż ogarnęłam własny rozwalony koczek i chwilowo jestem uczesana. Na godzinę pewnie wystarczy.

                  Podłogi. Podłoga to moja podłoga Achillesowa. Wypatrz ładne !

                  18.26
    • mona-taran Re: Która godzina 12 17.09.20, 13:15
      Uhh.. moja księżniczka ostatnie dwa wieczory tak mnie wpieniła, że mało co nie wyszłam z siebie. Wczoraj żeby ją w końcu położyć spać musiałam najpierw unieruchomić na moich kolanach bo inaczej nie szło się kompletnie dogadać. Jak jakieś dzikie zwierzę miota się, wierzga, gryzie.... w amok jakiś wpada i brak kontaktu...
      13:14
      • mona-taran Re: Która godzina 12 17.09.20, 20:28
        Dziewczęta, poproszę o kciuczenie 29.10 o 9:30. Mam spotkanie w sprawie przedszkola dla tej mojej kluski śląskiej, jak to uroczo nazywa mój starszak swą kochaną siostrzyczkę:p
        Ona musi iść się powyżywać na kimś innym niż ja, inaczej marnie widzę moją karierę i stan psychiczny.

        20:28
        • gama2003 Re: Która godzina 12 17.09.20, 21:54
          Będę trzymać. Tylko przypomnij bom sklerotyczna.
          Czy to słodkie dzieciątko o buźce amorka nie ma czasami buntu dwulatki ?

          Szczerze to wspominam rozkosznie, ale pewnie zapomniałam jak to było. Teraz knuję sama ze sobą jak zmusić nastolatka do sprzątnięcia pokoju bez użycia awantury.
          Masa krytyczna przekroczona a ja mam schizę, że za chwile hodowla dużych już zwierząt mu tam ruszy.


          21.54
          • mid.week Re: Która godzina 12 18.09.20, 15:13
            Tak jej słodko z oczu patrzy, jaki bunt?!? no nie może być, to się wzajemnie wyklucza całkowicie big_grin
            Nastolatki sa okropne. Nie dość, że buntują sie w kółko, bez sensu całkiem, to jeszcze zero słodyczy w nich nie ma. Nawet stopy im ładnie nie pachną. Tego swojego postrasz nową ustawą o hodowli zwierząt i powiedz, że wszystkie bedzie musiał zachipować z własnego kieszonkowego...

            15:13
            • wapaha Re: Która godzina 12 18.09.20, 17:48
              Dzisiaj zorientowałam się , że administracja miała puszczać wodę do kaloryferów.
              10 dni temu...
              zgubiłam gdzieś tydzien..

              17:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka