gaskama
16.06.20, 12:10
Dziewczyny,
możecie coś podpowiedzieć? Pierwszy kontakt z samoopalaczem miałam jako nastolatka (prawie 30 lat temu), jeśli dobrze pamiętam, to była to Ziaja albo Erisowa. Smród uniemożliwił mi używanie tego ustrojstwa. Kilka lat później zakupiłam już jakiś Clarins czy coś w tym stylu. Smród taki sam. Mimo peelingów i nawilżania robiły się smugi. Teraz podjęłam kolejną próbę. Wybrałam bardzo dobrze oceniany firmy Alkemie. Drogie toto, rzeczywiście nie śmierdzi i ma dobry skład i nie wysusza. No ale mimo używania dzień w dzień przez 2 tygodnie pod rząd (po peelingach) słoiczek za 129 zł zużyty a skóra nie jest nawet trochę brązowa. Do twarzy zakupiłam więc samoopalacz lavera. Po kilku nałożeniach też zero efektu. Może akurat ta substancja czynna na mnie nie działa. W obu ta sama, podobna nieszkodliwa dla skóry. A skórę mam baaardzo jasną, biel na nogach bije po oczach.
Czy emama ma jakieś pozytywne doświadczenia?