Dodaj do ulubionych

Samoopalacze

16.06.20, 12:10
Dziewczyny,
możecie coś podpowiedzieć? Pierwszy kontakt z samoopalaczem miałam jako nastolatka (prawie 30 lat temu), jeśli dobrze pamiętam, to była to Ziaja albo Erisowa. Smród uniemożliwił mi używanie tego ustrojstwa. Kilka lat później zakupiłam już jakiś Clarins czy coś w tym stylu. Smród taki sam. Mimo peelingów i nawilżania robiły się smugi. Teraz podjęłam kolejną próbę. Wybrałam bardzo dobrze oceniany firmy Alkemie. Drogie toto, rzeczywiście nie śmierdzi i ma dobry skład i nie wysusza. No ale mimo używania dzień w dzień przez 2 tygodnie pod rząd (po peelingach) słoiczek za 129 zł zużyty a skóra nie jest nawet trochę brązowa. Do twarzy zakupiłam więc samoopalacz lavera. Po kilku nałożeniach też zero efektu. Może akurat ta substancja czynna na mnie nie działa. W obu ta sama, podobna nieszkodliwa dla skóry. A skórę mam baaardzo jasną, biel na nogach bije po oczach.
Czy emama ma jakieś pozytywne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • nuclearwinter Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:15
      Ja mam pozytywne z samoopalaczem Mokosh. Z tym, że używam go na ciało, na twarz nie próbowałam. Nie śmierdzi jak typowy samoopalacz, skład też ma niezły, łatwo się aplikuje, bo jest rzadki i bardzo gładki, więc łatwo sunie po ciele. Odcień też ładny mi wychodzi. Tylko zapach sam w sobie średnio mi się podoba, bo to pomarańcze z cynamonem, a średnio lubię cytrusowe zapachy w kosmetykach. Ale jakiś zły też nie jest i nie wyczuwam go potem na ubraniach.
      • gaskama Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:17
        Nie jestem pewna, czy Mokosh i Alkemie to nie ta sama linia produkcyjna. I Mokosh ma chyba ten "gorszy" składnik. Wahałam się nad kupnem tego samoopalacza, ale chciałam wybrać produkt o lepszym składzie, ale chyba wypróbuję Mokosh. Dzięki!
            • damartyn Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:44
              gaskama napisała:

              > Ale tu napisali "dark". Ja jestem biała jak "cottage cheese".
              >
              jest i jaśniejszy odcień. Ja używam tego dark , bo mam oliwkowy odcień skóry ale nie ciemny ,a mimo to jest ok, myślę, ze i na jasnej krzywdy by nie zrobiłwink. Nie zostawia smug, bardzo ładnie się rozprowadza, nie barwi ubrania. Leciutko się zmywa ale nie do końca. Poprawiam na nogach co 2, 3 dzień.
    • anika772 Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:17
      Każdy samoopalacz zostawia ten specyficzny zapaszek, dla mnie nie do zniesienia; to chyba jakaś reakcja chemiczna.
      Więc nie, nie mam pozytywnych doświadczeń. Opalam się zwyczajnie, na słońcu. (z umiarem i filtrami, zanim przeczytam że będę wyglądać jak stara Indianka i dostanę czerniaka).
      • gaskama Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:20
        No właśnie Alkemie i Lavera nie mają tego specyficznego zapaszku, bo nie mają tego składnika, który wchodzi w reakcję ze skórą. No ale na mnie nie działają. A opalać się nie znoszę. Nogi więc zawsze są serowate. Uprawiam sport i nogi niby umięśnione, ale wiek swoje robi. Jak miałam 20 czy 30 lat, to mi te białe nogi nie przeszkadzały. Teraz też w nocy nie budzę się z wrzaskiem z ich powodu, ale jednak mnie drażnią.
          • gaskama Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:30
            smile
            Na rower nie wsiadam w szortach krótkich, bo nie chcę straszyć bielą. A nawet jak słońce coś chwyci, to głównie między połową uda a kolanem. Latem łażę wieśniacko opalona, czyli między rękawiczką a rękawkiem (z przerwę na zegarek) oraz ewentualnie od połowy uda do kolana, niekiedy do skarpetki. Tak mnie to wnerwia, że się oczywiście smaruję, by nie mieś takich pasów. Dlatego potrzebny samoopalacz.
            • anika772 Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:37
              Eee, to krótko byś straszyła bielą, a potem już złoto.
              Myślisz że uzyskasz jednolity odcień, trochę słońcem, trochę samoopalaczem? Bałabym się różnicy jednak.
              • gaskama Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:41
                Miałam nadzieję, że będę używała latem samoopalacza i filtry 50. I opalenizna będzie z nieśmierdzącego samoopalacza. Ale chyba muszę pokochać biel albo ten charakterystyczny smród samoopalaczy. Tylko wnerwiona jestem tymi pozytywnymi opiniami o tych samoopalaczach lavera i Alkemie. Ale może na mnie ten ekologiczny składnik brązujący nie działa.
                • anika772 Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:47
                  Zarówno zapaszek, jak i skuteczność zależą od skóry. Widocznie masz wyjątkowo oporną na te ekologiczne składniki.
                  Ja z kolei mam cholernie dobry węch, za dobry jak na samoopalacze.
                • snakelilith Re: Samoopalacze 16.06.20, 15:33
                  gaskama napisała:

                  > MiTylko wnerwiona jestem tymi pozytywnymi opi
                  > niami o tych samoopalaczach lavera i Alkemie. Ale może na mnie ten ekologiczny
                  > składnik brązujący nie działa.

                  Samoopalacz Lavery zawiera dihydroxyacetone, czyli DHA. To jest to samo co w innych samoopalaczach, nic ekologicznego. Jeżeli nie śmierdzi, bo działający DHA zawsze śmierdzi, to znaczy, że z jakiego względu nie wchodzi w reakcję z twoim naskórkiem.
                  I chyba nie ma samoopalczy bez DHA, więc jak komuś śmierdzi, to zostaje mu smarowanie nóg make upem, czy innnym zmywalnym. Czasem ładnie wygląda przeciągnięcie nóg bronzerem ze złotymi drobinkami. Kiedyś było w ekologicznym asortymencie takie cuś barwącego z wyciągiem z orzecha włoskiego, ale to robiło ciemne smugi i zostawiało trwałe plamy, więc pewnie wycofali z rynku.
          • elenelda Re: Samoopalacze 16.06.20, 16:03
            Vita Liberata Phenomenal 2-3 Weeks Tan Mousse nie śmierdzi mocno i ma ładny odcień. Robisz peeling, nakładasz, śpisz, rano zmywasz i znów nakładasz i tak 3 razy. Trzyma ok. 2 tygodnie, ładnie schodzi - bez smug i efektu brudnej szyi.
    • panna_krolik Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:20
      Jesteś nadal biała po zużyciu całego słoiczka? Ja bym była żółto-brunatna, bo tak mi robią samoopalacze.
      Najlepsze efekty miałam jak dotąd po sprayu DO OPALANIA Australian Gold, taki z filtrem 10 chyba. Smarowałam się, wystawiałam choć na chwilę na słońce, a zawarty w tym produkcie samoopalacz robił naprawdę przyzwoity kolor na skórze. Zapach też fajny. Nie sprawdzałam, czy zadziała bez słońca, może teraz spróbuję.
      • gaskama Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:22
        Aaa, u mnie musi działać bez słońca. A te samoopalacze, które opisałam nie mają w sobie tego typowego składnika wchodzącego w reakcję ze skórą, więc z założenia opalają delikatniej. Ale liczyłam właśnie na delikatny brąz a na taką biel jak była (może troszkę pomarańczowy odcień, ale o to mi nie chodziło).
      • panna_krolik Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:34
        A, mam też jeszcze jeden niezły produkt. To kropelki opalające, taki jakby koncentrat chyba Sorai albo innej Kolastyny. Mały słoiczek z pipetką, wkraplasz sobie kilka kropelek do ulubionego balsamu do ciała. Zapachu prawie nie ma, opala baaaardzo delikatnie (ja wkraplałam po 1-3 kropelki jednorazowo). Wygooglaj sobie, moze są różnych filrm.
    • araceli Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:21
      Wszystkie samoopalacze śmierdzą - bardziej lub mniej bo praktycznie wszystkich składnikiem aktywnym jest Dihydroksyaceton (DHA).

      Z mniej śmierdzących masz Vita Liberata, St. Tropez, lub tańszy z Rossmana b.tan. Na mnie mniej śmierdzą te, które nakładasz na godzinę i zmywasz. Ale i tak stosuję tylko na nogi (daleko od nosa big_grin)
    • koko8 Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:42
      Wszystkie samoopalacze z DHA cuchną spalonymi piórami. Te erytrulozą z kolei nie śmierdzą, ale działanie znikome.
      Jak dotąd moim numerem jeden jest samoopalacz w aerozolu biodermy. Chociaż zawiera DHA, przyrzekam - nie cuchnie! NIe zostawia smug, bo tworzy mgiełkę. Słaba trochę wydajność, jak to spray, ale mnie na sezon jedna sztuka wystarcza. W promocji można kupic w niektórych aptekach dobrej cenie.
    • astrologia333 Re: Samoopalacze 16.06.20, 12:43
      Ja używam mgiełki bielenda. Ale ja nie oczekuję czekolady, tylko delikantej opalenizny. Nie mam smog, ale śmierdzi. Z reguły używam tylko na twarz i szyję. Resztę wystawiam na słońce. Niestety u mnie leje cały czas, więc rzadkie słońce. W razie czego zraszam całe ciało, ale..
    • nikki30 Re: Samoopalacze 16.06.20, 13:09
      Moja koleżanka po tym kosmetyku miała podobniesmile

      Ja odstawiłam całkowicie tradycyjne samoopalacze. I stosuję to:
      www.benefitcosmetics.com/uk/en-gb/product/hoola-zero-tanlines
      Skończyły się smugi, zacieki. Zmywa to to się wodą więc na plażę się nie nadaje ale na co dzień już się sprawdza.
    • elenelda Re: Samoopalacze 16.06.20, 16:01
      Vita Liberata Phenomenal 2-3 Weeks Tan Mousse nie śmierdzi i ma ładny odcień. Robisz peeling, nakładasz, śpisz, rano zmywasz i znów nakładasz i tak 3 razy. Trzyma ok. 2 tygodnie, ładnie schodzi - bez smug i efektu brudnej szyi.
      • snakelilith Re: Samoopalacze 16.06.20, 16:19
        Jak nie śmierdzi, jak zawiera DHA? Jeżeli komuś DHA śmierdzi, to wszystkie preparaty z DHA będą śmierdzieć, niezależnie od tego, ile środka perfumującego producent doda do butelki. Ten zapach powstaje bowiem w reakcji DHA z naskórkiem, dlatego jest niezmywalny i utrzymuje się na skórze tak długo, jak długo widać "opaleniznę".
        • thank_you Re: Samoopalacze 16.06.20, 17:12
          Nie, on „śmierdzi” (bo zalezy komu, moj mąż go lubi) tylko w momencie, gdy tworzy sie opalenizna. Bierzesz prysznic po nocy i po kłopocie. Nie śmierdzi to 2 tyg., a tyle teraz wytrzymują samoopalacze.
          • snakelilith Re: Samoopalacze 16.06.20, 18:22
            Bardzo zazdroszczę mało wrażliwego nosa, bo w sumie ta wrażliwość do niczego się nie przydaje, w rzemiośle perfumeryjnym nie pracuję, a czujnik przeciwpożarowy kosztuje tylko kilka euro. Więc los mnie tym nosem pokarał. Niestety bowiem, ja czuję DHA wieleeee dni po reakcji na skórze i nie tylko na skórze, czuję ten zapach nawet w czystej pościeli po przespanej nocy, czuję na innych ludziach przysiadających się do mnie w autobusie, więc nikt mi nie wmówi, że to schodzi po prysznicu lub nawet pięciu. To śmierdzi do ostatniego dnia, bo ten zapach zostaje w zabarwionym naskórku.
            • thank_you Re: Samoopalacze 16.06.20, 18:46
              Tak, schodzi, gdyż ten zapach jest tylko w fazie brunatnienia skory, bo wchodzi w reakcje ze skóra. Ty masz najwidoczniej takie pH skory, ze ci śmierdzi, ja przerobiłam dziesiątki samoopalaczy i jedne śmierdzą tak, ze masakra a inne prawie wcale. A ze wyczuwasz na innych, to wyczuwasz. Co z tymi, których nie wyczuwasz?
              • snakelilith Re: Samoopalacze 16.06.20, 20:25
                Nie wiem, co chcesz mi zasugerować. To, że ty czujesz tylko niektóre samoopalacze i tylko do pierwszego prysznica, nie oznacza, że tak mają wszyscy. Wiele razy to przerabiałam i z każdym razem było to samo, przy kolejnym polecanym jako nieśmierdzący produkcie. Czuję to też na koleżankach. I nie wiem jakie mam ph skóry, przypuszczam, że normalne i zdrowe, bo to nie od skóry zależy, a od wrażliwości nosa.
                • thank_you Re: Samoopalacze 16.06.20, 20:40
                  Zapach samoopalacza zalezy od skory, ten sam samoopalacz pachnie mniej/bardziej intensywnie na rożnych kobietach. Nie wąchasz wszystkich kobiet na świecie, wiec pojęcia nie masz, ze ta, na której nie wyczuwasz, tez jest posmarowana samoopalaczem.
                  I powtarzam - dha wytwarza charakterystyczny zapach spalenizny tylko wtedy, gdy brązowieje skóra. I twoje „uważanie” nie ma tu żadnego znaczenia. I nie wiem czemu uważasz, ze masz lepszy węch ode mnie. Porównywałas?
                  • snakelilith Re: Samoopalacze 16.06.20, 20:58
                    Nie napisałam, że wyczuwam samooplacz na wszystkich kobietach świata i we wszystkich przypadkach użycia tego produktu. Jednak czuję ten zapach wystarczająco często, by wiedzieć, że ktoś użył akurat samoopalacza. Ten zapach jest charakterystyczny i nie tylko na mnie śmierdzi w ten sposób, więc to nie jest feler tylko mojej skóry.
                    Ludzie mają różną wrażliwość na zapachy, więc może być, że ciebie to nie dotyczy. Napisałam już, że zazdroszczę. Też chciałabym tak mieć, wejść po kilku przemęczonych godzinach pod prysznic i nic więcej nie czuć. A tak nie jest.
                    I jak pisze gaskama, nie jestem jedyna. Okłamać też dałam się już wiele razy, przeróżnymi "odor control" technologiami reklamowanymi na opakowaniu, które zawsze są tylko mniejszym lub większym przykryciem tego smrodu innymi zapachami. Niestety, spod spodu zawsze wyłazi ten trwały, mdło-słodkawy zapach trupa.
                        • thank_you Re: Samoopalacze 17.06.20, 21:12
                          Wielu osobom zapach brunatnienia jest „zapachem” zapalenia się włosów.

                          I powtórzę - byc moze drugie tyle osob po dha nie wyczuwasz. Mnie nic nie śmierdzi po czasie, gdy reakcja utleniania sie „zakończy”. Zreszta zapach jest rożny po rożnych preparatach i w zależności od „mocy” utrzymuje sie krótko a przy niektórych skóra utlenia sie i półtorej doby.
              • gaskama Re: Samoopalacze 16.06.20, 20:39
                Potwierdzam. Też tak mam. Śmierdzi. Może niektóre mniej, inne bardziej. Ale śmierdzi. Ja mam z tym problem. Szkoda, chciałabym być pięknie opalona bez słońca.
                • nuclearwinter Re: Samoopalacze 17.06.20, 09:14
                  Ja z kolei w niektórych samoopalaczach wyczuwam ten zapach bardzo silnie, w niektórych mniej a w niektórych (rzadki przypadek) wcale. Pewnie są na świecie osoby, które wyczują go zawsze, ale jednak faktem jest, że w niektórych produktach jest o wiele słabiej wyczuwalny a w innych bardzo mocno, więc jakaś tam szansa, że się trafi taki, który nasz nos zniesie, jednak istnieje. Tym bardziej, że faktycznie, zależy to też od skóry.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka