Dodaj do ulubionych

Do ateistek

    • jolie Re: Do ateistek 19.07.20, 13:47
      Nie, w ogóle nie mam takiego skojarzenia. I znam niezbyt inteligentnych ateistów. Ale takie symbole religijne w miejscu pracy odstraszyłyby mnie.
    • woman_in_love Re: Do ateistek 19.07.20, 13:47
      1) Skoro wiara ma wpływ na pracę lekarzy i to jak cię potraktują - łącznie z tym czy będą ryzykować twoim życiem i działać na twoją szkodę,
      2) skoro wiara ma wpływ na pracę aptekarzy i to jak cię potraktują - łącznie z tym, czy będą ryzykować twoim zdrowiem,
      3) skoro wiara ma wpływ na pracę fizjoterapeutów - łącznie z tym, że domagają się swojej "deklaracji wiary"
      .......
      to oczywistym jest, że wiara będzie miała wpływ także na pracę innych zawodów np. prawnika - łącznie z tym czy będzie działał na twoją szkodę i ryzykował twoim interesem (analogicznie do lekarzy).
      Twoja nieufność jest zatem całkowicie słuszna i ma podstawy. I nie ma to nic wspólnego z kategoriami tolerancji, bo przecież ani jej nie zabraniasz pracować jako prawniczka, ani afiszować się jako prawniczka, ani reklamować jako katolicka prawniczka, anie nawet głosić jej jakiejś ideologii prawniczo-religijnej.
    • saszanasza Re: Do ateistek 19.07.20, 13:50
      O tu przykład prawnika, do którego w życiu bym nie poszła.

      youtu.be/A5Zd7eJBX0I
      • chicarica Re: Do ateistek 19.07.20, 22:49
        2:20
        Jezusiechrystusiekrólupolski, czy on naprawdę mówi "interpretacją" i "orzeczenią"? big_grin
    • katriel Re: Do ateistek 19.07.20, 13:57
      Nie jestem ateistką, ale temat ciekawy, to się wypowiem.

      Różnica przeciętnego IQ na korzyść ateistów nie jest kwestią opinii, tylko faktów statystycznych. Badania na ten temat były prowadzone i faktycznie dały takie rezultaty, o jakich piszesz, zarówno dla jednostek, jak i grup narodowych. Tak jest i już, nie ma się co spierać.
      Interpretacja tych rezultatów - a tym samym wyjaśnienie, skąd się ta różnica bierze - wymaga już dokładniejszej analizy. Interesującym pytaniem pomocniczym jest np. czy religijność faktycznie koreluje ujemnie tak po prostu z ogólną inteligencją, czy może z jakimiś specyficznymi jej elementami.
      Zupełnie niedawno ukazała się dosyć ciekawa praca na ten temat: The Myth of the Stupid Believer. Autorzy, na podstawie własnej pogłębionej analizy zależności między religijnością a profilem inteligencji, stwierdzają, że za wyższe przeciętne IQ ateistów odpowiedzialne są raczej specyficzne uzdolnienia w poszczególnych dziedzinach niż harmonijny rozwój ogólnej inteligencji - ale nie da się stwierdzić, które to uzdolnienia są powiązane z ateizmem: w różnych populacjach okazują się różne.
      Warto tu wspomnieć, że jest jeszcze inna grupa (oprócz ateistów) charakteryzująca się podobnym proflem inteligencji (ogólny wynik nieco wyższy od przeciętnej, duże różnice między poszczególnymi skalami i to w różne strony): są to osoby z szeroko pojętego spektrum autyzmu (aspergerycy, wysokofunkcjonujący autystycy, osoby z izolowanymi cechami autystycznymi). Na tej podstawie autorzy stawiają hipotezę, że za wyższe przeciętne IQ ateistów odpowiedzialne są właśnie - liczniej w tej populacji występujące - cechy autystyczne. Wiadomo skądinąd, że autyzm koreluje negatywnie z religijnością (co oczywiście nie znaczy, że nie ma wierzących autystów), więc jakieś uzasadnienie ta hipoteza ma.

      Reasumując: jeśli faktycznie mielibyśmy na podstawie samego tylko ateizmu wnioskować o przydatności danej osoby w roli lekarza pierwszego kontaktu, przedstawiciela w sądzie czy prezydenta państwa (co oczywiście jest dosyć bez sensu, bo to wszystko statystyka i ten konkretny ateista może mieć zupełnie inaczej), to wcale nie jest jasne, czy nie lepiej obstawić jednak wierzącego. Może będzie (odrobinę) mniej inteligentny, ale będzie miał wyższą empatię kognitywną, lepiej rozwiniętą teorię umysłu i ogólnie lepiej będzie sobie radził w interakcjach z ludźmi. (Jeśli szukamy dra House'a, albo radcy prawnego do wyszukiwania kruczków, to oczywiście ateista jest OK).
      • dolcenera Re: Do ateistek 19.07.20, 14:09
        A ginekologów-chirurgów-położników tez polecasz wierzących jako tych, którzy maja wyższą empatię kognitywną ?

        Wierzących sędziów sądów rodzinnych dla małoletnich Jako tych z lepiej rozwiniętą teoria umysłu ?

        A może nauczycieli wierzacych w ordo sroldo jako radzących sobie lepiej w interakcjach ?

      • wapaha Re: Do ateistek 19.07.20, 17:25
        Reasumując: jeśli faktycznie mielibyśmy na podstawie samego tylko ateizmu wnioskować o przydatności danej osoby w roli lekarza pierwszego kontaktu, przedstawiciela w sądzie czy prezydenta państwa (co oczywiście jest dosyć bez sensu, bo to wszystko statystyka i ten konkretny ateista może mieć zupełnie inaczej), to wcale nie jest jasne, czy nie lepiej obstawić jednak wierzącego.

        Błąd
        Wątek nie jest nt przydatności osoby wierzącej w roli lekarza,prawnika, prezydenta tylko o inteligencji osoby wierzącej
        A przydatność społeczna nie jest tożsama z inteligencją
      • erzulie Re: Do ateistek 20.07.20, 10:22
        Wnioski wyciągnięte z dudy. Ostatnio był tu wątek o mapach, gdzie już było trochę o korelacjach.
    • miss_fahrenheit Re: Do ateistek 19.07.20, 14:05
      mamaafg napisał(a):

      > Czy wedlug was wierzący= mniej inteligentny?

      Nie.

      > Pytanie do ateistek; czy oceniacie wierzacych jako osoby mniej inteligentne od siebie?

      Nie.

      > Ja przyznam, ze
      > dla milej osoby zawsze jestem mila, bez wzgeldu na wiare itd ale jednak osoby
      > niewierzace traktuje jakos powazniej, od poczatku bardziej ufam.

      Unikam wyłącznie radykałów, bez względu na to, jakich poglądów ten radykalizm dotyczy.
      • tiszantul Re: Do ateistek 19.07.20, 14:31
        "Unikam wyłącznie radykałów, bez względu na to, jakich poglądów ten radykalizm dotyczy"

        Kiedyś przekaz Andrzeja Leppera o lądowaniu talibów w Klewkach był powszechnie uznawany za radykalny, a potem sie okazało, ze Andrzej miał rację, a wyśmiewające go pół Polski było w błędzie
    • 1matka-polka Re: Do ateistek 19.07.20, 14:06
      Jestem kims pomiedzy ateistką a agnostyczką. To znaczy, ze jestem pewna, ze bog opisywany przez chrzescijan, muzulmanow, czy innych wierzacych w boga, nie istnieje, natomiast uwazam, ze pelne poznanie rzeczywistosci jest niemozliwe, ale granica poznania wraz z rozwojem nauki sie wciaz przesuwa. Teraz poza granica poznania sa np. kwantowe "czary".
      Nie uwazam, ze osoby wierzace sa mniej inteligentne, bo np. jest paru wierzacych naukowcow. Maja swoja szufladke z bogiem, ktory mieszka poza granicami do jakich potrafimy i bedziemy kiedykolwiek potrafili dotrzeć, i juz.
      A na stanowiskach najbardziej przeszkadzaja mi osoby radykalne, czy to bedzie gorliwy katolik, czy wyznawca rownosci, wolnosci i braterstwa ale tylko dla swojego plemienia, czy ortodoksyjny Zyd, czy czlonek Isis. Jesli bedzie to czlowiek, ktory nie potrafi myslec racjonalnie, i widzi swiat w kolorach czarno-bialych, i stosuje zasady plemienne, zamiast ogolnoludzkie, to nie bede chciala z nim miec wiele do czynienia.
      • dolcenera Re: Do ateistek 19.07.20, 14:28
        Jestem kims pomiedzy ateistką a agnostyczką. To znaczy, ze jestem pewna, ze bog opisywany przez chrzescijan, muzulmanow, czy innych wierzacych w boga, nie istnieje, natomiast uwazam, ze pelne poznanie rzeczywistosci jest niemozliwe, ale granica poznania wraz z rozwojem nauki sie wciaz przesuwa. Teraz poza granica poznania sa np. kwantowe "czary".


        Zgadzam się z każdym słowem. Jesteś ateistką pełną gębą, podobnie jak ja. Agnostyk dopuszcza możliwość istnienia Boga monoteistycznego.
    • tiszantul Re: Do ateistek 19.07.20, 14:10
      Zachęcam do debaty, czy muzułmanie oraz wyznawcy judaizmu są mało inteligentni. Ciekawe czy stanowisko będzie to samo co wobec katolicyzmu. Innymi słowy - czy ktoś odważy się skrytykować wyznanie inne niż katolicyzm
      • mary_lu Re: Do ateistek 19.07.20, 14:15
        Rzuć bozię, to może z czytaniem i rozumieniem się poprawisz. Chodzi o wierzących w którąkolwiek bozię.
        • niktnaprawdewazny0 Re: Do ateistek 19.07.20, 16:44
          Niby tak, ale w poście startowym jest wyraźne ukierunkowanie na katolicyzm. Mnie też ciekawi czy ematki tak samo będą mówić o mało inteligentnych Muzułmanach i Żydach jak o katolikach.
      • saszanasza Re: Do ateistek 19.07.20, 14:19
        tiszantul napisała:

        > Zachęcam do debaty, czy muzułmanie oraz wyznawcy judaizmu są mało inteligentni.
        > Ciekawe czy stanowisko będzie to samo co wobec katolicyzmu. Innymi słowy - czy
        > ktoś odważy się skrytykować wyznanie inne niż katolicyzm

        A czego się spodziewałeś? Żyjemy w kraju katolickim w którym kościół ma duży wpływ na politykę, religia jest w szkołach a na ścianach często wiszą krzyże?
        I tak, co do zasady ludzie innych religii również to dotyczy.
      • ichi51e Re: Do ateistek 19.07.20, 15:06
        coz ateista musialby byc malo inteligenty zeby nie krykykowac i nie czuc niepewnoscI wobec islamu
    • tiszantul Re: Do ateistek 19.07.20, 14:20
      Czy zrezygnowalibyście z czyichś usług, gdyby ktoś okazał się wierzącym muzułmaninem i miał Koran na półce? Zachęcam do szczerych wypowiedzi o islamie i jego wyznawcach smile

      Podpowiadam wariant argumentacyjny - katolicyzm to prymitywna religia, a islam - religia pokoju
      • dolcenera Re: Do ateistek 19.07.20, 14:25
        Oczywiście. Na przykład w monopolowym.
      • saszanasza Re: Do ateistek 19.07.20, 14:42
        tiszantul napisała:

        > Czy zrezygnowalibyście z czyichś usług, gdyby ktoś okazał się wierzącym muzułma
        > ninem i miał Koran na półce? Zachęcam do szczerych wypowiedzi o islamie i jego
        > wyznawcach smile
        >
        > Podpowiadam wariant argumentacyjny - katolicyzm to prymitywna religia, a islam
        > - religia pokoju

        A ty jak stara zdarta płyta. Zrezygnowałabym w każdym przypadku. Nie ogarniasz, że chodzi o każdą (sic!) religię?
      • mamaafg Re: Do ateistek 19.07.20, 16:15
        Oczywoscie. W watku poczatkowym chodzi o kazda religie. Nie widze wiekszej roznicy miedzy judaizmem, islamem czy chrzescijanstwem. Pranie mozgu na podobnej zasadzie.
      • chicarica Re: Do ateistek 19.07.20, 16:16
        Poniżej odpisałam. Tak. Jeszcze zależy o jakie usługi chodzi, ale demonstracyjne wywieszanie symboli religijnych odebrałabym jako nieprofesjonalne i uniemożliwiające współpracę. Nie interesują mnie cudze przekonania religijne, ale życzę sobie funkcjonować w przestrzeni w miarę możliwości pozbawionej cudzych demonstracji religijnych.
      • annajustyna Re: Do ateistek 19.07.20, 16:34
        Oczywiście, że nie.
      • majenkir Re: Do ateistek 19.07.20, 17:20
        tiszantul napisała:
        > Czy zrezygnowalibyście z czyichś usług, gdyby ktoś okazał się wierzącym muzułma
        > ninem i miał Koran na półce? Zachęcam do szczerych wypowiedzi o islamie i jego
        > wyznawcach smile


        Jakis czas temu szukalam lekarza i najblizej znalazlam jakas w chustce. Jezdze do innej (duzo dalej) bez chustki wink
      • jolunia01 Re: Do ateistek 19.07.20, 22:41
        tiszantul napisała:

        > Czy zrezygnowalibyście z czyichś usług, gdyby ktoś okazał się wierzącym muzułma
        > ninem i miał Koran na półce? ...

        Lekarz rehabilitant, do którego dość regularnie chodzę jest muzułmaninem. Nie przeszkadza mu to w byciu fachowcem. Co ma W DOMU na półce nie wiem.
        • bib24 Re: Do ateistek 19.07.20, 22:42
          no to po co polskim katolickim rehabilitantom klauzula sumienia?
        • mia_mia Re: Do ateistek 20.07.20, 00:00
          To skąd wiesz jakiej jest religii i czy w nią wierzy? Profesjonalista nie rozmawia na takie tematy.
    • szmytka1 Re: Do ateistek 19.07.20, 14:21
      Tak
    • gosiablo Re: Do ateistek 19.07.20, 14:31
      Tu jest zawarta odpowiedź na pytanie dlaczego pycha jest wymieniana jako pierwszy grzech główny. W sumie każdy sposób będzie dobry aby poczuć się lepszym od innych.
      • cosmetic.wipes Re: Do ateistek 19.07.20, 15:05
        Ateisci nie grzeszą 😁
    • agrypina6 Re: Do ateistek 19.07.20, 14:38
      Uważam Cię za okropna osoba, hipokrytke. Babcia ok, jest niegroźne, ale inni, olaboga, mało inteligentni, bo wierzący. Masz geny babci, też jesteś mało inteligentną, jak babcia.
      • memphis90 Re: Do ateistek 20.07.20, 08:22
        >Masz geny babci, też jesteś mało inteligentną, >jak babcia.
        Jak chcesz obrazić, to chociaż zadbaj o podstawy, bo gadasz głupoty uncertain
    • czarniejszaalineczka Re: Do ateistek 19.07.20, 14:58
      trollujesz?
    • livia.kalina Re: Do ateistek 19.07.20, 15:26
      Oczywiście, że nie ale jakaś ostentacja, szczególnie w miejscu pracy trąci mi bigoterią, choć, o niej nie przesądza.
    • anorektycznazdzira Re: Do ateistek 19.07.20, 15:39
      U wierzących przeszkadza mi epidemia hipokryzji i samouwielbienia,
      IQ nie oceniam.
    • sasanka4321 Re: Do ateistek 19.07.20, 15:41
      Ja jestem osoba wierzaca. Nie katoliczka, nie chrzescijanka, nie naleze do zadnego zorganizowanego Kosciola, kompletnie mnie to nie interesuje, najwyzej jako element kultury, jak chocby stroje ludowe. I uwazam, ze czlowiek uwazajacy, ze "wierzacy=mniej inteligentny" jest bardzo malo inteligentny. Czyli na przyklad Ty. Gdybys byla prawnikiem i znalabym Cie osobiscie, omijalabym Cie szerokim kolem.

      Gdyby pytanie dotyczylo praktykujacych katolikow wierzacych w Trojce Swieta, aniolow ze skrzydlami, ukrzyzowanie Chrystusa i w to, ze Bog ma brode, uznalabym, ze nie jest z Toba tak zle. No ale nie dotyczy, wiec sprawa jest jasna. Przykro mi.
      • m_incubo Re: Do ateistek 19.07.20, 16:47
        Ciekawe, twoje "wierzenie" w nieokreślone coś jest bardziej inteligentne, niż wiara katolików w ukrzyżowanie 😄
        Chyba drastycznie zaniżasz IQ swojej grupie "wierzących".
        • sasanka4321 Re: Do ateistek 19.07.20, 19:17
          >Ciekawe, twoje "wierzenie" w nieokreślone coś jest bardziej inteligentne, niż wiara katolików w ukrzyżowanie 😄
          Chyba drastycznie zaniżasz IQ swojej grupie "wierzących".

          To jest taka mniej wiecej roznica, jak ta miedzy kims, kto wierzy, ze wujek Alojzy wyzdrowieje z raka, i ma do tego racjonalne przeslanki (aczkolwiek dowodow na to miec nie moze) a kims, kto wierzy, ze wujek Aljozy wyzdrowieje z raka, bo za dwa tygodnie czarna baba z fiotetowymi wlosami
          przespaceruje sie w odleglosci 2 km od jego domu wypowiadajac w tym czasie odpowiednie zaklecie.
          Co oczywiscie tez nie znaczy, ze ta druga wersja jest wykluczona. big_grin Z latwoscia mozesz sobie wygooglac profesorow fizyki, z uniwersytetow Cambridge, Oxford, czy skad chcesz, bedacych Chrzescijanami. Moze nie sa az tak inteligentni jak Ty i zalozycielka tego waku wink , ale jakos daja rade...
          • fornita111 Re: Do ateistek 19.07.20, 19:25
            Moj chrzestny na przyklad, Krzysztof Meissner. Mam zaszczyt i przyjemnosc go troche znac- wybitny fizyk i do tego typowy "czlowiek renesansu" o wielu zainteresowaniach i niesamowicie bystrym umysle. Kazdemu zycze takiej "glupoty" big_grin Mysle, ze z tego forum jedna Kura17 by mogla z nim pogadac na tematy naukowe i cos zrozumiec. Wierzacy i praktykujacy katolik. Nie pytajcie, jak to mozliwe, sama nie ogarniam. I do tego na Holownie glosowal. Ludzi sie nie da pojac, po prostu.
            • potworia116 Re: Do ateistek 19.07.20, 20:25
              Kurde, ematka to jednak bardzo pożyteczny nawyk, nawet bym nie wiedziala, że to obciach głosować na Hoło.
              • fornita111 Re: Do ateistek 19.07.20, 20:30
                Nie trzeba czytac ematki, zeby znac poglady Holowni. Ale faktycznie, przed wyborami bylo tutaj o nim sporo wink
                • potworia116 Re: Do ateistek 19.07.20, 20:34
                  Jego poglądy znam dość dobrze, ceniłam go jako publicystę długo zanim postanowił kandydować. Nowością z ematki jest dla mnie, że to obciach na niego głosować.
                  • fornita111 Re: Do ateistek 19.07.20, 20:40
                    Ale dzisiejsza nowoscia? Bo o tym na ematce juz bylo i uzasadniane bylo dziesiatki razy. Wiec dziwi mnie twoje zdziwienie- teraz. Byl czas przywyknac tongue_out
                    • potworia116 Re: Do ateistek 19.07.20, 20:46
                      Czytam wybiórczo. A okołowyborczo to już w ogóle, co wątek to trolojatka, albo nomen omen, niemal religijne uniesienia. Mało informatywne.
            • memphis90 Re: Do ateistek 20.07.20, 08:26
              >Mysle, ze z tego forum jedna Kura17 >by mogla z nim pogadac na tematy >naukowe i cos zrozumiec
              Patrz, a to ciekawe, bo taki Stephen Hawking to był w stanie pogadać z laikiem o fizyce, nawet książki dla laików pisał, żeby laik zrozumiał... O, nawet dla dzieci napisał 4. Ale on pewnie wybitny nie był...
              • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 09:50
                Mnie tez opowiadal o fizyce chrzestny tak, ze rozumialam i ma wyklady dla zwyklych laikow. Ale to nie jest rozmowa jak rowny z rownym, tylko wlasnie tlumaczenie komus na nizszym poziomie.
                • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 09:52
                  Tzn rozuniem, ze chcialas byc zlosliwa, ale ci nie wyszlo. Rozumiem, ze nic nie wiesz akurat o tym naukowcu, ale postanowilas po nim pojechac, bo przywolalam go w kontekscie wiary. Slabe to dla mnie.
          • m_incubo Re: Do ateistek 20.07.20, 08:00
            Bycie profesorem to słaby argument, jeden profesor nie tak dawno temu twierdził, że ludzie byli współcześni dinozaurom, trafisz też na lekarzy stosujących homeopatię, również przeciwników szczepień.
            Nie sposób raczej odmówić im inteligencji jako takiej, tym gorzej to o nich świadczy, bo oznacza, że potrafią sobie dowolnie żonglować logiką, nauką i sumieniem. Ktoś potrafiący rozwiązywać sudoku master też jest inteligentny. Może jednocześnie uważać, że LGBT spedalają dzieci. To inteligentny czy nie?
            • asia_i_p Re: Do ateistek 20.07.20, 08:07
              Bycie profesorem może słaby, ale bycie Meissnerem zdecydowanie silny. Jak nie słyszałaś dotąd o facecie, znajdź sobie jakiś wykład na youtube.
              • m_incubo Re: Do ateistek 20.07.20, 09:28
                ?
                Piszę do sasanki, nie do fornitty.
                Zresztą nawet gdyby, to bycie wierzącym i praktykującym katolikiem Meissnerem jakoś uprawdopodobnia istnienie katolickiego boga? Nijak.
                • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 11:53
                  Może to świadczy o brakach mojej inteligencji ale nie jestem w stanie na pułapie rozumu a nie emocji pojąć w jaki sposób o inteligencji kogokolwiek świadczy wiara w poświęcenie syna dla świata i wybranie metody cierpienia przed odkupienie win ( jakie odkupienie ??), zajście w ciążę bez udziału partnera płci przeciwnej, urodzenie dziecka przez błonę dziewiczą bez interwencji i pomocy w stajni, zamienianie wody w wino ( kurde, tak to bym chciała ) i inne takie, zabicie a potem odżycie ( stad filmy o zombie ???) , poszybowanie w kosmos i oddawanie czci i modlenie się do wizerunku zwłok na krzyżu
                  • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 12:11
                    Nikt normalny w tym watku nie pisal, ze: "wiara swiadczy o inteligencji". Zlitujcie sie i nie dopisujcie zmyslonych bzdur.
                    • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 12:13
                      Wątek zaczyna się od słów :
                      Czy wedlug was wierzący= mniej inteligentny?
                      • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 12:15
                        No i? Jak doszlas do tego, ze przywolanie przykladow bardzo inteligentnych wierzacych = twierdzenie, ze wiara swiadczy(!) o inteligencji?
                        • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 12:20
                          przecież to ty sama napisałaś wyżej, nawet z podaniem nazwiska konkretnej osoby
                          ja napisałam - co napisałam-
                          nie wpychaj mi z łaski swojej w klawiaturę nie moich słów

                          Ja stoję na drugim biegunie , odpowiadając jasno na pytanie zadane na początku, która brzmi : TAK
                        • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 12:20
                          Podam ci analogiczny przyklad, zeby bez konca nie ciagnac prostej sprawy. Stwierdzenie: "nie wszyscy muzulmanie zle traktuja kobiety" nie oznacza: "bycie muzulmaninem swiadczy o tym, ze traktuje sie dobrze kobiety". Jestes na bakier z logika, sorry, ale to sa naprawde podstawy wink
                          • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 12:28
                            big_grin

                            Ale po co chcesz mi podawać cokolwiek
                            W mojej opinii wierzący = mniej inteligentny
                            Koniec i kropka.
                            • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 13:09
                              Alez ja cie nie probuje przekonac, ze jest inaczej. Prosilam tylko: nie zmyslaj, ze ktokolwiek napisal, ze wiara swiadczy o inteligencji. Bo jesli rozumies slowo pisane, to wiesz, ze nikt tak nie napisal.
                              • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 16:52
                                Prosilam tylko: nie zmyslaj, ze ktokolwiek napisal, ze wiara swiadczy o inteligencji.

                                A gdzie ja napisałam taką tezę ?
                  • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 17:47
                    wapaha napisała:

                    > Może to świadczy o brakach mojej inteligencji ale nie jestem w stanie na pułapie rozumu a nie emocji pojąć w jaki sposób o inteligencji kogokolwiek świadczy wiara w poświęcenie syna dla świata
                    Tutaj napisalas: "nie jestem w stanie pojac, w jaki sposob wiara swiadczy o inteligencji" Skoro nikt nic takiego NIE napisal, to czemu sie z tym wyrywasz akurat w tej odnodze watku?

                    • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 18:00
                      Dlaczego manipulujesz słowami ? Nie napisałam

                      "nie jestem w stanie pojac, w jaki sposob wiara swiadczy o inteligencji"
                      Napisałam:
                      nie jestem w stanie na pułapie rozumu a nie emocji pojąć w jaki sposób o inteligencji kogokolwiek świadczy wiara w poświęcenie syna dla świata i wybranie metody cierpienia przed odkupienie win ( jakie odkupienie ??), zajście w ciążę bez udziału partnera płci przeciwnej, urodzenie dziecka przez błonę dziewiczą bez interwencji i pomocy w stajni, zamienianie wody w wino ( kurde, tak to bym chciała ) i inne takie, zabicie a potem odżycie ( stad filmy o zombie ???) , poszybowanie w kosmos i oddawanie czci i modlenie się do wizerunku zwłok na krzyżu
                      • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 18:08
                        Ok, ale nikt nie twierdzi, ze swiadczy!!@ Wyzej mi napisalas, ze ja tak twierdze i popieram taka teze konkretnym nazwiskiem. No nie. I nczym nie manipuluje, spadaj z takimi zarzutami, nie moja wina, ze nie ogarniasz tekstu pisanego. Wroc do podstawowki
                        • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 18:16
                          Albo sie zapisz do pis, bo masz imponujaca umiejetnosc rzniecia przeinaczania faktow i robienia kwestii z niczego.
                          • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 18:16
                            *rzniecia glupa, slowo sie zjadlo i wyszlo cos dziwnego big_grin
                            • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 18:46
                              Ja ciągle piszę to samo i tak samo- to ty przedstawiasz to na różne sposoby

                              z tym pisem do chwyt poniżej pasa tongue_out
                              • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 19:09
                                Ta, na rozne sposoby, zmyslaj dalej- na zdrowie big_grin Fajny ciekawy watek, twoje dziamganie go tylko zasmieca. A ja w tym wzielam udzial, bije sie w piers i juz koncze.
                                • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 19:29
                                  big_grin
                                  Ale co zmyślam ?
                                  Ja ciągle piszę to samo smile
                                  Jesteś wierząca ? suspicious
                                  • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 19:50
                                    Nie jestem. Ale mysle, ze gdyby prawda bylo, ze ludzie sie dobieraja wg podobienstw, to bylabys potwierdzeniem, ze dowcipy o policjantach sa uzasadnione. Jak juz sobie tak slodzimy na temat inteligencji ;*
                                    • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 19:51
                                      * jakbys nie zrozumiala: uwazam cie za glaba.
                                      • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 20:24
                                        Zaskakująco dużo czasu poświęcasz głąbowi i to tylko dlatego że ciągle pisze to samo a tobie nie wychodzi że pisze coś innego wink
                                        W dodatku świetnie pasujesz do wątku : czego nie lubię na forum - i w przypadku gdy brakuje merytorycznych argumentów sięgasz po argument ad personam.
                                        Miotasz się jak rybka w sieci.
                                        Rybka- użyte celowo wink
                                        • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 20:31
                                          Zadziwiajaco duzo, sama sie sobie dziwie big_grin
                                          • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 20:33
                                            No cóż..kto z kim przystaje.. suspicious
                                            • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 21:06
                                              PrzEstaje tongue_out
                                              • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 21:13
                                                big_grin
                • asia_i_p Re: Do ateistek 20.07.20, 16:17
                  Nie uprawdopodobnia, ale wpływa na prawdziwość tezy początkowej - że wierzący są mniej inteligentni.
    • niktnaprawdewazny0 Re: Do ateistek 19.07.20, 15:48
      A gdybyś na półce widziała Koran- też o takiej osobie myślałabyś, że jest mało inteligentna?
      • mamaafg Re: Do ateistek 19.07.20, 16:18
        To chyba oczywiste.
        • potworia116 Re: Do ateistek 19.07.20, 20:24
          Ło matko. To ja mam chyba ajkiu ujemne, sądząc po zawartości regałów.
    • chicarica Re: Do ateistek 19.07.20, 16:11
      Generalnie niespecjalnie interesuje mnie jakiej kto jest wiary czy wyznania, nie wypytuję o to innych i nie życzę sobie być wypytywana. W pracy czy sprawach urzędowych oraz jeśli chodzi o kupowanie czegoś (produktów czy usług) jest mi wszystko jedno, istotne jest tylko to, czy dana osoba profesjonalnie wykonuje swoje obowiązki.
      Natomiast krzyż na ścianie w miejscu pracy, podobnie Biblia na półce i figurka Jezusa na biurku uważam za nadmiernie demonstracyjne, namolne, a zatem nieprofesjonalne, a z osobami nieprofesjonalnymi unikam współpracy. Dodatkowo np. krzyż czy półksiężyc demonstracyjnie wywieszone wskazują na to, że dana osoba jest radykalna religijnie, więc niekoniecznie będziemy się kierować we współpracy podobnymi wartościami, a zatem współpraca z taką prawniczką raczej odpada, to nie jest zakup bułek czy usługa pedikiuru.
    • mrs.solis Re: Do ateistek 19.07.20, 16:34
      Nie uwazam, zeby wierzacy byli mniej inteligentni, ale ktos, kto epatuje swoja wiara na prawo i lewo wzbudza we mnie takie same uczucia jak facet pokazujacy publicznie swojego pindola.
    • bib24 Re: Do ateistek 19.07.20, 16:44
      wierzący może się w pracy kierować sumieniem, a to jest zagrożeniem dla klienta. wolę omijać ostentacyjnie wierzących.
      • 1matka-polka Re: Do ateistek 19.07.20, 19:12
        bib24 napisała:

        > wierzący może się w pracy kierować sumieniem, a to jest zagrożeniem dla klienta
        > . wolę omijać ostentacyjnie wierzących.

        A zideologizowany moze w pracy kierowac sie ideologią, zamiast rozsadkiem i dobrem klienta. Dlatego omijam zideologizowanych.
    • aniani7 Re: Do ateistek 19.07.20, 17:15
      Bywa nawet cos rozczulajacego w tym, ze ktos wierzy, ze Chrystus go chroni. Ale sama nie moge zrozumiec tych nielogicznosci. Kiedys mowili, ze to Chrystus jest niepokalanie poczety, teraz ze jego matka. I ten dziwny zwiazek Boga, Maryi i Jozefa, gdzie tego ostatniego nikt nie pytal o zdanie, bo, jak rozumiem byl stary, to juz nikt sie z nim nie liczyl. I ten zwiazek Boga z Maryja, co to bylo seks, czy jednak tylko zabieg medyczny z wykorzystaniem materialu genetycznego Boga, to w takim razie byloby to in vitro, a ono przeciez zabronione? To wszystko kupy sie nie trzyma.
      • annajustyna Re: Do ateistek 19.07.20, 17:25
        Zawsze matka była niepokalanie poczęta. Wiele osób to myli.
        • aniani7 Re: Do ateistek 19.07.20, 17:39
          Niestety przystepowalam daaaaaawno temu do 1komunii i pamietam, ze to Chrystus byl niepokalanie poczety, a jego matka dziewica. Nie bylo mowy o jej rodzicach urodzonych bez grzechu pierworodnego. Czyli co, Bog szykowal ja sobie wczesniej za naloznice i nie znalazl czasu, zeby poinformowac o tym jej meza?
          • annajustyna Re: Do ateistek 19.07.20, 17:51
            Źle zrozumiałaś widać.
            • aniani7 Re: Do ateistek 19.07.20, 17:54
              Nie sadze, podejrzewam ze ksiadz mogl zle nas przygotowywac, ale koleznaka w zupelnie innym rejonie Polski, w tym samym czasie, tez byla uczona wersji z niepokalanymi narodzinami Chrystusa, a nie Maryi.
              • bib24 Re: Do ateistek 19.07.20, 17:58
                po co o tym dyskutować, tak jak logicznie pomyślisz to jaki to w ogóle ma sens, czy wpływ nawet na zasady wiary - że matka Jezusa urodziła się bez grzechu pierworodnego. Pytanie ile % katolików wierzy w grzech pierworodny...
                • aniani7 Re: Do ateistek 19.07.20, 18:08
                  Udowadniam, jak nielogiczna, a nawet zboczona jest to wiara. Jozef wg. BIiblii, z tego co pamietam, nie byl zachwycony, ze zostanie ojczymem, bo kiedy dowiedzial sie o ciazy, porzucil Maryje.
              • annajustyna Re: Do ateistek 19.07.20, 18:06
                Dogmat dotyczy niepokalanego poczęcia Maryi, czyli że urodziła się bez grzechu pierworodnego. Jezus zaś z tymże grzechem, stąd Jego chrzest w Jordanie.
                • annajustyna Re: Do ateistek 19.07.20, 18:07
                  Dodam, że to dogmat z 1854 roku...
                  • aniani7 Re: Do ateistek 19.07.20, 18:15
                    Jestem starsza, ale nie az tak, nie mialam religii przed 1854 rokiem big_grin
                    • annajustyna Re: Do ateistek 19.07.20, 18:19
                      Nie wątpię. Ty pewnie po prostu mylisz niepokalane poczęcie Maryi z jej dziewiczym macierzyństwem.
                      • aniani7 Re: Do ateistek 19.07.20, 18:34
                        Nie myle, pisze jak uczono nas w glebokiej komunie. Zaden ksiadz nie uczyl wowczas o niepokalanym poczeciu Maryi, nie bylo o tym mowy. Potwierdzaja to znajomi ze zblizonych rocznikow. Albo ksieza wtedy tego tez nie rozumieli, albo kosciol to zmienil.
                        • memphis90 Re: Do ateistek 20.07.20, 08:35
                          Trzeba się było lepiej przykładać do nauki w tym 8rz...
                        • ichi51e Re: Do ateistek 20.07.20, 09:21
                          W glebokiej komunie rowniez nas zapewne uczono i niepokalane poczecie jak najbardziej dotyczy Maryi i okzacza ze sie urodzila bez grzechu pierworodnego
              • m_incubo Re: Do ateistek 19.07.20, 18:30
                Mimo wszystko nie sądzę, żeby ktokolwiek na religii był tak uczony. To są jednak absolutne podstawy. Najprawdopodobniej nie pamiętasz albo zrozumiałaś na opak.
      • memphis90 Re: Do ateistek 20.07.20, 08:32
        "Niepokalane poczęcie" oznacza narodzenie bez grzechu pierworodnego, a nie maryjkowy seks bez uszkodzenia błony. Jeśli Ty i koleżanka to niedouczki w zakresie dogmatów, to Wasz problem, akurat to jest jednoznaczne i konsekwentne w KK. Pisanie, że Józef był stary świadczy o tym, że Twoja wiedza to się najwyżej z kolęd wzięła...
        • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 08:39
          "i poczęła z ducha św" - cytat ten dotyczy konkretnie momentu zapłodnienia a nie narodzenia
          • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 09:14
            A gdzie tam trafia "zawsze dziewica"?
            • ichi51e Re: Do ateistek 20.07.20, 09:27
              „ On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się Człowiekiem. ”

              Zasadniczo wiadomo ze Maryja byla dziwica w momencie zaplodnienia ale zadnego dowodu ze z Jozefem nie wspolczyli nie ma. Raczej tak zwyczajowo sie przyjelo bo ladnie pasowalo. en.m.wikipedia.org/wiki/Perpetual_virginity_of_Mary
              • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 09:37
                Ano właśnie. Pasowało. Przekonywało i nadawało mitowi siłę. Spora manipulacja.
              • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 11:56
                No chyba musiała współżyć i to nawet w ciąży jeszcze ( poród w stajni przez błonę dziewiczą hmm )

                trafiałam na opracowania, że rodzina taka istniała ( jezus, maryja, józef) i że jezus miał braci
    • majenkir Re: Do ateistek 19.07.20, 17:21
      Gdy poznaje kogos inteligentnego, a potem dowiaduje sie, ze jest wierzacy, to faktycznie sie dziwie.
    • pani_tau Re: Do ateistek 19.07.20, 17:23
      Zależy jaką inteligencję masz na myśli. Ktoś, kto intelektualnie nie ogarnia zjawiska transseksualizmu jednocześnie bardzo sprawnie zarządza swoją firmą i czerpie z tego spore zyski - jak go sklasyfikujesz pod względem inteligencji?
      Ktoś, kto bez trudu porusza się wśród skomplikowanych kwestii filozoficznych nie ogarnia zasad kredytu hipotecznego - jak go sklasyfikujesz pod względem inteligencji?
      Trzymam się z daleka od osób deklarujących się jako wierzące, bo akurat miałam "szczęście" trafiac na takie, którym wiara zupełnie nie przeszkadzała kłamać i oszukiwać w celu osiągnięcia korzyści własnej.
      Możliwe, że stosują zasadę "oszukam, a potem się wyspowiadam i znów będę mieć czystą kartę", że nie wspomnę o odpuście zupełnym. Ateiści takiej furtki nie mają 😄.
    • welcome_back Re: Do ateistek 19.07.20, 18:26
      Od jakiegoś czasu tak.
    • abecadlowa1 Re: Do ateistek 19.07.20, 18:52
      Jestem osobą głęboko niewierzącą. Znam religijnych ludzi, którzy są bardzo inteligentni.

      Zawsze mnie zastanawia (nigdy nie odważyłam się zapytać) jak oni sobie radzą z dysonansem poznawczym.
      No bo jak dorosły, oczytany, inteligentny człowiek daje radę wkomponować w swoją wizję świata historie o ulepieniu Adama i stworzeniu Ewy z adamowego żebra, stworzeniu świata w siedem dni, zapłodnieniu kobiety przez istotę nieposiadającą ciała?
      Jak Ci ludzie radzą sobie z brakiem spójności? Nie wydaje mi się, aby mieli aby mieli większą zdolność akceptowania tego, co nielogiczne i niezrozumiałe niż człowiek niewierzący. Wydaje mi się, że każdy człowiek ma potrzebę rozumienia i poznawania świata. A żeby ten obraz świata był spójny trzeba redukować sprzeczności.

      A jak zredukować sprzeczności natury etycznej? Jak pogodzić ze sobą fakt, że niemal wszystkie duże religie są źródłem i przyczyną niebywałego okrucieństwa, a jednocześnie pretendują do prawa wyłączności w zakresie kształtowanie i nauczania norm moralnych.

      Mój aparat poznawczy nie daje daje rady tego ogarnąć.

      • lumeria Re: Do ateistek 19.07.20, 19:29
        > jak dorosły, oczytany, inteligentny człowiek daje radę wkomponować w swoją wizję świata historie o ulepieniu Adama i stworzeniu Ewy z adamowego żebra, stworzeniu świata w siedem dni, zapłodnieniu kobiety przez istotę nieposiadającą ciała?

        Czy religijność sprowadza sie do wiary jakby w folklor związany z tą religią? Nie wiem czy wszystkie osoby religijne przyjmują metaforyczne przekazy biblijne jako prawdę objawioną - niektórzy na pewno.

        Wydaje mi sie, ze można powiązać teizm (wiara w boga) z przywiązaniem do tradycji i historii danej religii, oraz do roli socjalnej jaką ta religia wypełnia (np. rytuały powiązane z przełomami życia ludzkiego - chrzest, bierzmowanie, małżeństwo, śmierć).
        • abecadlowa1 Re: Do ateistek 19.07.20, 21:41
          lumeria napisała:

          > Wydaje mi sie, ze można powiązać teizm (wiara w boga) z przywiązaniem do tradycji i historii danej religii, oraz do roli socjalnej jaką ta religia wypełnia (np. rytuały powiązane z przełomami życia ludzkiego - chrzest, bierzmowanie, małżeństwo, śmierć).

          Zauważam wartość kulturową tych rytuałów, choć sama z nich nie korzystam.

          Czy to jednak znaczy, że wierzący koncentrują się na tych aspektach religijności, których potrzebują i które są dla nich atrakcyjne, a resztę treści przekazu religijnego ignorują/wypierają?
          • lumeria Re: Do ateistek 19.07.20, 22:25
            Mnie sie wydaje, ze trzeba sie zastanowic czy mamy do czynienia z przekazem religijnym czy instytucjonalnym. Bo czasami to trudno odroznic jedno od drugiego.

            W katolicyzmie instytucjonalne przekazy nie odpowiadają mi wcale, religijne - w sednie wydaja mi sie wartościowe, lecz to, jak ludzie je przeinaczają stwarza dylemat, w co tu właściwie wierzymy.
            • z_lasu Re: Do ateistek 20.07.20, 12:33
              Przypominam, że KRK nie dopuszcza własnej interpretacji Biblii. Więc jak mówi, że "poczęła z Ducha" i "oto ciało" to katolik ma obowiązek wierzyć, że fizycznie tak jest.
              • lumeria Re: Do ateistek 20.07.20, 13:48
                Gdzie to usłyszałaś czy wyczytałaś?

      • saszanasza Re: Do ateistek 19.07.20, 20:44
        abecadlowa1 napisała:

        > Jestem osobą głęboko niewierzącą. Znam religijnych ludzi, którzy są bardzo inte
        > ligentni.
        >
        > Zawsze mnie zastanawia (nigdy nie odważyłam się zapytać) jak oni sobie radzą z
        > dysonansem poznawczym.

        Pewnie tak samo jak rycerze zakonu podczas krucjat, którzy w imię miłości bożej i chcąc nawrócić grzeszników wybijali niewiernych.

        A jak zredukować sprzeczności natury etycznej? Jak pogodzić ze sobą fakt, że ni
        > emal wszystkie duże religie są źródłem i przyczyną niebywałego okrucieństwa, a
        > jednocześnie pretendują do prawa wyłączności w zakresie kształtowanie i nauczan
        > ia norm moralnych.

        Bo wzorce religijne są przestarzałe i mają się nijak do prawdziwego życia i dziwi mnie przeogromnie, że tak mało osób to dostrzega.
        >
        > Mój aparat poznawczy nie daje daje rady tego ogarnąć.
        >

        Mój też, niestety
        • fornita111 Re: Do ateistek 19.07.20, 20:49
          Moj aparat poznawczy nie ogarnia tez tego jak sympatyczni, zdawaloby sie wrazliwi i dobrzy ludzie moga kupowac mieso z chowu przemyslowego. A wielu to robi. To samo z kupowaniem kosmetykow firm, ktore testuja na zwierzetach. W dziedzinie hipokryzji i kontrolowanej niemoralnosci KAZDY z nas jest mistrzem, bo inaczej bysmy zwariowali wink
          • abecadlowa1 Re: Do ateistek 19.07.20, 21:37
            fornita111 napisała:

            > Moj aparat poznawczy nie ogarnia tez tego jak sympatyczni, zdawaloby sie wrazli
            > wi i dobrzy ludzie moga kupowac mieso z chowu przemyslowego. A wielu to robi. T
            > o samo z kupowaniem kosmetykow firm, ktore testuja na zwierzetach. W dziedzinie
            > hipokryzji i kontrolowanej niemoralnosci KAZDY z nas jest mistrzem, bo inaczej
            > bysmy zwariowali wink

            Twoje przykłady byłyby całkiem adekwatne, gdyby mięsożercy i użytkownicy kosmetyków twierdzili, że mają monopol na wiedzę o tym, co jest dobre dla zwierząt i strofowali innych ludzi, że nie troszczą się wystarczająco o zwierzęta.
            • fornita111 Re: Do ateistek 19.07.20, 21:42
              No i wielu z nich twierdzi, ze kocha zwierzeta, bo maja psy i koty wink Wielu z nich oburza sie na barbarzynskie traktowanie zwierzat przez innych ludzi (mysliwych, Chinczykow, tych co nosza naturalne futra/).
              • abecadlowa1 Re: Do ateistek 19.07.20, 21:47
                Dobra, przekonałaś mnie smile
          • prawackie_trolliszcze Re: Do ateistek 20.07.20, 14:17
            Widocznie coś z twoim aparatem poznawczym jest nie w porządku, skoro nie potrafi ogarnąć tak prostej sprawy, jak odmienna hierarchia wartości.
      • stephanie.plum Re: Do ateistek 19.07.20, 22:05
        na szczęście nie muszą dokonywać aż takich szpagatów poznawczych,
        bo Biblia to trochę więcej, niż historia o ludziach z gliny.
        a pisma chrześcijańskich filozofów wpisują się w tradycję grecką, i w ogóle.
        to cały świat pojęć spojonych fascynującą logiką, próba zrozumienia kim jest człowiek, czym życie, miłość, zło i dobro.

        o związkach religii z przemocą nic dobrego nie napiszę, bo nie mogę. cóż, ludzie są, jacy są, prawda? w tym przypadku "wiara" to dla mnie tylko pretekst do draństwa, co zresztą wynika wprost z Ewangelii.

        i wreszcie wisienka na torcie - przeczucie, że Bóg to tajemniczy Ktoś. I próba zaufania Mu, chociaż przecież tyle rzeczy na tym świecie zdaje się wskazywać, że albo Go nie ma, albo nie jest dobry,
        • fornita111 Re: Do ateistek 19.07.20, 22:15
          Trudno uznac za dobra hipotetyczna istote, ktora swoja wszechmocnosc wykorzystala do tego, zeby stworzyc ludzi i jeszcze niebo oraz pieklo dla nich... Taki przyklad: psychopatia jest wrodzona, nikt jej sobie nie wybral, pojecie wolnej woli nie ma tu zastosowania. Zatem byloby swinstwem skazac psychopate-sadyste na wieczne potepienie. Koncepcji piekla sie nie da obronic wg mnie- a to tylko jeden z wielu przykladow...
          • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 09:23
            Ale to się nie trzyma kupy od początku. Ja wszechdobra istota mogłaby stworzyć ludzi takimi, jacy są: zapalczywi, strachliwi, mało altruistyczni, pełni gniewu, obolali od własnych klęsk i krzywd. To jest ustawianie ludzkości na klęskę etyczną.
            I do tego ta koncepcja pojedynczego życia-egzaminu, z rozdzieleniem cnotliwych i niecnotliwych na sądzie.
            Gdyby jeszcze zakładać reinkarnację, jakiś proces uczenia się i poznawania, jakieś promocje z klasy do klasy...
            • ichi51e Re: Do ateistek 20.07.20, 09:36
              Caly witz z wiara polega na tym ze to sie nie trzyma kupy DLA CIEBIE. Jesli bog jest naprawde bogiem jego myslenie czyny plany sa w skali boskiej nie ludzkiej. To co tobie sie wydaje bez sensu nie trzymac sie kupy w tej boskiej skali ktorej nigdy nie pojmiesz bo bogiem nie jestes ma sens. Jakby inna plaszczyzna myslenia.0
              • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 09:44
                Zaraz zaraz. Teoretycznie to ja sobie mogę załozyć cokolwiek. Ale w chrześcijaństwie to jest nierozerwalny pakiet: dobra istota, wszechmogąca, stwarzająca ludzi jakimi są ORAZ pojedyncze życie będące egzaminem ORAZ kara/nagroda zależna od wyniku egzaminu. Nie możesz sobie z tego wybierać pojedynczych kawałków.
                • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 09:46
                  Ps. Oraz o ile wiem w innych monoteizmach.
                • koktajlowe Re: Do ateistek 20.07.20, 10:50
                  "ORAZ kara/nagroda zależna od wyniku egzaminu"

                  To katolicyzm tak działa.
                  A katolicyzm to wyłącznie jedna z odmian chrześcijaństwa.
                  W innych odłamach jest teoria, że człowiek jest z góry zbawiony dzięki swojej wierze i ofierze Jezusa (tj. nie musi gromadzić "dobrych uczynków"), a jego właściwe postępowanie (bycie dobrym człowiekiem, etos pracy, itd.) wynikają z wiary po prostu.
                  • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 10:56
                    Katolicyzm i większość odmian wschodnich (prawosławie, maronici, kościół syryjski, etc.)
                  • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 13:26
                    koktajlowe napisał(a):

                    > "ORAZ kara/nagroda zależna od wyniku egzaminu"
                    >
                    > To katolicyzm tak działa.
                    > A katolicyzm to wyłącznie jedna z odmian chrześcijaństwa.
                    > W innych odłamach jest teoria, że człowiek jest z góry zbawiony dzięki swojej w
                    > ierze i ofierze Jezusa (tj. nie musi gromadzić "dobrych uczynków"), a jego właś
                    > ciwe postępowanie (bycie dobrym człowiekiem, etos pracy, itd.) wynikają z wiary
                    > po prostu.

                    Protestancka predestynacja, niesamowita koncepcja tongue_out Zakłada, że cokolwiek by się nie zrobiło, to i tak nasz los jest już przypieczętowany, więc nie warto się starać big_grin Tak btw to dzięki protestantyzmowi możliwy był i jest kapitalistyczny wyzysk. Skoro wystarczy wiara i etos pracy, a nie dobre uczynki...
              • fornita111 Re: Do ateistek 20.07.20, 09:45
                Ano owszem, to jest "argument", ktory zamyka dyskusje- ze to za wielkie do pojecia dla czlowieka. Tylko wtedy piekne slogany stephanie o tym, czym jest religia tez traca sens wink
              • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 11:58
                Caly witz z wiara polega na tym ze to sie nie trzyma kupy DLA CIEBIE.

                I to jest sedno
                WIARA
                Nie ma co jej rozpatrywać z innego niż emocje punktu widzenia
                Tam gdzie emocje- rozum śpi
                • echtom Re: Do ateistek 20.07.20, 12:07
                  > Nie ma co jej rozpatrywać z innego niż emocje punktu widzenia

                  Nie emocje - duchowość.
                  • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 12:14
                    Można miec rozwiniętą duchowość i nie wierzyć w boga
            • 1matka-polka Re: Do ateistek 20.07.20, 09:55
              "Gdyby jeszcze zakładać reinkarnację, jakiś proces uczenia się“

              Tak, bogaci/madrzy/zdrowi/piekni, dzieki idei reinkarnacji wierza, ze byli zajebisci w poprzednim zyciu, biedni/ glupi/brzydcy/chorzy, ze mocno nagrzeszyli. 🙄
              • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 10:32
                Ale do ciebie dociera z grubsza, że ja nie o tym?
                • 1matka-polka Re: Do ateistek 20.07.20, 10:35
                  olena.s napisała:

                  > Ale do ciebie dociera z grubsza, że ja nie o tym?


                  Po co w takim razie wspominasz o reinkarnacji? Sugerujesz, ze jest w niej cos fajnego? Lol
                  • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 10:42
                    Uproszczę. Nie piszę o tym, że wiara w reinkarnację oznacza np. doskonalszą etykę, albo lepszy tryb życia, albo sprawiedliwość społeczną, alb o szybszy rozwój mechaniki kwantowej albo zdrowsze zęby.

                    Piszę o tym, że idea wszechdobrego i wszechmocnego stwórcy, który stworzył bardzo niedoskonałych i ułomnych ludzi po to, by po jednym życiu ich osądzić i skazać zawiera dla mnie wewnętrzną nienaprawialną sprzeczność. Tej sprzeczności nie ma przy założeniu reinkarnacji, czyli procesu doskonalenia się i uczenia.
                    • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 10:47
                      P.s. I w ogółe nie piszę o wierze - bo to jest przyjęcie przez jednostkę/grupę jakiejś koncepcji filozoficznej - tylko o samej koncepcji i jej sprzeczności bądź nie.
                      • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 13:22
                        olena.s napisała:

                        > P.s. I w ogółe nie piszę o wierze - bo to jest przyjęcie przez jednostkę/grupę
                        > jakiejś koncepcji filozoficznej - tylko o samej koncepcji i jej sprzeczności bą
                        > dź nie.

                        Tam nie ma sprzeczności - istnienie zła nie wynika z tego, że Bóg je stworzył by nas gnębić i egzaminować. Istnienie zła, czyli braku dobra, wynika z tego, że Bóg dał nam wolną wolę, czyli wolność, czyli stworzył nas podobnymi do niego samego. A wolności nie ma tam, gdzie nie ma możliwości wyboru między czymś a czymś. Tyle że wolność = odpowiedzialność.
                        I nie chodzi o to, czy to jest koncepcja prawdziwa, czyli mówiąca o prawdziwej naturze wszechświata, ale o to, że jest pragmatyczna. Zakłada, że każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny, że ma wpływ na swoje życie itd. Jak dotąd ta koncepcja zaprowadziła nas jako ludzkość najdalej.
                        • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 15:42
                          Bzdura. Istota będąca wszechmiłością nie stworzyłaby słabych, pełnych uraz ludzi, którzy naturalnie muszą się krzywdzić. Ani nowotworów. Ani trądziku. Ani trądu. Ani świata, w którym jedno pożera drugie, a drugie - trzecie. Ani pożarów od gromu. Ani dżumy.
                          Naturalnie możemy założyć, że stworzyciel nie jest miłością, bynajmniej. Ale tu już nam w chrześcijaństwie potwornie zgrzyta.
                          • snajper55 Re: Do ateistek 20.07.20, 15:49
                            olena.s napisała:

                            > Bzdura. Istota będąca wszechmiłością nie stworzyłaby słabych, pełnych uraz ludz
                            > i, którzy naturalnie muszą się krzywdzić. Ani nowotworów. Ani trądziku. Ani tr
                            > ądu. Ani świata, w którym jedno pożera drugie, a drugie - trzecie. Ani pożarów
                            > od gromu. Ani dżumy.

                            Chyba, że jest to wszechmiłość do cierpienia. Ktoś kto pozwala na ukrzyżowanie swego syna normalny nie jest.

                            S.
                            • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 16:50
                              "Ktoś kto pozwala na ukrzyżowanie swego syna "
                              Nie. Ktoś kto tworzy takie zasady, żeby ukrzyżowanie syna było niezbędne w biegu dziejów, a potem hoduje go do tej śmierci.
                              • snajper55 Re: Do ateistek 20.07.20, 16:56
                                olena.s napisała:

                                > "Ktoś kto pozwala na ukrzyżowanie swego syna "
                                > Nie. Ktoś kto tworzy takie zasady, żeby ukrzyżowanie syna było niezbędne w bieg
                                > u dziejów, a potem hoduje go do tej śmierci.

                                Trochę złagodziłem tę bajkę. Nie chciałem epatować skrajnym okrucieństwem.

                                S.
                          • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 16:16
                            olena.s napisała:

                            > Bzdura. Istota będąca wszechmiłością nie stworzyłaby słabych, pełnych uraz ludz
                            > i, którzy naturalnie muszą się krzywdzić. Ani nowotworów. Ani trądziku. Ani tr
                            > ądu. Ani świata, w którym jedno pożera drugie, a drugie - trzecie. Ani pożarów
                            > od gromu. Ani dżumy.

                            Intelektualistka olena i jej rozkminy o Bogu na poziomie późnej podstawówki tongue_out
                            • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 16:42
                              Nie stać cię w rozmowie na zbyt wiele.
                            • wapaha Re: Do ateistek 20.07.20, 16:54
                              Ale wiesz- coś jest na rzeczy że nawet te rozkminy podstawówkowe są tak często powtarzane- a nikt jakoś nie potrafi wyjaśnić ich istoty
                            • snajper55 Re: Do ateistek 20.07.20, 18:52
                              dramatika napisał(a):

                              > Intelektualistka olena i jej rozkminy o Bogu na poziomie późnej podstawówki tongue_out

                              Czy trzeba zrobić doktorat, aby przestać wierzyć w bajki?

                              S.
                              • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 21:01
                                snajper55 napisał:


                                > Czy trzeba zrobić doktorat, aby przestać wierzyć w bajki?

                                Bajki są tylko tłumaczeniem głębokiej filozofii, jaką jest religia, przynajmniej chrześcijańska. Przekładem na prosty język skomplikowanych przemyśleń, wniosków, doświadczeń ludzkości na przestrzeni tysięcy lat. I jakkolwiek nie dziwi, że prosta babina ze wsi musi mieć jakiegoś szatana z rogami na obrazku, aby uwierzyć w ideę zła, to trochę zaskakuje, że "młody, wykształcony, z wielkiego ośrodka" nie wie czym są mity religijne, jaka jest ich funkcja i że utozsamia religię z wiarą w dziadka na chmurce. To już nie jest nawet późna podstawówka, tylko sprany mózg.
                          • malgosiagosia Re: Do ateistek 20.07.20, 16:24
                            olena.s napisała:

                            > Bzdura. Istota będąca wszechmiłością nie stworzyłaby słabych, pełnych uraz ludz
                            > i, którzy naturalnie muszą się krzywdzić. Ani nowotworów.


                            Bzdura. to tak jakby wybrac sie do kina na film w ktorym caluja sie bez przerwy, karmia miodem i spijaja nekatar z dziubkow. Zycie musi byc dramatem, a aktorzy musza byc z krwi i kosci, pelni wad i emocji. Poza tym podejrzewam, ze zycie w materii nie moze byc inne. Musi byc i lancuch pokarmowy, i przemiana materii, wzrost i entropia, a co za tym idzie, choroby i smierc.
                            • snajper55 Re: Do ateistek 20.07.20, 16:29
                              malgosiagosia napisała:

                              > Bzdura. to tak jakby wybrac sie do kina na film w ktorym caluja sie bez przerwy
                              > , karmia miodem i spijaja nekatar z dziubkow. Zycie musi byc dramatem, a aktorz
                              > y musza byc z krwi i kosci, pelni wad i emocji. Poza tym podejrzewam, ze zycie
                              > w materii nie moze byc inne. Musi byc i lancuch pokarmowy, i przemiana materii,
                              > wzrost i entropia, a co za tym idzie, choroby i smierc.

                              No fakt, nudno by było bogu nas oglądać, gdybyśmy się nie okradali, gwałcili, mordowali. Gdyby nie choroby, cierpienie, śmierć. A tak jest na co popatrzeć. Na przykład scena jak ksiądz gwałci ministranta... Albo zgwałcony ministrant zarzyna księdza... Dzieje się. Bóg się nie nudzi.

                              S.
                              • malgosiagosia Re: Do ateistek 20.07.20, 16:42
                                snajper55 napisał:

                                > No fakt, nudno by było bogu nas oglądać, gdybyśmy się nie okradali, gwałcili, m
                                > ordowali. Gdyby nie choroby, cierpienie, śmierć.

                                Masz wolna wole, nie musisz krasc i gwalcic, i nikt nie musi.



                                • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 16:55
                                  A musi umierać na nowotwór dziecięcy? Na dżumę? Na biegunkę? W czasach wysokiej religijności (i niskiej nauki) połowa zgonów dotyczyła dzieci poniżej 5 roku życia, o ile pamiętam.
                                  • malgosiagosia Re: Do ateistek 20.07.20, 17:07
                                    olena.s napisała:

                                    > A musi umierać na nowotwór dziecięcy? Na dżumę? Na biegunkę? W czasach wysokiej
                                    > religijności (i niskiej nauki) połowa zgonów dotyczyła dzieci poniżej 5 roku ż
                                    > ycia, o ile pamiętam.

                                    Niestety natura jest rozrzutna. Zabija zanim osobniki dojrzeja. Czlowiek jest czescia naury, a to, ze nauczyl sie z nia walczyc, to czyni czlowieka wyjatkowym w naturze.
                                    Nie sadze, ze Bog przyglada sie zyciu na Ziemi i innych planetach. Mysle, ze jesli istnieje, jest Zyciem i wszystkiego doswiadcza osobiscie, chociaz trudno to sobie wyobrazic.
                                    • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 17:32
                                      Tu zła natura, tu dobry Bóg??? Bóg stworzyła taką naturę, choć mógł inną. Wszystko to kłóci mi sie z wszechmiłością. No sorry, to jest nie do pogodzenia.
                                      • malgosiagosia Re: Do ateistek 20.07.20, 17:47
                                        Kochajaca matka nie trzyma pieciolatka w pieluchach i przy piersi.Wiec to zaden dowod na brak milosci ze strony Boga. To mnie raczej nie przekonuje.
                                        Mysle, ze Bog jest wszystkim co jest. Nie mozna odzielic Boga od czlowieka, rosliny czy zwierzecia, ani od planet, gwiazd i galaktyk, oraz calego wszechswiata i innych wszechswiatow.
                                        • snajper55 Re: Do ateistek 20.07.20, 18:51
                                          malgosiagosia napisała:

                                          > Kochajaca matka nie trzyma pieciolatka w pieluchach i przy piersi.Wiec to zad
                                          > en dowod na brak milosci ze strony Boga. To mnie raczej nie przekonuje.
                                          > Mysle, ze Bog jest wszystkim co jest. Nie mozna odzielic Boga od czlowieka, ros
                                          > liny czy zwierzecia, ani od planet, gwiazd i galaktyk, oraz calego wszechswiata
                                          > i innych wszechswiatow.

                                          Krasnoludków też nie moźna oddzielić. Gdyż krasnoludki są wszystkim co jest.

                                          S.
                                      • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 20:25
                                        olena.s napisała:

                                        > Tu zła natura, tu dobry Bóg??? Bóg stworzyła taką naturę, choć mógł inną. Wszys
                                        > tko to kłóci mi sie z wszechmiłością. No sorry, to jest nie do pogodzenia.

                                        Nie do pogodzenia z logiką jest istnienie tylko dobra - bez odniesienia do zła straciłoby jakiekolwiek znaczenie.
                                        • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 22:33
                                          To "znaczenie" też miałoby zostać stworzone przez stworzyciela wszystkiego.
                                          Zresztą dokładnie twojego argumentu użył Messer na moskiewskim dachu, kiedy spierał się z Mateuszem Lewitą.
                                          To, co powiedziałeś, powiedziałeś w sposób zdający się świadczyć, że nie uznajesz cieni ani zła. Bądź tak uprzejmy i spróbuj przemyśleć następujący problem – na co by się zdało twoje dobro, gdyby nie istniało zło i jak by wyglądała ziemia, gdyby z niej zniknęły cienie? Przecież cienie rzucają przedmioty i ludzie. Oto cień mojej szpady.Ale są również cienie drzew i cienie istot żywych. A może chcesz złupić całą kulę ziemską,
                                          usuwając z jej powierzchni wszystkie drzewa i wszystko, co żyje, ponieważ masz taką fantazję, żeby się napawać niezmąconą światłością? Jesteś głupi.
                                          – Nie zamierzam z tobą dyskutować, stary sofisto – odparł Mateusz Lewita
                                          • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 23:08
                                            olena.s napisała:

                                            > To "znaczenie" też miałoby zostać stworzone przez stworzyciela wszystkiego.

                                            Weź może przeczytaj te 3 zdania z jakiegoś pierwszego lepszego katechizmu dla 8 latków, może coś ci się rozjaśni.
                                            W chrześcijanstwie Bóg bynajmniej nie jest wszechmocny - jest jeden mały, ale kluczowy wyjątek. Dając człowiekowi wolną wolę Bóg pozbawił się tutaj sam swojej wszechmocy, bo za swoje uczynki odpowiedzialny jest tylko człowiek. To, co człowiek robi ze swoją wolnością, a co mu nie służy (jako jednostce, jako ogółowi na przestrzeni wieków), jest właśnie złem.
                                            I można by się zastanawiać po co Bóg miałby stworzyć taki świat, po co go w ogóle stworzył, po co dał człowiekowi wolność i czy mogłaby istnieć wolność bez zła - no ale tutaj już wykraczamy poza program podstawówki.
                                            • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 23:14
                                              Zabawne są te twoje ataki personalne. Ale skoro ci to sprawia przyjemność...
                                              Twoja argumentacja potyka się o podstawowy fakt. Zdaniem wierzących Bóg najpierw - uważasz, najpierw - stworzył człowieka, TAKIEGO JAKIM JEST: gniewny, ułomny, pełen zachcianek, kaprysów, często ze skłonnością do okrucieństwa i bezwzględności, lękliwego, płytkiego, łatwo poddającego się urazom, etc. - a potem do tego kompletu dał mu "wolną wolę". I dlatego, sorry, ja nie kupuję ani cienia twojej argumentacji.
                                              • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 23:32
                                                olena.s napisała:

                                                > Zabawne są te twoje ataki personalne. Ale skoro ci to sprawia przyjemność...

                                                To nie jest atak personalny - daję ci tylko do zrozumienia, że wypowiadasz się z pełną pogardy wyższością na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia.

                                                > Twoja argumentacja potyka się o podstawowy fakt. Zdaniem wierzących Bóg najpier
                                                > w - uważasz, najpierw - stworzył człowieka, TAKIEGO JAKIM JEST

                                                No właśnie nie - Bóg stworzył człowieka dobrym. Ogród Eden, raj, coś dzwoni? Niemniej oprócz tego dał człowiekowi wolną wolę, pustą przestrzeń do działania, której nie zapełnił niczym. W tym sensie człowiek jest właśnie stworzony na "podobieństwo Boga" - nie tylko jako dobra i posluszna małpka, ale istota zdolna do kreacji. I człowiek postanowił tę wolną przestrzeń wypełnić czymś, co jest inne od Boga. W chrzescijaństwie nazywa się to grzechem pierworodnym, symbolicznie przedstawia się to jako skosztowanie z drzewa "poznania dobra i zła". Określane jest jako pierwotny bunt i nieposłuszeństwo, jako że Bóg ostrzegł, które czyny mogą okazać się niewłasciwe. Grzech pierworodny nie dotyczy tylko grzesznej natury człowieka, ale też całego materialnego świata.
                                                • mia_mia Re: Do ateistek 21.07.20, 00:12
                                                  Mam wrażenie, że jesteś chodzącym dowodem na to, że wiara nie idzie w parze z inteligencją i to nie tylko na podstawie tego wątku. Przepraszam, że tak wprost, ale tu nie ma co bawić się w pisanie na około, a ty sama nie hamujesz się w ocenianiu innych, więc nie powinnaś poczuć się urażona.
                                                • olena.s Re: Do ateistek 21.07.20, 07:40

                                                  > przeczytaj te 3 zdania z jakiegoś pierwszego lepszego katechizmu dla 8 latków, może coś ci się rozjaśni.<
                                                  >o nie jest atak personalny - daję ci tylko do zrozumienia, że wypowiadasz się z pełną pogardy wyższością<
                                                  big_grin
                                                  >ymbolicznie przedstawia się to jako <
                                                  Aha, symbolicznie.... Jasne, człowiek był dobry, Biblia tak nie twierdzi, ale dramatisia wie.
                                                  I tak go sprytnie wszechwiedzący Bóg stworzył, żeby poza rajem temu człowiekowi do DNA wskoczyła lękliwość i gadzi mózg, i nadwrażliwość i popędliwość, skłonność do gniewu i do złości. A jednocześnie, żeby za bramą ujęto mu altruizmu i empatii. Aha. i teraz te jednostki, urodzone z wysokim poziomem lęku i z gadzim mózgiem, z nadwrażliwością na swoim tle, ale i słabą empatią wobec świata zewnętrznego, będą sądzone za te wrodzone cechy i ich skutki. Aha. Co zrobil wszechdobry Bóg. Znaczy - zmienił im charakter, aby ich po udręczeniu wszystkimi klęskami życia sądzić. Aha.
                                                  • dramatika Re: Do ateistek 21.07.20, 12:13
                                                    olena.s napisała:


                                                    > I tak go sprytnie wszechwiedzący Bóg stworzył, żeby poza rajem temu człowiekowi
                                                    > do DNA wskoczyła lękliwość i gadzi mózg, i nadwrażliwość i popędliwość, skłonn
                                                    > ość do gniewu i do złości.

                                                    Te cechy nie są wynikiem działań Boga, tylko człowieka. Nie przyjmujesz do wiadomości, że Bóg dał człowiekowi udział w kreowaniu samego siebie i nazywa się to "wolną wolą". Mit o raju, drzewie poznania dobra i zła jest tylko obrazowym przedstawieniem pewnej filozofii mówiącej, że człowiek jest z jednej strony stworzony przez istotę doskonałą, ale z drugiej nie jest maszyną i marionetką. Niestety to, że jest wolny jest jednocześnie jego zguba.

                                                  • olena.s Re: Do ateistek 21.07.20, 13:13
                                                    Bzdura. Skoro jest 'wszechmogący' to stworzył jak chciał. Skoro doskonały, a wręcz będący miłością - powinien dać znaczącą skłonność do dobroci. Nie dał.
                                                    Wolna wola to nie "cechy". Cechy każdego człowieka, jego DNA i jego ekspresja genów, jego wzrost, grubość kory mózgowej, liczba neuronów lustrzanych, temperament, wdzięk, brzydota to rzecz wrodzona. Wprost od stwórcy. Co z nimi robi i jaki jest zakres możliwości - a, tu sobie można dyskutować na ile działa biologia, społeczeństwo, a na ile wolna wola.
                                                    Tak więc nie kupuję twojego wątpliwego towaru. I uważaj, czy aby wrzucanie "grzechu pierworodnego" na barki "całego materialnego świata" nie pcha cię aby do gnostyckiej herezji.


                                                  • dramatika Re: Do ateistek 21.07.20, 14:27
                                                    olena.s napisała:

                                                    > Bzdura. Skoro jest 'wszechmogący' to stworzył jak chciał. Skoro doskonały, a wr
                                                    > ęcz będący miłością - powinien dać znaczącą skłonność do dobroci. Nie dał.

                                                    Jakby dał jakąś "skłonność" w którąkolwiek stronę, to nie byłaby to wolna wola, tylko zaprogramowanie.


                                                  • olena.s Re: Do ateistek 21.07.20, 14:48
                                                    big_grin I znów bzdura fanatyczki. Skoro stworzył to za-pro-gra-mo-wał. Dał cechy - czyli za-pro-gra-mo-wał. Stworzył warunki brzegowe, w ramach których nie przekraczamy pewnego wzrostu, IQ waha się między x, a y, można mieć długie nogi, ale nie skrzydła, nie słyszy się fraktali itd. W ramach tych warunków brzegowych mamy tyle neuronów lustrzanych ile mamy, a nie 3x więcej i gadzi mózg. To właśnie programowanie.
                                                    W ramach programu może być jakaś autonomia - ale tylko w ramach programu.
                                                  • dramatika Re: Do ateistek 21.07.20, 15:50
                                                    olena.s napisała:

                                                    > big_grin I znów bzdura fanatyczki. Skoro stworzył to za-pro-gra-mo-wał. Dał cechy - c
                                                    > zyli za-pro-gra-mo-wał.
                                                    > W ramach programu może być jakaś autonomia - ale tylko w ramach programu.

                                                    Nie, jeśli Bóg dał człowiekowi władzę nad własnym "oprogramowaniem". A dał. Nie, nie chodzi mi o to, że człowiek ma wpływ na własne DNA, nie utożsamiam słowa "oprogramowanie" z DNA. W katolicyzmie (i wielu innych religiach) człowiek składa się z duszy (świadomości) oraz ciała i to właśnie dusza jest obdarzona przymiotem wolności.
                                                  • olena.s Re: Do ateistek 21.07.20, 17:14
                                                    Ale dał. "Bóg" (moim zdaniem to po prostu niedbała ewolucja) ograniczył nas za pomocą grubości kory, długości neuronów, liczby synaps, wielkości czaszki. Mógł zrobić to inaczej - nie zrobił.
                                                    Wolność "duszy"? Oj, mikra ci ona. "Dusza" jak wiadomo jest w cholerę uzależniona od ciała, od tych synaps i tej grubości kory. Złapiesz toksoplazmozę i może się okazać, że z byle powodów twoja dusza wykonuje napad szału: zaburzenie eksplozywne przerywane (nawracające, ekstremalnie silne nieproporcjonalne wybuchy gniewu).
                                                    Próg dopaminy decyduje, czy jesteś ekstra-czy introwertyczką. No, nie tylko on: u ekstrawertyków krew w mózgu płynie głównie do obszarów odpowiedzialnych za przetwarzanie informacji dostarczanych z zewnątrz. A w mózgu introwertyka podróżuje dłuższym drogami i skupia się na częściach mózgu zaangażowanych w wewnętrzne doświadczenia.
                                                    A jak tam twoja tylna część bruzdy skroniowej górnej? Aktywność w tym obszarze decyduje, czy nakarmisz głodnego kotka, czy nawet go nie zauważasz swoją "duszą".
                                                • natalia.nat Re: Do ateistek 21.07.20, 11:22
                                                  Obrażasz innych, że wypowiadają się na tematy o których rzekomo nie mają zielonego pojęcia i że rozumują jak w podstawówce. A ty co? Wierzysz w biblijne stworzenie człowieka przez Boga, w raj, w grzech pierworodny, pewnie też w życie po śmierci. I kto tu jest infantylny?
                                                  To, że ty tłumaczysz te spraw tak jak "wymyślili" sobie teolodzy, to nie znaczy że masz rację. W tych sprawach albo każdy ma rację albo nikt. Wydaje ci się że wiesz lepiej. Tak, wydaje ci się. I wypadałoby się wreszcie nauczyć kulturalnej dyskusji. Duża już jesteś.
                                                  • dramatika Re: Do ateistek 21.07.20, 12:22
                                                    natalia.nat napisała:

                                                    > A ty co? Wierzysz w biblijne stwor
                                                    > zenie człowieka przez Boga, w raj, w grzech pierworodny, pewnie też w życie po
                                                    > śmierci. I kto tu jest infantylny?

                                                    Nigdzie nie napisałam, ze w to wierzę. Jedynie referuję podstawy. Czy jak zacznę referować ci podstawy ideologii nazistowskiej to też stwierdzisz, ze jestem nazistką?

                                                    > To, że ty tłumaczysz te spraw tak jak "wymyślili" sobie teolodzy, to nie znaczy
                                                    > że masz rację.

                                                    Jesli przedstawiam to dokładnie tak, jak mówią teolodzy, to akurat mam rację co do tego jak sobie to "wymyślili". Racji mogą nie mieć co najwyżej teolodzy, ale to akurat nie jest kwestia "racji" tylko wiary.
                                                  • natalia.nat Re: Do ateistek 21.07.20, 13:18
                                                    Jeżeli chodzi o takie pojęcia jak istnienie boga, raju, życia po śmierci, metafizyki i niewyjaśnionego, to wymysły teologów są dokładnie tyle samo warte, co wymysły każdego innego człowieka. W niczym stanowisko teologów (i twoje) nie jest lepsze, właściwsze, bardziej logiczne i uzasadnione, niż stanowisko oleny czy kogokolwiek. Zwłaszcza, że jak sama piszesz, to nie "racje" tylko wiara. Teolodzy zresztą jako wierzący musieli tak to przedstawić, żeby miało ręce i nogi, przynajmniej w ich mniemaniu, bo mnie to akurat nigdy nie przekonywało. Natomiast, brzmi bardziej "naukowo", takie brednie dla tych bardziej kumatych katolików, i o to w tym wszystkim chodzi. Tacy jak ty łykają.
                                                    A razi mnie nie to, że przedstawiasz swoją wizję tych spraw, tylko że kwestionujesz wizję innych, nie mając żadnych podstaw, tylko na zasadzie: moja racja jest lepsza niż twoja. Nie jest.
                                                  • dramatika Re: Do ateistek 21.07.20, 14:35
                                                    natalia.nat napisała:

                                                    > W niczym stanowisko teologów (i twoje) nie jes
                                                    > t lepsze, właściwsze, bardziej logiczne i uzasadnione, niż stanowisko oleny czy
                                                    > kogokolwiek.

                                                    Gdzie ja piszę, że zgadzam się ze stanowiskiem katolickich teologów? Odróżniasz zgadzanie się z poglądami od ich referowania?
                                                    Referuję je po to, bo widzę kompletnie niezrozumienie na czym polega religia katolicka/chrześcijańska - nie ma to jednak nic wspólnego z popieraniem jej czy wiarą w katolickiego Boga. Jak będziesz pleść androny o tym, czym jest judaizm to też wypadałoby, aby cię zastopować w szerzeniu bredni, ale nie potrzeba być do tego Żydem.

                                                  • natalia.nat Re: Do ateistek 21.07.20, 15:17
                                                    Widocznie nie rozumiesz. Nie ma znaczenia że "tylko" referujesz. Chodzi o to, że religia katolicka/chrzescijańska nie wie jak jest w sprawach istnienie boga, raju, życia po śmierci, metafizyki i niewyjaśnionego, po prostu wszystko to sobie wymyśliła. Dlatego nie ma w tym kontekście lepszych i gorszych teorii. A ateista może wskazywać "błędy", tam gdzie katolik przyjmuje że tak jest, bo tak mu powiedzieli i on uwierzył. I dlatego też, co już nie należy do tematu dyskusji ale napiszę jako podsumowanie, religie są po prostu szkodliwe, bo przekazują jednostkom słabszym i nieprzystosowanym jakieś wymysły, bajki i zabobony.
                                                  • dramatika Re: Do ateistek 21.07.20, 15:42
                                                    natalia.nat napisała:

                                                    > A ateista może wskazywać "błędy", tam gdzie katolik przyjmuje że tak jest, bo tak m
                                                    > u powiedzieli i on uwierzył.

                                                    Nie ma problemu, ale niech ten ateista najpierw się dokładnie dowie, w co katolik wierzy. Bo póki co o wydaje mu się, że katolik wierzy w Boga jako dziadka z brodą na chmurce i że wino materialnie zmienia się w krew podczas mszy.
                                                    Równie dobrze ja mogłabym szerzyć brednie, że ateista nie ma żadnej moralności i na tej podstawie uważać, że ateizm powinien być zwalczany. A ty robisz dokładnie to samo z religiami, bo lata komuno-marksizmu nastawionego na zwalczanie katolicyzmu zrobiły ci sieczkę w głowie.
                                                  • natalia.nat Re: Do ateistek 21.07.20, 16:17
                                                    Ateista podważa doktrynę, czyli wymysły wiary katolickiej, właśnie dlatego że są wymysłami niczym nie popartymi. A katolik katolikowi nierówny, wielu jak nie większość wierzy wprost i dosłownie w dziadka z brodą, przemienienie, duszę, niebo czy szatana.
                                                    Wiara bądź jej brak nie ma nic wspólnego z moralnością. Nie trzeba wierzyć w krasnoludki, żeby nie krzywdzić i nie oszukiwać.
                                                    To, kto komu zrobił sieczkę w głowie, można polemizować. Nie potrzeba żadnego komuno-marksizmu, żeby dorosnąć i zrozumieć, że katolicyzm jak i każda inna religia to po prostu instytucja, która pierze ludziom mózgi dla własnych korzyści, wpływów i władzy i że z bogiem i dobrem nie ma nic wspólnego. A dzisiaj nie jest już do niczego potrzebna. I to jest mój pogląd, do którego mam prawo, tak jak i ty do swoich poglądów.
                                                  • dramatika Re: Do ateistek 21.07.20, 16:31
                                                    natalia.nat napisała:

                                                    > Ateista podważa doktrynę, czyli wymysły wiary katolickiej, właśnie dlatego że s
                                                    > ą wymysłami niczym nie popartymi.

                                                    Przynajmniej unikasz podania przykładów, w jakie to niby wymysły wierzy katolik - coś tam jednak dotarło tongue_out

                                                    I owszem, wielu wyobraza sobie Boga jako człowieka z krwi i kości, ale raczej z braku zdolności poznawczych, myślenia abstrakcyjnego czy zwyczajnego lenistwa, bo nie chce im się wnikać. Niemniej ci ateiści, którzy sprowadzają wiarę do bezkrytycznego brania dosłownie przypowieści i uproszczeń sami robią z siebie ułomnych umysłowo i leniwych, ewentualnie ignorantów. A podobno mają być bardziej oswiecenitongue_out
                                                    Chcesz być brana powaznie, to dyskutuj z realnymi, filozoficznymi koncepcjami katolickimi, a nie ich uproszczeniami robionymi na użytek prostych ludzi.
                                                  • natalia.nat Re: Do ateistek 21.07.20, 16:50
                                                    Nie udawaj, że nie wiesz, o jakie wymysły wiary katolickiej chodzi. Podałam przykłady ja, podała olena i wiele innych osób w tym wątku. Ogólnie bajeczki dla naiwnych.
                                                    Nie zamierzam i nie potrzebuję dyskutować z bzdurnymi wymysłami, a tym są właśnie te twoje "realne, filozoficzne koncepcje katolickie". Dokładnie tak samo nie zamierzam dyskutować, że istnieją krasnoludki, wróżki i magiczne młynki. Nie istnieją, zostały wymyślone.
                                    • snajper55 Re: Do ateistek 20.07.20, 18:57
                                      malgosiagosia napisała:

                                      > Nie sadze, ze Bog przyglada sie zyciu na Ziemi i innych planetach. Mysle, ze je
                                      > sli istnieje, jest Zyciem i wszystkiego doswiadcza osobiscie, chociaz trudno to
                                      > sobie wyobrazic.

                                      W ten sposób, nie odrzucajac wiary w boga, odrzuciłaś wszystkie religie.

                                      S.
                                      • malgosiagosia Re: Do ateistek 20.07.20, 21:35
                                        snajper55 napisał:

                                        > W ten sposób, nie odrzucajac wiary w boga, odrzuciłaś wszystkie religie.

                                        Nie jestem wyznawczynia zadnej religii, wiec to by sie zgadzalo.
                                        .
                            • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 16:46
                              A owszem, jakiś pisarz (Heller?) na coś takiego odpowiedział :"lubi patrzeć, jak się wijemy z bólu". Bardzo proszę, tylko to się kłóci się to z bytem będącym wszechmiłością i wszechdobrocią. No i wszechmocą, nie zapomnijmy o wszechmocy.
                            • natalia.nat Re: Do ateistek 20.07.20, 18:42
                              A po śmierci nas po prostu nie ma, tak jak nie było nas przed naszym urodzeniem. Jesteśmy jak każdy inny gatunek.
                    • 1matka-polka Re: Do ateistek 20.07.20, 10:56
                      "Tej sprzeczności nie ma przy założeniu reinkarnacji, czyli procesu doskonalenia się i uczenia."

                      Tyle ze, reinkarnacja tylko w teori jest procesem doskonalenia a w realu jest doskonala metoda na konserwowanie zastanego porzadku spolecznego i zapobieganie buntom.
                      Jestes w czarnej dupie? Widac na to zasluzyles. Dobrze ci sie powodzi? Widac zasluzyles...
                      • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 10:58
                        Jeszcze raz, p-o-w-o-l-i
                        Nie piszę o wpływie danych wierzeń na społeczeństwo i jego dobrostan. Piszę o wewnętrznej sprzeczności w pewnej koncepcji filozoficznej, którą to sprzeczność rozwiązuje inna koncepcja filozoficzna.
                        • 1matka-polka Re: Do ateistek 20.07.20, 11:04
                          A ja pisze o tym, ze reinkarnacja to bulshit😁
                          • olena.s Re: Do ateistek 20.07.20, 11:56
                            Zero polemiki, zero nawiązania do meritum. Przyjmuję twoją wypowiedź w kategorii 'ekspersja wlasna".
                    • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 13:08
                      olena.s napisała:


                      > Piszę o tym, że idea wszechdobrego i wszechmocnego stwórcy, który stworzył bard
                      > zo niedoskonałych i ułomnych ludzi po to, by po jednym życiu ich osądzić i skaz
                      > ać zawiera dla mnie wewnętrzną nienaprawialną sprzeczność. Tej sprzeczności nie
                      > ma przy założeniu reinkarnacji, czyli procesu doskonalenia się i uczenia.

                      Katolicki Bóg widocznie zakłada, ze ludzie nie są idiotami i wystarczy im jedno życie aby się doskonalić, a nie 7 żyć tongue_out
                      • prawackie_trolliszcze Re: Do ateistek 20.07.20, 14:00
                        Zresztą, jak wskazuje doświadczenie, lewica jest niereformowalna i nie potrafi się niczego nauczyć. Tyle już razy budowa komunizmu kończyła się ludobójstwem, że rozumny człowiek dawno zrozumiałby, że ta droga nie prowadzi do niczego dobrego. Ale lewakom wciąż za mało. Einstein powiedział kiedyś, że szaleństwem jest robić kolejny raz to samo i oczekiwać odmiennych wyników. Po co komu możliwość doskonalenia się i uczenia, skoro i tak z niej nie korzysta?
              • dramatika Re: Do ateistek 20.07.20, 13:04
                1matka-polka napisała:

                > "Gdyby jeszcze zakładać reinkarnację, jakiś proces uczenia się“
                >
                > Tak, bogaci/madrzy/zdrowi/piekni, dzieki idei reinkarnacji wierza, ze byli zaje
                > bisci w poprzednim zyciu, biedni/ glupi/brzydcy/chorzy, ze mocno nagrzeszyli. ?
                > ?

                Coś w ten deseń. Idea reinkarnacji łączy się z ideą karmy i prowadzi do utrwalania nierówności społecznych - skoro jesteś biedny, głupi i chory, to widocznie zasłużyłeś poprzednim życiem i po co mamy się nadmiernie tobą przejmować tongue_out
        • malgosiagosia Re: Do ateistek 19.07.20, 22:18
          stephanie.plum napisała:

          > i wreszcie wisienka na torcie - przeczucie, że Bóg to tajemniczy Ktoś. I próba
          > zaufania Mu, chociaż przecież tyle rzeczy na tym świecie zdaje się wskazywać, ż
          > e albo Go nie ma, albo nie jest dobry,

          Albo dal ludziom wolna wole i jest w tym konsekwentny.
          • ichi51e Re: Do ateistek 20.07.20, 05:33
            Przeciez wolna wola nie istnieje snasze wybory sa podyktowane biologia
        • 1matka-polka Re: Do ateistek 20.07.20, 10:32
          "w tym przypadku "wiara" to dla mnie tylko pretekst do draństwa"

          Nie, religia bez dranstwa nie roznosi sie wystarczajaco dobrze. Ludzie musza zmuszac innych do wiary, zeby religia sie rozrastala. A im wiecej wiernych, tym lepsze potwierdzenie, ze tylko dana religia jest prawdziwa. Musza uwazac niewiernych za istoty nizszego rzedu, zeby moc ich nawracac z pelnym zaangazowaniem lub zabic bez problemu. Musza sie bac, zeby mimo przemijania pokolen i pokonywania tysiecy kilometrow jak najwierniej przekazywac istotne elementy i kopiowac rytualy.
          Tak uwazam...
    • bo_ob Re: Do ateistek 19.07.20, 18:53
      mamaafg napisał(a):

      > Czy wedlug was wierzący= mniej inteligentny?

      nie, mniej inteligentny jest ten,. kto zadaje takie pytanie
      • alaveda Re: Do ateistek 19.07.20, 18:56
        To by się zgadzało w przypadku gazeciarza big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka