Dodaj do ulubionych

Maz narkoman

11.08.20, 21:14
Czesc, czy znacie historie z mezem, partnerem bioracym narkotyki (by byc bardziej wydajnym wg jego slow) z pozytywnym zakonczeniem. W tle malutkie dzieci, swietna sytuacja finansowa.
Obserwuj wątek
    • fragile_f Re: Maz narkoman 11.08.20, 21:23
      Zalezy jakie narkotyki, historie heroinowe czy amfetaminowe rzadko maja happy end, ale jesli pan np. raz w miesiącu pali jointa to chyba nie ma problemu?
    • cruella_demon Re: Maz narkoman 11.08.20, 21:37
      Znam.
      To znaczy znam z biorącymi. Wszystkie, co do jednej zakończone źle, tzn. śmiercią biorącego, nawet narkotyki tzw. miękkie i (zwłaszcza dopalacze). Amfetamina chyba jest popularna, bo wychodziła u każdego.
      I może inaczej, każdy który brał amfę, brał też rzeczy do których się nie przyznawał, a w sikach wyszły.
    • alexis1121 Re: Maz narkoman 11.08.20, 21:50
      No dobrze, czyli jest bardziej wydajny jak rozumiem w pracy. A coś poza tym? Jak to wpływa na jego żonę i dzieci? Niestety nie znam żadnego narkomana, myślę że możesz zasięgnąć informacji jeszcze na forach dla uzależnionych.
      • bi_scotti Re: Maz narkoman 11.08.20, 22:09
        Kolega zmarl majac 36 lat, very successful, zostalo dobre ubezpieczenie dla wdowy i 2 dzieci (jedno bylo w drodze) uncertain Ale trudno to nazwac "dobrym zakonczeniem" sad Life.
    • m_incubo Re: Maz narkoman 11.08.20, 22:22
      A to pozytywne zakończenie ma być jakie?
      Że skończy raptem brać (nie skończy, a na pewno nie raptem) czy że przesadzi i będziesz go mieć szybko z głowy?
    • 3-mamuska Re: Maz narkoman 11.08.20, 22:24
      Nie ,uzależni się zacznie zawalać.
      Zaraz nie będzie dobrej sytuacji finansowej.
      Zbieraj dowody, rozwód z orzekaniem o winie zakaz zniżania się ćpuna do dzieci wcześniej testy. Kasa jak najlepiej wyprowadzić ile się da bezpiecznie. I kopa na dowidzenia.
    • berdebul Re: Maz narkoman 11.08.20, 22:42
      Narkotyki czyli pali okazjonalnie trawkę, czy coś innego?
      Pierwsze mi nie przeszkadza, Wszystki inne do odstrzału plus cały majątek na żonę i dzieci.
    • ginger.ale Re: Maz narkoman 11.08.20, 22:55
      Znam jeden przypadek (albo wiem o jednym...) piękna żona, dużo kasy, dwuletnia córeczka i okazjonalnie narkotyki. Skutek - śmierć na imprezie w wieku 36lat.
    • nuclearwinter Re: Maz narkoman 11.08.20, 23:04
      Znałam sporo narkomanów, jeśli chodzi o heroiniarzy i amfetaminiarzy, to większość nie żyje albo bardzo mocno się stoczyła. Przetrwało i wróciło do życia zaledwie kilka osób. Niezbyt wierzę w ćpanie latami tych akurat narkotyków ze szczęśliwym zakończeniem, to nie marihuana. Wyjście z nałogu jest oczywiście możliwe, choć mało prawdopodobne - ale wymaga chęci, przede wszystkim ze strony tego pana. A tego chyba nie widać?

      Btw współczuję tej amfetaminy jeszcze bardziej niż heroiny, potwornie ryje beret i ludzie są psychicznymi wrakami, częstokroć z paranoją i urojeniami. To już heroina w pewnym sensie "lepsza".
    • afro.ninja Re: Maz narkoman 11.08.20, 23:15
      Niestety, powrót do nalogu po przerwie od amfy, mety jest wysoce prawdopodobny. Większość ludzi, ktorzy sa czysci przez rok, albo i dłużej wraca do nałogu. Strasznie przykre i dziwne,ze pan nie jest juz na kolejnym odwyku. Zaskakije postawa rodziny, on moze mieć chorobe psychiczna i tak zaglusza swoje lęki. Żonie sie dziwie, a jak mu po tej amfie cos odwali? Psychoza? Dziwna żona, chyba ze nie mial .przy niej zadnych jazd, w swojej naiwności n8czego sie nie boi.
    • bye-bye Re: Maz narkoman 12.08.20, 00:04
      Bardzo współczuję. W temacie niestety nie pomogę, mam doświadczenia "tylko" z alkoholizmem, jeden udany samodzielny powrót do trzeźwości a drugi niestety nie😓 walka trwa. Reszta zbyt daleko, żeby znać szczegóły.

      A czy pani pracuje, czy jest zabezpieczona na wypadek niezdolności do pracy pana?
    • lopezka42 Re: Maz narkoman 12.08.20, 08:53
      Moja własna... Dzieci miały 12 i 8 lat.
      Ja z ex mężem staż 14 letni.
      Jest ex.
      Nie chciał przez pierwsze pół roku się leczyć, popłynął grubo gdy się wydało . Pod każdym kątem, narkotyki, długi, strata pracy, panienki...
      Potem chciał ale ja już nie ufałam. Pomogłam, wsparłam i wyrzuciłam z domu. Bo nie chciał tego dla siebie, tylko dla mnie a dla kogoś to tak nie działa. Nie oceniajcie, to długo trwało, szanse dawałam, ale trzeba w końcu ratować siebie i dzieci, mieć do siebie szacunek i żyć bez nerwów.
      Przeszłam piekło, i nie wierzę w zmiany jeżeli chodzi o nałogi.
        • lopezka42 Re: Maz narkoman 12.08.20, 10:38
          Dobre zakończenie dla mnie to że jest ex.
          Minęło 5 lat.
          Teraz jest z kimś w związku, ja w małżeństwie z kimś innym.
          Nadal obraca się w tym samym kręgu znajomych z czasów ćpania. Czy ćpa to nie wiem i nie interesuje mnie to. Widziałam go ostatnio na sprawie w sądzie (w sprawie dzieci i spadku), taka pustka i smutek w oczach, że dramat. Ale ma to na własne życzenie.
          Ja żyje swoim życiem, jestem szczęśliwa, spokojna i bezpieczna.
          Jemu bym już nigdy i tak nie zaufała. Na żadnej płaszczyźnie.
    • edelstein Re: Maz narkoman 12.08.20, 09:20
      Tak,żyja i maha się świetnie.Jak ktoś od czasu do czasu wciągnie kreskę to nie staje się narkomanem.Tak samo jak ktoś wypije dwa piwa w miesiącu nie jest od razu alkoholikiem.
      "Dosis sola facit venenum"
      Mnóstwo kobiet bierze tabletki na odchudzanie w których jest amfa.
      • alexis1121 Re: Maz narkoman 12.08.20, 09:26
        Ale te tabletki na odchudzanie są w wielu krajach zabronione, bo są niebezpieczne dla zdrowia, wystarczy poczytać. Poza tym w krajach, gdzie lekarz je przepisuje odchudzasz się pod jego okiem, a nie łykasz to jak witaminę c. Jeżeli amfetamina jest tak korzystna, to dlaczego nie sprzedają jej w supermarketach, jak piwo?
        • edelstein Re: Maz narkoman 12.08.20, 09:36
          A piwo jest korzystne?fajki też masz w każdym supermarkecie,raczej zdrowia nie dodaja.Najsmieszniejsze w tych zakazach jest,że nie możesz posiadać,ale możesz konsumowac.W dodatku co kraj to obyczaj.W Niederlandach mozesz sobie palić na legalu jointa.W Polsce nie.
          Kiedyś zrobili taki fajny tescik, po imprezach znanych i lubianych łazili po toaletach szukając śladów narkotyków.I znaleźli w uj i jeszcze trochę.
        • edelstein Re: Maz narkoman 12.08.20, 10:01
          Prawda jest taka,że nikt tu nie jest tym facetem.Moze całkiem przestać,może zacząć więcej brać,może przez lata wciągać kreskę raz w miesiącu czy tam dwa bez uszczerbku na niczym.Media przyzwyczaiły nas do wizerunku czlowieka siedzącego na ławeczce w otoczeniu pustych strzykawek,a w realu najwięcej ma biały kołnierzyk,garnitur i strzykawkę zna ze szpitala.Na palcach jednej ręki mogę policzyć tych co nigdy nic.
          • kaka-llina Re: Maz narkoman 12.08.20, 10:17
            Dokładnie. A historii ludzi, którzy brali amfetaminę i skończyło sie to dobrze, znam mnóstwo, szczerze mówiąc osobiście nie znam nikogo kto by sie jakoś potwornie stoczył, wydał majątek, stracił pracę czy co tam jeszcze. Niektórzy brali dużo (codziennie), niektórzy od czasu do czasu "dla zabawy", inni "żeby dać radę". Iles osób sie zapędziło, ale wyszli. Nie wiem jak będzie w tym przypadku, różnie może być ale nie demonizujmy tak bardzo to naprawdę popularny narkotyk i też chyba nie znam nikogo kto "nigdy nic".
              • kaka-llina Re: Maz narkoman 12.08.20, 10:43
                newhabitat napisał(a):

                > A czy tym osobom wlaczal sie agresor na zjazdach?
                > Probowali zrobic krzywde wlasnemu dziecku?

                Nie, na zjazdach generalnie spali , nie nadawali sie do niczego (ale to ci ci brali bardzo dużo). Mam jedna znajoma, która zdecydowanie przesadziła bo brała ciągiem przez dwa lata i tak stwierdzam, ze na mózg jej poszło mocno, to już nie ta sama osoba ale agresywności większej nie widziałam (to najgorszy przypadek wśród ludzi, których znam).
              • nuclearwinter Re: Maz narkoman 12.08.20, 11:10
                Ja znałam osoby agresywne, może nawet nie chodzić o to, że zrobiłyby komuś fizyczną krzywdę, ale były bardzo niestabilne emocjonalnie, nerwowe, z jakimiś dziwnymi tikami, lękami, czy nawet urojeniami (typu jakieś urojenia prześladowcze, że policja ich śledzi itp.). Potrafiły bez powodu wybuchnąć i zachowywać się kompletnie nieracjonalnie. Ogólnie to wprawne oko zauważy, że ktoś lubi sobie często pozażywać jakieś stymulanty, to są bardzo charakterystyczne zachowania.

                I nie pytaj na forum, czy ktoś zna kogoś, kto próbował zrobić krzywdę własnemu dziecku, napiszemy ci, że nie a to nie oznacza, że takie coś się nie zdarzy. Kto pisze, że regularnie zażywana amfetamina nie ma wpływu na psychikę, ten nie wie o czym pisze. A mówimy przecież o gościu po detoksie, biorącym od lat.
                  • nuclearwinter Re: Maz narkoman 12.08.20, 11:28
                    No to tym gorzej. Ale strasznie dawkujesz te informacje - czyli mamy faceta, który ćpa od lat, zdążył już zaliczyć odwyk i próbował zrobić własnemu dziecku krzywdę. To wybacz, nie wiem nad czym ta nieszczęsna kobieta się zastanawia.
                    • newhabitat Re: Maz narkoman 12.08.20, 11:30
                      Ja tez nie wiem nad czym sie zastawia. I cale otoczenie nie widzi problemu. Ba Pan jest brany za przyklad I wychwalany pod niebiosa przez wlasna matke. Matka o wszystkim wie
                • kaka-llina Re: Maz narkoman 12.08.20, 11:34
                  No dziewczyna dawkuje informacje, nie wiedziałam, ze od lat i ze był na odwyku, to raczej zmienia postać rzeczy. Własnie widzę, że chciał skrzywdzić dziecko ... tutaj to w ogóle nie ma o czym mówić, trzeba sie pakować (albo pana pakować).
                  I oczywiscie, że regularne, ciagłe branie ma wpływ na psychike (pisałam o tej dziewczynie), nie jest agresyw