wlazkotnaplot 18.08.20, 21:45 Mateczki, czyje nieidealne dziecko cierpiało na fobię szkolną i Czu udało się pociechę wyprowadzić z tego mrocznego stanu. Pytanie kieruję do doświadczonych w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama-ola Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 21:56 Mój syn. Właściwie nie chodził do szkoły. Miał frekwencję może ze 30 proc. Mdlał, jak miał wyjść z domu. Albo źle się czuł. Albo cofało go od drzwi i nie dawał rady wyjść z domu. Psycholożka, której to mówiłam, określa to jako fobia społeczna, tak gwoli ścisłości. Nie ma czegoś takiego jak fobia szkolna, jest społeczna - tak powiedziała. Syn chodził do niej na terapię. Co byś chciała wiedzieć tak konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:09 o tak, bole brzucha z rana, tajemnicze rozstroje zoladka co przechodzily jak juz minela godzina wyjscia, wymioty, omdlenia... Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:19 To też. Okropna choroba w piątek rano i fantastyczne samopoczucie w piątek wieczorem, gorączka jak ręką odjął. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 21:57 ja byłam takim dzieckiem; pogadaj z wychowawcą i/lub pedagogiem - trzeba dotrzeć do przyczyny z na nią zadziałać w moim przypadku to była chorobliwa nieśmiałość Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:00 ja mialam w rodzinie przypadek. ostatnia klasa gimnazjum dzieciak pewnego dnia odmowil iscia i tyle sie dalo przekonac. szkola laskawie zgodzila sie na zaliczenie roku w trybie NI (pisze z przekasem bo fobia byla wina ich zaniedban. wykazywali zerowa chec rozwiazania problemow. pod pretekstem laski zamietli sprawe pod dywan. mowie tu o jednej z najlepszych szkol w Wwie). dzieciak szkole skonczyl, odpoczal te pol roku i do liceum poszedl z naladowana bateria (terapia oczywiscie i wsparcie calej rodziny) w liceum sie odnalazl klasa okazala sie dla odmiany normalna. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 23:05 Iscia? sjp.pwn.pl/doroszewski/iscie-II;5435393.html Jak w „odmowic iscia za maz?” Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 23:39 Chyba pójścia? Wychodzi się za mąż - odmawia się pójścia. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:19 Chyba nie ma czegoś takiego jak fobia szkolna. To raczej fobia społeczną. Wszystko zależy od stopnia nasilenia. Może wystarczyć dobry psycholog A może być konieczny psychiatra. W skrajnym przypadky szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:43 Czasem warto się dowiedzieć, co się dzieje w szkole. Ja miałam coś w rodzaju fobii szkolnej przez pierwsze 4 lata, jak długo mnie uczyła patologiczna nauczycielka (między innymi biła dzieci, robiąc z tego przedstawienie). Jak się zacżęła V klasa z różnymi nauczycielami, fobia minęła jak ręką odjął. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 15:22 gaskama napisała: > Chyba nie ma czegoś takiego jak fobia szkolna. To raczej fobia społeczną. > Czasem jest zupelnie konkretna przyczyna i nie ma to nic wspolnego z fobia. Molestowanie, wysmiewanie, przemoc... Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Fobia szkolna. 22.01.25, 06:29 tylko dziwnym trafem ta fobia społeczna dzieciakowi może się włączać w godzinach przed wyjściem do szkoły, a przed wyjściem na zakupy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: Fobia szkolna. 22.01.25, 09:44 No niby nie ma fobii szkolnej jako wydzielonej jednostki, ale znam wiele dzieciaków, które autentycznie nie były w stanie chodzić do szkoły, a nie miały problemów z tym, żeby poprosić żula, żeby im kupił alko, albo prowadzić zajęcia w ramach wolontariatu, albo normalną aktywność życiową - poza konkretną szkołą. "Leczenie" fobii szkolnej poprzez zmuszanie do chodzenia do szkoły, bo "rozprzestrzeni się na inne obszary życia" uważam za znęcanie się. W przypadkach, które znam, pomagała zmiana szkoły, ewentualnie NI albo ED, na stałe albo na jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:20 Moja siostra, po zmianie szkoły. Bóle brzucha, płacz, poty. Jak była w domu to nic jej nie było jak do szkoły to wracała po 2-3 lekcji, 7 klasa. Mama była z nią u lekarza, tam zrobili jej badania ogólne, potem była u specjalisty - ale nie wiem czy to był psycholog czy psychiatra. Miała taki wielki 2 litrowy płyn do pica - to było chyba placebo. Pamiętam jak rano jechałysmy razem do szkoły i ona płakała a ja z nią, wiele razy w tym czasie odprowadzałam ją do szkoły chociaż nie miałam po drodze do swojej. Przeszło jej jak nowe koleżanki wyczaily, że mogą odprowadzać nową dziewczynę do domu i mają usprawiedliwione nieobecności, po 2 ją odprowadzały - i tak zaczęły się dla mojej siostry piękne czasy wagarów, tak na wiosnę nauczyciele się zorientowali, że z siostrą jest dużo lepiej a polowa klasy ma sporo usprawiedliwionych nieobecności. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:47 To nie miała fobii, tylko poważne problemy adaptacyjne po zmianie szkoły, przy czym klasa, do której dołączyła, pewnie z początku nie była przyjaźnie do niej nastawiona, jak to grupa, kiedy się pojawia "nowy". W sumie fajnie nauczycielom wyszło z tym odprowadzaniem, szkoda że teraz nie można czegoś takiego zastosować, czasem by się przydało. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:23 Miałam bóle brzucha i czasem mnie rano przeczyściło. Dzwoniłam do mamy, kazała wziąć węgiel, pogadalyśmy trochę i szłam do szkoły. Na pewno tak było w pierwszej klasie, potem było trochę lżej, ale zawsze najgorsze było wejście do szkoły. Potem jakoś szło. Skąd się to wzięło - nie wiem. Nie byłam nieśmiała (wręcz przeciwnie) ani wykluczona, dobrze się uczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:28 Mój syn tak ma. Nasiliło się w LO. A ma paczkę znajomych, nauczyciele go lubią, oceny ... nie wiedziałam, że w LO takie można mieć. Pomógł mu psycholog. Ale trochę się boję, co będzie po półrocznej przerwie. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:39 Współczuję mu. Co ciekawe, gdy chodziłam na wywiadówki do syna (chodził do tej samej szkoły) żołądek podchodził mi do gardła przy przekraczaniu progu. Nie cierpiałam tam chodzić! Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:42 Kurczę, to może coś z tą szkoła było nie tak? U syna to nieśmiałość, brak pewności siebie. Ale pracujemy nad tym! Oczywiście lwa salonowego z niego nie zrobi nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:52 "Kurczę, to może coś z tą szkoła było nie tak?" Fakt, sam budynek też mnie przerażał. Stary, ciemny, wysokie sklepienia, wąskie korytarze. Brr... Kompletne przeciwieństwo mojego nowoczesnego, przytulnego przedszkola 🙂. Teraz córka chodzi tam ostatni rok. Też czasem rano narzeka na ból brzucha... Zburzyć i zaorać. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:49 Dziewczyny piszą, ze nie ma typowej fobii szkolnej, tylko jest spoleczna, natomiast gimnazjalna przyjaciółka mojej corki miała nauczanie indywidualne, bo po prostu bała się chodzić do szkoły (tak twierdzila jej mama), a tymczasem występowała w sali pełnej publiczności (grała na skrzypcach). Wygląda na to, ze M. nie bała się kontaktów społecznych, tylko nie była w stanie przezwyciężyć lęku związanego ze szkołą. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 23:49 Też uważam, że jak najbardziej istnieje "fobia szkolna", po pierwsze szkoła to niesłychanie opresyjna instytucja już z założenia, po drugie widzę, jak ludzie uwolnieni od szkoły rozwijają skrzydła i świetnie sobie radzą. Jak powiesz, że nie ma fobii szkolnej, jest tylko społeczna, automatycznie przerzucasz odpowiedzialność z instytucji na dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 11:58 Jak najbardziej istnieje, sama miałam sąsiada, który przed wyjsciem do szkoly mdlal, wymiotował, miał goraczke itd - wszystkie obajwy cudownie znikaly, gdy matka mu mówila "no, dziś nie pojdziesz do szkoły". Jednocześnie on nie był jednostką jakos specjalnie zamkniętą w sobie, normalnie funkcjonowal w kontaktach z sąsiadami, kolegami, do których chodził "po lekcje", jak każdy z nas rozmawial i z doroslymi i bawił się z innymi dziećmi - to jaka to fobia społeczna? Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 13:21 Oczywiście, że istnieje fobia szkolna! Coś musiało być w tej szkole, co ją w niej odrzucało. Super, że rodzice jej pomogli. Ile jest dzieci z fobią szkolną, zmuszonych chodzić do szkoły?! Tysiące. Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:37 Moje srednie. Puszczone jako 6latka. W okolicy 2 klasy zaczął się koszmar. Bóle brzucha, wymioty. Masakra. Zostawiłam w trzeciej na drugi rok. Odżyła. Polubiła szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:39 A znalazłaś przyczynę? Rówieśnicy? Jakiś nauczyciel? Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 23:31 Przyczyna była oczywista. Brak gotowości szkolnej. Wydawała się hej do przodu, nudziła się w przedszkolnej zerówce. A mimo to jako 6 latka z końca roku w pierwszej klasie przeżyła szok. W drugiej się to pogłębiło. Dodam jeszcze ze sporo rodziców miało na to ochotę, ale ostatecznie wygrało „co ludzie powiedzą”. Dodam dodatkowo, ze nie było łatwo, bo wymagało to mojego uporu, wizyt w poradni PP, uzasadnienia i pomocy psychologa we właściwym przedstawieniu sytuacji dziecku. Nie pomagali rodzice de..le i ich dzieci, które wyśmiewały młoda, ze musi zostać w 3 klasie. Docinki skończyły się po świadectwie z czerwonym paskiem. Wyśmiewający ciągną i klną. 3 klasa była ostatnim momentem na ta zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
just_shelly Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 23:33 Gdybym słuchała pedagoga szkolnego i innych, a nie własnej intuicji, miałabym dziś sfrustrowana, jadąca na miernych 6klasistke. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Fobia szkolna. 19.08.20, 01:08 Nieźle. Odważnie! Moja kumpela ma takie same objawy u córki, tez poszla jako 6-latka ale objawiło dopiero w 4 klasie, ciekawe czy to również brak gotowości do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
laluna82 Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 23:21 A skąd w ogóle byl pomysł puszczenia jej w wieku 6 lat do szkoły? Polska szkoła (system i program) i nauczyciele nigdy nie byli i nie są przygotowani do prowadzenia dzieci 6letnich. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Fobia szkolna. 22.01.25, 10:54 bystra pięciolatka często sprawia wrażenie gotowej do szkoły. moja taka była, pani z poradni uważała, że jak najbardziej może iść, młoda też chciała iść. co mnie powstrzymało, to kiepskie, stare nauczycielki, które miały mieć w naszej szkole pierwsze klasy (opinia ogółu, nie moja, ja ich nie znałam) oraz fakt, że moje dziecko w zetknięciu z durną przedszkolanką rok wcześniej zareagowało bardzo nerwicowo. było warto ją przetrzymać w przedszkolnej zerówce, problemów ze szkołą nie miała nigdy żadnych, ogarnięta była od pierwszej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 22:45 Mądrze zrobiłaś. Gdybym teraz miała taką świadomość jak 20 lat temu zostawiłabym syna rok dłużej w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Fobia szkolna. 18.08.20, 23:02 ja, w podstawowce, goraczka, wymioty,biegunka, lomoczace serce, mamuska doktorow wszelkiej specjalnosci ze mna obeszla, jeden powod byl znany, nie dalo sie go wyeliminowac (teraz pewnie tak), przeszlo jak reka odjal w liceum Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: Fobia szkolna. 19.08.20, 12:44 Moje. Przez rtok miał nauczanie w domu. Fobia była potężna, w życiu bym nie sądziła, że tak to wygląda. U nas powodem była pani od angielskiego. Do domu kazalam wskazać innego nauczyciela. Po roku stopniowo wrócił do szkoły i zaraz przyszedł wirus 😂. Dziecko szczęśliwe było aż nadto. Jak chcesz coś wiedzieć to pisz. U nas objawy u 14 latka to moczenie nocne, wymioty od 5 rano, bóle brzucha, omdlenia i wymioty w szkole (jak chodził, ale to zaraz po I lekcji dzwoniono by odebrać). Ferie, weekendt, wakacje były normalne, bez objawów. Odpowiedz Link Zgłoś
karollo_gazeta_pl Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 11:26 Witam, czy udało się Państwu pokonać tę trudną sytuację? Pytam, bo właśnie to przechodzimy z córką która jest w II klasie. Nie wiemy jak postępować i gdzie szukać pomocy. Czy zechce nam Pani doradzić, gdzie możemy się z tym problemem zwrócić? Odpowiedz Link Zgłoś
emila.dudek Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 15:17 Ja zaczęłam od wizyty w Poradni pedagogiczno-psychologicznej, u mojej córki problem pojawił się po powrocie do szkoły po pandemii, koniec 6 klasy. Lęk pojawiał się od chwili przebudzenia do dotarcia do szkoły, w szkole panika mijała, ale godzina w domu to była masakra dla niej i dla mnie. Błagania o możliwość niepójścia do szkoły, obiecywanie, że jutro już pójdzie, bóle brzucha, wymioty. Może byłam zła matką ale nie pozwalałam na pozostanie w domu, od psychologa wiem, że bardzo dobrze robiłam. były wizyty w poradni, praca z psychologiem, wizyta w szkole (oni nie widzieli problemu, bo dramat był w domu) ostatecznie córka jest pod opieką psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 11:37 Moja siostrzenica. Wyszła na prostą skończyła liceum (w którym się bardzo odmarzła) studia założyła rodzinę pracuje żyje. Fobia była na etapie końcówki gimnazjum połączona z zaburzeniami odżywiania. Odpowiedz Link Zgłoś
wrota.do.lasu Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 15:48 Tak, syn miał indywidualne nauczanie ok4 mies. Terapia itp. Fobia była częściowo powiązana z szykanowaniem w klasie. Jak chcesz wiedzieć więcej o priv. U nas nie było mowy o pójściu do szkoły, poprostu po feriach 2l temu nie był w stanie pójść. Potem konsultacje, psychoterapia, parę mies antydepresanty, współpraca że szkola, nauczycielami, dużą rolę odegrali koledzy i cz.nauczycieli. Dużo tego było...nie wiem czy drugi raz byłabym w stanie przez to przejść. Syna uratowało to że nie był w stanie psychicznie ale jednocześnie b.chcial wrócić do szkoły bo jest mega społeczną osobą. Ostatecznie w przypływie bezsilności zastosowałam coś co die nazywa one session therapy treatment dowiedziałam się o tym po fakcie że coś takiego istnieje i stosuje się w praktyce Odpowiedz Link Zgłoś
katiemorag Re: Fobia szkolna. 21.01.25, 16:15 Moje dziecko w zerówce. Wymioty przed szkołą i na lekcji w szkole. Bóle brzucha i bezsenność. Jak miała iść do szkoły trzęsły się jej ręce. Na lekcjach wymiotowała na siebie i patrzała w ścianę w kącie. Nauczycielki jej na to pozwalały. Nawet mnie nie informowały, że dziecko ma problemy. Jak kolejny raz przyszła w sukience w wymiocinach i miała wymioty w śniadaniówce napisałam pismo do kuratorium. U mnie przyczyną były przemocowe nauczycielki. Krzyczały na dzieci. Po moim zgłoszeniu do kuratorium te kobiety na lekcji w końcu zajęły się moją córką. W ciągu dwóch tygodni polubiła szkołę i chętnie do niej chodziła. Na forum klasowym nauczycielki dalej stosowały przemoc ale nigdy nie wobec mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś