20.10.20, 22:40
Z okazji likwidowania konta na Sympatii przeczytałem taki list użytkownika:
"Postanowiłem do Państwa napisać z okazji głośno obchodzonych 18. urodzin portalu. Wiem, że piszą do Państwa pary, którym się udało. A ja mam zupełnie inną historię. Ja jestem człowiekiem, któremu się nie udało", rozpoczął swoją wiadomość Paweł, który od wielu lat bezskutecznie szuka partnerki - również w sieci. Wiecie Państwo, ile lat temu założyłem konto w Sympatii? Słownie: piętnaście! Wiecie, od ilu lat używam Sympatii regularnie? Prawie ośmiu. Co to znaczy regularnie? To znaczy praktycznie codzienne zaglądanie, szukanie najlepiej dopasowanej osoby i wysłanie do niej wiadomości. Wiecie Państwo, ile można wysłać tych wiadomości w ciągu ośmiu lat? Pomijając naprawdę krótkie okresy, gdy wydawało się, że jakaś znajomość się rozwinie -jakieś 2500 (dwa i pół tysiąca)! Spytacie Państwo, jak to możliwe? Sam chciałbym wiedzieć. Jeżeli moje wiadomości są ignorowane, to mogę się tylko domyślać. Niektórzy powiedzą "dostajemy dużo wiadomości", ale przy takiej ilości powinny zadziałać już jakieś statystyki - że choć jedna na ileś wiadomości (na 10, na 50), spotka się z odzewem. Na pewno nie chodzi o słynne wiadomości ograniczone do "hej, co tam?". Zawsze czytam opisy, zawsze próbuję w nich podkreślić to, co jest wspólne - czy to w celach, czy zainteresowaniach. Sam też mam na swoim profilu opis siebie i opis wymarzonej partnerki. Nie długi, ale na pewno znów bardziej rozbudowany niż słynne "napisz, a się przekonasz" czy uśmieszek. Zdjęć parę swojej osoby też mam. Jest to zamknięte koło, nie bardzo kto ma mi je robić, ale postarałem się, żeby przedstawiały mnie wyraźnie. Paradoksalnie, kto wie, czy nie łatwiej było tych 15 lat temu, gdy aparaty w telefonach dopiero raczkowały. Miałem takie jedno fatalne zdjęcie, ale żeby koleżanka z ówczesnej szkoły odpisała - wystarczyło. Inna sprawa, że ta znajomość się nie rozwinęła, ale żeby choć coś takiego mnie spotykało - otwartość na spróbowanie, a jak nie to trudno, ale przynajmniej wiemy, że próbowaliśmy. Nic z tych rzeczy! Nie sądzę, żebym przez tych 15 lat otrzymał więcej niż 20 pozytywnych odpowiedzi ("pozytywnych" - czyli że była choć próba poznania się lepiej). Podejrzewam, że współczesne kobiety są niewolnikami schematów, szczególnie w zakresie wyglądu. Nie mam na przykład magicznych 180 wzrostu, brakuje mi czterech centymetrów. "Jesteś odrobinę za mało piękny, to na śmietnik, mam stu na twoje miejsce".
Ostatnia z tych "pozytywnych odpowiedzi" też właściwie skończyła się źle. Niby pierwsze spotkanie się udało, są plany na kolejne, a tu nagle "sorry, spadaj, bo niespodziewanie odezwała się do mnie była miłość" - i już na jedno skinienie rzuca wszystko. Po dwóch miesiącach znowu ją zobaczyłem w Sympatii. Adrianna, co z tą wielką miłością? Oczywiście przez myśl jej nie przyjdzie nawiązać znów kontakt ze mną. Przecież w jej schemacie wszystko było w porządeczku. Oczywiście wiem, że jak zapytacie, to z prawie żadnej nie wyciągniecie, że chodzi o wygląd. Przecież chcą nie tylko odrzucać, ale i uchodzić w swoich oczach za dobre osoby kierujące się wyższymi wartościami. Piszą na profilach, że nie tolerują w życiu kłamstwa, a w istocie je kochają. Z tych 20 pozytywnych odpowiedzi w sytuację bliską związku doprowadziły ze dwie. Jedna z nich zakończyła się po trzech tygodniach zerwaniem przez SMS-a po. Nowocześnie... Piszę do osób nie tylko ze swojego miasta, ale i skądinąd, do około 150 kilometrów -odległość realnie pozwalająca wspólnie spędzać weekendy. Piszę do osób w różnym wieku, od 17 do 37 lat (sam mam 34), uśredniając pewnie wyjdzie jakieś 25. Od roku czy dwóch się przemogłem i zacząłem pisać do kobiet posiadających dzieci. Więc naprawdę, nie mnie brak otwartości na różne warianty!
Czy to znaczy, że nigdy ja nie popełniłem błędu? Owszem, kojarzę w tym momencie dwa. Była dziewczyna o nicku (...) z Krakowa, szalenie atrakcyjna. Najpierw była wymiana zdań trochę o niczym, ale na koniec zostawiła swój prywatny mail. A ja nie skorzystałem! Nie pamiętam już, dlaczego. Może po prostu przestraszyłem się tego, jak się zachować przy tak atrakcyjnej dziewczynie, żeby mnie akceptowała? Może to opublikujecie i to przeczyta? Drugi błąd to ta druga "sytuacja bliska związku". Poznałem dziewczynę osobiście, nawet coś między nami było. Tyle że dzieliło nas nie tylko 150 kilometrów, ale i studiowała zaocznie, więc byłby olbrzymi problem widzieć się w weekendy. I znowu zachowałem się chwiejnie wobec niej, a ona odpuściła. A przecież już dawno byłaby po tych studiach...Czemu w ogóle to wszystko piszę? Może tylko wywalicie to do kosza. A może to opublikujecie, coś poradzicie, bo nie wiem gdzie szukać pomocy. Mam taką naturę, że utknąłem w tych wirtualnych poszukiwaniach. Nie ma szans poznania kogoś w pracy, a na imprezy nie chadzam. Próbowałem, ale to nie dla mnie i nie zmienię się na siłę...
Pawle, niczego tu nie wyrzucamy do kosza, a ja z zainteresowaniem przeczytałam Twój list. Co sprawia, że nie znalazłeś swojej drugiej połówki? Sęk w tym, że nie zawsze szukanie oznacza gotowość na znalezienie. Nie wszystko w naszym życiu dzieje się w sposób jasny i zrozumiały dla nas, istnieje bowiem obszar nieświadomy, który ma ogromny wpływ na to, co ostatecznie się wydarza. Kiedy pracuję w swoim gabinecie z osobami, które mówią: szukam miłości i nie znajduję, wkraczamy zazwyczaj w obszar wyobrażeń, doświadczeń, przekonań, uprzedzeń mniej lub bardziej dla nas oczywistych. Pojawiają się tam wzorce z dzieciństwa i późniejszego etapu, w których "miłość" okazuje się skomplikowana, ograniczająca, odrzucająca, niepewna, raniąca itp. Używam cudzysłowu, bo miłość sama w sobie jest zaprzeczeniem tych wymienionych przeze mnie przymiotników, ale takie określenie funkcjonuje potocznie.Nowoczesna psychologia korzysta z naukowych zdobyczy innych dziedzin, a w tym przypadku z pomocą przychodzi nam neurobiologia i fizyka kwantowa. Otóż, istnieją badania dowodzące, że człowiek komunikuje się ze swoim środowiskiem nie tylko poprzez słowa, gesty czy mimikę, ale również w sposób pozostający poza naszym świadomym zarządzaniem. Słowem, wysyłamy sygnały (jesteśmy rodzajem nadajnika i odbiornika), a także odbieramy je od osób, które pasują do naszego wzorca. Kiedy jesteśmy gotowi na szukanie, ale już nie na znalezienie partnera, nasze poszukiwania trwają bez końca. Przyciągamy osoby, które nie zostają z nami na dłużej i omijamy te, które mogłyby odegrać ważną rolę. Wspominając swoje doświadczenia z portalu i spoza niego, wspominasz o dwóch momentach, w których zrobiłeś unik. Nie wykonałeś kolejnego kroku w sytuacjach, które były obiecujące. W pierwszym przypadku dziewczyna była bardzo atrakcyjna, a ja czytam: "przestraszyłem się tego, jak się zachować przy tak atrakcyjnej dziewczynie, żeby mnie akceptowała". Z jakiego powodu zadawałeś sobie takie pytanie? Zwykle tak się dzieje wtedy, kiedy zawodzi nasza samoocena. Czytam, że brakuje Ci odrobinę do 180 cm wzrostu, że nie jesteś dostatecznie przystojny… Jasne, wygląd ma znaczenie, ale gdyby tylko idealnie piękni ludzie znajdowali parterów to 90 proc. społeczeństw stanowiliby ludzie samotni. A może więcej? Idąc ulicą, niewiele się takich idealnych osób spotyka, prawda? Kiedy akceptujemy siebie, zakładamy, że inni widzą nas jako atrakcyjnych, interesujących i wartościowych, gdyż tak sami siebie postrzegamy. I nie jest to bynajmniej zarozumialstwo tylko traktowanie siebie z szacunkiem. W drugim przypadku rozumiem (jeśli nie mam racji, proszę mnie poprawić), że nastąpił moment, w którym należało się zdeklarować, potraktować odległość i inne utrudnienia jako objazd na drodze do celu, jaką jest związek, a nie jako przeszkodę. Jeśli odpuszczamy sobie, to może brakuje nam przekonania, że w ogóle chcemy tam dotrzeć. Zachowanie chwiejne dowodzi braku dostatecznej pewności. Pawle, każdy ma swoją historię, swoje wzorce myślenia, swoje obawy itp. Nie ma więc takiej recepty: "zrób to i to, a znajdziesz partnerkę". Jednak kiedy zauważymy, że coś w naszym
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 22:43
      cd życiu "nie działa", bo tak można określić sytuację, kiedy szukamy i nie znajdujemy, to skupiłabym się nie na metodach poszukiwań, ale na odkryciu prawdziwego powodu, dla którego plany się nie realizują
      I teraz mój komentarz - w szukaniu miłości mężczyźni stawiają na jakość a nie ilość. I to jest błąd. Należy poznawać jak najwięcej kobiet, najlepiej powierzchownie bez zagłębiania się w ich psychikę/życie uczuciowe. Tylko otwartość na nietypowe związki zapewnia sukces. I taki błąd popełniają ematkowi koledzy.
      • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 22:54
        Ależ on szedł na ilość.
        • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 22:56
          Jaką ilość? Gdyby szedł na ilość to tych wiadomości powinno być 25 mln
          • milva24 Re: Sympatia 20.10.20, 23:00
            A co powiesz na to, że od obiecujących znajomości uciekał?
            • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:06
              To też błąd. Znam jurnych uwodzicieli. I mają jedną, żelazną zasadę - nie przepuszczą babie. Swoje cenę to mam - jeden na przykład ma już 5 dzieci - każde z inną i niebotyczne alimenty oraz jedną nie zaleczoną chorobę weneryczną.
              • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:11
                A to się bierze z nieużywania gumy big_grin jakimś cudem mojemu facetowi udało się ograniczyć do dzieci z dwiema kobietami i z chorobami nigdy problemów nie miał mimo sporej liczby partnerek. Więc tamten nie tyle jurny co durny.
                • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:13
                  Czyli masz takiego przechodzonego?
                  • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:16
                    Na szczęście nie mam takiego, który określa ludzi mianem przechodzonych... Nie miałam nigdy ambicji bycia pierwszą, nie jestem kobiecą wersja Józka. Za zupełnie normalne uważam posiadanie przez dorosłych ludzi przeszłości związkowej i erotycznej.
                    • sofia_87 Re: Sympatia 20.10.20, 23:20
                      Przechodzonego?😁
                      O ile pamiętam Twój mąż jest od Ciebie starszy, więc jakby w tym wieku był prawiczkiem to byłby to poważny powód do niepokoju 😂
                      • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:21
                        Już sobie wyobrażam ten związek 45-letniego prawiczka z 30-letnia dziewica...
                        • sofia_87 Re: Sympatia 20.10.20, 23:26
                          Dwa dxiwadla mogłyby się dogadać, gorzej jakby któreś z nich trafiło na normalnego partnera.
                          Choć akurat jestem w stanie zrozumieć, że kobieta w tym wieku mogłaby być dziewica i normalna dziewczyna zdolna do stworzenia związku. Wystarczy, że jest nieśmiała, wierząca itp
                          • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:29
                            Nieśmiały wierzący prawiczek podobnie... Dziękuję, jednak to nie dla mnie
                            • sofia_87 Re: Sympatia 20.10.20, 23:34
                              45 letni? Nie ma szans.
                              😁
                      • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:24
                        Znam sporo pań z morderczą obsesją na punkcie byłych a szczególnie byłych dzieci...
                        • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:27
                          Twój tekst o przechodzonym facecie sytuuje Cię niebezpiecznie blisko nich. A panowie mający "byłe dzieci" nigdy nie było w polu moich zainteresowań
                        • angazetka Re: Sympatia 21.10.20, 12:59
                          Jak ktoś ma "byłe dzieci", to dla mnie nie istnieje. Olewanie dzieci skreśla faceta w każdym sensie.
                  • anika772 Re: Sympatia 21.10.20, 06:34
                    tanebo001 napisał:

                    > Czyli masz takiego przechodzonego?


                    O proszę. Jedno zdanko, a tyle informacji.
          • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:01
            Zaczepienie 2,5 tysiąca kobiet to nie jest na ilość?
            • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:07
              W ciągu 15 lat?
            • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 08:26
              Ale tam chyba mowa o 25 tys. wysłanych i odebranych wiadomości, a nie liczbie zaczepionych kobiet?
      • konsta-is-me Re: Sympatia 20.10.20, 23:38
        Nie dalam rady przeczytac calosci.
        Po co to zamiesciles?
        Po przeczytaniu paru zdan foskonale zrozumialam dlaczego pan nie moze nikogo znalezc.
        Chcesz odpowiedź?
        • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:52
          tak
          • konsta-is-me Re: Sympatia 21.10.20, 00:08
            Wiec tak jak zwykle.
            Pan ma wymagania z kosmosu, startuje do kobiet kompletnie "out of his league" a pod tym wszystkim jest totalny egoizm pt "ja chce to i to i ma mi byc dane, bo ja tak chce i juz".
            Otoz nie, musi miec jeszcze cos do zaoferowania, cos do dania ,cos co zechce wziac druga osoba.
            Tymczasem on nic takiego nie ma i nawet nie przyjdzie mu do glowy ze powinien.
            Bo po prostu mu sie nalezy jak psu zupa i koniec.

            I traktowanie innych ludzi , w tym przypadku kobiet,jak towaru na półce-ma byc taka, owaka ,miec to.i to.I jeszcze to i tamto.
            Ok, wiec w takim razie co on ma do dania w zamian za to ?
            Wielkie NIC.
            NIC co ktokolwiek chcialby wziąć.
            Gdyby mial, to juz ktos by to wzial, prawda ?
            Ale jemu sie nalezy i juz !
            Bo ON "chce "!!
            • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 00:12
              Przede wszystkim pan jest śmiertelnie nudny i zakompleksiony. no doprawdy, 4 cm do 180 to problem. Masa niższych facetów jakoś ma partnerki. Ale najłatwiej zrzucić winę na takie głupoty, zamiast zobaczyć, że się ma poważniejszy problem.
              • anika772 Re: Sympatia 21.10.20, 06:38
                Pan boleśnie stwierdza że chodzi o wygląd. Co za bzdura. Całe rzesze panów o wątpliwym, średnim wyglądzie mają partnerki, żony, kochanki; tyle że oni prawdopodobnie nie są płaczliwą męczybułą, mają jakąś energię, odwagę, chęć podjęcia ryzyka, urok i bajer.
                • tanebo001 Re: Sympatia 21.10.20, 07:02
                  Po pierwsze to nie wiesz jak oni wyglądali gdy zaczynali się spotykać. Po drugie nie wiesz dlaczego się spotykają. To może być siostra. Po trzecie nie wiesz czy są szczęśliwą parą. Ja sam wielokrotnie na ematce czytałem że "facet zaczyna się od 180 cm. a mój ma 200 i jestem najlepsza". Współczuję tym niskim.
                  • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 08:16
                    Mój mąż jest niewysoki. Swego czasu żartowałam sobie, że kupię duży kij do odganiania tych dziewczyn 😉
                  • anika772 Re: Sympatia 21.10.20, 08:22
                    Dalej szukasz wymówek, dla siebie i dlatytułowego pana.
                    Mój mąż nie jest wysoki, a to świetny facet. I zobacz, ma fajną żonę😁
                    • tanebo001 Re: Sympatia 21.10.20, 08:23
                      Raczej razi mnie hipokryzja
                      • rosapulchra-0 Re: Sympatia 21.10.20, 08:31
                        Najpierw sprawdź, co to znaczy.
                      • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 08:45
                        Masz na myśli sstawianie wyśrubowanych wymagań kobietom a potem płacz, że "współczesne kobiety są niewolnikami schematów"?
                      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 08:53
                        Mnie też,. Na przykład pisanie do kobiet o 17 lat młodszych ale do 17 lat starszych już nie big_grin
                        • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 10:38
                          Napisala ggruu, ktora jest partnerka o wiele starszego pruechodzonego goscia z dziecmi od wielu kobiet. Jakos twoj partner nie chcial starszej przechodzonej pani z przychowkiem.😋
                          • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 10:39
                            *przechodzonego
                          • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 10:53
                            Moze I nie miałby nic przeciwko pani z przychowkiem, a i może w taką celował, ale spotkał akurat taką bez.
                          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 11:02
                            A skąd wiesz z kim on się spotykał? smile Poza tym to nie on płacze na forach że nikt go nie chce a kobiety są złe
                            • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 11:03
                              To ty ggruu opowiadasz nam o exach twego partnera.
                              • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 11:07
                                Ale co opowiadam? Jedna jest trudna i tyle, natomiast on nie ma z tego tytułu problemów z kobietami i nie uogólniać tego doświadczenia. Zresztą lata moment dzieci będą dorosłe i żegnamy panią z nasZego życia
                              • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 11:24
                                Opowiada, że jej partner płacze, ze żadna go nie chciała? Gdzie? Lynka poproszę big_grin
                            • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 11:23
                              Ale pytanie Matematyczki jest celne -dlaczego Twój obecny partner nie wziął sobie 17 lat starszej, z dziećmi?
                              • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 11:24
                                Bo akurat poznał ggrruu.
                                • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 11:26
                                  Taaaaak, na pewnoooo....
                              • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 11:27
                                Bo się zakochał we mnie. Natomiast on nie szukał na portalach randkowych konkretnych kobiet. W sumie zapytam go czy brał pod uwagę związek z kobietą z dziećmi. Bo ja np. jako bezdzietna bez problemu, ale jakbym teraz miała szukać to bezdzietnego raczej, bo dzieci z obu stron to podwójnie trudne zgranie s całość
                                • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 11:30
                                  No to świetnie, tylko to nadal nie wyjaśnia, dlaczego podbijał do o wiele młodszej i bezdzietnej.
                                  • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 11:33
                                    A dlaczego miał tego nie zrobić? Co jest złego w podbijaniu do kobiety, która się podoba?
                                    • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 11:45
                                      Nie ma nic złego. Tu raczej chodzi o to jaka się podoba i dlaczego taka a nie 17 lat starsza....
                                      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 12:15
                                        Ale przecież to nie o to chodzi. Może się kobiecie podobać tylko wysoki? Może z założenia odrzucać mundurowych? No może, co w tym złego. Chodzi o to czy ktoś się obraża że inni mają swoje wymagania. Mój partner w życiu nie wypowiadał się negatywnie o kobiecie, która nie była nim zainteresowana. Widzisz różnicę?
                                  • sofia_87 Re: Sympatia 21.10.20, 11:42
                                    Może dlatego, że wcześniej nie szukał naście lat partnerki, bezskutecznie i desperacko, więc nie miał powodu stwierdzić, że najwyższy czas obniżyć wymagania?
                                    Nie ma nic złego w podbijaniu do kogoś atrakcyjnego, trzeba po prostu zauważyć w odpowiednim momencie, że jest to bezcelowe.
                                    Partner ggrruu odniósł sukces, więc jego strategia albo też to co sam miał do zaoferowania były dobre
                  • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 08:52
                    Daj spokój, mając 16 lat moglam uważać że jak mam małe piersi to nigdy nie będę miała faceta. Ale w wieku 25 już dobrze wiedziałam że to bzdura. Nie wiem, jak wyglądali ludzie, jak zaczynali się spotykać, ale wzrost to się nie zmienia. I nie wiem czy są szczęśliwi ale jeśli nie to na pewno nie byliby szczęśliwsi gdyby facet był wyższy. To tak nie działa. Mój partner ma mniej niż 170 cm wzrostu i doprawdy współczucia nie potrzebuje, bo to nie on po latach z trudem znalazł kobietę, która chce z nim zamieszkać ale bez seksu big_grin
                    • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 11:32
                      Jeju, a nie bierzesz pod uwagę, że ten twój partner miał zwyczajnie szczęście trafić na ciebie. Ile jest kobiet co by chciały faceta poniżej 1,7 z dziećmi przy swoim tyłku, które ma z różnymi kobietami? No wiec właśnie, może promil by się na to złapało i ty byłaś tym promilem. Większość by Panu podziękowało na wstępie.
                      • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 11:38
                        A to swoją drogą.
                      • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 11:48
                        Zgadzam się z Hrabiną. Ale zaraz przeczytasz, że nie, nie, nie, tych zainteresowanych było sporo.
                        • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 12:17
                          Bo było, no co ja poradzę smile ja wiem, że to dla braci samców trudne, że są faceci niscy, łysi i niebogaci którzy nie narzekają na brak powodzenia bo cała ich teoria się wali.
                          • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 12:38
                            Tak, na pewno, nie wątpię. I jakoś jednak mu dziękowały (tak pisałaś, że to on był rzucany).
                            • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 12:47
                              A to co innego. Napisałam tylko że nie miał problemu w nawiązywaniu relacji - czy przechodzących w jakąś formę związku czy randkowania. To troche co innego co obrażony na świat incel. No i jak na razie od 7 lat go nie rzuciłam wink
                              • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 12:53
                                Z nawiązaniem może i nie, ale z doborem partnerki i matki już ewidentny (bez obrazy, nie pisze o Tobie).
                                • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 12:59
                                  Nie większy niż wszystkie forumki walczące o alimenty i normalne relacje ojców z dziećmi... A takich tu nie brakuje, prawda? Fakt, zabrakło szklanej kuli, żeby przewidzieć że ktoś kilka lat później zacznie pić. Uprzedzajac pytania: nie piła ryzykownie, piła okazjonalnie o niewiele
                                  • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 13:14
                                    Wiesz, mnie to ani ziębi, ani grzeje, ale w trzykrotnego pecha (formalizowanego prawnie właściwie nie wiadomo po co, skoro małżeństwo nie różni się niczym od związku) nie wierzę. Jeżeli alkoholizm przyszedł nagle, to też rodzi się pytanie dlaczego i dlaczego nie było wsparcia męża, jeżeli to choroba. W końcu założył z tą kobietą rodzinę. Ale z mojej strony EOT, nie chce mi się tego analizować.
                                    • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 13:22
                                      A kto mówi o pechu? On się nigdy negatywnie na temat pierwszych dwóch żon nie wypowiadał. Czasami ludziom rozchodzą się drogi i tyle. Ja mojego byłego męża też bardzo cenię jako człowieka, choć nie umiałam z nim być. Co do reszty... Wiedziałam, że do tego dojdziemy. Oczywiście z góry zakładasz, że nie było wsparcia męża i to na pewno jego wina, że zaczęła pić. Już widziałam na forum takie wypowiedzi. Wiadomo, zawsze wszyscy winni tylko nie alkoholik. O ile różne rzeczy są kwestią opinii i jest mi obojętne, czy ktoś uważa mojego partnera za fajnego czy nie, to takie teksty serio podnoszą mi ciśnienie. Bo to jest po prostu obrzydliwa insynuacja szkodliwa społecznie i sprawiająca, że osoby będące w relacjach z nałogowcami są dodatkowo wpędzane w poczucie winy, z którym i tak zwykle się borykają. Nie, nie jest winą męża ani żony, że ktoś pije. I nie, ani mąż ani żona nie "wyleczą z alkoholizmu" swoją miłością i wsparciem. Leczenia musi chcieć alkoholik. Ludzie żyjący z alkoholikami przechodzą piekło kłamstw, walki, zaprzeczeń, oskarżeń, a na koniec przychodzi ktoś i rzuca, że pewnie nie dość się starali. Poważnie, zastanów się nad tym, co piszesz.
                                      • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 14:49
                                        Rozumiesz znaczenie wyrażenia EOT? Dyskusję z Tobą uważam za bezcelową, bo nie masz bladego pojęcia o relacjach w byłym małżeństwie swojego partnera ani o tym, jaka była ta kobieta. Znasz tylko jego wersję i jej obraz z rozkwitu choroby. I nie manipuluj wciskając mi, że uważam, że alkoholizm jest winą partnera, bo niedostatecznie się starał i że należy nieść swój krzyż. To uzależnienie i choroba, a niektórym udaje się żyć w trzeźwości. I daruj sobie misję społeczną. A na przyszłość nie opisuj na publicznym forum szczegółów życia prywatnego, to nikt nie będzie komentował EOT.
                                        • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 14:57
                                          jolie napisała:

                                          > Rozumiesz znaczenie wyrażenia EOT? Dyskusję z Tobą uważam za bezcelową, bo nie
                                          > masz bladego pojęcia o relacjach w byłym małżeństwie swojego partnera ani o tym
                                          > , jaka była ta kobieta. Znasz tylko jego wersję i jej obraz z rozkwitu choroby.
                                          > I nie manipuluj wciskając mi, że uważam, że alkoholizm jest winą partnera, bo
                                          > niedostatecznie się starał i że należy nieść swój krzyż. To uzależnienie i ch
                                          > oroba, a niektórym udaje się żyć w trzeźwości. I daruj sobie misję społeczną. A
                                          > na przyszłość nie opisuj na publicznym forum szczegółów życia prywatnego, to n
                                          > ikt nie będzie komentował EOT.

                                          Ale o co wy się kłócicie? Tak po prawdzie to obie macie racje. Gruuu ma prawo będąc już długo z tym facetem mieć nienajlepsze zdanie o jego byłej, która już im dała i nadal daje popalić. Natomiast ciężko nie zgodzić się z Jolie, że w małżeństwie żyją dwie osoby i obie są z nie odpowiedzialne, nigdy wina nie leży po jednej stronie. Natomiast Gruu zbytnio idealizujesz pana. Rozumiem związek, miłość, wspólne dzieci, ale wiesz, nie zmienia to faktu, że koleś jest kilkukrotnym rozwodnikiem i jakbyś nie zaklinała rzeczywistości to takim już zostanie. I nie ma co go wybielać. Jestem zdania, że ludzie maja prawo ułożyć sobie życie kolejny raz i nawet im może to super wyjść, co nie zmienia faktu, że jako następna partnerka zapomnę, że mój facet kilka lat temu dla swojej żony był łajdakiem obracającym dupy na boku.
                                          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 15:03
                                            A gdzie ja go idealizuję? Czy kiedyś napisałam że jest bez wad? Jestem w stanie wskazać sporo cech które mogą być nie do wytrzymania smile I wiesz, on nie był łajdakiem obracającym dupy na boku. Bo gdyby to był powód rozwodu to z pewnością bym o tym widziała, bo ex jest dość hmm... Ekstrawertyczna smile Kłócimy się jedynie o obarczanie go odpowiedzialnością za alkoholizm byłej żony
                                        • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 15:00
                                          Sorry, ale nie Ty będziesz mi narzucać kiedy mam odpisać i co. Owszem, dyskusja jest mało celowa. I w tym co napisałaś było pośrednie obwinianie partnera, bo założyłaś brak wsparcia.nie wiem na jakiej podstawie. A to, że jedni zostają trzeźwi a inni piją to nie jest kwestia tego czy otoczenie wystarczająco wspierało. Bo to samemu trzeba chcieć. I nie potrzebuje znać jej obrazu sprzed choroby. Sama odmowa płacenia alimentów mówi wystarczająco dużo o człowieku.
                                          • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 15:19
                                            A na jakiej podstawie Ty założyłaś, że to wsparcie było? Żyłaś z tą rodziną pod jednym dachem? Masz tyle samo informacji, co i ja. A obraz jej sprzed choroby (która jak twierdzisz pojawiła się deus ex machina) to kluczowa sprawa, chociażby w tym, jak sobie dobrał kobietę do założenia rodziny (zakładam, że świadomego). Ale pisząc wprost - mnie naprawdę to nie obchodzi i dlatego kończę.
                                            • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 15:31
                                              Wiem choćby z tego, że jej nie zostawił mimo wszystko, że to ona chciała rozwodu.cTroche wiem od dzieci. wiem, jak wobec niej postępował w trakcie rozwodu i po nim. Prawda jest taka że może gdyby jej tak nie buforowal co jest typowym błędem u partnerów nałogowców to albo by szybciej zeszła na dno i się odbiła albo utonęła kompletnie. Niewątpliwie jednak mielibyśmy zdecydowanie mniej problemów dziś. No ale chciał być dżentelmenem,bo to matka jego dzieci, bo coś ich łączyło itp.
                              • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 13:08
                                Nawiązywanie relacji to jedno. Też nie mam problemu. A bycie z kimś dłużej niż pierwszy etap zapoznawczy to drugie. Moja koleżanka związała się z facetem, który miał 3 dzieci, najmłodsze w pieluchach i jeszcze aktualna żonę, która to czmychnęła od tych dzieci. Po czym wróciła po kilku miesiącach i Pan radośnie koleżankę odstawił, bo żona i matka ważniejsza. Kiedy czmychnęła drugi raz pan do koleżanki powrócił. Są razem już ze 4 lata, nie mieszkają ze sobą, nie ma wakacji, wyjść. Ich życie toczy się od domu do domu, a Pani zaiwania codziennie do Pana pomoc przy dzieciach. I też się kiedyś dowiedziałam, że ona takiego skarba ma i jak sobie cudownie życie poukładali. Może i cudownie, ale dla mnie i dla wielu innych byłaby to opcja po moim trupie niechby był ostatnim facetem na ziemi
                                • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 13:29
                                  Przecież ja to wszystko napisałam w kontekście incelskiego smęcenia, że jak się nie ma 180cm+ wzrostu, kasy i czegoś tam jeszcze to nawet nawiązanie relacji nie jest możliwe! Oni nie piszą, że nie da się stworzyć udanego związku, tylko że nie da się wzbudzić zainteresowania żadnej kobiety.
                                  • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 13:38
                                    ggrruu napisała:
                                    > Oni nie piszą, że nie da się stworzyć udanego związku, tylko ż
                                    > e nie da się wzbudzić zainteresowania żadnej kobiety.

                                    Bo w wiekszosci panicznie boja sie kobiet i sami, ze strachu, niszcza wszelkie mozliwe okazje w zarodku. Podswiadomie, lub na wpol swiadomie.
                                    Te mantry o tym, ze "sie nie da", to okopanie sie na bezpiecznej pozycji.
                                  • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 13:47
                                    ggrruu napisała:

                                    > Przecież ja to wszystko napisałam w kontekście incelskiego smęcenia, że jak się
                                    > nie ma 180cm+ wzrostu, kasy i czegoś tam jeszcze to nawet nawiązanie relacji n
                                    > ie jest możliwe! Oni nie piszą, że nie da się stworzyć udanego związku, tylko ż
                                    > e nie da się wzbudzić zainteresowania żadnej kobiety.

                                    Ale to też jest prawda. Mam wielu kolegów, którzy nadal są sami, bo urodą nie grzeszą. I wierz mi, że niejeden raz westchnęłam z rozpaczą, bo to naprawdę fajni faceci są. Ale bycie z kimś to nie tylko fajne wnętrze i oczytanie, ale również cielesność. Są kobiety, które takiego gościa nawet nie będą chciały poznać, bo jakże by on wspaniały nie był to nie przeskoczą. I ja jestem jedną z tych kobiet. No nie przeskoczę faceta niższego od siebie niechby był pozłacany. Faceta z najniższą krajową, który chodzi do fabryki na zmiany i wraca uwalony smarem też nie. I gościa, który prawka nie ma też nie przeskoczę. I takiego z dziećmi przy swoim tyłku. I może już niejeden skarb mi przeszedł koło nosa, ale co zrobić? Tak mam i wolno mi.
                                    • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 13:51
                                      To jakim cudem na świecie jest masa sparowanych ludzi wyglądających zupełnie przeciętnie? Uważam, że przeszkodą może być naprawdę solidny defekt wyglądu: jakaś deformacja, monstrualna otyłość, ciężka choroba skóry itp. A jeśli ktoś jest po prostu przeciętny to nie o wygląd chodzi moim zdaniem. I nie chodzi o to, czy Ty byś go chciała, bo ja też nie chciałabym wielu facetów, ale jednak oni są sparowani. Dlatego uważam, że problem tkwi w czymś innym. Może np. w kompleksach na tle tego wyglądu. Na tej samej zasadzie kobiety, którym daleko wyglądem do modelek też znajdują partnerów. Oczywiście są faceci, którzy nie umówiliby się z moją przyjaciółką, bo ma sporą nadwagę. Ale nie zmienia to faktu, że chętnych i na randki i do związku znalazła.
                                    • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 15:08
                                      >nie przeskoczę faceta niższego od siebie niechby był pozłacany. Faceta z najniższą krajową, który chodzi do fabryki na zmiany i wraca uwalony smarem też nie. I gościa, który prawka nie ma też nie przeskoczę. I takiego z dziećmi przy swoim tyłku. I może już niejeden skarb mi przeszedł koło nosa, ale co zrobić? Tak mam i wolno mi.

                                      Ja miałam/mam podobnie. Ale trochę inne kryteria tzn. dzieci są dla mnie o wiele bardziej dyskwalifikujące niż brak prawka. A niższego ode mnie faceta to w sumie trudno byłoby znaleźć, choć faktycznie facet niewiele wyższy w okolicach 170 cm to jednak słabo (zwłaszcza chudy), nie podnieciłby mnie. Demonizowania kryteriów nie rozumiem, może to jednak dobra znajomość siebie? Poza tym -życie jest jedno, dlaczego nie zagrać sobie o nagrodę główną, tylko zadowalać się nagrodą pocieszenia albo samym udziałem?
                                      • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 15:20
                                        Wiesz, ja mam raptem 3 kryteria i podobno wymagania z dupy. A te kryteria to naprawdę minimum minima, które dla mnie, 39-latki po przejściach i kilku nieudanych związkach są akurat bardzo rozsądne. I dziwi mnie, że ludzi to może dziwić, że komuś takiemu jak mi nie chce się już ładować we wszystko co podleci albo zmarnować sobie życia. Co ciekawsze mężczyznom łatwiej się wybacza wymagania. Oni mogą mieć ideał kobiety i dopóki te kobiety obracają wszystko gra. Nie ważne, że latami obracają coraz to inną, bo z jedną im nigdy nie wychodzi na dłużej. Dopóki obracają to wszystko im się odpuszcza. A kobietom wmawia się, że powinny obniżyć wymagania, przestać wymyślać, a w ostateczności to z nimi coś jest nie tak.
                                        • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 15:25
                                          Nie no, w tym wątku to z facetem jest coś nie tak😀. Ja kryteria jak najbardziej rozumiem, wiecznie słyszałam, że wybrzydzam i że będzie jak w powiedzeniu "przebierała, przebierała, podcieradło dostała"....
                                        • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 15:35
                                          Wymagania są ok. Mniej ok jest smecenie że nie można znaleźć nikogo kto je spełnia
                                          • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 15:58
                                            ggrruu napisała:

                                            > Wymagania są ok. Mniej ok jest smecenie że nie można znaleźć nikogo kto je speł
                                            > nia

                                            W smęceniu też nie ma nic złego, o ile nie trwa to 15 lat i przez te 15 lat kibluje się jedynie na portalu.
                                            • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 16:20
                                              Nie no, jasne, chodziło mi o smęcenie notoryczne, nie o pozalenie się w chwili zwątpienia
                                            • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 17:22
                                              >W smęceniu też nie ma nic złego, o ile nie trwa to 15 lat i przez te 15 lat kibluje się jedynie na portalu.

                                              Ja również nie rozumiem, co tak drażni ludzi w smęceniu, że nie można spotkać nikogo fajnego. Słyszę czasami to od koleżanek czy przyjaciółki i w pełni je rozumiem. Nic nie mogę na to poradzić, moja przyjaciółka nie znosi swatania, a ja nie sprawię, że uderzy ją piorun i znajdzie się w dobrym czasie i dobrym miejscu. Poza tym - nie znam za bardzo fajnych i wolnych, ci fajni moim zdaniem są jednak zajęci. Zawsze w tych rozmowach wchodzę w rolę doradzacza i jakoś odruchowo mówię, żeby może komuś tam dać szansę, bo "ma dobre serce" (moim zdaniem) i może będzie pozytywnie zaskoczona, zatem to blisko tego obniżenia wymagań. Ale myślę, że to w przypadku pewnych osób nie ma sensu, z reguły źle się te relacje kończą. Jest letnio albo byle jak, facet nie pociąga. Pamiętam też moje rozterki albo beki po niewypałach, nie spływało to po mnie, gdzieś tam do dzisiaj pamiętam tę czarną rozpacz. Z wygodnej grzędy łatwo tworzyć jakieś teorie związków i doboru, a czasami nie ma żadnych reguł albo brakuje łutu szczęścia.
                                              • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 17:39
                                                Co innego ponarzekać raz czy drugi przyjacielowi a co innego wypisywać elaboraty i tym jaka beznadziejna jest płeć przeciwna.
                                                • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 17:49
                                                  Elaborat z postu startowego to moim zdaniem jakaś dziennikarska wprawka. A ja wcale nie odebrałam tego jako narzekanie na kobiety. Smutna rzeczywistość osoby o małym zapleczu społecznym znajomych, osoby, która sama wie, że przynajmniej dwie szanse sama zmarnowała (tzn. nie dała sobie szansy nawet na wprawienie się w nawiązanie i rozwijanie relacji). Ale w prawdziwość tego nie wierzę.
                                                  • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 18:10
                                                    Jeju, ale jakie zmarnowane szanse. Ty wiesz ile ja szans zmarnowałam? Bo życie nie było bajka i był czas, że musiałam zostawić faceta, dom, wyprowadzić sie. Że był czas, że załamałam się totalnie i naprawdę nie byłam w stanie myśleć o związkach i miłościach. Był też czas, który spędziłam z nieodpowiednimi facetami. A potem taki, gdzie musiałam się z nich leczyć, bo jakby nie było to po kilku latach z kimś jednak jakoś tam cierpimy. Ale nie rozpatruje tego w kategoriach zmarnowanych szans, bo też nie wiem, podobnie jak autor tych wypocin co i czy coś by z tego wyszło. Nic nie jest na zawsze. A koleś rozkminia jakieś tam szanse po latach zamiast wziąść się w garść, bo ma dopiero 34 lata i spróbować się dowiedzieć co z nim jest nie tak, że od 15 lat mieszka na sympatii.
                                                  • ritual2019 Re: Sympatia 21.10.20, 18:17
                                                    34??? 😀😀😀 to znaczy zs wszystko z nim jest nie tak.
                                                  • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 18:32
                                                    Ja uważam, że diagnoza gościa z tego, raczej nieprawdziwego, elaboratu jest dobra - sam siebie zasabotował, gdy urealniła się szansa przynajmniej na pospotykanie się z kimś. Wiadomo, że nic by z tego mogło nie być, ale gość zyskałby doświadczenie, które daje luz potrzebny w nawiązywaniu kolejnych relacji. 34 lata to moim zdaniem też na tyle mało, że facet ma jeszcze sporo przed sobą. Nie rozumiem natomiast, dlaczego siedział 15 lat na portalu - to jest dziwne i wskazuje na dziwne funkcjonowanie społeczne (albo to ten fałsz w wymyślonej historii).
                                                  • rosapulchra-0 Re: Sympatia 21.10.20, 20:47
                                                    WziąĆ, hrabina, wziąĆ.
                                                  • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 20:52
                                                    Nie "hrabina", tylko "hrabinO", moja kochana roso. 🍸🍸🍸🍸
                                              • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 17:43
                                                czyli - ci fajni sa zazwyczaj zajeci, ale jako ze sa zajeci, to juz nie sa tacy fajni big_grin
                                                • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 17:51
                                                  Jeżeli nie chce się tylko bzykać to tak, na zajętych szkoda czasu i emocji.
                                                  • ritual2019 Re: Sympatia 21.10.20, 18:13
                                                    Tyllko do seksu to jest bez znaczenia czy single czy nie.
                                                • ritual2019 Re: Sympatia 21.10.20, 18:06
                                                  Inaczej ci fajni nie pozostaja single dlugo.
                                                  • ritual2019 Re: Sympatia 21.10.20, 18:10
                                                    Poza tym zajety nie znaczy fajny z automatu, jest wielu ludzi w zwiakach zwlaszcza melzenskich latami a fajnymi trudno byloby ich okreslic.
                                                    Natomiast single latami szukajacy fajni nie sa.
                                        • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 16:26
                                          A jakie to kryteria?
                                          • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 16:44
                                            annajustyna napisała:

                                            > A jakie to kryteria?

                                            Takie, które większość facetów po 40 roku życia jest w stanie spełnić. O ile nie są plastusiami z deficytem emocjonalnym i desperacja w oczach.
                        • snakelilith Re: Sympatia 21.10.20, 12:21
                          jolie napisała:

                          > Zgadzam się z Hrabiną. Ale zaraz przeczytasz, że nie, nie, nie, tych zaintereso
                          > wanych było sporo.

                          No, co najmniej 2, czy tam 3, bo skąś te eksy się przecież wzięły. I muszę przyznać, że nawet we mnie, dla której tego rodzaju partner jest całkowitym no-go, zaczyna budzić się ciekawość, co on takiego w sobie ma, że coś takiego mu się udało. Niewykluczone, że ta sama ciekawość kierowała każdą nastąpną partnerką, bo skoro któraś się już wcześniej nim zainteresowała, to coś musi w sobie mieć. Zasada społecznej weryfikacji. Niestety, skoro to coś nie działa jako długoterminowy klej związkowy, więc jest chyba tylko fałszywą interpretacją i prawda o tym mężczyźnie prędzej czy później wychodzi na jaw.
                          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 13:28
                            Nie sądzę, żeby o to chodziło, ja np. nie znałam przecież szczegółów jego wcześniejszych relacji z kobietami na początku. Myślę, że to kombinacja kilku czynników. Takich, które zresztą zaważają na niepowodzeniach inceli. Po pierwsze on nie ma kompleksów. Zakłada, że jest ok - jak każdy ma mocne i słabe strony i to jest w porządku. Od innych też nie oczekuje nieskazitelności. Poza tym traktuje kobiety jak ludzi, a to nie jest takie oczywiste. Przy czym co np. dla mnie jest istotne, to nie jest obliczone na podryw - odrzucają mnie faceci nadskakujący atrakcyjnym potencjalnym partnerkom i olewający pozostałe, a on odnosi się z uwagą i uprzejmością do wszystkich. Do tego dochodzi to, że fajnie się z nim gada, ma ciekawe zainteresowania, wykraczające poza wyrwanie panienki wink Można z nim fajnie spędzić czas.
                            • evolventa Re: Sympatia 31.01.22, 17:54
                              ooo, i to jest definicja fajnego faceta.....incele powinni to sobie wydrukować i nad łóżkiem powiesić.....
                      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 12:10
                        Ale on nigdy nie miał problemu z nawiązywaniem relacji z kobietami! Dlatego mi tu wypominają że przechodzony facet smile a dzieci wtedy miał z jedną, reszta jest ze mną
                        • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 12:52
                          Myśmy zrozumiały, że dzieci od dwóch poprzednich 🤣🤣🤣
                          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 13:00
                            No nie, bez przesady smile aż takiego układu nie mamy. Dopiero jak go rzucę to będzie miał dzieci od dwóch big_grin
                            • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 16:27
                              To pisz wyraznie. Ja tez zrozumialam, ze twoj starszy partner ma dzieci od 2 ex, zas z toba nie ma dzieci. Z tego tez powodu dziwilam sie co taka fajna mloda (zawsze😋) emama robi ze starszym dzieciorobem.
                              • rosapulchra-0 Re: Sympatia 21.10.20, 16:29
                                Ty szalona rzadko kiedy cos rozumiesz prawidłowo. W twoim przypadku to akurat zupełnie normalne uncertain
                                • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 16:52
                                  Jak wypilas 🍹🍷🍺🍸 ,rosa, to nie pisz, bo potem wstyd jest na cala wioche.
                                  • rosapulchra-0 Re: Sympatia 21.10.20, 16:58
                                    Sorry, ale trafiłaś, jak zwykle, kulą w płot. Od pijanych zwidów to ty jesteś na forum.
                                    • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 20:54
                                      🍸🍷🍹🍺
                              • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 16:57
                                Od kiedy Ty mnie uważasz za fajną? big_grin nie wiem, skąd taka wersja sie wzięła bo wiele razu pisałam na forum o naszych dzieciach, o ciążach itp. Inna sprawa że jak go znam to gdybyśmy się rozstali to też nie miałby problemu żeby z kimś na randkę iść i dzieci z dwiema kobietami nie byłyby przeszkodą smile
                                • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 20:54
                                  Kazda emama jest fajna.😛
                                  • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 21:30
                                    Nawet rozwiedziona konkubina trzykrotnego rozwodnika z dziećmi? big_grin
                                    • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 21:32
                                      To Ty nie masz z nim ślubu? No weź, a fe!
                                      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 21:34
                                        Bo ja się w przeciwieństwie do niego uczę na błędach big_grin gdybyśmy wzięli ślub pewnie miałby już cztery byle żony...
            • lot_w_kosmos Re: Sympatia 21.10.20, 08:31
              KOnsta - zgadzam się całkowicie....
    • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 22:48
      Skomentuje tylko jedno: jeśli się dziwi, że dwudziestopieciolatki (średnio) mu nie odpisują to czemu nie uderza do babek o 10 lat starszych? Aha, bo pani wolno nie chcieć starszej, ale oczekuje, że kobiecie wiek nie będzie przeszkadzał. Co za hipokryta. A te siedemnastolatki...? Ciekawe, czy odpisałby na rozbudowana wiadomość pani w wieku lat pięćdziesięciu
      • milva24 Re: Sympatia 20.10.20, 22:54
        Pan szuka tak, żeby nie znaleźć po prostu.
      • ida_listopadowa Re: Sympatia 20.10.20, 23:06
        Gru, absolutnie masz racje. Puste pie...nie. Gość zarywa do dziewczyn o polowe (!!) mlodszych i „nawet sie przemógł” napisać do...kobiet z dzieckiem. Zenada.
        Jak wielu gość ma nierealne oczekiwania i traktuje kobiety jak towar na polce, sam nie majac wiele do zaoferowania. To wyliczanie liczby kontaktow, przeliczanie odleglosci...
        • triismegistos Re: Sympatia 20.10.20, 23:13
          Po 14 latach"się przemógł" 🤦
          • lot_w_kosmos Re: Sympatia 21.10.20, 08:33
            Tak, to było wstrętne zdanie ....
          • guacamole2020 Re: Sympatia 21.10.20, 08:45
            Tak, po 14 latach stwierdzil "na bezrybiu i rak ryba" ale nadal bezskutecznie.
    • rosapulchra-0 Re: Sympatia 20.10.20, 22:52
      Pocieszyłeś się?
      • gryzelda71 Re: Sympatia 20.10.20, 23:03
        smile
    • ulla_cebulla Re: Sympatia 20.10.20, 22:56
      Już mniej więcej po 3-4 zdaniu wolałabym popełnić sepuku niż odpowiedzieć Panu, który popełnił zażalenie.
    • biala_ladecka Re: Sympatia 20.10.20, 23:00
      Pan sprawia wrażenie strasznie osaczającego.
      • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:06
        Chwiejny, z kompleksami i zafiksowany na znalezieniu kobiety. Koszmarne połączenie. Czy ten facet w ogóle ma jakieś życie poza pracą i sympatią?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Sympatia 21.10.20, 09:53
          To Józek.
    • trampki-w-kwiatki Re: Sympatia 20.10.20, 23:08
      Bardziej niż list tego freaka interesuje mnie inna kwestia. Likwidujesz konto? Znaczy, że znalazłeś dziewczynę?
      • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:09
        Tak
        • gryzelda71 Re: Sympatia 20.10.20, 23:13
          A gdzie się przenosisz?
          • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:14
            Nigdzie
        • filizanka_czarnej_kawy Re: Sympatia 20.10.20, 23:21
          Ale super! Napiszesz coś więcej? 😊
      • sofia_87 Re: Sympatia 20.10.20, 23:22
        Znalazł taka, która zaproponowała mu związek w celibacie 😀
        • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:25
          Seks nie jest najważniejszy. Znamy się, lubimy i lubimy robić to samo.
          • sofia_87 Re: Sympatia 20.10.20, 23:28
            Ciesz się tym dopóki ona nie spotka kogoś z kim będzie miała ochotę także uprawiać seks 😀
          • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:29
            Też mam takie relacje. Ale nie nazywam przyjaciół i kumpli moimi chłopakami
            • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:38
              I planowaliście wspólnie zamieszkać?
              • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:45
                To akurat nie. Mam za małe mieszkanie żeby tu jeszcze kumpli zmieścić smile
              • lauren6 Re: Sympatia 21.10.20, 00:15
                To Ty masz dziewczynę czy współlokatorkę?
              • hanusinamama Re: Sympatia 21.10.20, 00:16
                A to sie wtedy współlokator nazywa...
              • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 08:48
                Mieszkalam kiedyś z jednym moim kumplem, całkiem fajnie to wspominam smile
          • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 13:33
            tanebo001 napisał:
            > Seks nie jest najważniejszy. Znamy się, lubimy i lubimy robić to samo.

            Jasne.
            A jak z czasem nabierzesz na nia ochoty, to zaczniesz sie czuc jak glodne, bezdomne dziecko obserwujace smakolyki przez sklepowa witryne.
            Odradzam ten uklad. To by sie sprawdzilo jako przykrywka dla geja, ale normalny chlop bedzie sie strasznie meczyc.
            • jak_matrioszka Re: Sympatia 21.10.20, 21:39
              Na forum od wczoraj?
            • trampki-w-kwiatki Re: Sympatia 22.10.20, 23:08
              Dokładnie. Chyba, że Tanebo nie ma żadnego libido. To strasznie upokarzająca relacja.
              • tanebo001 Re: Sympatia 22.10.20, 23:19
                Po pierwsze związki nie opierają się na samym seksie. Są też głębsze relacje. Bo co w razie połogu lub starości? Nie wiem czy to wypali ale postaram się nawiązać taką relację. A libido? Do tej pory dawałem radę to i teraz dam. I nie odbieram tego jako upokorzenie.
      • tanebo001 Re: Sympatia 20.10.20, 23:28
        Nic szczególnego. Znamy się jakiś czas. Zaproponowała spotykanie.
        • annajustyna Re: Sympatia 21.10.20, 08:29
          Fajnie, powodzenia.
    • pomurnik91 Re: Sympatia 20.10.20, 23:22
      Głęboko szanuję, że autor listu pisze nie tylko do dziewczyn zaledwie 17 lat młodszych ale czasem zmusza się do próby kontaktu z kobietami starszymi o całe 3 lata
      • ggrruu Re: Sympatia 20.10.20, 23:28
        A one niewdzięczne nie rzucają się całować śladów stop łaskawcy
        • pomurnik91 Re: Sympatia 20.10.20, 23:29
          kobiety to podłe i nierozumne jednak są
          • anika772 Re: Sympatia 21.10.20, 06:40
            Zło wcielone, te młodsze baby, nic a nic nie doceniają.
    • hrabina_niczyja Re: Sympatia 20.10.20, 23:35
      Pierdu pierdu kolejny trolololo pod tytułem Ch.j wie czego chce, a sam sobą niczego nie reprezentuje. Ci z wymaganiami z dupy, albo właśnie bez wymagań zwykle kończą jak mój sąsiad. W wieku 47 lat siedzą sami jako kawaler, w piątki włączają muzyczkę, pornola, otwierają piwko i jada z weekendem. W stanie upojenia mogą jeszcze śpiewać, klaskać i tańczyć sami że sobą. Takie Ch...jumuju. Normalny chłop jak chce mieć babe to sobie ja znajdzie i zatrzyma.
      • gryzelda71 Re: Sympatia 20.10.20, 23:38
        Śmiechłam....
      • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 10:33
        A skad ty hrabino wiesz co robi twoj sasiad? Czyzbys mu towarzyszyla przy konsumpcji piwa i.programow pornolowych?
        • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 10:58
          Może jakby zamykał okna i nie tańczył narąbany na balkonie to bym i nie wiedziała. I może jakby wziął pod uwagę że mieszkam za ścianą to by sobie słuchawki kupił.
          • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 11:04
            😵
          • kristoman Re: Sympatia 21.10.20, 20:14
            No to przynajmniej nie jest nudnym facetem i nie ma kompleksów wink
    • milupaa Re: Sympatia 20.10.20, 23:41
      Sorry ale z kolesiem jest jednak coś nie teges. Trochę mu dobrze odpisała , na pewno nie jest gotowy na żaden związek a poza tym on sam nie wie kogo szuka smile Próbuje to tak, to inaczej a nie ma żadnego konkretnego targetu z tego co opisuje. I babki to czują, nawet przez net, żadna nie potraktuje go poważnie.
      • hrabina_niczyja Re: Sympatia 20.10.20, 23:47
        On to chyba już wszystko by wziął, żeby tylko samotnym nie być. Nie wierzę, że przez 15 lat nie było nikogo, słownie nikogo z kim można by się pospotykać więcej niż 2 razy.
        • ida_listopadowa Re: Sympatia 21.10.20, 00:09
          Jakie „wszystko by wzial”, wrecz przeciwnie. Starsze nie, z dziecmi nie, wiecej njz 150 km dalej nie, studiujace zaocznie nie... Zaraz sie okaze, ze pan znajdzie wady supermodelce bogatej z domu
          • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 00:35
            Ale to, że facet jakieś tam wymagania ma, a juz te do odległości to jestem w stanie zrozumieć. No nie musi się spotykać z babkami pod 50tke albo widywać dziewczynę w telefonie, bo 600 km ich dzieli. Ale kurde koleś ma 34 lata, naprawdę przez 15 lat to można już połowę tej sympatii przelecieć, a nawet rozwieść się ze 3 razy. A tu się okazuje, że jego ani starsze ani młodsze ani nawet te z daleka nie chcą. Coś bardzo z nim nie halo.
          • rekreativa Re: Sympatia 21.10.20, 11:48
            Atrakcyjne też nie, bo jak on się będzie przy takiej atrakcyjnej czuł?
    • conena Re: Sympatia 21.10.20, 08:26
      zmęczyłam się przeczytaniem sześciu pierwszych zdań, więc jeżeli ten facet w rzeczywistości też tak męczy i jęczy i wywleka wszystkie swoje bolączki na okrągło, to ja się nie dziwię, że laski od niego uciekają.
      a sytuacja klasyczna - ja taki cudowny, a one złe kobiety nie poznały się na takim brylancie!
      • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 08:35
        >sytuacja klasyczna - ja taki cudowny, a one złe kobiety nie poznały się na takim brylancie!

        Ale ta zasada obowiązuje również na forum, jeżeli jest wygodna w racjonalizacji. W wątku o wielokrotnych rozwodnikach padały takie teksty, jak to złe kobiety nie poznały się na cudownym facecie i dlatego tyle razy mu nie wyszło....
      • mae224 Re: Sympatia 21.10.20, 09:44
        To samo odczucie. Już sam fakt napisania takiej wiadomości pełnej jęków, go dyskryminuje.
    • lot_w_kosmos Re: Sympatia 21.10.20, 08:35
      "Nie ma szans poznania kogoś w pracy, a na imprezy nie chadzam. Próbowałem, ale to nie dla mnie i nie zmienię się na siłę..."

      OOOO,i jeszcze to.
      To jest beton i to jest straszne dla niego.
      To świat ma się dostosować, nie on.
      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 08:54
        Tam jeszcze brakuje czegoś o linii owłosienia... Ten sam jęczący styl
        • morekac Re: Sympatia 21.10.20, 09:15
          Tak, styl józefopodobny.
      • katriel Re: Sympatia 21.10.20, 11:12
        Ja bym skomentowała troche inaczej. OK, może sobie facet nie chodzić na typowe imprezy, jeśli faktycznie czuje się tam źle, bo wtedy i wrażenie robi się kiepskie, więc szanse poznania kogoś maleją do zera. I może faktycznie pracuje w miejscu, gdzie nie da się poznać żadnej dziewczyny, chociaż nie wiem, co by to za miejsce musiało być.
        Ale niechże gdzieś przecież, do cholery, chodzi! Na siłownię. Na basen. Na ściankę wspinaczkową. Na koncert. Do kina. Na kurs kroju i szycia. Albo księgowości. Na szkolenie z pierwszej pomocy. Na wolontariat w schronisku dla zwierząt. Niechże ma jakieś własne zainteresowania, które by realizował, nie oglądając się na innych. Niechże będzie ciekawym człowiekiem, a nie smętną mameją z nieuzasadnionym kompleksem na punkcie wzrostu.
        (OK, rozumiem, że teraz pandemia i trudniej gdzieś chodzić. Nic na to nie poradzę. Miał kilkanaście lat przed pandemią, żeby się ogarnąć.)
        • folivora Re: Sympatia 21.10.20, 23:17
          Dokładnie. Gdziekolwiek. Ale pan ma 34 lata i od 15 korzysta z portalu, to znaczy, że zamiast jak typowy 19 latek podrywać koleżanki ze studiów, wolał siedzieć przed komputerem i wybrzydzać.
          • tanebo001 Re: Sympatia 21.10.20, 23:35
            Ale regularnie od 8. Czyli miał 26 lat. Już po studiach.
    • cegehana Re: Sympatia 21.10.20, 08:55
      Smutny list człowieka, który po prostu ma złe wzorce społeczne - na to żaden portal nie poradzi, bo portal służy do poznawania ludzi. Poradziłabym Panu raczej przebywanie w towarzystwie i uważną obserwację tych udanych związków międzyludzkich. Pewnie by "odkrył", że to jednak nie wzrost jest przeszkodą smile
      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 09:00
        Ale on nie chce tego odkrywać. Lepiej się użalać i zrzucać winę na cechę niezmienną i niezależna od człowieka niż się skonfrontować ze swoimi problemami
        • cegehana Re: Sympatia 21.10.20, 09:26
          Najwidoczniej tak. Można by to jeszcze zrozumieć u osoby młodej i początkującej. A ten pan ma kilkanaście lat - z tego co pisze - intensywnej, aktywnej pracy, ale zero lat analizy jakościowej produktu. To tak jakby ktoś pisał na maszynie, ale nigdy nie czytał napisanego tekstu i nie robił korekty. (metafora dla wiekowych ludzi smile_
    • lilia.z.doliny Re: Sympatia 21.10.20, 09:32
      nope
    • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 09:33
      A ja się wyłamię z tego chórku pt. z gościem jest coś nie tak, bo nie obniżył wymagań. Uważam, że dobrze go zdiagnozowano- w dwóch rokujących przypadkach stchórzył, a druga strona nie była na tyle zdeterminowana, żeby drążyć dalej i nie zważać na jego uniki (a jak najbardziej są kobiety, które nie odpuszczą z różnych względów - czasami z desperacji, a czasami z powodu atrakcyjności gościa - rozumiem że to nie ten przypadek). On też zdaje sobie w sumie sprawę, że schrzanił, ale nie wyciąga wniosków, a niewykorzystane sytuacje się mszczą. Poza tym ten list to może być podpucha. Rad typu "obniż wymagania" nigdy nie rozumiałam i nadal w dojrzałym wieku nie rozumiem- każdy ma kryteria, jakie ma, ale faktycznie związków z braku laku nie brakuje. Z zewnątrz mogą wydawać się całkiem udane, nic nie trwa tak długo, jak prowizorka.
      • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 10:35
        O tych "zwiazkach z braku laku" to dobrze napisalas. 100/100
      • jak_matrioszka Re: Sympatia 21.10.20, 11:56
        A jezeli zamiast "obniz" napisze sie "urealnij"? I wcale nie chodzi tu o to, ze facet po 2,5 tysiacach odmow musi wziac brzydka, chora fizycznie i uposledzona psychicznie, bo zadna inna go nie zechce, ale o to, ze pan ma chyba wymagania jak Jozek - czyli sam nie wie czego chce, ale najlepiej gdyby to byla 15 letnia dziewica z czterdziestoletnim doswiadczeniem i ukierunkowana wylacznie na niego (chociaz Jozeph i tak by jakiegos haka na taka znalazl). Pan taki otwarty, szuka nawet w promieniu 150km, ale jak juz znajdzie, to mu jednak ta odleglosc przeszkadza. Niech sie ograniczy do 75km, ale skoro zaklada, ze bedzie jezdzil, to niech jezdzi. Udeza do studentki zaocznej? Niech sie nie spodziewa spotkan w weekendy kiedy ona ma zjazdy. Jak sie umowi z wegetarianka, to bierze na klate, ze ona bedzie krecic nosem na steka, nawet jesli to jego stek. Pan najwyrazniej szuka pioruna sycylijskiego, skoro przeprowadza testy na taka skale.
      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 13:41
        Wiesz, to jest jak z szukaniem mieszkania. Każdy ma kryteria. Ale jeżeli ktoś ma kryterium: willa z basenem w prestiżowej dzielnicy Warszawy za 100 tysięcy złotych to jego prawo, ale po prostu nie znajdzie. I ok, może chcieć tylko tego i niczego innego. Tylko niech nie chodzi i nie smęci, że w tym kraju nie da się znaleźć dachu nad głową.Niżej ktoś mądrze pisze o urealnieniu. Ja sobie w pewnym momencie zdałam sprawę, że jest pewien typ facetów, którzy mnie szalenie pociągają, ale do których za cholerę nie pasuję i nie będziemy w stanie tworzyć związku. Mogłam się z uporem maniaka ładować w takie relacje i wypisywac na forum, jacy mężczyźni są beznadziejni i mnie nie doceniają, albo skonfrontować się z tym ograniczeniem i zmienić schemat działania.
        • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 13:50
          ggrruu, i tak - i nie smile
          Z jednej strony lepiej postepowac racjonalnie i nie szturmowac na "szklane gory", ale z drugiej strony roztropnie jest przede wszystkim zastanowic sie nad dolnym progiem - nie jakie sa oczekiwania, ale nie bedziemy w stanie zaakceptowac. To moze byc bardzo konkretna lista, np. osoby po powaznych wyrokach, sklonne do przemocy, alkoholicy itd.
          Kazdy ma swoje dolne granice i tworzenie zwiazku ponizej tych granic wydaje sie nie miec sensu.
          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 13:53
            Nie chodzi o szklane góry. Ja bym mogła takiego faceta zdobyć, bo czemu nie? Zresztą kolejny raz smile Po prostu zdałam sobie sprawę z tego, że to jest ok o ile szukam tylko romansu. Natomiast jak chciałam czegoś więcej to musiałam zmienić ten schemat bo to po prostu nie mogło wyjść. Oni potrzebowali zupełnie innych kobiet niż ja. I to jest ok, nie mam co się obrażać na rzeczywistość. A patologie to bym w ogole od tego oddzieliła
            • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 14:14
              ggrruu napisała:
              > A patologie to bym w ogole od tego oddzieliła

              Prawda.
              Przy czym nie sposob nie zauwazyc, ze ta patologia jednak zazwyczaj tez jest sparowana wink
    • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 12:23
      Dziwne, ze mimo 2,5 tys wiadomosci nigdy nie sprobowal zaczac od "hej, co slychac" smile
      Przypomina slynne "robienie wciaz tego samego i oczekiwania innych rezultatow".
      Jest to tez o tyle dziwne, ze mialem kiedys profil na tym portalu i mimo dosc marnych opisow oraz braku fotki, babki co jakis czas same mnie zaczepialy smile
    • angazetka Re: Sympatia 21.10.20, 13:10
      Boże, co za marudny typ. Znam takiego, nawet miewał jakieś partnerki, po czym potrafił się skarżyć na fejsie, że jest taki samotny i nie ma mu kto naczyń pozmywać (w czasie, gdy jego aktualna je zmywała). I też, co ciekawe, chciałby, żeby jego ukochana była od niego o te 20 lat młodsza, rówieśnice go nie interesują, starsze to zgroza.
      Wracając do pana od sympatii: męczybuła, który zmarnował szanse na jakieś tam relacje, bo stchórzył, a ma pretensje do świata i tych zuych kobiet. Bo przecież on jest super.
      I upatrywanie przyczyny klęski w związkach w 176 cm to bzdura równa józkowemu norwoodowi. Nikt na to nie patrzy, jeśli druga osoba go zainteresuje. Ale przecież nikogo się nie zainteresuje jojczeniem!
      I na koniec - gościu jest strasznie młody jeszcze. Ja tego właściwego spotkałam, gdy byłam dwa lata starsza niż ten pan. Da się. I nawet nie trzeba w tym celu chodzić na imprezy (rozumiane jako kluby, gdzie się wyrywa panienki).
    • pierwszychleb Re: Sympatia 21.10.20, 14:20
      Przyznam ze nie doczytalam do konca. Gosc calymo latami dzien w dzien korzystal z portalu mimo ze nie bylo rezultatow.
      Jak cos nie dziala to nalezy cos zmienic. Zero umiejetnosci wyciagania wnioskow, a jak juz to wnioski z kosmosu. Do tego meczybula i w ogole dziwny jakis.
      • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 14:31
        Tak, w dodatku gość ma 34 lata, a na portalu siedzi od 15 lat. Coś mocno jest nie halo, bo raczej 20-latkowie nie potrzebują portali, żeby sobie dziewczyne znaleźć. Zaburzony desperat.
        • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 15:21
          Też mnie ten w sumie młody jeszcze wiek zdziwił. Tak do 25 roku życia to ludzie poznają sporo nowych osób jakby mimochodem, przy okazji innych aktywności- szkoła, studia, znajomi znajomych, itd.
    • miqotka Re: Sympatia 21.10.20, 15:32
      Dużo już zostało powiedziane i ja się zgadzam z tym, że chłopak za wąskie drzwi sobie otworzył, szczególnie jeżeli chodzi o wiek. Żadna 25latka (albo o zgrozo 17) raczej nie będzie szukać 37 latka. Błędem jest zamykanie się na tylko młodsze kobiety.
      Powiem wprost, mój partner zdobył mężatkę z dwójką dzieci, w dodatku ponad 10lat starszą od siebie.
      Znaliśmy się z pracy, ponad rok nie zwróciłam na niego uwagi, podczas gdy on miał mokre sny ze mną w roli głównej😅
      Gdy już odważył się do mnie odezwać, zdobył mnie przede wszystkim swoim poczuciem humoru i "kulturą osobistą". Choć z wyglądu na pierwszy rzut oka, nie było na czym oka zawiesić. Ok jest wysoki, ale wzrost nie jest dla mnie najwazniejszy. Prawienie komplementów było i jest na porządku dziennym.
      On był tak pewny, że będziemy razem,że tym mnie po prostu przekonał. Pewność siebie jest bardzo seksi.
      Tak więc, jeżeli 21latek potrafi ocenić 30latkę za lepszą od dziewczyn w swoim wieku, tak każdy facet powinien otworzyć się na starsze kobiety, bo naprawdę jakiś fajny kąsek może im przejść koło nosa.
      • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 15:48
        Panie starsze o kilka lat sa calkiem spoko. Moje... ekhem... doswiadczenia na to wskazuja smile) Ale o kilkanascie? Hmmm... wink
        Jak mam 43 lata to te 55 jeszcze nie brzmia zle... Ale im blizej 60-tki tym bardziej czuje, ze bym juz nie pasowal. Za duza roznica.
        Mysle, ze dla mlodych dziewczyn taki stary kon przed czterdziestka jest juz "no-go".
    • koraleznasturcji Re: Sympatia 21.10.20, 15:37
      Pracowałam z kimś dokładnie takim, nawet wiek by się zgadzał, wzrost też. Może to nawet on. Jeżeli tak, to mam dla niego radę - chłopie, naucz się rozmawiać z ludźmi o czymś innym niż to, jaki jesteś samotny. Prawdopodobieństwo randki wzrasta, gdy potencjalnej kandydatki nie odstraszysz na wejściu.
      • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 16:31
        Tez znam kogos takiego, tez caly czas marudzil o braku stosownej dziewczyny (najlepiej dziewicy). Znam go nie z pracy, ale z emamy. Pozdrawiam Jozka!
        • morekac Re: Sympatia 21.10.20, 16:35
          Józek uciekł z forum. Ciekawe, kiedy wróci.
          • anika772 Re: Sympatia 21.10.20, 16:40
            Myślę że czyta i go paluszki swędząbig_grin
    • ritual2019 Re: Sympatia 21.10.20, 17:58
      😀😀😀juz kiedys napisalam ze sa ludzie ktorzy udzielaja sie na takich portalach latami. Jesli deklaruja ze szukaja kogos na powaznie i do zwiazku a sa tam tyle czasu to znaczy ze to sa nieogary zyciowe. Fajni ludzie znajduja partnerow szybko.
    • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 18:30
      Nie zgadzam sie z wiekszoscia wypowiedzi.
      Czy moze nie tyle nawet co, nie zgadzam co smuci, ze jedyne co przychodzi wiekszosci z Was do glowy to dosrywka, kpina.

      Zastanawiacie sie nieraz skad sie biora Bracia Samcy. Skad ich posranie w glowach.
      Co prawda nie sledze ich tak uwaznie jak Wy, ale moja koncepcja skad sie biora ich mysli pokrywa sie z tym co m.in tu widze.
      Mysle, ze wiekszosc odpowiedzi niezle wyjasnia to, czemu sie wiele z Was nie moze nadziwic.

      Jest sobie koles, mamy jego wypowiedz i ma ewidentnie problem. Z tego co widze przedstawia jak to widzi swoimi oczyma.
      Pewnie, ze cos robi zle.
      I przeciez o to pyta. To nie tak, ze tylko wali smuty dla smutow.
      On sie pyta o rade.
      Jesli jest ewidentne co robi nie tak, i on pyta co robi nie tak, to normalnie mowi sie czlowiekowi to i to robisz dobrze, a to i to robisz zle. To z czym nie macie problemu, to przekrzykiwac sie jak koles jest zalosny i jak cos z nim ewidentnie nie gra.
      Ano nie gra. I mozna przeczytac, ze, on widzi, ze cos jest zle ale nie wie co.
      "Czemu w ogóle to wszystko piszę? (...) A może to opublikujecie, coś poradzicie, bo nie wiem gdzie szukać pomocy."
      Widzi problem i chce go rozwiazac, a nie jak to niektorych wypwoiedziach "gosc mysli, ze jest taki wspanialy i wszystkie mu sie naleza".
      Albo argument ze szuka 17 lat mlodszej. Gdyby pisal ze szuka w wieku od 17-19 - wtedy macie racje, ze mu sodowa do glowy walnela. Dla dziewczyny ktora nie ma 20 to przeciez stary facet. Ale: gdyby wybral przedzial 31-37 juz wyobrazam sobie krytyke, ze taki "picky"- moglby go rozszerzyc. No wiec rozszerza. Kompletnie za daleko z tym idzie - ponizej 25 to malo wg mnie -wiec w tym sensie sie z Wami zgadzam -ale nie w tym rzecz. Przeciez ewidentnie rozszerza przedzial, zeby zwiekszyc szanse, bo nie wie co dziala.
      I nie to jest przyczyna jego niepowodzen.

      Do czego daze to to, ze pewnie, jasne, ze cos robi zle. On nie wie, co robi zle, wiec pyta po rady. W odpowiedzi slyszy zapewne to samo co tu piszecie "zalosny jestes, nie dziwie sie ze nikt cie nie chce".
      Wiec nie znajac odpowiedzi, szuka jej i ma teorie, ze chodzi o to, ze nie jest dosc wysoki i ze jest raczej brzydki. A jak tak, to kobiety sa dwulicowe, twierdzac, ze wyglad nie ma znaczenia.
      Pojawia sie frustracja, wrogosc, a gdy po raz kolejyn uslyszy, pojawia sie radykalizm pogladow.

      I macie kolejengo brata samca.
      Moze nieswiadomie, ale pielegnujecie ich istnienie.

      Smutne, ale tak to zapewne wyglada.
      • hrabina_niczyja Re: Sympatia 21.10.20, 18:38
        A siostry samice tworzą właśnie tacy goście co to nieogary od początku i ciul wie o co im chodzi. Zgodzisz się, że trafiając raz drugi trzeci i piętnasty na kulfona bez jaj kobiety też mogą być wkurzone?
        • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 20:32
          Ze sa wkurzone na konkretny egzemplarz to slusznie. Kolejny? Tez slusznie (choc jak czwarty i pietnasty raz tak samo "trafiaja" to nie "trafiaja" tylko raczej tak wybieraja).
          Poki wina jest przypisana konkretnemu winowajcy to ok. Ale malo to takich co rozposcieraja wine na wszystkich facetow na swiecie?
          A wtedy to juz sa po prostu w swoich sadach i wnioskach sa wlasciwie odpowiednikami braci samcow.
      • ritual2019 Re: Sympatia 21.10.20, 18:40
        Ty ta serio? Ten gosh jest kompletnym nieogarem, to nie jest material na partnera. Zaczal swoja bytnosc na portalu randkowym jako 19-latek. Jesli jest prawdziwy to niech lepiej znajdzie sobie jakas pacje np gry komputerowe.
        • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 20:35
          ritual2019 napisał(a):

          > Ty ta serio? Ten gosh jest kompletnym nieogarem, to nie jest material na partne
          > ra. Zaczal swoja bytnosc na portalu randkowym jako 19-latek. Jesli jest prawdzi
          > wy to niech lepiej znajdzie sobie jakas pacje np gry komputerowe.

          Czyli takie: koles, jestes zalosny, "nie dla psa kielbasa" , nic nie zmieniaj bo jestes do niczego, zejdz nam z oczu.
          No i to o czym wlasnie mowilem.
          Gdyby to ten z posta czytal, to sluchanie takiego podejscia to calkiem plodny grunt na pielegnacje i dbanie o rozwoj takich zjawisk jak bracia samcy.
          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 20:37
            Karma wraca... Co faceci mówią o niezbyt urodziwych dziewczynach? Nie ma zjawiska nabijania się z pasztetów?
            • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 20:57
              Ale co.
              Czyli kara za grzech pierworodny, ktorego autorem calkiem mozliwe nigdy nie byl?
          • ritual2019 Re: Sympatia 21.10.20, 20:54
            Skoro przez 15 lat nieczego nie zmienil to juz nie zmieni.
      • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 18:43
        Borze jakie te złe kobiety są złe, nie domysliłt się nawet, że ałtor tego poruszającego listu podszył się pod starego forumowicza żeby po 15 latach w końcu otrzymać dobre rady 🤦
      • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 18:45
        Ale co?mamy głaskać zakompleksionego frustrata który uważa nas za hipokrytki, a sam dziwnym trafem rozszerza ten przedzial tylko w jedną stronę? I skąd on wziął to że wygląd nie ma znaczenia. Ma, bo musi być chemia. Ale to nie oznacza, że tylko modele mają partnerki, co średnio ogarnięty człowiek zauważy jak się rozejrzyj wokół siebie
        • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 19:22
          Jak ty nic nie rozumiesz. Mężczyźni mają świnto prawo lecieć na wygląd i mieć wymagania. Kobiety mają świnto obowiązek oddawać się temu, kto wyrazi na nie chęć, bo jak nie to ssą płytkimi hipokrytkami. Bo tak.
          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 20:31
            Oj tam właśnie się tu dziś dowiedziałam że jak facet podbija do kobiety która mu się podoba i to z sukcesem to też zle🙂, bo powinien wybrać starsza i z dziećmi big_grin
            • jolie Re: Sympatia 21.10.20, 20:56
              Ale manipulacja- to wcale nie jest źle, że sobie podbija. Symptomatyczne natomiast, że spodobała mu się nie 17 lat starsza i dzieciata tylko jednak dużo młodsza. To dlaczego inni nie mogą chcieć też młodszych?
              • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 21:03
                Chcieć to mogą nawet gwiazdkę z nieba.
              • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 21:03
                Chcieć to mogą nawet gwiazdkę z nieba.
                • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 21:06
                  Ja na ten przykład chcę daczę na Seszelach. Ale nie płaczę, że to taka niesprawiedliwość że dacz nie rozdają takim biedakom jak ja i że to przez hipokryzję agentów nieruchomości nie mam daczy chociaż od 15 lat czytam ogłoszenia na otodom
              • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 21:27
                Ależ mogą chcieć. Tak samo jak moja koleżanka o wzroście 187 cm mogła chciec faceta, który będzie od niej wyższy nawet jak będzie miała obcasy. I ma takiego smile przecież ja nie pisałam o tym, że to złe że tamten nieudacznik podbija do młodszych. Obśmiałam tylko jego hipokryzję: żali się, że młode kobiety go nie chcą a sam nie chce starszej
        • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 20:40
          ggrruu napisała:

          > Ale co?mamy głaskać zakompleksionego frustrata który uważa nas za hipokrytki, a
          > sam dziwnym trafem rozszerza ten przedzial tylko w jedną stronę? I skąd on wzi
          > ął to że wygląd nie ma znaczenia. Ma, bo musi być chemia.

          Jakie glaskac? po co?
          Musiec nic nie musisz przeciez.
          Ja tylko widze ze taka beka / pogarda to pchanie takich kolesi jak ten w kierunku braci samcow.
          Wg mnie szuka rozwiazan. Jesli nie znajduje kogos, kto probuej byc empatyczny na tyle na ile sie da, tylko spotyka sie z w wysmianiem i pogarda, w pewnym mom,encie natknie sie na takicmh, z ktorymi dzieli frustracje. I bedzie lgnal do nich, bo maja podobne doswiadczenia. Sa pewnie zyebami, ale oni wiedza co on czuje bo oni maja podobnie.
          I tyle.

          Nie, nie jestem psychologiem. Jestem uczestnikiem forum dyskusyjnego i czy dokladnie tak sie dzieje - nie wiem. Tak podejrzewam. Bo frustracja i poczucie bycia osamotnionym, niesluchanym, rodzi radykalizm.
          • szalona-matematyczka Re: Sympatia 21.10.20, 20:43
            No easy, ja i moge wspolczuc takiemu zyebowi, ale dlaczego mam byc dla niego psychoterapeutka????
            • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 21:03
              Nie musisz mu wspolczuc. Wrecz nie zachecam na sile, bo co mu z samego wspolczucia.
              Ja tylko wskazuje na zaleznosc.
              • ritual2019 Re: Sympatia 22.10.20, 09:59
                Nic mu ze wspolczucia, tak jak nie ma znaczenia ponabijanie sie albo krytyka I sarkazm ale piszac takie smety raczej trzeba byc na to przygotowanym. Jakby nie patrzec to ten facet jest beznadziejjny i nie bez powodu single. W ogole to osoby pozostajace przez lata single jedniczesnie narzekajace jak to odpowiednich kandydatow do zwiazku brak sa zazwyczaj posiadaczami dosc felernych characterow.
                • ritual2019 Re: Sympatia 22.10.20, 10:01
                  Aha, nie znaczy to ze wszyscy ktorzy znajduja szybko partnerow sa idealni, nie sa oczywiscie ale jednak do bycia single nie.trzeba wiele sie wysilac i mozna miec charater dowolny.
          • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 20:52
            Jestem pozbawiona empatii i mam na to papier big_grin sorry, panowie samcowie nie litują się nade mną i nie pochylają się z empatia nad moimi problemami. A patrząc na dominujący dyskurs męski to jestem: starą babą na progu niewidzialności (37 lat to już przecież starość), nieatrakcyjną mamuśka która nigdy nie wygra z młodszą i jędrniejszą, wiec nawet jak ma faceta to zaraz zostanie zdradzona, a do tego pewnie jestem harpią, która chce się na facecie uwiesic finansowo. Tak mniej więcej forumowicz panowie piszą. I jakoś do kolegów z forum nie uderzasz z nawoływaniem o empatię i troskę o uczucia kobiet.
            • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 21:01
              >A patrząc na dominujący dyskurs męski to jestem: starą babą na progu niewidzialności (37 lat to już >przecież starość)

              Mysle, ze w swietle naszej wymiany tych 2 czy 3 krotkich maili sprzed paru tygodni, wiesz wyjatkowo dobrze, ze to akurat nie moja opinia. I co sadze o paniach w wieku wcale niemlodszym niz 37.
              • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 21:28
                Ja nie piszę o Tobie tylko o dominującym dyskursie. Ja np. nie wymagam wysokiego wzrostu ani kasy a panowie ciągle się żalą, że to mus
      • sabat4 Re: Sympatia 21.10.20, 19:25
        To nie laski sa winne, ze istnieja tacy Bracia Samcy. Jesli juz szukac winy na zewnatrz, to predzej ich ojciec nie nauczyl jednego z drugim nosic spodnie.
        Szukac w kobietach winy, ze maja ubaw z niezdarnych i niezaradnych mezczyzn to tak jakby miec pretensje, ze slonce wschodzi i zachodzi, a drapiezniki poluja na roslinozercow. To sa naturalne zachowania.
        I tez nie nalezy u nich szukac odpowiedzi na pytania, na ktore znaja mezczyzni. Zeby byc atrakcyjnym, nalezy prezentowac cechy sterotypowo meskie, a to przede wszystkim inni mezczyzni moga nauczyc tych chlopakow tych cech: odwaga, niezlomnosc, powstawanie po porazkach, determinacja, wlasne zdanie, niezaleznosc.
        To nie tak, ze mi ich nie zal, ale nie doszukuj sie winy w kobietach. One w tej konkurencji sa arbitrem, a nie zawodnikiem druzyny przeciwnej smile
        • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 20:36
          Nie wystarczy prezentowanie tych cech. Opisałeś mojego byłego męża, klasyczne sto pięćdziesiąt procent męskości pod względem tych cech, wyglądu, zawodu, umiejętności. Facet przystojny i inteligentny. Choć wzrost poniżej 180 cmwink ale co z tego jak to jest kłębuszek nieuzasadnionych zupełnie kompleksów i w głębi duszy mały skrzywdzony chłopiec czekający na akceptację ojca. A to jest na dłuższą metę nie do zniesienia w życiu
        • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 20:55
          sabat4 napisał:

          > Szukac w kobietach winy, ze maja ubaw z niezdarnych i niezaradnych mezczyzn to
          > tak jakby miec pretensje, ze slonce wschodzi i zachodzi, a drapiezniki poluja n
          > a roslinozercow. To sa naturalne zachowania.

          Czasy sprzed GPS'a.
          Podjezdza auto w Raclawicach Malolepszych Dolnych obok przechodniow, otwiera sie szyba i kierowca pyta sie o droge jak dojechac na Targi Proznosci w Raclawicach Malolepszych Dolnych.

          Przechodzien 1:
          - Haha nie wiesz jak dojechac?? Jakos sie nie dziwie.
          Przechodzien 2:
          - Bosz jakim trzeba byc tepakiem, zeby nie umiec dojechac do celu...
          Przechodzien 3:
          - Jak do tej pory nie zainwestowales w mape to zdrowo cos z Toba nie tak...
          Przechodzien 4:
          - Wez lepiej w domu siedz, a nie wsiadaj za kolko

          Kierowca przede wszystkim powinien wziac mape.
          OK nie wzial, wiec szuka rozwiazania wokol. Ale jedyne co dowiaduje sie, to to co wyzej. Powiedz, co to pomaga?
          Nic. A jaka wyrabia sobie opinie o Raclawicach Malolepszych Dolnych?

          > Zeby byc atrakcyjnym, nalezy prezentowac cechy sterotypowo meskie, a to przede
          > wszystkim inni mezczyzni moga nauczyc tych chlopakow tych cech: odwaga, niezlo
          > mnosc, powstawanie po porazkach, determinacja, wlasne zdanie, niezaleznosc.

          I wlasnie takie cos ktos mu powinien przekazac, powiedziec, pokazac.
          Oczywiste? Nie pwoiedzialbym, ze dla wszystkich. Malo tego, to tylko wskazuje kierunek w jakim powinien isc, to nie gotowa recepta przeciez.
          Tzn. taki przekaz to na pewno za malo, podejrzewam ze pracy nad tym czlekiem byloby wiecej - ale to juz nakierowanie na dobry tor
          Lepszy niz rada typu "zostaw temat bab, i idz lepiej do piwnicy skonczyc kolejny level na kompie"
          • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 21:09
            Ale ten kierowca nie zapytał o drogę tylko płacze, że go tam nikt nie zawiózł.
            • no_easy_way_out Re: Sympatia 21.10.20, 21:48
              "Czemu w ogóle to wszystko piszę? Może tylko wywalicie to do kosza. A może to opublikujecie, coś poradzicie, bo nie wiem gdzie szukać pomocy."

              W tym miejscu pyta
              • ggrruu Re: Sympatia 21.10.20, 22:12
                Przez 15 lat nie ogarnął, że istnieją terapeuci?
              • triismegistos Re: Sympatia 21.10.20, 22:58
                Myślisz, że przeczesuje cały internet w poszukiwaniu odpowiedzi?
              • ritual2019 Re: Sympatia 22.10.20, 09:50
                Ma 34 lata i jeszcze nie wie ze istenieje psychologia i seksuologia i ze juz dawno powinien samodzienie poszukac dla siebie pomocy? Serio?
      • konsta-is-me Re: Sympatia 21.10.20, 19:26
        Ech , no easy way, w tym poscie utwierdzasz mnie w moim przekonaniu, ze faceci sa uposledzeni emocjonalnie....
    • laura-lynn Re: Sympatia 31.01.22, 16:45
      ?Wogóle nie polecam tego portalu Sympatia.Pierwszą sprawą jest ograniczona ilość pisania .Można wysłać po jednej wiadomości dziennie.A druga sprawa to ludzie są zbyt tępi i nie chcą lub nie potrafią zrozumieć że ktoś ma limit i od razu blokują i wyzywają.A po trzecie ciągną zdjęcia a potem również się nie odzywają.Massakra .. Zdecydowanie odradzamconfused

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka