Dodaj do ulubionych

Chłop- wyżalnie

31.10.20, 19:13
Dawno się z chłopem nie pokłóciłam i jakoś mi dziwnie...
Scenka rodzajowa:
Ja przygotowuję kurze nogi na obiad. Wyrywam jakieś resztki piór i inne takie. Chłop gra na PS4 w COD. Młoda dostała wścieku, lata w tę i spowrotem, wydziera się, zaczepia chłopa co chwilę. Ewidentnie się nudzi i próbuje zwrócić jego uwagę. Bezskutecznie, on się ogania jak od natrętnej, upierdliwej muchy. Młoda niepocieszona zaczęła rozrzucać książki co z nienacka wściekło chłopa i się zaczął drzeć, co się zdarza baaardzo rzadko. On się drze, młoda się drze... I tak się drą, idiotyczna przepychanka typu " pozbieraj! Nie pozbieram!" Po kilku minutach słuchania tych bezsensownych wrzasków szlag mnie trafił, pierdolnęłam tym kurczakiem i mówię, że może by łaskawie wyłączył tą pieprzoną grę i zajął się dzieckiem te 15 minut. I tu się wywiązała niemiła acz kulturalna wymiana zdań i od tamtej pory odzywamy się do siebie bardzo zdawkowo, typu "podaj sól".
Na swoją obronę mam to, że mam złe wspomnienia z poprzedniego małżeństwa, gdzie mój ex tak się odganiał od dziecka i mnie, bo grał i zareagowałam emocjonalnie. On na swoją nie wiem co ma...
I dziwnie mi i źle, bo nie kłócimy się prawie wcale a tu takie coś...
Co robi ematka?:p
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:19
      Czekam na przeprosiny, a do tego czasu jestem lodowata.
      • kokosowy15 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:41
        To przecież przemoc psychiczna! A nie, przepraszam. To tylko w drugą stronę.
        • anika772 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:56
          Nie, zupełnie nie, ale może sądzisz po własnych doświadczeniach.
          • kokosowy15 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:32
            Poszukaj odwrotnej sytuacji w dawnych wątkach. Takie zachowanie męża jakie było zalecane teraz dla żony było nazwane przemocą psychiczną, dlatego tak napisałem. Podobnych doświadczeń nie mam, zawsze potrafiliśmy rozmawiać.
          • m_incubo Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:44
            Oczywiście, że tak. To jest przemoc psychiczna i do tego idiotyzm.
    • homohominilupus Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:21
      Ja tez jestem wyczulona na pewne zachowania chlopa, które czasami odrobinę mi przypominają ex wiec Cie rozumiem.
      Pewnie jak emocje opadną pogadałabym z chłopem na spokojnie i wytłumaczyłabym co mnie wk**** bo zakładam że jesli na codzień jest fajnym partnerem to zrozumie. Albo sam się kapnie.
      • mirmunn Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:36
        Ja też bym pogadała, szkoda życia na kłótnie. I racja, na pewno powiedziałabym mu o deja vu z konsolą.
        • zlota.ptaszyna Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:46
          Ona ma gadać i się płaszczyć ??????
          No jak wy tak walczycie o swoje to nie dziwne ze władza zabiera kobietom wszystkie prawa
          • livia.kalina Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:13
            Która konkretnie władza zabiera kobietom wszystkie prawa? Ta wspaniała od wielkiego geniusza i stratega, patrioty i naczelnika?
    • tereso Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:22
      Zależy czy to recydywa. Jeżeli nie, to wyciągam rękę do zgody ( o ile zdążę bo mój mąż jest bardzo wielkoduszny i szybko mi mija). Ale mam 48 lat. Jak miałam 35 (dobrze pamiętam ?) to nawet się przeprosić nie dawałam 😁
      • tereso Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:24
        Mu nie mi 😊
    • krwawy.lolo Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:26
      Jprdl, chłop? Gra na jakiejś gimnazjalnej kąsoli? Pora umierać.
      • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:16
        Mnie też się czasem zdarza.
        • bywalec.hoteli Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:18
          a twój starszy syn nie może zabawić młodszego?
          • maglowawiedzma777 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 21:12
            Nieee bo jest w PL z ojcem 😁
            • bywalec.hoteli Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:20
              maglowawiedzma777 napisała:

              > Nieee bo jest w PL z ojcem 😁

              Starszak Mony wychowuje się z ojcem?
              • maglowawiedzma777 Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 11:00
                Si
                • bywalec.hoteli Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 13:39
                  maglowawiedzma777 napisała:

                  > Si

                  a ty kim jesteś, że wiesz?
            • anika772 Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 07:59
              Mona, wygląda na to, że masz psychofankę.
              Pani maglowawiedzma777 napisała 4 posty, z czego 3 dotyczą Ciebie.
      • piataziuta Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:30
        ja też to robię eat tongue_out
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:02
        Też gram.
    • alicia033 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:28
      zajmuje się młodą a chłop, dopóki myślenie mu nie wróci siedzi o suchym pysku lub zamawia jedzenie z dostawą.
      Bądź twarda, mona, nie gotuj!!!
      • little_fish Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:10
        Ona i dzieci też mają nie jeść?
    • yuka12 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:34
      Czeka na przeprosiny albo wyciąga wnioski. W tej chwili jestem na etapie praktycznego wyciągania wniosków (dzięki Pade). W opisanej sytuacji na spokojnie zapytałabym męża, czy woli zrobić obiad czy pobawić się z dzieckiem. Jeżeli mąż by się zjeżył i chciał dalej pograć, zamiast poświęcać czas drobiowi poświęciłabym go córce, a rodzina zjadłaby mrożoną pizzę/jedzenie na wynos/kanapki (przy czym gotowa tylko dla dziecka).
      Bowiem albowiem jestem na etapie uważania siebie za równie ważnego członka rodziny co reszta i też mającego prawo do odpoczynku, rozrywki i szacunku.
      • ginger.ale Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:50
        👍
      • pade Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:55
        😘 trzymam kciuki
      • chatgris01 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:58
        👍
      • alpepe Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:33
        Nie przeczytałam wypowiedzi zanim odpowiedziałam sama. Mam takie samo zdanie.
      • redwineiswhatilike Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:12
        yuka12 napisała:


        > Bowiem albowiem jestem na etapie uważania siebie za równie ważnego członka rodz
        > iny co reszta i też mającego prawo do odpoczynku, rozrywki i szacunku.


        Bardzo dobrze smile

        Mam tak od początku małżeństwa czyli ponad 25 lat. Nie wiem kto mnie tego nauczył. Może mama? W każdym razie dla mnie to jest oczywiście i jasne jak słońce.
        Moja dorosła córka też to wie.
    • laura.palmer Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:42
      A wcześniej co chłop robił? Bo inaczej wygląda sytuacja, jeśli np. po całym dniu pracy dopiero usiadł, a inaczej, jeśli zbijał bąki od rana.
      • zlota.ptaszyna Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:44
        Po przyjściu z pracy siada się natychmiast do gry zamiast chwile pobyć z rodzina ?
        • laura.palmer Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:46
          Zjeżdżaj trollisko.
          • rosapulchra-0 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 21:30
            Nareszcie temu trollowi ktoś odpowiedział prawdę.
            Na temat: przychylam się do zdania yuki. U mnie był czas, gdy nie było różowo, ale jakieś 4-5 lat temu zaczęło się poprawiać. Chyba obojgu nam z powrotem zaczęło nam na sobie zależeć. Teraz mieszkamy sami i jest (tfu, tfu, odpukać wink) super. Podział obowiązków jest klarowny, mąż niczego nie odkłada na potem, ba! często sam wychodzi z inicjatywą. Jedyną rzeczą, którą się nie zajmuje, to gotowanie.
      • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:30
        Wcześniej był na zakupach spożywczych i to tyle.
        I moim zdaniem to raczej nie ma w tej sytuacji większego znaczenia.
        • laura.palmer Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:41
          Moim zdaniem ma. Jakbym ja wymęczona jakimiś obowiązkami usiadła na chwilę z książką, a chłop by mi powiedział "odłóż tę pieprzoną książkę i zajmij się dzieckiem/ obiadem/ sprzątaniem (wstaw cokolwiek)" to bym nią w niego rzuciła, choćby nawet i miał rację. tongue_out Kwestia komunikacji.

          No ale twój nic nie robił, więc zasłużył na zyebę.
          • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:52
            Nie ma, bo ja w tym momencie też przecież na dupie nie siedziałam i nie bardzo mogłam się rozdwoić ( bo i w sumie dlaczego bym miała?) więc siłą rzeczy zajęcie się dzieckiem które uporczywie domaga się JEGO uwagi i tak było w tym momencie jego obowiązkiem. Nawet jakby był zmęczony, to 15 minut czytania książki dziecku chyba by mu ostatnich sił nie wytrawiło. Mnie to bardzo zaskoczyło, bo to nie jest jego typowe zachowanie, za zwyczaj jest normalny i nie trzeba mu palcem pokazywać ani kurczakiem rzucać:p i miałam niemiły flashback z przeszłości..
            • tereso Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:59
              Jako mama maluchów miewałam momenty że zaczytalam się i dziecko na próżno żądało uwagi. Bardzo rzadko, ale miewałam. No czasem każdy może moim zdaniem się wyłączyć jeśli nie ma niebezpieczeństwa tylko marudzenie.
              • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:05
                I wdawałaś się w takie idiotyczne przepychanki z niespełna trzylatkiem?:p bo mnie też się zdarzało, że syn mi coś opowiadał a ja czytałam i tylko przytakiwałam, ale jak dziecko jest już tak zdesperowane, że zaczyna rzucać przedmiotami żeby zdobyć uwagę, to moim zdaniem jednak niefajnie..
                • tereso Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:14
                  No to raczej nie, nie pamiętam. Chociaż raz czy dwa pewno i tak. Ale Twojemu raz odpaliło. Z raz czy dwa to pewno i mojemu odpaliło, chociaż jest spokojny i ciepły. Bywa, lepiej nie marnować weekendu tylko spokojnie o tym pogadać. Mówię o tym jaki osoba która oduczyła się zupełnie fochów i jest szczęśliwa z tego powodu 🌷
                  • igge Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:06
                    Nam z mężem też jakoś fochy nigdy nie zaistniały.
                    Fochy to moja rodzicielka ale już nikt jej fochami się nie przejmuje. Teściowa też leciutko sfochowaną charakterystyczną minkę miewa z rzadka.
                    My nie umiemy.
                    Widać te fochy to pozostałość emocji z kłótni i muszą się same wygasić, minąwink
                • aqua48 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 10:36
                  mona-taran napisała:

                  > jak dziecko jest już tak zdesperowane, że zaczyna rzucać przedmiotami ż
                  > eby zdobyć uwagę, to moim zdaniem jednak niefajnie..


                  Niefajnie, ale wówczas jeśli rzucisz wszystko i poświęcisz dziecku uwagę uczysz je że to dobry sposób...Lepiej powiedzieć dziecku że musi się chwilę zająć samo sobą a rodzice za 15 minut będą do jego dyspozycji bo teraz nie ma takiej opcji. I tu rodzice powinni stworzyć wspólny front, zamiast się kłócić kto zajmie się dzieckiem.
                  • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 15:46
                    Ale jak widzisz, że dziecko jest nakręcone to chyba zdajesz sobie sprawę że powiedzenie "zajmij się sobą" może zadziałać nie tak, jakby się chciało? Że to jest moment, kiedy trzeba jednak coś konkretnego zaproponować, żeby przerwać to nakręcanie?
                    • aqua48 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:15
                      mona-taran napisała:

                      > Ale jak widzisz, że dziecko jest nakręcone to chyba zdajesz sobie sprawę że pow
                      > iedzenie "zajmij się sobą" może zadziałać nie tak, jakby się chciało? Że to jes
                      > t moment, kiedy trzeba jednak coś konkretnego zaproponować,

                      Tak zdaje sobie sprawę, że można coś maluchowi zaproponować - ugotuj obiad dla misia, czy narysuj mi ślimaka, ale moim zdaniem to nie jest też moment na ochrzan dla chłopa, tylko wsparcie go, żeby dziecko wiedziało, że wymuszanie zainteresowania awanturą nie jest ok..
                      • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:38
                        Dziecko nie wymusza awanturą tylko w tym wieku nie panuje nad emocjami, bo nie potrafi. Po prostu.
                  • kyrelime Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 21:37
                    Dziecko 2.5 letnie raczej nie rozumie koncepcji "za 15 minut"
                  • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:36
                    Zadbanie o potrzeby dziecka jest najlepszą drogą, żeby ono nauczyło się uwzględniać potrzeby innych ludzi. Przy czym to się robi przed wystąpieniem eskalacji. Dla jasności - nie zawsze mam siłę tak zrobić. Ale wtedy nie zwalam winy na dziecko, bo to moja odpowiedzialność.
        • bywalec.hoteli Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:26
          mona-taran napisała:

          > Wcześniej był na zakupach spożywczych i to tyle.
          > I moim zdaniem to raczej nie ma w tej sytuacji większego znaczenia.

          Mona, a dzwonił juz do mammy wyżalić się? smile
    • zlota.ptaszyna Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:43
      Omg
      Dwóch masz mężów po kolei którzy grają w gry dla małych chłopców ?
      Omg
      Jak już musza być tak dziecinni to niech se grają w nocy a nie kiedy musza chwile pobyć z dzieckiem

      Ty nie zrobiłaś nic złego w tej sytuacji oprócz tego ze jakim cudem udaje ci się znaleźć takich facetów i chce ci się z nimi być ?
      Czułabym się jak matka wychowująca syna gdyby mąż w ogole chciał kupić taka grę........
      • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:48
        zlota.ptaszyna napisała:

        > Omg
        > Dwóch masz mężów po kolei którzy grają w gry dla małych chłopców ?
        > Omg
        > Jak już musza być tak dziecinni to niech se grają w nocy a nie kiedy musza chw
        > ile pobyć z dzieckiem
        >
        Ales ty jest bezdennie glupia...moj chlop np. jezdzi na deskorolce, co nie przeszkadza mu byc swietnym mezem i ojcem.
      • amast Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:00
        > Dwóch masz mężów po kolei którzy grają w gry dla małych chłopców ?

        To pikuś, nam to się całą rodziną (ja, mąż, dwójka dzieci) zdarzało cały weekend spędzić na poginaniu w gry. No może nie były to gry dla małych dzieci, bo to przeważnie strzelanki były (PG16 lub więcej), ale za to na pewno nieodpowiednie dla wszystkich - my za starzy, a dzieci grubo poniżej 16. A teraz, jak dzieci już dorosłe i wyprowadzone z domu rodzinnego, to już w ogóle straszna poruta, jak się we dwoje zbierzemy i naparzamy...
    • gaga-sie Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 19:51
      Kupuje sobie te buty, które mi się tak podobały, a wcześniej się wahałam.
      • kk345 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:11
        big_grin
      • igge Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:00
        big_grin
    • bywalec.hoteli Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:01
      jak zwykle - chłop chce mieć spokoj a baba i dziecko mu brzęczą i ciagle cos chcą. Klasyka. Inni faceci to raczej w książkach SF i fantasy.
      • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:11
        Każdy chce mieć czasem spokój. Jest na to metoda: można nie mieć dzieci
        • bywalec.hoteli Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:16
          To wbrew naturze. Zgodnie z naturą jest narobić dzieci i ruszyć na polowania mamuty a kobieta zajmuje się jaskinią i dziećmi.
          • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:43
            Nic nie stoi na przeszkodzie jak ktoś tak chce. Ale jak się leży i pierdzi w kanapę to z naturą nie ma nic wspólnego.
          • kk345 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:13
            I wtedy zgodnie z naturą ma się w jaskini neandertalczyka płci żeńskiej, do kompletu z tym debilem, uganiającym się za mamutami. Każdy żyje, jak lubi.
    • alpepe Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:32
      Cóż, ja to bym na twoim miejscu poszła na spacer z córką i sobie i córce i drugiemu dziecku (o ile czegoś nie pomyliłam) kupiłam jedzenie na wynos. A kurak, cóż, niech sobie gracz przyrządza.
      • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:37
        Robie to samo. Ja i dzieciory do restauracji, kura zostaje na blacie w kuchni.
    • gama2003 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:42
      A Ty już jesteś zdrowa i po rekonwalescencji pochorobowej ?
      Co za boginie Cię przy garach postawiły ?
      Z gorączką ?

      Jeśli nadal jesteś chora i robiłaś ten obiad to chłop olewający dziecko zasługuje na opierdol podwójny. Dostał pojedynczy jak rozumiem.

      Ja z tych co po takiej akcji lodowatość mają z automatu. Ewentualnie wyjaśnię w krótkich żołnierskich słowach dlaczego mam zamiar zlodowacieć.
      Chłop zrobił niefajnie. Wiem, że dziecko z fazą - jak się nudzę to latam i wrzeszczę to czasem ponad ludzkie siły, no ale sorry.
      • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:53
        No właśnie czuję się w końcu lepiej i już mam dosyć leżenia plackiem bo mi się odleżyny zrobią:p
        • bywalec.hoteli Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:58
          matki nie chorują smile
        • gama2003 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:35
          To powiedziałaś za szybko że się dobrze czujesz. Wspomnisz moje słowa za ca 10 lat. Holender ! Księżniczką jesteś !
    • nena20 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 20:58
      Miałaś rację. Nie ustępuj. Załatw to raz a dobrze. Gotujesz więc on powinien bawić się z dzieckiem. Nie wiem ile dziecko ma lat, z reguły nie da się grać i opiekować dzieckiem.
    • bei Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:11
      Ciebie przytulam...

      A z mężem ... na przyszły raz podaj czysty, prosty komunikat- „za 10-15 min chcę byś zajął się dzieckiem, bo będę przygotowywać obiad”. Nikt nie lubi być nagle odrywamy od przyjemności, zazwyczaj u mnie skutkuje gdy chcę oderwać od grania syna lub męża😉
      • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:14
        Za zwyczaj komunikaty nie były potrzebne bo jakoś do dziś sam się orientował w sytuacji ..
        • tereso Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:17
          No słabszy dzień... Bywa.
          • stephanie.plum Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:58
            może stracił węch, i nie wyczuł, że jesteś zajęta pitraszeniem...?
            (oby nie...)
    • piataziuta Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:26
      Popiera cię.
    • stephanie.plum Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 21:57
      "niemiła acz kulturalna"
      moje gratulacje, szczerze

      ja w podobnych sytuacjach robię się niekulturalna, niestety.

      a potem trzeba sięgnąć do fundamentów związku, czyli wzajemnej czułości i wspólnego poczucia humoru.

      to jest potężna magia, złe emocje nie mają z nią sznas.
    • kk345 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:15
      Lubisz tego gada, więc pogadaj z nim i wyjaśnij ten flashback.
    • escott Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:25
      Nie wiem, w jakim wieku dziecko, ale ja nie rozumiem w tej sytuacji, czemu on nie może sobie pograć w spokoju i ma przepraszać za to, że zrobiłaś scenę z ciskaniem kurczakiem etc. Wiem, żę na forum same święte i bliskościowe mamy, ale tak w rzeczywistości to każdy człowiek często ma ochotę odpocząć/zająć się czymś, i nie ma ochoty, żeby dziecko mu w tym przeszkadzało urządzaniem scen. Ja bym w zależności od wieku zwróciła uwagę dziecku, żeby dało spokój ojcu i posprzątało, albo powiedziała normalnie, żeby ojciec dał mi w spokoju zrobić obiad i ogarnął dziecko.
      • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:34
        Myślisz że bliskościowa mama nie ma ochoty odpocząć?
      • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 07:37
        Dziecko nie ma jeszcze trzech lat. Dlaczego ja miałabym mówić dziecku, żeby dało spokój ojcu? Ojciec nie jest niedorozwinięty, nikt też go pod przymusem do posiadania dziecka nie zmusił i zdawał sobie sprawę z tego, że dziecko to nie kwiatek w doniczce, że gdzie postawisz tam stoi. Dzieci bywają upierdliwe, zwłaszcza małe, żadna to nowość. Żadną nowością nie jest też to, że przepychanki słowne i wrzaski w takiej sytuacji odniosą odwrotny skutek.
        • aqua48 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:19
          mona-taran napisała:

          > Dziecko nie ma jeszcze trzech lat. Dlaczego ja miałabym mówić dziecku, żeby dał
          > o spokój ojcu?

          Dlatego przede wszystkim że wspólny frot jest dużo skuteczniejszy w wychowaniu i że kiedyś to sobie odbijesz gdy TY będziesz potrzebowała takiej chwili spokoju.


          • kyrelime Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:25
            Masz takiego malucha lub miałaś w niedalekiej przeszłości? 3-4 latek myślę że zrozumiałby i byłby w stanie sam się czymś zająć, ale 2-3 latek to zupełnie inna bajka. Takie dziecko potrzebuje opieki, uwagi praktycznie non stop. Zajmie się czymś samo, ale na ogół nie w tej chwili, w ktorej prosi o to dorosły, chyba że dorosły da mu jakiś plan, wymyśli ciekawą zabawę. Zgadzam się, że złym pomysłem jest zwracanie uwagi mężowi przy dziecku. Wiem jednak, że czasami rządzą naszym zachowaniem emocje. Myślę też, że jeśli to jednorazowa akcja to jednak za mało, by tzw.niespójność wychowawcza miała wpłynąć na dziecko.
            • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:43
              Co złego jest w tym, że rodzice są odrębnymi jednostkami i nie zawsze mówią to samo? To jest przecież normalne. Np. mnie coś nie przeszkadza, a mojemu partnerowi tak, albo odwrotnie.
              • kyrelime Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 23:50
                ggrruu napisała:

                > Co złego jest w tym, że rodzice są odrębnymi jednostkami i nie zawsze mówią to samo? To jest przecież normalne. Np. mnie coś nie przeszkadza, a mojemu partnerowi tak, albo odwrotnie.

                Nic złego. Chodzi raczej o kłócenie się w obecności dziecka w kwestiach wychowawczych. Imo to normalne, że mamy w różnych miejscach granice i jesteśmy odrębnymi jednostkami. Ale jednak w sprawach ważnych ustalamy wspólnie jakieś zasady, wymagania wobec dziecka itd. Moim zdaniem to stwarza poczucie bezpieczeństwa. Dziecko, w dodatku takie małe, jeśli słyszy, że rodzice kłócą się o to, jak powinni wobec niego postępować niekoniecznie będzie czuło się bezpiecznie.
            • aqua48 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:57
              kyrelime napisała:

              > Masz takiego malucha lub miałaś w niedalekiej przeszłości?

              Tak miewam niespełna trzylatka po kilka dni i wiem, że jest w stanie świetnie się zająć sobą gdy dorośli nie mogą mu poświęcić całej swej uwagi. Wystarczy dać jakieś zadanie i obiecać tę uwagę oraz bardziej atrakcyjne zajęcie za chwilę. Wiem też że lubi wymuszać takie zainteresowanie już teraz natychmiast, bo to naturalne w tym wieku. Albo na wszystko odpowiadać NIE. Trzeba tłumaczyć i rozmawiać, dawać alternatywę. Pytać - wolisz zrobić to czy tamto. Działa. Może nie zaskakuje od razu, ale działa.
              • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 23:09
                Chcesz to czy to? Nie chcę nic, chcę się przytulać big_grin
                • aqua48 Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 22:39
                  ggrruu napisała:

                  > Chcesz to czy to? Nie chcę nic, chcę się przytulać big_grin

                  No to przytulasz smile Normalne.
              • kyrelime Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 23:47
                No właśnie - piszesz o tym, że dziecko trzeba zająć, dać mu pomysł, uwagę. Ja piszę o tym samym. Powiedzenie: zajmij się sobą na 15 minut u dziecka, które nie ma jeszcze 3 lat jest moim zdaniem zbyt abstrakcyjne by mogło być skuteczne.
                • aqua48 Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 22:40
                  kyrelime napisała:

                  > Powiedzenie: zajmij się sobą na 15 minut u dziecka, które nie
                  > ma jeszcze 3 lat jest moim zdaniem zbyt abstrakcyjne by mogło być skuteczne.

                  Przecież nie mówię tak do dziecka dosłownie. Mam przytaczać słowo w słowo?
                  • kyrelime Re: Chłop- wyżalnie 03.11.20, 07:27
                    Ktoś wyżej tak pisał. To co Ty piszesz ma sens, ale tak jak zwracałam uwagę- dziecko trzeba czymś zajął i powinien zrobić to ojciec, skoro matka zajęta gotowaniem obiadu.
          • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:42
            Front? Rodzina to pole bitwy? Dorosły mężczyzna chyba jest w stanie samodzielnie skomunikować się z maluchem, nie potrzebuje do tego oddziału specjalnego w postaci matki. Tylko, żeby to zrobić to trzeba by się oderwać do gry i skoncentrować na dziecku, a nie wydzierać się na nie, gapiąc w ekran.
    • hrabina_niczyja Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:30
      Uuu kochana, ematka nalewa sobie kieliszek wina i stwierdza, że w tym trudnym czasie czasami ludziom odpier...a. Też mi dziś walnęło na dekiel i to o pierdołe. A potem nalewa drugi kieliszek chłopu.
    • igge Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 22:55
      Przejdzie Ciwink
      Czekoladę zjedz.
      Nie kłócicie się prawie WCALE?
      A ile lat ma związek?
      Kłótnia może "wietrzyć" związek, nie musi być zła jak nie obrażacie się nawzajem i tylko krótko, z szacunkiem i na temat pierdolnęłaś kurąwink oraz wyraziłaś swoje oczekiwania w stosunku do partnera.
      W zasadzie to straciłaś cierpliwość jak Twój partner już był wreszcie w trakcie " zajmowania" się dzieciakiemwink . Tylko niepotrzebnie wrzeszczeli na siebie.
      Uciszyłaś, podałaś sposób rozwiązania problemu, wszystko gra i buczy. Zareagowałaś emocjonalnie? A co w tym złego? Masz prawo wyrażać emocje i złość i rozżalenie też.
      Trochę niesprawiedliwe było, że ty harujesz, a on olewa małą.
      Kiedyś możesz jeszcze spokojnie i przy kawie pogadać z nim o opiece nad młodą, żeby to co ważne i ważniejsze dla obojga z Was było jasne i druga strona to dostrzegała i brała pod uwagę.
      Skoro razem jesteście i konfliktów "prawie" nie ma - to zgadzacie się zasadniczo co do tego, co jest najważniejsze.
      I pewnie nie są to gry i rozrywka lecz rozrabiający na skutek chwilowego braku zainteresowania taty maluch.
    • irma223 Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:13
      Podstaw w tej scence rodzajowej zamiast dorosłego chłopa nastolatka w wieku powiedzmy 15 lat.

      Widzisz teraz?

      Wydarł się na małe dziecko, zamiast mu zorganizować zajęcie? Bo on gra w grę?
      A co on: też dziecko?
      • amast Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:36
        Z moich obserwacji wynika, że najbardziej odpowiedzialnemu facetowi potrafi się ni z gruszki ni z pietruszki uaktywnić tryb pięciolatka. Wtedy trzeba się wydrzeć, żeby wrócił do normy. A po jakimś czasie wytłumaczyć jak pięciolatkowi, dlaczego zrobił źle. Jak na co dzień jest normalny, to dotrze, może nawet przed tłumaczeniem.

        Ale moja zupełnie prywatna opinia jest taka, że wszystkich facetów należy prewencyjnie traktować jak takich właśnie emocjonalnych pięciolatków, wtedy nic nie jest w stanie człowieka zdziwić wink
        • stephanie.plum Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:38
          dobre. zapamiętam.
        • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:51
          amast napisała:


          >
          > Ale moja zupełnie prywatna opinia jest taka, że wszystkich facetów należy prewe
          > ncyjnie traktować jak takich właśnie emocjonalnych pięciolatków, wtedy nic nie
          > jest w stanie człowieka zdziwić wink

          A obiecalam sobie, ze juz nic na tym forum mnie nie zaskoczy...
          • anika772 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 09:34
            Nie, odmawiam traktowania dorosłego faceta jak pięciolatka. To jest jakaś upiorna pobłażliwość, nie, nie.

            • tereso Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:03
              Zgodzę się, że nie.
        • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 10:26
          To po cholerę wchodzić w związek jak się nie jest pedofilką? Jak dorosły człowiek ma emocjonalność pięciolatka to terapia albo do odstrzału
          • amast Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 10:50
            Aha. Bo zamiast mieć świadomość, że taka sytuacja może się wydarzyć i mieć pomysł na szybkie jej opanowanie, lepiej zabrać wszystkich na obiad a "winowajcę" zostawić samemu sobie albo nie odzywać się do niego aż sam wpadnie na pomysł, o co księżniczce chodzi. No albo odstrzelić i wystawić walizki, w tej albo odwrotnej kolejności. To są bardzo dorosłe zachowania. Co kto woli. Ja tam wolę moje przymrużenie oka.
            • anika772 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 11:32
              O co chodzi, to Mona mu wyjaśniła. I tak miała cierpliwość, te 15 minut to dla mnie nie do wyobrażenia (mam krótki lont)
              Chcesz, to przymrużaj oko, to dobre dla harmonii i trwałości związku, zgoda buduje, niezgoda rujnuje itd. Mnie by to zaszkodziło na zdrowie.

            • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:26
              Nie o to chodzi. Każdy może zachować się głupio. Tylko nie widzę powodu żeby mężczyznę uważać z definicji za niedorozwoja. Może zachować się źle podobnie jak kobieta i tyle.
              • amast Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:43
                > Tylko nie widzę powodu żeby mężczyznę uważać z definicji za niedorozwoja.

                Też nie widzę. I nie traktuję. A wentyl bezpieczeństwa "no jak pięciolatek" działa w obie strony bardzo dobrze. O ile obie strony na co dzień są odpowiedzialne, a tylko mają świadomość, że każdemu może coś chwilowo odwalić. U mnie działa. Na tyle dobrze, że po wszystkim wszyscy wiedzą, co zaszło, dlaczego zaszło i co zrobić zarówno tu i teraz jak i na przyszłość, żeby nie zachodziło za często. I nie ma wtedy powodów do absurdalnych adpersonów o pedofilii.
                • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:46
                  amast napisała:


                  > Też nie widzę. I nie traktuję.

                  Ale tak napisałaś powyżej- traktować ich PREWENCYJNIE jako pięciolatków, aby uniknąć zdziwienia i rozczarowania.
                • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:46
                  Napisałaś wyraźnie że wszystkich facetów trzeba traktować jak pięciolatków. A nie wszystkich ludzi. Dlaczego dla kobiet nie masz tej wyrozumiałości?
                  • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:59
                    Teraz, to ona pisze, że wcale tak nie mówiła big_grin
                    • amast Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:03
                      MENTALNYCH. I owszem, kobiety na ogół podążają innymi ścieżkami. Ale właśnie okazało się, że nie wszystkie, więc moje założenia prewencyjnie rozciągnę też na ematki, a co mi tam smile
                      • kk345 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:31
                        Całym swoim wywodem stajesz właśnie w jednym szeregiem z bywalcem, pierdolącym o mamutach, powinnościach kobiet i matkach, które nie chorują, Pasujecie do siebie poglądami...
                      • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:47
                        Aha, czyli tak jak sądziłam: mężczyźnie należy się wyrozumiałość bo jest mentalnym chłopcem, a ti ti malusi chłopczyku... A kobieta ma być dojrzała emocjonalnie bo tak. Co za upupiajace podejście do facetów.
                        • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:53
                          Też nie, ona napisała, że kobiety na ogół podążają innymi ścieżkami, ale nie wszystkie, więc rozciąga swoje założenia prewencyjne na ematki (w domyśle mnie)
            • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:43
              amast napisała:

              To są bardzo dorosłe zachowania. Co kto woli. Ja tam wolę moje
              > przymrużenie oka.

              Napisałaś, żeby profilaktycznie traktować KAŻDEGO mężczyznę jako 5 latka, ja wyszłam za całkiem rozsądnego, ogarniętego i odpowiedzialnego nie wiedzę powodów, aby traktować go jako 5 latka. I przymrużenie oka na jakieś irytujące, nieistotne drobiazgi w związku to co innego niż założenie, że pan jest tak głupi i niedojrzały traktujmy go po prostu jak małe dziecko to unikniemy rozczarowań.
              • amast Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:46
                > założenie, że pan jest tak głupi i niedojrzały traktujmy go po prostu jak małe dziecko

                Nie odpowiadam za Twoje założenia.
                • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:48
                  amast napisała:

                  > > założenie, że pan jest tak głupi i niedojrzały traktujmy go po prostu jak
                  > małe dziecko
                  >
                  > Nie odpowiadam za Twoje założenia.

                  Ale to są Twoje założenia, nie moje big_grin. Ja zakładam, że mój jest dorosłym, ogarniętym mężczyzną i tak go traktuję.
        • pade Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:38
          amast napisała:

          > Z moich obserwacji wynika, że najbardziej odpowiedzialnemu facetowi potrafi się
          > ni z gruszki ni z pietruszki uaktywnić tryb pięciolatka. Wtedy trzeba się wydr
          > zeć, żeby wrócił do normy. A po jakimś czasie wytłumaczyć jak pięciolatkowi, dl
          > aczego zrobił źle. Jak na co dzień jest normalny, to dotrze, może nawet przed t
          > łumaczeniem.
          >
          > Ale moja zupełnie prywatna opinia jest taka, że wszystkich facetów należy prewe
          > ncyjnie traktować jak takich właśnie emocjonalnych pięciolatków, wtedy nic nie
          > jest w stanie człowieka zdziwić wink

          Tryb dziecka czy tam złoszczącego się dziecka, to akurat wszystkim ludziom się włącza, nie tylko facetom.
          Metodą na ten tryb absolutnie jest wydarcie się. Co za idiotyzm.
        • aerra Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 11:33
          Żartujesz sobie?
          Nie po to wychodziłam za mąż, żeby mieć na stałe 5-latka na stanie, z dorosłym facetem ślub brałam i chcę mieć partnera, a nie kolejne dziecko.
          Jakbym chciała mieć kilkulatki w trybie ciągłym, to bym sobie założyła rodzinę zastepczą albo przedszkole.
    • sandrasj Re: Chłop- wyżalnie 31.10.20, 23:49
      Jak mój pierwszy chłopak miał pierdolca na punkcie samochodów i wymieniał je raz w miesiącu a poza tym ciągle chciał imprezować to mój drugi (został mężem) nie ma pierdolca na punkcie samochodów, pasje realizuje jak dziecko śpi i nie chodzi na imprezy.
      Rozwiodłaś się z graczem i wyszłaś za taki sam model tylko w innej obudowie?
      • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 07:40
        sandrasj napisała:

        >
        > Rozwiodłaś się z graczem i wyszłaś za taki sam model tylko w innej obudowie?

        Oj nie,mój ex grał całymi dniami i nocami, tylko do kibla wstawał z fotela.
        Aktualny gra raczej z doskoku.
      • mava Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 00:46
        >Jak mój pierwszy chłopak miał pierdolca na punkcie samochodów i wymieniał je raz w miesiącu a poza tym >ciągle chciał imprezować to mój drugi (został mężem) nie ma pierdolca na punkcie samochodów, pasje >realizuje >jak dziecko śpi i nie chodzi na imprezy.

        jak mój pierwszy mąż latał ciagle z wizytami po znajomych, fakt że ze mną, i na doopie usiedziec w domu nie mógł, to wyszłam za drugiego męża , którego z domu nie wyciagniesz za żadne skarby. W ten sposób już nie pamiętam kiedy gdzies razem bylismy, ostatni raz to jak od syna dostaliśmy bilety do teatru...
        Tak że wiesz...nie zawsze nowe jest lepsze, jest tylko inne zazwyczaj
    • mikams75 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 01:40
      > Co robi ematka?:p

      to chyba jasne - wystawia walizki za drzwi!
    • m_incubo Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 06:22
      Raczej się wyłamię.
      Ematka, jeśli jest tak, że faktycznie mąż na co dzień zachowuje się zupełnie inaczej, ogarnia rzeczywistość, dziecko itp. i sam rozumie, jak i kiedy, to gdy nagle, RAZ JEDEN, zachowuje się zupełnie inaczej, to ematka na pewno nie odstawia cyrku z rzucaniem kurczakiem i dyrygowaniem facetowi, co ma rzucić czy zrobić TERAZ, NATYCHMIAST, bo ona tak uważa i oczekuje i dziecko też teraz i natychmiast ma dostać, czego oczekuje.
      No sorry, ale nie.
      Kretyńskie komentarze, że "omg omg jak to ktoś GRA gdy ty gotujesz, natychmiast go ustaw", są właśnie kretyńskie.
      • tereso Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 07:42
        Jestem za. Odpuścić jemu i sobie a wtedy samo wkroczy na dobre tory, skoro są normą.
      • mona-taran Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 07:46
        No i ja się właściwie trochę z tobą zgadzam, zareagowałam nieadekwatnie do sytuacji i zdaję sobie z tego sprawę.
        ALE, uważam też, że kiedy jedno wykonuje jakieś obowiązki na rzecz rodziny, to obowiązkiem drugiego jest w tym momencie "minimalizowanie strat" czyli zajęcie uwagi trzyletniego, wszędobylskiego upierdliwca wink Nakręcanie wrzaskami histerii u dziecka nie jest minimalizowaniem strat.
        • fogito Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 10:40
          Ty gotujesz a facet gra w gre w momencie kiedy ma niespelna 3 latka obok siebie. No kiepskie to. I jeszcze sie wydziera na wlasne dziecko. Masz w takim razie 2 dzieci w domu a nie jedno. Nie znioslabym w domu dorosłego mezczyzny grajacego w gry. Na szczescie nigdy sie z dzieciakiem nie zwiazalam. Wspolczuje. Nie czulabym sie winna w Twoim wypadku tylko ustalilabym zasade, ze rozrywki typu gra po tym jak dziecko zaśnie.
          • pade Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 11:46
            Nie ma nic złego w graniu w gry, pod warunkiem, że druga strona też ma czas dla siebie np. na czytanie książek.
            Z tego co kojarzę, to Mona pracuje zdalnie, gotuje (jak dla pułku wojska), zajmuje się domem i małą.
            Jeśli jej mąż po pracy odpoczywa czas jakiś ale potem przejmuje młodą i w dni wolne od pracy również sprząta i gotuje, to wszystko jest ok. Jeśli Mona bierze na siebie większość, plus non stop jest przyspawana do dziecka (albo dziecko do niej) to nie jest ok.
            Warto się temu dokładnie przyjrzeć, bo frustracja może się brać np. z tego, że Mona wszystko robi z dzieckiem lub bacząc na dziecko i nie ma godzin czy dni, w których jest sama ze sobą. A to jest niezbędne dla higieny psychicznej. Ta nieustająca obecność plus flashbacki mogą dać mieszankę wybuchową. Nie trzeba tego łagodzić, zapominać o tym, a właśnie dokładnie się temu przyjrzeć i zapytać się samej siebie: czego potrzebuję?
            • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:28
              Jeśli Mona BIERZE na siebie większość to dlaczego nie ok? Widocznie chce. Niektórzy lubią być niezastąpionymi bohaterami domu.
              • pade Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:31
                Ja też tak to widzę. Ale jak jej pokażę palcem a ona nie będzie gotowa, to powie "bez przesady, nie jest tak źle" i na tym się skończy. Sama musi to zobaczyć.
            • fogito Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 18:43
              Sorki sle dla mnie facet grajacy w gry to dzieciuch. A jak ktos ma dziecko to powinien sie ogarnąć. Tutaj tego nie widzę.
              • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 18:55
                A co za różnica jaka rozrywka? Ja oglądam radzieckie filmy wojenne smile i lubię w planszowymi grać. Moje macierzyństwo na tym nie cierpi
                • fogito Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 20:02
                  Jak ktos gra w gry to zwykle wszystko wokół cierpi.
                  • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 20:30
                    Bez przesady.mnostwo moich znajomych gra i normalnie żyją. Tylko grają raczej wieczorem.
                    • fogito Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:17
                      Pytanie co to znaczy normalnie.
                      • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 22:39
                        No normalnie: pracują, zajmują się dziećmi, wychodzą na spacer z psem. A w czasie przeznaczonym na rozrywkę grają a nie np. oglądają seriale.
                        • fogito Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 07:19
                          Jasne. Znam takego co gra. Nie robi po pracy nic innego. Ale zony i dzieci nie ma na szczescie. Taka rozrywka wciaga bardziej niz serial. Nie znioslabym grajacego partnera.
                          • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 11:21
                            Kwestia osobowości. Niektórzy od seriali się nie odrywają
                          • m_incubo Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 11:25
                            A zniosłabyś takiego, który trenuje do Iron Mana kilkadziesiąt godzin tygodniowo?
                            Takiego, który jeździ rowerem min 2 h dziennie i godzinę spędza na basenie?
                            A takiego, który 2h dziennie czyta prasę i książki?
                            • fogito Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 15:51
                              Musialabym pewnie bezrobotnego poszukać a takiego nie chce.
                          • m_incubo Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 11:37
                            No, znasz, jednego.
                            I demonizujesz tak samo, jak ematki kieliszek wina od razu podciągają pod alkoholizm. Sprawdź sobie, ile czasu przebywasz na forum i wyjaśnij, w czym to jest lepsze od grania.
                            • fogito Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 15:52
                              Ja na forum 15 minut zaledwie w czasie gotowania
              • tereso Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 18:55
                Ja wyobrażam sobie że to może być fajne rozrywka. Mój akurat nie gra, ale dorosłe dzieci czasem tak i jak dla mnie ok.
              • igge Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 23:31
                Dzieciuch?
                Kiedyś dziewczyna mojego 14 letniego wtedy syna grając z nim na naszej konsoli do gier mruknęła z żalem, że jej mama nie chciała kupić konsoli bo boi się, że jej tata przyssie się do ekranu i już nic innego nie będzie robił. I to było seriowink
                Rozbawiła mnie ta wizja taty nałogowego gracza.
                • fogito Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 07:20
                  Rozsadne posuniecie. Tak by to pewnie wygladalo
              • magdallenac Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 13:32
                fogito napisała:

                > Sorki sle dla mnie facet grajacy w gry to dzieciuch. A jak ktos ma dziecko to p
                > owinien sie ogarnąć. Tutaj tego nie widzę.

                Brednie z tej samej kategorii co:
                kobieta po 40 nie powinna nosić długich włosów, krótkich spódnic i szortów.
                • zlota.ptaszyna Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 16:01
                  A pownna?
                  Przeciez to wyglada zalosnie....
                  • aerra Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 20:06
                    Współczuję, że się tak brzydko zestarzałaś.
                    • fogito Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 22:35
                      Starzeć się trzeba z klasą. Dzidzia piernik to żałosny widok niezależnie od sytuacji.
                      • aerra Re: Chłop- wyżalnie 03.11.20, 23:43
                        Dla ciebie 40 to już starość? Olaboga, zostało mi jeszcze parę miesięcy długich włosów i muszę na staruszkę się przerobić?
                        • fogito Re: Chłop- wyżalnie 04.11.20, 07:37
                          Starzenie zaczyna sie od urodzenia. Nie o wlosy chodzi a o całokształt.
          • ggrruu Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 12:29
            Rozrywka jak każda inna w niczym nie jest gorsza od pisania na forum smile kwestia tego czy rozrywka nie przysłania za wiele
        • zlota.ptaszyna Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:26
          "No i ja się właściwie trochę z tobą zgadzam, zareagowałam nieadekwatnie do sytuacji i zdaję sobie z tego sprawę."

          OMG
          Wlasnie ogladam " handmaid's tale" i to jest kwestia sluzacej wyjeta zywcem z tego serialu.......
          • m_incubo Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 11:35
            Omg, omg, omg, ależ ty masz omg omg omg szok w tym wątku.
            Wolałabym faceta co gra niż takiego, co pisze takie pierdolety na forum jak ty.
            • fogito Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 15:53
              Kazdy ma swoje priorytety. Dla mnie facet ktory gra jest dzieciuchem i tyle.
        • aqua48 Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 23:03
          mona-taran napisała:

          >Nakręcanie wrzaskami histerii u dziecka nie jest minimalizowaniem strat.

          No wszyscy się nakręciliście. Czas na przytulenie i spokojną rozmowę dlaczego i co robić w przyszłości w podobnej sytuacji.
        • m_incubo Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 11:32
          Generalnie może i tak, ale jednak to wyjątek, a nie zwyczaj, nawet gdyby robił tak np. tylko raz w tygodniu. Każdy czasem potrzebuje chwili, żeby zająć się czymś nieproduktywnym, a świat w tym czasie niech się odwali.
          Tak, dziecko, obiad, wszystko ok, ale bez przesady.
          Mam 3 dzieci i każde ciągle czegoś potrzebowało i chciało, nigdy w życiu nie udałoby się nam z mężem niczego zrobić, obejrzeć, pojechać, przeczytać, i tak, też ZAGRAĆ solo, gdyby obiad był taką świętością.
          Pogadaj spokojnie, że to przesadzona (bo tak, jest megaprzesadzona) reakcja na sytuację z przeszłości.
          Rady, żeby walnąć focha i być nieprzepraszalną i lodowatą to nie wiem jak skomentować, trzeba mieć nasra*e we łbie, sorry.
      • klaramara33 Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 15:00
        No własnie ja też czasem siedz przy kompie gdy mąż gra i nie klóci się wtedy ze mnąsmile.
        • klaramara33 Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 15:01
          Gdy mąż gotuje ja siedzę przy kompie czasami miało być

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka