Dodaj do ulubionych

Żona policjanta

25.11.20, 20:09
Pisałam tu wcześniej pytania do żona policjantów jak się z tym czują co wyrabia policja.
I znalazłam odpowiedź w pewnym wpisie na Facebooku. Egzaltacja i grafomania aż z tego się wylewa.
Ona naprawdę taki myśli? Ona w ogóle myśli? Żadnej refleksji. Nawet odrobiny zastanoweinia się nad tym co wyrabiają policjanci? Ona jest DUMNA!!!

www.facebook.com/zonapolicjanta/posts/2882506218690096
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Żona policjanta 26.11.20, 10:55
      Wzajemne obrzucanie się obelgami nie prowadzi do niczego dobrego, wzmacnia tylko zajadłość i umacnia przekonanie, że jest się pokrzywdzonym. Ja wolę dialog.. I przyjmuję że druga strona może myśleć zupełnie inaczej niż ja, bo patrzy z zupełnie innego punktu widzenia, ma od życia zupełnie inne oczekiwania, co daje nadzieję że kiedyś może spojrzeć i z mojego..
      Wolę nawet to, niż hipokryzję, obłudę i cynizm.
        • aqua48 Re: Żona policjanta 26.11.20, 12:09
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > Statatata. Dialog sralog. Ktoś cię wali pałą przez łeb a ty usiłujesz prowadzić
          > dialog czy się bronisz?

          Przecież to nie ta egzaltowana żona wali pałą. Chodzi o to by z NIĄ rozmawiać i przekonywać, zamiast jej wymyślać, czy wyzywać. To ona może najprędzej i najłatwiej do męża dotrzeć powiedzieć mu Zdzisek, puknij się w łeb zastanów po czyjej stronie stoisz, czy aby nie przeciwko mnie i naszej córce, zamiast go pocieszać po akcji gdy jakaś kobieta go zwyzywa od psów kiedy idzie na bezbronną w pełnym rynsztunku i z pałką. To ona może powiedzieć dorastającemu synowi - wybij sobie z głowy marzenia o policji, bo zamiast rozwiązywać sprawy kryminalne jak w CSI Kryminalnych Zagadkach, będziesz musiał bić demonstrujące - siostrę i matkę i jak się z tym będziesz czuł..
        • mercredi Re: Żona policjanta 28.11.20, 23:35
          > Ktoś cię wali pałą przez łeb

          Jest pandemia i zakaz powyzej 5 osob?
          Wczesniej koperty byly zabojcze?
          Tylko pomoc francusjkiej policji moze nauczyc zbieranine Lampartowej rozumu.
          Normalni ludzie juz sie zorientowali o co tu chodzi.
          Swoja droga jak nie alimenciarz to lesba - nie ma innych ludzi na totalnej?
          • potworia116 Re: Żona policjanta 28.11.20, 23:57
            mercredi napisała:

            > > Ktoś cię wali pałą przez łeb
            >
            > Jest pandemia i zakaz powyzej 5 osob?
            > Wczesniej koperty byly zabojcze?
            > Tylko pomoc francusjkiej policji moze nauczyc zbieranine Lampartowej rozumu.
            > Normalni ludzie juz sie zorientowali o co tu chodzi.
            > Swoja droga jak nie alimenciarz to lesba - nie ma innych ludzi na totalnej?


            To ty, tituszka? Tęskniłam!
    • ichi51e Re: Żona policjanta 26.11.20, 11:17
      Zgadzam sie ze grafomania. No taka praca ze sie kontroluje protesty a protestujacy widomo pluja i krzycza i awanturuja sie... tez mi niespodzianka. To tak jakby w szpitalu sie dziwili ze ktos sie porzygal a w zlobku mieli pretensje ze dziecko brudne i sie ze..lo...
      • przystanek_tramwajowy Re: Żona policjanta 26.11.20, 11:24
        Off top, ale byś się zdziwiła, ale raz pani przeczkolanka (pisowania celowa) miała do mnie pretensje, że w przedszkolu dla alergików moje dziecko ma katar i ona mu musi gluty (dokładny cytat) wycierać. Suka niewiarygodna. Na szczęście dziecko było na tyle małe, że jej nie pamięta.
    • ajr27 Re: Żona policjanta 26.11.20, 11:22
      ZWRUSZAJĄCE
      Przepłakali niejedną noc? W sensie na stołówce w Iwicznej kucharki rozkradły sernik znowu? Takie to cierpienia w "firmie" u mięsa armatniego wysyłanego na demo. Bo ci, którzy mają prawdziwe policyjne tematy siedzą na tyłkach w swoich jednostkach zakopani po sufit w kwitach.
        • potworia116 Re: Żona policjanta 26.11.20, 12:23
          Albo, zważywszy na poziom emocjonału: "Pisz, bo przestanę"smile
          Nie znam tego profilu, ale retoryczne zacięcie i skłonność do stylizacji, skłania mnie do przypuszczen, że to jednak fejk. Jest taki tekst Pasoliniego "Nienawidzę was, drodzy studenci", pisany w obronie policjantów podczas zamieszek '68, wyczuwam inspirację.
          • aqua48 Re: Żona policjanta 26.11.20, 12:27
            potworia116 napisała:

            > Nie znam tego profilu, ale retoryczne zacięcie i skłonność do stylizacji, skłan
            > ia mnie do przypuszczen, że to jednak fejk.

            Nie zdziwiłabym się, przecież rządowi jest bardzo na rękę, by kobiety zamiast walczyć z władzą i jej idiotycznymi posunięciami walczyły z innymi kobietami.. Choćby na inwektywy w necie.
      • aqua48 Re: Żona policjanta 26.11.20, 11:54
        potworia116 napisała:

        > Przeczytałam. No, poniosło kobiecinę.

        Słodki jeżu, przecież sobie kompensuje deficyty, a może po prostu JEST grafomanką, może jest prostą kobietą, a mąż jedynym żywicielem rodziny? Zasuwam nad nią zasłonę milczenia, albo spokojnie tłumaczę o co chodzi, zamiast się wyżywać na kobiecie, co tylko utwierdzi ją w przekonaniu że są wraz z mężem niewinnymi ofiarami..
        Kaczyński mistrzowski dzieli i zwraca przeciwko sobie społeczeństwo. Stawiając jako wrogów po obu stronach i robiąc zadymę kolejnymi decyzjami politycznymi.
        A i prawdą jest, że policjanci powinni mieć obowiązkowe rozmowy z psychologiem po interwencjach. Inaczej odreagowują na rodzinach, albo wyżywają się potem na bezbronnych kobietach demonstrujących POKOJOWO, które traktują jako zagrożenie. To nie żona powinna go zbierać z podłogi po jakiejś traumie. Tylko fachowiec. ALE słabym, zestresowanym, sfrustrowanym policjantem łatwiej manipulować. A we wszelkich służbach mundurowych nie uczą i nie wymagają myślenia, tylko podległości i wykonywania rozkazów.
        Warto pamiętać że LUDZIE są jednak po obu stronach. Cokolwiek o nich myślimy.
        • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:08
          Aqua ..piszę to cały czas ale nie dociera
          tak naprawdę wszyscy jesteśmy po jednej stronie ( no dobra poza elką ) a dajemy się dzielić a takie wątki są papierkiem lakmusowym
      • przystanek_tramwajowy Re: Żona policjanta 26.11.20, 12:08
        Nie popierają a pałują, gazują i wywożą. To muszą być Misie o bardzo małym rozumku. Zmień nick, bo obecny to tak brzmi, jakbyś się chwaliła, że przed chwilą walnęłaś kupę w gacie. Niby nic nie czuć, a i tak wszyscy mają wrażenie, że podśmierduje.
      • aqua48 Re: Żona policjanta 26.11.20, 12:15
        zonazolnierza napisała:

        > To z rządem kobiety chcą walczyć a nie z policjantami.
        > Mundurowi oficjalnie są apolityczni, a nieoficjalnie wcale rządu nie popierają.
        >
        Rząd do żadnej walki się nie garnie, ma od tego mundurowych, a oni niestety najczęściej popierają rękę która ich karmi.
          • fornita111 Re: Żona policjanta 26.11.20, 21:09
            Karmi ich- za nasze pieniadze z podatkow. A potem ci zona policjanta napisze: jak ci sie nie podoba, ze policjanci paluja i gazuja pokojowe protesty, to nie oczekuj pomocy policji, gdy padniesz ofiara przestepstwa. Fajnie, nie?
            • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:11
              No nie oczekuj od policji żadnej pomocy- jeżeli żądasz od nich rzucenia legitymacjami i szukania innej pracy
              Nie oczekuj szacunku- jesli sama go nie masz.

              A przede wszystkim- nie jątrz i nie szczuj - bo robisz dobrą robotę dla Kaczafiego który tylko rączki zaciera na takie teksty..Im wiecej nienawiści tym lepiej
              Swoją postawą jesteś wiiększym przydupasem Pisu niż tituszkowa reszta
              • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:18
                A na protestach jestem po drugiej stronie, niz kumple po fachu twojego meza. Chocbys zaklinala rzeczywistosc, to wlasnie on jest przydupasem pisu, niezaleznie od waszych smiesznych racjonalizacji. Moze sobie blyskawice na tylku narysowac, i w ukryciu byc przeciw pisowi- bo na wiecej go nie stac... Dupy bez twarzy- to jest dziesiejsza policja.
                • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:24
                  To nie są jego kumple.
                  A na protestach stałam z nim pod rękę po tej samej stronie co ty..

                  Dupy bez twarzy- to jest dziesiejsza policja.

                  a to akurat racja. Formacja jako całość jest dnem. I nawet nie pociesza, że takim samym dnem jak i inne padające na pysk "branże" - skorumpowani politycy, nieprawi prawnicy, nauczycielskie nieuki, lenie pielęgniarki itd
                  • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:42
                    "Formacja jako calosc jest dnem"- pisalam to juz dawno, podpierajac sie przyjaciolka prawniczka, ktora sie zajmuje pomoca ofiarom brutalnosci policji miedzy innymi. Wtedy mnie wysmialas, uparcie twierdzac, ze jestem mentalna chuliganka spod znaku chwdp, nie lepsza od kiboli. Ciagle mowilas, ze brutalni, przekraczajacy uprawnienia policjanci to wyjatki, czarne owce. Otoz nie, zbyt wielu z tych ludzi ma problem z agresja. Jak ci triss pisala o statystykach dotyczacych alkoholikow i przemocowcow wsrod mundurowych to tez zawsze na nia jadem plulas. I nagle przebudzenie. Too late, too late.
                    • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:52
                      "Formacja jako calosc jest dnem"- pisalam to juz dawno, podpierajac sie przyjaciolka prawniczka"

                      Czyli w dupie byłaś, dupę widziałaś, reszte sobie zmyslilas żeby do tezy pasowało i tym samym wpierasz wapasze że jej mąż bił jak nie bił i w ogóle jest złym człowiekiem a ona szmata broniąca psa 😃😃😃 nie czujesz idiotyzmu tego co tu produkujesz?
                    • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 18:11
                      Wyśmiałam twoje czarno-białe podejście i ocenianie wszystkich w jeden sposób. I dalej będę podtrzymywać swoje zdanie, bo takie podejście jest głupie- wybaczalne dziecku ale nie dorosłej osobie
                      Triss żadnych statystyk nie wstawiła-to jest główny problem- że dużo gada ale gołosłownie, nie podając żadnych danych
                      Ale chętnie je poznam, ja pewno je masz pod ręką-bo nie wierzę że opierasz swoje harde oceny na jakiś tam plotkach, gadkach, artykułach w gazecie itd. Na pewno masz statystyki nt liczby przemocowców wśród mundurówych ?

                      Oceniasz znowu według siebie- ja jadem nie pluję bo jadowita nie jestem, nie mój sposób bycia. Za to zawsze bede przeciwniczką wszelkich uogólnienien czy to dotyczących mundurowych czy nauczycieli czy seniorów czy kasjerek w biedronce
                      Nie spodziewam sie, że zrozumiesz
                      • ariathedevil Re: Żona policjanta 29.11.20, 10:04
                        Wewnętrzny raport o agresji w Policji
                        Przytoczone powyżej zdarzenia to zazwyczaj informacje ze źródeł i gazet
                        lokalnych, które informują o tym, co się dzieje w ich regionie. Najwięcej emocji wywołało jednak szereg doniesień prasowych w dużych ogólnopolskich
                        dziennikach o „utajnionym” raporcie dotyczącym agresji w Policji sporządzonym w grudniu 2015 r., a opublikowanym dopiero 27 listopada 2017 r.
                        Raport przygotowany dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (dalej: MSWiA) nosi nazwę „Badanie dotyczące występowania w Policji
                        agresji, skierowanej przeciwko osobom spoza Policji, z którymi funkcjonariusz ma kontakt w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych”
                        11.
                        Z zawartych w raporcie danych wynika między innymi, iż prawie połowa
                        policjantów w czasie swojej służby spotkała się z nieuzasadnioną agresją
                        kolegów wobec zwykłych obywateli
                        12. Ponadto ok. 64% funkcjonariuszy to
                        zwolennicy przeprowadzania interwencji, jak sami twierdzą „wszystkimi
                        dostępnymi metodami”. Ze wspomnianego raportu, który został przygotowany na podstawie ok. 4 tys. anonimowych ankiet wypełnionych przez
                        policjantów, wynika również, iż ok. 45% funkcjonariuszy było uczestnikami
                        zdarzenia, podczas którego policjanci dopuścili się działań kwalifikujących
                        się do uznania ich za przejaw nieuzasadnionej agresji. Policjanci z tej grupy
                        uczestniczyli w takich zdarzeniach, byli świadkami takich sytuacji, czasami
                        w roli współinterweniującego, a ok. 8% z nich przyznało, że sami dopuścili
                        się nieuzasadnionej agresji. W pytaniu o to, jaki charakter przybierała agresja, padły różne odpowiedzi, m.in. 27% ankietowanych wskazało na użycie
                        siły fizycznej, 23% na agresję słowną, 12% na użycie kajdanek, 8% na użycie pałki, a 5% na zadanie uderzeń, 5% przypadków dotyczyło użycia gazu,
                        a 1% użycia broni palnej. Wielu policjantów przyznawało, że zdarzało im
                        się zachowywać bardziej agresywnie, niż było to konieczne. Z odpowiedzi
                        10 Szerzej na temat poczucia bezpieczeństwa i czynników je kształtujących, w tym środków masowego przekazu, zob. L. Chojnowski, Bezpieczeństwo. Zarys teorii, Słupsk 2015,
                        s. 217–226.

                        12 Ibidem.
                        11
                        AGRESJA W POLICJI – ELEMENT SYSTEMU CZY WYPADKOWA BŁĘDÓW
                        policjantów na inne pytania wynika, iż prawie 1/3 akceptuje użycie środków
                        przymusu bezpośredniego pomimo braku podstaw do ich zastosowania,
                        a jedynie w reakcji na obelgi. Według policjantów najważniejsze jest sprawne
                        przeprowadzenie interwencji, podczas których siła i przewaga odgrywa
                        kluczową rolę, a więc „cel uświęca środki”. wiadomosci.wp.pl/dotarlismy-do-porazajacego-raportu-o-agresji-w-policji-ktory-ukrywa-mswia-6191608766895745a
                • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:50
                  "Chocbys zaklinala rzeczywistosc, to wlasnie on jest przydupasem pisu"

                  Ty jesteś głupsza niż ustawa przewiduje 😃
                  Ile jeszcze tych chochołów stworzysz, ile dzieci jeszcze wapasze w brzuch włożysz? 😃😃
                  Wiesz że polemizujesz z wymysłami własnego chorego umysłu?
        • black_halo Re: Żona policjanta 27.11.20, 09:49
          aqua48 napisała:

          > zonazolnierza napisała:
          >
          > > To z rządem kobiety chcą walczyć a nie z policjantami.
          > > Mundurowi oficjalnie są apolityczni, a nieoficjalnie wcale rządu nie popi
          > erają.
          > >
          > Rząd do żadnej walki się nie garnie, ma od tego mundurowych, a oni niestety naj
          > częściej popierają rękę która ich karmi.

          Mundurowym jest sie 15-25 lat, nie wiem jakie tam teraz przywileje emerytalne obowiazuja. kazdencja rzadu trwa zas srednio 4 lata, no poprzedni rzad utrzymal sie dwie kadencje, obecny tez. Takze, jeden policjant moze przy odrobinie szczescia w czasie pietnastoletniej kariery cztery rozne ekipy rzadzace miec nad soba. I co ma zrobic? Przeciez nie wymienia sie calego korpusu policji wraz ze zmiana rzadu.
      • mia_mia Re: Żona policjanta 26.11.20, 21:38
        Ale pałują, gazują, zastraszają i zamykają aż miło. Apolityczna osoba podupadłaby na zdrowiu a nie waliła gazem po oczach.
        Jak walczyli o swoje pieniądze dopadła ich psia grypa, teraz jakoś nie dopada.
    • australijka Re: Żona policjanta 26.11.20, 12:29
      Nie jestem żoną policjanta ale przez lata byłam i jestem żoną złodzieja i nieroba.
      Tak jestem żoną lekarza. Faceta, który wyciąga od chorych, rządu, podatników pieniądze za nic, śpi na dyżurach solo lub z seksowną pielęgniarką, wysyła na tamten świat milion ludzi i nic mu za to nie zrobiono, nie zna się na niczym, ma w garażu wypasione samochody za ludzką krzywdę, powinien iść w kamasze albo wyjechać, wyleźć spod biurka, przestać zarabiać na pandemii, zdechnąć a przynajmniej zdychać pod SOR-em, żeby zobaczyć jak to jest.
      Daję radę. On też. Mimo, że miał żonę złodzieja i nieroba itd.......
      Generalizowanie daje niewiele wiedzy.
      Są podli lekarze, prawnicy, księża, nauczyciele, policjanci i kasjerki w Biedrze. To nie sprawa zawodu a charakteru człowieka. Niektórzy zachłystują się tą odrobina władzy i wykorzystują ją. Inni nie musza i nie chcą.
      Jestem wściekła na tych, którzy wykorzystują i uważam, że powinni za to odpowiedzieć.


      • aqua48 Re: Żona policjanta 26.11.20, 12:37
        australijka napisał(a):

        > Generalizowanie daje niewiele wiedzy.

        A napuszczanie jednych kobiet na inne powoduje, że w ferworze walki przeciwko sobie tracimy z oczu sens i cel sprzeciwów i demonstracji przeciwko decyzjom władzy. A mały człowiek siedzi i zaciera krótkie rączki.
        Powinnyśmy się jednoczyć, skrzykiwać, tłumaczyć, przekonywać, a nie dzielić na żony tych czy tamtych, lepszych czy gorszych, bo to bez sensu.
    • smillla Re: Żona policjanta 26.11.20, 15:15
      List żony strażaka
      Płonąca stodoło, ty piekielna czeluści, coś rozwarła się nad Moim Bohaterem, gdy podpalił cię pijany Zdzisiek Nowak! Czyś ty porządna stodoła, obrona zboża i ostoja myszy, czy ognista pułapka, podobna beczkom z płonącą smołą, grzesznico przebrzydła?... To Ty raziłaś Go duchotą, aż mu język skołowaciał i w gardle wyschło, ażem ja, żona czuła i pokorna, musiała koić Go kompotem z rabarbaru, tę Opokę moję! A gdym kompot tenże gotowała, łzy jak grochy kapały mi do garnka, tak serce moje cierpiało wiedząc, żeś się, stodoło, belką nadpaloną na czoło Jego chmurne i myślące zamierzyła, ledwie uskoczył skoczuś mój milutki! Jak śmiesz, stodoło dzika, wraża, narowista, belkę upuszczać przed obliczem Jego, aż serce Jego truchleje niechlubnie, przez co ja musze przez pół nocy głaskać go po głowie i powtarzać "Już dobrze, już dobrze! Nie ma już złej stodółki, jest żonka Twa kochana!" Stodoło, gdzie ty masz serce?... Gdzie ty masz sumienie?... Kto to słyszał, żeby pod wpływem płonących zapałek i suchego siana tak bezczelnie się zająć, zamiast stać sobie spokojnie, jak na stodołę przystało?... Nastraszyłaś, zaczadziłaś, zmęczyłaś mojego Misiaczka, a on dobry jest taki, na chlebuś pracował, a tak w ogóle to do ciebie wlazł, choć wleźć nie musiał, bo stary Jędruś od lat opowiada, że w tej stodole garniec ze złotem zakopany w sianie, Rycerz mój garniec ten chciał do sikawki przesypać, z sikawki do kieszeni, z kieszeni zaś na samochodzik nowy terenowy, jaki wyśnił z dawna, na takowy szwagra spoglądając... Przez opór twój i gorąc na próżno się wyrwał, bo garnca nie odnalazł, zaczadział i rąsia Go boli! Teraz my z dzieciątkami płaczemy i całujemy na pociechę rąsię, co nas karmi, a ciebie, stodoło płonąca, obwiniamy! Nie powinno być płonących stodół, bo one męczą Strażaka!
    • wapaha Re: Żona policjanta 26.11.20, 19:03
      Odpowiedam zawsze w takich wątkach
      Jestem żoną policjanta
      Jestem dumna z mojego meża- to uczciwy, dobry człowiek - robiący swoją robotę i zamykający tych, którzy szkodzą ludziom i państwu. To on gdy wy śpicie wchodzi na przeszukanie /zatrzymanie i zgarnia z ciepłego łóżeczka, z 15 pokojowego super wypasionego domu przed którym stoją 3 fury pana, który dorabia się na waszej krzywdzie. To on gdy wy sobie śpicie pracuje po 16 godzin dziennie a poza tym wysłuchuje plwocin z waszych ust
      Plujcie tak gdy was osobiście dotknie tragedia. Nie dzwońcie po policje. Nie domagajcie sie znalezienia sprawcy. Nie oczekujecie znalezienia zagubionego dziecka.
      • angazetka Re: Żona policjanta 26.11.20, 19:20
        No, wczoraj pan z Psy dają głos twierdził, że policji nie trzeba ufać, policji trzeba się bać. Policjant! Chyba nieszczególnie myślał on o ofiarach przestępstw...
      • fornita111 Re: Żona policjanta 26.11.20, 19:35
        No niektorych osobiscie dotknela tragedia ostatnio jak dostali gazem po oczach/pala po ciele od dzielnych strozow prawa. Ich bohaterstwo jest wzruszajace, zwlaszcza jak trzech bykow ciagnie filigranowa dziewczyne z warkoczami- bo stala z transparentem. Nie da sie nie pluc, sorry. Ty sie modl, zeby sie na pluciu skonczylo...
      • ganesza Re: Żona policjanta 26.11.20, 20:14
        wapaha napisała:

        > Odpowiedam zawsze w takich wątkach
        > Jestem żoną policjanta



        Wapaha, przepraszam, ale czegoś tu chyba brakuje w tej Twojej odpowiedzi. pewnie nie czepiałabym się gdyby napisał to ktoś inny ale Ty? zawsze mi się wydawało, że jesteś mądra, empatyczna, twarda i z mocnym kręgosłupem moralnym. od takich osób można wymagać więcej.
        poczułaś się zaatakowana, wywołana w tym wątku imiennie. bronisz męża. OK. ale jest przecież tak zwany kontekst sytuacyjny.
        może Twój mąż nie ma nic wspólnego z tym bydłem policyjnym na manifestacjach, z gnojami bijącymi metalowymi pałkami spokojnie protestujących ludzi, używającym gazu, przemocy, grożącym dzieciom wieloletnią odsiadką etc. mam nadzieję, że nie bo jesteś z niego dumna.
        tak są policjanci i policjanci. w moim mieście na protestach policja nie pałowała spokojnie demonstrujących. zgarnęła natomiast agresywnego typa, który wyzywał protestujące i próbował je atakować nie tylko werbalnie.

        masz prawo bronić męża, masz prawo być z niego dumna, jeśli nie robi (co nie patrz wyżej), ale jak możesz nie zauważać dlaczego i skąd się bierze taka a nie inna opinia o policjantach. brakuje mi tego odniesienia się do obecnej sytuacji. bez tego stajesz po stronie tego co najgorsze w policji i poddajesz w wątpliwość, że Twój mąż policjant jest dobrym człowiekiem, który broni obywateli a nie kaczora. naprawdę tego nie widzisz?
        • potworia116 Re: Żona policjanta 26.11.20, 20:35
          Dorzucę jeszcze pytanie (bo zdaje się że wypowiedź Wapahy była jednak serio): czy nie widzisz jak absurdalne jest szantażowanie osób krytykujących policjantów tekstami w rodzaju "nie oczekujcie pomocy, jak wam zaginie dziecko"?
          Żenada.
        • kornelia_sowa Re: Żona policjanta 26.11.20, 21:13
          Rili?
          Jak się negatywnie wypowiesz o nauczycielach, to jest szloch i zamęt oraz posądzanie o nienawiść, bo"przeciez nie wszyscy są tacy sami"

          I jakoś wtedy nikt nie wspomina o kontekście - skąd się bierze taka opinia i niechęć - z ludzkich doświadczeń właśnie.

          Bo jak się trafi 10 idiotow w tym zawodzie to nie można uogólniać ale jak się trafi 10 idiotow w policji, to można. Owszem
        • brenya78 Re: Żona policjanta 26.11.20, 22:28
          "może Twój mąż nie ma nic wspólnego z tym bydłem policyjnym na manifestacjach, z gnojami bijącymi metalowymi pałkami spokojnie protestujących ludzi, używającym gazu, przemocy, grożącym dzieciom wieloletnią odsiadką etc. mam nadzieję, że nie bo jesteś z niego dumna."

          Nie przyszło ci do głowy, że autorka tego egzaltowanego tekstu na FB też pisze o takim mężu, a nie tym palującym?

          Boże ludzie, czy wy juz poglupieliscie zupełnie?
        • wapaha Re: Żona policjanta 26.11.20, 22:30
          To pierwsza chyba normalna personalna odpowiedź do mnie - spośród wszystkich wątków o policjantach. Ciągle piszę to samo- nie dlatego że ja czuję się zaatakowana i nie dlatego że go bronię. Piszę jak jest - bo buntuję się przeciwko ugólniani i..przeobrzydłej hipokryzji. Hejty na policję na zasadzie : CHWPD ( ale w 95% bo 5% jakby mi pomogli co nie ? tongue_out )
          Piszesz jesteś mądra, empatyczna, twarda i z mocnym kręgosłupem moralnym. od takich osób można wymagać więcej.
          czyli - czego byś ode mnie wymagała ?
          i
          skoro jestem taka mądra dlaczego przeszło ci przez głowę w ogóle że może być inaczej ( mam nadzieję, że nie bo jesteś z niego dumna.) - że jestem dumna z męża bydlaka ?

          tak są policjanci i policjanci. w moim mieście na protestach policja nie pałowała spokojnie demonstrujących. zgarnęła natomiast agresywnego typa, który wyzywał protestujące i próbował je atakować nie tylko werbalnie

          a Warszawie policjanci "w cywilu" użyli teleskopowych pałek żeby odganiać kiboli z racami, którzy probowali odbić zatrzymanego przez policję kibola prowokatora. Jakoś NIKT o tym nie wspomina

          ale jak możesz nie zauważać dlaczego i skąd się bierze taka a nie inna opinia o policjantach. brakuje mi tego odniesienia się do obecnej sytuacji.
          Ale do jakiej sytuacji ? Bo jesteśmy w wątku w którym autorka linkuje tekst , który napisała żona policjanta- a który jest świetną przyczyną do śmiechu, lżenia, szydzenia, obrażania. Już nie tylko policjantów ale i żon policjantów. ( zresztą za to mi sie dostaje na forum odkąd pamietam). Do sytuacji ( jesli chodzi ci o protesty-odnosiąłm się w innych wątkach np. o budowie pałki teleskopowej)

          poddajesz w wątpliwość, że Twój mąż policjant jest dobrym człowiekiem, który broni obywateli a nie kaczora. naprawdę tego nie widzisz?

          Nie widzę i nie wiem o co ci chodzi. Poddaję w wątpliwość moją "wiarygodność" jako człowieka mądrego a męża jako człowieka dobrego bo w wątku na inny temat nie wypowiadam się na temat protestów ? Wpis z fb jest o codzienności żon mundurowych..

          A tak ode mnie- niebieskie środowisko w ogromnej większości jest przeciw PiS. A wiesz, co powiedział mi mój co by było gdyby dostali rozkaz mobilizacji, wyjścia na ulicę i zgarniania obywateli ? Ups..nie dogoniliby ich...
          To tak pod przemyślenie - i przede wszystkim na zrozumienie, że NIE MOZEMY dac sie jako społeczeństwo dalej dzielic,.,
            • brenya78 Re: Żona policjanta 26.11.20, 22:58
              "Ale że trzeba zrozumieć tych pałujących, gazujących, nachodzących dzieci, legitymujących, zastraszających w imię utrzymania wspólnoty?"

              Naprawdę masz aż taki mały rozumek, że TO wydedukowałas z wypowiedzi Wapahy?
                    • kornelia_sowa Re: Żona policjanta 27.11.20, 09:33
                      Konkretnie, to dostajecie palpitacji jak ktoś w wątku o edukacji napisze coś złego na nauczyciela -bo "tylko idiota wrzuca wszystkich do jednego wora", ale już nie dociera , ze
                      - nie wszyscy pałują
                      -nie wszyscy gazują
                      -nie wszyscy wywożą
                      --ba, sa tacy co nigdy na żadnej manifestacji nie byli bo zajmują się zgoła czym innym

                      Dociera czy za trudne?
                      Więc naprawdę idiotyczne jest oczekiwanie że wszystkie żony wszytkim policjantów maja się wstydzić

                      Powiem ci więcej mia- nie wszyscy księza to pedofile

                      No, ale wg etyki ematki- tylko nauczycieli nie wolno wrzucac do jednego wora- policjantów, księzy i jeszcze parę grup zawodowych powiedzmy- owszem
                      • kornelia_sowa Re: Żona policjanta 27.11.20, 09:41
                        W niedzielę w sąsiednim powiecie wszysycy :policja i mieszkańcy szukali 18 latka, który miał myśli samobójcze. Wyszedł z domu, pożegnał się na FB wpisując datęurodzin i niedzielną jako śmierci.

                        Odnalazl go policjant. Nie miał tego dnia służby, jechał na wycieczke z rodziną, ale zawrócił i włączył się w poszukiwania.
                        Odnalazł chłopca włąsnie on

                        Jego żona powinna sie wstydzić mia mia czy nie?


                        Może powinna- głupi misio o małym rozumku poszedł szukać dzieciaka, który chcial się zabić zamiast łazić z rodziną na spacerze.


                        Oby nigdy twoje dziecko lub bliski nie potrzebowali pomocy policji bo różnie może być
                      • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 09:42
                        To niechże zranione w swoich uczuciach żony dobrych policjantów powiedzą: hola, nie wszyscy policjanci to chuje, a ci porządni wstydzą się za kolegów, pamiętajcie o tym. Nie, ale o e wolą popełniać emocjonalne odezwy
                        odezwy w stylu kartki z pamiętnika, obrażać protestujące i wstawiac głodne kawałki o Dzielnych Misiach, którzy 16 godzin na dobę... Podczas gdy wy w ciepłych łóżkach... I
                        i nie dzwońcie na Policję, jak będziecie...
                        Taka retoryka jest trochę żenująca i na pewno przeciwskuteczna, natomiast sugestie (padły i tu!) , o prowokujących dzielnych funkcjonariuszy pieniaczkach - to już ohyda.

                        A, i z tego co wiem nauczyciele nikogo nie pobili. Mała różnica, a jednak czyni porównanie nieuprawnionym.
                        • kornelia_sowa Re: Żona policjanta 27.11.20, 09:51
                          Nie zrozumiałaś- nikt nie porównuje nauczycieli do policjantów.
                          Wydawało mi się dość proste, ale jednak musze doprecyzować

                          Poównywałam jedynie zasady etyczne ematki, która twierdzi, zę nauczycieli nie wolno wszystkich wrzucac do jednego wora, a policjantów, księzy to już można

                          Albo się stosuje zasade odpowiedzialności zbiorowej albo nie.
                          Niech się zdecydują.

                          Stosowanie jej do wybranych grup (własnych antypatii jest IMO głupsze niż stosowanie jej w ogóle)

                          Odezwy są albo prawdziwe albo pisze je dziennikarzyna udający zonę policjanta. To raz.
                          Dwa, wydaje mi się za wapaha właśnie to napisała- że nie wszyscy policjanci to h..je

                          • iwles Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:04

                            "Poównywałam jedynie zasady etyczne ematki, która twierdzi, zę nauczycieli nie wolno wszystkich wrzucac do jednego wora, a policjantów, księzy to już można"


                            Ponieważ to cała formacja policji jest na usługach partii rządzącej, zrobili z policjantów władzę wykonawczą, swoją prawą rękę. Nie dotyczy to tylko kilku konkretnych policjantów, znanych z imienia i nazwiska.
                            Jeśli chodzi o nauczycieli - to raczej wiesz KTÓRY nauczyciel jest złym nauczycielem i źle traktuje dzieci.
                            Ot - taka różnica.
                            • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:15
                              Ale bez żadnego problemu mogę przyznać, że żal mi porządnych ludzi, którzy w antyspołecznych akcjach policji bezpośrednio nie uczestniczą i ich osobiście nie popierają. Chciałbym, żeby byli na tyle moralnie niezłomni (i finansowo zabezpieczeni) żeby honorowo oddać legitymację. Żal mi też, że przez trzydzieści lat odbudowywane społeczne zaufanie i szacunek do służb porządkowych właśnie poszedł się gwizdać.
                              Nie wszyscy księża są źli, ale Kościół jako całość jest moralnym bankrutem. Przykro mi wobec wszystkich, którzy cenią swojego wikariusza, ale istnieje coś takiego jak publiczny wizerunek instytucji i sorry, ale nie ma co zbierać.
                        • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:27
                          "To niechże zranione w swoich uczuciach żony dobrych policjantów powiedzą: hola, nie wszyscy policjanci to chuje, a ci porządni wstydzą się za kolegów, pamiętajcie o tym"

                          Naprawdę trzeba ci to powiedzieć żebyś wiedziała???

                          "Nie, ale o e wolą popełniać emocjonalne odezwy
                          odezwy w stylu kartki z pamiętnika, obrażać protestujące i wstawiac głodne kawałki o Dzielnych Misiach, którzy 16 godzin na dobę... Podczas gdy wy w ciepłych łóżkach"

                          Nie przyszło ci do głowy że taki człowiek może być zwyczajnie rozgoryczony? Próbuje być profesjonalista, a ktoś mu pluje w twarz bo go utożsamia z kimś innym? I żona o tym piszę?
                            • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:41
                              "Nie, mi nie też niczego mówić, a już na pewno nie zasuwać mi bajeczek o biednym Nim, który w spiekocie i mrozie."

                              No to skoro nie trzeba ci mówić to czego nie rozumiesz?
                              Tak cię boli ta spiekota i mróz? To idź sama i zobacz jak to jest. Ja jestem sobie w stanie wyobrazić jaka to ciężka praca. A ty? Potrafisz tylko drwić?
                              Dokładnie rozumiem ta żonę. I rozumiem dobrze jej rozgoryczenie. Mam podobną sytuację w domu. Czytam od lat o spisku big pharmy i naukowcach dążących do zabicia jak największej liczby ludzi szczepionkami, lekami, zarabianiu kasy itp. i nieustannie zgrzyta mi to z nocami i weekendami mojego partnera w robocie, wyjazdami w rejony gdzie panuje np. ebola, marnymi zarobkami i poświęceniami jakie muszę robić ja i moje dziecko żeby on mógł pracować i górnolotne mówiąc ratować świat. I też jestem rozgoryczona gdy koleżanka mojego partnera zostaje opluta przed instytutem przez świra który uważa że Corona to jej wina. I ich wszystkich wina (także mojego partnera). A dziewczyna właśnie wyszła po 36h w labie, pracując nad projektem związanym z uzyskaniem szczepionki. Wiesz co? Ona też przeplakała swoje w domu. Prawda że żałosne?
                              A ty idziesz tym samym trybem.
                                • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:55
                                  "egzaltacja śmieszy mnie i odpycha."

                                  Egzaltacja na szczescie jeszcze nikomu nie zaszkodzila. Wiec wyluzuj, napij sie wody i ochlon. I pomysl, co dziewczyna chciala przekazac, zamiast sie rzucac jak rotweiler.
                                  • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 11:01
                                    brenya78 napisała:

                                    > "egzaltacja śmieszy mnie i odpycha."
                                    >
                                    > Egzaltacja na szczescie jeszcze nikomu nie zaszkodzila. Wiec wyluzuj, napij sie
                                    > wody i ochlon. I pomysl, co dziewczyna chciala przekazac, zamiast sie rzucac j
                                    > ak rotweiler.

                                    Słońce, w żadnym momencie tej dyskusji nie poczułam się ani trochę zdenerwowana😁.
                                    A egzaltacja owszem, bywa szkodliwa, głównie dla egzaltantów, ale bywa😁.
                                    Rotweiler w twoich ustach też mnie ucieszył😂
                                    • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 11:03
                                      "Słońce, w żadnym momencie tej dyskusji nie poczułam się ani trochę zdenerwowana😁."

                                      Gdybys byla zdenerwowana to przynajmniej tlumaczyloby to czemu usilnie nie potrafisz zrozumiec o czym ta zona policjanta pisala. A tak to chyba albo zla wola, albo glupota, innego tlumaczenia nie widze.
                            • 3-mamuska Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:51
                              potworia116 napisała:

                              > Nie, mi nie też niczego mówić, a już na pewno nie zasuwać mi bajeczek o biednym
                              > Nim, który w spiekocie i mrozie.

                              Nie? Ty sobie w nocy spisz w ciepłym łóżku a oni jadą do wypadku.
                              Weź się puknij w głowę.

                              Ja mam szacunek i podziw do lekarzy policjantów i strażaków. Robią to czego wielu wielu nie chce robić.
                              Podziwiam tez nauczycieli którzy w tych czasach chcą pracować z młodzieżą.

                              Może wybrali takie zawody, ale nikt nie wybrał opluwania szydzenia czy braku szacunku.
                              A w pl zawsze było ze policja to psy. Społeczeństwo nie ma szacunku ,bo jest nauczone jest krętactwa oszukiwania i maja nerwy ze policja łapie.
                              Od wsiadania po alko za kółko ,po wywóz śmieci w lasy. Gdyby ludzie żyli zgodnie z przepisami nie reagowałoby tak na policję.

                              Ciekawe ze dla ciemnoskórych trzeba mieć szacunek ,bo powinno się szanować każda osobę na świecie ale ze względu na zawód można obrażać.

                              Widać właśnie jak panie które chcą tolerancji szacunku wyboru nie maja jej dla innych.
                          • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:40
                            To człowiek źle identyfikuje obiekt rozgoryczenia. Niech ma pretensje do kumpli, że za ich sprawą formacja straciła twarz i zaufanie społeczne. Do przełożonych niech się uda ze swoim rozgoryczeniem. Do uberfürera z Żoliborza.

                            • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:43
                              "To człowiek źle identyfikuje obiekt rozgoryczenia."

                              Ja myślę że on identyfikuje ten obiekt z tymi ktore jego osobiście opluly i wyzwaly od psów. Uważasz że kłamie?
                                • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:51
                                  "Już napisałam, że identyfikuje źle. Czegoś nie zrozumiałaś?"

                                  Skoro idendyfikuje z tym kto go osobiscie oplul i wyzwal, to chyba jednak dobrze identyfikuje.
                                  Rozumiem, ze jak Ciebie ktos opluje i wyzwie to skierujesz swoje zale do kogos innego?
                                  • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:57
                                    Skoro go tam nie było, to kto go opluł?
                                    Skoro nie opluto go osobiście, to dlaczego bierze osobiście pretensje, kierowane ogólnie do formacji?
                                    Skoro się nie identyfikuje z formacją, to dlaczego jeszcze w niej jest?
                                    Jasne, łatwiej się wylewać gorzkie żale na protstujące kobiety, niż postawić się przełożonym.
                                    • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 11:01
                                      "Skoro go tam nie było, to kto go opluł?"

                                      Gdzie wyczytalas, ze go tam nie bylo??? Uwazasz, ze plucie i wyzywanie od psow mu sie przysnilo?

                                      "Skoro się nie identyfikuje z formacją, to dlaczego jeszcze w niej jest?"

                                      Bo formacja to nie kilka czarnych owcy, potrafisz zrozumiec?!
                        • 3-mamuska Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:39
                          potworia116 napisała:

                          > To niechże zranione w swoich uczuciach żony dobrych policjantów powiedzą: hola,
                          > nie wszyscy policjanci to chuje, a ci porządni wstydzą się za kolegów, pamięta
                          > jcie o tym. Nie, ale o e wolą popełniać emocjonalne odezwy
                          > odezwy w stylu kartki z pamiętnika, obrażać protestujące i wstawiac głodne kawa
                          > łki o Dzielnych Misiach, którzy 16 godzin na dobę... Podczas gdy wy w ciepłych
                          > łóżkach... I
                          > i nie dzwońcie na Policję, jak będziecie...
                          > Taka retoryka jest trochę żenująca i na pewno przeciwskuteczna, natomiast suges
                          > tie (padły i tu!) , o prowokujących dzielnych funkcjonariuszy pieniaczkach - to
                          > już ohyda.
                          >
                          > A, i z tego co wiem nauczyciele nikogo nie pobili. Mała różnica, a jednak czyni
                          > porównanie nieuprawnionym.

                          Nie ?moja nauczyciela w podstawówce biła dzieci książkami w głowę zeszytami ,nie jeden zeszyty w tym czasie podarła. Uczyła historii.

                          Pani od muzyki ze złości spóźniła mi zamykanie fortepianu na palce ,bo się pomyliłam. Potem tłumaczyła ze to niechcący.


                          ŻONY PRZECIEŻ PISZĄ. Tylko wtedy to one są wyzywane.
                          • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:45
                            Żony, cytowane w tym wątku piszą agresywne i rzewne historyjki o plwocinach, nocach nieprzespanych w służbie Ojczyzny i społeczeństwa, pieniaczkach, które jeszcze będą skamleć o pomoc.
                            Nie jest to zaproszenie do rozmowy o współodpowiedzialności, które by się chciało przyjąć.
                            • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 10:50
                              "Nie jest to zaproszenie do rozmowy o współodpowiedzialności, które by się chciało przyjąć."

                              Dlaczego uwazasz, ze to one powinny sypac glowe popiolem z powodu zachowania kogos innego, czyjegos meza? Ty tez tak sie bijesz w piersi za czarne owce ze srodowiska w ktorym sama pracujesz, albo w ktorym pracuje twoj maz?
            • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 16:40
              Nie potrafie poważnie z dyskutować z kimś kto ma założoną tezę, intencje i prześmiewcze podejście
              Zresztą -moje zdanie znasz-podobnie jak ja twoje
              Cokolwiek by się nie napisało- zawsze bedzie odebrane źle
              • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 16:44
                Tak, wiem jestes ofiara hejtu, ty i twoj biedny misio-bohater. Otoz zapewniam cie, ze jakby mundurowi solidarnie zastrajkowali, to wladza by im guzik zrobila. Ale to trzeba miec jaja i sumienie. A male tchorze porafia tylko zapewnuac zony, ze w razie czego beda symulowac represje wobec strajkujacych... Jestes zenujaca, twoj misio tez. Ile bys nie splodzila lzawych i agresywnych postow w temacie, to tego nie zmienisz.
                • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 16:55
                  Widze ze rozmawiasz sama ze sobą i wkładasz mi w usta -po raz kolejny- słowa których nie powiedziałam, nie po raz pierwszy ze mną- znam tę taktykę od dawna i jedyne uczucia jakie we mnie budzi to politowanie i zażenowanie
                • nenia1 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:07
                  fornita111 napisała:

                  > Tak, wiem jestes ofiara hejtu, ty i twoj biedny misio-bohater. Otoz zapewniam c
                  > ie, ze jakby mundurowi solidarnie zastrajkowali, to wladza by im guzik zrobila.


                  Zapewniam cię, że gdyby ta rzesza pyszczących na forum, na facebooku i ogólnie w internecie wyszła
                  na ulicę lub chociaż poszła na wybory tej władzy już dawno by tu nie było.
                  Ale najłatwiej przerzucać coś na innych i kolejny wąteczek w których chodzi się w glorii chwały.
                    • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:24
                      I piszac "od poczatku" mam na mysli protesty, kiedy Szydlo nie publikowala orzeczenia TK (tego prawdziwego trybunalu) a nie te obecne. Bylam na czarnych protestach, na teczowych, przelewam kase i robie co moge. Od lat. I jestem z tego dumna. A ty jestes mala hejtereczka, walaca na oslep- i najczesciej niecelnie.
                      • nenia1 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:32
                        fornita111 napisała:

                        > I piszac "od poczatku" mam na mysli protesty, kiedy Szydlo nie publikowala orze
                        > czenia TK (tego prawdziwego trybunalu) a nie te obecne. Bylam na czarnych prote
                        > stach, na teczowych, przelewam kase i robie co moge. Od lat. I jestem z tego du
                        > mna. A ty jestes mala hejtereczka, walaca na oslep- i najczesciej niecelnie.

                        Słonko, no i co z tego, że byłaś, ja też byłam, i też już od czarnych parasolek, ale większość nie chodzi i możemy sobie łączyć innych w dowolne zbiory i walić w nich jak bęben, jak to lubisz robić by wznieść się ponad wszystkich, ale i tak dalej i ja i ty nie jesteśmy skuteczne jak widać, więc już się nie nadymaj bo w końcu pękniesz.

                          • nenia1 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:48
                            Będę sobie chodzić i pisać gdzie chcę, i twojej zgody na nic nie potrzebuję. To otwarte forum i jak ci się nie podobają zasady załóż swoje własne, tam będziesz rządzić. Widzę, że zapadło w pamięć i uraziło "popuszczanie" wątłe i wrażliwego ego jak u większości agresywnych pańć.
                      • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 17:34
                        Fajnie, ze chodzisz na protesty, ale to nie zmienia faktu, ze twoj maz jest pisowskim slugusem. Jeszcze go w tym utwierdzasz swoja duma. Taka sytuacja, jakbym ja miala meza katechete, protestujac przeciwko temu co Kosciol wyczynia. No kuswa sa jakies granice hipokryzji i celowej slepoty. A moze i nie ma.
                        • brenya78 Re: Żona policjanta 27.11.20, 18:07
                          "Fajnie, ze chodzisz na protesty, ale to nie zmienia faktu, ze twoj maz jest pisowskim slugusem"

                          Gdy myślisz że już nic bardziej absurdalnego w internetach nie zobaczysz.

                          Czy ty rozumiesz głupia dzido, że obrażasz cała przeogromną grupę normalnych ludzi i ich rodzin pracujących w policji?? Naprawdę rozumu ci nie starcza na tyle żeby tak kurwa nie generalizować jak to robisz tu? Wiesz że ty jesteś gorsza od Kaczora? On tak właśnie gardzi całymi grupami ludzi. Robisz dokładnie to samo.
                          • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 18:13
                            Jak na prawackiego trolla cos jestes zbyt kulturalna. "Glupia dzida"? Mowi sie: agresywna kurewka, ewentualnie: holota z ssmanska szmata na twarzy. A wapaha jakby miala trzy szare komorki, to by jej dalo sporo do myslenia, kto jej w tym watku broni...
                            • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 18:15
                              1.Nie potrzebuje niczyjej obrony'
                              2. Jakoś wiecej osób próbuje ci zwrócić uwagę bredzisz. Ale spoko. Pisałam Ci już kiedyś, że bardzo ci współczuję. Jesteś skrzywdzona, przesiąknięta nienawiścią , biedna istotka.
                              • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 18:19
                                Oooo... a tobie ile osob pisze mniej wiecej to samo co ja- w tym watku? I przede wszystkim: jakie nicki? Bo tak sie sklada, ze nie trolle. Pomysl, pomysl... Na potworie tez juz zaczelas po swojemu pluc, bo tez niewygodna prawde pisze. Nie ona jedna, nie ja jedna.
                                  • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 18:24
                                    Mozesz na mnie sie skupic, jesli ci to pomoze udawac, ze nie rozumiesz co inni ludzie w tym watku pisza. Spoko. Juz sobie ladnie ucieklas od glownego tematu w personalne nawalanki. Bo rzewne pierdolety nikogo nie przekonaly, to trzeba zmienic taktyke tongue_out
                                  • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 18:59
                                    Wiesz, Wapaha, ja bym nawet przeszła do porządku dziennego nad twoim pierwszym postem w tym wątku, bo wiadomo, że człowiek w emocjach popełnia różne retoryczne wyskoki.
                                    Ale ty tylko udajesz, że chcesz rozmawiać,
                                    nie chcesz podjąć niewygodnej kwestii, dlaczego wśród zawodów społecznego zaufania i służb mundurowych odpowiedzialność rozkłada się inaczej niż wśród innych grup zawodowych.
                                    (Nie wspominając o tym, że jakakolwiek sensowna rozmowa w dyskusji zdominowanej przez jazgot Bredzi i tej drugiej tytanki intelektu, 3 mamuski jest rzeczywiście mocno utrudniona.)

                                    • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 19:18
                                      Ale ty tylko udajesz, że chcesz rozmawiać,
                                      nie chcesz podjąć niewygodnej kwestii, dlaczego wśród zawodów społecznego zaufania i służb mundurowych odpowiedzialność rozkłada się inaczej niż wśród innych grup zawodowych


                                      Ależ proszę, dyskutujmy. Jestem otwarta na dyskusje- bo niżej wylałaś na mnie masę szamba . To ma być zachęta do dyskusji ? Taką masz metodę ?
                                      Jak na osoby praworządne, uczciwe, walczące o prawa człowieka macie w sobie strasznie dużo agresji, nienawiści- że o braku kultury w ogóle nie wspomne
                                      • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 19:33
                                        Wylalam masę szamba? Co masz konkretnie na myśli? Obśmiałam retorykę twojego pierwszego wpisu - z niespaniem po nocach, nie dzwonieniem po pomoc, plwocinami, które twój mąż z naszych ust. Nawet nieszczególnie musialam się wysilać, wystarczyly cytaty. Musisz zdawać sobie sprawę, że ta wypowiedź była na granicy autoparodii.
                                        • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 21:09
                                          Wiesz, nic nie poradzę, że tak odbierasz świat- czy szydzisz ze mnie czy z innych- nie jest ci to obce bo dobrze ci idzie. Jeśli nie zrozumiałaś przekazu- celowo napisanego w taki właśnie sposób - to nic na to nie poradzę. To nie ty wstajesz w nocy jak twój mąż ma alarm i pomagasz mu się zebrać by wyszedł jak najszybciej , a potem się martwisz czy wróci, to nie ty drżysz gdy kolejny raz zatrzymuje bandziora, gdy kolejny raz zalicza wojaże po Polsce wysłany to tu to tam, . Jasne, może twój mąż wykonuje inną pracę- może bardziej a może mniej niebezpieczną. Ale nie trzeba mieć wysokiego poziomu wyobraźni i empatii by pojąć, że to specyficzna służba, ze specyficznymi wymaganiami.

                                          Masz rację, nie wylałaś szamba-fornita tak zalała swoim słowotokiem post że pomyliłam ją z tobą

                                          Ale..Do rzeczy. Więc o czym chcesz podyskutowac ?
                                          • iwles Re: Żona policjanta 27.11.20, 21:49

                                            Cały wątek jest o tym, że te akcje i alarmy to niekoniecznie po to, żeby łapać bandytów, ale też i po to, aby udupić pokojowe manifestacje kobiet, które walczą o swoje prawa, twoje, wapaha, prawa, prawa twoich dzieci i wnuków.
                                            Nie zgrzyta ci to?
                                            • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 22:21
                                              iwles napisała:

                                              >
                                              > Cały wątek jest o tym, że te akcje i alarmy to niekoniecznie po to, żeby łapać
                                              > bandytów, ale też i po to, aby udupić pokojowe manifestacje kobiet, które walcz
                                              > ą o swoje prawa, twoje, wapaha, prawa, prawa twoich dzieci i wnuków.
                                              > Nie zgrzyta ci to?
                                              >
                                              >
                                              o kolejna, która lepiej wie jakie to są alarmy i po co - zejdz na ziemię i spójrz poza czubek własnego nosa, poza protestami tez ciągle toczy się życie, dochodzi do przestępstw, nadużć, kradzieży,gwałtów, porwań. Świat się nie zatrzymał w stolicy - i nie patrzy w raz z okiem kamer na to co się dzieje ( swoją drogą widziałaś pełne filmiki z protestów ? nie te poucinanie scenki na jutubie ukazujące cyt" cywili pałujących niewinnych ludzi ( tymczasem byli to policjanci w cywili którzy odseprarowali kiboli od kobiet i wpierdol obskoczył kibol który rzucił racę i chciał odbić kumpla )
                                              Faktem jest, że pierwsze prostesty kobiet były OCHRANIANE przez Policję
                                              FAKTEM jest, że na ostatnich prostestach policja użyła śpb wobec kiboli z racami
                                              Faktem jest, że legitymowano osoby - zgodnie z uprawnieniami. W Polsce w ogóle sam fakt, że policja legitymuje uznawany jest za zamach na wolność. Wzbudza dzikie emocje, agresję , pyskówki i ubliżanie policjantowi a potem zdziwienie że doszło do zatrzymania
                                              Faktem jest , że zatrzymano osoby ( nie wiem jakie-kogo-za co - może się tego dowiemy-ponoć dużo prawników działa charytatywnie i pomaga zatrzymanym osobom- czekam więc aż zostaną ujawnione wszystkie okoliczności
                                              Faktem jest, że poza policjantami na ostatnim marszu byli pracownicy boa - co jest w ogóle...kuriozalne ( użycie takich służb)
                                              Faktem jest, że w Polsce dzieje się źle a będzie jeszcze gorzej
                                              JEŻELI ktokolwiek nadużył władzy, skrzywdził niewinną osobę, -powinien zostać ukarany. Ale za cholerę nie zrozumieć dlaczego żądacie by ukarani byli WSZYSCY mundurowi, rzucili legitymacje i poszli do innej pracy
                                              • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 22:38
                                                O i teraz nasza kochana mila wapaha mowi prawie jak rzecznik stolecznej policji. I to jest wielkie klamstwo ( zeby nie napisac sur..synstwo). A ludziom jest obojetne, czy ty w nie wierzysz, czy sciemniasz z premedytacja. Wszyscy widzieli policjantow, ktorzy zapukali do drzwi 14latka za to, ze udostepnil info o protescie. I wszyscy widzielismy co policjanci wyczyniali (nie raz!) z Katarzyna Augustynek, znana jako Polska Babcia. I ta krucha dziewczyne, ktora policjanci ciagneli za samo stanie z transparentem i... wiesz co, szkoda czasu na wymienianie, tych spraw jest multum. Policja nie ochrania protestujacych kobiet, policja je czesto zastrasza. Tej policji blizej do bialoruskich siepaczy, niz strozow prawa cywilizowanych krajow.
                                                • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 22:49
                                                  I to jest wielkie klamstwo ( zeby nie napisac sur..synstwo)

                                                  CO? Napisz CO ?
                                                  Bo ty gadasz jakbys lekcje propagandy pobierała u Kaczafiego . Pisz konkretny -a nie rzucasz hasełka i tak samo jak on używasz górnolotnych sformułowań,. WSZYCY !! WidzielisMY .- ochłoń bo własne nieszczęście za bardzo ci bielmem oczy przysłania. Bo ja opisuję konkretne sytuacje na proteście kobiet , odnosze się do tekstów o pałowaniu i gazowaniu a ty podajesz 3 inne przykłady (naganne, a jakże) w którym nie ma ani pały ani gazu
                                                  Jesli kto nie stosuje się do wezwania opuszczenia danego miejsca ( babcia, krucha dziewczyna) jeżeli stawia opór funkcjonariuszom to co mają zrobić ? klęknąć ? poprosić o odejście ? zacząć się modlić żeby bóg sprawił żeby odeszły ?

                                                  Policja nie ochrania protestujacych kobiet, policja je czesto zastrasza.

                                                  Jasne, nawet jeszcze dzisiaj prawnik stojący po stronie kobiet mówi że wcześniej stali po stronie kobiet ale ostatnio cos się zmieniło , może znaleźc pewnie nagranie bo to było na tvn popołudniu, do 19 jakoś. Ale ty wiesz coś innego. Kobiety na stronach fb Dziewuch pisały o policji dobrze, zamieszczały zdjęcia, chwaliły ,klaskały, dzieciak z hasłem i błyskawica został posadzony przez policjanta na jego motorze ale Fornita i Wszyscy oni widzą coś innego. Życie nie jest czarne ani białe słonko , nie jest jednowymiarowe aczkolwiek rozumiem że łatwiej ci żyć mając jednego konkretnego wroga. To takie małoskomplikowane.


                                                  Zadasz mi to pytanie czy nie ? -może już zapomniałaś o co chcesz spytać ?
                                                  • fornita111 Re: Żona policjanta 27.11.20, 22:56
                                                    Tak, pisanie konkretnych, prawdziwych przykladow to "propaganda". Tak, dziewuchy i strajk kobiet kochaja policje, protestujacy kochaja policje i wcaleeee sie jej nie boja, wszystko to klamstwa zuej fornitty big_grin rzecznik obywatelski tez klamie, wszyscy sie na policje uwzieli. I dzialaczki i Podhala i dziennikarka... TJA.
                                                  • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 23:03
                                                    A gdzie Twoje pytanie do mnie na które ciągle odmawiam odpowiedzi ?
                                                    Bo ja zadaję ci już chyba 7 czy 8 a ty na zadne z nich nie odpowiedziałaś a rzucasz coraz to nowe propagandowe hasełka
                                          • potworia116 Re: Żona policjanta 27.11.20, 23:30
                                            Spoko, ja też nic nie poradzę, że twoja próba emocjonalnej manipulacji jest toporna i nieskuteczna. Wiem, że robisz to celowo, ale mijasz się z celem, ludzie aż tak naiwni nie są.

                                            To, co odpierdalają policjanci na protestach nie jest ich prywatną sprawą, nie jest ekscesem pojedynczych funkcjonariuszy - stawia pod znakiem zapytania fundementy dzialania tej formacji, stworzonej, żeby nas chronić - nasze obywatelskie bezpieczeństwo, praworządność, podstawy struktur demokratycznych. Jeśli rzecznik policji kłamie w żywe oczy, pozostali policjanci nie piętnują i nie odcinają się od tych działań, to niechże chociaż milczą i wezmą na klatę ludzki gniew. Bo nic mi z deklaratywnej przyzwości pojedynczych policjantów, kiedy Policja jako czwarta władza się skurwiła.

                                            • wapaha Re: Żona policjanta 27.11.20, 23:36
                                              to niechże chociaż milczą i wezmą na klatę ludzki gniew.

                                              to znaczy konkretnie jak ?

                                              kiedy Policja jako czwarta władza się skurwiła

                                              wszystkie 5 władz to robi

                                              stawia pod znakiem zapytania fundementy dzialania tej formacji,

                                              nie ma na forum ani jednej mojej wypowiedzi broniącej formacji


                                              Spoko, ja też nic nie poradzę, że twoja próba emocjonalnej manipulacji jest toporna i nieskuteczna. Wiem, że robisz to celowo, ale mijasz się z celem, ludzie aż tak naiwni nie są.

                                              Byłabym wdzięczna za konkretne napisanie mi, jaki cel ma moja "manipulacja"- bo-zdaje się wiesz coś, czego nie wiem ja