Pokażcie Wasze ulubione drobiazgi z których na co dzień korzystacie, darzycie sentymentem i po prostu lubicie na nie patrzeć. Może mają w bonusie jakąś ciekawą historię?
U mnie filiżanka wygrzebana w sklepie z antykami za całego $1 stała się moją ulubioną na popołudniową kawę. Maskotka kota-będąc na wakacjach i łażąc po lokalnym targu znaleźliśmy dziewczynkę sprzedającą ręcznie robione maskotki, zwierzęta- przepiękne, niestety było wszystko oprócz białego kota. Pokazałam dziewczynce kilka zdjęć mojego i dwa dni później zgłosiłam się po moją maskotkę. Odwzorowana była każda łatka

Pozostałe przedmioty nie mają historii, ale lubię na nie patrzeć.